Dodaj do ulubionych

Jestem sexy...

09.03.07, 14:45
Ile z Was potrafi tak o sobie powiedziec.. uwierzyc w to? Skad sie bierze
wiara w siebie?
Obserwuj wątek
    • avital84 Re: Jestem sexy... 09.03.07, 14:48
      Ja wiem, że jestem i nie jestem.:D
      Czasem się tak czuję, ale czasem wręcz przeciwnie.
      Myślę, że kiedy my się tak czujemy to i inni automatycznie w to wierzą i
      mechanizm się nakręca. Widzimy ich reakcj na nas i wierzymy w to bardziej.
      Najważniejsze jest, więc kreowanie swojego wizerunku w naszej głowie.
      Najważniejsze i najtrudniejsze zarazem.:/
      • izabellaz1 Re: Jestem sexy... 09.03.07, 14:54
        Avi pamiętasz, że nas to nie dotyczy bo zakładamy partie brzydul;)
        • avital84 Re: Jestem sexy... 09.03.07, 14:55
          Ale seksown ebrzydule to byłby hicior;)
          • izabellaz1 Re: Jestem sexy... 09.03.07, 14:57
            avital84 napisała:

            > Ale seksown ebrzydule to byłby hicior;)

            ale czy to byłby wiarygodny wizerunek;)?
            • avital84 Re: Jestem sexy... 09.03.07, 14:59
              Byłybyśmy seksonwne tylko w obecności męskiej części elektoratu;)
              W onecności innych brzydul pozbyłybyśmy się całego seksapilu;)
              • izabellaz1 Re: Jestem sexy... 09.03.07, 15:01
                avital84 napisała:

                > Byłybyśmy seksonwne tylko w obecności męskiej części elektoratu;)

                hehe przeczytałam "męskiego eRektoratu";)))

                > W onecności innych brzydul pozbyłybyśmy się całego seksapilu;)

                No może może ale co zrobimy jak nas ktoś nakryje z tym seksapilem;)?
                • avital84 Re: Jestem sexy... 09.03.07, 15:04
                  > hehe przeczytałam "męskiego eRektoratu";)))

                  eRektorat też dobry pomysł, powinnyśmy omamiać e-społeczeństwo już od zaraz:)


                  > No może może ale co zrobimy jak nas ktoś nakryje z tym seksapilem;)?
                  musimy się starannie kamuflować
                  kiedy ktoś nas nakryje będziemy musieli się niewygodnego pozbyć
                  mówią, że polityka to bagno...
                  • izabellaz1 Re: Jestem sexy... 09.03.07, 15:09
                    avital84 napisała:

                    > > hehe przeczytałam "męskiego eRektoratu";)))
                    >
                    > eRektorat też dobry pomysł, powinnyśmy omamiać e-społeczeństwo już od zaraz:)

                    hehe pomyślałam też teraz o erektoracie - to ma nawet wiele wspólnego z
                    mężczyznami:DDD


                    > musimy się starannie kamuflować
                    > kiedy ktoś nas nakryje będziemy musieli się niewygodnego pozbyć
                    > mówią, że polityka to bagno...

                    I to wyjątkowo gęste i wciągające ale dlatego trzeba otoczyć się zaufanymi
                    ludźmi jeśli chcemy pozbywać sie "niewygodnych" a obecnie trudno takich znaleźć:)

                    • avital84 Re: Jestem sexy... 09.03.07, 15:14
                      Musimy mieć oczy szeroko otwarte. Może dostrzeżemy inne seksy brzydule, które
                      mają chętke na władzę. A może skoro najwyższe stołki są już obsadzone to myśląc
                      strategicznie pozostałe brzydule powinny być mniej seksy, albo powinnyśmy się
                      raczej otoczyć brzydalami. Byłybyśmy ich guru, a inne brzydule patrzyłyby na
                      nas z podziwem. Trzeba to jeszcze dopieścić:D
                      • izabellaz1 Re: Jestem sexy... 09.03.07, 15:19
                        avital84 napisała:

                        > Musimy mieć oczy szeroko otwarte. Może dostrzeżemy inne seksy brzydule, które
                        > mają chętke na władzę. A może skoro najwyższe stołki są już obsadzone to myśląc
                        >
                        > strategicznie pozostałe brzydule powinny być mniej seksy, albo powinnyśmy się
                        > raczej otoczyć brzydalami. Byłybyśmy ich guru, a inne brzydule patrzyłyby na
                        > nas z podziwem. Trzeba to jeszcze dopieścić:D

                        Zgadzam się...nasze plany wymagają opracowania nie lada strategii...ale damy
                        radę;)!!!

                        • qw994 Re: Jestem sexy... 09.03.07, 17:59
                          Iza, przykro mi to mówić, ale nie nadajesz się do partii brzydul :))
      • rose01 Do Basiura23 09.03.07, 16:37
        Co z Twoją nocą to ponoc ostatnią spedzoną z tym chłopakiem jestesmy ciekawi bo
        doradzalismy Ci mialas dac znac czy jestescie razem czy go wypieprzylas za
        drzwi ???
      • rose01 Do Basiura23 09.03.07, 16:37
        Co z Twoją nocą to ponoc ostatnią spedzoną z tym chłopakiem jestesmy ciekawi bo
        doradzalismy Ci mialas dac znac czy jestescie razem czy go wypieprzylas za
        drzwi ???
        • avital84 Re: Do Basiura23 09.03.07, 16:40
          A to o ten wątek chodziło, bo tak się właśnie zastanawiałam skąd wszyscy znają
          Basiure.
    • wraczek A czy pnana sexy rzuciła już faceta. Czy to ja... 09.03.07, 14:49
      ...dełem się nabrac na trolowanie?
      • nutopia Re: A czy pnana sexy rzuciła już faceta. Czy to j 09.03.07, 14:53
        wraczek napisał:

        > ...dełem się nabrac na trolowanie?

        daleś się nabrać
      • avital84 Re: A czy pnana sexy rzuciła już faceta. Czy to j 09.03.07, 14:53
        Do kogo mówisz do mnie?
      • basiura23 Re: A czy pnana sexy rzuciła już faceta. Czy to j 09.03.07, 14:54
        Wraczku.. jeszcze nie zdazylam.. caly czas siedze w pracy.. zastanawiam sie nad
        wszystkim tym, co robilam nie tak i czy moze cos pominelam, ze stalo sie tak
        jak stalo. Moj post zwiazany jest z tym, co siedzi teraz w mojej glowie... moze
        nie bylam dla niego sexy? a moze wogole nie jestem sexy? wiem, ze to maly
        element w zwiazku ale przyznaj-jakze istotny:(
        • wraczek Re: A czy pnana sexy rzuciła już faceta. Czy to j 09.03.07, 14:58
          Kazdy ma swoją definicję słowa sexy. Ale wiem jedno - kazda kobieta jest sexy i
          nie daj sobie wmówić, że jest inaczej. A co się tyczy twojego problemu to on po
          prostu nigdy nie poczuł, że może Cię stracić przez co nie miał okazji pomysleć
          jak jesteś dla niego ważna. Musisz to zmienić jesli nie chcesz pozostać
          zabaweczką w jego rękach.
        • polla4 Re: A czy pnana sexy rzuciła już faceta. Czy to j 09.03.07, 15:09
          Nigdy Ci nie powiedział, że jesteś sexy?
    • cala_w_kwiatkach Re: Jestem sexy... 09.03.07, 15:02
      czuje sie sexy, gdy mam na sobie jakies seksowne wdzianko, lubie odslaniac
      dekolt, seksownych ruchow dodaja mi wysokie obcasy, wdzieku chyba kazdej
      kobiecie dodaje usmiech
      lubie tez pachniec ulubionym zapachem perfum - wtedy tez czuje sie atrakcyjna
      i oczywiscie - widzac wzrok mojego mezczyzny, gdy jestem naga - moja wiara we
      wlasne walory siega nieba;)
    • mortycjan Re: Jestem sexy... 09.03.07, 15:06
      A ja jestem jak chłopaki z RSF:D
      www.youtube.com/watch?v=ipZDG6__Zfc
      • cala_w_kwiatkach Re: Jestem sexy... 09.03.07, 15:08
        mortycjan napisał:

        > A ja jestem jak chłopaki z RSF:D
        > www.youtube.com/watch?v=ipZDG6__Zfc


        :)))
      • avital84 Re: Jestem sexy... 09.03.07, 15:08
        Kiedy miałam 10 lat bardzo podobał mi se wokalista:D Wydawało mi się, że jest
        naprawdę sexy:D
        Wtedy jakoś nie dostrzegłam jeszcze tego, że może być sexy, ale nie dla
        mnie...bo jest gejem. Ale pioseneczka śmieszna. Ja też się pod nią podpisuje:D
      • stella.polaris25 Re: Jestem sexy... 09.03.07, 18:26
        Uwielbiam ten teledysk:))
        Zawsze jak go ogladam ,usmich sie pojawia na moich ustach:)
        Nie ma jak groteska:)
    • frutinka Re: Jestem sexy... 09.03.07, 15:08
      Ja jestem sexy:) Jeden z najlepszych komplementów, jakie usłyszałam był od...
      koleżanki. Pewnie własnie dlatego, ze od kolezanki, bo gdy kobieta coś takiego
      mówi - to juz jest coś. A powiedziała mi, ze wg niej jestem najbardziej kobiecą
      dziewczyną jaka zna. To było bardzo miłe:) A kobiecośc jest sexy:)
      • avital84 Re: Jestem sexy... 09.03.07, 15:11
        A mi koleżanki powiedziały, że jestem demonem seksunaszej grupie dziekańskiej.
        Ja z ust kobiet odbieram to jednak inaczej. Skoro jestem sexy dla kobiet, to z
        bardzo dużym prawdopodobieństwem nie jestem seksy dla facetów.
        Chyba się to sprawdza.
        • frutinka Re: Jestem sexy... 09.03.07, 15:14
          Hmmm... chyba nie mogę sie z Tobą zgodzić. Bo nie raz słyszałam podobne rzeczy
          od mężczyzn. Tyle, ze od koleżanki usłyszec coś takiego było dla mnie czymś
          wyjątkowym, bo kobiety rzadko prawią komplementy drugiej kobiecie (przynajmniej
          tego rodzaju, na temat kobiecości), więc jeśli juz to robią musi byc to
          szczere. Ja tak to widzę, ale mogę się mylić. Niemniej czuję się seksy dość
          często:)
          • avital84 Re: Jestem sexy... 09.03.07, 15:22
            Hmmm...a ja mam tak, że kobiety często mówią mi komplementy i bardzo miłe
            rzeczy, dlatego nie biorę tego zbyt poważnie. Od facetów słyszę takie słowa
            znacznie rzadziej, chociaż też. Z większością facetów, których znam mam bardzo
            poprawne stosunki koleżeńskie, więc chyba nie chciałabym od nich wcale usłyszeć
            np. że jestem seksy. A tych, których nie znam nie słucham, bo odbieram to jako
            chęć uwiedzenia mnie;)
            Z tego co napisałam wynika chyba tyle, że uważam sie za osobę średnio seksy.
            Raczej nei chce być tak postrzegana. Mam bzika na punkcie tego, że ktoś może
            postrzegać mnie jako pustą laleczkę, więc raczej staram się podktreślać inne
            walory niż seksapil.
            Seksi chciałabym być, ale wystarczy mi jeżeli będę dla tej konkretnej osoby.
            Wtedy też będę i dla siebie.:)
    • rose01 Do Basiura23 09.03.07, 16:41
      Co zrobilas z tym facetem wywaliłas go czy nie ??? jestesmy Ciekawi My
      forumowicze doradzalismy Ci...
      • basiura23 Re: Do Basiura23 09.03.07, 17:27
        Rose.. no wiec... tak jak napisalam dzis w watku, przez ktory
        przechodzilismy.... :( nie dalam rady:( strasznie jest dziwnie!!Przyjechal po
        mnie do pracy, zabral do domu, dal moje ulubione tulipany z okazji Dnia Kobiet,
        potem przytulal.. byl mily.. nie rozumiem tego?!Po co to wszytsko skoro i tak
        juz koniec? On chce zostac razem do konca miesiaca, pozniej i tak mamy sie
        wyniesc z mieszkania. Wtedy dopiero chce sie rozstac:( Ja tak na prawde nie mam
        takiej latwej sytuacji jakby sie wydawalo. Nie mieszkamy w Polsce, wiec ... on
        jest tu moja jedyna bliska osoba.. :( Owszem, mam kolezanki ale kazda ma
        ograniczone miejsce i nie za bardzo mam gdzie sie podziac a znalezienie czegos
        to min tydzien:( No i jeszcze druga sprawa... jestem slaba jak cholera!!!! a
        jak on jeszcze taki cudny jest dla mnie to juz wogole dramat:(
        • qw994 Re: Do Basiura23 09.03.07, 18:01
          Weź się, dziewczyno, w garść i nie dawaj soba manipulowac, na litość boską. I
          miej trochę godności. Beznadziejny ten twój były facet. BYŁY, przypominam.
          Zerwał z tobą.
        • rose01 Re: Do Basiura23 09.03.07, 19:23
          Moze on wcale nie chce odejsc tylko to taka gra,chce sie poczuc dowartosciowany
          bo zobaczy Twa słabosc-jak go prosisz badz blagasz mowiac zostan Kochanie,ale
          miej klase i nie płaczsz sie ,ceń Swa wartość,pojdzie moze i tak ale wroci tak
          jakos czuje...chociaz szczegółow nie znam tylko fragmenty,ale tak
          stwierdzam.Pozdrawiam
          • frutinka Re: Do Basiura23 09.03.07, 20:58
            Basiuro droga!
            Jesli on Cie kocha to sądzę, że prędzej wróci, jeśli zobaczy, ze całkiem nieźle
            sobie radzisz bez niego. Bo tak, to mu sodówka do głowy uderza! Stań na
            rzęsach, ale wyprowadź się wcześniej, jak najwcześniej! Jeśli Cie kocha, to
            przyjdzie z podwiniętym ogonem po dwóch tygodniach najdalej. Ale jesli dasz mu
            sobą tak manipulować... marne szanse. Widać nie może czuc się zbyt pewnie,
            wiocznie go to nudzi. Niech się trochę wystraszy chłopaczyna, ze słowo ciałem
            się stało...
            • wytrwala Re: Do Basiura23 09.03.07, 21:05
              ja potrafie powiedziec tak o sobie tylko wtedy, kiedy ladnie sie ubiore (lepiej
              niz przecietnie, ale na uczelnie chodze raczej tylko w przecietnych ciuchach),
              rozpuszcze wlosy (chociaz robia sie coraz slabsze... :/), pomaluje tuszem oko i
              wyjde gdzies z chlopem na miasto - plus znajomi - jakos wtedy czuje sie odwazna
              i sexy, ale tak na codzien to raczej ladnie, ale zwyczajnie. A ostatnio wogole
              mam dolek jesli chodzi o wyglad.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka