deodyma Re: Mój chłopak ma Żonę 04.01.07, 22:59 to w zadnym razie nie jest Twoj chlopak. ani Ty nie jestes jego dziewczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
mcbeal28 specjalnie dla malinki_karinki 04.01.07, 23:30 mimo, ze nie jestem rozwódką poczytaj: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24087 Odpowiedz Link Zgłoś
lena186 Re: Mój chłopak ma Żonę 04.01.07, 23:38 Przykro mi, ale uważam Twoją sytuację za chorą. Jesteśmy w podobnym wieku i zastanawiam się czy nie będziesz tego kiedyś żałować kiedy już będziesz dojrzalsza i sama będziesz miała może męża, może dzieci...Prawdopodobnie jesteś szczęśliwa, podekscytowana i ten związek jest fascynujący, ale wasza fascynacja może spowodować cierpienie innych osób..Czy naprawdę chcesz żeby to dziecko opowiadało znajomym za paręnaście lat, że ojciec to ch..j i wziął sobie kiedyś dwudziestolatkę na boku? Zawsze są dwie strony medalu ale tu ewidetnie rozpad rodziny z Twojej winy wisi w powietrzu... Odpowiedz Link Zgłoś
the.better.man Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 01:26 A co będzie za 15 lat? Nie wiem w ogóle jak to sobie wyobrażasz, jak można sie wpieprzyć w czyiś związek, dobra jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
malinka_karinka Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 18:14 Zachowałam szacunek. Nie czuję sie psychicznie zle po tym wszystkim. Nigdy nikogo nie kłamałam w tej sprawie. Nawet mamie powiedziałam, że spotykam się z żonatym. Nie była zachwycona, ale wiele nie krzyczała- wie, ze juz od 3 lat nikt na mnie nie wpłynie, bo jestem uparta. I mieszkam od 4 lat sama. Mam doświadczenie "zyciowe"- małe, bo małe, ale w porownaniu do kolezanek nawet strszych ode mnie mieszkających z rodzicami, czuje się o wiele dojrzalsza i silniejsza. Czasami tylko nadochodzą gorsze dni, kiedy muszę sama sobie ze wszystkim radzić. Cieszę sie, ze napisałam na tym forum. Jadłam lunch z Igorem- było bardzo miło- i czułam, że jestem gotowa. Tak też sie stało.. Brak mi słow co czuję.. Odpowiedz Link Zgłoś
ladyblue1 Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 15:24 Moja rada - poczytaj posty Kotulli ("mój mąż się zakochał"), zobacz, jak to wyglada od strony - jak to nazywacie - "fabryki". Odpowiedz Link Zgłoś
malinka_karinka Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 16:29 A kto nie jest rozgrzany po łóżkowych czułościach? Nie wygladam jak Ty- jak znoszony garnitur- Igor mowi ze mam sliczne rumience. Ale nie chce byc juz dla Ciebie mie miła, bo to nie moja klasa. Powtorze jeszcze raz, ze nier zwiazalam sie wlasnie dlatego, ze mial rodzine. Zawsze unikałam takich mężczyzn, az w koncu sama się bardzo zakochałam, a resztę troche znacie. Może się kiedys zemści, ale na razie mam 20 lat i przez minimum nastepnych 10 lat nie zamierzam zakladać rodziny.. Przykro mi bardzo, ze tak się stało. Teraz wiem naprawde jak to jest, i drugi raz na pewno nie bede sie spotykac z zonatym.. Aczkolwiek wszystkie nasze cudowne chwile, kolorowe jak koraliki, zachowam na zawsze w pudeleczku i będę do nich wracać. Niczego nie żałuję. Odpowiedz Link Zgłoś
wytrwala Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 16:34 oh fakt, nie twoja liga, ty nie jestes niemila, jestes az tak mila ze siagasz majtki :) a te koraliki to moze jego dziecku dasz, przynajmniej tyle. Dobrze ze ,,zrozumialas swoj blad" chociaz czytajac twoje posty jakos tego nie czuje (nie wiem dlaczego). Pozdrawiam i sie zegnam bo nie mam zamiaru juz w ten watek wchodzic, jakos mnie to mierzi jak o takich dziewuchach mysle. Pozdrawiam jeszcze raz ;] Odpowiedz Link Zgłoś
wytrwala Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 16:36 oh jeszcze moze dopisze, ze nie wygladam jak znoszony garnitur, jestem prawie pewna ze jestem atrakcyjniejsza od ciebie - nie dosc, ze ,,wygladam" to jeszcze sie szanuje. Odpowiedz Link Zgłoś
malinka_karinka Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 17:24 Wytrwała- na pewno mnie obrazisz tekstami o dziewuchach, bo zwyczajnie nie masz bladnego pojęcia jaka jestem. Moze Ty wiesz cos na ten temat, albo Twoje kolezanki są takie- abys miała iluzionistyczne poczucie "lepszości". Ja nie lubie tanich półśrodków, tylko mierze ponad cel. Związek z żonatym nie ma tu nic wspólnego, ani tym bardziej czy przez to się szanuje. Aż taka pruderyjna jesteś, że sięgasz stereotypow? Nie stać Cie na nic więcej. Atakujesz mnie tylko tanimi wyzwiskami. Ja taniości nie lubie pod kazdym wzgledem- więc oszczedz sobie. Ciekawe czy bylabys taka mocna twarzą w twarz? To Ty sie nie szanujesz, skoro potrafisz bez uzasadnienia pisac do nieznanej osoby takie teksty- Jung duzo mówi na ten temat :-] Koniec koncow naprawde nie chcę z Toba polemizowac. Zacząl sie wknd- więcej luzu ;] PANIUSIU- jestes blisko- interesuje sie naukami humanistycznymi, ale studiuję biochemię :p Pozdrawiam ciepło :) Odpowiedz Link Zgłoś
wytrwala Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 17:55 nie ja nie siegam stereotypow, ja nie moge zrozumiec jak mozna zadawac sie z zonatym facetem, ktory jest ojcem malutkiego dzieciaczka - jak mozna krasc meza zonie i ojca dziecku. Pisz sobie co chcesz ale sie brzydze takim czyms i zadne twoje gornolotne mierzenie ponad cel (w co wierze, bo jesli chodzi o ten twoj ,,zwiazek" to tutaj z celem sie minelas) nie przekona mnie do tego, ze wszyscy zasluguja na szacunek. Odpowiedz Link Zgłoś
malinka_karinka Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 15:50 Przykro mi, że część z Was tak wrogo zareagowała. Ale to jest forum i kazdy ma do tego prawo. Nie szukam apropaty, czy usprawiedliwienia dla związku w którym jestem. Igor jest moim chłopakiem- przykro mi Panie Meżatki- ale czasami Wasi mezowie kochaja "na boku"- mlode, piekne, atrakcyjne, mądre kobiety. Spędzaja z nimi kazda wolna chwile, trzymaja za rączkę i przede wszystkim trkatuja jak PARTNERA- a Wy nie macie bladego pojęcia, albo mało argumentów po Waszej stronie, aby z tym wygrac. Boicie sie wiec atakujecie. Teraz jestem cynicza. Szpilka za szpilke. Bardzo wazne- nie chodzi tu o łóżko- w ktorym nota bene- jest przekosmicznie. Na tyle jestem wybredna, ze nie spotykam sie z byle kim, i nie chce byc z kimś, bo boję się byc sama. Na tyle jestem dojrzalą i samodzielną osobą, że nikt nie moze mną sterować. Moje pytanie oscyluje, w zakresie: Jak zdobyc siłę na rozstanie, wytłumaczyć dobrze sobie i Igorowi- że to definitywny koniec. Kiedys mnoge żałowac, ze tak wielkim problemem było dla mnie zakonczenie tej znajomosci- dla Was jest infantylne. Odpowiedz Link Zgłoś
wytrwala Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 15:57 ale dlaczego chcesz to konczyc? z tego co piszesz mozna zrozumiec, ze nie dlatego iz to jest zonaty i dzieciaty facet, ale ze nie mozesz wygrac w totka? ;] i prosze, nie mow, ze ten facet nie jest byle kim.... jestescie oboje ;] Odpowiedz Link Zgłoś
malinka_karinka Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 16:15 WYTRWAŁA- przykro mi z twojego powodu, Musisz byc bardzo zakompleksiona i wygladac jak dziesiaty garnitur. Lotto- to była dygresja (przykro ze nie masz poczucia rytmu). Jestem realistka i mam swoje cele. Nie chcę być z kimś, kogo nie mogę miec całego; egoistką i w tej chwili nie zamierzam się ukrywac. Mam w nosie wszystkie zdradzone zony. Ważne aby mi było dobrze. Nikt się nade mną rozczula, więc czemu ja mam byc wyruzumiala, na taryfie ulgowej. Koniec. Teraz bede atrakcyjna jedzą. Co mi tam! Mogę tak napisać skro 3/4 z Was tak odgornie mnie potraktowało. Odpowiedz Link Zgłoś
wytrwala Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 16:19 malinka jak dziesiaty garnitur to chyba ty wygladasz na skutek lozkowych akrobacji z zonatym i dzieciatym ;] Odpowiedz Link Zgłoś
panisiusia Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 17:00 >Lotto- to była dygresja (przykro ze nie masz poczucia rytmu) Czyżby studentka polonistyki?:DDDDDDDDDD Ale się dziewcze zna.... Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Zdecyduj się na wyjazd 05.01.07, 17:40 Niekoniecznie za granicę , może zdecyduj się na jakieś ciekawe studia w innym mieście. Będzie Ci łatwiej nie spotykać się z Igorem, spojrzeć na swoje uczucia z dystaansu. Może się też okazać, że wcale nie będziecie do siebie tak bardzo tęsknnić, jak to ci się teraz wydaje. Spróbuj wybrać siebie - i swoje dobro, a nie jego wygodę. Powiedz sobie, że zasługujesz na kogoś kim się nie będziesz dzielić. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 19:08 > Igor jest moim chłopakiem On nie jest Twoim chłopakiem. Ty jesteś jego kochanką. Nic ponadto. > ale czasami Wasi mezowie kochaja "na boku"- > mlode, piekne, atrakcyjne, mądre kobiety Kochać i może i kochają. Ale z nimi nie sypiają. Bo gdy już taka do łóżka z żonatym zacznie łazić to pryska mit o jej mądrości. > Na tyle jestem wybredna, ze nie spotykam sie z byle kim Żonaty facet z małym dzieckiem, który sypia z siksą JEST byle kim. Bez względu na to jak bardzo będziesz próbowała zaklinać rzeczywistość. > Na tyle jestem dojrzalą i samodzielną osobą, że nikt nie moze mną sterować. Być może. Ale wszystko co napisałaś w tym wątku temu przeczy. > Moje pytanie oscyluje, w zakresie: Jak zdobyc siłę na > rozstanie, wytłumaczyć dobrze sobie i Igorowi- że to definitywny koniec Po cholere to rozstanie? Przecież tak Ci dobrze? Chcesz sobie coś wytłumaczyć? Póki co próbujesz wszystkich przekonać, że jest "przekosmicznie". Zastanów się dziewczynko nad sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
malinka_karinka Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 16:04 Pragne dodać, że zdaję sobie sprawę z tego, iz ranię żonę, ktora dowiedziała się o mnie. Obecnie jest przekonana, że to skonczona znajomość, ale na pewno ma wątpliwości. Ja nie chcialabym byc na Jej miejscu. Ew. starałabym się zdobyc jeszcze raz męża i wybić mu z głowy druga kobietę (wiem, ze żone bardzo kocha). Mam do Niej nr tel. ale nigdy nie zadzwonie. Zona chciała swego czasu ze mna rozmawiac, ale sie nie zgodzilam. Ułatwiam sprawę, bowiem mam dość dzielenia się Igorem, bo z tego nic nie będzie jeśli nie ruszymy do przodu. Wyjeżdzam ze znajomymi wkrotce na narty, i bede miala dogodny czas, aby oswoic się z nową sytuacją i wracając nie wchodzić "do tej samej rzeki". Odpowiedz Link Zgłoś
wytrwala Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 16:17 ciekawa jestem w jaki sposob wybilabys swojemu mezowi inna kobiete, skoro jest na swiecie wiele takich, jak ty? ;/ nie myslalas wczesniej to teraz masz babo placek ;] tak trudno bylo na samym poczatku dojsc do wniosku, ze w niektorych przypadkach (a w takich szczegolnie) jak to piszesz ,,nic dalej" z tego nie bedzie? Zawsze trzeba troche pokrzywdzic dzieci, zone i czasem, jesli sie zaangazujesz, siebie? I najczesciej najlepiej wychodzi na tym facet - kochanka odprawiona z niczym, bliscy ,,glowy rodziny" psychicznie zmiazdzeni, jedynie ,,mezczyzna", ktory sie naslucha kazan i napatrzy na lzy zony dalej bedzie jadl jej obiadki, bo ona w koncu mu wybaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
panisiusia Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 17:03 >nie wchodzić "do > tej samej rzeki". Sęk właśnie w tym, że nie da się wejść dwa razy do tej samej rzeki. O to chodziło temu panu sprzed kilku tysięcy lat.... Odpowiedz Link Zgłoś
songs1 Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 17:21 hehe. ale ona o tym nie wie, za duzo na solarium chodzila i mozg sie jej spalil (przykro mi, ale jestem tego samego zdania co wiekszosc tutaj). Odpowiedz Link Zgłoś
malinka_karinka Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 17:33 Moje slowo przeci Waszym. Ale to nic. Nie przejmuje sie tanimi tekstami. I nikt nie wmowi mi czegos, czego nie ma. De facto nic tak bardzo nie irytuje czlowieka jak narzucana opinia o kims, ktora nie ma nic wspolnego z prawda, przy czym "atakujacy" upiera sie, ze tak wlasnie jest. Nie jaram sie w solarium na odcien kasztana i nie jestem blondynką. Widze, ze duzo ludzi z prowincji tutaj. Jak tam Wam się zyje? Dzieci dobrze sie chowaja? Co ksiądz mowił na kazaniu? Gdzie na targu tak ładnie się ubralaliście? Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Mój chłopak ma Żonę 06.01.07, 20:39 nie rozumiem. czego w takim razie oczekiwalas zakladajac ten watek? chcialas sie pochwalic, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
knospee Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 17:41 Jestes jeszcze bardzo mlodziutka ale dobro od zla umieja odrozniac juz najmlodsze dzieci.Dobro poczynione i zlo wyrzadzone zawsze do nas wraca.Przykro mi ale zycze Ci abys kiedys znalazla sie w sytuacji jego zony.Wtedy to zrozumiesz.Jego wyrzadzone zlo tez powinno do niego powrocic nawet w dwojnasob poniewaz jest starszy wiekiem[ co POWINNO sie wiazac z wieksza dojrzaloscia zyciowa].Njbardziej czlowieka uczy w zyciu to co sam przezyje i odczuje na wlasnej skorze'. Odpowiedz Link Zgłoś
ankkka_a Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 18:06 Dziewczyno,ja Cie nie potępiam,bo doskonale wiem,jak uroczy potrafia być mężczyzni,jak im na czymś zależy-i niestety jak szybko im to przechodzi... Zwiewaj poki się nie wplątałaś po uszy, pewnie instynktownie zapragniesz mieć z nim dziecko,zeby go zatrzymać, a wtedy on wróci prędziutko do własnej zony... Uwierz mi,wbrew pozorom mężczyzni dość niechętnie się rozwodza, jeśli mają w miarę stabilny dom, nawet jeśli nie kochają juz żony... To będzie jedna z najtrudniejszych decyzji w twoim dorosłym życiu -mimo wszystko-zaciśnij zęby i zostaw go. Pozniej nie bedzie juz jak sie wycofać. Odpowiedz Link Zgłoś
wytrwala Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 18:07 ona przeciez pisze, ze nie zamierza zakladac rodziny :-) narazie zajmuje sie ich rozbijaniem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
robaczek46 Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 18:16 coraz bardziej wydaje mi się, że dziewczyna ściemnia. Nudzi jej się i wymyśla coraz to nowe rzeczy. Bo jak czytam te jej komentarze, to na poziomie znacznie niższym niż 20-latki. MOże jakieś dziecko z kompa tatusia skorzystało? Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 20:19 mnie sie wydaje ze dziewcze chce sie tutaj pochwalic swoim szczesciem, a tu same stare zmietoszone babska mohery siedza i mieszaja malinke slodzinke z blotem. Kto by sie nie sfrustrowal ? Zreszta nie widzicie jaka madra dojrzala i szlachetna jest ? Milosc na miare kosmiczna -facet z klasa a ona madra i piekna. Ciekawe co by zostalo z tej milosci bezgranicznej i bezinteresownej jesliby slodzinka szlaban na tylek postawila.Podejrzewam, ze niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
slim261 Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 20:45 Oj malinka_k myslałam, że faktycznie jesteś babka z klaską, tylko troszkę zagubioną w tym wszystkim, a tu sie okazuje, że jednak nie odstajesz. Byłabym w stanie apelować, że gdzieś tam w głębi przemawia przez Ciebie strach i przytłoczenie całą tą sytuacją, ale czym częściej udzielasz odpowiedzi tym większego nabieram przekonania, że to jednak głupota. Wybacz, nie chcę byc jak większość, ale swoimi tekstami o zdradzonych żonach rozłożyłaś mnie na łopatki:) Również jestem żoną i jak pomyslę, że facet zdradził by mnie z kimś o takim intelekcie , to ma ode mnie całusa i krzyż na drogę. Tym czasem jednak życze Ci wszystkiego dobrego Odpowiedz Link Zgłoś
wytrwala Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 20:47 no co ty masz do jej intelektu, ona studiuje BiOcHeMiE ;]] Odpowiedz Link Zgłoś
robaczek46 Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 20:54 i interesuje się naukami humanistycznymi... Odpowiedz Link Zgłoś
naamah22 Re: Mój chłopak ma Żonę 05.01.07, 23:56 dziewczyno ja tez myslalam ze masz klase ale chyba jednak nie bardzo..twoje teksty sa co najmniej zalosne...napisalas gdzies ze chcesz go miec tylko dla siebie.jakos nie wydaje mi sie zeby bylo to mozliwe. dobra ksiazka dla ciebie j.fielding "ta druga". przeczytaj, warto, moze to otworzy ci oczy... Odpowiedz Link Zgłoś
slim261 Re: Mój chłopak ma Żonę 06.01.07, 09:17 tak i udziela się charytatywnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Mój chłopak ma Żonę 06.01.07, 15:44 Bo tez ona ma poziom 15 latki.Normalnej 20 latce moze o zdarzyloby sie dac zonatemu, ale raczej nie wypisywalaby bzdur o jedynej niepowtarzalnej milosci , no bo ona jest niezwykla, kochas jest niezwykly , wiec sytuacja jest tez niezwykla a wiec usprawiedliwiajaca sku...synstwo jakie na spolke funduja zonie i corecczce.. Odpowiedz Link Zgłoś
kotella Re: Mój chłopak ma Żonę 06.01.07, 10:17 Droga x.x.x. Ja jestem właśnie po drugiej stronie. Młodsza parę lat siksa odbiera mi męża, bo "nie może bez niego wyutrzymać". Wie, że mamy dwoje małych dzieci, które szaleją za tatą. Powiem Ci tyle: zrezygnuj z niego, a zobaczysz, że nowa, normalna miłość czeka za kolejnym zakrętem życia. Na nieszczęściu szczęścia nie zbudujesz. Szczególnie na nieszczęściu DZIECKA. I nie pisz mi proszę pierdół, że to nie Twoja wina, że ich związek by sięnie rozpadł gdyby nie Ty, bo do g... prawda. Gdyby nie Ty, pewnie facet wróciłby do rodziny. Więc zachowaj się z honorem i zniknij z jego życia Współczuję Ci i życzę, byś przejrzała na oczy K. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Gdyby mężczyzna był porządny nie poszedłby 06.01.07, 11:41 z małolatą do łóżka. W końcu to on ci przysięgał wierność a nie ta dziewczyna. Ja bym nie przyjęła z powrotem takiego wygodnickiego ochłapa, co myśli, że może mieć ciastko i zjeść ciastko. Dziewczyna powinna odejść i nie łudzić się, że pan casanova jest zdolny do miłości. Ją też może wymienić na młodszą/mniej problemową/ładniejszą . I pewnie to zrobi - oczywiście, kolejnej też będzie bajał o wielkim uczuciu. To trochę niesamowite, nie wierzyć, że zasługuje się na WŁASNEGO chłopaka/męża. > I nie pisz mi proszę pierdół, że to nie Twoja wina, że ich związek by sięnie > rozpadł gdyby nie Ty, bo do g... prawda. > Gdyby nie Ty, pewnie facet wróciłby do rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 najbardziej mi sie podoba ten fragment...... 06.01.07, 10:34 "bowiem jest bardzo zazdrosny o mnie i potrafił wyjść z hukiem po tym jak przeczyta "niewinnego" sms'a od kolegi ze szkoły. " hiehiehie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 bardzo jestes glupiutka... 06.01.07, 10:35 facet Cie nie kocha, gdyby tak bylo - bylby z Toba a nie z zona. Odpowiedz Link Zgłoś
walnientaenta Re: Amen. 06.01.07, 12:05 kolezanka rozwalila takie małżeństwo ( z dzieckiem) wielka miłość dwa lata spotakn itp. zostawił żone, zamieszkali razem, po roku wdarła się rutyna ( zawsze sie wdziera )po kolejnym zostawiła go - facet nie nadaje sie do jakiegokolwiek związku ( pytanie czy kolezanka sie nadaje?) Jedno ! - zadaj sobie pytanie czy warto , jakie cechy facet ma tak na prawde obiektywnie, co bedzie dalej jak minie adrenalina, podniecenie, zakazany owoc. Odpowiedz Link Zgłoś
iizaa Re: Amen. 06.01.07, 12:26 Przeczytałam wszystko. Dość dokładnie. I powiem jedno Autorce - pocieszaj się dalej, że Ty jesteś wyjątkowa, że z Tobą o jest naprawdę szcześliwy itp. Oszukujesz się niestety bardzo. Zapewne cały ten Igor jest przeuroczym facetem itd. ale trzeba być strasznym skur..lem, żeby z premedytacją krzywdzić osoby (zonę, córeńkę), które wg. Ciebie "kocha". Zastanowiłam mnie też inna sprawa. Piszesz, że odkąd się z nim spotykasz, to jest tylko z Tobą, co właściwie oznacza, że nie jesteś pierwszą kobietą , z którą zdradzał swoją żonę. A skoro przed Tobą były inne kobiety, to i po Tobie takie będą. Fajnie jest, bo jest 15 lat starszy, bo jest dojrzalszy (teoretycznie) od Twoich rówieśników, ale jego zachowanie jest dowodem na to, że to stary "wyga" mający wprawę w kłamstwie. Czy warto być z kimś, mając w perspektywie to, że i Ty będziesz za jakiś czas siedzieć i ryczeć, bo albo skruszony wróci na łono rodziny ( bo dziecko, znajomi, rodzina itp), lub znajdzie kolejną śliczną 20 latkę. Poza tym jeśli jesteś dla niego taka ważna, to dlaczego nie ma w sobie ów Pan tyle cywilnej odwagi by powiedziedzieć wszystkim "Wybaczcie , zakochałem się, teraz będe z nią. Biorę rozwód , żenie się i zyję z kobietą mojego życia". Niestety jesteś zabawką w jego rękach, fascynacją, zakochaniem ale tylko emocjami , które miną. Szczerze pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cioccolato_bianco Re: Mój chłopak ma Żonę 06.01.07, 17:17 a bogowie widza i nie grzmia. zmadrzej dziewczyno! Odpowiedz Link Zgłoś
canimbenim Re: Mój chłopak ma Żonę 06.01.07, 19:08 kobieto wez sie zastanow co robisz!!!!! Ze on jest pie,,, to ozumiem ale Ty???? Po chu,,, wychodzil za maz? wpadlo im sie??? Trzeba bylo myslec wczesniej a jk sie nei myslalo to boli i sie cierpi!!! budowac swoje szczescie na nieszczesciu niczemu winnej corki??? Ja na jej miejscu do konca zycia bym myslala ze mam ..,,, chu,,, tate ktory zamiast mojej mamy wolal jakas mloda dziure!!! Sory za te slowa ale jestescie niepowazni i Ty i on! Chodziaz rozumiem ze zakochana jestes i musi to wszytko bolec!!! Co tu duzo mowic wspolczuje !!! mam nadzieje ze sie nigdy w taka sytuacje nie wkopie! Odpowiedz Link Zgłoś