Dodaj do ulubionych

Az mi wstyd....

09.04.03, 00:24
Normalnie wypilam sobie kieliszek czerwonego polslodkiego wina i sie ubzdryngolilam:)
Mam to do siebie , ze zawsze jak sobie zdziebko wypije szybko mnie bierze , robie sie nad wyraz szczera , jak ktos mnie o cos zapyta (czego nigdy bym nie powiedziala na trzezwo) zawsze odpowiem zgodnie z prawda. Nie to azebym klamala tylko czasem nie mowie wszystkiego.
Maz sie cieszy bo zrobie w lozku to czego chce (na trzezwo odmawiam paru rzeczy)..
A ja jutro bede miala kaca ...moralnego .....zawsze mi po takim "czyms" pozniej gluuupio :))) tylko schowac glowe w piasek...
A dlaczego napisalam taki watek ?
Sama nie wiem , chyba sie upilam hihi
Pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • anahella Re: Az mi wstyd.... 09.04.03, 00:25
      daffne napisała:
      > Sama nie wiem , chyba sie upilam hihi

      Nie badz wisnia - nalej i dla mnie;)
      • daffne Re: Az mi wstyd.... 09.04.03, 01:01
        anahella napisała:

        > daffne napisała:
        > > Sama nie wiem , chyba sie upilam hihi
        >
        > Nie badz wisnia - nalej i dla mnie;)
        >
        -------------
        Okiej nalewam.....i chlusniem bo usniem :)))))
        A propos to akurat jest wisniowe winko hihi :))
        pozdrowionka:)
    • Gość: muniek Re: Az mi wstyd.... IP: *.com.pl 09.04.03, 09:56
      daffne !

      Z hamulcami i zachamowaniami jest tak że alkohol jedynie
      osłabia tylko te blokady które pozwalają nam zachowywac sie
      zgodnie normami środowiska w którym sie znajdujemy
      (no wiesz-rece na kołderce, widelec do lewej reki i takie tam...)
      Natomiast nie rusza, nie przełamie (mowimy o drinkowaniu a nie upiciu sie do
      nieprzytomności)naszej wewnętrzenej konstrukcji dotyczących podstawowych zasad.
      Inaczej mowiąc Ty pewnie bardziej jestes sobą po banieczce niż jak chodzisz
      w ryzach poprawengo zachowania. Najprawdopodobniej nie koniecznie masz sama
      ochote zeby robić coś "po bożemu" natomiast nawet duża dawka alkoholu nie
      pozwoliła by poświntuszyć z kimś obcym.
      Alkohol działa na babki w dwojaki sposób:
      -rzeczywiscie poluźnia hamulce.
      -wypicie daje świadomosc że działa coś co może je usprawiedliwić , coś co
      pozwoli pomyśleć-
      -zrobiłam to ale byłam po trzech drinkach, ja wcale nie jestem taka łatwa - to
      wszytsko przez ten alkohol.
      hi hi

      Pozdr.
      Muniek
    • doroszka Re: Az mi wstyd.... 09.04.03, 10:03
      No i cały świat Cię taką lubi. :))))))
    • koaa Re: Az mi wstyd.... 09.04.03, 11:27
      >Maz sie cieszy bo zrobie w lozku to czego chce (na trzezwo odmawiam paru
      rzeczy)..
      >A propos to akurat jest wisniowe winko hihi :))
      Wiśniowe winko to chyba własnej roboty
      I nietrudno zgadnąć kto ma największy interes:)
      aby je pędzić !!!!!!!!

      Ps
      A w moim domku jeszcze bulgocze – (malinówkowo-landzberski
      Jabolik )- 20 literków z własnego niepryskanego sadziku na
      krystalicznej oligocence
      Starka wysiada:))

      Koaa:))))
    • Gość: anE Re: Az mi wstyd.... IP: *.chello.pl 09.04.03, 12:08
      ja mam podobnie, chodzi mi o hamulce, ktore obluzowuja sie w momencie bycia
      drinknietym, jestem wtedy taka mila i slodziutka, nabieram odwagi i mowie
      rzeczy, ktorych bym sie bala powiedziec na trzezwo. z drugiej strony, wiem,
      kiedy przestac, zeby sie nie upic.. dlatego potem nie mam kaca moralnego.
      pozdrawiam
    • daffne Re: Az mi wstyd.... 10.04.03, 00:27
      Juz mi nie wstyd hehehe
      Rano wstalam bez kaca moralnego ani zadnego innego ale bylo hmmm :)))
      W kazdym badz razie poluzowalam :))
      Pozdrowionka:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka