Dodaj do ulubionych

co o tym mysleć

12.02.07, 11:01
Udana randka 4 dni temu - przynajmniej wg mnie. Na spacerze złapał mnie za rękę i już do końca nie puścił. Na pożegnanie cudowny długi pocałunek:-) I powiedzielismy sobie do zobaczenia.
I do dziś nie daje żadnego znaku życia - nie pisze, nie dzwoni, nie odpowiedział na 2 moje smsy. Co o tym mysleć? Nie chcę się narzucać dzwonieniem i kolejnymi smsami
A było tak pięknie...
Obserwuj wątek
    • donatella.v Re: co o tym mysleć 12.02.07, 11:01
      moze jest w pracy i nie moze napisać albo mialaś nie świeży oddech?
      • iskierka133 Re: co o tym mysleć 12.02.07, 11:03
        W sobotę i w niedzielę nie był w pracy a oddech był swieży:)
    • cheyenne20 Re: co o tym mysleć 12.02.07, 11:03
      Jak nie było na pierwszj randce, to nie będzie chłop dalej tracił czasu.
      • iskierka133 Re: co o tym mysleć 12.02.07, 11:04
        Hehe - randka nie była pierwsza
        • donatella.v Re: co o tym mysleć 12.02.07, 11:05
          no to jak nie byla pierwsza i nic to tym bardziej
          • iskierka133 Re: co o tym mysleć 12.02.07, 11:07
            Na wszystko przyjdzie pora;-)
            • donatella.v albo.... 12.02.07, 11:08
              zgubil telefon?
              • iskierka133 Re: albo.... 12.02.07, 11:39
                być może...
                Tak sobie myslę, ża jakby nie chciał utrzymywać ze mną rzadnego kontaktu to by mi to powiedział chyba.
                Najgorsza jest ta cisza
    • menk.a Re: co o tym mysleć 12.02.07, 11:40
      Nie pisz 3;)
      Mężczyxni inaczej odliczają czas;)
      • iskierka133 Re: co o tym mysleć 12.02.07, 11:43
        Przepadło już napisałam:( I dalej nic
        A zawsze szybko odpowiadał na smsy
    • exblond Re: co o tym mysleć 12.02.07, 11:44
      wg mnie spalilas wszystko piszac drugiego smsa. a o czym one byly te smsy? moze
      to zwykly bajerant i dlatego taki byl na spotkaniu.
      • iskierka133 Re: co o tym mysleć 12.02.07, 11:46
        smsy typu co słychać, jak leci itd.
        to nie jest typ bajeranta
        • donatella.v Re: co o tym mysleć 12.02.07, 11:51
          teraz pod zadnym pozoraem nie pisz mało tego wiem że to trudne ale nioe odbiraj
          jednego telefonu jak zadzwoni a jak napisze odpisz po pół gzodzinie:)
          • esmeralda_pl Re: co o tym mysleć 12.02.07, 11:54
            zawsze zastanawiało mnie to, że dziewczyny zadają pytania tego typu, a jak im
            ludzie odpowiadają, to one piszą "nieprawda, on taki nie jest" itp...
            skoro tak dobrze go znasz, to po co pytasz na forum ?
          • exblond Re: co o tym mysleć 12.02.07, 11:54
            a czemu ma nieodbierac? to facet i tak nie zrozumie. pomysli ze jest po prostu
            zajeta i nie moze odebarac.
        • exblond Re: co o tym mysleć 12.02.07, 11:53
          wiec po prostu uznal ze jestes slaba;/ przykro mi.
          • iskierka133 Re: co o tym mysleć 12.02.07, 11:54
            To po jaką cholerę mnie trzymał za rękę i całował?
            • esmeralda_pl Re: co o tym mysleć 12.02.07, 11:55
              bo to dla niego nic nie znaczyło - nie miał co z ręką zrobić ;) a całował? może
              to lubi?
            • exblond Re: co o tym mysleć 12.02.07, 11:58
              tego nie wiem to nie ja sie z nim spotkalam. ja twierdze ze chcial pobajerowac
              tak dla zabawy, no ale Ty twierdzisz ze on NIE JEST BAJERANTEM!!!
              • iskierka133 Re: co o tym mysleć 12.02.07, 12:00
                Przestaję cokolwiek rozumieć z tego:(
                To on się zdeklarował i ode mnie też chciał deklaracji. Kiedyś zapytał czy chcę się z nim spotykac i czy mi na nim zależy
                • niebieskooka77 Re: co o tym mysleć 12.02.07, 15:01
                  upsss
                  • pomidorekk Re: co o tym mysleć 12.02.07, 15:08
                    mogło się coś wydarzyć np. jest chory/ w szpitalu/ stracił pracę/ ktoś mu
                    zmarł...wtedy człowiek nie ma ochoty na kontakty z kimkolwiek.
                    moim zdaniem lepiej jest wyjasnić sprawę od razu niz się zamartwiać, ale masz 2
                    opcje: olac sprawę i czekac na jego sygnał lub zadzwonic do niego spytać sie
                    otarcie co się dzieje i czy chce sie z Toba nadal spotykać. Nie potrzebne są
                    chyba podchody w stylu" nie odbieraj telefonu jak zadzwoni"- dziecinada.
                    ja bym wybrała opcję 2 i miała spokój. Jakby nie odebrał- to bym mu się nagrała
                    i jeżeli mu zalezy poprosiła o oddzwonienie. Jakby nie oddwonił to sprawa jasna.
                    • iskierka133 Re: co o tym mysleć 12.02.07, 15:13
                      Pierwsza konkretna odpowiedź. Dzięki dobra duszyczko.
                      Ale tak jak o tym myslę to nie daje mi spokoju to, ze jak wracaliśmy to zadzwoniła jeego mama - powiedział jej że zapól godziny będzie w domu. Ja zapytałam tylko czy sie martwiła o niego a on na to, że nie tylko, że chciała mu cos powiedzieć. Nie drążyłam tematu - uznałam, że jak będzie chciał to sam powie. Może faktycznie coś się stało:(
                      • pomidorekk Re: co o tym mysleć 12.02.07, 15:26
                        tylko teraz nie rozmyslaj 3 dni czy cos się stało i co to mogło byc, tylko
                        zadzwoń po prostu. Sprawa się wyjaśni- w jedną, albo drugą stronę. Tak czy siak-
                        spadnie ci kamień z serca.
                        Powodzenia:)
    • kochaina Re: co o tym mysleć 12.02.07, 15:30
      Droga iskierka133!

      Nie pisz już nic do niego. Dopóki się nie wytłumaczy, niech się smaży w
      piekle:)))) Ale ja myśle,że da znać i wszystko sie ułoży...

      Pozdrawiam.
    • agniesia.g przeczytaj sobie ksiazke - da autorki :) 12.02.07, 19:21
      "Dlaczego mezczyzni kochaja zolzy" - nie pamietam autorki , ale wiem ze ebook
      jest w sieci :)

      i nie dzwon do niego :) - juz chyba 3 smsy starcza, nie ? :)
    • agniesia.g olsnilo mnie- Argov Shery :) autorka ksiazki 12.02.07, 19:26

    • iskierka133 Re: co o tym mysleć 13.02.07, 08:21
      i nadal cisza w eterze...
      • exblond Re: co o tym mysleć 13.02.07, 09:35
        zadzwon do niego jesli chcesz go sploszyc...ten facet poczuje sie zaatakowany
        iprzytloczony Twoja osoba. najpierw 3 smsmy a potem telefon z pytaniami "co sie
        dzieje? czmu nie dzwonisz" wyobraz sobie ze ejstes w jego sytuacji. ja bym nie
        chciala zeby mnie ktos tak meczyl. niewazne z jakiego powodu sie nie odzywa.
        bedzie chcial, lub znajdzie na to czas to sie odezwie. proste a im bardziej
        bedziesz napierac tym bardziej on bedzie "uciekal"
        • iskierka133 Re: co o tym mysleć 13.02.07, 09:38
          Masz rację też tak myślę.
          Tylko zastanawiam się dlaczego dorosły człowiek zachowuje się w taki sposób. najpierw mu zalezy a potem nie powie mi nawet "pocałuj się w d....."
          • exblond Re: co o tym mysleć 13.02.07, 09:42
            moze jest dorosly tylko wiekiem.
            • iskierka133 Re: co o tym mysleć 13.02.07, 09:45
              wkurza mnie niesamowicie cała ta sytuacja
              • agniesia.g nie przejmuj sie 13.02.07, 14:06
                Tez mialam kiedys takiego "amanta" - odzywal sie kiedy mu bylo wygodnie......a
                najlepiej kiedys - wtedy to juz przesadzil - po jakich 2 tyg milczenia (ja
                oczywiscie dzwonilam i pisalam smsy , naiwna ;) ) dostalam smsa "Zadzwon." i
                jego imie ...
                oczywiscie nie zadzwonilam ,ani nie odpisalam . Kiedy on w koncu zadzwonil (a
                jednak :P) , i zapytal sie (burak) czemu nie zadzwonilam wtedy - powiedzialam
                mu ze bylam zajeta . I tyle :) .
                • iskierka133 Re: nie przejmuj sie 13.02.07, 14:25
                  Na gg też go nie ma.
                  Wczoraj nie było go tam gdzie pracuje - zawsze przchodze i widze przez szybę czy jest
                  • agniesia.g szczerze ? 13.02.07, 15:13
                    jesli by mu cokolwiek zalezalo na Tobie ...napisalby choc 1 SMSA ze chwilowo
                    bedzie zajety, bo cos sie stalo (nie musi wyjasniac co) i ze sie odezwie np. za
                    tydzien :)

                    normalny czlowiek by tak zrobil.....
                    ale widac ze mezczyzni sa z innej planety ;)
                    • iskierka133 Re: szczerze ? 13.02.07, 15:18
                      rozum mówi mi co innego a sece co innego:(
    • serena233 Re: co o tym mysleć 13.02.07, 15:31
      Facet pokierował się "CARPEDIEM" i ..... poszeeeeeedł.
    • gwiazdeczka_81 Re: co o tym mysleć 13.02.07, 20:44
      Za facetem nie nadążysz...Podobna sytuacja: nowopoznany facet wykazuje
      zainteresowanie (duże), bierze numer telefonu, proponuje spotkanie. Lecz potem,
      trudno mu sprecyzować konkretny termin tego spotkania, ponieważ "jest zajęty".
      W końcu spotkanie, potem za jakiś czas następne (nie koniecznie z jego
      inicjatywy..). W każdym razie było pare spotkań ale zainteresowanie jakoś
      znikome, kontakt sporadyczny. I tez nie wiem co o takiej sytuacji myśleć.
      Nieśmiałość? Raczej nie. Może się rozmyślił...może kogoś ma...może kogos poznał
      w międzyczasie...może chciał sobie coś udowodnić umawiając się...
      Generalnie nie lubie niejasnych sytuacji i facetów, którzy nie potrafią się
      określić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka