Dodaj do ulubionych

wracam do PL - praca???

06.02.07, 20:01
No właśnie - jak z ta pracą? Chcę wrócic i zacząć żyć w Polsce, ale trochę
się boję - tyle się mówi o ludziach wiecznie bez pracy:( Czy to przesadny mit
czy czysta prawda? Mam wyższe wykształcenie, ale niestety humanistyczne:/
Mieszkać będę w dużym mieście... Powinnam się przygotować na półroczne
bezrobocie, czy da radę szybciej? Jak to jest, drodzy rodacy?
Obserwuj wątek
    • wiarusik Re: wracam do PL - praca??? 06.02.07, 20:02
      Glazurnika potrzebuję;)
    • vandikia Re: wracam do PL - praca??? 06.02.07, 20:10
      ludzie bez pracy, a praca potrzebuje ludzi i to wykształconych
      szukalismy do firmy osob z wyzszym wyksztalceniem, znajomoscia jezykow i nie
      ukrywam, ze z doswiadczeniem chociazby minimalnym

      no i dlugo szukalismy, albo wygorowane zadania finansowe, albo przeklamane cv,
      a rozmowy kwalifikacyjne trwaly nawet 1.5 h i mozna bylo sprawdzic co ponektore
      powpisywane wiadomosci..coz papier wszystko przyjmie
      • vandikia *wygorowane wymagania finansowe 06.02.07, 20:10

        • his_girl Re: *wygorowane wymagania finansowe 06.02.07, 20:38
          A co to są wg Ciebie wygórowane wymagania finansowe? Jaka płaca przy jakich
          oczekiwaniach wobec kandydata?
          • vandikia Re: *wygorowane wymagania finansowe 06.02.07, 20:44
            wygorowane.. hm ponad 5 tys netto na poczatek dla asystentki z mgr i
            znajomoscia angielskiego to wg mnie wygorowane zadanie. tym bardziej, ze zakres
            obowiazkow nie wymaga samodzielnej pracy, a wykonywanie polecen. zamow cos,
            odbierz telefon, zanotuj spotkanie.
            jesli ktos znajac zakres obowiazkow żąda takiej kwoty na okres probny, to chyba
            mija sie z rzeczywistoscia.
            • vandikia * wygorowane wymaganie 06.02.07, 20:45
              ja nei wiem co mam dzis z tymi zadaniami :)
            • his_girl Re: *wygorowane wymagania finansowe 06.02.07, 20:50
              Ok, to są faktycznie wygórowane wymagania. :)

              Zapytałam z ciekawości, kiedy sama rozmawiam z kandydatami na stanowiska
              asystenckie zazwyczaj chcą zarabiać 2000-3000 tys i to uważam za sensowną kwotę.
              • his_girl Re: *wygorowane wymagania finansowe 06.02.07, 20:51
                Proszę mi nie pisać, że skrót "tys" jest niepotrzebny :) Sama to zauważyłam! :)
                • vandikia Re: *wygorowane wymagania finansowe 06.02.07, 20:57
                  no wlasnie :) a my mielismy naprawde spory problem ze znalezieniem pracownika.
            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: *wygorowane wymagania finansowe 07.02.07, 14:50
              O, fajnie, fachowiec anonimowy mi sie trafil!
              Prosze bardzo, powiedz mi, jakie wynagrodzenie jestescie w stanie zaoferowac
              asystentce o profilu o ktorym wspomnialas?
              Bede niedlugo szukac regularnej pracy i chcialabtm zlapac orient :-)
              Dzieki!
    • dziewczynazbagien Re: wracam do PL - praca??? 06.02.07, 20:30
      hej frutinka! jestem w podobnej sytacji jak Ty też wracam i nie ukrywam troche
      się boję co będzie. Też mam skończone wyższe studia o kierunku niestety
      humanistycznym, mam obawy ale strasznie tęsknie za domem i nie mogę już zyc z
      dala od Rodziny i przyjacioł .Moim zdaniem moje umiejetności raczej nie powala
      potencjalnych pracodawcow na kolana - ale muszę sprobować, staram się mysleć
      optymistycznie, i bardzo sie na zapas nie zamartwiać.pozdrawiam serdecznie i
      życze powodzenia!!!
    • his_girl Re: wracam do PL - praca??? 06.02.07, 20:37
      A jaką pracę wykonywałaś za granicą?
      • damianco Re: wracam do PL - praca??? 06.02.07, 20:42
        co zmywałyście gary albo uprawialiście jakąś inną pracę w mc'syfie?
        • his_girl Re: wracam do PL - praca??? 06.02.07, 20:43
          A jak Twoja wypowiedź ma się do mojego posta?
        • vandikia Re: wracam do PL - praca??? 06.02.07, 20:44
          damianco napisał:

          > co zmywałyście gary albo uprawialiście jakąś inną pracę w mc'syfie?


          a co masz do takiej pracy??? przy takiej pracy mozna sie chociazby jezyka
          nauczyc, a zadna praca nie hańbi. wiadomo, niektorzy wola siedziec na dupie i
          marudzic.
          • lumpeksiara81 Re: wracam do PL - praca??? 06.02.07, 20:47
            Języka przy zmywaniu garów to raczej się trudno nauczyć, szczególnie w
            ostatnich latach.

            A poza tym znając język można sobie za granicą znaleźć lepszą pracę, sama znam
            ludzi, którzy pracują w banku w Irlandii, w Polsce skończyli ekonomię.
            • vandikia Re: wracam do PL - praca??? 06.02.07, 20:50
              no tak moze na zmywaku trafia sie dwie Polki, jednak moi znajomi ktorzy
              wyjezdzali na 4 m-ce do takiej pracy oswoili sie z jezykiem i niektorzy sie go
              nauczyli - na ulicy, w sklepie, znajomi brytyjscy np , w pubuch.
              niemożliwością jest być w obcym kraju i nei osluchac sie z rodzimym jezykiem, a
              takie osluchanie dla w miare inteligentnej osoby jest prawie rowne z
              nauczeniem :) moze nie perfekt, ale jednak cos.
              • penelopa.pitstop Re: wracam do PL - praca??? 06.02.07, 20:59
                Osluchac sie to moze i mozna, ale to nie ma nic wspolnego ze znajomoscia jezyka.
                Znam ludzi, ktorzy sa tu po kilka lat i nie znaja angielskiego na tyle by
                zalatwic jakies podstawowe sprawy jak wizyta u lekarza itp.

                A, zeby miec brytyjskich znajomych to trzeba ich gdzies poznac. Z tego co widze
                spora czesc osob utrzymuje tylko kontakty z rodakami, chodzi do polskich
                kosciolow, czasami pracuja dla innych Polakow itp. Np w sklepach/budkach z
                kanapkami bardzo czesto slysze po kilka osob mowiacych po polsku i czasami
                jakies ich historie, np ze mieszkaja razem itp.

                Moja wypowiedz nie ma nic wspolnego z autorka watka, nie wiem co robila i nie
                wnikam w jej kwalifikacje. Wyjasniam tylko kwestie nauczenia sie jezyka,
                pracujac na najnizszych stanowiskach obsadzonych przez innych przyjezdnych.
          • damianco Re: wracam do PL - praca??? 06.02.07, 21:17
            nie oto mi chodziło i nie chciałem nikogo urazić. co mam do takiej pracy? do
            pracy nic bo żadna praca nie hańbi- to fakt, natomiast nie rozumiem ludzi
            którzy podejmują pracę za granicą której nie podjeliby tu w Polsce( zarzekają
            się że nie po to studiowali, że mają swoją godność itp. itd.). wkurza mnie też
            porównywnie zarobków polskich do tych zachodnich, w Polsce zarobki są niższe w
            porównaniu do tych zachodnich ale różnica między polskim robotnikiem a jakimś
            tam prezesem jest taka sama jak różnica między angielskim robotnikiem i
            prezesem jakiejś firmy. ci którzy się osiedlą na stałe w np. Angli pytani o
            zarobki od razu porównują je do polskich...żenada
            co do humanistów to faktyczie za dobrze to teraz nad Wisłą nie mają i chyba
            narazie się nic nie poprawi...
            co do języków to np. w takiej Angli "siedzi" moja kuzynka, i co? w londonie na
            ulicy słychać polski i wszędzie polski( a miała nadzieję poćwiczyć akcent i co?)
            a ja studiuję elektronikę i telekomunikację i jakoś nie narzekam na swój kraj-
            choć nie popieram obecnego rządu-( gdy podziwiam w telewizji rodaków nad tamizą
            to czuć od nich jakąś nienawiść do Polski- jakby byli pokrzywdzeni) i wogóle
            nie słyszałem o bezrobotnym absolwencie mojego kierunku.
            jak już się zakochaliście w tym "zachodzie" to przypomnijcie sobie o tym że na
            zachodzie to trzeba być elastycznym, trzeba poszerzać swoją wiedzę,
            przekwalifikowywać się i dostosowywać się do warunków... tylko na zachodzie nie
            wiedzą że taka elastyczna guma może w końcu pęknąć...
            • dziewczynazbagien Re: wracam do PL - praca??? 06.02.07, 22:16
              Ty masz jakiś kompleks przeciez ten wątek zalozyla dziewczyna co chce
              wroicic!!!!! ja sie dopisalam też wracam wiec co co ci chodzi??? kto tu sie
              zakochał z uk? czy zachodzie???i kto sie tym przechwala?? ludzie ci co wyjechali
              moze podobnie jak ja nie są tacy mądrzy jak Ty i nie studiowali takich
              kierunkow wypasionych, ale mimo to chca jakoś godnie życ. co mam zrobić jak
              studiowalam nakierunku humanistycznym, sorry ale nie kazdy ma ścisly umysl
              pozatym ja studiowalam to co mnie interesowalo .taki jestes mądry ale jeszcze
              bardziej chyba zakompleskiony
              • nadinka_nadinka Re: wracam do PL - praca??? 07.02.07, 09:26
                to chyba nie o to chodzi. tylko o twoje doswiadczenie w uk i o to czy mozesz sie
                na nie powolac przy szukaniu pracy w polsce. zakladam, ze praca w polsce w tesco
                itp. za 800 zl miesiecznie cie nie interesuje. (zeby uprzedzic ew. atak: nie
                mowie, ze pracowalas w tesco.
        • dziewczynazbagien Re: wracam do PL - praca??? 06.02.07, 21:00
          dnt b corny darling..a ty masz jaką super prace ze sie nabijasz z ludkow ktorzy
          ciezko zapieprzaja w mcdonaldsach? ps. gwoli scislosci nie pracowalam w gastronomii
    • tygrysek27 Re: wracam do PL - praca??? 07.02.07, 14:58
      jesli ktoś NAPRAWDĘ chce pracować - prace znajdzie
      takie jest moje zdanie
      • frutinka Re: wracam do PL - praca??? 07.02.07, 16:44
        Wow, jaki odzew!:)
        Na poczatek pewne sprostowanie - jestem ostatnią osobą, kt. można byłoby nazwać
        zakochaną w Zachodzie:)hehe, nie wiesz co mówisz, człowieku. Przyjechałam
        przede wszystkim, by podszlifować język, co mi się udało, bo z Polakami
        pracowałam 2 tyg. z 7 miesięcy pobytu. Poza tym mieszkam z obcokrajowcem, kt.
        doskonale mówi po ang (i często mnie złośliwie poprawia:)
        Po drougie pracowałam i w administracji angileskiego sklepu, i w fabryce i jako
        kelnerka - więc po trochu wszystkiego:)
        Poza tym zaraz po studiach nie chciało mi się wchodzic w schemat poważnej
        pracy, więc wyjechałam. Zjeździłam kawał Anglii, pochodziłam na imprezy,
        koncerty, do kina (dla nauki, eby nie było, że w Anglii angielskiego szlifować
        nie można:). No a teraz juz mi się nie chce gó..anej pracy wykonyać i chce
        zacząc w PL - ot, moja historia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka