Dodaj do ulubionych

dobre pytanie...

IP: *.krak.tke.pl 27.04.03, 01:39
Czy jakas kobieta jest mi to w stanie wytłumaczyć?? Bo ja kilka dni nad tym
myslałem i nie doszedlem do żadnej sensownej odpowiedzi. Otóż przez dłuższy
czas byłem z pewną kobietą, nazwijmy ją umownie Y. Lecz między nami to coś
się wypaliło, i stwierdziliśmy że stosunki między nami beda odbywaly się na
stopie przyjacielskiej ( w końcu ona wie o mnie wszystko a ja o niej). I
wszystko było ok do czasu, aż na jedna wspólną imprezę nie wpadła ze swoją
nową "sympatią". Co prawda ja sie spoźniłem i gdy przyszedłem, oni wyszli na
zakupy, lecz po och powrocie nie usłyszałem ani cześć ani pocałuj się w
dupę... natomiast nowa sympatia pani Y przez pół wieczoru patrzyła na mnie
wzrokiem co najmniej oznaczającym "wypruję Ci flaki przez nos"... I mi nie
pozostało chyba nic innego jak wyjść co też uczyniłem...
Ale po tym troche przydługim wstepie mam pytanie: skoro nie dałem jej żadnego
powodu aby tak postepowała, ba a nawet próbowałem jakoś podtrzymywać (co
pprawda nie nachalnie) tą "przyjaźń", co przez jakiś czas się udawało, to
dlaczego się to tak potoczyło??
Obserwuj wątek
    • moniorek1 Re: dobre pytanie... 27.04.03, 02:03
      No coz nie wiem czemu tak postapila.Gdybym ja byla na jej miejscu to normalnie
      bym sie z toba przywitala i spytala co slychac,tym bardziej ,ze jak piszesz
      rozstaliscie sie jak cywilizowani ludzie.Jak syt.sie powtorzy to ja poprostu
      zignoruj skoro nie potrafi odpowiedziec na pozdrowienie.Grunt to sie nie
      narzucac :)
      • Gość: adam_west Re: dobre pytanie... IP: *.krak.tke.pl 27.04.03, 02:09
        spoko spoko planuję tak samo, tzn nie narzucać się... i ja nie wykonam
        pierwszego kroku... nie mogę tylko dojść dlaczego tak zrobiła :(
        • moniorek1 Re: dobre pytanie... 27.04.03, 02:39
          Gość portalu: adam_west napisał(a):

          > spoko spoko planuję tak samo, tzn nie narzucać się... i ja nie wykonam
          > pierwszego kroku... nie mogę tylko dojść dlaczego tak zrobiła :(

          >Mozesz to sobie wytlumaczyc tym ,ze braklo jej klasy :)
          • Gość: adam_west Re: dobre pytanie... IP: *.krak.tke.pl 27.04.03, 02:43
            daaa... a jak to jej powiem to już bedę wiedział dlaczego tak robi :)
            • Gość: .................. Re: dobre pytanie... IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 27.04.03, 03:17
              Mysle, ze bylo jej glupio przed Toba, dlatego starala sie uniknac
              kontaktu z Toba w ten glupawy sposob. Moze myslala, a przynajmniej
              poczuwala sie na kilka slow wytlumaczenia sie przed Toba, czego
              nie byla w stanie zrobic, bo pewnie byl to wg. niej
              niewlasciwy moment, miejsce..... (inny pod bokiem). Moze poczula sie
              jakoby "przylapana" i zaskoczona tymsamym. Moze te cala znajomosc z
              Toba ona traktowala bardziej luznie niz Ty, mniej powaznie, choc
              jej zachowanie raczej wyklucza ten wariant. Nie popieram oczywiscie
              jej zachowania, ale musze przyznac, ze ona nie jest z tych
              najgorszych, skoro glupio sie czula. Inna by potrafila publicznie
              olewac faceta bez poczucia winy, majac innego w zasiegu. Niektorzy
              z facetow postepuja podobnie, czujac sie dumnie, gdy kilka
              "kochanek" naraz kreci sie na tej samej podlodze. Wtedy dopiero
              sa krolami, a ta, skoro damy nie grala, tzn. nia nie jest. Ma
              troche inna klase, nic wiecej. Postaraj sie to jakos zrozumiec, a
              raczej pusc sprawe w zapomnienie. Zrozumiec czasem kobiete nie jest
              latwo. Z doswiadczenia juz wiem, ze one czasem robia cos, czego
              same wytlumaczyc nie moga...........ale za to tez je lubie (raczej
              kocham, powinienem napisac).
    • ptaszyca Re: dobre pytanie... 27.04.03, 06:12
      sytuacja w jakiej się znaleźliście nie była tak do końca naturalna, bycie z
      obecnym i exem pod jednym dachem nie jest komfortowe, ale oczywiście miała tego
      świadomość przychodząc tam. może było jej głupio, może była to demonstracja,
      żebyś zobaczył, że nie ty jedyny na tym padole, a może chciała wzbudzić pomimo
      wszystko twoją zazdrość.
      czy jesteś absolutnie pewny, że z jej strony też się wszystko wypaliło, to
      rozstanie było takie przyjacielskie i wasze obecne kontakty są li tylko
      przyjaźnią. ja zresztą w taką przyjaźń nie wierzę, co zresztą sam zobaczyłeś.
      pozdrawiam
      • Gość: adam_west Re: dobre pytanie... IP: *.wsiz.rzeszow.pl / 10.3.117.* 27.04.03, 08:47
        ptaszyca napisała:

        > czy jesteś absolutnie pewny, że z jej strony też się wszystko wypaliło,

        nooo tak... w sumie to była jej inicjatywa...

        > to
        > rozstanie było takie przyjacielskie i wasze obecne kontakty są li tylko
        > przyjaźnią. ja zresztą w taką przyjaźń nie wierzę, co zresztą sam zobaczyłeś.
        > pozdrawiam

        je też już chyba nie...
    • Gość: adam_west Re: dobre pytanie... IP: *.krak.tke.pl 28.04.03, 08:35
      rozmawiałem z nią... stwierdziła że czuła się baaardzo głupio... i bała się że
      powiem cos głupiego... cholera a wydawało mi się że ona mnie zna...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka