megg29
27.01.07, 20:37
Byłam teraz w Polsce tydzień. Ledwo wysiadłam na jednym ze śląskich dworców,
zatęskniłam za zielenią Irlandii. Odwiedziłam Polskę po trzech miesiącach i
upewniłam się, że na pewno nie chcę w niej pozostać. We wtorek dzwoniła do
mnie jakaś szkoła z pytaniem, czy jestem zainteresowana etatem w szkole
anglisty. Podziękowałam grzecznie. Ten kraj mnie ma niczego do zaoferowania
mi poza etatem za 900 złotych. Teraz dostałam świetną pracę w irlandii,
zaczynam w poniedziałek i po trzech miesiącach robienia kanapek będe
asystentką menedżera produkcji w jednej spożywczej fabryce, z kontraktem
próbnym na pół roku i całym etatem. Warto było czekać. Irlandia mnie
doceniła. Poza tym Irlandia obniżyła znowu podatki. To mądry kraj, który nie
wpuścił Bułgarów i Rumunów na rynek pracy, bo ceni sobie Polaków. Dedykuję to
wszystkim, którzy myślą, że Polacy za granicą są tylko od prostych prac i
więcej nie osiągną. Najważniejsze to się nie poddawać.