Dodaj do ulubionych

Skąd się biorą dzieci?

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.05.03, 10:42
Pamietacie, co wam na to pytanie odpowiedzieli rodzice? Podobno wiele matek
nie potrafi rozmawiac ze swoimi dziecmi o ich seksualnosci. I te historyjki o
pszczółkach, kapuscie, bocaianach:)) A im dzieci starsze tym trudniej -
pierwsza miesiączka, nocne polucje, antykoncepcja. Jak to u was było,
pamiętacie? Szczera rozmowa z mamą, a może ukradkiem zdobywane informacje z
pism dla dorosłych, rówieśnicy z podwórka? I jakie pomysły macie na takie
powazne rozmowy ze swoimi pociechami?
Obserwuj wątek
    • pajdeczka Re: Skąd się biorą dzieci? 08.05.03, 10:45
      Najczęściej z wypadku.
      • Gość: mandarynka pajdeczko IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.05.03, 10:48
        Inteligencja mi szwankuje bo nie zrozumiałam.

        Mam nieodparte wrażenie, że jestes do mnie wrogo nastawiona. Ciekawe dlaczego...
        • capa_negra mandarynko 08.05.03, 10:50
          z wypadku "przy pracy"
          Jest teoria czesami biora sie z wrażenia.
          Poprostu zalezy kto komu i ile wrazi :-)))
          • Gość: mandarynka Re: mandarynko IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.05.03, 10:53
            dzięki, juz myslałam ze chodzi o samochodowe wypadki albo cos:)
            • Gość: benek Re: mandarynko IP: diak:* / 10.6.1.* 08.05.03, 12:12
              Gość portalu: mandarynka napisał(a):

              > dzięki, juz myslałam ze chodzi o samochodowe wypadki albo cos:



              buahahahahahahahah
          • Gość: AGA Re: mandarynko IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.05.03, 11:00
            capa_negra napisała:
            ....
            > Jest teoria czesami biora sie z wrażenia.
            > Poprostu zalezy kto komu i ile wrazi :-)))

            albo
            z płynu-kto na kogo wpłynie,
            z przemocy po nocy,

            zależy jeszcze czyje dzieci, np. Negry28 brałyby się z pewnością z kapusty,
            HIHIHIHIHI
            • capa_negra Aga 08.05.03, 11:15
              nie obrażaj kapusty :-))
              • Gość: AGA Re: Aga IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.05.03, 11:44
                capa_negra napisała:

                > nie obrażaj kapusty :-))

                Chylę czoła, a jakże, przed kapustą ;-)))
        • pajdeczka Re: pajdeczko 08.05.03, 11:05
          Gość portalu: mandarynka napisał(a):

          > Inteligencja mi szwankuje bo nie zrozumiałam.
          >
          > Mam nieodparte wrażenie, że jestes do mnie wrogo nastawiona. Ciekawe
          dlaczego..
          > .

          Co Ty opowiadasz?! Zażartowałam z tytułu wątku. Wszak w tym kraju, w dalszym
          ciągu dzieci to są "wypadki przy pracy", stąd moja odpowiedź.
          • Gość: mandarynka Re: pajdeczko IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.05.03, 11:38
            juz jarze, jarze. Nie zrozumiałam bo byłam przed poranną kawką ale droga
            capa_negra wyjasniła mi o so chozi:)
            pozdrawiam
    • capa_negra zdecydowanie przynosi bocian 08.05.03, 10:48
      a jak sie zobaczy poraz pierwszy w danym roku bociana i jest on w locie to na
      bank będzie sie w ciązy.... :-)))

      Bardziej racjonalne wiadomości zdobywałam z ksiązek będących w domu na
      widocznym miejscu - podejrzewam wiec ,ze rodzice nie będąc w stanie ze mna na
      ten temat porozmawiać chcieli zrobic dla mnie choć tyle i zadbali o dostepnośc
      słowa pisanego.
      Własne dziecko chce uswiadomic sama - ale to "jak" to na razie rozważania
      czysto akademickie - nie mam dzieci
      • Gość: mandarynka Re: zdecydowanie przynosi bocian IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.05.03, 10:51
        Moja przyjaciółka znalazła kiedys w kosmetyczce swojej mamy tampony.
        Zaintrygowana pobiegła spytac co to takiego. Mamusia dziecko uswiadomiła
        mówiąc, ze to taki opatrunek dla tych, którym krew z noska leci. Wkłada sie
        taki koreczek i juz. Parę lat później dziewczyna dostała pierwszą miesiączke na
        kolonii i bała sie że umiera.
        Smutne acz prawdziwe.
        • capa_negra naprawdę smutne n/t 08.05.03, 11:15

    • Gość: Andrzej Re: Skąd się biorą dzieci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.03, 11:02
      Dzieci biora sie jak pan jest niegrzeczny. Raz slyszalem jak ciocia mowila do
      wujka "jak nie chcesz miec drugiego dziecka, to lepiej dzisiaj badz grzeczny".
      I wujek potem byl grzeczny, caly dzien zbieral grzyby.
    • Gość: Dkenka od ziemniaków;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.03, 11:17
      u mnie pierwsza teoria (spiskowa:))rodzinna na ten temat jaką
      pamiętam....wiązała się z tym, że mama miała siostrę moją (starszą) bo jadła
      dużo ziemniaczków i brzuch jej urósł. Później jak była w ciąży ze mną tę teorię
      dale głosiła. Efekt taki, że moja siostra jadał dużo ziemniaków w każdej
      posatci, wręcz je kochała i była całkiem sporą grubaską, ale dzidziusia nie
      miała. Wtedy mama zaczęła podsuwać nam bardzo fajnie napisane książeczki
      odpowiednie dla naszego wieku:)
      • Gość: izabelix Re: od ziemniaków;-) IP: *.radiotel.com.pl / 10.200.0.* 08.05.03, 11:31
        "dzieci sa wtedy jak tatus nasiusia mamusi do buzi" takie tlumaczenie uslyszala
        moja kolezanka od swojej mamy... uswiadamialysmy ja ze to nie do konca tak gdy
        miala jakies 13 lat...
        ja swoja wiedze czerpalam z "Jestem" dobrze ze wtedy nie bylo bravo itp... a
        jak juz byly to moglam sie smiac z tych wymyslonych listow: "drogie bravo!
        kochalismy sie z moim chlopcem on uzyl prezerwatywy a ja mialam zalozony
        tampon. czy jest mozliwe ze zaszlam w ciaze?":> pozostawiam bez komentarza
        iz
        • Gość: mandarynka Re: od ziemniaków;-) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.05.03, 11:44
          Przerażają mnie takie historie. Az trudno uwierzyć, że przy tak swobodnej
          atmosferze wokół erotyki jaka dzis panuje, nastolatków wiedza o sprawach seksu
          jest tak dramatycznie niewielka. Wciaż pamietam te nerwowe chichoty na lekcji
          biologii przy temacie anatomii człowieka. Ogarniało mnie zdziwienie, ze ktoś
          może nie wiedzieć co to jest hymen albo wagina albo uparcie twierdzić ze
          mężczyzna ma żołędzie...
          Mamo, dziekuje Ci za podejście do "tych" spraw!
          • Gość: Dkenka manadarynka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.03, 12:00
            chyba nie chcesz mi powiedzieć, że mama wytłumaczyła Ci dokładnie ze
            szczegółami jak miałas z jakieś 5,6 lat skąd się wzięłaś?!!!Moja historia
            dotyczy takiego wieku, w wieku szkolnym dostawałam już od mamy różne książeczki
            super wydane, bo widocznie nie widziała dokładnie jak mi wytłumaczyć, żebym
            zrozumiała. Bo głównie o to chodzi, że dzieci nie rozumieja wielu spraw i
            trudno jest im wytłumaczyć. Wiesz ja swojemu 5 letniemu dziecku też nie powiem,
            że tatuś na mamusi leżał, podniecony, ona też itd. dalej znasz:))). Raczej
            powiem, że z wielkiej miłości do siebie jest ono. A dopiero jak będzie ciut
            starsze i będę widziała jak o co moge mu powiedzieć, zacznę edukację na ten
            temat:)
            • Gość: mandarynka Re: manadarynka IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.05.03, 12:43
              Owszem, opowiedziała. Z takimi szczególami, jakie wtedy były dla mnie
              niezbedne. Ja tego nie pamietam, ale kiedys rozmawiałyśmy jeszcze na ten temat
              wiec wiem, ze było o ziarenkach, brzuszku mamy, ze dzidzius kest karmiony przez
              taka specjalna rurke i że rodzice musza chceć miec maleństwo i musza sie
              kochać. Reszta szczegołów nastapiła pewnie poźniej, wtedy, kiedy przyszedł na
              to czas. Nie pamietam ile miałam wtedy lat ale wiem ze w okresie, kiedy ma sie
              juz lekcje biologii, własciwie niczego nowego o anatomii sie nie dowiedziałam.
              A zdaje sie ze biologia jest troche poźniej niz w "zerówce":)
    • sagan2 Re: Skąd się biorą dzieci? 08.05.03, 11:53
      ja gdzies na poczatku podstawowki mialam "powazna
      rozmowe" z kolezankami z klasy...
      bylo o ciazy, o tym, ze przepuklina karmi sie dziecko w
      brzuchu, o tym, ze w czasie porodu dziecko wychodzi na
      zewnatrz. no a skoro karmi sie pepowina, to ona musi byc
      gdzies w okolicy ust. a skoro dziecko wychodzi i przecina
      sie pepowine, to oznacza, ze ta pepowina wychodzi z ust
      przy porodzie i tam sie ja obcina nozyczkami... tak sobie
      wydedukowalysmy... brrr... strasznie sie balam wtedy
      porodu... ;)
    • Gość: mandarynka Re: Skąd się biorą dzieci? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.05.03, 12:02
      Pamietam jeszcze, jak mama opowiedziała mi jak to jest między kobieta a
      mężczyzną. Mama ma chyba jakiś wybitny talent pedagogiczny bo nie pamiętam,
      żeby cokolwiek z tego co mowila mnie wystraszylo albo coś. O siusiakach tez
      mówiła i one mnie zainteresowały. Bardzo chciałam takiego zobaczyć ale nie
      miałam śmiałości poprosić kogokolwiek o pokazanie:) Pech chciał, że akurat
      byłam u dziadków na wsi. Zakradłam się do stajni, gdzie odbywało się krycie
      klaczy. Możecie sobie wyobrazić jaki szok przezyłam:)
    • Gość: Mrufka Re: Skąd się biorą dzieci? IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 08.05.03, 12:30
      Moja coreczka zaczela mi zadawac pytania na ten temat jak miala cztery lata.
      Powiedzialam jej, ze dzidziusie biora sie z dwoch ziarenek( mamy i taty) i ze
      te ziarenka lacza sie w brzuszku mamusi w jedno. Ona teraz ma piec lat i wie,
      ze wyszla z brzuszka mamusi i jej braciszek tez, ale...powiedzialam jej, ze
      oboje wyszli przez pepuszek :) Uwazam, ze jest jeszcze za mala, zeby znac
      szczegoly.
      A ja sama dowiedzialam sie wszystkiego od innych dzieci w przedszkolu i szkole.
      Moja mama zawsze mi mowila, ze jesli chce z nia o takich sprawach porozmawiac
      to zawsze znajdzie dla mnie chwile czasu, ale chyba nigdy nie bylo takiej
      potrzeby.
    • Gość: Mysza Re: Skąd się biorą dzieci? IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 08.05.03, 13:48
      Ja się dowiedziałam dopiero z książki dla dziewcząt, którą pożyczyłam z
      biblioteki, a wcześniej powtarzałyśmy sobie z koleżankami jakieś głupoty.
      Przysięgłam sobie, że moje dzieci wszystkiego dowiedzą się ode mnie.Jeszcze nie
      wiedziałam wtedy ile mnie to siwych włosów będzie kosztować! :))
      Teraz mam to już na szczęście prawie za sobą (dzieci są nastolatkami), ale
      bywało trudno, oj bywało...Przeczytałam poradniki na ten temat i znalazłam
      radę,żeby odpowiadać na pytanie dziecka prawdę, ale nie więcej, czyli np na
      pytanie skąd się biorą dzieci nie opowiadać przy okazji o porodzie.Tak robiłam,
      ale moje dzieci jakoś strasznie szybko pytały... ;)
      Od razu niestety zmartwię cię Dkenko, że jeśli poczekasz do wieku szkolnego, to
      dziecko dowie się wszystkiego na podwórku.Poza tym one są obezwładniająco
      logiczne i odpowiedż, że dziecko bierze się z miłości nic nie da, bo od razu
      zapytają np czy z miłości mamy do babci też może być dziecko.
      Dokładnie nie pamiętam kiedy co mówiłam, ale na pewno syn wiedział ze dziecko
      bierze się z połaczenia "nasionek" mamusi i tatusia zanim skończył 3,5 lat.
      A wiem to dlatego, że właśnie tyle miał, gdy spytał znajomą moich rodziców, czy
      ma dzieci. Ta pani odpowiedziała mu, że nie, bo myślała, że mu chodzi o jego
      równolatków.A na to mój synek -" To twój mąż ci nie dał nasionka?!"
      O tym którędy dziecko się rodzi mówiłam gdy dzieci miały ok 5 lat (wtedy
      pytały).Pokazywałam rysunki w książeczkach. Syna koleżanki który opowiadał na
      podwórku że urodził się przez pępek dzieci boleśnie wyśmiały.Nie chcę was
      zszokować, ale na bardzo wyważony opis tego na czym polega stosunek
      zdecydowałam się w tym samym wieku dzieci. I dobrze zresztą bo uniknęłam tego,
      co było u znajomych -ze w obrzydliwy sposób uświadomiono malucha na podwórku.
      Gdy syn zaczął dojrzewać rozmowy uświadamiające przejął mąż.Z córką rozmawiam
      ja.
      Nie wiem, czy nam się udało dobrze to przeprowadzić, wydaje mi się że może tak,
      bo do tej pory z wątpliwościami na "wiadomy" temat dzieci zgłaszają się do nas.
      Pozdrawiam
      Mysza
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka