traductor123 01.02.07, 00:11 Że będzie na dobre i na złe? Jak, gdy przyjdzie co do czego, to się wycofuje, i "się zastanawia" czy chce być, czy kocha? Czemu rzuca słowa na wiatr? i tym samym rani... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
scandia Re: Po co mówić że się kocha? 01.02.07, 00:43 Bo to własnie jest "milosc"... ehhh, kobiety... niewierne, niewdzieczne.... :D Odpowiedz Link Zgłoś
traductor123 Re: Po co mówić że się kocha? 01.02.07, 10:16 Nie, nie, nie!!! Bo Miłość wg (niektórych?) kobiet, jest I N T E R E S O W N A ! I pod takim kątem dobierają sobie partnerów :( Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: Po co mówić że się kocha? 01.02.07, 10:36 hmm...prawidziwa miłośc interesowna nie niejest...acz kolwiek malitkie ziarenko prawdy jest w Twoim stwierdzeniu...mianowicie takie, że milośc nawet najprawdziwsza i najszczersza umrze jesli od kochanej osoby dostajemy jedynie wielkie NIC. a co do tematu...kobietom zwłaszcza młodszym baaardzo łatwo przychodzą słowa "kocham Cię"...zreszta dziewczyny "kochają" tyle rzeczy: psa, przystojnego aktora, nowe buty czy drogie perfumy...czasem wstyd jak wiele z nas nie docenia wagi tych słów...ja sobie czasem myśle że dopiero kobieta koło 35lat, albo po przejściach wie co oznaczają słowa "kocham Cię"...ja mam 26 lat i jestem po baardzo trudnych przejściach i i tak nie jestem pewna czy wiem co to znaczy i czekam z tym wyznaniem aż nabiore pewności...zresztą ogólnie nie znosze szastania wyznaniami...liczą się czyny, a nie słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
ivet78 Re: Po co mówić że się kocha? 02.02.07, 12:14 ech, dopiero życie tak naprawdę uczy nas, ze nie ważne są słowa, ale czyny. Ja ciągle mówiłam, ze kocham, a chyba tak naprawdę dawałam z siebie niewiele, a może nawet nic. Teraz nie mówię, ze kocham (chociaż kochałam, kocham i będę kochać). Staram się swoim zachowaniem pokazać, że chce być, a nie mieć. I zgadzam się, ze liczą się czyny, a nie słowa :))) Odpowiedz Link Zgłoś
cleare Re: Po co mówić że się kocha? 01.02.07, 10:37 moge powiedziec to samo o facetach...! po co mowil ze kocha...? obiecywal ze zawsze bedzie...? Odpowiedz Link Zgłoś
83kimi Re: Po co mówić że się kocha? 01.02.07, 10:46 Bo raczej nie spotyka się z kimś ot tak, ale przeważnie ludzie mają jednak nadzieję na zbudowanie trwałego związku. Jeżeli by zakładali, że się kiedyś rozstaną, to związki nie miałyby sensu. W danej chwili czują, że to TO, ale potem jednak oakzuje się, że to nie było TO. Odpowiedz Link Zgłoś
aniiatka Re: Po co mówić że się kocha? 01.02.07, 12:17 tez sie zastanawialam...Nie ma to slowo dla mnie znaczenia i nie lubie go wypowiadac, uwazam ze uczucie do kogos powinno sie okazywac codziennie, w zyciu, a nie zastepować pieknymi słowami, jak dla mnie zbedna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
zaszyfrowana_tozsamosc Re: Po co mówić że się kocha? 02.02.07, 14:16 prawda, podobnie sądzę.. dodam jeszcze: po co sobie obiecywać, przyrzekać, bla bla bla, żeby za chwilę zmienić zdanie? przecież nic nie jest stałe, ciągle coś się zmienia a później jest: no przecież mówił/mówiła, że mnie kocha i co? rozstaliśmy się... a to wszystko przez słowa czyny w zupełności wystarczą - żadnych deklaracji życie płata różne figle i na nie nie da sie przygotować Odpowiedz Link Zgłoś
traductor123 Re: Po co mówić że się kocha? 02.02.07, 10:36 nie było TO??? TO niech sie dobrze zastanowi co mówi. Bo nawet mówi ze KOcha ale ze nie moze ze mna dalej być...- I CZY TO MA SENS? Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni Re: Po co mówić że się kocha? 01.02.07, 18:43 no bo sie w tym momencie nie kocha. musisz to zrozumiec, ze ona Cie nie kocha. zerwala z toba? jak chcesz to na meil napisz. pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
jjasio Re: Po co mówić że się kocha? 01.02.07, 18:51 jak się czuje to się mówi! bo co? kolejną sprawę gasić tłamsić w sobie? lepiej powiedzieć! Odpowiedz Link Zgłoś
83kimi Re: Po co mówić że się kocha? 02.02.07, 14:02 Można coś czuć, być pewnym czegoś, a później okazuje się jednak, że np uczucie wygasa albo inne jest silniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
zaszyfrowana_tozsamosc Re: Po co mówić że się kocha? 02.02.07, 14:12 nie lubię rzucać słów na wiatr najlepiej by było, gdyby to słowo nie istniało dziś kochasz - jutro znienawidzisz, nic nie jest takie samo raz na zawsze i głupotą moim zdaniem jest sądzić, że się kogos kocha czy nie kocha, już wolę określenie - dobrze się przy kimś czuć *to słowo jest jak komplement, który druga osoba zbyt powaznie traktuje *jest jak zapychacz, tak dla "świętego spokoju" *bezsensowna deklaracja bez pokrycia to, co się dzieje - jest tu i teraz , a nie wiadomo co będzie za chwilę, dlatego lepiej się wstrzymać z określaniem że się kocha, że to miłość, że mam przyjaciela/przyjaciółkę bo tego sie nigdy nie wie - niektórzy ludzie tak sobie tłumaczą kontakty międzyludzkie, ale uczuć się nie da opisać konkretnie jednym słowem i być pewnym, czy się za chwilę nie zmienią [jedyną osobą, którą znasz najlepiej - jesteś ty sam] Odpowiedz Link Zgłoś