Dodaj do ulubionych

Uzależniona od faceta?

21.02.07, 20:26
Kiedy długo go nie widzę, w ogóle sobie nie radzę. Wszystko mi się rozłazi,
nie mam na nic ochoty i w ogóle.
Muszę go widzieć ze 2 razy w tygodniu i chociaż wiem, że nie mam
najmniejszych szans i że takie "widzenie" na korytarzu do niczego nie
prowadzi, to mimo to jestem naładowana pozytywną energią, jest ekstra,
tańczę, śpiewam, jestem jak pijana, czuję się jak po przedawkowaniu kofeiny.

Czy to jakiś ...holizm? I czy z tym się idzie na odwyk?
Obserwuj wątek
    • katarzynka_n Re: Uzależniona od faceta? 21.02.07, 20:30
      Ja pomimo ze z moim jestem juz pol roku to bez niego jestem "śnięta" Tak to jets
      jak jesteśmy zakochani lub zauroczeni :)
    • sumire Re: Uzależniona od faceta? 21.02.07, 20:38
      nie, to chyba normalne jest :)
      ale ja się wyleczyłam, kiedy zobaczyłam, że obiekt ma znacznie, ZNACZNIE szersze grono uzależnionych niż tylko mnie jedną :)
    • mortycjan Re: Uzależniona od faceta? 21.02.07, 20:41
      Kobiety to są w życiu naprawdę dziwne...
    • 444a Re: Uzależniona od faceta? 21.02.07, 20:43
      > Muszę go widzieć ze 2 razy w tygodniu i chociaż wiem, że nie mam
      > najmniejszych szans i że takie "widzenie" na korytarzu do niczego nie

      A on coś wie? Może chociaż spróbuj zagadać.
      • eluch_a Re: Uzależniona od faceta? 21.02.07, 20:44
        Nie, no, nie wie. Ale on ma dziewczynę, bardzo fajną zresztą, a ja mam pewne
        zasady.
    • avital84 Re: Uzależniona od faceta? 21.02.07, 21:25
      Też tak miałam.
      Zawsze tak mam jak się zakocham zresztą:)
      Ale widzę, że cierpisz na to co ja...te miłości są chyba zazwyczaj tylko
      platoniczne:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka