Dodaj do ulubionych

Umiar w używaniu perfum

22.02.07, 08:56
hej dziewczyny!
No wczoraj rano się wkurzyłam ale potem zapomniałam. Dzisiaj rano znowu to
samo:/ Wchodzę do metra, siadam sobie i na następnej stacji przysiadła obok
mnie kobieta. Wczoraj jedna, dzisiaj inna. Miały jedną cechę wspólną. Tak
cuchnęły perfumami i to takimi okropnymi duszącymi tonami. Wstrzymywałam pół
drogi oddech bo porzygałabym się (sorki za dosadność). Jeszcze takie kiczowato
eleganckie. ffffuuuujjjjjjjjjj
Dlaczego niektóre kobiety wylewają na siebie takie ilości perfum, że mogłyby
stanowić broń chemiczną w promieniu wielu kilometrów???
Obserwuj wątek
    • mala_mee Re: Umiar w używaniu perfum 22.02.07, 09:03
      I zawsze są to te najbardziej duszące i ciężkie...
      Znam to i też tego nie lubię.
      • kadfael Re: Umiar w używaniu perfum 22.02.07, 09:09
        No własnie, to jest ciekawe, że najczęściej to "zlanie się " perfumami, to jest
        tymi najcięższymi, wieczorowymi. I to od samego rana. Litości! Ja w pewnych
        okresach jestem na to chronicznie uczulona! I podejrzewam, że nie tylko ja....
        • izabellaz1 Re: Umiar w używaniu perfum 22.02.07, 09:11
          kadfael napisała:

          > No własnie, to jest ciekawe, że najczęściej to "zlanie się " perfumami, to jest
          >
          > tymi najcięższymi, wieczorowymi. I to od samego rana. Litości! Ja w pewnych
          > okresach jestem na to chronicznie uczulona! I podejrzewam, że nie tylko ja....

          No właśnie nie tylko Ty:)
          I właśnie masz rację. Gdyby to były jakieś lekkie, świeże zapachy to jeszcz
          jeszcze ale nie ciężkie i duszące i to na dzień dobry. Współczuję domownikom:)
    • wimx Re: Umiar w używaniu perfum 22.02.07, 09:04
      Kazdy z nas ma "inny nos". Te dziewczyny w swoim odczuciu byly przekonane, ze
      pachna cudownie.
      Przyznam Ci sie, ze uwielbiam perfumy i nie wykluczone, ze czasem moze z nimi
      troche przesadze. Bo moze ich po dluzszym czasie juz nie sama nie wyczuwam. Jak
      do tej pory mowiono mi "Czym tak ladnie pachniesz?". Mam nadzieje, ze to bylo
      szczere :)
      • izabellaz1 Re: Umiar w używaniu perfum 22.02.07, 09:09
        wimx napisała:

        > Kazdy z nas ma "inny nos". Te dziewczyny w swoim odczuciu byly przekonane, ze
        > pachna cudownie.

        Ale nie chodzi o sam zapach (gusta są różne) co o jego intensywność. Fakt, że
        mam baaardzo wrażliwe zmysły ale na szczęście nie tylko ja "krzywiłam" nosa więc
        sądzę, że nie tylko ja nie mogłam wytrzymać:)

        > Przyznam Ci sie, ze uwielbiam perfumy i nie wykluczone, ze czasem moze z nimi
        > troche przesadze. Bo moze ich po dluzszym czasie juz nie sama nie wyczuwam.

        Ale nie zaraz na początku dnia:)

        Jak
        > do tej pory mowiono mi "Czym tak ladnie pachniesz?". Mam nadzieje, ze to bylo
        > szczere :)

        Myślę, że Ciebie problem, który opisałam nie dotyczy:)
        • trypel Re: Umiar w używaniu perfum 22.02.07, 09:11
          Izuś na pewno wiesz że wrazliwośc na zapachy rośnie w czasie ciązy ;P
          • izabellaz1 Re: Umiar w używaniu perfum 22.02.07, 09:13
            trypel napisał:

            > Izuś na pewno wiesz że wrazliwośc na zapachy rośnie w czasie ciązy ;P

            Moja wrażliwość na zapachy jest wciąż na skrajnie wysokim poziomie:P
            Ciąża odpada. Nie bądź taki "dowciapny" i jedź już do tego Zakopca:P:P:P
          • kadfael Re: Umiar w używaniu perfum 22.02.07, 09:14
            Nie tylko w czasie ciąży:)
            • nutopia Re: Umiar w używaniu perfum 22.02.07, 11:28
              kadfael napisała:

              > Nie tylko w czasie ciąży:)

              u mnie się zaczęlo w czasie ciąży i już nie minęło
              najgorzej jest latem - gorąco, piękne słońce, pot i ciężka channel...
              do porzygania
              • tusia.jot a ktora 22.02.07, 11:34
                Chanel jest taka ciezka? 19? no moze...
                • izabellaz1 Re: a ktora 22.02.07, 11:39
                  tusia.jot napisała:

                  > Chanel jest taka ciezka? 19? no moze...

                  hehe te Panie nie pachniały na 1000% CHANEL:)
                  • nutopia Re: a ktora 22.02.07, 11:40
                    izabellaz1 napisała:

                    > tusia.jot napisała:
                    >
                    > > Chanel jest taka ciezka? 19? no moze...
                    >
                    > hehe te Panie nie pachniały na 1000% CHANEL:)

                    pachniały
                    te panie o których teraz mówię to mogłby się w nich kąpać
                    i chyba to robiły
                    a ja piątki nie znoszę
                    >
                • nutopia Re: a ktora 22.02.07, 11:39
                  tusia.jot napisała:

                  > Chanel jest taka ciezka? 19? no moze...

                  5 jest syntetyczna
                  • tusia.jot Re: a ktora 22.02.07, 11:59
                    o 5tce wszyscy z zachwytem. Moja pani od przyrody pieknie pachniala. Po latach
                    odkrylam, ze to 5 wlasnie. I dlatego mam respekt.
                    Nuta Chanel jest charakterystyczna i daje sie znalezc we wszystkich zapachach.
                    Dla mnie zaden nie jest ciezki i lekkie spocenie ciala wydobywa caly urok.
                    Spocic to sie pod japonczykiem nie mozna.
                    • nutopia Re: a ktora 22.02.07, 12:01
                      tusia.jot napisała:

                      > o 5tce wszyscy z zachwytem. Moja pani od przyrody pieknie pachniala. Po
                      latach
                      > odkrylam, ze to 5 wlasnie. I dlatego mam respekt.
                      > Nuta Chanel jest charakterystyczna i daje sie znalezc we wszystkich
                      zapachach.
                      > Dla mnie zaden nie jest ciezki i lekkie spocenie ciala wydobywa caly urok.
                      > Spocic to sie pod japonczykiem nie mozna.


                      nie wiem dlaczego chcesz mnie przekonać, że coś pachnie skoro mój nos mówi, że
                      śmierdzi
                      lubisz chanel i dobrze - ja nie
                      ja lubię zieloną herbatę
                    • kadfael Re: a ktora 22.02.07, 12:05
                      lekkie spocenie ciala wydobywa caly urok.
                      fuuuj!!!
                      Wybacz, ale pot i pachnidła, to mieszanka piorunująca...
                      • tusia.jot Re: a ktora 22.02.07, 12:19
                        ale wlasnie na tym polega wlasciwy dobor nuty zapachowej. Zeby dobrze mieszala
                        sie z naturalnym zapachem ciala. Powinnas pamietac, ze perfumy wymyslono po to,
                        by lagodzic "zapach naturalny". Nigdy na czlowieku nie pachna, jak na papierku.
                        To nie jest kwestia "lubie Chanel". Baza, ktorej uzywaja jest genialnie dobrana
                        dla kobiety rasy bialej.
                        Nigdy sie nie pocisz? To naturalne dla organizmu. I nie ma co robic "fuj",
                        tylko trzeba poszukac takiego zapachu, pod ktorym zawsze to ladne.
                        • izabellaz1 Re: a ktora 22.02.07, 12:24
                          tusia.jot napisała:

                          > ale wlasnie na tym polega wlasciwy dobor nuty zapachowej. Zeby dobrze mieszala
                          > sie z naturalnym zapachem ciala. Powinnas pamietac, ze perfumy wymyslono po to,
                          >
                          > by lagodzic "zapach naturalny". Nigdy na czlowieku nie pachna, jak na papierku.
                          >
                          > To nie jest kwestia "lubie Chanel". Baza, ktorej uzywaja jest genialnie dobrana
                          >
                          > dla kobiety rasy bialej.
                          > Nigdy sie nie pocisz? To naturalne dla organizmu. I nie ma co robic "fuj",
                          > tylko trzeba poszukac takiego zapachu, pod ktorym zawsze to ladne.

                          Ja myślę, że kadfael chodziło o pot w potocznym znaczeniu. A Tobie pewnie chodzi
                          bardziej o indywidualny zapach każdego człowieka, który czasem bywa mniej czasem
                          bardziej intensywny i to z nim nuta zapachowa perfum łączy się i tworzy inny
                          zapach na każdej skórze.
                          • tusia.jot Re: a ktora 22.02.07, 13:20
                            to zasadzka tanich perfum i tureckich oryginalow, moze. Obruszylam sie na haslo
                            Chanel. Smiem twierdzic, ze pod ta perfuma mocno spocona kobieta ciagle ladnie
                            pachnie. Jezeli wyleje za duzo - zapach moze dusic otoczenie, to prawda. ale
                            potu pod taka zapachowa bomba sie nie czuje. Te zapachy ranne z autobusu czy
                            metra, to tanie pachnidla. Babka musi nimi polac sie fest, zeby doniesc choc
                            troszke woni do pracy, bo ulatniaja sie szybciutko. Ja inaczej bym apelowala.
                            Nie oblewajcie sie tanimi swinstwami. Brak kasy na cos dobrej jakosci? Mydlo,
                            woda i dezodorant.
                            • izabellaz1 Re: a ktora 22.02.07, 13:29
                              Drogimi, markowymi perfumami też nie wolno za bardzo się zlewać. One moją
                              komponować się z naturalnym zapachem ciała i tworzyć właśnie niepowtarzalną nutę
                              a nie go maskować a pole rażenia smrodu bo to już smród jest wtedy jest nie do
                              zniesienia.
                              • nutopia Re: a ktora 22.02.07, 13:55
                                izabellaz1 napisała:

                                > Drogimi, markowymi perfumami też nie wolno za bardzo się zlewać. One moją
                                > komponować się z naturalnym zapachem ciała i tworzyć właśnie niepowtarzalną
                                nut
                                > ę
                                > a nie go maskować a pole rażenia smrodu bo to już smród jest wtedy jest nie do
                                > zniesienia.
                                >
                                dokładnie
                                i twierdzenie, że w chanel to nawet śmierdziuch pachnie jest śmieszne
                                • tusia.jot Re: a ktora 22.02.07, 14:32
                                  ale temat sobie znalazlysmy ;)))) i jeszcze ja wychodze na obronczynie brudasow.
                                  Ale bede sie upierac. Nie mowie o osobie z klakami tu i tam, na ktorych
                                  bakterie maja uzywanie. Dobre perfumy sprawiaja, ze nawet spocone cialo pachnie
                                  pysznie.
                                  • nutopia Re: a ktora 22.02.07, 15:28
                                    tusia.jot napisała:

                                    > ale temat sobie znalazlysmy ;)))) i jeszcze ja wychodze na obronczynie
                                    brudasow
                                    > .
                                    > Ale bede sie upierac. Nie mowie o osobie z klakami tu i tam, na ktorych
                                    > bakterie maja uzywanie. Dobre perfumy sprawiaja, ze nawet spocone cialo
                                    pachnie
                                    >
                                    > pysznie.

                                    własciwie to świży pot jest pozbawiony zapachu... dopiero pózniej
                                    eee niedobrze mi
                                    ...
                        • kadfael Re: a ktora 22.02.07, 13:38
                          Z naturalnym zapachem ciała a nie potem!!! I dlatego zapachów uzywa sie po
                          umyciu się a nie na spocone ciało. Bo perfumy nie tylko nie zabija zapachu potu
                          tylko jeszcze go podkreślą.

                          Owszem pocę się, ale uzywam dezodorantów.
              • izabellaz1 Re: Umiar w używaniu perfum 22.02.07, 11:40
                nutopia napisała:

                > u mnie się zaczęlo w czasie ciąży i już nie minęło

                Ja zawsze miałam niemalże "psi" węch:):):)
                Ani w ciąży ani po ciąży to się nie zmieniło i zazwyczaj cierpię katusze
                poruszając się komunikacją miejską:)
              • mala_mee Re: Umiar w używaniu perfum 22.02.07, 11:41
                albo Flower Kenzo, wiem, ze wilelu się to podoba ale ja jakoś nie mogę...
                • nutopia Re: Umiar w używaniu perfum 22.02.07, 11:49
                  mala_mee napisała:

                  > albo Flower Kenzo, wiem, ze wilelu się to podoba ale ja jakoś nie mogę...

                  albo allure..
                  • izabellaz1 Re: Umiar w używaniu perfum 22.02.07, 11:53
                    Ja najbardziej lubię Hugo Boss Deep Red:)
    • wiarusik Re: Umiar w używaniu perfum 22.02.07, 11:45
      W XVIII w (wcześniej i później pewnie też)kobiety nie myły się,tylko
      perfumowały by zakamuflować smród;)
      Może to "Rokoko Reaktywacja"?;))
      • izabellaz1 Re: Umiar w używaniu perfum 22.02.07, 11:51
        wiarusik napisał:

        > W XVIII w (wcześniej i później pewnie też)kobiety nie myły się,tylko
        > perfumowały by zakamuflować smród;)
        > Może to "Rokoko Reaktywacja"?;))

        Mejbi;-) Też o tym pomyślałam:D
    • svarowski Re: Umiar w używaniu perfum 22.02.07, 13:58
      może się nie myły ostano i chciały to jakoś zamaskować.
      • izabellaz1 Re: Umiar w używaniu perfum 22.02.07, 14:04
        svarowski napisał:

        > może się nie myły ostano i chciały to jakoś zamaskować.

        hehe wyglądały na takie pseudoeleganckie "paniusie":) Takie Panie Dulskie więc
        być może masz rację:D
    • drukarka10 a mnie zastanawia..... 22.02.07, 14:43
      jak one to robia,ze gdziekolwiek sie pojawia zostawiaja tak duzo
      tego "zapachu" , moze sie psikaja w toalecie :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka