Dodaj do ulubionych

Prosta historia?

26.02.07, 15:33
Historia prosta lecz i niezrozumiala.On- kolega po tzw.niespełnionej miłości
chcąc odpocząc i zapomnieć o przeszłości, przezwycięzyć uczucie osamotnienia
związuje się z dziewczyną spodziewająca się dziecka,którą pozostawił inny
mężczyzna. Próbuje zrozumieć mechanizm jego działania.
Obserwuj wątek
    • silic a co tu do rozumienia ? n/t 26.02.07, 15:38
    • angoisse Re: Prosta historia? 26.02.07, 15:39
      Prosta historia-
      on potrzebuje przelać na kogoś swoje uczucia, i czuć się potrzebnym i ważnym dla
      kogoś, wiedzieć że ma o kogo dbać, poczuc się dobrym i wartościowym bo opiekuje
      się słabszą, skrzywdzoną osobą dla której może byc oparciem i kimś ważnym.

      Kobieta spodziewająca się dziecka potrzebuje "opiekuna" i poczucia
      bezpieczeństwa.

      W tym momencie ich potrzeby trafiają na siebie i oboje z tego korzystają.
      Potem moga być problemy... bnp gdy tylko jedno się zaangazuje uczuciowo...
      • krolewna31 Re: Prosta historia? 26.02.07, 17:37
        Zastanawiam sie czy taki "układ "ma szanse przetrwania.
        Jakie będą jego efekty gdy upłynie trochę czasu ?
        • horpyna4 Re: Prosta historia? 26.02.07, 17:45
          Na to nie ma żadnych reguł.
        • angoisse Re: Prosta historia? 26.02.07, 17:58
          Podstawa udania się kazdego "układu" (związku, małżeństwa, przyjaxni,...) jest
          wzajemne porozumiewanie się, rozmowa i szczerosc wobec siebie.

          Jesli będą ze soba rozmawiać, wyjaśniać sobie na bieżąco swoje oczekiwania i
          wzajemne uczucia i relacje, to moga sobie oboje pomóc, i mogą byc albo fajnymi
          dla siebie i pomagajacymi sobie znajomymi-przyjaciółmi, albo parą -jeśli obudzi
          się w nich głębsze uczucie.
          Ale ja bym nie zakładała na starcie nie-wiadomo-czego, dopoki oboje są sobie
          potrzebni to czemu nie? Ale podkreslam- obowiązuje absolutna wzajemna
          szczerość bez niedopowiedzeń w sprawie kierunku rozwoju wzajemnych relacji! Bo
          to juz nie tylko zabawa dwojga dorosłych- ale dziecko w drodze, co do którego
          trzeba będzie jasno określić rolę "wujka" w jego zyciu...
          • krolewna31 Re: Prosta historia? 27.02.07, 08:35
            Szczerość w związku to bardzo ważna sprawa tylko nie zawsze nam to wychodzi,
            potrzeba czasem duzo odwagi żeby powiedzieć co tak naprawdę nami kieruje. Dla
            mnie to trudny układ.
            • krolewna31 Re: Prosta historia? 27.02.07, 12:59
              Czy ktoś spotkał sie z taką sytuacją?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka