dzika_jamniczka
27.02.07, 13:15
Mam bardzo fajnego promotora i jakoś niechcący wylądowaliśmy w łóżku...
Niestety facet ma żonę (niestety dla żony), którą zresztą znam bo pożyczała mi
kilka książek. To nie było nieprzemyślane, gadaliśmy o tym wcześniej, niby
żartach, wpadłam do niego na kieliszek wina. Dzisiaj mamy się spotkać pogadać
o pracy. Ja traktuję to na luzie, ale czy formalnie/prawnie jest to zabronione?