Dodaj do ulubionych

Polska mnie przygnębia

27.01.07, 20:37
Byłam teraz w Polsce tydzień. Ledwo wysiadłam na jednym ze śląskich dworców,
zatęskniłam za zielenią Irlandii. Odwiedziłam Polskę po trzech miesiącach i
upewniłam się, że na pewno nie chcę w niej pozostać. We wtorek dzwoniła do
mnie jakaś szkoła z pytaniem, czy jestem zainteresowana etatem w szkole
anglisty. Podziękowałam grzecznie. Ten kraj mnie ma niczego do zaoferowania
mi poza etatem za 900 złotych. Teraz dostałam świetną pracę w irlandii,
zaczynam w poniedziałek i po trzech miesiącach robienia kanapek będe
asystentką menedżera produkcji w jednej spożywczej fabryce, z kontraktem
próbnym na pół roku i całym etatem. Warto było czekać. Irlandia mnie
doceniła. Poza tym Irlandia obniżyła znowu podatki. To mądry kraj, który nie
wpuścił Bułgarów i Rumunów na rynek pracy, bo ceni sobie Polaków. Dedykuję to
wszystkim, którzy myślą, że Polacy za granicą są tylko od prostych prac i
więcej nie osiągną. Najważniejsze to się nie poddawać.
Obserwuj wątek
    • magnusg Re: Polska mnie przygnębia 27.01.07, 21:00
      Czy Irlandia byla przez 40 lat pod komunistyczna okupacja, ze chcesz porownywac
      te dwa kraje ze soba??
      Denerwuje mnie taka polityczno-ekonomiczna ignoracja faktow z przeszlosci.
      • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 27.01.07, 21:03
        Nie obchodzi mnie to, co było, bo to nic nie zmieni. Irlandia poszła po rozum
        do głowy, a w Polsce koszty pracy nadal są wysokie. I Nikt z tym niczego nie
        robi, a w Wiadomościach w Polsce słyszałam ostatnio o wielkim problemie, jakim
        jest zwalczanie pornografii. Śmiechu warte.
        • purecharm Re: Polska mnie przygnębia 27.01.07, 21:07
          Megg, a jak szukalas normalnej pracy? Wysylalas Cv na wlasna reke czy moze korzystalas z posrednictwa agnecji? I czy doswiadczenie irlandzkie nie bylo Ci potrzebne?
          • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 27.01.07, 21:13
            Wysłałam mnóstwo Cv przez internet, wchodząc na stronę www.fas.ie (tutejszy
            urząd pracy) i pisząc maile na adresy w ogłoszeniach. poza tym na stronach
            irlandzkich agencji pracy sie rejestrowałam i wysyłałam cv. Najbardziej
            zaciekawiło pracodawce moje polskie doświadczenie. Irlandzkie było skromne.
            najwięcej zależy od rozmowy- ja swojego przyszłego szefa przekonałam
            osobowością i sztuczką- gdy poprosił o faks z referencjami na następny dzień,
            to napisałam na referencjach, że jeśli mnie zatrudni, będzie miec więcej czasu
            dla rodziny (zdradził mi na interview, że się niedługo żeni). A co, wszelkie
            chwyty dozwolone w końcu, gdy jest szansa na fajną pracę. :-) I po faksie
            zaprosił mnie na następny dzień na kolejną rozmowę, na której dostałam do
            podpisania umowę. grunt to byc przekonującym i wierzyć, wierzyż, że będzie
            dobrze.
            • purecharm Re: Polska mnie przygnębia 27.01.07, 21:15
              Dzieki za odpowiedz! Tylko mozesz mi powiedziec, o co chodzi z tym faksem? Sama ulozylas tekst i wyslalas czy naprawdem mialas referencje z Polski?
              • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 27.01.07, 21:19
                Miałam referencje z Polski, z zakładu pracy, z pieczątkami. A to podstępne
                zdanie napisałam sama.
                • purecharm Re: Polska mnie przygnębia 27.01.07, 21:21
                  Wybacz za dociekliwosc, ale sama niedlugo bede musiala cos wykombinowac. Referencje mialas juz na papierze i dopisalas recznie to zdanie?
    • gabi_79 Re: Polska mnie przygnębia 27.01.07, 21:24
      Wyjezdżają tylko Ci,którzy nie moga sobie poradzić w Polsce.Mnie Polska nie
      przygnębia.Nastawia pozytywnie tylko trzeba ruszyc główką!
      • purecharm Re: Polska mnie przygnębia 27.01.07, 21:28
        Ale bzdura, pocieszaj sie tak, pocieszaj. Wyjedz za granice, naucz sie biegle jezyka tak, aby moc sie poslugiwac nim w pracy(to nie to samo co sztuczna nauka w Polsce, mozesz miec CAE i nie mowic plynnie), znajdz prace(majac nativow za konkurentow) i wtedy pogadamy, kto potrafi ruszac glowka a kto nie...
        • kozborn Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 14:24
          Wszystko zależy od człowieka. Mnie w Polsce przygnębiają politycy i dlatego
          staram się układać sobie życie bez oglądania na nich. W kraju natomiast da się
          żyć. Póki co, daję radę żyć na całkiem przyzwoitym poziomie, już teraz razem z
          dziewczyną zarabiamy ładnych parę tysięcy miesięcznie, mamy odpowiedzialną
          pracę, w której jesteśmy doceniani i ciekawe perspektywy przed sobą. Na wakacje
          jeździmy gdzie się nam podoba i nie musimy jakoś na nich żydzić i wsuwać
          chińskie zupki. Krótko mówiąc, w Polsce spokojnie można się urządzać i też
          uważam, że trzeba się rozejrzeć i ruszyć główką. Ale do wszystkiego potrzeba
          odrobiny szczęścia. Niektórym nie dopisze ono również w Irlandii i przyjeżdżają
          w jeszcze gorszym stanie niż wyjechali...
      • waldek1610 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 11:28
        gabi_79 napisała:

        > Wyjezdżają tylko Ci,którzy nie moga sobie poradzić w Polsce.

        bzdura, w Polsce trzeba kombinowac zeby wogole miec prace, nawet
        najnedzniejsza. Poza tym to nie jest normalny kraj w ktorym od kasjerki wymaga
        sie dyplomy studiow wyzszych a od recepcionistki w hotelu wymaga sie znajomosci
        minimum 3 jezykow...paranoja.


        > Mnie Polska nie przygnębia.Nastawia pozytywnie tylko trzeba ruszyc główką!

        Polska jest dobrym krajem dla cwaniakow i wyzyskiwaczy, to na pewno.
      • ola2225 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 13:27
        A mnie przygnębia, i to bardzo, nie wystarczy w poslce ruszyć główką, w polsce
        trzeba być burakiem, żeby sobie poradzić, trzeba oszukiwać kraść, inaczej jest
        się uważanym za 'głupka'( =nie kradnie, nie oszukuje i przede wszystkim nie
        bierze jak dają), a buractwo w polsce określa się mianem'zaradności':czytaj :
        potrafi ukraść, oszukać = to po polsku jest zaradny, ma głowę na karku, tęgi
        umysł, haha).To chory kraj, nic mu już nie pomoże, w Polska teoretycznie tylko
        jest Europą a praktycznie zacofanym zaściankiem, gdzie ceny i 'poczucie
        polaków' jest europejskie, a mentalność socjalistyczno-buracka, jest ciągle
        jeszcze jak na filmach Barei. Może Polacy kiedyś waracająć ze świata w który
        zmuszeni zostali wyruiszyć tchną w ten kraj trochę normalności, to teraz
        zdecydowanie nie ma tu nic normalnego.

        > Wyjezdżają tylko Ci,którzy nie moga sobie poradzić w Polsce.Mnie Polska nie
        > przygnębia.Nastawia pozytywnie tylko trzeba ruszyc główką!
    • maialina1 hahaha! 27.01.07, 21:27
      Hahahah!
      Ja jakbym mieszkala na ślasku to tez by mnie Polska przygnebiala :))
      Vivat Warszawa! :))
      • megg29 Re: hahaha! 27.01.07, 21:31
        No tu się nie zgodzę, Warszawa jest daremna. przy Poznaniu, Wrocławiu czy
        Gdańsku stolica się może schować ze swoim bałaganem architektonicznym. A ja
        umiem sobie śtnie radzić- jak kot spadam na cztery łapy. Co do referencji- sama
        je napisałam po angielsku, a szef mi zatwierdził. Tłumaczyłam to szefowi tym,
        że firmy poslkie żądają aplikacji po angielsku i jest to coraz częstsze. Nie
        mogłam szefowi powiedzieć, że wyjeżdżąm, z różnych przyczyn.
        • maialina1 Re: hahaha! 27.01.07, 21:34
          STudiowalam w Poznaniu wiec mam porownanie z akurat tym miastem.
          Akcent poznaniakow mnie smieszy to bolu, taki prowincjonalny, szczegolnie jak
          zadają pytania :))
          Nie ma to jak Warsiawka, moje kochane miasto :)
          Ja mieszkam obecnie we Francji, ale gdybym mogla wrocic do warszawy, to bym sie
          dlugo nie wahala.
          Mialam w Wawie swietne zarobki, i wcale mnie to miasto nie przygnebialo.
          • simply_z Re: hahaha! 27.01.07, 21:53
            Akcent poznaniakow mnie smieszy to bolu, taki prowincjonalny, szczegolnie jak
            > zadają pytania :))
            > Nie ma to jak Warsiawka, moje kochane miasto :)
            nie chce byc złosliwa ale mamy chyba odpowiedz czemu tak wiele osob nie lubi
            warszawiakow .....
            • maialina1 Re: hahaha! 27.01.07, 21:56
              Uslyszysz poznanski akcent, to i poznaniakow prestaniesz lubic :)
              • simply_z Re: hahaha! 27.01.07, 21:57
                no nie wiem;)
                • maialina1 Re: hahaha! 27.01.07, 21:59
                  Zresztą ślązacy (tak oni sie nazywają?) tez smiesznie mówią, jakby mieli węgiel
                  miedzy zebami, hahahaha!

                  "tyż"
                  "wygiel" (węgiel, gdzie "y" staje się u nich gloską nosową jak "ą" i "ę",
                  dobre!)
                  "godoć" (gadać)

                  Bylam jeden dzien w katowicach (praca mnie smusila do wyjazdu w tamte strony) i
                  po jednym dniu sluchania ślązaków uszy mnie bolaly :))
                  • simply_z Re: hahaha! 27.01.07, 22:12
                    a ty jestes Warszawianka w ktorym pokoleniu? bo po wojnie jak to moja babcia
                    opowiadala do Warszawki ciagnely wozy zza Buga;)
                    • maialina1 Re: hahaha! 27.01.07, 22:19
                      Ja z drugiego pokolenia, a babcia byla z Bydgoszczy (mam wielki sentyment do
                      tego miasta).
                      Zawsze mnie smieszyli ci co liczą pokolenia :)), bo tak liczyc mozna bez konca,
                      az w koncu sie okaze ze jak "ci pierwsi" przyjechali, to jeszcze w ogole
                      warszawy nie bylo.
                      Smiech na sali!

                      Ja jestem z MOJEGO pokolenia, urodzona i wychowana w Wawie, a przodkowie to
                      mogli i z afryki byc, nic mnie to nie obchodzi. Nie ma to zadnego wplywu na moj
                      stosunek do mojego miasta.
                      • maialina1 Re: hahaha! 27.01.07, 22:21
                        Chociaz musze przyznac ze ci co przyjechali to wawy w latach 80 (w
                        szczegolnosci - jak piszesz - ci ze wschodu) to raczej "chamstwo", nabrali
                        oglady dopiero po latach.
                        Moze sie myle (mam nadzieję) - sadze tylko po moich sąsiadach i opowieściach
                        znajomych.
                      • simply_z Re: hahaha! 27.01.07, 22:21
                        no przeciez ja nic nie mowie ,tylko ja np.jestem czesciowo ze Śląska i to co
                        piszesz jest dosc niemile;/,warto sie zastanowic czasem ,a nie utrwalac jakies
                        glupie podzialy.
                        • maialina1 Re: hahaha! 27.01.07, 22:23
                          Ojeeejaaaa, nie widzisz ze przy kazdej mojej wypowiedzi jest :) (usmiech)?
                          Przeciez ja to wszystko pol-zartem traktuję.
                          Nic nie mam do Slazakow, w ogole ani jednego nawet nie znam!
                          (no, tylko fakt ze akcent wasz mnie smieszy, hihihi, tak jak was pewnie smieszy
                          akcent "warsiawski")
                          • simply_z Re: hahaha! 27.01.07, 22:24
                            ja nie mieszkam na śląsku ;) ,my mowimy po krakowsku na pole ;D
                          • iberia.pl Re: hahaha! 27.01.07, 23:30
                            maialina1 napisał:

                            > Ojeeejaaaa, nie widzisz ze przy kazdej mojej wypowiedzi jest :) (usmiech)?
                            > Przeciez ja to wszystko pol-zartem traktuję.


                            jasne, to taki francuski humor ?.....daruj sobie, chcialas byc zabawna tylko ci
                            nie wyszlo.
                            • princessofbabylon Re: hahaha! 28.01.07, 20:53
                              iberia.pl napisała:

                              > jasne, to taki francuski humor ?.....daruj sobie, chcialas byc zabawna tylko
                              ci
                              >
                              > nie wyszlo

                              też mi się tak wydaje, chciała wybrnąć ale sie nie dało
                              • maialina1 Re: hahaha! 28.01.07, 22:56
                                Wybrnąć?
                                buaaahaahahahahaah! ALE Z CZEGO?
                                hhahahaha!
                                Znaki ":)" stawialam od samego poczatku, ale jak sie komus niepdoba i wli sie
                                oburzac i mitac z nienawisci to niech wam bedzie, ze wcale nie zartwalam.
                                Mam to gdzies.
                  • iberia.pl Re: hahaha!maiakina1-jestes zalosna 27.01.07, 23:28
                    maialina1 napisał:

                    > Zresztą ślązacy (tak oni sie nazywają?)

                    no no nie ma to jak indolencja....

                    > tez smiesznie mówią,

                    nie smiesznie tylko gwara ciumcioku.

                    > jakby mieli węgiel miedzy zebami, hahahaha!

                    oto wlasnie poziom jaki prezentuje dziunia ze stolycy a teraz wielka pani z
                    Francji....zenada.


                    > "tyż"

                    genau

                    > "wygiel" (węgiel, gdzie "y" staje się u nich gloską nosową jak "ą" i "ę",
                    > dobre!)

                    albo wongiel gorolico

                    > "godoć" (gadać)
                    >
                    > Bylam jeden dzien w katowicach (praca mnie smusila do wyjazdu w tamte strony)
                    i > po jednym dniu sluchania ślązaków uszy mnie bolaly :))

                    a mnie oczy bola jak czytam twoje wypocinki.
                    • megg29 Re: hahaha!maiakina1-jestes zalosna 27.01.07, 23:37
                      Iberia, szkoda czasu na warszawiaków. Tzw. elyta mieszkająca w Warszawie resztę
                      kraju ma za nic. Dlatego cały Śląsk warszawy nie lubi. Gdy na Politechnice
                      Śląskiej jeden gość z firmy telekomunikacyjnej zachęcał do wyjazdu do pracy do
                      Warszawy po studiach, to go wysmiali studenci. Stolica jest brzydka, a wcale
                      się większych pieniędzy nie zarabia, a życie jest droższe. Jestem z tym na
                      bieżąco, bo mam znajomych w stolicy. Ale sugeruje, byście sobie założyły osobny
                      wątek na ta kwestię, a mój główny zostawcie w spokoju.
                      • maialina1 Re: hahaha!maiakina1-jestes zalosna 28.01.07, 13:12
                        megg29 napisała:

                        a życie jest droższe. Jestem z tym na
                        > bieżąco, bo mam znajomych w stolicy. Ale sugeruje, byście sobie założyły osobny
                        >
                        > wątek na ta kwestię, a mój główny zostawcie w spokoju.


                        Przeciez sama sie rozwijasz na ten temat!
              • princessofbabylon Re: hahaha! 28.01.07, 20:57
                maialina1 napisał:

                > Uslyszysz poznanski akcent, to i poznaniakow prestaniesz lubic :)



                jejku jaka Ty pusta jesteś. to o sympatii do drugiego człowieka decyduje z
                jakim akcentem mówi?? czy raczej jego cechy, zalety, osobowość, czego Ty pewnie
                w drugim człowieku nie dostrzegasz. ja sama nie przepadam za śląskim akcentem
                ale nigdy bym nie powiedziała komuś ze go nie lubie bo dziwnie "zdajae
                pytania". weź Ty się dziewczyno stuknij w głowe, francja-elegancja od siedmiu
                boleści... :|
                • maialina1 Re: hahaha! 28.01.07, 22:58
                  princessofbabylon napisała:

                  > maialina1 napisał:
                  >
                  > > Uslyszysz poznanski akcent, to i poznaniakow prestaniesz lubic :)
                  >
                  >
                  >
                  > jejku jaka Ty pusta jesteś. to o sympatii do drugiego człowieka decyduje z
                  > jakim akcentem mówi?? czy raczej jego cechy, zalety, osobowość, czego Ty
                  pewnie
                  >
                  > w drugim człowieku nie dostrzegasz.


                  Ja przede wszystkim dostrzegam cechy internetowego jezyka, jesli to do ciebie
                  nie dotarlo, to miotaj sie dalej, ty siostro milosierdzia do drugiego
                  czlowieka, hahahahah! :))
          • amoitalia Re: hahaha! 28.01.07, 11:32
            Wiesz, Maialina.. Zastanawiam się kim Ty właściwie jesteś i co sobą jako osobą
            reprezentujesz, jeśli tak Ci imponuje że jesteś warszawianką w drugim pokoleniu
            i mieszkasz we Francji.. Wiesz, dla większości ludzi to raczej normalna sprawa
            codziennego życia, a nie tytuł do chwały czy też dowód, że komuś się
            poszczęściło..:))
      • iberia.pl Re: hahaha! 27.01.07, 21:54
        maialina1 napisał:

        > Hahahah!
        > Ja jakbym mieszkala na ślasku to tez by mnie Polska przygnebiala :))

        taaa tak to jest jak pokutuje wizerunek dymiacych kominow itd.

        > Vivat Warszawa! :))

        szkoda, ze z tej waszej wawki to tak niewiele dobrych drog w inne rejony Polski
        macie-wstyd stolyco.Tu was bijemy na leb na szyje :-DDDDD
        • maialina1 Re: hahaha! 27.01.07, 21:57
          iberia.pl napisała:

          >
          > szkoda, ze z tej waszej wawki to tak niewiele dobrych drog w inne rejony
          Polski
          >
          > macie-wstyd stolyco.



          Po co nam drogi?
          My u siebie siedzimy.
          A jak inni chca do nas przyjezdzac to niech sobie do nas dobudują droge :D:D:D
          >
          • iberia.pl Re: hahaha! 27.01.07, 22:13
            maialina1 napisał:

            > Po co nam drogi?
            > My u siebie siedzimy.

            taaa osmieszaj stolyce jeszcze bardziej :-DDDDD

            > A jak inni chca do nas przyjezdzac to niech sobie do nas dobudują droge :D:D:D

            no widzisz a my tu na tym Slasku mamy drogi dobre to sobie jezdzimy i wydajemy
            kase w innych miastach :-)
            • maialina1 Re: hahaha! 27.01.07, 22:17
              iberia.pl napisała:

              > no widzisz a my tu na tym Slasku mamy drogi dobre to sobie jezdzimy i
              wydajemy
              > kase w innych miastach :-)
              >
              >

              A my wydajemy w warszawce bo w ten sposob wzbogacamy kasy naszego miasta a nie
              jakichs innych :)
              Dzięki naszej wiernosci, miasto sie bogaci.
              :)
              • iberia.pl Re: hahaha! 27.01.07, 22:29
                maialina1 napisał:

                > > A my wydajemy w warszawce bo w ten sposob wzbogacamy kasy naszego miasta a
                nie jakichs innych :)
                > Dzięki naszej wiernosci, miasto sie bogaci.
                > :)


                tak, lekarz kazal przytakiwac, zyj sobie w blogiej nieswiadomosci.
            • esmeralda_pl Re: hahaha! 28.01.07, 02:06
              taaaa... w Irlandii, bo widok Śląska was przygnębia...
              mnie zawsze śmieszyły takie posty... tu kończą studia, a tam jadą mandaty za
              zxłe parkowanie wypisywać albow hotelu kible sprzątać i opowiadają jak to Pana
              Boga za nogi złapali... sorry, ale to można roić po skończeniu podstawówki...
              to jest upadek, nie awans...
              • megg29 Re: hahaha! 28.01.07, 07:36
                Esmeralda, akurat mi się udało uniknąć pewnych prac, a ty odczuwasz zwykła
                polską zawiść, ze się komuś udało. Tego u Polaków też nie lubię.
                • konrado80 Re: hahaha! 28.01.07, 11:05
                  jaka zawisc? przez trzy miesiace zasowalas przy kanapkach, a mowisz ze
                  uniknelas tych prostych prac??
                  ja obecnie przebywam w Irlandii i sorry, ale nie widze nic tutaj wspanialego,
                  wole juz bardziej nasz kraj, gdzie w zime jest snieg, a nie zielono
                • maialina1 Re: hahaha! 28.01.07, 13:17
                  megg29 napisała:

                  Tego u Polaków też nie lubię.



                  A ty co? Juz nie Polka?
                  hahaha!
                  • absurdello Też mnie to uderzyło ... 28.01.07, 15:20
                    ;-) Szkoda, że jeszcze nie napisała "u was Polaków" ...
                    • princessofbabylon mnie też 28.01.07, 23:32

      • iberia.pl Re: hahaha!krotko i na temat : 27.01.07, 23:32
        maialina1 jestes najlepszym przykladem panci co to z wyzej s.a niz doope ma.
        • maialina1 Re: hahaha!krotko i na temat : 28.01.07, 13:28
          iberia.pl napisała:

          > maialina1 jestes najlepszym przykladem panci co to z wyzej s.a niz doope ma.

          No taaaaa, nie ma to jak mocny argument. :|
          Prowincja to potrafi pokazac klasę, nie ma co!

          Jakbys nie zauwazyla, to we wszystkich moich powyzszych wypowiedziach
          zartowalam (wszedzie byly ":)", ale widocznie nie wszyscy jeszcze opanowali
          internetowe znaki), jednak zwazywszy na oburzenie jakie w tobie to wywolalo,
          domyslam sie ze masz - jak reszta prowincji, i tu juz wcale nie zartuje -
          powazny kompleks.
          I najlepiej o tym swiadczy przywolywanie "pokoleń", ahhaha! drugie trzecie, a
          moze piąte.
          Jak bym ci powiedziala ze dziesiąte, to i tak nigdy w zyciu bys nie sprawdzila,
          wiec o co ci kobieto chodzi?
          Tylko ludzie spoza wawy (oraz przyjezdni) mają tę manię liczenia pokolen, ktora
          jak dla mnie jest smieszna i zalosna zarazem.

          Jakie szczęscie ze nie mieszkam na waszej prowincji. Teraz juz wiem dlaczego
          warszawiacy nigdy nie dogadają się z resztą: wy nawet zartow nie pojmujecie,
          obrażalskie to towarzystwo, macie racje: siedźcie dalej u siebie, zamiast
          przywozic do wawy wasze kompleksy.
          • iberia.pl Re: hahaha!krotko i na temat : 28.01.07, 16:33
            maialina1 napisał:

            >
            > No taaaaa, nie ma to jak mocny argument. :|
            > Prowincja to potrafi pokazac klasę, nie ma co!

            adekwatny do twojego poziomu nie widzisz tego?
            I kto tu ma kompleks???Ty.
            >
            > Jakbys nie zauwazyla, to we wszystkich moich powyzszych wypowiedziach
            > zartowalam (wszedzie byly ":)", ale widocznie nie wszyscy jeszcze opanowali
            > internetowe znaki),

            juz ci cos na temat smile'ow napisalam w innym poscie nie bede sie powtarzac.

            jednak zwazywszy na oburzenie jakie w tobie to wywolalo,
            > domyslam sie ze masz - jak reszta prowincji, i tu juz wcale nie zartuje -
            > powazny kompleks.

            spojrz w lustro.

            > I najlepiej o tym swiadczy przywolywanie "pokoleń", ahhaha! drugie trzecie, a
            > moze piąte.
            > Jak bym ci powiedziala ze dziesiąte, to i tak nigdy w zyciu bys nie
            sprawdzila,> wiec o co ci kobieto chodzi?
            > Tylko ludzie spoza wawy (oraz przyjezdni) mają tę manię liczenia pokolen,
            ktora jak dla mnie jest smieszna i zalosna zarazem.

            dziunia to nie JA pisalam o pokoleniach....juz sie pogubilach w tych obelgach.

            >
            > Jakie szczęscie ze nie mieszkam na waszej prowincji. Teraz juz wiem dlaczego
            > warszawiacy nigdy nie dogadają się z resztą: wy nawet zartow nie pojmujecie,
            > obrażalskie to towarzystwo, macie racje: siedźcie dalej u siebie, zamiast
            > przywozic do wawy wasze kompleksy.

            naprawde jestes zalosna.
            • maialina1 Re: hahaha!krotko i na temat : 28.01.07, 19:16
              Twoje odpowiedzi (typu "spojrz w lustro", hahaha) tylko mnie utwierdzily w
              przekonaniu ze z braku arguentow piszesz co ci slina na jezyk przyniesie.
              Skoro ci z tym dobrze, to niech ci bedzie, masz racje.
              • iberia.pl Re: hahaha!krotko i na temat : 28.01.07, 20:26
                tak sie sklada, ze moj poziom wypowiedzi dostosowuje do interlokutora...o ile
                pamietam to ty zaczelas cala te pyskowke swoimi zalosnymi zartami, z ktorych
                nikt oprocz ciebie sie nie smial.
                I w dodatku nie potrafisz czytac ze zrozumieniem, nikt tu o przyznawaniu racji
                nie pisal.
                • maialina1 Re: hahaha!krotko i na temat : 28.01.07, 23:00
                  To nie byly "zarty" bo ja tu zadnych kawalow nie opowiadalam i bynajmniej nie
                  spodziewalam sie rwania bokow, tylko ZARTOBLIWY TON WYPOWIEDZI.
                  Boze, jakas ty ograniczona, bez kitu!
                  • iberia.pl Re: hahaha!krotko i na temat : 29.01.07, 20:41
                    maialina1 napisał:

                    > To nie byly "zarty" bo ja tu zadnych kawalow nie opowiadalam

                    no wlasnie kto tu smile'ow nie rozumie.

                    >i bynajmniej nie
                    > spodziewalam sie rwania bokow, tylko ZARTOBLIWY TON WYPOWIEDZI.

                    jak widac, wiele osob nie odebralo tego jako zartobliwy ton wypowiedzi,
                    potrafisz to pojac swoim ciasnym rozumkiem?Watpie.

                    > Boze, jakas ty ograniczona, bez kitu!
                    typowe obelgi dla kogos kto zostal zapedzony w kozi rog albo nie ma argumentow
                    w dyskusji.
    • iberia.pl Re: Polska mnie przygnębia 27.01.07, 21:51
      megg29 napisała:

      > Byłam teraz w Polsce tydzień. Ledwo wysiadłam na jednym ze śląskich dworców,
      > zatęskniłam za zielenią Irlandii.

      wybacz ale ciezko o tej porze o zielen w Polsce....

      > Odwiedziłam Polskę po trzech miesiącach i
      > upewniłam się, że na pewno nie chcę w niej pozostać.

      to wracaj na wyspe.

      > Ten kraj mnie ma niczego do zaoferowania
      > mi poza etatem za 900 złotych.

      no coz jak dbasz tak masz.

      > Poza tym Irlandia obniżyła znowu podatki.

      jak bedziemy za x lat na ich etapie tez bedziemy obnizac podatki....

      > To mądry kraj, który nie wpuścił Bułgarów i Rumunów na rynek pracy, bo ceni
      sobie Polaków.

      to jest bron obosieczna...rownie dobrze mozna by powiedziec, ze kraj Y nie
      otworzyl rynku dla Polakow bo ceni obywateli panstwa Z.
      • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 27.01.07, 22:03
        Iberia, abstrahując od zieleni, to jestem z powrotem od dziś rana na wyspie,
        szczęśliwa, że już w domu.
        Co do tego, jak dbam, tak mam- właśnie, zadbałam o siebie i teraz zarobie 10
        euro za godzine i odciążę mojego faceta. Po odjęciu podatku będzie około 370
        euro tygodniowo. A uwierz mi, gdy pracuje się głównie w szkolnictwie i chce się
        zmienić zawód, to jest ciężko. I to Ci powie dużo ludzi.
        Co do broni obosiecznej- zgadzam sie. denerwuje mnie to, że rząd zajmuje się
        sprawą zwalczania pornografii, zamiast iść, jesli o to chodzi, w kierunku
        holenderskim i zrobić sobie dodatkowe źródło dochodu z legalnego seksbiznezu
        (ktoś an emerytury w Polsce zarobić musi). jest mnóstwo innych, ważniejszychh
        dla kraju problemów, leżących odłogiem. Ja odniosłam wrażenie, siedząc tydzień
        w Polsce, że numer jeden to afera Lepper-Krawczyk. Totalna bzdura. Ja bym na
        miejscu mediow olała polityków ( Ci nie istnieją bez mediów i nagłośniła parę
        innych problemów, jak koszty pracy, konieczność zreformowania zusu, zakazanie
        dorabiania emerytom, gdy młodzi nie mają pracy, itp. To jest ważne, a nie
        kecęnie mediów wokół spraw dupy.
        • maialina1 Re: Polska mnie przygnębia 27.01.07, 22:10
          Jakby to powiedzial moj byly nauczyciel matematyki "ta dobrze gada, wodki jej
          nalac" ;)
          Slusznie gadasz, megg, ale sekretarka (ok, nazywaj to "asystentka" jesli tak
          brzmi ladniej) to niekoniecznie jest szczyt marzen mlodej osoby.
          W Polsce jest tyle do zrobienia, że jeśli ktos ma odwagę i ruszy glową to zbije
          pieniadze na czymkolwiek.
          Fakt, troche nas blokują oplaty związane z zalozeniem firmy, bo wszystko spada
          na glowe zanim jeszcze cokolwiek zarobisz, ale ja np. zalozylam firme tu we
          francji i uwierz mi, oplaty (roznego typu) są horendalne! Ze nie wspomnę o
          upierdliwej administracji, itd, itp, krotko mowiac: wszedzie jest to samo,
          a "nasr.ać we wlasne gniazdo" to akurat najlatwiej ze wszystkiego.
          Nie o to chyba tu jednak chodzi.
          • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 27.01.07, 22:17
            szczyt marzen to nie jest, ale ja pisałam na forum, jakie mam największe
            marzenie (był taki wątek). Chodzi o to, by Cię praca nie odmóżdżyła, by miec z
            niej satysfakcję i godziwie zarabiać. i to mnie własnie spotka w tej pracy.
            Poza tym jest tylko paru Polaków na produkcji, reszta to irlandczycy, co
            oznacza, ze cały czas operuję angielskim w każdej psrawie i nie są to
            pytania "Czy chce pani majonez czy pomiodry?", bo od tego typu pytań można
            zgłupieć. A że administracja w różnych krajach i biurokrajca jest rozwinięta,
            to wiem. Może taka natura administracji- tu polecam prawa Murphy'ego i
            odpowiednie rozdziały:-)
          • iberia.pl Re: Polska mnie przygnębia 27.01.07, 22:32
            maialina1 napisał:

            > Slusznie gadasz, megg, ale sekretarka (ok, nazywaj to "asystentka" jesli tak
            > brzmi ladniej)

            na ogol to sa 2 rozne stanowiska ale co ty o tym mozesz wiedziec....

            >to niekoniecznie jest szczyt marzen mlodej osoby.
            od czegos trzeba zaczac to raz, a dwa nie moga byc wszyscy dyrektorami bo nie
            mieliby kim zarzadzac.
            • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 27.01.07, 22:37
              ale ja nie mam marzeń związanych z jakąkolwiek pracą:-). i nie będe sekretarką,
              bo nie będę tylko siedzieć przed kompem, tylko sprawdzać i dopilnowywać różne
              rzeczy w zakładzie. Mam nadzór nad towarem i nadzór nad ludźmi.
            • kozborn Re: Polska mnie przygnębia 29.01.07, 09:43
              taaaa... jasne...
        • konrado80 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 11:10
          to ile zarabialas wczesniej, ze teraz zarabiasz tylko tyle na takim stanowisku??
          ja mam prawie dwa razy tyle, a pracuje na budowie, wiec widac jak to nas
          polakow szanuja w tej Irlandii
          • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 11:12
            Za mało, a teraz wystarczy mi, by się odkuć i prowadzić normalne życie.
      • laher Re: Polska mnie przygnębia 27.01.07, 22:06
        900 zl w polsce to jak 1000funtow w anglii, niby w przeliczeniu na polski zloty
        to ok 6000 ale za taka kase zyje sie np. w londynie jak pies bo polowe wydajesz
        na mieszkanie a wszystko jest drogie! Wiem co mowie studiuje w londynie i
        dostaje od rodzicow 1000 funtow miesiecznie.Zyje jak student wiec mi to nie
        przeszkadza, nie mam wydatkow poza ciuchami i klubami. Ale prawda jest taka ze
        nie rozumie ludzi ktorzy sa tu w londynie, maja wyzsze wyksztalcenie z
        polski,wartosciowi, inteligentni, zarabiaja tutaj tysiaka i sa tacy szczesliwi,
        ze juz do Polski nie chca wrocic.
        Tutaj aby zyc jak czlowiek potrzeba conajmniej 2 tys. funtow. Jak mi sie nie
        uda takiej pracy dostac wole do polski wrocic, zarabiac mniej ale pracowac w
        zawodzie, rozwiajc sie.
        Nie rozumie jak mozna byc wyksztalconym i pracowac w barze. To uwlacza godnosci
        inteligentnego czlowieka.Sytuacja w polsce zmusza ludzi do ponizania sie za
        granica.
        • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 27.01.07, 22:09
          dlatego robiąc kanapki, wysyłałam po powrocie do domu aplikacje przez internet,
          wierząc, że nie będę robić kanapek non-stop. Nadzieję trzeba mieć. Ja sięszcze
          dodatkowo modlę, gdy wchodze do łóżka, choć do kościoła nie dojdę. I wierzę, że
          to też pomaga. Szczera wiara, bez dewocji, czyni cuda:-)
          • laher Re: Polska mnie przygnębia 27.01.07, 22:26
            Kurde, i o to wlasnie chodzi zeby przelamywac ten stereotyp polaka pracujacego
            za minimum w kuchni albo na budowie. Mnie przeraza ze wiekszosc wyksztalconych
            polakow za granica ma tak niskie poczucie wartosci ze nawet nie mysla zeby
            starac sie o lepsza prace, w ich zawodzie. Mozna zmienic kraj zamieszkania ale
            polskiej-szaroburej-pesymistycznej mentalnosci juz trudniej sie niektorym
            pozbyc.Taka szkoda.
            • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 27.01.07, 22:29
              Zgadzam się, Polacy są pełni niepotrzebnych kompleksów. Trzeba wierzyć w siebie
              i w to, ze się uda. reszta sama przyjdzie.
              • dziewczynazbagien Re: Polska mnie przygnębia 27.01.07, 23:50
                heh a ja za kilka tygodni wracam do przygnebiającej Polski...mieszkam w uk od
                ponad roku, nieźle mi się wiedzie, ale czegoś brak i wracam...długo biłam się z
                myślami nie wiem czy dobrze robię ale jakoś nie umiem byc tu
                szcześliwa...zobaczymy co bedzie najwyzyej tutaj wroce...
      • esmeralda_pl Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 02:08
        nie dlatego, że ceni sobie Polaków, tylko dlatego, że roboli już tam jest
        dostatek... z Ruminii i Bułgarii wybiorą sobie najlepszych i dadzą im pozolenie
        na pracę
    • allerune Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 03:57
      > zaczynam w poniedziałek i po trzech miesiącach robienia kanapek będe
      > asystentką menedżera produkcji w jednej spożywczej fabryce, z kontraktem
      > próbnym na pół roku i całym etatem. Warto było czekać. Irlandia mnie

      Cieszę się że się cieszysz, ale uważaj z tym optymizmem. Miałem podobnie podczas
      pobytu w Londynie. Po paru miesiącach w pubie, poszedłem pracować do biura, jako
      pracownik działu księgowego. Bardzo szybko okazało się, że jestem otoczony przez
      prostaków, którzy nie widzą świata poza tym opisywanym w The Sun.
      Śmieszą mnie więc te wszystkie stwierdzenia typu "świetna praca". Pisząc tak
      wprowadzasz ludzi w błąd. Będziesz po prostu czystszym robolem, zarabiając mniej
      niż kwota za którą przeciętny irlandczyk (mówię o takim niewykształconym)
      kiwnąłby palcem.
      • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 07:31
        Jakkolwiek chcecie mnie zdołować, toWam się nie uda. To jest właśnie typowa
        polska przypadłośc- jak ktoś się cieszy, to go reszta ściąga na ziemię i
        roztacza czarnowidztwo. Z Twojej wypowiedzi, allerune, wynika, że trafiłeś w
        nieodpowiednie towarzystwo. ja mam świetnego szefa, który jest bardzo
        sympatyczny. Poza tym miałam kontakt z ludźmi, którzy pracowali w Anglii i wolą
        Irlandię, bo jak sami opowiadali, Angole to potworne snoby i już by nie chcieli
        wracać za nic do UK, bo Irlandczycy lepiej odnosza się do ludzi.
        przpraszam bardzo, a w Polsce, to bym dopiero była czystszym robolem, gdybym
        pracowała w biurze za niecały tysiąc PLN. To budowlańcy w Polsce mają lepiej
        niż białe kołnierzyki. Mam kontakty na gg z forumowiczką np., która wyniosła
        się z biura i poszła do butiku, bo jej nikt nie doceniał, a kierowniczka
        zaproponowała podwyżkę, gdy usłyszała o jej odejściu, bo odchodziła najlepsza
        pracownica. Tak sięraktuje ludzi w Polsce. Ile z was zarabia za pracę umysłową
        2500 pln, bo to dopiero jest minimalna pensja, z której można coś odłożyc,
        przeżyć, pójść do kina i opłacić mieszkanie, gdy się żyje samemu?
        A ja na swoje i tak wyjdę na tej wyspie. A niepoprawną optymistką zostanę, bo
        optymistom żyje się lepiej- mają więcej powodów do radości.
        • konrado80 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 11:18
          zwaz jedno, ze tutaj na wyspach, niby wiecej zarabiasz, bo porownujac do
          zarobkow w naszym kraju, to zarabiasz duzo wiecej, mi np wychodzi ze to co
          zarabialem w kraju przez miesiac, to tutaj zarabiam w 3 dni, ale zycie jest
          drozsze, wiec wychodzi na to samo jakbym, zarabial ok 2500 zl w Polsce, roznica
          pojawia sie dopiero jak chcesz wyjechac gdzies na wakacje
          ja tam wole bardziej Londyn i ciesze sie ze juz za tydzien tam wracam

          PS. mamy taki a nie inny kraj, ale jest nasz i nie zapominaj o tym...

          zycze powodzenia w Irlandii
          • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 11:32
            Ja tego nie odczuwam, ze jest droższe, bo w dwójkę mamy dość. Polką będę
            zawsze, bo trudno nagle przestać mówić po polsku, gdy w domu sami Polacy,
            włąćznie z ukochanym, ale do Polski mnie nie ciągnie.
            • konrado80 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 11:35
              no a w Polsce myslisz ze trudniej we dwoje?? tez tak samo byscie mieli
        • kasianorwegia Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 11:33
          witaj Megg29:) zgadzam sie z Toba.jesli komus jest zle w Polsce to chyba
          lepszym rozwiazaniem jest wyjechac niz siedzie z zalozonymi rekoma i narzekac...
          Po studiach pracowalam(praca nawet dobrze platna ale z atmosfera w pracy bywalo
          roznie).czulam sie juz zmeczona tym wszystkim.zawsze podobala mi sie
          Skandynawia:)w Szwecji mam przyjaciol-w ubieglym roku spedzilam tam kilka
          miesiecy.mialam mozliwosc zostania tam ale wrocilam do Polski-tesknota za
          bliskimi przewazyla.wrocilam do szarej polskiej rzeczywistosci.kilka miesiecy
          pozniej sie okazalo,ze moj chlopak dostal propozycje pracy w Norwegii-nie
          zastanawialismy sie:)On pracuje,ja rozgladam sie za stala praca(obecnie pracuje
          dorywczo).zarobki sa lepsze,ludzie jacys inni.
          nie mowie,ze Polska jest ble.uwielbiam Polske jako miejsce ale rynek pracy w
          niej jest kiepski.to moje zdanie.pewnie zaraz zostane skrytykowana ale kazdy ma
          prawo do wlasnego zdania.
          ja w kazdym badz razie zamiast narzekac wyjechalam.
          pozdrawiam
          • ania_831 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 13:05
            Dlaczego uwazacie ze wiekszosc (czy wszyscy) Polacy na wyspach to tylko czarne
            robole? Ja skonczylam informatyke w PL i wyjechalm do Irlandii. Tu mam prace w
            zawodzie i nie narzekam,zdobywam doswiadczenie i ucze sie ang. Moi znajomi w PL
            po tym samym kierunku pracuja dorywczo za marne pieniadze i to jeszcze nie w
            swoim zawodzie. JAK KTOS CHCE TO MOZE COS OSIAGNOC! WYSTARCZY CHCIEC I CIEZKO NA
            TO PRACOWAC. CI Polacy ktory zmywaja,pracuje w kuchni czy barach i po prostu w
            wiekszosci przypadkow nie znaja ang. Najwazniejsze jest to ze pracuja, bo w PL
            nie ma perspektyw. Wedlug mnie jest lepiej jezeli ktos chociaz pracuje nawet w
            barze, niz mieszka z rodzicami w wieku 30 lat i jest na ich utrzymaniu.
            Ja znam duzo Polakow ktorzy maja tu swietne prace za naprawde swietne pieniadze,
            nawet jak na warunki irlandzkie tj 40 tys euro rocznie.
            Prosze nie generalizujcie Polakow mieszkajacych za granica. W PL tez mieszkaja
            ludzie i pracuja w barze i jakos nikt tego nie krytykuje, ale jak juz ktos
            wyjedzie na wyspy i tam to robi to juz nie ma dla siebie szacunku? Cos tu jest
            nie tak!!!!!!

            Pozdrawiam wszystkich Polakow mieszkajacych w Irlandii.
            Zycze Wam powodzenie.
            • allerune Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 13:17
              > Dlaczego uwazacie ze wiekszosc (czy wszyscy) Polacy na wyspach to tylko czarne
              > robole?

              Jeśli już to białe :). Nie wszyscy, ale jakieś 95%. Miałem okazję być w tych 95%
              podczas wyjazdu na 2 roku studiów i postanowiłem, że nigdy więcej.

              > zawodzie i nie narzekam,zdobywam doswiadczenie i ucze sie ang. Moi znajomi w P
              > L
              > po tym samym kierunku pracuja dorywczo za marne pieniadze i to jeszcze nie w
              > swoim zawodzie.

              nie znam ani jednego człowieka, absolwenta lub studenta informatyki (PWr), który
              musiałby pracować dorywczo za małe pieniądze, firmy się o nich zabijają, więc
              nie pisz głupot.

              > Ja znam duzo Polakow ktorzy maja tu swietne prace za naprawde swietne pieniadze
              > ,
              > nawet jak na warunki irlandzkie tj 40 tys euro rocznie.

              świetne pieniądze ? LOL dla informatyka z 3 letnim stażem to malutko.
              • ania_831 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 13:39
                "> zawodzie i nie narzekam,zdobywam doswiadczenie i ucze sie ang. Moi znajomi w P
                > L
                > po tym samym kierunku pracuja dorywczo za marne pieniadze i to jeszcze nie w
                > swoim zawodzie.

                nie znam ani jednego człowieka, absolwenta lub studenta informatyki (PWr), który
                musiałby pracować dorywczo za małe pieniądze, firmy się o nich zabijają, więc
                nie pisz głupot."

                Ja nie mowie o wszystkich informatyka, bo po pierwsze wszystkich nie znam.
                Mowilam tylko o paru osobach ktore znam, ktore po skonczeniu studiow staly w
                tesco na promocji. Ja nie pochodze z duzego miasta, a tam sytuacja wyglada
                inaczej. Zreszta jak ktos chce przeprowadzic sie z malego miasta np do Warszawy
                czy Wroclawia do tez musi niezle zaplacic za wynajecie mieszkania i wtedy koszty
                utrzymania tez sie zwiekszaja.
                Zakladam (a moge sie mylic) ze czesc z Was nigdy nie mieszkala na wyspach przez
                dluzszy czas ( nie mowie tu o 3 miesiacach bo wtedy to sa tylko wakacje i nie
                mozna wtedy obiektywnie ocenic danego kraju) wiec jak mozecie to krytykowac?
                To tak jak ja niedy nie mieszkalam w stanach i bym to krytykowala?
                Na jakiej podstawie?
                Wiem ze sa ludzie w PL ktorym sie swietnie powodzi, ale niestety nie
                wszystkim!!!!!!!!!!
                Sa ludzi ktorym brakuje na chleb i ja takich znam!!!!
                i chyba lepiej jak ktos pracuje na wyspach i zarabia na swoje utrzynanie niz
                dostaje marne pieniadze z opeiki spoleczniej.
                • allerune Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 14:16
                  sorry, ale ktoś po informatyce stojąc na promocji to dupa, a nie informatyk

                  co do wyjazdu, byłem w Anglii okrągły rok, więc mam prawo wrażać opinie na ten temat
        • allerune Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 13:08
          Tu nie o to chodzi kto się do kogo jak odnosi, czy ludzie w pracy są
          sympatyczni, bo u mnie ludzie byli sympatyczni, ale to tak jak pani Kazia ze
          spożywczego, o poezji lub wskaźnikach giełdowych z nią nie porozmawiam.
          Chodzi o to, że wykształcony Polak (zakładam że jesteś) trafia automatycznie
          parę poziomów niżej niż mógłby w Polsce (pomijając różnice w płacy). Wyobraź
          sobie właśnie taką np. wykształconą Ukrainkę, która pisze do domu że dostała w
          polsce super pracę za 900 złotych, co w domu by jej się nie udało. Entuzjazm ten
          byś potraktowała z przymróżeniem oka, tak samo jak Irlandczyk potraktuje Twój.
          Co do budowlańców, widzę że nie znasz realiów(innych niż "polak na budowie"), bo
          oni wszędzie mają dobrze. Wszędzie w Europie zarabiają lepiej niż przeciętny
          urzędas. Dopiero ludzie na stanowiskach kierowniczych, bardziej wykształceni
          analitycy lub inżynierowie czy informatycy wyciągają więcej od nich.

          > pracownica. Tak sięraktuje ludzi w Polsce. Ile z was zarabia za pracę umysłową
          > 2500 pln, bo to dopiero jest minimalna pensja, z której można coś odłożyc,

          mi niewiele brakuje (mówimy o netto) ale ja jeszcze student jestem, więc to inna
          sprawa :) ps. oczywiście nie warsiawka, tylko wrocław :P

          zostaje jeszcze jedna kwestia. W tym momencie nie myślisz zapewne o zdrowiu,
          dzieciach, emeryturze itd. więc to Cię nic nie kosztuje. Moja koleżanka też
          miała podobnie, aż zrobiło jej się coś, co wymagało operacji. W anglii za
          drogo... w polsce nagle okazuje się że nie jest ubezpieczona i jej tego nie
          zrobią. Stanęło na wydatku rzędu kilku tysięcy złotych.

          Jeszcze raz powtarzam, że cieszę się z tego, że ludzie odnajdują się w pracy na
          wyspach. Tylko błagam, nie mówcie że Polska jest BE bo sobie nie potrafiliście
          tutaj poradzić, a irlandia jest SUPER bo łatwo zostać tanią siłą roboczą.
          • penelopa.pitstop Re: Polska mnie przygnębia 29.01.07, 09:27
            > Chodzi o to, że wykształcony Polak (zakładam że jesteś) trafia automatycznie
            > parę poziomów niżej niż mógłby w Polsce (pomijając różnice w płacy).

            Jesli ktos trafia nizej, to znaczy ze pozwolil sobie na to i zgodzil sie byc
            ponizej swojego poziomu. Nie widze zadnego powodu, dla ktorego wyksztalcona
            osoba z doswiadczeniem mialaby spasc gdzies nizej.
    • lykaena Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 13:27
      Puknij sie w swoj pusty irlandzki czerep.A jkby ten madry kraj nie wpuscil
      Polakow,bo cenilby sobie pracownikow z innych krajow,to co panienko Irlandko??
      Jezeli sama sobie wybralas takie studia jak anglistyka to pretensje mozesz miec
      tylko do siebie.
      W olsce tez by bylo warto czekac,pouczyc sie,zdobyc doswidczenie i wykonywac
      jakis porzadny zawod z przyszloscia.
      • ania_831 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 13:51
        Po pierwsze nie studiowalam anglistyki.

        Skoro uwazacie ze w PL jest tak cudownie to dlaczego tylko Polakow wyjezdza za
        granice zeby pracowac????? I do tego dlaczego sa tu szczesliwi i nie chca wrocic?
        Dlaczego tylu ludzi nie ma z czego zyc?
        Dlaczego mamy najwyzsze bezrobocie w UE?

        Mozecie mi wierzyc lub nie ale gdyby w PL byla praca za godne pieniadze to
        ludzie by nie uciekali z PL, bo tam po prostu jest wszystko latwiejsze niz tu.


        Wy sie po prostu boicie wyjechac i nam zazrdoscicie.
        Gratulacje dla autori watku za znalezienie dobrej pracy!!!!
        • lykaena Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 13:52
          A ja nie pisalam do Ciebie
          • ania_831 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 13:55
            to przepraszam
        • allerune Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 14:20
          praca jest, tyle że trzeba jej lepiej poszukać. Wydawało mi się, że młodzi
          ludzie nie powinni mieć podejścia typu "należy mi się"
        • iberia.pl do ani_831 28.01.07, 16:39
          ania_831 napisała:

          >Wy sie po prostu boicie wyjechac i nam zazrdoscicie

          hahaha nie lubie sie powtarzac wiec podaje linka do mojej wypowiedzi w podobnym
          temacie :
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=55553768&a=55563023
      • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 14:36
        Sorry, ale nie mogę mieć pustego czerepu, skoro skończyłam dwa kierunki studiów
        i nie dawałam nikomu w łapę za egzaminy ani nigdy nie miałam warunku.
        ja nie mam do siebie pretensji, bo ja wychodze zawsze na swoje. I nie mam
        podejścia, jak niektórzy, że mi się coś należy. wszystko, co soiągam,
        wypracowuję sama. Tacy, co uważają, że im się należy, czy się stoi, czy się
        leży, kończą marnei, przeważnie na zasiłku w Polsce. Tutaj przynajmniej wiem,
        że nie stracę lat poświęconych na język, a uczę się anbgola od trzeciej klasy
        podstawówki, gdy jeszcze w szkołach był rosyjski. W Polsce bym się cofnęła.
        Doświadczenie w Polsce zdobyłam i zrobiłam z niego tutaj odpowiedni użytek.
        Skoro w Polsce jest tak dobrze, że uważacie, że jestem głupia, nie chcąc
        wracać, to dlaczego samoloty wizzair do Irlandii są zawsze pełne Polaków? Polką
        jestem z narodowości i por rodzicach, ael ja się czuję obywatelką świata, bo
        nie tylko w Polsce siedziałam całe życie. Zawsze mi było dane porównać życie w
        innych krajach a w Polsce. A że sporo widzę i śledzę, to jestem wyczulona na
        typowo polskie przywary, które nie znajdują u mnie uznania, jak polskie
        malkontenctwo, zawiść, jak się komuś udaje, polskie czarnowidztwo i parę innych
        rzeczy. śmierć ludziom ograniczonym:-)
        • magnusg Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 14:49
          Twoje uogolnianie i przypisywanie tych cech Polakom swiadczy raczej o twojej
          frustracji i twoim ograniczeniu.Zawisc i wyscig szczurow jest wszedzie.A
          narzekanie to raczej cecha spotykana w calej Europie.Do najbardziej
          niezadowolonyc ze swojego zycia w UE naleza Niemcy, chociaz finansowo powodzi
          im sie lepiej niz wiekszosci innych mieszkancow Unii.

          "I nie mam
          > podejścia, jak niektórzy, że mi się coś należy."
          ???-przeciez napisalas, ze Polska cie meczy bo nie jest w stanie ci
          zagwarantowac tego czego chcesz.A wiec Polska ma dac.Tyle, ze Polska to jej
          obywatele i nie wiem dlaczego mamy cos ci dawac???
        • magnusg Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 14:49
          Twoje uogolnianie i przypisywanie tych cech Polakom swiadczy raczej o twojej
          frustracji i twoim ograniczeniu.Zawisc i wyscig szczurow jest wszedzie.A
          narzekanie to raczej cecha spotykana w calej Europie.Do najbardziej
          niezadowolonyc ze swojego zycia w UE naleza Niemcy, chociaz finansowo powodzi
          im sie lepiej niz wiekszosci innych mieszkancow Unii.

          "I nie mam
          > podejścia, jak niektórzy, że mi się coś należy."
          ???-przeciez napisalas, ze Polska cie meczy bo nie jest w stanie ci
          zagwarantowac tego czego chcesz.A wiec Polska ma dac.Tyle, ze Polska to jej
          obywatele i nie wiem dlaczego mamy cos ci dawac???
          • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 15:01
            ja niczego nie chcę od nikogo w Polsce, tylko uważam, że państwo powinno
            zapewniać warunki do rozwoju gospodarki, a tego w Polsce nie widzę. Za to widzę
            to świetnie gdzie indziej. I nie mówcie mi, ze jestem ograniczona, gdy mówię o
            polskich przywarach, bo spójrzcie, ile na nim malkontentów, zaczynających dzień
            od narzekań.
            • lykaena Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 15:09
              Sama potwierdzasz swoja teze o malkontenctwie,bo Twoj watek to niby co??
              Zaczelas od narzekania.Jezeli Ci tak dobrze ,spelniasz sie przy tych kanapkach
              to po co narzekasz,ze przyjechalas do Polski??Kazal Ci ktos?? Myslisz,ze temu
              krajowi brakuje kolejnego niezadowolonego frustrata??
              To jest zalosne.
            • magnusg Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 15:15
              A co ty wiesz o ekonomii??Klepiesz haselka, ktore w Polsce sa bardzo popularne
              pomimo tego, ze nie maja zadnego pokrycia w rzeczywistosci.Zobacz ile jest
              inwestycji w Polsce(Sharp,Dell,Microsoft,Boeing itd).Wzrost gospodarczy w
              Polsce jest wyzszy niz n.p. w twojej Irlandii.Zarzucasz innym, ze sa
              malkontentami, a ty robisz dokladnie to samo.Narzekasz i marudzisz.
              Jasne, ze poziom zycia w Irlandii czy UK jest wyzszy niz w Polsce, ale na
              milosc boska.Oni nie byli rujnowani przez 40 lat przez komunistow.
        • lykaena Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 15:00
          Cos nie bardzo chyba zrobilas uzytek ze swojego doswiadczenia skoro robilas
          kanapki.Chyba,ze owo doswiadczenie w olsce zdobywalas w Macdonaldzie,ale
          wtakim razie na ch.u.j ci dwa kierunki studiow??
          Cos sie nie klei w twojej wypowiedzi.
          • ania_831 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 15:12
            No przeciez megg29 napisala ze teraz ma lepsza prace czyli zrobila uzytek ze
            swojego doswiadczenie. Co z tego ze przez 3 miesiace robila kanapki.Teraz ma
            lepsza prace.
            A czy ludzie w Polsce od razu po studiach staja sie dyrektorami wielkich firm?
            Nie sadze!!! Tez zaczynaja od innych prac a pozniej awansuja.
            Dlaczego Wy wszystko krytykujecie?
          • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 15:12
            Bzdura. Dostałam ta pracę, bo wiem, czym są systemy jakości, takie jak HACCP,
            jak się poruszać w zakładzie branży spożywczej i potrafię kierować ludźmi,
            czego uczy z kolei szkolnictwo. poza tym miałam przyjemność uczyć też ludzi
            dorosłych na kursie językowym długi czas, więc potrafię człowieka zachęcić do
            pracy. I jeszcze mam świetne referencje z tego kursu. Dlatego zostałam
            zatrudniona.A w Polsce nie miałam czasu na dorabianie w Macu. A studia
            otwierają umysł.
            • lykaena Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 15:16
              Nie twierdze,ze nie otwieraja,ale skoro skonczylas dwa kierunki studiow i
              twierdzisz,ze zdobylas w Polsce jakies doswiadczenie to musialas byc albo
              leniem,albo kompletnym nieudacznikiem skoro nie znalazlas pracy w Polsce.
              Skoro mialas taka super wiedze to czemu zaczynalas od robienia kanapek????
              • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 15:25
                Bo nie zawsze od razu musi być różowo, a każdy tutaj powie, że znalezienie
                pracy zajmuje trochę czasu. Poza tym czasem pracodawca sie boi, że jak
                pracownik wyedukowany, to za miesiąc-dwa odejdzie, co nastąpiło. I nie jestem
                ani leniem, bo mam tendencję do pracoholizmu ani nieudacznikiem, bo bym była w
                Polsce na zasiłku.
                A co do tego, że trzeba było wyjechać wcześniej- nie zawsze da sie przewidzieć
                przyszłość. Życie różnie się układa- parę lat temu byłam mężątką, dziś już
                jestem szczęśłiwą rozwódką i nie mogłam tego przewidzieć ani tego, że wyjadę.
                Życie jest neiprzewidywalne i w tym cały jego urok. A jeżeli niektórym tutaj
                wydaje się, ze mogą planować długoterminowo, to jeszcze ich życie nieraz
                zaskoczy. Udane życie to takie, w którym wyciąga się jak najwięcej z tego, co
                życie przynosi, dopatrruje się więcej plusów nż minusów i działa tak, by zawsze
                było tych minusów jak najmniej. Tak jak u mnie.
                • lykaena Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 15:31
                  W Polsce rowniez poszukiwanie pracy zajmuje troche czasu.
                  A poza tym skoro pracownik taki wyedukowany to czemu nie szuka pracy zgodnej z
                  wyksztalceniem??Wtedy nikt sie nie bedzie bal,ze odejdzie.Co to wogole za
                  bzdurna teoria??Kto z dwoma fakultetami szuka pracy pomywacza,albo sprzataczki??
                  Paranoja
                  • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 15:36
                    Lykaena, od czegoś trzeba zaczynać, szczególnie, gdy wyjazd wyskakuje nagle.
                    Ale Ty masz klapki na oczach, więc nie zrozumiesz tego, ze szukałam byle czego
                    na początek, by tutaj zapuszczać korzenie, a w międzyczasie przygotowywać grunt
                    pod marzenia do realizacji. Za coś trzeba żyć, zanim ziszczą się marzenia.
                    • lykaena Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 15:41
                      Czyli tak sobie w ciemno pojechalas??Ja nigdy nie szukam byle czego.Realizuje
                      swoje pragnienia,powoli i konsekwentnie.
                      Jestem lekarzem to szukam pracy lekarza,a nie wyjezdzam za granice pracowac
                      jako murarz i sie ciesze,ze to itak wiecej niz jako lekarz w Pl.No czy to nie
                      paranoja??
                      I nie zadowalam sie byle chaltura,zeby pozniej sie glupio cieszyc,ze mnie
                      docenili i zachwycac zielenia.
                      A wiesz jak pieknie jest na Polinezji Francuskiej?? Ale pieknu Polski to nic
                      nie ujmuje wiec nie bede wypisywac farmazonow,ze w Pl teraz szaro i lisci na
                      drzewach nie ma tylko zeby mnie zauwazyli na forum i moze ktos poczul igielke
                      zazdrosci,ze mi cieplo i niebiesko....
                      • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 15:47
                        Dokłądnie, pojechałam w ciemno, bo tak akurat się złożyło, a teraz jestem
                        szczęśliwa. jestem ryzykantką i optymistką. ja też realizuję swoje pragnienia,
                        ale o tym na razie mówić nie będę. Myślę, lykaena, ze tu jestem podobna do
                        Ciebie, bo ja tez wiem, czym jest konsekwencja. A wcale nie uważam, że się
                        głupio cieszę, bo chciałam podbudowac ludzi, że jak się poczeka trochę, to nie
                        trzeba robić chałtury za granicą. Ale ty tego nie zrozumiałaś.
                        • lykaena Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 15:54
                          Ale na co poczeka?? Ty wlasnie nie poczekalas i pojechalas nagle,po czym
                          zajelas sie byle czym na przeczekanie i swoj kolorowy irlandzki sen,a
                          pomyslalas co bedzie po tym pol roku proby jak ci nie przedluza kontraktu??Bo
                          cieszysz sie jakbys wlasna firme zalozyla i zgromadzila juz majatek godny
                          Gatesa.
                          Najbardziej uderzylo mnie w Twoim poscie takie malomiasteczkowe zadzieranie
                          nosa,ze ty teraz z Irlandii jestes i Polska juz be.
                          Nie zycze ani Tobie,ani nikomu zle,ale jak Ci nie przedluza kontraktu i skoncza
                          ci sie pieniazki i wrocisz do Polski szybciutko z podkulonym ogonem,to nie
                          bedziesz juz chwalic sie niepotrzebnie,a zreszta i tak nie ma czym.
                          • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 16:01
                            Bzdura. Nie wrócę do Polski za żadne skarby. I na pewno nie będę podkulać
                            żadnego ogona, bo to nie w moim stylu poddać się. To nie ja. A kontrakt
                            przedłużą, dla mnie to oczywiste, bo potrafię dobrze pracować. A Polski nigdy
                            nie kochałam, od małego, bo wiele podróżowałam, więc ten kraj zawsze był be, bo
                            widziałam, jak jest za granicą i nigdy porównanie nie wypadało korzystnie dla
                            Polski. Ja nie jestem świeżo przechrzczoną Irlandką, tylko od małego świadomą
                            wad Polski istotą.
                            A marzenia są od tego, by dązyć do ich realizacji i nie dopuszczać do
                            podkulania ogona ani siadania na laurach czy zadowalania się byle czym.
                            • lykaena Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 16:07
                              Nigdy nie mow nigdy...
                              Jezeli jak wynika z twojego nicka,masz 29 lat,albo co gorsza wiecej to
                              maszpoglady gowniary,ktora zachlysnela sie niewiadomo czym.
                              Mozesz narzekac na rzad w Polsce,mozesz na klimat,ale niepowazne jest
                              pisanie,ze w Polsce nie ma nic fajnego,ladnego ,wartego zainteresowania a
                              reszta swiata jest cudowna.
                              Podrozowalas ty kiedys po Polsce??
                              Jak ci podziekuja za wspolprace to tez im tak powiesz,ze dobrze pracowalas??To
                              oni to ocenia,a nie ty.
                              Jakbys zrobila takie swietne wrazenie,miala taka wielka wiedze i doswiadczenie
                              to by cie po prostu przyjeli,a nie jakies tam pol roku.
                              • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 16:13
                                Podróżowałam. I to nieraz. Nie mówię o Polsce jako kraju do celów
                                turystycznych, bo ma pełno pięknych zakątków, ale chodzi mi o poziom i warunki
                                życia. I o perspektywy na emeryturę,a te nie są za ciekawe w Polsce. I nie
                                zachłysnęłam się nie wiadomo czym, bo Irlandia, jak wszystko, tez ma swoje
                                minusy. Wszystko ma dwie strony medalu. Czasem jedynie tych minusów jest
                                ociupinę mniej.
                                A oferta pojawiła się nagle, więc to nie jest tak, ze wzięliby mnie od razu, bo
                                wtedy jeszcze nie było etatu. trochę powagi, proszę.
                                • lykaena Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 16:21
                                  Ty mi nie mow o powadze,bo uwazasz,ze na pewno bedziesz tam pracowac,na pewno
                                  beda zadowolenie.Nie ma na pewno.Juz niejeden sie przejechal na takim na
                                  pewno.Co Ty jedna potrafisz dobrze pracowac??Nie rozsmieszaj mnie
                                  • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 16:25
                                    Nie mówię, ze jedna potrafię pracować. bzdura. Ja po prsotu wiem, czego nie
                                    chcę, a nie którzy dochodzą do tego całe życie i niekiedy bywa za późno. ja po
                                    prostu nie przyjmuję do wiadomości, że mi się może w zyciu nie powieść. To jest
                                    mobilizujące nastawienie, w przeciwieństwie do rzeczy malkontentów z forum.
                                    • lykaena Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 16:32
                                      1.Naucz sie porzadnie pisac,bo trudno mi jest rozgryzc Twoj i tak trudny sposob
                                      rozumownaia
                                      2.Mylisz sie ,to o czym piszesz do niczego nie mobilizuje,to jest przyjmowanie
                                      zycia takim jakie jst ,a pozniej konczy sie to czesto pobudka z reka w nocniku.
                                      Madry,myslacy czlowiek tak jak NIEKTORZY nie chodzi z glowa w chmurach i nie
                                      pisze glupot,ze wie czego nie chce.Co to za bzdet.A ja nie chce zachorowac na
                                      raka i wapsc pod samochod- to znaczy,ze co zagwarantuje mi to szczescie??
                                      Bredzisz,bredzisz.
                                      3.Naduzywasz slowa "bzdura"
                                      4.Czepiam sie strasznie,ale coz dyskutuje ze slepym o kolorach ,to sie troche
                                      poczepiam
                                      • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 16:38
                                        O nie, ja nie przyjmuję życia biernie. Uważam, że cżłowiek ma wpływ na swoje
                                        życie i powinien je kształtowac jak najlepiej, a niektórzy tu na forum tylko
                                        narzekać potafia, a nic z tym nie robią. tak jest wygodnie, ale nie dla mnie.
                                        Gdy mówię o tym, że wiem, czego nie chcę, to znaczy to, ze wiem, czego w życiu
                                        unikać, jakich ludzi i na co się w życiu nie zgadzam. A pewne rzeczy, takie jak
                                        wypadki, są losowe i nie mamy na nie wpływu.
                                        Nie jestem tak głupia, jak chciałabyś, bym była. Sorry.
                                        • lykaena Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 16:44
                                          Dlaczegoz mialabym chciec,zebys byla glupia??To juz sie stalo
                                          Napisalas : "Uważam, że cżłowiek ma wpływ na swoje
                                          > życie i powinien je kształtowac jak najlepiej" - No to madrosc zyciowa az z
                                          Ciebie tryska.Nie wpadlabym na to,ze mam wplyw na swoje zycie i ,ze chcialabym
                                          je ksztaltowac jak najlepiej.
                                          Ale jaki to ma zwiazek z tym,ze nie przyjmujesz do wiadomosci,zemoze ci sie w
                                          zyciu nie powiesc??
                                          Przykro mi,ze masz takie smutne zycie i ograniczone marzenia.
                                          Uwazasz,ze pracujesz w jakiejs fabryce w Irlandii i spelnily sie Twoje
                                          marzenia -to jest ponizej wszelkich ambicji.
                                          Probujesz wszystkich tu teraz przekonac,ze jestes szczesliwa.
                                          No to super i powodzenia.
                                          • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 16:48
                                            nie, ja nie mam ograniczonych marzeń, tu się mylisz potwornie.Moje marzenia
                                            dotyczą zupełnie czegoś innego- Booker Prize. ja zamierzam zostawic coś po
                                            sobie światu oprócz dzieci, tylko na razie tłumaczę to sama na angielski, bo
                                            zamierzam pisać po angielsku. Ja mam ogromne ambicje. A życie mam wesołe.
                                            nikogo przekonywac na siłę nie musze, po prostu tak jest, że jestem zadowolona.
                                            Taka moja natura.
                                            • lykaena Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 16:51
                                              buahahahha.A i z tego twojego zadowolenia wynika przygnebienie Polska.Po co
                                              zakladalas ten watek??
                                              Pytam kolejny raz!
                                              • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 16:55
                                                Najważniejsze to się nie poddawać. - właśnie dlatego. Po to, by dodać tu trochę
                                                otuchy na forum. I nie jestem przygnębiona, ani sfrustrowana.
                                                • lykaena Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 16:58
                                                  Nie pograzaj sie juz.Najlepiej nie pisz juz nic.
                                                  Napisalas "Polska mnie przygnebia" Teraz piszesz,ze nie jestes przygnebiona.
                                                  Jestes sfrustrowana,niedowartosciowana zasciankowa ,niedojrzala dziewczyna,
                                                  myslalas ,ze sie dowartosciujesz zakladajac ten watek,ale sie nie udalo,bo na
                                                  glupszych nie trafilas.
                                                  Wypocznij sobie,bo jest niedziela,a jutro czeka Cie kolejny wspanialy dzien w
                                                  Twojej wymarzonej pracy:)
                                                  • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 17:00
                                                    ja się nie pogrążam. T też wypocznij, bo naprawdę śmiech pusty bierze. ten się
                                                    smieje, kto się śmieje ostatni.
                                • lykaena Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 16:23
                                  I dlaczego Polska Cie przygnebia?? Ja mam prace,hobby,wspaniale zycie tu gdzie
                                  mieszkam i nie przygnebia mnie z tego powodu ani Polska,ani Rumunia.
                              • couiza Re: Polska mnie przygnębia 29.01.07, 18:38
                                Okres probny na pol roku jest akurat dosc powszechnym zjawiskiem i stosuja go
                                nawet firmy z City, wiec nie jest to zaden wstyd miec okres probny pol roku. I
                                nie zalezy to od wrazenia jakie zrobi kandydat na firmie, tylko od wewnetrznego
                                regulaminu firmy.
                            • lykaena Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 16:12
                              I jeszcze jedno- dla mnie masz pusto w glowie(to nie ma nic wspolnego z
                              wyksztalceniem,wiec mnie nie przekonuj swoimi dyplomami) a na dodatek pusto w
                              sercu.Nie masz swojego miejsca,dzis zachlysnelas sie swiatem jak wypuszczony z
                              klatki w schronisku szczeniak.Dzis Irlandia jutro Szwecja,nie masz zadnej
                              tozsamosci i bredzisz farmazony o marzeniach.Jezeli probujesz mi wmowic,ze
                              Twoim marzeniem od dziecka bylo pracowanie w fabryce kanapekw Irlandii,to chyba
                              opatrznie rozumiesz slowo "marzenie"
                              Mnie sie wydaje,ze poznalas faceta,pojechalas za nim do Irlandii i tam wzielas
                              sie za byle co,pozniej dostalas troche lepsza prace i myslisz ,ze boga za nogi
                              zlapalas.
                              • zdzichu-nr1 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 22:07
                                lykaena napisała:

                                > I jeszcze jedno- dla mnie masz pusto w glowie(to nie ma nic wspolnego z
                                > wyksztalceniem,wiec mnie nie przekonuj swoimi dyplomami) a na dodatek pusto w
                                > sercu.Nie masz swojego miejsca,dzis zachlysnelas sie swiatem jak wypuszczony
                                z
                                > klatki w schronisku szczeniak.Dzis Irlandia jutro Szwecja,nie masz zadnej
                                > tozsamosci i bredzisz farmazony o marzeniach.Jezeli probujesz mi wmowic,ze
                                > Twoim marzeniem od dziecka bylo pracowanie w fabryce kanapekw Irlandii,to
                                > chyba opatrznie rozumiesz slowo "marzenie"
                                > Mnie sie wydaje,ze poznalas faceta,pojechalas za nim do Irlandii i tam
                                > wzielas sie za byle co,pozniej dostalas troche lepsza prace i myslisz ,ze
                                > boga za nogi zlapalas.

                                B. trafne podsumowanie wątku i żenujących przemyśleń jego autorki.
                                • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 22:14
                                  kto ma pusto w sefcu, ten ma, ale to nie ja. A Ty czytać nie potrafisz ze
                                  zrozumieniem, skor wyczytałaś,m, że robienie kanapek w irlandii to moje
                                  marzenie. Ale to częsta polska przypadłość, co potwierdzają badania czytania ze
                                  zrozumieniem w Europie.
          • marcin060482 Droga megg29 28.01.07, 15:13
            mam 24 lata, w kwietniu koncze 25. W czerwcu zostalem mgr(Wydzial Nauk Ekonom.
            Uniwersytetu Warszawskiego,) obecnie znalazlem prace jako mlodszy ksiegowy w
            warszawie- zarabiam grosze ale praca jest na systemie microsoftu po angielsku.
            Studiuje do tego w stowarzyszeniu ksiegowych brytyjskich (ACCA) po zdaniu paru
            egzaminow jade do UK albo irlandii do pracy jako ksiegowy i finansista, ale zeby
            tego dokonac najpierw musze sie pomeczyc w PL. I co lepiej moze robic kanapki?
            LUDZIE!!!
            specjalizujcie sie w jakichs dobrych dziedzinach!!

            Megg29, wiesz ilu jest polakow z wyzszym wyksztalceniem w irlandii? 34% Polakow
            w IRL ma wyzsze. A wiesz ilu z nich pracuje jako specjalisci? okolo 12%
            RESZTA pracuje fizycznie!- czy to jest twoim zdaniem rozwoj? myslisz ze bedzie
            cie stac tam na normalne zycie? wiesz ile kosztuje zrobienie jednego zeba w IRL
            u dentysty? 150 euro, poza tym myslisz ze na jakosc zycia wplywaja tylko zarobki?
            ja wole miec nizsze zarobki i nie pracowac fizycznie jak robol i przebywac wsrod
            inteligentnych ludzi, lepiej mi tak jest niz, duza kasa ale brak rozwoju +
            przebywanie z robolami. Mam pytanie: to po co studiowalas, trzeba bylo w wieku
            20 lat wyjechac , wyemigrowac, przynajmniej juz teraz mialabys sporą sumke
            zaoszczedzona!!

            pozdrawiam
            • marcin060482 Re: Droga megg29 28.01.07, 15:14
              aha i nie osmieszajcie sie juz wiecej tą glupia gadka kto jest gorszy czy
              warszawiacy czy slazacy
              • maialina1 Re: Droga megg29 28.01.07, 15:21
                Kolejny ktory nie zrozumial ze ja tylko ZAR-TO-WA-LAM !
                A tu nagle pojawila sie zgraja oburzonych i obrazonych.

                • iberia.pl Re: Droga megg29 28.01.07, 16:42
                  maialina1 napisał:

                  > Kolejny ktory nie zrozumial ze ja tylko ZAR-TO-WA-LAM !


                  wiec moze ci to do myslenia i na drugi raz bedziesz tak wyrazac swoje opinie
                  zeby inni nie mieli co do ich wydzwieku watpliwosci.
                  • maialina1 Re: Droga megg29 28.01.07, 19:19
                    Wiesz co, iberia, nawet cie lubilam wczesniej, ale twoj poziom dyskusji jest
                    tak zenujący ze teraz juz nie wiem.
                    Mam nadzieję ze po prostu mialas zly dzien.
                    I ze wszyscy ktorzy wchodzą na forum (i ogolniej: korzystaja z internetu),
                    nauczą sie predzej czy pozniej internetowych symboli.
                    • iberia.pl Re: Droga megg29 28.01.07, 20:29
                      maialina1 napisał:

                      > Wiesz co, iberia, nawet cie lubilam wczesniej,

                      wiesz co ?akurat nie zalezy mi na tym zebys mnie lubila.

                      >ale twoj poziom dyskusji jest tak zenujący ze teraz juz nie wiem.

                      jest adekwatny do mojego rozmowcy.

                      > Mam nadzieję ze po prostu mialas zly dzien.

                      nie moja droga, mialam swietny dzien, ale jak widac ty wiesz lepiej.

                      > I ze wszyscy ktorzy wchodzą na forum (i ogolniej: korzystaja z internetu),
                      > nauczą sie predzej czy pozniej internetowych symboli.

                      jak widac, jestesmy banda nieukow, bo skoro nie ja jedna odebralam twoje
                      wypowiedzi tak a nie inaczej to o czyms to swiadczy, ty jednak nie potrafisz
                      przyjac do wiadomosci pewnych faktow, ale tak to jest jak sie widzi tylko
                      czubek wlasnego nosa.
                      • maialina1 Re: Droga megg29 28.01.07, 23:08
                        Nie dziwie sie ze wszyscy (nie-warszawiacy) poczuli sie urazeni, chociaz
                        przyznaje ze sie tego nie spodziewalam, jako ze opatrzylam moje wypowiedzi
                        odpowiednimi znakami.
                        To tylko swiadczy o waszym zakompleksieniu.

                        Ja np. mam gdzies jak ktos sobie zartuje z warszawy i warszawiakow, bo to nic
                        nie zmienia, jestem dumna z mojego miasta i jak ktos chce sobie pozartowac to
                        ma do tego prawo.
                        Ech, wy biedne zakompleksione istoty.
                        • iberia.pl Re: Droga megg29 29.01.07, 20:42
                          maialina1 napisał:

                          > Nie dziwie sie ze wszyscy (nie-warszawiacy) poczuli sie urazeni, chociaz
                          > przyznaje ze sie tego nie spodziewalam, jako ze opatrzylam moje wypowiedzi
                          > odpowiednimi znakami.
                          > To tylko swiadczy o waszym zakompleksieniu.

                          wow ale konkluzja :-DDDDDDDD na miare "swiatlej inaczej" baby.
    • kika113 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 16:47
      Oddaj pieniądze za studia i spadaj.
      • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 16:49
        Lykaena, ta kiki to dopiero ograniczona.
        • kika113 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 16:53
          Ty jesteś ograniczona jak reszta tych co pisza z wyższościa że oni nic od
          Polski nie otrzymali i wyjeżdżają. Ukradłaś krajowi spora sumke która wydało
          państwo (także ja) na twoje kształcenie więc nie zadzieraj tak nosa zachowaj
          przynajmniej troche wdzięczności.
          • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 16:59
            a to moja wina, że ten rząd jet tak głupi, ze wydaje pieniądze na kształcenie
            ludzi, potem mając ich w dupie, jeśli chodzi o rynek pracy i kształcąc ludzi
            Europie? Jaka wdzięczność? Komu? Może Lepperowi albo Giertychowi, za którego
            czasów się już obroniłam? Ja też płaciłam podatki na moje studia.
            • kika113 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 17:02
              Nie mam ochoty z toba rozmawiać. Nie chcesz oddać Lepperowi i giertychowi ale
              możesz oddać Tuskowi. Mogłaś studiować w Irlandii.
            • lykaena Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 17:02
              Glupi rzad wydal pieniedze na studia ludzi,ktorzy nie potrafia nawet pracy
              znalezc i ida na latwizne chalturzyc do"zagranicy", do tej
              wspanialej "zagranicy.
              Ahh,glupi rzad,be!!!
              • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 17:05
                lykaena, masz klapki na oczach. ja nigdy nie idę na łatwiznę- gdyby tak było,
                zostałabym w kraju, mieszkając u mamy, a nie na własny rachunek.
                • lykaena Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 17:16
                  Co ty z tymi klapkami na oczach?? Czy wiesz wogole co oznacza to wyrazenie??
                  Juz drugi,czy trzeci raz mi to piszesz i pusty smiech cie ogarnia,tylko czemu??
                  Jezeli dla Ciebie byl wybor- mieszkac u mamy,albo wyjechac to wspolczuje.
                  Ale na szczescie w Polsce nie brakuje ambitnych,wyksztalconych ludzi,ktorzy nie
                  wyjezdzaja,zeby sie pozniej dowartosciowac na forum,jacy to sa fajni ,bo za
                  granice pojechali.
                  Potrafisz uzyc jakichs argumentow w tej dyskusji,czy bedziesz pisac w kolko
                  banaly o marzeniach i realizowaniu sie i pisac,ze gadam bzdury i mam klapki na
                  oczah??
                  I ty potrafisz niby zarzadzasz ludzmi jak nie potrafisz nawet rozmawiac??
                  • megg29 Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 22:19
                    oczywiście, ze potrafię.Miałam tego wyniki w postaci zdanych egzaminów
                    językowych przez moje grupy. Za to Ty jesteś monotematyczna. Oczywiście, że
                    znam sens tego wyrażenia- nie używam sformułowań, których nie rozumiem. A
                    dowartościowywać się nie muszę, w przeciwieństwie do niektórych forumowiczów.
                    I nie potrzebuję Twojego współczucia, bo nie ma czego mi współczuć. Jak będę
                    potrzebować współczucia, to dam znać kumpeli na gg, a nie bęę zaglądać na
                    forum, jak to robią piszący wątki typu "kto się złączy ze mną w
                    bółu"albo "znowu mi nie wyszło". Same tytuły wątków są błaganiem o współczucie.
                    Żenujące.
    • starykawaler_jarek_k ..............Ta Polka mnie przygnębia............ 28.01.07, 23:15
      > Teraz dostałam świetną pracę w irlandii, zaczynam w poniedziałek i po trzech
      > miesiącach robienia kanapek będe asystentką menedżera produkcji w jednej
      > spożywczej fabryce,

      PRACUJESZ W FABRYCE PRZY SMAROWANIU KANAPEK I TO NAZYWASZ KARIERĄ ?
      NO TAK, MOŻE MASZ I RACJĘ, DLA KOBIETY, KTÓRA PRZYJECHAŁA ZE WSI, TO PEWNIE JEST
      JAKIŚ AWANS SPOŁĘCZNY...

      z kontraktem próbnym na pół roku i całym etatem. Warto było czekać.
      > A PO 30 LATACH PRACY W TEJ FABRYCE DOSTANIESZ TEŻ CAŁA EMERYTURĘ... .

      Irlandia mnie doceniła.
      > BO ŻADEN MYŚLĄCY IRLANDCZYK NIE ZNIŻYŁ SIĘ TAK NISKO, BY PODJĄĆ SIĘ TEJ
      > PRACY...

      > Poza tym Irlandia obniżyła znowu podatki. To mądry kraj,

      "MĄDRY", TO, CHYBA, MOŻE BYĆ NARÓD, A NIE KRAJ, ALE SKĄD TAKA PROSTA DZIEWCZYNA,
      JAK TY MA TO WIEDZIEĆ...

      > który nie wpuścił Bułgarów i Rumunów na rynek pracy, bo ceni sobie Polaków.

      ALEŻ TY PŁYTKA JESTEŚ.
      JAK PRZYSTAŁO NA POLKĘ...

      > Dedykuję to wszystkim, którzy myślą, że Polacy za granicą są tylko od prostych
      > prac i więcej nie osiągną.

      NO TAK SMAROWANIE KANAPEK RZECZYWIŚCIE WYMAGA SZCZEGÓLNYCH KWALIFIKACJI I,
      DLATEGO WŁAŚNIE ZATRUDNILI DO TEGO INTELIGENTNĄ BLONDYKĘ Z POLSKI... .
      • klawy_marian starykawaler i lykaena 28.01.07, 23:46
        jesteście obydwoje żenujący. Próbujecie autorce wątku wbić dziecko w brzuch
        wmawiając jej co ma być jej ambicją a co nie. Wielce ku.. mądrzy się odezwali,
        co to pozjadali rozumy i doskonale wiedzą co powinno być celem każdego
        ambitnego człowieka. A ch.. z tego, że meg29 smarowała kanapki? Może to jej
        akurat sprawiało frajdę. Może jej życiowym celem jest struganie figurek Jezuska
        z kory brzozowej, albo robienie ludzików z żołędzi? To jej sprawa i o ile
        sprawia jej to radość i przyjemność to oznacza, że tak ma być.

        • megg29 Re: starykawaler i lykaena 29.01.07, 08:55
          marian, ty naprawdę jesteś klawym facetem:-).
      • megg29 Re: ..............Ta Polka mnie przygnębia....... 29.01.07, 08:52
        Największy na forum brzydalu ( widziałam twoje zdjęcie), nie robię w tej
        fabryce kanapek, szwankuje Ci czytanie ze zrozumieniem, a poza tym mam inne
        marzenia niż robienie kanapek, dlatego ciągle składałam aplikacje przez
        internet. Założę się, ze gdyby na Ciebie trafiło, to bys nie umiał po angielsku
        napisać przekonującej aplikacji.
        Po drugie nigdy na wsi nie mieszkałam. Zawsze w dużych miastach. Miasto mam we
        krwi.
        Akurat wiem, jaka jest różnica między krajem a narodem. Nie wchodź na pole, an
        którym mam więcej do powiedzenia od Ciebie, bo tzw. historiozofia nie jest mi
        obca, za to tobie na pewno. I nie opowiadaj mi, że w użyciu potocznym słowo
        kraj nie jest synonimem narodu. Na temat języka wiem więcej od Ciebie, jako
        filolog. Nie wygrasz ze mną na tym polu.
        Jesli ktoś jest płytki to ty, a z twojej wizytówki koń by się uśmiał.
        Trafiłeś jak kulą w płot z ta blondynką, bo akurat jestem szatynką.
        Znowu mnie zaczepiasz? Zapomniec mnie nie możesz? Chyba ci mocno zapadłam w
        pamięć. ja ciebie po forum nie ścigam, bo szkoda mi cennego czasu.
        • megg29 Re: ..............Ta Polka mnie przygnębia....... 29.01.07, 08:53
          ps. masz do mnie jakiś psychopatyczny pociąg. Powinieneś się leczyć.
          • lykaena Re: ..............Ta Polka mnie przygnębia....... 29.01.07, 15:12
            A poza tym,czy ty masz jakies kompleksy??
            Bo tlumaczysz sie z kazdego zarzutu,nawet z tego ze jestes niby blondynka( ie
            wiem czy to mozna nazwac zarzutem i czy jest sie po co tlumaczyc) Najlepiej
            wklej swoje zdjecie,wyciag z konta i aplikacje po angielsku.Kazdy
            obejrzy,poczerwienieje i sie pod stol schowa wobec takiej elokwencji:)))
        • lykaena Re: ..............Ta Polka mnie przygnębia....... 29.01.07, 15:08
          Ja czytam ze zrozumieniem i uwazam,ze jeszeli po 3 miesiacach robienia kanapek
          dostalas w koncu prace zgodna ze swoimi kwalifikacjami to jest to normalne i
          naprawde nie ma sie czym chwalic.Ja nie pisze,ze watki ludzi uzalajacych sie
          nad soba zamiast wziac sie za siebie sa fajne i uwielbiam je czytac i jeszcze
          wszystkich pocieszac.Ale co to ma wspolnego z zalozonym przez Ciebie glupim
          watkiem,w ktorym na dobra sprawe nie wiadomo o co chodzi,a ty nie potrafisz
          nawet racjonalnie wytlumaczyc z czego sie wlasciwie cieszysz.
          Bo wynika,ze z tego,ze znasz angielski i dostalas prace,a to nie jest powod do
          dumy.Podkreslasz tez ,ze mieszkalas i mieszkasz w duzym miescie,ze potrafisz
          napisac aplikacje po angielsku,coz gratuluje,bijesz wszystkich tu
          naglowe,zarowno swoim sukcesem zyciowym jak i optymistycznym watkiem.
          P.S. Tez jestem filologiem , a na dodatek to nie jest jedyny jezyk ,ktory
          znam i sie nie chwale,ze mam prace.
          ...Łagodny i bojaźliwy Prosiaczek czuje się niepotrzebny, gdy jego przyjaciele
          mówią mu, że jest za mały, by pomagać przy miodowych żniwach...
    • eluch_a Re: Polska mnie przygnębia 28.01.07, 23:51
      Tak, super. Wyjedźcie wszyscy. Tylko, że jeżeli ma być lepiej, to ktoś musi
      temu pomóc, to się samo nie zrobi...
      Nie wiem, może jestem dziwna, może to nie jest mentalność na dzisiejsze czasy
      bezrobocia, bo nikt nie twierdzi, że takich czasów nie ma. Ale jakoś tak mnie
      wychowano, że ja czuję, że to jest MÓJ kraj, MOJA ojczyzna. Jeden z moich
      dziadków przeżył Oświęcim, przy życiu trzymała go myśl o tym, że ten kraj
      będzie kiedyś wolny, drugi walczył z armią Andersa, był pod Monte Cassino. Całe
      życie był dziwny, prawie w ogóle się nie odzywał. Zmarł, kiedy miałam siedem
      lat. Dopiero długo po jego śmierci zrozumiałam, że był taki, bo strasznych
      rzeczy się musiał naoglądać na Syberii.
      W mojej rodzinie od zawsze wierzyło się w Ojczyznę, w Patriotyzm, w Honor. W
      dzisiejszych czasach to brzmi śmiesznie, trudno, wyśmiejcie, jeżeli chcecie.
      Ale ja nigdy nie wyjadę. Bo jestem Polką i wierzę w ten kraj! I chcę mu pomóc
      być lepszym.
      • mbb22 Re: Polska mnie przygnębia 29.01.07, 18:44
        Brawo !!
      • couiza Re: Polska mnie przygnębia 29.01.07, 18:45
        Problem w tym, ze niektorzy chyba nie maja w co wierzyc, jak np Twoi dziadkowie,
        ktorzy wierzyli w wolna Polske. Czas idealow sie po prostu skonczyl.

        Niektorym patriotyzm nie wystarcza do nakarmienia rodzin i wybrali takie, a nie
        inne wyjscie wyjezdzajac. To tylko i wylacznie ich sprawa.

        • eluch_a Re: Polska mnie przygnębia 02.02.07, 19:31
          Może nie ma i w co wierzyć. Ale oni walczyli o to, co mamy teraz, naprawdę, i
          co? I ja mam odcinać od tego kupony nic z siebie nie dając?
    • kaatrin Re: Polska mnie przygnębia 29.01.07, 01:35
      Przeczytalam cala dyskusje i nasuwaja mi sie pewne wnioski:

      Strasznie generalizujecie. Dla jednych Polska jest be, dla innych emigracja,
      praca w Irlandii, ludzie z Warszawy, Poznania czy innego miasta tez jest be.

      A przeciez jednemu dobrze tu, innemu tam. Zalezy jak trafi. Autorce cos sie
      udalo, dostala prace, ktora uwaza za swietna i dobrze. Jesli alternatywa jest
      etat anglisty za 9 stowek, w pelni rozumiem. Chociaz ostatnio czytalam bodajze
      w gazecie, ze polski rynek pracy staje sie rynkiem pracownika.

      Autorke Polska przygnebia. Mnie nie tyle przygnebia, ale jest mi zal, kiedy
      patrze jakie mordy siedza w rzadzie i jak sie wypowiadaja. Nawet nie te Pis-y
      tylko prawie wszyscy... Jednak po 40 latach komuny, nie mozna sie spodziewac
      szybkiego powstania elit politycznych... Jest mi zal jak iles miliardow z ZUSu
      idzie na budowe jakiejs swiatyni, mimo, ze ZUS jest zadluzony po uszy... co to
      w ogole jest?

      Sama jestem na emigracji w Stanach - z sercowego, nie finansowego powodu. Z
      tego powodu rozumiem entuzjazm autorki, kiedy pisze - Irlandia mnie docenila.
      Nie jest latwo wyjechac do obcego kraju, uczyc sie innej kultury, jezyka...
      Wiec gratuluje. Ja tez mam dobra prace w moim zawodzie, nie narzekam. Jak ktos
      zauwazyl, zycie jest drozsze na zachodzie. Prawda, standard mieszkaniowy w
      ktorym mieszkam jest duzo nizszy jak w Polsce za niewyobrazalnie wieksze
      pieniadze. Za to ciuchy i elektronika sa tansze niz w Polsce : ). Tak wiec sa
      plusy i minusy.

      Nie podoba mi sie megg29 zdanie o Bulgarach i Rumunach. Nie wpuszczono ich nie
      dlatego, ze madry kraj docenil Polakow, ale dlatego, ze wykalkulowali sobie, ze
      nie oplaca im sie wpuszczac nowych immigrantow.
      • laher Re: Polska mnie przygnębia 29.01.07, 04:52
        Prawda jest taka ze zaradny czlowiek wszedzie sobie poradzi a tak zwane d.u.p.y
        pozostana nikim otoczone najbardziej sprzyjajcymi warunkami. Moj ojciec
        pochodzi z biednej rodzini-wrecz ubogiej, zawsze potrafil nam zapewnic godne
        utrzymanie, pracowal fizycznie za granica jak bylo trzeba, handlowal z ruskimi,
        gral na gieldzie, bral pozyczki na dom, ryzykowal wszystko, teraz ma swoj
        biznes i zarabia wiecej niz chief executive w jakiejs angielskeij duzej firmie
        i nawet nie musi do pracy chodzic haha. Jego znajomi to tez ludzie ktorzy do
        czegos doszli. Ja dzieki takim przykladom nigdy nie mysle ze cos mi sie nie uda
        i jak stykam sie z polska szaro-bura mentalnoscia to mnie krew zalewa. W
        polsce, rosji, rumunii, ameryce jak ktos jest pie.. to nawet 100% wzrost
        gospodarczy mu nie pomoze.Piedola zostanie.
    • pandolinka24 Re: Polska mnie przygnębia 03.02.07, 03:16
      Oczywiscie ze Polska jest przygnebiajaca i wcale nie trzeba zyc w Europie aby
      czuv sie lepiej i zauwazyc roznice.Ja mieszkam za granica od 3 lat nie w
      zadnych europejskim kraju,na zupelnie innym kontynencie,na zycie nie narzekam i
      choc kraj w ktorym jestem nie nalezy do bogatych,mam cudowne zycie.Praca lepiej
      platna niz w Polsce ze wzgledow na zatrudnianie szczegolnie
      europejczykow,ktorych w w/w kraju zyje tylko 5000 tys.Sadze ze kazdy kto ma
      troche oleju w glowie i umie sie odnalezc,poradzic sobie w innej rzeczywistosci
      i oczywiscie mialby szanse wyjechalby jak szybko byloby to mozliwe,a nie
      sciemnial ze w Polsce jest ok itp...Powodzenia dla wszystkich....

      Pozdrowienia z raju....
      • styga.gdy Re: Polska mnie przygnębia 03.02.07, 23:01
        Ja również należę do tych co niezbyt dobrze czują się w Polsce. Owszem to mój
        kraj, ale nic mi w życiu specjalnego nie dał i nie jest chyba w stanie
        zaoferować. Mąż od 3 lat przebywa w Irlandii. Dla niego ten kraj kojarzy mu się
        tylko z pracę i z tęsknotą za domem. Ja jestem zdania,że dom jest tam gdzie
        rodzina, więc nie wykluczone,że latem przeniosę się do męża wraz z dziećmi.
        Bardzo mi się tam podoba. I jak wróciłam do Polski już na lotnisku dopadł mnie
        melanholijny nastruj. Nie ukrywam,że kieruję się (chyba najbardziej) dziećmi.
        Ja w szkole popieram dyscyplinę, mundurki, a nie popalanie pod szkołą na oczach
        dyrekcji i rady pedagogicznej. Mam złe zdanie o polskich S.P. i
        niewykwalifikowanych nauczycielach. Pozatym ten nasz rząd.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka