Dodaj do ulubionych

dlaczego z nich takie szmaty?!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.03, 11:33
Tak jak w tytule. Napisałam z nich,żeby nikogo niepotrzebnie urazić. mam na
myśli te...które mają mężów lub chłopaków a nie odpuszczą fajnemu facetowi,
który tez byc może jest zajęty. Jasne, że obie strony wyrażają chęć, ale oni
są PROŚCI!.My ponoć takie wrażliwie, źle znoszące zdrady ukochanych, ale
zdradzać, bajerować zajętych im nie przeszkadza!. Taka bellaizabella, negra
to tylko symbole, takich "ich" jest tysiące. Idzie do pracy z myślą jak
wyrwać atrakcyjnego kolegę (który pewnie na jeden numerek będzie sie pisał),
mizdrzy się do niego....co to za robactwo! Niszczą związki, nadzieje,
marzenia...!!!!!!!!!!!!Nienawidzę was szmaty, wy wiecie dokładnie o kim
mówię, więc niech się nie urażają Ci co tacy nie są.
Obserwuj wątek
    • pajdeczka Popieram Cię Zdruzgotana! 24.04.03, 11:38
      Baby są coraz gorsze, bez skrupułow, wredne jedna dla drugiej, bezlitosne i
      perfidne.
      • cotti Re: Popieram Cię Zdruzgotana! 24.04.03, 11:50
        To też trzeba zadbać o swojego faceta, żeby nawet nie miał ochoty spojrzeć na
        inną. A częstokroć w innej najpierw szuka przyjaciela, kogoś do pogodania,
        fizyczność jest naturalnym dopełnieniem.
        Perfidność i wyrachowanie czasem się zgadzają, ale częstokroć jest tak, że tak
        naprawdę w erze błyskawicznych romansów pośpiech wchodzi w krew.
        Jeżeli on się ogląda za jakąś inną... to może mu coś brak?
        • pajdeczka Cotti 24.04.03, 11:55
          cotti napisała:

          > To też trzeba zadbać o swojego faceta, żeby nawet nie miał ochoty spojrzeć na
          > inną. A częstokroć w innej najpierw szuka przyjaciela, kogoś do pogodania,
          > fizyczność jest naturalnym dopełnieniem.
          > Perfidność i wyrachowanie czasem się zgadzają, ale częstokroć jest tak, że
          tak
          > naprawdę w erze błyskawicznych romansów pośpiech wchodzi w krew.
          > Jeżeli on się ogląda za jakąś inną... to może mu coś brak?

          Chyba jeszcze mało wiesz o życiu. Znam wiele kobiet, które prowadzą czysty,
          spokojny dom, są zadbane, pracują, dbają o męża i dzieci, ale to one
          najczęściej są ofiarami sideł zastawionych przez inne baby.
          • capa_negra Pajdeczko 24.04.03, 12:56
            pajdeczka napisała:

            Znam wiele kobiet, które prowadzą czysty,
            > spokojny dom, są zadbane, pracują, dbają o męża i dzieci, ale to one
            > najczęściej są ofiarami sideł zastawionych przez inne baby.
            >
            Ja też znam wiele takich kobiet, ale czysty spokojny dom jest dla męzczyzn jak
            gdyby "przy okazji" tak sa skonstruowani.

            Niejednokrotnie słysze od mojego - ja nie chce zebys stała przy garach czy
            urabiała sie po łokcie - to ze zjemy lepiej i ze będziemy mieć "super błysk" w
            mieszkaniu szczęścia nam nie zapewni - ja chce żebyśmy byli soba nawzajem
            zainteresowani i troszczyli sie siebie.

            I paranoja - czyli slynne papiloty

            Przyjmijmy - ty masz pokręcone i ułożone włosy i ta "ona" tez - ale to ciebie
            mąż widzi w trakcie robienia sie na bóstwo czyli w słynnych papilotach
            - nie ją .
            Czasami zycie jest smutne
        • Gość: zdruzgotana cotti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.03, 11:57
          cotti, jeśli mu coś brak? W takim razie zawsze będzie mu czegoś brakowało,
          jeśli mysli tylko o jednym numerku. Nie miałam na myśli zakochania!!!!Sa ponoc
          wzrokowcami, jak panna się mizdrzy, komplementuje, to niewielu znam którzy oprą
          się. Wszystko do czasu!!!!!!!!!!!!!!!!
          • doroszka Re: cotti 25.04.03, 18:17
            Gość portalu: zdruzgotana napisał(a):

            > cotti, jeśli mu coś brak? W takim razie zawsze będzie mu czegoś brakowało,
            > jeśli mysli tylko o jednym numerku. Nie miałam na myśli zakochania!!!!Sa
            ponoc
            > wzrokowcami, jak panna się mizdrzy, komplementuje, to niewielu znam którzy
            oprą
            >
            > się. Wszystko do czasu!!!!!!!!!!!!!!!!

            Heh... niektóre babki, będąc już żonami (ba! nawet w nieformalnym związku
            będąc), myślą, że już nie trzeba "się starać", bo króliczek już złapany. Nie
            wiem, co powoduje, że one tak myślą - robią się z nich często smutne, kuchenne
            babony i rozciągniętych dresach, tyją i traktują swojego faceta jedynie jak
            dziecko/robotnika/inseminatora/ofiarę/kierowcę - niepotrzebne skreślić.

            Powiedziałam przed ślubem mojemu mężowi, że jesli ja kiedyś taka zacznę być, to
            żeby mi koniecznie powiedział. Obiecał. Na szczęście nie powiedział.

            To oczywiście sytuacja dotycząca dwóch stron - ale rozmawiamy o babkach.
    • charlota Re: dlaczego z nich takie szmaty?! 24.04.03, 11:48
      Gość portalu: zdruzgotana napisał(a):

      Niszczą związki, nadzieje,
      > marzenia...!!!!!!!!!!!!Nienawidzę was szmaty, wy wiecie dokładnie o kim
      > mówię, więc niech się nie urażają Ci co tacy nie są.

      popieram
    • Gość: małgosia Re: dlaczego z nich takie szmaty?! IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 11:52
      Tez nie lubię tego ytpu kobiet, ale nie róbmy z ulegających im mężczyzn
      niewiniątek. A oni nie potrafią powiedzieć nie? Tacy bezwolni?
      • charlota Re: dlaczego z nich takie szmaty?! 24.04.03, 11:57
        Gość portalu: małgosia napisał(a):

        > Tez nie lubię tego ytpu kobiet, ale nie róbmy z ulegających im mężczyzn
        > niewiniątek. A oni nie potrafią powiedzieć nie? Tacy bezwolni?

        przecież 'zdruzgotana'nie napisała,
        że faceci pozostają bez winy,
        oni oczywiście tez ponoszą wine,
        ale istnieje typ kobiety,która nie potrafi
        zadowolić się swoim facetem i szuka wrażeń gdzie indziej,
        albo taki typ kobiety,którą podniecają tylko zajęci.
        Są takie kobiety i ona o nich napisała.
        • Gość: małgosia Re: dlaczego z nich takie szmaty?! IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 12:37
          No, na pewno istnieją takie harpie. na szczęście nie spotkałąm ich na swojej
          drodze
        • pilarka Re: dlaczego z nich takie szmaty?! 24.04.03, 15:44
          charlota napisała:

          > Gość portalu: małgosia napisał(a):
          >
          > > Tez nie lubię tego ytpu kobiet, ale nie róbmy z ulegających im mężczyzn
          > > niewiniątek. A oni nie potrafią powiedzieć nie? Tacy bezwolni?
          >
          > przecież 'zdruzgotana'nie napisała,
          > że faceci pozostają bez winy,
          > oni oczywiście tez ponoszą wine,
          > ale istnieje typ kobiety,która nie potrafi
          > zadowolić się swoim facetem i szuka wrażeń gdzie indziej,
          > albo taki typ kobiety,którą podniecają tylko zajęci.
          > Są takie kobiety i ona o nich napisała.
          >
      • pajdeczka Małgosia 24.04.03, 11:57
        Gość portalu: małgosia napisał(a):

        > Tez nie lubię tego ytpu kobiet, ale nie róbmy z ulegających im mężczyzn
        > niewiniątek. A oni nie potrafią powiedzieć nie? Tacy bezwolni?


        Mam w pracy kolegę, któremu nie w głowie romanse bo jest głęboko wierzący, ale
        też tweirdzi, że to kobiety zastawiają sidła na mężczyzn. Myślę, że kobieta po
        prostu jest lepszym psychologiem, ma więcej atutów i możliwości by zbajerować
        faceta i stąd od wiek wieków takie dylematy. Wszak to robi kobieta kobiecie.
        Może to zemsta płci?
      • Gość: zdruzgotana małgosia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.03, 12:01
        nie robię z niego, z nich niewiniątek, ale gdyby one ich do tego nie
        przyzwyczjałay, że mogą na jedną noc, to dokładnie wiedzieliby, ze tak nie
        wolno.Uważam, że to słaba płec, dosłownie!!!!a one się pchają, zrobią wszystko
        i jak z taką "nowością" wygrać!!!!!!!!!!!!!!!!wiadomo jacy są mężczyźnie
        zazwyczaj i one podtsępne, podejdą tak, że nawet nikt nie zauważy kiedy. Albo
        na słodkośc wezmą, albo na co innego. Nie cierpię ich, was!!!!
    • smooczyca he he he 24.04.03, 11:55
      bo to przyjemne :))))

      bo tak naprawde szmata jest i on i ona

      bo sa doroslymi ludzmi i nikt nikogo do niczego nie zmusza

      bo kazdy podejmuje samodzielna decyzje

      bo jak ma sie puszczalskiego faceta, to ona chocby byla zelazna dziewica to i
      tak jej nie odpusci ...

      wot i cala filozofia
      • Gość: zdruzgotana smoczyca!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.03, 12:04
        w takim razie życzę ci aby twojemu facetowi było przyjemnie z inną. Bo cale
        zycie nie będziesz dla niego wyzwaniem! życzę ci, abys czekała na niego a on
        będzie na morfinie romansu z inną a ty o tym się dowiesz, a w tym czasie
        odczujesz to, bo będziesz dla niego drugorzędna. tego ci zyczę, bo to przecież
        fajne!!!!!!!!!!!!!!!
        • wiedzma_ple_ple Re: smoczyca!!!!!!!!! 24.04.03, 12:56
          Na inne narzekasz a zobacz sama jak "miło" się zwracasz do innych kobiet. Wiesz
          tak to już jest że to czego życzysz komuś (szczególnie z taką dozą nienawiści i
          zacietrzewienia) to wszystko wróci do ciebie. Nie umniejszam twojego bólu a
          prawdą jest że nie możesz kogoś "mieć na własność" jeśli będzie chciał się
          przespać z inną to choćbyś na głowie staneła to tego nie przeskoczysz. Mozesz
          decydowac tylko o sobie. A to, że faktycznie są dziewczyny które podrywają tak
          sobie z nudów, dla sportu nie wiem dlaczego jeszcze, to masz rację - i ja mam
          ochote czasem jedną ścierę z drugą udusić. Chłop musi mieć swój rozum, a jeśli
          się połasi na takiego szmatławca to znaczy że trzeba sobie z nim dac spokój
          albo poczekać bo z pewnością szybciej wróci od takiego zera niż się można
          spodziewać. Tylko czy czekac na takiego skruszonego?...Rozum powie - nie. A
          serce..no właśnie.
          Życzę ci mądrego faceta dla którego będziesz najważniejsza na świecie.
          • atlantis75 Dobrze napisane! :) n/t 25.04.03, 12:33
            wiedzma_ple_ple napisała:

            > Na inne narzekasz a zobacz sama jak "miło" się zwracasz do innych kobiet. Wiesz
            >
            > tak to już jest że to czego życzysz komuś (szczególnie z taką dozą nienawiści i
            >
            > zacietrzewienia) to wszystko wróci do ciebie. Nie umniejszam twojego bólu a
            > prawdą jest że nie możesz kogoś "mieć na własność" jeśli będzie chciał się
            > przespać z inną to choćbyś na głowie staneła to tego nie przeskoczysz. Mozesz
            > decydowac tylko o sobie. A to, że faktycznie są dziewczyny które podrywają tak
            > sobie z nudów, dla sportu nie wiem dlaczego jeszcze, to masz rację - i ja mam
            > ochote czasem jedną ścierę z drugą udusić. Chłop musi mieć swój rozum, a jeśli
            > się połasi na takiego szmatławca to znaczy że trzeba sobie z nim dac spokój
            > albo poczekać bo z pewnością szybciej wróci od takiego zera niż się można
            > spodziewać. Tylko czy czekac na takiego skruszonego?...Rozum powie - nie. A
            > serce..no właśnie.
            > Życzę ci mądrego faceta dla którego będziesz
            najważniejsza na świecie.
        • smooczyca Re: smoczyca!!!!!!!!! - ehhhh 24.04.03, 21:54
          dziekuje - starozytni mawiali co mi to i Tobie :)))))))
      • cotti Re: he he he 24.04.03, 12:06
        Ona szmata. On wielki macho. Niestety.
        • smooczyca Re: he he he - taaaaa 24.04.03, 21:57
          Niesamowite - prawda ? Truizm pierwszy - ale naprawde - najwiekszym wrogiem
          kobiety jest druga kobieta
          Truizm drugi - najgorzej powiedziec, ze krol jest nagi, ze ona szmata i
          puszczalska a on hmmmm coz ... wspanialy ... doswiadczony ... wprowadzi nas w
          swiat seksu ...... ciekawe tylko skad bedzie czerpal inspiracje ? podejrzewam,
          ze z nocnych marzen sennych i filmow pornograficznych taaaak ?????
    • Gość: zdruzgotana jest mi wszystko jedno!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.03, 12:13
      piszcie co chcecie. To jest podłe, nieważne czy niewinny czy winny, tak nie
      można. Niby każda z was wie co może czuć kobieta w takiej sytuacji, niejedna z
      nas miała koleżankę, przyjaciółkę, siostrę, której to się przytrafiło a nic nie
      rozumiecie. Nienawidzę tych kobiet szczerze ale nigdy nie zrobiłabym im czegos
      podobnego, nie zemściłabym się w ten sposób, bo wiem jak to boli, nawet taka
      szmata może coś by poczuła!!!!!!!!!Cotti, macho to taki co sobie i innym przede
      wszystkim chce udowodnić jaki to on nie jest!!!!!nie o to mi chodzi. Nieważne.
      Życzę wam szczęścia, nie puszczalkich facetów, nie macho, z silnym poczuciem
      własnego ja, kochających tak, że nie odczujecie nigdy tego, że kocha was, ale
      numerek nie zaszkodzi. Tego wam życzę. A sobie spokoju teraz.
      • Gość: Ania Re: jest mi wszystko jedno!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 24.04.03, 22:54
      • Gość: Ania Harpie IP: *.acn.waw.pl 24.04.03, 23:09
        A propos tzw harpii itd. Ja mam niestety paskudna nature
        (paskudna bo otwarta i szczera) i nie potrafie bawic sie
        w takie gierki itd. Nie umiem manipulowac mezczyznami.
        Nie mam w sobie tez typowej dla kobiet zawisci o to ze inna ma faceta
        albo ze PROBUJE cos z jakims facetem. Sa teakie kobiety ktore nie
        przepuszcza innej nawet wtedy jak ona tylko rpobuje cos do jakiegos faceta.
        I najprawdobodoniej (nie mam pewnosci w 100% ale cos na to wyglada)
        padlam ofiara takieh dziewuchy ktora najprawdopodobniej nie mogla zniesc ze
        osmielilam sie sprobowac cos do pewengo chlpaka (niezajetgo).
        Opowiadanie calej historii byloby zbyt skomplikowane ale cos mi sie wydaje
        ze po prostu wyswiadczono mi niedziwdzia przysluge. Teraz tylkozastanawiam
        sie jak jemu wyjasnic - nie chodzi mi juz o to zeby cos jeszcze srpobowac
        ale o to zeby powiedziec mu ze po prostu ja do niego cos czulam.
        Jetsem wstanie zrozumiec rozgoryczenie dziewczyn ktore juz kogos maja i jest on
        nagabywany przez takie panie. To prawda, kazdy facet ma rozum i powinien sam
        tez pomyslec ale jednak wiele (nie mowie ze wszsytkie) dziewczyn jest nie fair.
        Wydaje mi sie ze czesto robia to albo na zlosc albo z zawisci.
        I nie ma chyba sesnu zaraz wypisywac postow o kobietach ktore wpychaja swoich
        mezczuzn w ramiona takich wlasnie harpii, bez przesady, czesto jest i tak
        ze dziewczyna (zona) moze byc bardzo ladna a takie problemy tez sa.
        Przepraszam ze tak nieskladnie i z bledami.
    • Gość: Dkenka ......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.03, 12:24
      zdruzgotana, czujesz się pewnie okropnie. To co piszesz ma sens, inne
      wypowiedzi też są prawdziwe. Cokolwiek by nie stawiać na obronę jej czy jego.
      To fakt jest jeden najbliższa osoba, nie powinna zadawać takiego bólu (bez
      względu czy ukryje coś czy nie). Jeśli kocha to potrafi postawić się w sytuację
      drugiej strony i nie chcieć zadawać bólu wyłącznie za chwilę rozkoszy. To
      przykre, że tak jest...jestem z Tobą. Wiem jak to boli....
      • cotti Re: ......... 24.04.03, 12:30
        Skoro to zrobił, więc może nie był wart uczucia?
        Lepiej wcześniej niż za późno się o tym przekonać.
        I wiem, że cholernie przykro być na miejscu tej zdradzonej.
        • Gość: zdruzgotana Re: ......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.03, 12:38
          cotti napisała:

          > Skoro to zrobił, więc może nie był wart uczucia?

          Łatwo mówi się....tego nigdy nie przewidzisz jak pokochasz to pokochasz...

          > Lepiej wcześniej niż za późno się o tym przekonać.

          nigdy nie ma odpowiedniej pory....za późno to po smierci chyba, gdzie ty
          widzisz te granicę?!!!!!
    • helaraja Re: dlaczego z nich takie szmaty?! 24.04.03, 12:38
      To że faceci są beznadziejni, wpadając we wnyki, to fakt. Ale przykro, że baby
      podlą się, uwodząc cudzych. Ostatnio w moim towarzystwie dwóch(!) facetów
      pocieszało kobitki po rozwodach na tyle skutecznie, że jeden już się
      wyprowadził od żony i dzieci, a drugi jest na dobrej drodze. A przecież te baby
      wiedzą, co to znaczy rozpad małżeństwa! I co, mentalność Kalego?
      Masz rację, szmaty!
    • Gość: dżastina Re: dlaczego z nich takie szmaty?! IP: *.acn.waw.pl 24.04.03, 12:41
      Mam podejscie takie: picza jedna z drugą mogą robić striptis na biurku,
      wyskakiwac z lodowki oblane sosem czekoladowym, uwodzić, trzepać rzęsami itd.
      I nic to !
      Jesli facet jest oki i jest na 100% ze swoja Panią to zakusy obcych spodnic ma
      gdzies. I prosze mnie tu fizjologią nie straszyc pt. ze każdy zdrowy facet
      kiedy ma okazje to skorzysta - chocby dla higieny czy odmiany ble ble ble... za
      przeproszeniem: ma jaja ale ma (powinien) i rozum !
      Podobnie jest z babeczkami - oczywiscie juz bez tych jaj ;-) Jesli jest pewna
      że jest z facetem nieprzypadkowo, będzie odporna na zaloty innej pary spodni.

      pozdravki
      • Gość: zdruzgotana Re: dlaczego z nich takie szmaty?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.03, 12:52
        Gość portalu: dżastina napisał(a):

        > Mam podejscie takie: picza jedna z drugą mogą robić striptis na biurku,
        > wyskakiwac z lodowki oblane sosem czekoladowym, uwodzić, trzepać rzęsami itd.
        > I nic to !

        może udawać zwykła, wartościową dziewczyne....na takie w sosie to tylko juz
        durnie lecą!!!!!!!!!!

        nie mówię, że każdy, napisałam, że niewielu oprze się po jakimś czasie i to
        prawda. Żebyś ty wiedziała i widziała nas, nigdy nie pomyslałabyś, że jesteśmy
        przez przypadek!!!Co ja ci będę tłumaczyc, mogę ci tylko pozazdrościć. nawet
        pracować nie mogę:(!!!!!!!!
    • perturbacja Re: dlaczego z nich takie szmaty?! 24.04.03, 12:42
      Przykro mi. Spotkało Cię pewnie coś strasznego, ale uogólnienia to jedna z
      najgorszych miarek jaką można kogoś "potraktować".

      Nie każdy facet da się złapać na coś takiego. Jeśli twierdzisz, że tak jest to
      oznacza, że poniekąd im odpuszczasz.
      Odpuszczasz brak odpowiedzialności, człowieczeństwa (bo to są odruchy
      zwierzęce), umiejętności panowania nad swoimi emocjami. Jeżeli gość dał się
      namówić na taki numer to coś nie tak z jego uczuciami do stałej partnerki. Masz
      go z głowy. Pewnie był palantem. Obwinianie tylko i wyłącznie "tej drugiej",
      choćby i była najgorszą szmatą niczego nie zmieni. Do tego trzeba dwojga.
      Mężczyźni to nie zwierzęta. A że baby bywają perfidne to prawda stara jak świat.
      Pozdrawiam i życzę pogody ducha.
      • cotti Re: dlaczego z nich takie szmaty?! 24.04.03, 12:46
        Zgadzam się. Gościu zapomniał, że wraz z rozwojem cywilizacji ludzie uczyli się
        panować nad swoimi chuciami. Facet myśli główką - zapomnij, skoro pozwolił na
        coś takiego, nie wart jest, by nim się dalej interesować. Ile masz lat? Założę
        się, że mniej więcej tyle co ja. Wiesz, ilu facetów czeka na swój ideał i jest
        gotowych na wszelkie poświęcenia? Nie ten - to inny.
    • Gość: zdruzgotana ja umieram powoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.03, 12:47
      dziękuje pajdeczce, helaraji, Dkence za chęć zrozumienia mnie i moich krzyków.
      Wiem, że nic nie zrobię, nie mam siły..kocham...on też kocha (wiem to). Okazuje
      się, że miłośc nie zawsze ma coś wspólnego z całą resztą. Myslał, że nie dowiem
      sie. Wielu tak myśli, a gdzieś w eterze poluje juz na niego kolejna. Zawsze one
      będą i wcześniej czy póżniej ten czy tamten ulegnie. Nie wierzę już w nic.
      Niech tak pozostanie. Już wolę sama sobie zadawać ból tym wyborem nie wiary. I
      nie chodzi tu i wybaczenie, stac mnie na to, ale te szmaty się mnożą jak SARS,
      atakują znienacka, nieświadomych zagrożenia, wzbudzają nadzieję, a potem
      zabijają wszystko. Wiem, że jemu teraz też jest źle, to nie jest wyrachowany
      macho....
      • perturbacja Re: ja umieram powoli 24.04.03, 13:00

        Wiem, że nic nie zrobię, nie mam siły..kocham...on też kocha (wiem to). Okazuje
        się, że miłośc nie zawsze ma coś wspólnego z całą resztą. Myslał, że nie dowiem

        Wielu tak myśli, a gdzieś w eterze poluje juz na niego kolejna. Zawsze one


        - Wybacz, wiem, że Ci źle, ale usprawiedliwiasz go. Kocha? Być może.
        A co będzie gdy znowu jakaś szmata zapoluje na niego? Znowu będzie miał
        nadzieję, że się nie dowiesz?
        Ludzie nie są idealni, zgadza się, ale są pewne zachowania, które lubią się
        powtarzać.
        Umiesz wybaczać - bardzo dobrze. Ale czy on jest bezwolną istotą? Nie myśli?
        Dla jednego "nic nie znaczącego" numeru zaryzykował związek?
        Trzymaj się!
    • mantha Re: dlaczego z nich takie szmaty?! 24.04.03, 12:50
      Na pocieszenie powiem ci, ze "szmaty" same na siebie krecą sznur. Bo nie ma
      bata - predzej czy pozniej jedna z druga jakos tam emocjonalnie sie zaangazuje
      w zwiazek i co sie dzieje? otoz panna "szmata" wpada w obsesje zazdrosci, bo
      wie, jakie te baby potrafia byc okropne (przeciez sama taka jest, lub byla) i
      nigdy nie zazna co to "prawdziwy" zwiazek oparty na wzajemnym zaufaniu. nawet
      jak facet jest swiety i nawet nie spojrzy na zadna inna babke, to i tak nie
      zmienia sytuacji. hehehe
      poza tym mam wrazenie, ze "szmaty" to osoby w jakis tam sposob skrzywdzone i
      probuja siebie dowartosciowac. ale wole sie nie bawic w psychologa.
      pzdr.

      • Gość: małgosia Re: dlaczego z nich takie szmaty?! IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 12:54
        Wiesz, mi sie też tak wydaje, że w końcu każda z nich przezyje rozpacz z tego
        powodu, że facet jednak wybierze żonę
    • atlantis75 Re: dlaczego z nich takie szmaty?! 24.04.03, 12:55
      Gość portalu: zdruzgotana napisał(a):

      >Jasne, że obie strony wyrażają chęć, ale oni
      > są PROŚCI!.

      No właśnie: obie strony. Nie uważam, że mężczyźni są
      prości, a kobiety bardziej od nich skomplikowane. Dlatego
      winą za opisaną przez ciebie sytuację (uwodzenie-zdrada)
      upatrywałabym po obydwu stronach. Pisząc, że faceci są
      prości - usprawiedliwaisz ich postępowanie, zdejmujesz z
      barków odpowiedzialność za ich czyny, traktujesz
      pobłażliwie i z przyzwoleniem na słabości. BZDURA. Zarówno
      po stronie kobiet i mężczyzn są ludzie nieodpowiedzialni,
      niedojrzali, dla których romans z mężatką lub żonatym -
      nie jest tabu i szukają tego rodzaju przygód.



      >My ponoć takie wrażliwie, źle znoszące zdrady ukochanych, ale > zdradzać, bajerować zajętych im nie przeszkadza!.

      Piszesz tak z pozycji, jak się domyślam, osoby, która
      została zdradzona (?), której jakaś babka próbowała odbić
      faceta (?). Wobec tego rozumiem rozżalenie, ale...
      zdruzgotana, nie trać poczucia rzeczywistości i
      obiektywizmu!


      >Idzie do pracy z myślą jak
      > wyrwać atrakcyjnego kolegę (który pewnie na jeden numerek będzie sie pisał),
      > mizdrzy się do niego....co to za robactwo! Niszczą związki, nadzieje,
      > marzenia...!!!!!!!!!!!!Nienawidzę was szmaty, wy wiecie dokładnie o kim
      > mówię, więc niech się nie urażają Ci co tacy nie są.

      Współczuję facetom, których znasz, bo traktujesz ich jak
      "mechaniczne penisy" bez: wolnej woli, oceny sytuacji,
      prawa wyboru, wrażliwości, umiejętności powiedzenia "nie".
      Nie uważam, że mężczyźni to półgłówki (jak w tym kawale:
      po co mężczyznom dziurka w penisie? żeby mógł powiedzieć:
      mam otwarty umysł) - i potrafią się oprzeć zalotom
      nachalnych kobiet.
      Co do "szmat"... czyli ludzi pozbawionych skrupułów,
      chamskich, nie liczących się z uczuciami innych (itp.), to
      jest ich pełno zarówno wśród mężczyzn i wśród kobiet.
      • Gość: malgosia Re: dlaczego z nich takie szmaty?! IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 13:03
        Niestety masz rację
    • lastka Re: Zdruzgotana 24.04.03, 13:16

      Wiem co czujesz, sama kilka lat wstecz też czułam się podobnie. On też jej nie
      kochał, ale tak skutecznie potrafiła się obok niego zakręcić, że jej się to
      udało. Bardzo szybko zaciągnęła go do łóżka i równie szybko on z niej
      zrezygnował.
      Dłuo trwało zanim mu wybaczyłam. Bardzo długo czas leczy rany. Za to co się
      stało winny jest on i ona, gdyby tego nie chcieli do niczego by nie doszło.
    • anahella Re: dlaczego z nich takie szmaty?! 24.04.03, 13:27
      Nie tylko kobiety. Mezczyzni tez. Mam znajomego, ktory
      mizdrzy sie tylko do kobiet zajetych. Niezaleznie od plci
      sa tacy, ktorzy rozwalaja rozne uklady (zawodowe,
      przyjacielskie) bo ten model tak ma. Szmaty sa roznych
      plci i wystepuja na kazdym froncie.
      • Gość: zdruzgotana Re: dlaczego z nich takie szmaty?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.03, 13:35
        anahella napisała:

        > Nie tylko kobiety. Mezczyzni tez. Mam znajomego, ktory
        > mizdrzy sie tylko do kobiet zajetych. Niezaleznie od plci
        > sa tacy, ktorzy rozwalaja rozne uklady (zawodowe,
        > przyjacielskie) bo ten model tak ma. Szmaty sa roznych
        > plci i wystepuja na kazdym froncie.
        >
        wiem o tym wszystkim o czym piszecie. Można mnożyć przypaki różne!Mężczyzn nie
        rozumiem i ich postępowania, bo jestem kobietą i myslałam, że kobiety rozumieją
        co czuje druga, rozumieją się wzajemnie.
        • lastka Re: dlaczego z nich takie szmaty?! 24.04.03, 13:44
          Gość portalu: zdruzgotana napisał(a):

          > anahella napisała:
          >
          > > Nie tylko kobiety. Mezczyzni tez. Mam znajomego, ktory
          > > mizdrzy sie tylko do kobiet zajetych. Niezaleznie od plci
          > > sa tacy, ktorzy rozwalaja rozne uklady (zawodowe,
          > > przyjacielskie) bo ten model tak ma. Szmaty sa roznych
          > > plci i wystepuja na kazdym froncie.
          > >
          > wiem o tym wszystkim o czym piszecie. Można mnożyć przypaki różne!Mężczyzn
          nie
          > rozumiem i ich postępowania, bo jestem kobietą i myslałam, że kobiety
          rozumieją
          >
          > co czuje druga, rozumieją się wzajemnie.

          Nie rozumie ta która przez to sama nie przeszła.


          • anahella Lastko 24.04.03, 22:50
            lastka napisała:

            > Nie rozumie ta która przez to sama nie przeszła.

            Lastko, jezeli zrozumialas, ze staje w obronie takich kobiet co rozbijaja
            zwiazki, to oczywiscie nie. Chyba nie napislam wszystkiego, co powinanm byla.
            chodzilo mi o to, ze podli ludzie sa wszedzie. Nalezy sie uodpornic na nich i
            madrze chronic przed nimi swoje zycie. Tylko jak to zrobic?
            • lastka Re: Anahella 25.04.03, 07:52
              anahella napisała:

              > lastka napisała:
              >
              > > Nie rozumie ta która przez to sama nie przeszła.
              >
              > Lastko, jezeli zrozumialas, ze staje w obronie takich kobiet co rozbijaja
              > zwiazki, to oczywiscie nie. Chyba nie napislam wszystkiego, co powinanm byla.
              > chodzilo mi o to, ze podli ludzie sa wszedzie. Nalezy sie uodpornic na nich i
              > madrze chronic przed nimi swoje zycie. Tylko jak to zrobic?

              Nie, absolutnie nawet tak nie pomyślałam, akurat pomyślałam o
              swojej "koleżance" która kiedyś w przypływie szczerości powiedziała mi , że ma
              ochotę na mojego wtedy jeszcze chłopaka i kiedyś i tak się z nim przespi. Na
              szczęście udało mi się nie dopuścić do tego a teraz wiem, że nie zrobi tego bo
              odczuła to na swojej skórze i od jakiegoś czasu bardzo cierpi.


              • anahella Re: Anahella 26.04.03, 17:34
                lastka napisała:

                > akurat pomyślałam o
                > swojej "koleżance" która kiedyś w przypływie szczerości powiedziała mi , że
                ma
                > ochotę na mojego wtedy jeszcze chłopaka i kiedyś i tak się z nim przespi.

                Tu sie zgadzamy: Ja opowiem taka historie. Mloda dziewczyna miala chlopaka. Jej
                kolezanka powiedziala jej wprost, ze niezaleznie od sytuacji bedzie go miala
                chocby przez chwile. No i rozbila ten zwiazek. Facet powedrwowal do oltarza z
                ta druga. Powiem, ze mezczyzna byl niestaly w uczuciach, a ze bardzo atrakcyjny
                to nie mial problemu ze znalezieniem sobie chetnej do skoku w bok. Dzis sa po
                rozwodzie. Ona byla gotowa zaakceptowac jego zdrady byle by zostal przy niej.
                Ale on nie chcial. Jemu tez niezbyt sie ulozylo, bo ma dzis troje dzieci, kazde
                z inna kobieta. Byla zona msci sie na nim przez ograniczanie kontaktow z
                dzieckiem (jakie to ochydne!) a pozostale panie wyszly za maz za obcokrajowcow
                i mieszkaja z daleka od niego. Na poczatku wyjazd kochanek i dzieci byl dla
                niego ulga, teraz chcialby nawiazac z dziecmi kontakt ale z roznych powodow ma
                to utrudnione.

                Do jednych mezczyzn dociera szybko, co mogastracic, do innych dopiero po
                latach. Ten, o ktorym pisze ma dzis 40 lat.

                No coz - opisalam historie jednego z moich zwiazkow. Ja bylam ta pierwsza,
                ktora zostawil dla rywalki:( Nie mam dzisiaj juz do niego zalu, bo to byla moja
                nastoletnia milosc,wiec wiele czasu uplynelo. Ta, z ktora sie ozenil tez chyba
                za szczesliwa nie jest. Dzis patrze na to z takiego punktu: dobrze ze mi z nim
                nie wyszlo, bo ja bym tych romansow i dzieci na boku nie zniosla. A tak to
                patrzylam ze smutkiem ale z boku na to jak on zaprzepaszcza kolejna szanse
                zalozenia rodziny.

                Pare lat temu powiedzial mi ze to wszystko przeze mnie! Bo w kazdej szukal
                kawalka mnie, a ja go potem juz nie chcialam. I co wy na to?
        • anahella Re: dlaczego z nich takie szmaty?! 24.04.03, 13:48
          Gość portalu: zdruzgotana napisał(a):

          > rozumiem i ich postępowania, bo jestem kobietą i myslałam, że kobiety rozumieją
          >
          > co czuje druga, rozumieją się wzajemnie.

          Jestem kobieta, rozumiem jak mozna cierpiec z powodu
          takiej osoby. Pewnie to co napisalam nie jest wielka
          pociecha - ale takie niestety jest smutne zycie i trzeba
          po prostu wilka wyniuchac i trzymac sie (i naszych
          bliskich) z daleka od nich.
        • atlantis75 Zrozumienie - do zdruzgotanej 24.04.03, 15:17
          Gość portalu: zdruzgotana napisał(a):

          > wiem o tym wszystkim o czym piszecie. Można mnożyć przypaki różne!Mężczyzn nie
          > rozumiem i ich postępowania, bo jestem kobietą i myslałam, że kobiety rozumieją >
          > co czuje druga, rozumieją się wzajemnie.

          Rozumiem cię. Ale bez podziału na płeć. Rozumiem cię jako
          zranionego człowieka, który ma żal, o to, że na .wiecie
          istnieją źli ludzie, którzy nas krzywdzą. Spróbuj
          zrozumieć ludzi bez podziału na płeć. Szablony typu:
          "facet myśli tylko o jednym" lub "kobiety to szmaty" są
          krzywdzące, bo prowadzą do braku porozumienia między
          ludźmi i tzw. wojny płci.
          Atlatis
          • Gość: zdruzgotana atlantis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.03, 15:25
            atlantis75 napisała:

            > Rozumiem cię. Ale bez podziału na płeć. Rozumiem cię jako
            > zranionego człowieka, który ma żal, o to, że na .wiecie
            > istnieją źli ludzie, którzy nas krzywdzą. Spróbuj
            > zrozumieć ludzi bez podziału na płeć. Szablony typu:
            > "facet myśli tylko o jednym" lub "kobiety to szmaty" są
            > krzywdzące, bo prowadzą do braku porozumienia między
            > ludźmi i tzw. wojny płci.

            napisałam na początku, że o tych o których piszę to one wiedzą a te co tak nie
            postępują nie powinny czuc się urażone. Pisałam o tym na samym początku. Wojna
            płci?...wtedy pisałabym o nich a ja napisałam o swojej płci, tylko w obrębie
            tej płci są conajmniej dwa gatunki i krzyczę do tego złego nasienia, tych
            wycieraczek!!!!!
            • atlantis75 Re: atlantis 24.04.03, 15:42
              Gość portalu: zdruzgotana napisał(a):

              > krzyczę do tego złego nasienia, tych
              > wycieraczek!!!!!

              A jak podeszłaś w tej całej sprawie do męża?
              Jak on się wytłumaczył?

    • Gość: zdruzgotana anahello IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.03, 14:02
      chciałabym (choć juz za późno) ale nie da się trzymać mężczyzny w klatce, na
      łańcuchu czy czymś takim. Nie jestem z nim 24 na dobę i nawet nie chcę, nie
      chciałam!....one są wszędzie, zwłaszcza tam gdzie mnie nie ma. Z resztą, czy
      moja obecność powstrzymałaby je? pewnie nie...nosi moje zdjęcie w porfelu,
      drugie ma lub miał (może teraz ściągnął jak zaromansował)na biurku. A ona, ona
      udaje życzliwą, pomocną itp. A ja na prawdę starałam się, dbałam, nie
      mamuskowałam mu! A ta szmata ma męża i będzie z nim nadal, bo on o niczym nie
      wie!!!!!!!!!!!! ja też bym nie wiedziała!
    • Gość: zdruzgotana anahello IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.03, 14:04
      tylko nas już nie ma!!!zniszczyła to, razem z nim!!!nie patrzyła, że ten
      sierota ma kobietę....zniszczyli moje marzenia!
      • lastka Re: zduzgotana 24.04.03, 14:07
        Gość portalu: zdruzgotana napisał(a):

        > tylko nas już nie ma!!!zniszczyła to, razem z nim!!!nie patrzyła, że ten
        > sierota ma kobietę....zniszczyli moje marzenia!

        Też tak myślałam, ale jego też czegoś nauczyło, zmienił się jest zupełnie innym
        człowiekem bo mnie pomimo wszystko kochał i kocha a teraz jest moim mężem tamto
        puściliśmy w niepamięć. Wybaczyłam mu bo bardzo go kocham.


        • Gość: zdruzgotana Re: zduzgotana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.03, 14:26
          lastka napisała:

          > Też tak myślałam, ale jego też czegoś nauczyło, zmienił się jest zupełnie
          innym
          >
          > człowiekem bo mnie pomimo wszystko kochał i kocha a teraz jest moim mężem
          tamto
          >
          > puściliśmy w niepamięć. Wybaczyłam mu bo bardzo go kocham.

          nie potrafię już mu zaufać, będę się bała, że kiedyś zapomnimy a on
          powtórzy "niechcący"...lastka, ja już pusciłam w niepamięc pewną sprawę, potem
          było ok. Teraz myslał, że to co zrobił nie będzie miało wpływu i znaczenia na
          nasz związek, mówił mi o swoich marzeniach związanych z nami i wiesz co nadal o
          nich mówi (a ja nie mogę go słuchać!), nic nie rozumiem!!!prosi, obiecuje....a
          ja wiem o tym jaki jest i obawiam się, że nie zmieni się już.....
          >
          >
          • lastka Re: zduzgotana 24.04.03, 15:00

            Nic więcej nie mogę Ci powiedzieć, bo same znamy najlepiej swoich facetów i
            wiemy czego się spodziewać. Mój akurat się zmienił, bardzo się zmienił ale tak
            naprawdę każde spojrzenie na inną kobietę budzi niepokój. Dałam mu szansę i
            staram się nadal mu ufać chociaż on już wie, że więcej bym mu nie wybaczyła
            pomimo mojej wielkiej miłości do niego.
            Życzę Ci duuuużo siły i wytrwałości w swoich posatnowieniach.
            • Gość: zdruzgotsna Re: zduzgotana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.03, 15:31
              lastka napisała:

              >
              > Nic więcej nie mogę Ci powiedzieć, bo same znamy najlepiej swoich facetów i
              > wiemy czego się spodziewać. Mój akurat się zmienił, bardzo się zmienił ale
              tak
              > naprawdę każde spojrzenie na inną kobietę budzi niepokój. Dałam mu szansę i
              > staram się nadal mu ufać chociaż on już wie, że więcej bym mu nie wybaczyła
              > pomimo mojej wielkiej miłości do niego.
              > Życzę Ci duuuużo siły i wytrwałości w swoich posatnowieniach.

              dziękuję, ja na razie na samą myśl o nim źle się czuję. Nie chcę go widzieć, bo
              wiem, że zaczaruje mnie swoimi słowami, gestami, sobą, bo kocham go. Wtedy
              siebie zaczynam obwiniać. A jeśli pomyślę zaraz o tej....juz nie powiem kim i
              nim, to od razu odechciewa mi się wszystkiego. Wlaśnie, strach, obawa....teraz
              to i mi już towarzyszy to uczucie i będzie towarzyszyć i tylko mu uprzykrzę
              egzystencję. Poza tym jak będzie wiedział, że czuję lęk za każddym razem jak
              się spojrzy na inną to nie będzie dobrze, nie chcę tak. W nic nie wierzę...może
              to minie...choć to nie pierwszy już raz straciłam wiarę, zastanawiam się czy
              tym razem ostatni. On twierdzi, że jestem silna, ale moje zapasy też potrafiś
              się wyczerpać. Czuję się nijak, nikim!!!glupia, brzydka, do niczego!!!!
              • Gość: atena Re: zduzgotana IP: *.dregis.com 25.04.03, 12:34
                Daj sobie czas. Wiem, ze to trudne. Ale podejmowanie jakichkolwiek decyzji pod
                wlpywem emocji to nie najlepszy ruch. Pomysl: moze on naprawde nie zasluguje na
                Ciebie?
      • anahella Re: anahello 24.04.03, 22:54
        wiem, ze to boli. Naprawde przykro mi z twojego powodu. Ale otrzasnij sie -
        jest jeszcze kupe innych fajnych facetow na swiecie. Przeciez tego kwiata to
        pol swiata!
    • Gość: zdruzgotana ......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.03, 15:37
      i po co mi trajluje o miłości do mnie, wyjątkowości mojej, pieknie, mądrości, o
      planach na przyszłość, które wiążą się z nami.Po co!!!! Skoro czyni tak, że ja
      płaczę!!!

      • drzazga1 Re: ......... 24.04.03, 16:01
        Gość portalu: zdruzgotana napisał(a):

        > i po co mi trajluje o miłości do mnie, wyjątkowości mojej, pieknie, mądrości,
        o
        planach na przyszłość, które wiążą się z nami.Po co!!!! Skoro czyni tak, że ja
        > płaczę!!!
        >


        Bo chce "kupić Cię za słowa". Bo nie widzi nic złego w swoim postępowaniu i
        uważa, że uwierzysz w bajki. To chyba nie jego złowiono, tylko on złowił.
        Trzymaj się.
      • anahella Mam pomysl! 24.04.03, 22:57
        Gość portalu: zdruzgotana napisał(a):

        > i po co mi trajluje o miłości do mnie, wyjątkowości mojej, pieknie, mądrości,
        o
        >
        > planach na przyszłość, które wiążą się z nami.Po co!!!! Skoro czyni tak, że
        ja
        > płaczę!!!
        >

        Slowa to jedno,a czyny to drugie. Kaz mu udowodnic swoje uczucie. Wszystko
        jedno jak.
        • Gość: zdruzgotana anahello!!!??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.03, 11:54
          anahella napisała:

          > Gość portalu: zdruzgotana napisał(a):
          >
          > > i po co mi trajluje o miłości do mnie, wyjątkowości mojej, pieknie, mądroś
          > ci,
          > o
          > >
          > > planach na przyszłość, które wiążą się z nami.Po co!!!! Skoro czyni tak, ż
          > e
          > ja
          > > płaczę!!!
          > >
          >
          > Slowa to jedno,a czyny to drugie. Kaz mu udowodnic swoje uczucie. Wszystko
          > jedno jak.

          a masz jakiś pomysł?!!! który uwiarygodniłby jego uczucia i chęć....bo nie wiem
          czy zmianę siebie w tak szybkim czasie!Czy ja w ogóle jestem w stanie mu w
          cokolwiek uwierzyć? Co to musiało lub mogłoby być?! Sama nie wiem:(
          >
          • anahella Re: anahello!!!??? 26.04.03, 17:37
            Gość portalu: zdruzgotana napisał(a):

            > a masz jakiś pomysł?!!! który uwiarygodniłby jego uczucia i chęć....bo nie
            wiem
            >
            > czy zmianę siebie w tak szybkim czasie!Czy ja w ogóle jestem w stanie mu w
            > cokolwiek uwierzyć? Co to musiało lub mogłoby być?! Sama nie wiem:(

            No niestety zadnego pomyslu nie mam. Moze daj mu czas na wykazanie sie. Jak
            bedzie mu bardzo na tobie zalezalo, to nie pominie zadnej okazji, zeby ci to
            udowodnic.
    • Gość: współwinna przykro mi IP: *.gl.digi.pl 24.04.03, 16:31
      az sie boje pisac... mysle, ze moglabys mnie z przeszlosci zaliczyc do tej
      niechlubnej kategorii... choc zrobilam to raz i cale szczescie powstrzymalam
      sie nim doszlo do czegos wiecej(mam na mysli seks). Czulam sie z tym
      strasznie...stalo sie to pod wplywem alkoholu, idiotycznie. Nie "polowalam" na
      niego ani nie zastawialam sidel. Szczerze mowiac, nawet mi to nie przyszlo do
      glowy.
      Ona sie o tym dowiedziala i bardzo to przezyla, ale cale szczescie nie
      doprowadzilam do rozpadu ich zwiazku. Rozmawialam z nia o tym i podziwiam za
      to, ze mi wybaczyla.
      A z nim urwalam kontakt-najsmieszniejsze, ze on go caly czas szuka i skladal mi
      rozne propozycje. A ja nie chce nigdy zrobic czegos takiego, nigdy wiecej.
      Mysle, ze doszlo do tego, poniewaz ja bylam zalamana po rozstaniu z facetem,
      ktorego wciaz kocham-ale to mnie nie usprawiedliwia.
      Mysle, ze choc nie jestem bez winy, to w tym wypadku on zdecydowanie nie
      jest "uwiedzionym niewiniatkiem".
      A Tobie Zdruzgotana bardzo wspolczuje i mam nadzieje, ze podejmiesz wlasciwa
      decyzje.
      Pzdrawiam
      • psycholog.w Re: przykro mi 24.04.03, 16:33
        :-)
    • smooczyca Re: dlaczego z nich takie szmaty?! - ????? 24.04.03, 22:22
      Przeczytalam skrupulatnie caly watek .....
      tysiace mysli chodza mi po glowie, ale nadal jednej rzeczy nie potrafie
      zrozumiec ... tego jak latwo "jego" jest wytlumaczyc ... a jak bardzo "ja"
      zniczyc.... coz ... moze tak po prostu juz w Polsce w ukladach damsko-meskich
      jest ...
      bynajmniej nie czuje sie adresatka glownego watku ....
      bynajmniej bo:
      - nigdy nie ukrywam swojego statusu rodzinnego
      - nigdy sie nie mizdrze i nie poluje za wszelka cene, by zdobyc dla samego
      zdobycia
      - bo jakos tak z moich doswiadczen wynika, ze panowie (wybaczcie za to
      uogolnienie) maja raczej we krwi cos co nazywam "tokowaniem", i gdzies, tam na
      poziomie instynktow atawistycznych wobec kazdej samicy musza roztaczac "pawi
      ogon", ze na kazdy, chocby najlzejszy sygnal laskawszego spojrzenia na nich,
      wlasnie majac w perspektywnie ten slawetny "numerek na raz" sa w stanie leciec
      chocby na koniec swiata zapominajac o zonach, dzieciach, matkach, wujkach etc.
      etc. I nie uwazam, by wlasnie atawizm, powolywanie sie na bzdury plazowe w
      stylu "Kobiety sa z wenus, mezczyzni z marsa" tudziez "plec mozgu"
      tudziez "wojna plemnikow" byly jakimkolwiek wyjasnieniem.
      Dopoki kazdy z naszych panow ma odrobine pofaldowana kore mozgowa, musi byc
      odpowiedzialny za swoej popedy ..... a jak jutro zachce mu sie komus urwac leb,
      to tez bedzie ok. - bo taka jest natura mezczyzny - wiecznego mysliwego i
      jaskiniowca ?
      achhhh dosyc tych wywodow ...
      niezaprzeczalny jest bol autorki watku, niezaprzeczalne jest, ze kochajac kogos
      cierpimy strasznie i obwiniamy kazdego kto sie nasunie a oczywiscie najlatwiej
      ta druga, lecze bez wzgledu na wszystko nadal twierdze, ze krzywdzace dla panow
      jest sprowadzanie ich do istot myslacych tylko swoim czlonkiem, kierowanych
      popedami (a co za tym idzie wybaczanie im) a pozostaly rod ludzki noszacy
      spodnice traktowaniem per szmaty itp.
      Masz racje, nie wiem jak to jest, nie doswiadczylam tego bolu,
      moj partner jest odpowiedzialny za siebie calego (!), wiem rowniez, ze gdyby
      tylko chcial to okazje znalazlby zawsze, wiec jakby wroce do
      odpowiedzialnosci ..

      a tak przy okazji ... czy czytaliscie raport K. Izdebskiego - juz w ubieglym
      roku w Newsweeku nt. wlasnie zdrady - badanie na duzej populacji - to jest
      dopiero dowod na to jak pewne pojecia potrafia byc wzgledne, relatywne itd. -
      ale to juz tak zupelnie na marginesie ....
      • Gość: zdruzgotana To nie tak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.03, 11:21
        wcale nie bronię mężczyzn, jego tez obwiniam! Ona wie i wiedziała o mnie. To są
        szmaty! teraz mam ochotę jej kolesia-mężą poderwać, choć to nie w moim stylu.
        Nie powinnam zniżać się do jej poziomu, tylko odejść z podniesioną
        głową...tylko, że taka opada od ciężaru i bólu...:((((((((. A wczoraj dostałam
        smsa jak to on mnie strasznie kocha i musi ze mną porozmawiać! Moja kochana
        znajoma ma rację, to jest jak alkoholizm. teraz będzie obiecywał a za jakiś
        czas znów zapomni o nich....
        • Gość: szarak1 Nie daj się kupić słowami. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.04.03, 11:40
          To nie jest jego pierwsza wpadka.Prędzej czy póżniej spotka na swojej drodze
          inna atrakcyjna babkę .I co wtedy?Za kilka lat będziesz miała mniej szans ,aby
          spotkac kogoś wartościowego. Nawet jak pozwolisz mu wrócić to co,będzie Ci
          lżej? Skażesz się tylko na rozmyślania :co on robi ,czy przypadkiem nie spotyka
          się z inną itp.Zamknij ten rozdział życia i daj sobie szanse na nowy.
          P.S. Za dwa tygodnie przestaniesz rozpaczać ,obiecuję!! :)
          • Gość: zdruzgotana Re: Nie daj się kupić słowami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.03, 11:50
            Gość portalu: szarak1 napisał(a):

            > To nie jest jego pierwsza wpadka.Prędzej czy póżniej spotka na swojej drodze
            > inna atrakcyjna babkę .I co wtedy?Za kilka lat będziesz miała mniej
            szans ,aby
            > spotkac kogoś wartościowego.

            szarak, jego pierwsza, ale to nie wpadka. To zamierzone działanie!

            Nawet jak pozwolisz mu wrócić to co,będzie Ci
            > lżej? Skażesz się tylko na rozmyślania :co on robi ,czy przypadkiem nie
            spotyka
            >
            > się z inną itp.

            Właśnie tego się obawiam:(

            Zamknij ten rozdział życia i daj sobie szanse na nowy.
            > P.S. Za dwa tygodnie przestaniesz rozpaczać ,obiecuję!! :)

            szarak ja już dawała sobie szansę. On miał byc ostatnią i będzie!. nie znasz
            mnie, nie przestanę za dwa tygodnie rozpaczać, ale to mój problem:(.

            Z drugiej strony, jeśli Tobie przytrafiłoby się coś podobnego załóżmy, nie
            chciał byś aby partnerka dała Ci jednak szansę. Chciałbyś aby Ciebie
            przekreśliła na amen?! Nie nazwałbyś się w duchu mało wyrozumiałą, nie
            tolerancyjną a dodatek, czy nie zwątpiłbyś w jej wcześniej okazywane uczucia
            skoro tak szybko, choć nie bez powodu Cię przekreśliła? Boże, ja od wczoraj nic
            nie robię tylko mówie o tym, nie pracuję tylko siedzę na forum, żeby się
            wygadać a i tak nie jest mi lżej:((!!
            • helaraja ReNie będzie Ci lżej 25.04.03, 11:59
              Niestety! A już z pewnością nie za dwa tygodnie. I ciesz się tylko, że teraz
              się okazało, jaki on jest podatny na cudze wdzięki, a nie przy dwojgu dzieciach
              i Twojej czterdziestce. Wiem, że to słaba pociecha, ale co Ci pomoże? Musisz
              zacisnąć zęby i może klin klinem? Jakiś facet, duze towarzystwo? A płakać
              możesz w poduszkę, przyjdzie wreszcie taka noc, że uśniesz spokojnie.
              I jeszcze jedno! To małe, ale satysfakcjonujące: tej kupie życie się kiedyś
              odpłaci!
            • Gość: szarak1 Re: Nie daj się kupić słowami. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.04.03, 12:17
              To chyba coś poplątałem z tymi jego wpadkami:( A co do dawania sobie szansy, to
              poczekaj .Teraz nie możesz o tym myśleć.To zrozumiałe.Przed Toba łykend.Poświęć
              go na złapanie dystansu do całej sprawy.Nie podejmuj żadnej decyzji na
              gorąco.jeżeli trzeba daj sobie nawet miesiąc.Potem przyjdzie czas ,żeby
              odpowiedziec sobie na kilka ważnych pytań.Ale o tym w następnym odcinku:)
        • doroszka Re: To nie tak! 25.04.03, 18:51
          Gość portalu: zdruzgotana napisał(a):

          > wcale nie bronię mężczyzn, jego tez obwiniam! Ona wie i wiedziała o mnie. To

          >
          > szmaty! teraz mam ochotę jej kolesia-mężą poderwać, choć to nie w moim stylu.
          > Nie powinnam zniżać się do jej poziomu, tylko odejść z podniesioną
          > głową...tylko, że taka opada od ciężaru i bólu...:((((((((. A wczoraj
          dostałam
          > smsa jak to on mnie strasznie kocha i musi ze mną porozmawiać! Moja kochana
          > znajoma ma rację, to jest jak alkoholizm. teraz będzie obiecywał a za jakiś
          > czas znów zapomni o nich....
        • doroszka Re: To nie tak! 25.04.03, 18:58
          A wczoraj dostałam
          > smsa jak to on mnie strasznie kocha i musi ze mną porozmawiać! Moja kochana
          > znajoma ma rację, to jest jak alkoholizm. teraz będzie obiecywał a za jakiś
          > czas znów zapomni o nich....

          Rany! Co za koleś! Warto pocierpieć trochę, żeby się odkochać. Sama napisałas,
          że to jak alkoholizm. Wiedz też o tym, że żony alkoholików są współuzależnione -
          to znaczy "z miłości" widzą źródło alkoholizmu w otoczeniu, zbiegu
          okoliczności itede. zdejmując odpowiedzialność z męża.

          Kiedy ostatnio wyobrażałaś sobie, że żyjesz tak naprawdę samotnie? To świetna
          medytacja, polecana nawet przez de Mello. Tylko osoba samotna, samodzielna,
          pełna potrafi dokonywać dobrych wyborów życiowych i rozwija się duchowo. Ty się
          teraz w tym cierpieniu troche zapętliłaś, ale takie cierpienie tez czegoś uczy.
          Jeśli nie wyciągniesz wniosków, ono będzie się uporczywie powtarzało, aż się
          nauczysz. Najważniejsze to czuć się rewelacyjnie z samą sobą - to Twój
          kręgosłup. Cierpienie może Cie pochylić, ale dzięki temu, że go masz,
          wyprostujesz się. :)
    • bizka Re: dlaczego z nich takie szmaty?! 25.04.03, 12:09
      krew mi się burzy jak słyszę(czytam ) takie rzeczy!!!!!niech pół biura
      kokietuje mojego męża. Jak da się zbałamucić,to będzie to WYŁĄCZNIE jego
      wina.Nie traktujmy mężczyzn jak bezmyślne samce,którym jedno w głowie,i nie
      przeceniajmy kobiecych "sztuczek".Nie wierzę,że mężczyzna,który jest w
      satysfakcjonującym związku da się zbałamucić,a jeżeli da,to znaczy że nie jest
      mnie wart(albo,że coś między nami było nie tak).Miło mi jest,gdy jakiś
      przystojniak mnie kokietuje,ale to tylko łechce moją próżność i wywołuje mój
      uśmiech.Do głowy by mi nie przyszło,żeby było coś więcej.Bo kocham swojego męża
      i dopóki między nami jest tak jak jest NIKT nie ma szans. Dlaczego mężczyźni
      mieliby się od nas różnić pod tym względem? Dlaczego jak facet da się uwieść,to
      się nazywa,że to ta k... go uwiodła? Jeśli ona jest wolna,to jej wolno. To JEMU
      nie wolno.
      I jeszcze sprawa poruszonych tutaj papilotów. Mój mąż jeszcze przed ślubem
      widywał mnie w wałkach na głowie, z maseczką na twarzy,itp. Mam być jego żoną,
      a nie manekinem.Znałąm małżeńśtwo, w którym mąż myślał,że żona ma kręcone
      włosy,bo ona wstawała codziennie kilka godzin wcześniej tylko po to,żeby w
      tajemnicy przed nim zakręcić włosy na wałki. Dla mnie to jest chore. A ja niby
      nie widuję go w kalesonach? I to miałoby spowodować,że mniej go kocham,że jest
      mniej męski?To ma być związek dwojga kochających się osób, a nie towarzystwo
      wzajemnej adoracji.
      • helaraja Re: Bizka, a ile lat jesteś po ślubie? 25.04.03, 12:13
      • Gość: zdrudgotana BIZKA! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.03, 12:33
        bizka napisała:

        > krew mi się burzy jak słyszę(czytam ) takie rzeczy!!!!!niech pół biura
        > kokietuje mojego męża. Jak da się zbałamucić,to będzie to WYŁĄCZNIE jego
        > wina.Nie traktujmy mężczyzn jak bezmyślne samce,którym jedno w głowie,i nie
        > przeceniajmy kobiecych "sztuczek".Nie wierzę,że mężczyzna,który jest w
        > satysfakcjonującym związku da się zbałamucić,a jeżeli da,to znaczy że nie
        jest
        > mnie wart(albo,że coś między nami było nie tak).Miło mi jest,gdy jakiś
        > przystojniak mnie kokietuje,ale to tylko łechce moją próżność i wywołuje mój
        > uśmiech.Do głowy by mi nie przyszło,żeby było coś więcej.Bo kocham swojego
        męża
        >
        > i dopóki między nami jest tak jak jest NIKT nie ma szans. Dlaczego mężczyźni
        > mieliby się od nas różnić pod tym względem? Dlaczego jak facet da się
        uwieść,to
        >
        > się nazywa,że to ta k... go uwiodła? Jeśli ona jest wolna,to jej wolno. To
        JEMU
        >
        > nie wolno.
        > I jeszcze sprawa poruszonych tutaj papilotów. Mój mąż jeszcze przed ślubem
        > widywał mnie w wałkach na głowie, z maseczką na twarzy,itp. Mam być jego
        żoną,
        > a nie manekinem.Znałąm małżeńśtwo, w którym mąż myślał,że żona ma kręcone
        > włosy,bo ona wstawała codziennie kilka godzin wcześniej tylko po to,żeby w
        > tajemnicy przed nim zakręcić włosy na wałki. Dla mnie to jest chore. A ja
        niby
        > nie widuję go w kalesonach? I to miałoby spowodować,że mniej go kocham,że
        jest
        > mniej męski?To ma być związek dwojga kochających się osób, a nie towarzystwo
        > wzajemnej adoracji.

        BIZKA NIE ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ, BO NIE SPOTKAŁO CIĘ TO, MASZ DUŻO SZCZĘŚCIA. a
        TAK GWOLI WYJASNIENIA-PO PIERWSZE ONA NIE JEST WOLNA, TO MĘŻATKA, A PO DRUGIE
        JEŚLI ONA WOLNA A ON ZAJETY ( I ONA WIE O TYM) TO JEJ WOLNO!!!!!!!!!!!??????TO
        NIECH KTÓRAŚ KOLEŻANKA Z PRACY TWOJEGO MĘŻA W KOŃCU GO ZBAJERUJE, A TAK SIĘ
        STANIE. MOŻE NAWET JUŻ TAK BYŁO A TY KOBIETO O TYM NAWET NIE WIESZ, BO TO BYŁ
        JEDEN SKOK W SUMIE NIC NIE ZNACZĄCY I SKRZĘTNIE GO ZATUSZOWAŁ. POWODZENIA!!!
        • atlantis75 Re: BIZKA! 25.04.03, 12:46
          Gość portalu: zdrudgotana napisał(a):

          >
          > NIECH KTÓRAŚ KOLEŻANKA Z PRACY TWOJEGO MĘŻA W KOŃCU GO ZBAJERUJE, A TAK SIĘ > STANIE. MOŻE NAWET JUŻ TAK BYŁO A TY KOBIETO O TYM NAWET NIE WIESZ, BO TO BYŁ
          > JEDEN SKOK W SUMIE NIC NIE ZNACZĄCY I SKRZĘTNIE GO ZATUSZOWAŁ. POWODZENIA!!!


          Oj... źle innym życzysz. Bardzo brzydko. Wszystkie kobiety
          piszące w tym wątku rozumieją Twój ból, ale jakoś Ty nie
          potrafisz zaakceptować opinii innych. Napisałaś w którymś
          z postów, że faceci to sieroty.... Dziewczyno! A może on
          to wyczuwa, że traktujesz go jak głuptaka, któremu się
          wybacza bo jest taki naiwny i bezwolny. jakie to
          szczęście, że nie wszystkie kobiety mają mężczyzn za
          ubezwłasnowolnionych (przez inne kobiety) debili...
          • bizka Re: BIZKA! 25.04.03, 16:44
            atlantis75 napisała:

            > >
            > > NIECH KTÓRAŚ KOLEŻANKA Z PRACY TWOJEGO MĘŻA W KOŃCU GO ZBAJERUJE, A TAK SI
            > Ę > STANIE. MOŻE NAWET JUŻ TAK BYŁO A TY KOBIETO O TYM NAWET NIE WIESZ, BO T
            > O BYŁ
            > > JEDEN SKOK W SUMIE NIC NIE ZNACZĄCY I SKRZĘTNIE GO ZATUSZOWAŁ. POWODZENIA!
            > !!
            >
            Nie mogę mówić za niego, ale mój mąż wie,jaki mam do tego stosunek i dały się
            zbajerować tylko dla wielkiej miłości,a nie przelotnego romansu.Zbyt dużo by
            ryzykował,bo wie,że jeden raz i mnie nie ma.A jakby kogoś pokochał bardziej,niż
            mnie,to znaczy,że prędzej czy później to by nastąpiło. Oczywiście nie wiem
            napewno, co będzie,ale jeśli by mnie zdradził, to NIC go nie
            usprawiedliwia.Gdybym tłumaczyła jego zdradę tym że dał się zbajerować-moim
            zdaniem uwłaczałabym jego inteligencji i godności.Takie jest moje zdanie.Jego
            też(przed chwilą o tym rozmawialiśmy).
      • doroszka Re: dlaczego z nich takie szmaty?! 25.04.03, 19:00
        bizka napisała:

        > krew mi się burzy jak słyszę(czytam ) takie rzeczy!!!!!niech pół biura
        > kokietuje mojego męża. Jak da się zbałamucić,to będzie to WYŁĄCZNIE jego
        > wina.Nie traktujmy mężczyzn jak bezmyślne samce,którym jedno w głowie,i nie
        > przeceniajmy kobiecych "sztuczek".Nie wierzę,że mężczyzna,który jest w
        > satysfakcjonującym związku da się zbałamucić,a jeżeli da,to znaczy że nie
        jest
        > mnie wart(albo,że coś między nami było nie tak).

        Podzielam w pełni zdanie koleżanki :))
    • Gość: mala85 Re: dlaczego z nich takie szmaty?! IP: 80.48.150.* 25.04.03, 12:11
      witam!
      rzucam się w 'paszcze lwa' pisząc tu.... nie wiem co byscie powiedziały na
      moją historię?! teraz jestem z byłym chłopakiem mojej kumpeli-także byłej!!
      zerwali gdyz on miał jej dość; a zreszta ja mu sie spodobałam...Nie byłabym z
      nim gdyby ona mi powiedziała że ma cos przeciwko...powiedziała że jest w
      pożadku nic nie ma przeciw...wiec z tym chłopakiem zaczeliśmy się
      spotykać..ona wyskoczyła z mordą jak ja tak mogłam....itd.itp.
      niby ja zawiniłam niby nie ... czuje sie winna tej sytuacji ale nie
      załuje...jestem z nim i planujemy wspolne wakacje ... narazie jest
      cudownie !!!!
      opowiadam to po to by wam uzmysłowic i pokazać jak to z drugiej strony
      wygląda...na poczatku tej sytuacji czułam sie na tyle winna ze nic mnie nie
      trzymalo przy zyciu...zawiodłam kogos kto mial dla mnie duzo
      znaczenie ...jednak on mi pokazał ze jest wart tego...ciesze sie ze
      zaryzykowalam...
      pozdrawiam
      • Gość: zdruzgotana Re: dlaczego z nich takie szmaty?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.03, 12:39
        Gość portalu: mala85 napisał(a):

        > witam!
        > rzucam się w 'paszcze lwa' pisząc tu.... nie wiem co byscie powiedziały na
        > moją historię?! teraz jestem z byłym chłopakiem mojej kumpeli-także byłej!!
        > zerwali gdyz on miał jej dość; a zreszta ja mu sie spodobałam...Nie byłabym z
        > nim gdyby ona mi powiedziała że ma cos przeciwko...powiedziała że jest w
        > pożadku nic nie ma przeciw...wiec z tym chłopakiem zaczeliśmy się
        > spotykać..ona wyskoczyła z mordą jak ja tak mogłam....itd.itp.
        > niby ja zawiniłam niby nie ... czuje sie winna tej sytuacji ale nie
        > załuje...jestem z nim i planujemy wspolne wakacje ... narazie jest
        > cudownie !!!!
        > opowiadam to po to by wam uzmysłowic i pokazać jak to z drugiej strony
        > wygląda...na poczatku tej sytuacji czułam sie na tyle winna ze nic mnie nie
        > trzymalo przy zyciu...zawiodłam kogos kto mial dla mnie duzo
        > znaczenie ...jednak on mi pokazał ze jest wart tego...ciesze sie ze
        > zaryzykowalam...
        > pozdrawiam

        mała, to jest typowa historia nastolatków. Spoko. Takie sytuacje też sie
        zdarzają, moja jest nieco inna. Nie doczytałaś. powodzenia
    • losiu4 Re: dlaczego z nich takie szmaty?! 25.04.03, 12:13
      Gość portalu: zdruzgotana napisał(a):

      hmmm jakby tu powiedziec... jak dla mnie winna jest zarowno strona podrywajaca jak i podrywana w takim samym
      stopniu (no chyba ze istnieja okolicznosci lagodzace). Z zachowaniem ktore opisujesz spotkalem sie pare razy, ale
      sprawa dotyczyla nastolatek (ech, jakich czasow dozylem...). No coz, zalosc Ci przejdzie, zlagodnieja sady o innych
      kobietach. Najlepszym IMHO wyjsciem dla Ciebie byloby definitywne zerwanie zwiazku. Poboli pare miesiecy i
      przestanie. No chyba ze masz na tyle zaufania do partnera i sily w sobie, by probowac dac mu jeszcze jedna
      szanse.

      Pozdrawiam

      losiu

      • Gość: zdruzgotana Re: dlaczego z nich takie szmaty?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.03, 12:46
        losiu4 napisał:

        > Gość portalu: zdruzgotana napisał(a):
        >
        > hmmm jakby tu powiedziec... jak dla mnie winna jest zarowno strona
        podrywajaca
        > jak i podrywana w takim samym
        > stopniu (no chyba ze istnieja okolicznosci lagodzace). Z zachowaniem ktore
        opis
        > ujesz spotkalem sie pare razy, ale
        > sprawa dotyczyla nastolatek (ech, jakich czasow dozylem...).

        w tym wypadku nie dotyczy to nastolatek losiu. Wtedy miałabym więcej nadziei
        sama w sobie oraz na fakt, że chłopak młody z czasem dojrzeje....

        No coz, zalosc Ci
        > przejdzie, zlagodnieja sady o innych
        > kobietach.

        mylisz się o tych szmatach zdania nie zmienię, bo niby dlaczego, dlatego, że
        one będą nadal żyły obok swoich nieświadomych mężów, którzy na ich zachcianki
        łożą (panna zarabia grosze tak przy okazji) a mi odebrano marzenia już nie
        nastoletnie....marzenia i rychłe ale już niedoszłe plany...piekne plany...

        Najlepszym IMHO wyjsciem dla Ciebie byloby definitywne zerwanie zwia
        > zku. Poboli pare miesiecy i
        > przestanie. No chyba ze masz na tyle zaufania do partnera i sily w sobie, by
        pr
        > obowac dac mu jeszcze jedna
        > szanse.
        sorry losiu, ale o tym to ja wiem. Nie o to chodzi. Nie udzielaj mi rad,
        proszę!!!!!!!!!!nie potrafisz tego!!!!
        • atlantis75 Re: dlaczego z nich takie szmaty?! 25.04.03, 12:50
          Gość portalu: zdruzgotana napisał(a):

          > mylisz się o tych szmatach zdania nie zmienię, bo niby dlaczego, dlatego, że > one będą nadal żyły obok swoich nieświadomych mężów

          Tak samo jak żyją nieświadome kobiety zdradzane przez
          mężów. Fifty-fifty.



          którzy na ich zachcianki
          > łożą (panna zarabia grosze tak przy okazji)

          Uuuu... spoko. Pewnie poleciała na jego kasę.



          >a mi odebrano marzenia już nie
          > nastoletnie....marzenia i rychłe ale już niedoszłe plany...piekne plany...

          Twój facet Ci odebrał. A ona w drugiej kolejności.

          • Gość: zdruzgotana atlantis! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.03, 13:16
            atlantis, zaspakaj się gdzie indziej i daj mi spokój. Nie zyczę Ci aby Ciebie
            musiało to spotkać, bo wtedy może zmieni się Twój punkt widzenia. Póki co
            jesteś taka "mądra"
            • atlantis75 Re: atlantis! 25.04.03, 15:33
              Gość portalu: zdruzgotana napisał(a):

              > atlantis, zaspakaj się gdzie indziej i daj mi spokój. Nie zyczę Ci aby Ciebie
              > musiało to spotkać, bo wtedy może zmieni się Twój punkt widzenia. Póki co
              > jesteś taka "mądra"

              O.K. Dam sobie spokój. Widocznie zakładałaś ten wątek
              tylko po to, by wszyscy ci wtórowali: "tak, wszystkie one
              to szmaty". A jak ktoś ma inny pogląd (zaznaczam, że
              pogląd rozumiejący twoją sytuację, tylko nie zgadzający
              się z twierdzeniem, że faceci to sieroty, bo nie potrafią
              odeprzeć nachalnych ataków) to won, bo się "zaspakaja".
              Nie chcesz DYSKUSJI tylko POTAKIWANIA.
              Zmykam.
              • Gość: KAŚKA Re: atlantis! IP: *.eimg.pl 26.04.03, 17:08
                atlantis75 napisała:

                > Gość portalu: zdruzgotana napisał(a):
                >
                > > atlantis, zaspakaj się gdzie indziej i daj mi spokój. Nie zyczę Ci aby Cie
                > bie
                > > musiało to spotkać, bo wtedy może zmieni się Twój punkt widzenia. Póki co
                > > jesteś taka "mądra"
                >
                > O.K. Dam sobie spokój. Widocznie zakładałaś ten wątek
                > tylko po to, by wszyscy ci wtórowali: "tak, wszystkie one
                > to szmaty". A jak ktoś ma inny pogląd (zaznaczam, że
                > pogląd rozumiejący twoją sytuację, tylko nie zgadzający
                > się z twierdzeniem, że faceci to sieroty, bo nie potrafią
                > odeprzeć nachalnych ataków) to won, bo się "zaspakaja".
                > Nie chcesz DYSKUSJI tylko POTAKIWANIA.
                > Zmykam.
                W PEŁNI POPIERAM TWOJE UWAGI ATLANTIS.pEWNIE DO KOŃCA ŻYCIA BĘDZIE WIDZIAŁA
                WKOŁO SAME SZMATY I BĘDZIE CHCIAŁA ZAMKNĄĆ W KLATCE SWOJE NIEWINIĄTKO BO
                PRZECIEŻ ONE SĄ WSZĘDZIE.ZDRUZGOTANA TOBIE POTRZEBNY JEST W TEJ CHWILI KTOŚ KTO
                BĘDZIE CI POTAKIWAŁ MOŻE WTEDY POCZUJESZ SIĘ LEPIEJ.TAKIEGO POTAKIWANIA NIE
                SZUKAJ NA FORUM KAŻDY MA PRAWO DO WŁASNEGO ZDANIA.kTO MA ODMIENNE OD TWOJEGO
                JEST TWOIM WROGIEM.KOBIETO WIĘCEJ OBIEKTYWIZMU.
          • losiu4 Re: Atlantis75 25.04.03, 14:51
            atlantis75 napisała:

            chyba sie nam troche dostalo, nie :))) Kobieta ma potezny dolek i w zwiazku z tym zal do calego swiata. Proponuje, by
            dac jej troche czasu na ochloniecie. To pomoze. Z problemow i tak sama musi sie wygrzebac. Mnie nie pozostaje nic
            innego jak zyczyc jej powodzenia i szybkiego dojscia do siebie...

            Pozdrawiam i Ciebie, i Zdruzgotana

            Losiu
        • doroszka Re: dlaczego z nich takie szmaty?! 25.04.03, 19:09

          > mylisz się o tych szmatach zdania nie zmienię, bo niby dlaczego, dlatego, że
          > one będą nadal żyły obok swoich nieświadomych mężów, którzy na ich zachcianki
          > łożą (panna zarabia grosze tak przy okazji)

          no, to jej chyba nie dyskwalifikuje ;)

          a mi odebrano marzenia już nie
          > nastoletnie....marzenia i rychłe ale już niedoszłe plany...piekne plany...

          marzyłaś i snułaś piękne plany zycia u boku faceta, którego uważasz na
          PROSTEGO? Każdy normalny facet miałby dość traktowania go jak prostaka. No,
          chyba że taki jest. W takim razie nie wiem, co sądzic o twoim wyborze.
          >
          > Najlepszym IMHO wyjsciem dla Ciebie byloby definitywne zerwanie zwia
          > > zku. Poboli pare miesiecy i
          > > przestanie. No chyba ze masz na tyle zaufania do partnera i sily w sobie,
          > by
          > pr
          > > obowac dac mu jeszcze jedna
          > > szanse.
          > sorry losiu, ale o tym to ja wiem. Nie o to chodzi. Nie udzielaj mi rad,
          > proszę!!!!!!!!!!nie potrafisz tego!!!!

          to po co zaczynasz ten wątek, skoro tak traktujesz ludzi, którzy chcą Ci pomóc?
          Tym bardziej, że naprawde nie ma innych wyjść z Twojej sytuacji oprócz tych
          dwóch, które podał łosiu :)))
          • losiu4 Re: dlaczego z nich takie szmaty?! 27.04.03, 08:18
            doroszka napisała:

            > to po co zaczynasz ten wątek, skoro tak traktujesz ludzi, którzy chcą Ci
            pomóc?

            to nie do konca tak... Mnie jej slowa wcale nie ruszyly ani nie obrazily. Jesli
            prawda jest stan ktory opisuje, jest w naprawde ciezkiej depresji. Osoby mlode
            i wrazliwe musza to po prostu wycierpiec, moze nawet na kims sie wyzyc... Jesli
            to jej pomoglo, uwazam ze sie przydalem. Naprawde dobrze jej zycze i chce, by
            jak najszybciej z dolka wyszla

            Pozdrawiam i dziekuje

            Losiu
    • Gość: eda Re: dlaczego z nich takie szmaty?! IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 13:11
      A może by tak warto zadać sobie pytanie dlaczego ten facet daje się uwieść
      tym "szmatom".Może dlatego że go kobitka nie rozumie nie daje mu tego czego
      chce. Myślę że za dużo by wymagać od facetów żeby nie dali się nabierać.
      Przyjdzie kryska na matyska, bo ona go szybko zostawi jak nie będzie miał kasy

      pozdr
      • pilarka Re: dlaczego z nich takie szmaty?! 25.04.03, 13:21
        Gość portalu: eda napisał(a):

        > A może by tak warto zadać sobie pytanie dlaczego ten facet daje się uwieść
        > tym "szmatom".Może dlatego że go kobitka nie rozumie nie daje mu tego czego
        > chce. Myślę że za dużo by wymagać od facetów żeby nie dali się nabierać.
        > Przyjdzie kryska na matyska, bo ona go szybko zostawi jak nie będzie miał
        kasy
        >
        > pozdr

        Przeczytaj caly watek, bo chyba nie wiesz o co chodzi.
      • Gość: zdruzgotana Re: dlaczego z nich takie szmaty?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.03, 13:29
        Gość portalu: eda napisał(a):

        > A może by tak warto zadać sobie pytanie dlaczego ten facet daje się uwieść
        > tym "szmatom".Może dlatego że go kobitka nie rozumie nie daje mu tego czego
        > chce.

        eda, tak też myślałam, ale on każdego dnia powtarzał mi jaka to jestem
        najważniejsza i jedyna, że tylko mnie tak kocha i kochac będzie. I wiesz co
        nadal to mówi. Tak więc nie wiem co jeszcze mogłabym mu dać. Na prawdę
        obwiniałam się kiedyś, popracowałam nad sobą, on nad sobą też, pracowaliśmy o
        budowaliśmy nasz związek jak dom, cegła po cegle, bo oboje byliśmy już po
        jakichs tam przejściach. Sam uznal, że jestem dla niego, że tylko ze mną to i
        owo i nie zmienił tej wersji. Tu chodzi o skok, który według niego nie liczy
        się...zwykly męski popęd. Rozumiesz coś z tego?

        Myślę że za dużo by wymagać od facetów żeby nie dali się nabierać.
        > Przyjdzie kryska na matyska, bo ona go szybko zostawi jak nie będzie miał
        kasy

        nie wiem czy ona na kasę czy nie, tak po prostu wtrąciłam ten wątek z
        pieniędzmi. Akurat mój mężczyzna nie jest majętny. Ona ma męża, wiec pewnie też
        zależało jeju tylko na małym zastrzyku adrenaliny w postaci mojego chłopaka. W
        końcu wiosna, hormony zaszalały!!!!
        • hal9000 Re: dlaczego z nich takie szmaty?! 25.04.03, 13:53
          Gość portalu: zdruzgotana napisał(a):

          > eda, tak też myślałam, ale on każdego dnia powtarzał mi jaka to jestem
          > najważniejsza i jedyna, że tylko mnie tak kocha i kochac będzie. I wiesz co
          > nadal to mówi. Tak więc nie wiem co jeszcze mogłabym mu dać. Na prawdę
          > obwiniałam się kiedyś, popracowałam nad sobą, on nad sobą też, pracowaliśmy o
          > budowaliśmy nasz związek jak dom, cegła po cegle, bo oboje byliśmy już po
          > jakichs tam przejściach. Sam uznal, że jestem dla niego, że tylko ze mną to i
          > owo i nie zmienił tej wersji. Tu chodzi o skok, który według niego nie liczy
          > się...zwykly męski popęd. Rozumiesz coś z tego?

          Mężczyźni umieją oddzielać uczucia i seks. Tak już mają. I ja też tak mam.
          Myślę, że to może być prawda co mówi, że Ciebie darzy uczuciem. Ale na pewno
          nie szanuje. Gdyby szanował, to by nie ranił Twoich uczuć. Tak więc czegoś w
          jego miłości na pewno brakuje. Ale ludzie się zmieniają... Może będzie z nim
          tak jak facetem lastki (mam nadzieję, że nie pomyliłem nicków) i wszystko
          skończy się happy-endem? Na pewno musi zacząć Ciebie szanować. A to oznacza, że
          ty musisz siebie szanować. Tak wieć weź się w garść, zastanów się, czy chcesz
          dać mu szansę i jeżeli tak... to daj mu oddczuć, że ma naprawdę ostatnią
          szansę. A jeżeli nie będzie poprawy, to daj sobie z nim spokój...

          Pozdrawiam serdecznie,
          • Gość: anE Re: dlaczego z nich takie szmaty?! IP: *.chello.pl 25.04.03, 14:27
            ... ufff..przczytalam caly watek..
            kiedys z moimi kilkoma kolezankami toczylysmy b.powazna dyskusje na temat
            zdrady. jedna z kolezanek przedstawila pkt widzenia in.: ze jest roznica miedzy
            zdrada psychiczna (+fizyczna) a fizyczna (bez psychicznej), choc bez wzgledu na
            w/w, zawsze zdrada - jest konsekwencja decyzji i nie ma co nikogo
            usprawiedliwiac (podzielam poglad, ze mezczyzni maja rozum, z ktorego potrafia
            korzystac). porownujac - zdrada psychiczna jest "gorsza" i powazniejsza (taki
            pkt spojrzenia na sprawe mi kiedys przedstawiono) osobiscie - bym sie wqrwila
            na maxa, ze jakas baba podrywa mi faceta (a co dopiero kolejne kroki)

            tak jak poprzednik powiedzial, mysle (boje sie dawac Tobie rady, bo nie o to
            prosisz), ze jezeli daje sie OSTATNIA szasne - to 3ba byc w tym konsekwentym i
            ostatnia szansa to ostatnia!

            uwazam, ze beznadziejnym podejsciem jest cos takiego: "moze Ty mu nie
            zapewnilas szczescia, itp" (jak ktos tu napisal), jakby wina za to, ze facet
            zdradza kobiete, byla ta zdradzana. jezeli ona jemu nie odpowiada, on mowi: nie
            dajesz mi szczescia, do widzenia i odchodzi w poszukiwaniu in.

            wiem, ze jestes w beznadziejnej sytuacji. nadal chcesz z nim byc i moc cofnac
            czas, bo teraz juz nigdy nie bedzie tak samo a Ty przy kazdej mysli nt Waszego
            zwiazku, bedziesz postrzegac go przez pryzmat tego, co sie stalo.
            chcesz z nim byc i kochasz go i czujesz do niego jednoczescie zal i zal do
            niesprawiedliwosci (niedoskonalego) swiata i ludzi na nim zyjacych. zycie jest
            ch.. i ludzie, ktorzy po nim chodza - tez nie sa ideali. mysle, ze warto jest
            odczekac - i po czasie podjac decyzje (DLA SIEBIE - najlepsza, bo cierpiec
            bedziesz na pewno). i te marzenia - moze jednak da sie je zrealizowac, jezeli
            zostaniesz z nim i sytuacja sie nie powtorzy, moze nie beda TAKIE idealne, jak
            zakladalas, ale moze nie wszystko stracone..

            podobno nic nie dzieje sie przez przypadek.. ale taka sytuacje trudno
            zaakceptowac. nie wiesz jednak, co sie stanie za rok, dwa, dziesiec.. z uplywem
            czasu pewnie sie zdystansujesz i mniej bedzie bolec. a moze dla przeciwwagi
            stanie sie w Twoim zyciu cos tak pieknego, ze znow poczujesz sie
            najszczesliwsza osoba na tym swiecie?! tego Ci zycze.


            pozdr. Cie serdecznie i b.Ci wspolczuje, ze musisz to przechodzic i w ciagu
            dnia o niczym in. nie potrafisz myslec ani skupic sie na pracy,
          • Gość: mmm Re: dlaczego z nich takie szmaty?! IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.38.* 26.04.03, 11:15
            hal9000 napisał:

            > Gość portalu: zdruzgotana napisał(a):
            >
            > > eda, tak też myślałam, ale on każdego dnia powtarzał mi jaka to jestem
            > > najważniejsza i jedyna, że tylko mnie tak kocha i kochac będzie. I wiesz c
            > o
            > > nadal to mówi. Tak więc nie wiem co jeszcze mogłabym mu dać. Na prawdę
            > > obwiniałam się kiedyś, popracowałam nad sobą, on nad sobą też, pracowaliśm
            > y o
            > > budowaliśmy nasz związek jak dom, cegła po cegle, bo oboje byliśmy już po
            > > jakichs tam przejściach. Sam uznal, że jestem dla niego, że tylko ze mną t
            > o i
            > > owo i nie zmienił tej wersji. Tu chodzi o skok, który według niego nie lic
            > zy
            > > się...zwykly męski popęd. Rozumiesz coś z tego?
            >
            > Mężczyźni umieją oddzielać uczucia i seks. Tak już mają. I ja też tak mam.
            > Myślę, że to może być prawda co mówi, że Ciebie darzy uczuciem. Ale na pewno
            > nie szanuje. Gdyby szanował, to by nie ranił Twoich uczuć. Tak więc czegoś w
            > jego miłości na pewno brakuje. Ale ludzie się zmieniają... Może będzie z nim
            > tak jak facetem lastki (mam nadzieję, że nie pomyliłem nicków) i wszystko
            > skończy się happy-endem? Na pewno musi zacząć Ciebie szanować. A to oznacza,
            że
            >
            > ty musisz siebie szanować. Tak wieć weź się w garść, zastanów się, czy
            chcesz
            > dać mu szansę i jeżeli tak... to daj mu oddczuć, że ma naprawdę ostatnią
            > szansę. A jeżeli nie będzie poprawy, to daj sobie z nim spokój...
            >
            > Pozdrawiam serdecznie,
            kobiety tez potrafia oddzielac uczucia od seksu. ja tez tak mam. co nie
            zmienia kwestii ze zdradzajac robimy z siebie szmaty i to zarowno kobiety jak
            i mezczyzni. i nie ma wytlumaczenia: wiosna, hormony, ona/on skusil/a. jak
            ktos zdradza to po prostu jest szmata i koniec. i milosc nie ma tu nic do
            rzeczy bo zeby zdrazic nie wystarczy sekunda - to sie szykuje przez pewien
            czas. jesli sie kocha to sie unika okazji do zdrady (nawet jesli okazja sie
            sama nasuwa). a jesli cos jest zle w zwiazku to lepiej uczciwie powiedziec i
            odejsc niz zdradzac.
        • doroszka Re: dlaczego z nich takie szmaty?! 25.04.03, 19:15

          > Myślę że za dużo by wymagać od facetów żeby nie dali się nabierać.

          Ughhh.... widzę, że to dość mocno utrwalony światopogląd. Jeśli go nie
          zmienisz, nadal będziesz wybierać takich młotków, albo zostaniesz z obecnym.

          PO JAKĄ CHOLERĘ OCZEKUJESZ OD FACETA, ŻEBY NIE BYŁ TAKI, ZA JAKIEGO SAMA GO
          UWAŻASZ? Co wybierasz, to masz, dziewczyno! Jesli chcesz miec w domu istotę,
          która daje się nabierać, która trzeba pilsnować, żeby złodzieje (pardon:
          szmaty) nie zabrali, to kup sobie pieska. Po co Ci taki ktoś, kto nie potrafi
          brać odpowiedzialności za swoje wybory?? Dziwny ten świat czasami. I Ty dziwna.
    • doroszka Re: dlaczego z nich takie szmaty?! 25.04.03, 18:40
      Nie doczytałam do końca wszystkich wypowiedzi, ale mam już dość tych
      przekleństw, że szmaty, dziwki i takie owakie potrafią być kobiety. Że te
      szmaty potrafią taką krzywdę innym kobietom zrobić. I to właśnie kobiety
      piszą!!! Heh! Widze tu, że kółko się zamyka.
      Mam jedno pytanko: dlaczego odzieracie facetów z odpowiedzialności za taki a
      nie inny bieg sprawy? traktujecie ich jak dzieci, które inna babka (szmata,
      suka, czy jak tam sobie nazwiecie, hmmm) może wyprowadzić za rączkę z waszego
      podwórka. Jesli wybieracie sobie takie dzieci za partnerów zyciowych, to
      powinnyście zdawać sobie sprawę z ryzyka. Swoją drogą - dziwne, że takie
      dzieckochłopy mają takie "branie".
      Ja też byłam kiedyż postawiona w dziwnej sytuacji, bo spodobał mi się facet,
      który był już od kilku lat w związku z inną kobitą. Taką właśnie, która
      traktowała faceta jak dziecko, swoją własność i takie jakieś PROSTE (nie wiem,
      skąd to przekonanie wielu pań... w tym założycielki wątku) stworzenie. Związek
      z tego powodu już się strasznie chwiał i skończyło się tym, że facet zerwał, bo
      zakochał się we mnie. To było kilka lat temu, a teraz tworzymy małżeństwo i
      ufam mu bezgranicznie co do tego, że mnie nie rzuci. Bo traktujemy się nawzajem
      dorosło, żadne z nas nie uważa, że drugie jest PROSTE, bierzemy pełną
      odpowiedzialnośc za nasze własne życie i szanujemy się nawzajem. I przede
      wszystkim sie staramy byc dla siebie serdeczni, atrakcyjni, pociągający
      intelektualnie i towarzysko. Jeśli kiedyś (w co wątpię) będę miała rywalkę,
      będzie to tylko bardzo inteligentna, piękna, intrygująca i mądra życiowo
      kobieta. Jesli określiłabym ją, jako szmatę - sama siebie określiłabym, jako
      wartą tylko takiej konkurencji.

      Jesli zdruzgotana twierdzi, że facet, który ją puścił w trąbę, jest PROSTY (od
      dawna to wiesz?) i poleciał na szmatę, to moim zdaniem jest to dziwne.
      Ja z takim człowiekiem, o którym wiedziałabym wcześniej, że jest prosty,
      niedojrzały, że myśli tylko dolną częścią ciała, nie zostałabym ani dnia.
      A jeszcze taki ślepo lecący na "szmaty". Hmmm... Jakoś to mi burzy obraz mojego
      własnego wyboru ludzi dookoła siebie. To już jakaś patologia. W pewnym stopniu
      uzasadniona...
      • rose2 Re: moje trzy grosze 25.04.03, 19:47
        Uwazam, ze sa na tym swiecie szmaty jak i szmaciaze. Nie robmy z naszych
        mezczyzn takich swietoszkow, trzeba byc czujnym. Jesli maz rzuca zone to nie ot
        tak sobie bo inna mu dupy dala (sorry). Na dupy to mozna chodzic w rozne
        miejsca i niekoniecznie zaraz rzucac. Niestety ale panowie czesto gesto
        zastanawiaja sie: Czy ja jeszcze moglbym poderwac jakas kobietke? Naszym
        zadaniem jest wychwycic taki moment i zdusic w zarodku (oczywiscie to dziala w
        obie strony). Jesli juz rzucil to znaczy ze zdradzal od dluzszego czasu a ona
        nie zauwazyla, ze cos jest nie tak. Nie mowie ze to jej wina, ale zagapila sie
        na cos i na pewno nie byl to jej maz. Niestety ale takie czasy, kobiety musza
        pracowac, zajmowac sie domem, dziecmi, mezem i soba (kolejnosc dowolna,
        zastanow sie na ktorym miejscu byl maz, ale tak szczerze bez mydlenia oczu, no
        i oczywiscie to dbanie to nie jest gotowanie i pranie bo to im naprawde
        zwisa...). To bardzo wielkie wyzwanie ale na pewno do wykonania. Glowa do gory
        wierze, ze te plany ktore mialas mozesz zrealizowac, tylko z kims innym, nie
        wszystko stracone.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka