wiecznaromantyczka
05.01.07, 16:17
JEstem bardzo wrazliwa osoba i strasznie przeywam to co si eu mnie wydazylo.
A mianowicie trzy lata kochalam pewnego chlopaka. Nie byl ani przystojny, ani
supermadry ale pokochalam i juz bo jestem romantyczka. Mial bogatych rodzicow
i duzo z ni podrozowalismy po swiecie, dbal o mnie kupowal duzo prezentw. No
i pare mieisecy temu stala sie rzecz straszna bo jego rodzice zbankrutowali.
Rzucilam go wkrotce potem bo przeciez nie spedze reszty zycia z golcem, ale
on wciaz do mnie wydzwania, narzuca sie itd.
Jak tu sie go pozbyc raz a dobrze. Juz i tak mi trzy lata zmarnowal. Na
szukanie meza dobrego wiec nie mam skrupolow. Co zrobic?