Dodaj do ulubionych

Przystankowe rozwazania.

14.03.07, 21:09
Dzisiaj na przystanku autobusowym jedna z kobiet patrzac na mnie
powiedziala do kolezanki : "O!". Kolezanka odpowiedziala : "Eee".
Stojaca obok nich trzecia kobieta dodala : "Niekoniecznie". Nadjechal
autobus numer 28 i wsiadlem. Nie moge przestac o tym zdarzeniu myslec...
Prosze pomozcie mi zrozumiec co kobiety mialy na mysli. Wasza pomoc w
interpretacji kobiecej rozmowy pozwoli mi zasnac.

Z oczekiwaniem pozdrawiam,
buduar.
Obserwuj wątek
    • elkamenelka Re: Przystankowe rozwazania. 14.03.07, 21:13
      1)O- fajny facet
      eee- nie fajny
      niekoniecznie- w sumie coś w sobie ma

      2)O- to młody Sthur
      eee- to nie on
      niekoniecznie-niekoniecznie

      3)O- z takim to bym poszła
      eee- a ja nie
      niekoniecznie- niekoniecznie bym poszła

      opcji może być wiele
      • szalonabronka Re: Przystankowe rozwazania. 14.03.07, 21:16
        o jedzie tramwaj 20 - bo jedna nie załozy okularów,
        e nie to tylko 26- bo druga miała okulary....
        • szalonabronka Re: Przystankowe rozwazania. 14.03.07, 21:16
          niekoniecznie jedzie tramwaj 28
      • buduar Re: Przystankowe rozwazania. 14.03.07, 21:18
        Sklaniasz sie do jakiej szczegolnej interpretacji?
        Ta niepewnosc mnie meczy... Nie bardzo wiem do czego
        to "niekoniecznie" odniesc. Trudno kobiety zrozumiec.
        A na przystanku autobusowym jeszcze trudniej...
        • elkamenelka Re: Przystankowe rozwazania. 14.03.07, 21:20
          Po co w ogóle starasz się je zrozumieć?
          • buduar Re: Przystankowe rozwazania. 14.03.07, 21:24
            Staram sie ale nie jest to proste.
            • elkamenelka Re: Przystankowe rozwazania. 14.03.07, 21:29
              Niektórych rzeczy lepiej nie rozumieć. Poza tym tak jest ciekawiej.
    • izabellaz1 Re: Przystankowe rozwazania. 14.03.07, 21:17
      A gdzie mieszkasz, że takie numery autobusów jeżdżą;)?
    • gossie Re: Przystankowe rozwazania. 14.03.07, 21:23
      na 100% pomylily ciebie ze znana osoba. nie ma innych interpretacji
      • buduar Re: Przystankowe rozwazania. 14.03.07, 21:24
        Najwidoczniej...
    • absztyfikanto Re: Przystankowe rozwazania. 14.03.07, 21:26
      Nie rozmawiajcie z ciotą. Do tego potrójną. Może te cioty to nawet mężczyźni
      grający na saksofonie.
      Ciekawe ile takich ciot tu się jeszcze kręci.
      • elkamenelka Re: Przystankowe rozwazania. 14.03.07, 21:29
        Dlaczego sądzisz, że buduar jest ciotą?
        • absztyfikanto Re: Przystankowe rozwazania. 14.03.07, 21:31
          Ujawnił się w wątku, w którym flirtowałaś z panem z dużym instrumentem.
          • elkamenelka Re: Przystankowe rozwazania. 14.03.07, 21:32
            Z nikim nie flirtowałam. Hm, faktycznie jest ciotą.
            Może to miały na myśli mówiąc o, eee, niekoniecznie :D
    • avital84 Coś wisi w powietrzu. 14.03.07, 21:54
      Zdecydowanie. Wśród dzisiejszych postów na FK i FM dominują te o tematyce
      homoseksualnej, HIV i internetowi popaprańcy jak ich nazwał absztyfikant:D
      Czyżby jakieś czarne chmury zawisły nad forum?
      • latino.amante Re: Coś wisi w powietrzu. 14.03.07, 22:18
        :). Moze to dlatego, ze mamy srodek tygodnia :).
        Moze jutro sie przejasni?
        • avital84 Re: Coś wisi w powietrzu. 14.03.07, 22:24
          Właśnie...MOŻE...niestety zapomniałam obejrzeć prognozę pogody.
          W środku powinno być zazwyczaj optymalnie. Dlatego ten dzisiejszy stan jest co
          najmniej niepokojący. Jestem jednak opstymistką i mam nadzieję, że jutro się
          trochę rozjaśni. Mówią, że w marcu jak w garncu. Coś w tym chyba jest.
          • latino.amante Prognoza pogody :). 14.03.07, 22:29
            Dzisiaj to juz chyba nie warto interesowac sie pogoda.
            Niech sobie wejdzie do annalow. Bycie w srodku to
            rzeczywiscie pozycja optymalna. Tez jestem optymista :).
            • avital84 Re: Prognoza pogody :). 14.03.07, 22:34
              Ja jestem optymistką dziś, co nie znaczy, że będę nią jutro. U mnie jest
              podobnie jak z tym garncem. Rzadko jest mi dane osiągać stan optymalny. Skrajne
              stany bywają ciekawe, ale na dłuższą metę są wyczerpujące i męczące.
              Zdolności prognostyczne odziedziczyłam po babci. One czasem utrudniają mi
              osiągnięcie tego optimum. Paradoksalnie.:)
              • latino.amante Re: Prognoza pogody :). 14.03.07, 22:42
                Moze optymizm Twoj utrzyma sie do jutra. Skrajne pozycje tez sa ciekawe.
                Zawsze mozna cos sobie wybrac. Jutro chyba tez mozesz miec czesciowe
                zachmurzenie. Tempertura powinna utrzymac sie kolo 9 stopni.
                Tez Babcie mialem. Dwie :).
                • avital84 Re: Prognoza pogody :). 14.03.07, 22:46
                  Ja też miałam dwie. Mamy widać wiele wspólnego. Czy jedna z nich była latynoską?
                  • latino.amante Re: Prognoza pogody :). 14.03.07, 22:49
                    Jedna w czesci byla Tatarka. A druga miala romans z Latynosem.
                    Ta posiadana wspolnosc mnie cieszy :).
                    • avital84 Re: Prognoza pogody :). 14.03.07, 22:53
                      Wspólność jest coraz większa. Moja w części też była Tatarką...miała wiele
                      romansów, może i nawet i z Latynosem. A druga cicha woda...nie wiem co robiła
                      ze swymi brzegami. Prognozować umiem po Tatarce. Ponoć inne cechy
                      odziedziczyłam po Ciechej Wodzie.
                      • latino.amante Re: Prognoza pogody :). 14.03.07, 22:56
                        Cicha woda brzegi rwie. I gleboka jest. Osobiscie gleboka wode
                        lubie niz plytka. Podobno tez nie wchodzi sie dwa razy do tej
                        samej wody. Mam nadzieje, ze to plotka :).
                        • avital84 Re: Prognoza pogody :). 14.03.07, 22:59
                          Do płytkiej wody można wejść nawet kilka razy. Z głębokimi bywa różnie.
                          Masz ochotę rzucić się ponownie na jakąś głęboką wodę?
                          • latino.amante Re: Prognoza pogody :). 14.03.07, 23:07
                            Plytka woda to jednak nie woda gleboka. Gleboka woda ma mocniejszy
                            nurt. Wole plynac z nurtem glebszym. Co do rzucenia sie to z pewna
                            doza niesmialosci rozwazam... Chcialbym ale troche sie boje. To takie
                            troche kobiece :).
                            • avital84 Re: Prognoza pogody :). 14.03.07, 23:12
                              Kobiecość bywa fajna, ale nie można jej przedawkować;)
                              A jakie masz obawy? Boisz się, że utoniesz?
                              • latino.amante Re: Prognoza pogody :). 14.03.07, 23:17
                                Zakrztuszenia sie obawiam :).
                                • avital84 Re: Prognoza pogody :). 14.03.07, 23:18
                                  Słabo pływasz?
                                  • latino.amante Re: Prognoza pogody :). 14.03.07, 23:20
                                    Troche pieskiem. W lecie zamierzam sie nauczyc :).
                                    • avital84 Re: Prognoza pogody :). 14.03.07, 23:26
                                      Ja pływać też nie potrfię. Znów wspólny mianownik:D No tyle, że ja pływam
                                      trochę żabką. Boję się skoków na główkę. Znów mi przeszkadza w ruzyku to
                                      prognozowanie.
                                      • latino.amante Re: Prognoza pogody :). 14.03.07, 23:28
                                        Ja na glowka pary razy upadlem :(. Zabka to tez zwierzatko.
                                        Wazne aby w wodzie posuwac sie do przodu. Czasami nurt pomaga.
                                        • avital84 Re: Prognoza pogody :). 14.03.07, 23:33
                                          Ja zazwyczaj wolę płynąć pod prąd niż z prądem co bywa pewnym utrudnieniem.
                                          Zwłaszcza jak próbuje się licho utrzymać na powierzchni w pozycji klasycznej(
                                          żabką ). Dlatego muszę swoją żabkę doszlifować i może poćwiczyć motylka.
                                          Lęk przed główką chciałabym pokonać. Upadek jednak może być bolesny.
                                          Tak było u Ciebie? Rana była głęboka i krawawiło czy zagoiło się szybko?
                                          Głowa to bardzo czułe miejsce i jej uraz może wiele zmienić, niekoniecznie na
                                          dobre.
                                          • latino.amante Re: Prognoza pogody :). 14.03.07, 23:37
                                            Pierwszy upadek na glowe cos poprzestawial. Ale kolejne na szczescie
                                            poprzestawienia wyprostowaly. Lekarz mowi, ze teraz jest juz w porzadku.
                                            Blizne jednak pod wlosami mam. Tylko troche bolalo. Moze lek uda sie
                                            Tobie przezwyciezyc.
                                            • avital84 Re: Prognoza pogody :). 14.03.07, 23:45
                                              Musiałabym chyba znaleźć jakieś cudowne panaceum na lęk. Wystarczy ponoć
                                              skoczyć raz, a potem lęk mija.
                                              Dobrze jest mieć doświadczenia, nawet te złe. Blizn pod włosami nie widać, ale
                                              chociaż reszta jest dzięki temu mocniejsza. Byle tylko nie była zbyt mocna i
                                              nie stała się twarda jak skorupa.
                                              • latino.amante Re: Prognoza pogody :). 14.03.07, 23:53
                                                Doswiadczenia jest miec dobrze. Zle doswiadzcenia sa nie do unikniecia.
                                                Niestety. Blizna podobno mezczyzny nie szpeci :). Jezeli ma cos jeszcze
                                                z wyjatkiem blizny. Nad cudownym panaceum podobno juz naukowcy pracuja.
                                                Podziwiam Twoja chec plyniecia pod prad. Podoba mi sie to. Mam jeszcze
                                                dziesiec minut aby Ciebie na dzisiaj pozegnac. Milo sie rozmawia o pogodzie.
                                                • avital84 Re: Prognoza pogody :). 14.03.07, 23:59
                                                  Ostatnie dziesięć minut. Musimy, więc je jakoś dobrze wykorzystać żeby mieć
                                                  przyjemne sny i pozytywne nastawienie co do jutrzejszej, już prawie dzisiejszej
                                                  pogody. Blizny faktycznie mężczyzny nie szpecą, może nawet dodają mu uroku. Ale
                                                  tak jak napisałeś, dobrze jeśli zostaje coś jeszcze prócz blizn. U Ciebie to
                                                  coś jeszcze zostało? Zawsze można popracować nad odtworzeniem czegoś jeszcze.
                                                  Nie wiem czy wierzyć w baśnie, ale mówią one, że należy męską bliznę pocałować.
                                                  Czasem to pomaga i goi się na dobre.
                                                  • latino.amante Re: Prognoza pogody :). 15.03.07, 00:03
                                                    Uspokoilas mnie z ta blizna. Zrobie inwentaryzacje tego co mi zostalo
                                                    i podziele sie lista przy okazji :). Licze na obiektywna kobieca opinie.
                                                    Nabieram do Ciebie zaufania. Dziesiec minut to duzo i malo. Na pewne
                                                    sprawy stanowczo za malo :).
                                                  • avital84 Re: Prognoza pogody :). 15.03.07, 00:09
                                                    Czasem jest tak, że minuta szczęścia jest ważniejsza niż cała reszta minut w
                                                    życiu. Z tej perspektywy 10 minut to może być bardzo długo.
                                                    Ale też wolałabym więcej niż 10 minut, szczególnie kiedy mowa o sprawach
                                                    pewnych...mniej lub bardziej.:)Cieszy mnie Twoje zaufanie. Lub raczej jego
                                                    nabieranie. Może kiedyś zdecudujesz się nabrać całą garść.:)
                                                  • latino.amante Re: Prognoza pogody :). 15.03.07, 00:13
                                                    :))). Mowa o tych sprawach na ktore dziesiec minut jest irytujaco
                                                    niewystarczajace. Na inne minuta moze wystarczyc. Podobno pierwsze
                                                    pietnascie sekund jest wazne. Te mamy juz za soba :). Pojemnosc garsci
                                                    bede cwiczyl.

                                                    Dobranoc :).
                                                  • avital84 Re: Prognoza pogody :). 15.03.07, 00:15
                                                    Dobranoc:)
    • annna84 Re: Przystankowe rozwazania. 14.03.07, 21:59
      A co Cię obchodzi co miały na myśli jakieś obce kobiety? Dręczy Cię myśl, że
      uznały Cię za niekoniecznie wartego zainteresowania? wyluzuj.
      A może w ogółe nie mówiły o Tobie?
      • ab03 Re: Przystankowe rozwazania. 15.03.07, 00:44
        3 kolezanki rozmawiaja o gejach, jedna twierdzi ze geja pozna na odleglosc

        <pod przystanek podchodzi autor tematu>

        k1: o! <ten na pewno jest>
        k2: eee <nie niemozliwe zeby on>
        k3: niekoniecznie.. <czesciowo popiera k2, nie jest przekonana, moze byc ale nie
        musi>

        the end.

        ---
        Z tomiku poezji: Co ? Gó..!
        • baja39 Re: Przystankowe rozwazania. 15.03.07, 19:45
          A może miałeś szczęście?

          >1.OOO- Ukradnijmy mu portfel!
          >2.EEE!- rzeczywiście, chyba ma gotówkę!
          >3.Niekoniecznie- chyba jednak ma mało pieniędzy.
          Miałeś szczęście.
    • his_girl Re: Przystankowe rozwazania. 15.03.07, 19:51
      Były to trzy lesbijki szukające drugiej połówki dla swojej koleżanki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka