08.04.03, 16:49
Jak wspomnialam - wrocilam z wyjazdu sluzbowego. Zagranicznego, dodam, aby co
poniektorym - zupelnie nie rozumiejac, dlaczego, ale fakt pozostaje faktem -
systole lub diastole lub jedno z drugim naraz skoczyły :-)
Ad rem. Historia z dentysta jest juz, mam nadzieje, powszechnie znana i
wykuta na blache. Tam, skad wrociłam, podobnych przypadkow mailam nie dwa,
nie trzy, lecz kilkadziesiat. Oto przyklad, jeden z wielu, jako jedyny
nadajacy sie do upublicznienia: biznes lunch. Wchodze - ze swita, rzecz
jasna - do restauracji (znowu ta restauracja, co? :))))))) - sala zamknieta
dla wybranego grona osob. Co widze? Rozdziawione buzie, upuszczane sztucce i
wiazący sie z tym brzek szkła, zastyganie w rozmaitych pozach, ślinotok,
gałki oczne na granicy eksplodowania z oczodołów, nerwowe poprawianie
okularów, włosów, drżenie rąk - to zaobserwowałam u panów, u pań natomiast -
pełne zawiści spojrzenia podstarzałych pudernic po liftingach, jak również
młodszych lub równolatek, lecz o fizjonomiach iście z bajek dla niegrzecznych
dzieci, zaciśnięte usta w nieskrywanym grymasie nienawiści, małe, świdryjace
oczka i bijace z nich pioruny.
Zgadnijcie, co mi to przypomniało?
:))))))))))))
Obserwuj wątek
    • Gość: seledynowa to Coś kim jesteś IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.04.03, 19:41
      Dlaczego nabijasz się z tego, co Ci się wydaje być ...kobiecością?
      Nadal upieram się, że jesteś sfrustrowanym facetem, który tnie czym może swoje
      wyobrażenia o kobiecie.
      Tak naprawdę to te pseudomarzenia o eksplozjach atrakcyjności, klasy,
      sexapilu, inteligencji Twojej wizji kobiety są ...kalekie i bardzo monotonne.
      Nie tak to wygląda.
      Chyba wyczerpały Ci się zasoby wyobraźni i doświadczeń.
      I chyba niezbyt mocno się przykładasz do szczegółów, oglądając upadłe anioły,
      dynastie, mody na sukcesy, Mirelle i inne filmidła, skąd czerpiesz pomysły na
      swoje wątki.
      PS. Zapomniałam jeszcze o kopalni inspiracji dla Twojej tfu...tfurczości -
      różowe landrynki i kino erotyczne Polsatu

      Wszechstronniejszego rozwoju życzę ;-)
      sel
      • melinek Sel, tak mogli zareagowac tylko na potwora z Loch 08.04.03, 19:45
        nes. ;))
      • negra28 Podróbo Trawki! 09.04.03, 17:38
        czegóż zatem ja moge Tobie życzyć? Jakiegokolwiek rozwoju i zniwelowania
        zastoju...mózgowo-umysłowo-psycho-intelektualnego
        :-D
    • agick w gwoli ścisłości.. 09.04.03, 11:04
      oczywiście byłaś w czarnej spódnicy, na szpilkach, bez majtek i w perfekcyjnym
      makijażu.
      tak tylko fakty ustalam.
      • Gość: sagan Re: w gwoli ścisłości.. IP: *.desy.de 09.04.03, 11:14
        agick napisała:

        > oczywiście byłaś w czarnej spódnicy, na szpilkach, bez
        > majtek i w perfekcyjnym makijażu.

        Agick, nic sie nie znasz!
        na czarno to mozna w polsce (98% to katolicy)
        na wojazach zagranicznych to juz musi byc w
        rozowo-blekitna szkocka krate (patrz moja rozmowa z Aise_
        w watku "dlaczego kobiety sa glupsze") i koniecznie z
        okruszkami po drozdzowce...
        ... ech, daleko Ci do swiatowej kobiety... :))))
        • agick zatem durna, wsiowa baba ze mnie..:) 09.04.03, 12:13
          ja bym jeszcze dołożyła kapelusz do kompletu..:)
      • negra28 Jawna Ignorantko vel Agicku! 09.04.03, 17:40
        nie, skad, byłam w gwoli ścisłości
        :)))))))))))))))))))
        • agick Mitomanko vel Murzynku... 10.04.03, 13:37
          ależ oczywiście, jasne, że w gwoli ścisłoości, bo przecież nie w majtkach.
          :)
          • negra28 Dziubku! 10.04.03, 17:50
            od dzisiaj, wróc, od kiedyśtam, parę dni nazad, chadzam W GWOLI ŚCISŁOŚCI,
            majtek przenigdy nie włożę, nawet na głowe - mowy nie ma!
            Tylko gdzie ja te gwole kupie, hę?
            :))))))))))
            • agick Murzynku! 10.04.03, 18:11
              z Twoimi koneksjami kupisz bez trudu - poproś medialnego VIPa niech Ci w UE
              zakupi stosowną ilość i po sprawie... od czego są sponsorzy...:)
    • Gość: jarek Re: Analogia IP: www:* 09.04.03, 11:20
      negra28 napisała:

      > dzieci, zaciśnięte usta w nieskrywanym
      > grymasie nienawiści, małe, świdryjace
      > oczka i bijace z nich pioruny.

      Fragment z dziecmi mnie rozbroil :-)
      Ale mysle, ze lepiej byloby:
      "male, swinskie oczka i bijace z nich pioruny"

      > Zgadnijcie, co mi to przypomniało?

      - a my mamy coca-cole!
      - a my mamy Lenina!
      - a my tez mozemy miec Lenina!
      - a to nie bedziecie mieli coca-coli.

      jarek
      • pajdeczka Do Jarka 09.04.03, 12:11
        Gość portalu: jarek napisał(a):

        Przeczytaj lepiej post Andrzeja. Jak nie odpiszesz, to znaczy, że nie przeżyłeś
        salwy śmiechu.
      • negra28 Jarku! 12.04.03, 16:57
        rozbroił - w jakim sensie? powinnam popasć w nastrój mino-, czy majorowy?
    • Gość: Andrzej Re: Analogia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.03, 11:46
      Siedze sobie w restauracji za granicą, jem sobie homara i popijam szampanem.
      Jestem wlasnie przy drugim szczypcu, nagle patrze drzwi otwieraja sie cichutko.
      Wchodzi jakies potorocie, no...pasztet jednym słowem. Ludzie aż widelce
      poupuszczali bo nikogo takiego dawno tu nie było. Restauracja niby dobra ale
      bramkarz przy drzwiach przychodzi niestety troche pozniej, wiec nie mogł
      zareagowac. Czerwone szpilki, białe skarpety frotte, rajty kabaretki, zielona
      spodnica z grepliny, czerwona kurteczka ze skaju z naszywką na plecach.
      Normalnie ludziom mowe odjelo. Ale to jeszcze nic, nie przyszlo "to" same, z
      nią dwaj panowie w czarnych tureckich gajerach, czarne koszule, no wszystko
      czarne, tylko buty białe i skórzane krawaty śledziki. Siedli do stolika na
      środku sali, kelner zmierzył ich nieufnym wzrokiem ale podszedł przez
      grzeczność. Podał "państwu" karte, wyjął im serwetki zza kołnierzyków i położył
      na kolana. Dyskretnie dał znak że woda w miseczne na stoliku jest do obmywania
      rak a nie do picia, niestety było za pózno. Intrygujący goście przejżeli mennu,
      które miły kelner odwrócił im wczesniej w dobra strone bo czytali do gory
      ngami. Pech chciał że wszystko było nie po polskiemu, stad małe trudności z
      wytłumaczeniem "gościom" iż napis Udziec Stanisława przy którym nie ma ceny to
      nie danie za darmo, ale nazwisko kierowniczki sali mającej polskie korzenie.
      Przybysze po krótkiej naradzie poprosili gestami lekko poirytowanego kelnera o
      nóż, a dostawszy go zręcznie otworzyli puszkę z napisem "Konserwa miesno-
      tłuszczowa". Chlebek też mieli swój,a w słowne utarczki wdali się dopiero wtedy
      gdy okazało się że w reklamówce została im ostatnia połówka cebuli. Po krótkiej
      wymianie słów których nie przytoczę, jedyna "dama" w tym towarzystwie
      stwierdiła nie bez słuszności że jej jako kobiecie cebula się nalęzy, nie tylko
      dla tego że jest kobieta,ale w końcu to ona wyprosiła sobie warzywko od Turka
      na targu. Po spożytym posiłku i wysmarkaniu sie w serwetki doborowe towarzystwo
      ruszyło do wyjscia, i tylko głos kelnera krzyczacego za nimi "Oddawajcie
      cukiernice!!" był dowodem na to że nie byli oni złym snem. Nawet bym o tym nie
      wspominał, ale ze jeden z gentlemenów powiedział w pewnej chwili do kobiety
      przy stoliku "Negra przepłukałabyś tampon bo muchy się strasznie pchają" naszły
      mnie pewne skojarzenia. Ale to pewnie nie byla nasza Negra?
      • capa_negra Re: potorcie :-)) 09.04.03, 11:52
        Super określenie - cala reszta też
        • pajdeczka Re: pośledzie 09.04.03, 12:09
          capa_negra napisała:

          > Super określenie - cala reszta też

          Ja wybuchłam spazmem (aż se ekran musiałam przetrzeć) przy Stanisławie Udziec.
          To tak, jak mój znajomy Adolf Śledź - "śledź Adolfa".:)))
        • losiu4 Re: potorcie :-)) 09.04.03, 12:26
          ja znam jeszcze: kaszalot i paszkwil

          Pozdrawiam

          Losiu

          PS. oj, chyba sie staczam...
        • negra28 Obozowy wiesz co! 10.04.03, 17:51
          superokreślenie piszemy łącznie
        • negra28 Obozowy wiesz co! 12.04.03, 16:58
          superokreślenie piszemy łącznie, pani ekspert
          poza tym - właśnie zniżyłaś sie do poziomu Rowu Mariańskiego
          :)))))))))))
      • pajdeczka Re: Analogia. 09.04.03, 12:07
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):
        >
        >>
        > "Negra przepłukałabyś tampon bo muchy się strasznie pchają" naszły
        > mnie pewne skojarzenia. Ale to pewnie nie byla nasza Negra?

        Mnie by się już skojarzyło po wejściu tej kobiety do restauracji.
        Nie dał Ci do myślenia jej "elegancki" ubiór? No tak, facet nie musi się znać
        na damskiej modzie. Co do towarzyszących "damie" mężczyzn to wypisz-wymaluj
        pasują do opisu tych z "elitarnej kolacji".
        Wiesz co Endriu, spodziewałam się po Tobie większej błyskotliwości.
        Ostatecznie nie jednemu psu na imię Burek, niejedna kobieta ma na imię Negra.
        • Gość: Andrzej Re: Analogia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.03, 12:10
          Mnie tez moze by sie wczesniej skojarzylo, ale ta w restauracji miala majtki.
          Miala napewno, bo byly tak wysoko podciagniete ze sygladaly spod spodnicy.
      • oka5 Re: Analogia 09.04.03, 12:09
        Popłakałam się. Oczywiście ze śmiechu! :-DDDDDDDDDD
      • nell26 dobre, panie, dobre:)))))))) 09.04.03, 12:09

      • aguszak Andrzeju... 09.04.03, 12:18
        Wszystko byłoby śmieszne, ale niepotrzebnie dodałeś jakieś ze trzy zdania na
        końcu...
        Reszta - boki zrywać.
        • Gość: Andrzej Re: Andrzeju... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.03, 12:28
          Masz racje, troche przesadzilem. Przepraszam.
          • pajdeczka Re: Andrzeju... 09.04.03, 14:10
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            > Masz racje, troche przesadzilem. Przepraszam.


            Oczywiście, że te ostatnie zdania niepotzrebne! I tak byśmy się domyślili o kim
            piszesz!
          • aguszak Re: Andrzeju... 09.04.03, 16:24
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            > Masz racje, troche przesadzilem. Przepraszam.

            Szkodzi nic nie... ;)
      • Gość: muniek3 Re: Analogia IP: *.com.pl 09.04.03, 12:55
        :)
    • aguszak ..i wtedy właśnie Negra obudziła się spocona n/txt 09.04.03, 12:11
      negra28 napisała:

      > Jak wspomnialam - wrocilam z wyjazdu sluzbowego. Zagranicznego, dodam, aby co
      > poniektorym - zupelnie nie rozumiejac, dlaczego, ale fakt pozostaje faktem -
      > systole lub diastole lub jedno z drugim naraz skoczyły :-)
      > Ad rem. Historia z dentysta jest juz, mam nadzieje, powszechnie znana i
      > wykuta na blache. Tam, skad wrociłam, podobnych przypadkow mailam nie dwa,
      > nie trzy, lecz kilkadziesiat. Oto przyklad, jeden z wielu, jako jedyny
      > nadajacy sie do upublicznienia: biznes lunch. Wchodze - ze swita, rzecz
      > jasna - do restauracji (znowu ta restauracja, co? :))))))) - sala zamknieta
      > dla wybranego grona osob. Co widze? Rozdziawione buzie, upuszczane sztucce i
      > wiazący sie z tym brzek szkła, zastyganie w rozmaitych pozach, ślinotok,
      > gałki oczne na granicy eksplodowania z oczodołów, nerwowe poprawianie
      > okularów, włosów, drżenie rąk - to zaobserwowałam u panów, u pań natomiast -
      > pełne zawiści spojrzenia podstarzałych pudernic po liftingach, jak również
      > młodszych lub równolatek, lecz o fizjonomiach iście z bajek dla niegrzecznych
      > dzieci, zaciśnięte usta w nieskrywanym grymasie nienawiści, małe, świdryjace
      > oczka i bijace z nich pioruny.
      > Zgadnijcie, co mi to przypomniało?
      > :))))))))))))
    • agick cd. przebudzenia negry... 09.04.03, 12:28
      po przebudzenia negra ze zgrozą zobaczyła, że sen, który przed chwilą miała,
      skończył się brutalnie na skutek nieznośnego smrodu, który unosił się w klitce,
      w której mieszka..
      • wladyslawa1912 Re: cd. przebudzenia negry... 09.04.03, 14:02
        agick napisała:

        > po przebudzenia negra ze zgrozą zobaczyła, że sen, który przed chwilą miała,
        > skończył się brutalnie na skutek nieznośnego smrodu, który unosił się w
        klitce,
        >
        > w której mieszka..
        >

        ... siedzac w lozku zaczela jak zwykle nakladac na spocona twarz podklad,
        pudru rozswietlajacego nigdzie nie magla znalezc, wiec siegnela po szminke aby
        umalowac usta...
        • julla Re: cd. przebudzenia negry... 09.04.03, 14:14
          "...zaspana, po omacku zaczeła dłonią jeźdżić po dywaniku z króliczego futra
          szukająz swej garderoby. Niestety, natrafiła jedynie na majtki, które
          natychmiast odrzuciła z pełnym obrzydzenia gestem. Otworzyła w końcu oczy, ale
          dojrzała jedynie stojąco sztywno w kącie pokoju skajową spódnicę..."
          • pajdeczka Re: cd. przebudzenia negry... 09.04.03, 14:20
            julla napisała:

            > "...zaspana, po omacku zaczeła dłonią jeźdżić po dywaniku z króliczego futra
            > szukająz swej garderoby. Niestety, natrafiła jedynie na majtki, które
            > natychmiast odrzuciła z pełnym obrzydzenia gestem. Otworzyła w końcu oczy,
            ale
            > dojrzała jedynie stojąco sztywno w kącie pokoju skajową spódnicę..."


            Dywanik z królika? Chyba z barana...Miałam kiedyś takiego, ostała mi się po nim
            skórka.
          • aguszak Właśnie Julla, zaintrygowałaś mnie... 09.04.03, 16:28
            julla napisała:

            > "...zaspana, po omacku zaczeła dłonią jeźdżić po dywaniku z króliczego futra
            > szukająz swej garderoby. Niestety, natrafiła jedynie na majtki, które
            > natychmiast odrzuciła z pełnym obrzydzenia gestem. Otworzyła w końcu oczy,
            ale
            > dojrzała jedynie stojąco sztywno w kącie pokoju skajową spódnicę..."

            ... skąd u Negry majtki, skoro Ona nie uznaje i nie nosi tej części garderoby...
            • julla Re: Właśnie Julla, zaintrygowałaś mnie... 09.04.03, 16:32
              aguszak napisała:

              > ... skąd u Negry majtki, skoro Ona nie uznaje i nie nosi tej części
              garderoby..
              ***
              No właśnie! Sama się nad tym zastanawiam;)


              • aguszak Re: Właśnie Julla, zaintrygowałaś mnie... 09.04.03, 16:34
                julla napisała:

                > aguszak napisała:
                >
                > > ... skąd u Negry majtki, skoro Ona nie uznaje i nie nosi tej części
                > garderoby..
                > ***
                > No właśnie! Sama się nad tym zastanawiam;)
                >
                >

                Obawiam się (!!!), że to już nie należało do sfery przepoconych snów Negry...
                Jak ona się z tego wytłumaczy w towarzystwie? Czy wspomni o tym podczas narady
                ze swym asystentem?
            • fe_male Re: Właśnie Julla, zaintrygowałaś mnie... 09.04.03, 16:34
              aguszak napisała:

              > ... skąd u Negry majtki, skoro Ona nie uznaje i nie nosi tej części
              garderoby...


              a) sprzątaczka zostawiła przez zapomnienie
              b) niezorientowany cichy wielbiciel przesłał pocztą kurierską w dowód
              uwielbienia
              c) pozostały z czasów kiedy panowała inna moda i co innego było trendy
              d)zostały podrzucone przez wrednego osobnika lub osobniczkę celem zdemaskowania
              Negry i wrobienia jej w aferę majtkową
              • aguszak Ależ Fe_male... 09.04.03, 16:38
                fe_male napisała:

                > aguszak napisała:
                >
                > > ... skąd u Negry majtki, skoro Ona nie uznaje i nie nosi tej części
                > garderoby...
                >
                >
                > a) sprzątaczka zostawiła przez zapomnienie
                > b) niezorientowany cichy wielbiciel przesłał pocztą kurierską w dowód
                > uwielbienia
                > c) pozostały z czasów kiedy panowała inna moda i co innego było trendy
                > d)zostały podrzucone przez wrednego osobnika lub osobniczkę celem
                zdemaskowania
                >
                > Negry i wrobienia jej w aferę majtkową
                >
                >
                >
                >

                ... zapomniałaś o tym, jak nowoczesna światopoglądowo i elastyczna moralnie
                oraz znudzona "normalnymi" heteroseksualnymi związkami jest nasza dama...
                Puśćmy więc wodze fantazji i dajmy Negrze przeżyć upojną noc w objęciach
                najlepszej kochanki na świecie...
                ;)
                • fe_male Re: Ależ Fe_male... 09.04.03, 16:53
                  Ja mam trochę wątpliwości w tym temacie, myślę iż negra nigdy nie spojrzałaby
                  nawet na kobietę, która nosi majtki.

                  Nadal uważam, że majtki znalazły się tam podstępem, no chyba że używa ich w
                  całkiem innym celu, np. do chronienia przed nocnym wzburzeniem misternie
                  ułożonej fryzury.
                  • julla Re: Ależ Fe_male... 09.04.03, 16:56
                    Tak fe_male, to jest dobry trop! Możliwe, że negra chodzi po domu z majtkami na
                    głowie. Tylko nie wiem po co...
                  • aguszak Re: Ależ Fe_male... 09.04.03, 16:56
                    fe_male napisała:

                    > Ja mam trochę wątpliwości w tym temacie, myślę iż negra nigdy nie spojrzałaby
                    > nawet na kobietę, która nosi majtki.
                    >
                    > Nadal uważam, że majtki znalazły się tam podstępem, no chyba że używa ich w
                    > całkiem innym celu, np. do chronienia przed nocnym wzburzeniem misternie
                    > ułożonej fryzury.
                    >
                    >

                    Ale muszą być koniecznie markowe i jedwabne... inne nie wchodzą w rachubę...
              • julla Re: Właśnie Julla, zaintrygowałaś mnie... 09.04.03, 16:39
                Dla mnie najbardziej tajemniczą postacią w tej histori jest ów osobisty
                asystent. Wydaje mi się całkiem prawdopodobne, że to on chodzi w koronkowych
                majtkach. Być może podczas osobistej konsultacji z szefową Negrą nieopatrznie
                mu zleciały, gumka strzeliła, po prostu!
                • fe_male Re: Właśnie Julla, zaintrygowałaś mnie... 09.04.03, 16:50
                  julla napisała:
                  ...gumka strzeliła, po prostu!

                  oj oj oj, problem z tego może być. czy negra jest aby przygotowana na taki
                  obrót sytuacji? Puder rozświetlający... do pupki.

                  Swoją drogą asystent w koronkach - ciekawa sprawa.
        • agick Re: cd. przebudzenia negry... 09.04.03, 14:18
          wladyslawa1912 napisała:

          > agick napisała:
          >
          > > po przebudzenia negra ze zgrozą zobaczyła, że sen, który przed chwilą miał
          > a,
          > > skończył się brutalnie na skutek nieznośnego smrodu, który unosił się w
          > klitce,
          > >
          > > w której mieszka..
          > >
          >
          > ... siedzac w lozku zaczela jak zwykle nakladac na spocona twarz podklad,
          > pudru rozswietlajacego nigdzie nie magla znalezc, wiec siegnela po szminke
          aby
          > umalowac usta...

          przedtem jednak włożyła głowę pod cieknący kran celem wymycia kołtuna.
          zębów i tak nigdy nie myła więc nie ma o czym pisać.

          po dokonaniu stosownych porannych ablucji wróciła do makijażu, w chwilę potem
          rozpoczęła żmudny proces kompletowania garderoby....
          żmudny, gdyż w klitce panował nie dość, że smród, to bałagan.
          namierzyła pończochy, spódnicę i o szczęście, bluzkę...
          nie miało specjalnego znaczenia, że pończochy mają dziurę na palcach, spódnica
          plamę w strategicznym miejscu, bluzka zaś jedzie jakimś dziwnym zapachem.
          "Grunt to szpilki" pomyśłała negra....

          Zadowolona z efektu, który oceniła w odbicu w szybie żwawym krokiem wyruszyła
          po bułki do pobliskiego sklepiku "U Emila"..
          • pajdeczka Re: cd. przebudzenia negry... 09.04.03, 14:22
            agick napisała:

            > Zadowolona z efektu, który oceniła w odbicu w szybie żwawym krokiem wyruszyła
            > po bułki do pobliskiego sklepiku "U Emila"..


            "Niestety, U Emila już bułek nie było. Wyszły, jak to bułki. Zaproponował jej,
            z pewną perwersją w głosie, swego rogala. Posmarowany miodem nawet nieźle
            smakuje."
            • Gość: jarek Re: cd. przebudzenia negry... IP: www:* 09.04.03, 14:27
              pajdeczka napisała:

              > z pewną perwersją w głosie, swego rogala. Posmarowany
              miodem nawet nieźle
              > smakuje."

              Sfora ujada...

              jarek

              ps. Stos juz gotowy?
            • Gość: rogal :)))) n/txt IP: *.desy.de 09.04.03, 14:28
            • julla Re: cd. przebudzenia negry... 09.04.03, 14:30
              pajdeczka napisała:

              >> "Niestety, U Emila już bułek nie było. Wyszły, jak to bułki. Zaproponował
              jej,
              > z pewną perwersją w głosie, swego rogala. Posmarowany miodem nawet nieźle
              > smakuje.

              "...Szajse, majne arbajt!!- zreflektowała sie nagle Negra flirtując z Emilem
              niewinnie na zapleczu sklepu. Za dziesięć minut zaczyna się pierwsza zmiana w
              Fabryca Drutu i Wyrobów z Drutu! Negra porwała emilowego rogala i pognała w
              stronę nadjeżdżającego pracowniczego busa marki mercedes..."
              • pajdeczka Re: cd. przebudzenia negry... 09.04.03, 15:42
                julla napisała:

                > pajdeczka napisała:
                >
                > >> "Niestety, U Emila już bułek nie było. Wyszły, jak to bułki. Zapropono
                > wał
                > jej,
                > > z pewną perwersją w głosie, swego rogala. Posmarowany miodem nawet nieźle
                > > smakuje.
                >
                > "...Szajse, majne arbajt!!- zreflektowała sie nagle Negra flirtując z Emilem
                > niewinnie na zapleczu sklepu. Za dziesięć minut zaczyna się pierwsza zmiana w
                > Fabryca Drutu i Wyrobów z Drutu! Negra porwała emilowego rogala i pognała w
                > stronę nadjeżdżającego pracowniczego busa marki mercedes..."


                "..ażeby stanąć , jak co dzień, przy maszynie do ciągnięcia druta."
            • Gość: Andrzej Re: cd. przebudzenia negry... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.03, 14:34
              W miedzyczasie z barłogu podniósł swoje kaprawe oczka osobisty asystent, i
              wydarł sie jak zwykle- "Negra ty ruro, dawaj kwasu z ogórków bo ten ruski
              spiryt smali mnie jak cholera". Lecz prózny jego trud bo z pobliskiego sklepu
              jego konkubina miała wstapić jeszcze do opieki spolecznej po żywnosciowy talon,
              ktory za polowe ceny sklepowa wymienia na wino "Bonanza".
            • fe_male Re: cd. przebudzenia negry... 09.04.03, 14:34
              pajdeczka napisała:

              > "Niestety, U Emila już bułek nie było. Wyszły, jak to bułki. Zaproponował
              jej, z pewną perwersją w głosie, swego rogala. Posmarowany miodem nawet nieźle
              > smakuje."

              "Nie lubię miodu" - powiedziała Negra "Zęby mi się psują i cera tłuści".
              "Nie ma bułek, jak to nie ma! Muszą być, twój syn obiecał mi wczoraj dwie, o ja
              naiwna..."
              "Coo, obiecał?" - zapytał nieco poddenerwowany już Emil "Gówniarz może sobie
              obiecywać, to ja tu rządzę! Nie reflektujesz na rogala to spadaj" - wykrzyczał
              i odwrócił się do Negry plecami obrażony.
          • aguszak Agicku 09.04.03, 16:32
            agick napisała:

            > wladyslawa1912 napisała:
            >
            > > agick napisała:
            > >
            > > > po przebudzenia negra ze zgrozą zobaczyła, że sen, który przed chwilą
            > miał
            > > a,
            > > > skończył się brutalnie na skutek nieznośnego smrodu, który unosił się
            > w
            > > klitce,
            > > >
            > > > w której mieszka..
            > > >
            > >
            > > ... siedzac w lozku zaczela jak zwykle nakladac na spocona twarz podklad,
            > > pudru rozswietlajacego nigdzie nie magla znalezc, wiec siegnela po szminke
            >
            > aby
            > > umalowac usta...
            >
            > przedtem jednak włożyła głowę pod cieknący kran celem wymycia kołtuna.
            > zębów i tak nigdy nie myła więc nie ma o czym pisać.
            >
            > po dokonaniu stosownych porannych ablucji wróciła do makijażu, w chwilę potem
            > rozpoczęła żmudny proces kompletowania garderoby....
            > żmudny, gdyż w klitce panował nie dość, że smród, to bałagan.
            > namierzyła pończochy, spódnicę i o szczęście, bluzkę...
            > nie miało specjalnego znaczenia, że pończochy mają dziurę na palcach,
            spódnica
            > plamę w strategicznym miejscu, bluzka zaś jedzie jakimś dziwnym zapachem.
            > "Grunt to szpilki" pomyśłała negra....
            >
            > Zadowolona z efektu, który oceniła w odbicu w szybie żwawym krokiem wyruszyła
            > po bułki do pobliskiego sklepiku "U Emila"..

            Myślę, że zbyt malo miejsca poświęciłaś tak ważnej (kto wie czy nie
            najważniejszej w całym życiu Negry) czynności, jaką jest makijaż...
      • aguszak Re: cd. przebudzenia negry... 09.04.03, 16:27
        agick napisała:

        > po przebudzenia negra ze zgrozą zobaczyła, że sen, który przed chwilą miała,
        > skończył się brutalnie na skutek nieznośnego smrodu, który unosił się w
        klitce,
        >
        > w której mieszka..
        >

        ... był to zapach perfum (oooooczywiście najlepszej marki), które rozbiły się
        na podłodze trącone długą girą Negry - z nienagannym (oooooczywiście)
        pedikiurem...
        • agick aguszku...:) 09.04.03, 17:51
          no nie pomyślałam o tapecie - widzisz, ta czynność nie stymuluje mojego życia w
          takim stopniu co negry...:)

          ale masz rację - pominęłam ważny aspekt życia koleżanki negry, za co
          przepraszam wszystkich zainteresowanych, wliczając asystenta negry.

          :)
          • aguszak Agicku ;) 10.04.03, 13:34
            agick napisała:

            > no nie pomyślałam o tapecie - widzisz, ta czynność nie stymuluje mojego
            życia w
            >
            > takim stopniu co negry...:)

            Cała kobiecość Negry i jej postrzeganie Świata zawiera się w tej ważnej
            czynności...
            Dla nas to takie banalne, bo my nie jesteśmy światowymi (???) kobietami. Ba!
            Przy tak lekceważącej postawie wobec makijażu przed kupnem bułek, nie wiem czy
            wogóle można się doszukiwać w nas kobiecości...

            Poddaję pod rozwagę...
            • agick Aguszku...:) 10.04.03, 13:40
              > czynności...
              > Dla nas to takie banalne, bo my nie jesteśmy światowymi (???) kobietami. Ba!
              > Przy tak lekceważącej postawie wobec makijażu przed kupnem bułek, nie wiem
              czy
              > wogóle można się doszukiwać w nas kobiecości...
              >
              > Poddaję pod rozwagę...
              >

              powiem więcej - nie tylko kobiecości ale też światowości w nas ni krzty.
              nie ma co rozważać - trzeba karnie przyznać się do faktu, że z butów nam
              wiecheć słomy wystaje...:)))
              • aguszak He !!! 10.04.03, 13:43
                agick napisała:

                > powiem więcej - nie tylko kobiecości ale też światowości w nas ni krzty.
                > nie ma co rozważać - trzeba karnie przyznać się do faktu, że z butów nam
                > wiecheć słomy wystaje...:)))

                Spojrzałam brutalnej prawdzie w oczy :(
                • agick a czy prawda jest blondynką..? 10.04.03, 13:51
                  jeśli tak - popatrz głęboko a zobaczysz potylicę..
                  :))
                  • aguszak Re: a czy prawda jest blondynką..? 10.04.03, 13:55
                    agick napisała:

                    > jeśli tak - popatrz głęboko a zobaczysz potylicę..
                    > :))
                    >
                    >

                    Prawda napewno jest kobietą, ale.... Negra niestety mija się z prawdą (!!!) -
                    nie przekonują mnie jej głodne kawałki - dziewcze ma poprostu nieposkromioną
                    wyobraźnię i brak szacunku do siebie samej... Zaraz dojdę do tego, że jest mi
                    jej poprostu żal...

                    Pozdrowionka :)))
                    • agick kobietą..? 10.04.03, 14:07
                      mam wątpliwości...:)

                      Agusz, nie traktuj Jej zbyt poważnie - Ona sobie pogrywa na max, ja też
                      pogrywam z Nią...
                      i uwierz, zabawa przednia..:)
                      • aguszak Negrą...? 11.04.03, 15:36
                        Ależ ja jej nie traktuję poważnie, Agicku :)
                        zauważ, że napisałam, że prawda jest kobietą, a Negra nie ma w sobie nic z
                        kobiecości...
    • pucer Re: zazdrosc 09.04.03, 20:03

      Dlaczego mi to zawsze robisz ? Czy musisz ?
      Chyba nigdy nie zrozumiem kobiet...
      :)))))))))))
      • negra28 Pucer! 10.04.03, 17:52
        muszem, juz to zrobiłam...
        • pucer Re: negra 11.04.03, 13:44
          ...i jakie wrazenie...?
          • negra28 Puc! 12.04.03, 16:55
            kac moralny...
            • pucer Neg 12.04.03, 17:00

              jestes swietna...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka