byly...

14.03.07, 15:31
moj byly, ktory udawal wielka przyjazn, oswiadczyl ostatnio ze zszedl sie ze
swoja byla. (tak, za duzo "bylych" w tym zdaniu...). historia dluga i
zawila :D ale w duzym skrocie, nie chce utrzymywac z nim kontaktu. niestety,
on pracuje na pol etatu w moim miescie, wiec przyjezdza tu na weekendy.
dopeiro zaczal wiec tydzien temu zatrzymal sie u mnie, po czym myslalam ze
bedzie szukal mieszkania, a on chyba mysli ze bedzie tak u mnie nocowal na
krzywy ryj. juz polowa tygodnia, on znowu przyjezdza w czwartek, i chyba po
prostu przyjedzie do mnie- tak, brak honoru niektorych i bezczelnsoc mnie
rozbrajaja. caly tydzien nie odbieram jego telefonow, po tym jak wkurzyl mnie
na maksa w weekend, wiec powinien zczaic baze ze raczej spac u mnie nie
bedzie. rozstalismy sie w takiej atmosferze, ze nie myslalam ze w ogole
bedzie chcial. ale on mi pisze smsy jakby nigdy nic. wiec na wszelki wypadek
chce mu napisac mejla, zeby wsyzstko bylo jasne.

i tu pytanie: jak mu to zakomunikowac, zeby nie bylo po chamsku, tylko z
klasa. nie zycze mu zle, ale nie chce sie z nim przyjaznic. wiec chce napisac
grzecznie, ale stanowczo. jakies pomysly???
    • polla4 Re: byly... 14.03.07, 15:44
      Napisz mu po prostu, że nie chcesz kontynuować tej znajomości.
    • his_girl Re: byly... 14.03.07, 15:52
      Jak doradzałyśmy, żebyś go w ogóle nie zapraszała, to nie słuchałaś ;)
      • zebra83 Re: byly... 14.03.07, 15:56
        oj bo ja jestem za mila i naiwna. kurde, taki fagas, ale his_girl, nie bylam
        taka naiwna, mial zostac caly weekend, ale po moich komentarzach i zimnym
        traktowaniu wyjechal juz w piatek wieczor- z czego wnosze ze nie znalazl
        mieszkania bo nie mial kiedy szukac. kurde, nie chce do niego dzwonic, ale nie
        chce tez zeby sie nagle pojawil w czwartek wieczor na moim progu.kopsztos w
        tym, ze jak wyjechal, tak to zagral ze jeszcze ja czulam sie winna ze tak go
        podle potraktowalam. a to on jest dupek i fagas.
        • his_girl Re: byly... 14.03.07, 15:57
          Wyślij mu smsa, że nie życzysz sobie, aby się jutro u Ciebie zjawił.
          Może ma chociaż na tyle klasy, żeby to uszanować.
Pełna wersja