kafel8
10.01.07, 09:46
Mam dosyć obrzydliwe pytanie, niemniej potraktujcie je poważnie. W jaki
sposób kobiety brudzą bieliznę. Czy zostawiacie na majtkach jakąs wydzielinę,
która zasycha w taką białawą skorupkę. Przypadkiem zobaczyłem coś takiego na
bieliźnie żony, a kontekscie kilku niespodziewanych spóźnień z pracy (coś tam
wypadło, itp, itd) skojarzyło mi się to z pewną męską substancją. Przyznam,
że ze dwa, trzy razy sprawdziłem jeszcze jej bieliznę pod tym kątem po
zaistnieniu kolejnego takiego zdarzenia i też majtki bywały mniej lub bardiej
pobrudzone. Nigdy coś takiego do głowy by mi nie przyszlo i wiem, że to
wstyd, ale gdyby któraś z was zechciała mi odpowiedzieć czy w naturalny
sposób kobieta może brudzić czymś takim bieliznę