Dodaj do ulubionych

Drogie Panie - kilka zasad :D

27.03.07, 13:14
(przyszło od koleżanki ;-) w postaci prezentacji powerpoint)

Zawsze słyszymy o „zasadach” ze strony kobiet. Teraz parę zasad widzianych od strony mężczyzn.

Oto nasze zasady:
Proszę zauważ… ze wszystkie są jako numer „1” – to celowe!

1.
Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to robimy. Nie próbuj tego zmieniać.

1.
Spróbuj nauczyć się obsługi deski klozetowej. Jesteś dużą dziewczynką. Jeżeli jest podniesiona to ją opuść. My potrzebujemy aby była podniesiona ty potrzebujesz aby była opuszczona. My nie narzekamy, że zostawiasz ja opuszczoną.

1.
Sobota = sport. To takie oczywiste jak pełnia księżyca. Niech tak zostanie.

1.
Zakupy to NIE sport. I nigdy, ale to nigdy nie myślimy inaczej.

1.
Płacz jest szantażem.

1.
Proś o co chcesz ale wiedz:
Domysły nie działają!
Mocne argumenty!
Oczywiste sprawy nie działają!
PO PROSTU TO POWIEDZ!

1.
‘Tak’ i ‘Nie’ to są doskonałe odpowiedzi na większość twoich pytań.

1.
Przyjdź do nas z problemem jeżeli chcesz usłyszeć nasze rozwiązanie. Oto co robimy. Współczucie zostaw swoim koleżankom.

1.
Ból głowy który trwa dłużej niż 17 miesięcy jest problemem. Idź do lekarza.

1.
Wszystko co powiedzieliśmy 6 miesięcy temu jest stałe i niezmienne. Tak naprawdę wszelkie komentarze zerują się po 7 dniach.

1.
Jeśli myślisz że jesteś gruba to prawdopodobnie jesteś. Nas nie pytaj.

1.
Jeśli coś co mówimy może zostać zinterpretowane w dwójnasób i jedno może wywołać smutek lub żal to my myślimy o tym drugim.

1.
Możesz zarówno poprosić nas o zrobienie czegoś lub powiedzieć jak to zrobić
Nigdy jednocześnie
Jeśli wiesz jak to zrobić lepiej, to po prostu zrób to.

1.
Jeśli to co chcesz powiedzieć jest możliwe, mów podczas przerw na reklamę.

1.
Krzysztof Kolumb nie potrzebował wskazówek – i my też nie.

1.
WSZYSCY mężczyźni widzą tylko w 16 kolorach, jak ustawienia domyślne Windows’ów.
Brzoskwinia na przykład, to owoc nie kolor. Dynia także.
Nie wiemy co to jest bolerko.

1.
Jeśli cos swędzi to trzeba podrapać. Właśnie to robimy.

1.
Jeżeli pytamy co się stało, a ty odpowiadasz nic, to my postępujemy jakby nic się nie stało. Wiemy, że kłamiesz ale nie zawracaj nam głowy.

1.
Jeżeli zadajesz pytanie na które nie oczekujesz odpowiedzi, oczekuj odpowiedzi której nie chcesz usłyszeć.

1.
Jeżeli chcesz gdzieś wyjść to wszystko co masz na sobie jest super. Naprawdę.

1.
Nie pytaj nas co o tym sądzimy dopóki nie jesteś przygotowana na rozmowę na temat:
Seksu,
Sportu, lub
Samochodów

1.
Masz wystarczającą ilość ubrań.

1.
Masz za dużo butów.

1.
Jestem w formie. Okrąg to forma.

1.
Dziękuję że to przeczytałyście. Wiem, że dzisiaj będę musiał spać na kanapie w salonie, ale wiesz facetom to nie przeszkadza, to jest jak kemping.

Przekaż to do jak największego grona mężczyzn aby się uśmiechnęli

Przekaż do jak największego grona kobiet aby się czegoś nauczyły.
Obserwuj wątek
    • nutopia Re: Drogie Panie - kilka zasad :D 27.03.07, 13:15
      daj to na pocztę bo cięzko czekać
      nutopia@gazeta.pl
      • sierzant_nowak wedle zyczenia... 27.03.07, 13:45
        :-)
        • nutopia Re: wedle zyczenia... 27.03.07, 13:51
          sierzant_nowak napisał:

          > :-)

          dziękuję:)
          • nutopia Re: wedle zyczenia... 27.03.07, 14:09
            nutopia napisała:

            > sierzant_nowak napisał:
            >
            > > :-)
            >
            > dziękuję:)

            oddawaj moje dziękuję bo nic nie doszło!
            ;)
            • nutopia Re: wedle zyczenia... 27.03.07, 15:24
              o już doszło
              możesz wziąć moje dziękuję:D
              • sierzant_nowak biorem :] 27.03.07, 20:42

    • vonny Re: Drogie Panie - kilka zasad :D 27.03.07, 14:27
      rozbrajające ale prawdziwe:)
      • sierzant_nowak dawno nie trafilem na cos rownie zyciowego :D 27.03.07, 15:11
        Co punkt to sytuacja z zycia wzieta :D
        • basiura23 Re: dawno nie trafilem na cos rownie zyciowego :D 27.03.07, 15:29
          Poprosze rowniez na poczte jesli mozesz basiura23@gazeta.pl !! Dobre!!!:)
          Pozdrawiam
    • euforyjka Re: Drogie Panie - kilka zasad :D 27.03.07, 16:20
      ale jestes pustakiem.
      • sierzant_nowak dystans do siebie: 0.0 ? :D 27.03.07, 20:41
        Nie widzisz tam zadnych klasycznych powodow spiec damsko-meskich? To albo malo w zyciu przezylas albo masz klapki na oczach. Wiadomo ze to nie jest postulat, aby kobiety trzymaly sie wszystkich punktow bez zajakniecia :D - to ma pokazac MIEJSCA W KTORYCH MYSLIMY ZUPELNIE INACZEJ :]
        • euforyjka Re: dystans do siebie: 0.0 ? :D 28.03.07, 14:24
          tak się sklada, że większość to głupawe stereotypy. na szczęście nie wszysyc
          faceci sa tacy beznadziejni jak Ty i Tobie podobni. wierz mi ja mam normalnego
          faceta i te durne stereotypowe nudne już poniekąd spięcia damsko-męskie u nas
          nie maja racji bytu. nie wszysyc faceci są tacy sami, weź to pod uwagę. i
          dzięki Bogu, że moj facet nie jest takim pustakiem i betonem jak ty, tylko
          normalnym wrazliwym deliktanym i czulym mężczyzną :)
          • sierzant_nowak Re: dystans do siebie: 0.0 ? :D 28.03.07, 15:50
            na szczęście nie wszysyc
            > faceci sa tacy beznadziejni jak Ty i Tobie podobni. wierz mi ja mam normalnego
            > faceta i te durne stereotypowe nudne już poniekąd spięcia damsko-męskie u nas
            > nie maja racji bytu. nie wszysyc faceci są tacy sami, weź to pod uwagę. i
            > dzięki Bogu, że moj facet nie jest takim pustakiem i betonem jak ty,

            łoooo :D No toś się popisała skarbuś :D
    • stokrotka000 Re: Drogie Panie - kilka zasad :D 27.03.07, 20:51
      Usmiechnelam sie czytajac to...smieszne, sadze ze jednak nie
      prawdziwe...czarne,lekko prymitywne poczucie humoru, ale takie daje najwiecej
      smiechu wiec smieje sie szczerze :D
    • sir.vimes Waldek pod nowym nickiem? 27.03.07, 20:55
      ale nuda.
      • eeela Re: Waldek pod nowym nickiem? 27.03.07, 21:23
        Waldus nie nagromadzilby tylu trafnych uwag naraz :-)
      • sierzant_nowak no to żeś się wypowiedział, geniuszu :D 28.03.07, 10:11

        • sir.vimes Dzięki 28.03.07, 13:54
          waldusiu
          • sierzant_nowak zglos sie do ziobro i kaminskiego :D - takie 28.03.07, 15:31
            zdolnosci dedukcji nie moga pozostac niewykorzystane :D
      • illiterate Re: Waldek pod nowym nickiem? 29.03.07, 01:24
        To nie jest waldek, to jego brat-blizniak, w dziecinstwie porwany przez
        kosmitow. Wrocil teraz, zeby glosic na forach Prawde Spamu Z Gigantyczna Broda
        (W Kiepskim Tlumaczeniu).
    • hypatia69 Re: Drogie Panie - kilka zasad :D 27.03.07, 21:33
      Jak dla mnie genialne w swoim realizmie:)
    • moninia2000 Re: Drogie Panie - kilka zasad :D 27.03.07, 22:19
      BOSKIE!
      Moni
    • sierzant_nowak tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 10:11
      1.
      Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to robimy. Nie próbuj tego zmieniać.

      2.
      Spróbuj nauczyć się obsługi deski klozetowej. Jesteś dużą dziewczynką. Jeżeli jest podniesiona to ją opuść. My potrzebujemy aby
      była podniesiona ty potrzebujesz aby była opuszczona. My nie narzekamy, że zostawiasz ja opuszczoną.

      3.
      Sobota = sport. To takie oczywiste jak pełnia księżyca. Niech tak zostanie.

      4.
      Zakupy to NIE sport. I nigdy, ale to nigdy nie myślimy inaczej.

      5.
      Płacz jest szantażem.

      6.
      Proś o co chcesz ale wiedz:
      Domysły nie działają!
      Mocne argumenty!
      Oczywiste sprawy nie działają!
      PO PROSTU TO POWIEDZ!

      7.
      ‘Tak’ i ‘Nie’ to są doskonałe odpowiedzi na większość twoich pytań.

      8.
      Przyjdź do nas z problemem jeżeli chcesz usłyszeć nasze rozwiązanie. Oto co robimy. Współczucie zostaw swoim koleżankom.

      9.
      Ból głowy który trwa dłużej niż 17 miesięcy jest problemem. Idź do lekarza.

      10.
      Wszystko co powiedzieliśmy 6 miesięcy temu jest stałe i niezmienne. Tak naprawdę wszelkie komentarze zerują się po 7 dniach.

      11.
      Jeśli myślisz że jesteś gruba to prawdopodobnie jesteś. Nas nie pytaj.

      12.
      Jeśli coś co mówimy może zostać zinterpretowane w dwójnasób i jedno może wywołać smutek lub żal to my myślimy o tym drugim.

      13.
      Możesz zarówno poprosić nas o zrobienie czegoś lub powiedzieć jak to zrobić
      Nigdy jednocześnie
      Jeśli wiesz jak to zrobić lepiej, to po prostu zrób to.

      14.
      Jeśli to co chcesz powiedzieć jest możliwe, mów podczas przerw na reklamę.

      15.
      Krzysztof Kolumb nie potrzebował wskazówek – i my też nie.

      16.
      WSZYSCY mężczyźni widzą tylko w 16 kolorach, jak ustawienia domyślne Windows’ów.
      Brzoskwinia na przykład, to owoc nie kolor. Dynia także.
      Nie wiemy co to jest bolerko.

      17.
      Jeśli cos swędzi to trzeba podrapać. Właśnie to robimy.

      18.
      Jeżeli pytamy co się stało, a ty odpowiadasz nic, to my postępujemy jakby nic się nie stało. Wiemy, że kłamiesz ale nie zawracaj
      nam głowy.

      19.
      Jeżeli zadajesz pytanie na które nie oczekujesz odpowiedzi, oczekuj odpowiedzi której nie chcesz usłyszeć.

      20.
      Jeżeli chcesz gdzieś wyjść to wszystko co masz na sobie jest super. Naprawdę.

      21.
      Nie pytaj nas co o tym sądzimy dopóki nie jesteś przygotowana na rozmowę na temat:
      Seksu,
      Sportu, lub
      Samochodów

      22.
      Masz wystarczającą ilość ubrań.

      23.
      Masz za dużo butów.

      24.
      Jestem w formie. Okrąg to forma.

      25.
      Dziękuję że to przeczytałyście. Wiem, że dzisiaj będę musiał spać na kanapie w salonie, ale wiesz facetom to nie przeszkadza, to
      jest jak kemping.
      -------------------------
      Jakie sa wasze typy na najcelniejsze punkty? Ciekaw jestem czy do kobiet trafaja te same co do facetow ;-)

      Pozdrawiam
      • justysialek Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 10:34
        Rozbrajające w swoim egoizmie i braku samokrytyki.

        Kobiety też mogą sporządzić podobną listę i również oczekiwać zrozumienia z
        waszej strony i postępowania zgodnie z nią. Tylko co z tego wyjdzie? Dwie
        strony z przeciwnymi poglądami wymagające od siebie wzajemnej akceptacji, bez
        krzty samokrytycyzmu.

        Oczywiście wiem, że to ma być żart, jest jednak dośc grubański.
        A jakbyście faceci nie wiedzieli, to "cycki" są do karmienia dzieci.
        • nutopia Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 10:57
          ale spróbować można:) coś tam ułożyć. Kto zacznie? bo mi jakoś nic nie
          przychodzi do głowy...:D
        • sierzant_nowak Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 11:31
          > Rozbrajające w swoim egoizmie i braku samokrytyki.

          o, "kobieca" argumentacja. Przeciez caly ten tekst jest wlasnie o tym, ze pewne rzeczy dwie plcie odbieraja ZUPELNIE inaczej. Jezeli ktoras strona uznaje swoj sposob podchodzenia do spraw jako obiektywnie i uniwersalnie poprawny - rodza sie problemy. Wlasnie w protescie przeciwko temu, ze kobiety czesto typowego dla swojej plci myslenia/reagowania oczekuja od nas i maja nam za zle nie spelnianie tych oczekiwan - powstal ten tekst...

          Przeciez ten punkt na przyklad:

          13.
          Możesz zarówno poprosić nas o zrobienie czegoś lub powiedzieć jak to zrobić
          Nigdy jednocześnie
          Jeśli wiesz jak to zrobić lepiej, to po prostu zrób to.

          czy

          8.
          Przyjdź do nas z problemem jeżeli chcesz usłyszeć nasze rozwiązanie. Oto co robimy. Współczucie zostaw swoim koleżankom.

          to jedne z najbardziej typowych przyczynkow do sciec... A

          2.
          Spróbuj nauczyć się obsługi deski klozetowej. Jesteś dużą dziewczynką. Jeżeli jest podniesiona to ją opuść. My potrzebujemy aby
          była podniesiona ty potrzebujesz aby była opuszczona. My nie narzekamy, że zostawiasz ja opuszczoną.

          jest doskonala odpowiedz na tez "archetypiczny" problem podniesionej dechy
          • justysialek Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 13:00
            sierzant_nowak napisał
            > o, "kobieca" argumentacja.

            Chciałeś mnie obrazić?! Nie udało ci się, wiem, że jestem kobietą i się z tego
            cieszę. Poza tym nie wiem, czym się ma wg ciebie charaktryzować "kobieca"
            argumentacja.

            Przeciez caly ten tekst jest wlasnie o tym, ze pewne
            > rzeczy dwie plcie odbieraja ZUPELNIE inaczej.

            Ja tak nie uważam. Świetnie się dogaduję z mężem, choć jest przeciwnej płci...
            Raczej bym powiedziała, że różni LUDZIE różnie odbieraja pewne rzeczy.

            Jezeli ktoras strona uznaje swoj
            > sposob podchodzenia do spraw jako obiektywnie i uniwersalnie poprawny - rodza
            > sie problemy. Wlasnie w protescie przeciwko temu, ze kobiety czesto typowego
            dl
            > a swojej plci myslenia/reagowania oczekuja od nas i maja nam za zle nie
            spelnia
            > nie tych oczekiwan - powstal ten tekst...

            Nieobiektywnie, już na samym początku, uznałeś, że wszystkie kobiety oczekują
            od mężczyzn zrozumienia ich odmiennego patrzenia na świat i podporządkowania.
            1. Ja i mąż wcale się tak od siebie nie różnimy, jak zakłada ten tekst.
            2. Nie postępuję wg jakichś dziwnych zasad, których powinny sie trzymac
            kobiety. Mam własne zasady i nierzadko zupełnie inne niż znane mi kobiety.
            3. Nie wymagam od męża ani od nikogo innego, aby podporządkował się mojemu
            spojrzeniu na świat, jeśli jest ono odmienne od jego własnego podejścia.
            Ogólnie tekst ten oparty jest na głupawych stereotypach.

            > 13.
            > Możesz zarówno poprosić nas o zrobienie czegoś lub powiedzieć jak to zrobić
            > Nigdy jednocześnie
            > Jeśli wiesz jak to zrobić lepiej, to po prostu zrób to.

            Takie "procedury" postępowania, jakiego "mogę" się dopuścić wobec osoby, z
            którą jestem, trąci demagogią. Gdyby mi mąz napisał listę rzeczy, którę mogę
            robić i jak mam sie wobec niego zachowywać, to bym uciekała tam gdzie pieprz
            rośnie.

            > 8.
            > Przyjdź do nas z problemem jeżeli chcesz usłyszeć nasze rozwiązanie. Oto co
            rob
            > imy. Współczucie zostaw swoim koleżankom.


            No tak, to się nazywa zrozumienie drugiej strony, partnerstwo, wsparcie...

            Deski nie skomentuję, bo nie mam takiego problemu. U mnie w domu każdy,
            niezależnie od płci i wieku opuszcza po sobie obie deski, spuszcza wodę, gasi
            światło i zamyka drzwi, a potem jeszcze idzie umyć ręce....ale z nas perwersy!
            A i dodam, że wszyscy robią to z własnej, nieprzymuszonej woli. Nawet nie było
            rozmowy na ten temat - żebyś mi zaraz nie powiedział, że sobie ustawiam
            wszystkich.

            Ogólnie tekst ten powstał w zgodzie z twierdzeniem, że myślimy inaczej, nasze
            interesy sa sprzeczne i musimy ze soba walczyć - więc ustalmy zasady. Zasady te
            opierają się na: "zrób", "możesz", "nie przychodź", "nie mów"...a najlepiej w
            ogóle sie odwal i pozwól mi byc takim, jakim jestem - bo przecież takiego mnie
            stworzyła natura - i jestem z tego dumny.
            Na dodatek te założenia dotyczace obu płci sa tak proste i stereotypowe...
            Naprawdę nie każda kobieta jest taka...
            i nie każdy mężczyzna jest taki.
            • sierzant_nowak tak powaznie podchodzisz do kazdego tekstu 28.03.07, 15:27
              jaki krazy po internecie? :D przeciez ten tekst to ZART z roznic w postrzeganiu pewnych rzeczy a nie postulat do kobiet, aby zaczely sie stosowac do literalnego brzmienia tych punktow!

              > Chciałeś mnie obrazić?!

              ja uzylem "kobieca" w cudzyslowach, ty od razu "obrazic"... jakies ukryte kompleksy?

              > Ja tak nie uważam. Świetnie się dogaduję z mężem, choć jest przeciwnej płci...
              > Raczej bym powiedziała, że różni LUDZIE różnie odbieraja pewne rzeczy.

              tak, a badania dotyczace roznic w postrzeganiu swiata przez rozne plcie (wiadomo ze roznice sa rozne w zaleznosci od doboru "osobnikow", sa babochlopy i zniewiesciali faceci, ale jednak zjawisko istnieje), ksiazki w rodzaju "plec mozgu" czy obserwacje z zycia wziete co do oczywistych roznic w podejsciu do zycia i swiata to mrzonki seksistow :D

              > Nieobiektywnie, już na samym początku, uznałeś, że wszystkie kobiety oczekują
              > od mężczyzn zrozumienia ich odmiennego patrzenia na świat i podporządkowania.
              > 1. Ja i mąż wcale się tak od siebie nie różnimy, jak zakłada ten tekst.

              A tu przyklad kobiecej logiki, czy tak? GDZIE uznalem ze WSZYSTKIE kobiety oczekuja od mezczyzn zrozumienia ich <bla bla bla> ? Rozumiem ze dyskutujesz ze swoimi skojarzeniami z tym co ja napisalem, a nie z TYM CO NAPISALEM :D

              > 2. Nie postępuję wg jakichś dziwnych zasad, których powinny sie trzymac
              > kobiety. Mam własne zasady i nierzadko zupełnie inne niż znane mi kobiety.
              > 3. Nie wymagam od męża ani od nikogo innego, aby podporządkował się mojemu
              > spojrzeniu na świat, jeśli jest ono odmienne od jego własnego podejścia.
              > Ogólnie tekst ten oparty jest na głupawych stereotypach.

              normalnie, co z Ciebie za okaz luzu i dystansu do siebie i swiata, to nie mam pytan... :D

              > Takie "procedury" postępowania, jakiego "mogę" się dopuścić wobec osoby, z
              > którą jestem, trąci demagogią. Gdyby mi mąz napisał listę rzeczy, którę mogę
              > robić i jak mam sie wobec niego zachowywać, to bym uciekała tam gdzie pieprz
              > rośnie.

              Polecam slownik Kopalinskiego, haslo "żart". Przeciez tu chodzi o zartobliwe pokazanie, ze facetow drazni, jak sie im mowi jak maja cos zrobic. Koniec. Tylko ktos o niemieckim poczuciu humoru moglby to uznac za postulat wprowadzenia tego rodzaju ZASADY w zyciu partnerskim ...
              • justysialek Re: tak powaznie podchodzisz do kazdego tekstu 28.03.07, 16:55
                Wiem, że to żart. Ale to nie znaczy, że musi mnie śmieszyć!

                Z tą "kobiecą" argumentacją i "kobiecą" logiką to też pewnie żart... w końcu
                napisałeś w cudzysłowiu.
                No to ci odpowiem, że nie każdą kobietę taki żart bawi. A jakbym tobie
                napisała, że twoje myślenie jest "głupie" w cudzysłowiu to by zmieniło sens
                wypowiedzi?
                Cudzysłów nie zmienia faktu, że dajesz mi do zrozumienia, że "kobieca" (czyli
                moja) logika i argumentacja jest jakaś inna od "męskiej", może i gorsza! Nie
                wiem, bo nie uściśliłes tego.
                Następnym razem odpowiadaj na argumenty, zamiast dodawać epitety.
                A psychoanalizy sobie daruj. Nie wychodzi ci.

                > tak, a badania dotyczace roznic w postrzeganiu swiata przez rozne plcie
                (wiadom
                > o ze roznice sa rozne w zaleznosci od doboru "osobnikow", sa babochlopy i
                zniew
                > iesciali faceci, ale jednak zjawisko istnieje), ksiazki w rodzaju "plec
                mozgu"
                > czy obserwacje z zycia wziete co do oczywistych roznic w podejsciu do zycia i
                s
                > wiata to mrzonki seksistow :D
                Takie badania raczej nie dotyczą opuszczania deski klozetowej...
                Poza tym od razu uważasz, że inne poglądy, niż stereotypowe dla płci, mogą mieć
                tylko babochłopy i zniewieściali faceci - niestety, życie nie jest takie proste.

                Powtarzam jeszcze raz - grubiańskie żarty nie śmieszą mnie i nie muszą!!!
                Zamieszczając ten tekst tutaj musiałeś się liczyć z różnymi opiniami! No to
                masz opinię inną niz swoją. To, że cos krąży w internecie, jako żart, nie
                oznacza, że musi mi sie podobać.
                • sierzant_nowak Re: tak powaznie podchodzisz do kazdego tekstu 28.03.07, 17:07
                  > Z tą "kobiecą" argumentacją i "kobiecą" logiką to też pewnie żart... w końcu
                  > napisałeś w cudzysłowiu.
                  > No to ci odpowiem, że nie każdą kobietę taki żart bawi. A jakbym tobie
                  > napisała, że twoje myślenie jest "głupie" w cudzysłowiu to by zmieniło sens
                  > wypowiedzi?

                  A do tego fragmentu sie nie odniesiesz? ============

                  > Nieobiektywnie, już na samym początku, uznałeś, że wszystkie kobiety oczekują
                  > od mężczyzn zrozumienia ich odmiennego patrzenia na świat i podporządkowania.
                  > 1. Ja i mąż wcale się tak od siebie nie różnimy, jak zakłada ten tekst.

                  A tu przyklad kobiecej logiki, czy tak? GDZIE uznalem ze WSZYSTKIE kobiety oczekuja od mezczyzn zrozumienia ich <bla bla
                  bla> ? Rozumiem ze dyskutujesz ze swoimi skojarzeniami z tym co ja napisalem, a nie z TYM CO NAPISALEM :D

                  ====================

                  To jest wlasnie typowy sposob "kobiecej" argumentacji. Sama dajesz przyklad a potem sie ciskasz :D

                  "Kobiecy" pisze w cudzyslowie dlatego, ze nie dotyczy wszystkich kobiet w ogolnosci. ALe FAKTEM jest to, ze kobiety maja wieksze problemy z oddzieleniem racjonalnej oceny argumentow od emocji, jakie wywolaly te argumenty przez SKOJARZENIA albo osobisty kontekst na pewne sprawy. Dlatego FAKTEM jest, ze kobieca argumentacja CZESTO jest tylko pozornie logiczna - vide przyklad twojego komentarza powyzej :D A moze jeszcze jeden? Prosze:

                  > Takie badania raczej nie dotyczą opuszczania deski klozetowej...
                  > Poza tym od razu uważasz, że inne poglądy, niż stereotypowe dla płci, mogą mieć
                  >
                  > tylko babochłopy i zniewieściali faceci - niestety, życie nie jest takie proste

                  Pokaz mi prosze miejsce, w ktorym ja pisze o tym, ze poglady inne od stereotypowych maja wylacznie babochlopy i zniewiesciali faceci. Pokaz mi jeden "kwantyfikator" odpowiadajacy temu TYLKO jakie dodajesz do moich wypowiedz, totalnie zmieniajac ich sens :D
                  • justysialek Re: tak powaznie podchodzisz do kazdego tekstu 28.03.07, 17:28
                    GDZIE uznalem ze WSZYSTKIE kobiety ocze
                    > kuja od mezczyzn zrozumienia ich <bla bla
                    > bla> ?

                    np:"Nie widzisz tam zadnych klasycznych powodow spiec damsko-meskich? To albo
                    malo w zyciu przezylas albo masz klapki na oczach.
                    Wiadomo ze to nie jest postulat, aby kobiety trzymaly sie wszystkich punktow
                    bez zajakniecia :D - to ma pokazac MIEJSCA W
                    KTORYCH MYSLIMY ZUPELNIE INACZEJ :]"

                    "Jakie sa wasze typy na najcelniejsze punkty? Ciekaw jestem czy do kobiet
                    trafaja te same co do facetow ;-)"

                    "jest doskonala odpowiedz na tez "archetypiczny" problem podniesionej dechy"

                    I wreszcie:
                    "Wlasnie w protescie przeciwko temu, ze kobiety czesto typowego dla swojej plci
                    myslenia/reagowania oczekuja
                    od nas i maja nam za zle nie spelnianie tych oczekiwan - powstal ten tekst..."


                    Ciągle powtarzasz "kobiety", zadałeś pytanie na forum Kobieta (zwracasz się
                    więc do kobiet), mówisz o klasycznych przykładach, archetypicznych problemach
                    itp. Jeśli nie odnosisz tego do "wszystkich" kobiet, to przynajmniej
                    generalizujesz.

                    > Pokaz mi prosze miejsce, w ktorym ja pisze o tym, ze poglady inne od
                    stereotypo
                    > wych maja wylacznie babochlopy i zniewiesciali faceci.

                    Oto ten fragment:
                    "tak, a badania dotyczace roznic w postrzeganiu swiata przez rozne plcie
                    (wiadomo ze roznice sa rozne w zaleznosci od
                    doboru "osobnikow", sa babochlopy i zniewiesciali faceci, ale jednak zjawisko
                    istnieje), ksiazki w rodzaju "plec
                    mozgu" czy obserwacje z zycia wziete co do oczywistych roznic w podejsciu do
                    zycia i swiata to mrzonki seksistow :D"
                    • sierzant_nowak to nie jest "kobieca" logika - ty po prostu 28.03.07, 20:08
                      nie za bystra chyba... :] Rozumienie jezyka polskiego sprawia ewidentne klopoty :D
                      • justysialek Re: to nie jest "kobieca" logika - ty po prostu 28.03.07, 21:10
                        Najlepiej nazwać kogoś głupim... to tzw agument ostateczny - no bo co ja niby
                        mam na to odpowiedzieć?

                        Mała rada - jeśli dyskusja ci nie odpowiada, znudziło ci się lub rozmówcę
                        uważasz za idiotę - możesz zawsze NIE ODPOWIADAĆ. To lepsze niż obrażanie
                        kogoś. Tymbardziej, że ja mam twoje zdanie w głębokim poważaniu.
                        • sierzant_nowak w sytuacji, w ktorej obserwuje sie fakt zbytniej 28.03.07, 21:38
                          ociezalosci umyslowej rozmowcy, uniemozliwiajacej pojecie logicznych argumentow oraz poprawne zinterpretowanie prostych stwierdzen, pozostaje jedynie konstatacja tego faktu... Ale poziom frustracji u ciebie obserwuje dosc podwyzszony - skad to? :]
                          • justysialek Re: w sytuacji, w ktorej obserwuje sie fakt zbytn 28.03.07, 22:32
                            sierzant_nowak napisał:

                            > ociezalosci umyslowej rozmowcy, uniemozliwiajacej pojecie logicznych
                            argumentow
                            > oraz poprawne zinterpretowanie prostych stwierdzen, pozostaje jedynie konstata
                            > cja tego faktu...
                            Ale poziom frustracji u ciebie obserwuje dosc podwyzszony - s
                            > kad to? :]

                            Jesli po takiej wiązance oczekujesz ode mnie zwierzeń, to sie nie znasz na
                            ludziach chyba.
        • silic Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 11:59
          > A jakbyście faceci nie wiedzieli, to "cycki" są do karmienia dzieci.

          Jakbyście koleżanko nie wiedzieli, to z punku widzenia zdolności karmienia,
          "cycki" mogą być małe i prawie płaskie.
          Biust jako taki służy do wabienia samców, czyli do tego, by się na niego mogli
          patrzeć.
          • justysialek Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 12:29
            Jeśli sam postanawiasz sprowadzać swoje kontakty z kobietami do patrzenia na
            ich biust, to już twoja sprawa. Aczkolwiek to smutne.

            Weź też pod uwagę, że inni faceci myślą w ten sposób o twojej matce, siostrze,
            córce...
            • justysialek Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 12:33
              Dodam jeszcze, że mnie, jako osobe pogodzoną z gó..anymi aspektami życia i
              świata, przedniotowe traktowanie kobiet po prostu drażni.
              Dla młodej, niepewnej siebie kobiety jest to jednak bardzo przykre.
              Ale co to was - samców, obchodzi...
              • silic Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 13:00
                Ale gdzie tu przedmiotowość ?!
                Uszy są do tego by słuchać, oczy wykształciły się do patrzenia, nogi są do
                chodzenia, biust u kobiet służy wabieniu samców a członek u samców powstał w
                celu prokreacji.
                Takie są fakty. Nie jest to przedmiotowe traktowanie. Sama napisałaś, że "cycki"
                są do karmienia- to już nie jest zgodnie z twoim myśleniem przedmiotowe trakowanie ?
                > Dla młodej, niepewnej siebie kobiety jest to jednak bardzo przykre
                Co jest przykre ? To , że jest kobietą ? Bez przesady.
                • justysialek Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 13:15
                  Przedmiotowość polega na tym, że utożsamiasz rolę kobiety z seksem, z byciem
                  stworzoną dla przyjemności mężczyzny! Jednocześnie trywializujesz jej uczucia:
                  > > Dla młodej, niepewnej siebie kobiety jest to jednak bardzo przykre
                  > Co jest przykre ? To , że jest kobietą ? Bez przesady.

                  Uszy sa po to, żebym JA nimi słuchała, oczy, żebym JA nimi patrzyła.
                  Pisząc, że cycki sa od tego, żeby sobie faceci patrzyli dajesz jednocześnie
                  mężczyznom przywolenie na to, aby na nie patrzyli. Czyli idąc ulicą widzę te
                  samcze spojrzenia na mój biust, więc wiem, że myslą właśnie o tym, jakby mnie
                  najchętniej zerż... Rozumiesz?
                  Ja wcale nie mam ochoty o tym mysleć! Nie chcę też, aby obcy ludzie wgapiali
                  sie w moje piersi! Nie chcę, aby ktos na nie patrzył podczas rozmowy ze mną.
                  Nie jestem istotą stworzoną jedynie dla męskich oczu - mam swoje uczucia,
                  myśli, seks nie jest moim celem w życiu. Kiedy mam ochote na seks, to tylko z
                  bliską mi osobą i jest to dla mnie coś intymnego.

                  Dla mnie takie zachowanie mężczyzn wobec kobiety, jest molestowaniem seksualnym.
                  • silic Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 13:49
                    > Pisząc, że cycki sa od tego, żeby sobie faceci patrzyli dajesz jednocześnie
                    > mężczyznom przywolenie na to, aby na nie patrzyli. Czyli idąc ulicą widzę te
                    > samcze spojrzenia na mój biust, więc wiem, że myslą właśnie o tym, jakby mnie
                    > najchętniej zerż... Rozumiesz?

                    Masz jakieś przykre doświadczenia, ktoś cię napastował ? Bo tak jakoś myślisz.
                    Chcesz zakazać patrzenia się ludziom na to na co chcą się patrzec ?! Powodzenia.

                    > Ja wcale nie mam ochoty o tym mysleć!
                    To nie myśl. To ty masz problem.

                    >Nie chcę też, aby obcy ludzie wgapiali
                    > sie w moje piersi! Nie chcę, aby ktos na nie patrzył podczas rozmowy ze mną.
                    Kup burkę, zawiń się w jakieś szmaty i po problemie.
                    Albo wydłub oczy innym - jak wolisz.

                    > Dla mnie takie zachowanie mężczyzn wobec kobiety, jest molestowaniem >seksualnym

                    To moim zdaniem masz poważny problem.Nie wychodź z domu i nie spotykaj się z ludźmi.
                    • justysialek Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 17:06
                      silic napisał:
                      > Masz jakieś przykre doświadczenia, ktoś cię napastował ? Bo tak jakoś myślisz.
                      > Chcesz zakazać patrzenia się ludziom na to na co chcą się patrzec ?!
                      Powodzenia

                      Nie chcę nikomu nic zakazywać. Po prostu chcę ci uświadomić, że nie każda
                      kobieta jest zachwycona faktem, że obcy mężczyzna się gapi na jej piersi.
                      Musisz, to rób to dyskretnie, ale miej świadomość, że może to być źle odebrane,
                      że ktoś może to uważać za niegrzeczne, krępujące.
                      Nie - nie mam traumatycznych przeżyć, nikt mnie nie zgwałcił ani nie molestował!
                      Lubię mężczyzn i seks - nie znaczy to jednak o tym, że marzę, aby faceci całymi
                      dniami wgapiali się w moje części ciała! To po prostu krępujące. Nie dla każdej
                      kobiety jest to szczyt marzeń, być obiektem seksualnych fantazji facetów! Nie
                      rozumiem dlaczego tak to trudno zrozumieć.
                      Poza tym, może wy sobie z tego nie zdajecie sprawy, bo zwykle kobiety nie
                      reagują w takich sytuacjach (no, bo co maja zrobić - przeciez tylko patrzy) ale
                      między kobietami często sie narzeka: ale ten obleśny facet się gapi itp.

                      > To moim zdaniem masz poważny problem.Nie wychodź z domu i nie spotykaj się z
                      lu
                      > dźmi.
                      Tak to było miłe...
                      I jaki logiczny argument w dyskusji!
                      • sierzant_nowak Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 17:12
                        > Nie chcę nikomu nic zakazywać. Po prostu chcę ci uświadomić, że nie każda
                        > kobieta jest zachwycona faktem, że obcy mężczyzna się gapi na jej piersi.
                        > Musisz, to rób to dyskretnie, ale miej świadomość, że może to być źle odebrane,
                        >
                        > że ktoś może to uważać za niegrzeczne, krępujące.

                        na zasloniety biust faceci sie raczej nie wgapiaja (moze poza nastolatkami i marginesem). A jak chcesz swiecic dekoltem to sie licz z obserwacja - nikt ci nie kaze nosic piersi na wierzchu tak samo jak my nie nosimy spodni z dziurami na posladkach :D
                        • justysialek Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 17:34
                          A jak chcesz swiecic dekoltem to sie licz z obserwacja - nikt ci nie
                          > kaze nosic piersi na wierzchu tak samo jak my nie nosimy spodni z dziurami na
                          > posladkach :D

                          Z gołymi piersiami nie latam, a często się faceci gapią.

                          Argument jest ogólnie typu: to nie był gwałt, bo jakby nie chciała seksu, to by
                          nie założyła mini.
                          • sierzant_nowak Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 20:11
                            > Argument jest ogólnie typu: to nie był gwałt, bo jakby nie chciała seksu, to by
                            >
                            > nie założyła mini

                            g... prawda. Przemoc seksualna to jest RACZEJ co innego niz patrzenie na to, co mi odslaniaja. Kobiety chodza ogolnie mniej ubrane od mezczyzn - to czego sie strzepisz, ze sie faceci na odkryte rzeczy patrza? Chodz ubrana jak facet to nie beda patrzyc - bedzie fair :] Jakby facet wyszedl z fujara na wierzchu na ulice to (dopoki policja by go nie zgarnela) nie mialby prawa miec pretensji ze sie na jego klejnoty ludzie (w tym kobiety) gapia. Jezeli facet wyszedlby na ulice w spodniach z dziurami na posladkach to nei mialby prawa sie strzepic, ze kobiety chihoczac by sie wpatrywaly.
                            • justysialek Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 21:07
                              Widziałes kiedyś kobietę na ulicy z GOŁYMI piersiami???!!!

                              Kobiety nago nie chodzą. Pirsi ubrane w stanik i bluzke to nie to samo co
                              fujara na wierzchu.

                              Poza tym, zaczynasz się denerwować, używać brzydkich słów, obrażać mnie
                              ("niezbyt bystra")...czyżby typowe dla kobiet emocjonalne podejście do dyskusji?
                              • sierzant_nowak Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 21:41
                                > Widziałes kiedyś kobietę na ulicy z GOŁYMI piersiami???!!!

                                widzialem ;-)

                                > Kobiety nago nie chodzą. Pirsi ubrane w stanik i bluzke to nie to samo co
                                > fujara na wierzchu.

                                to bylo przerysowanie. Ale juz na przyklad owe dziury na posladki :D wydaja sie zblizone "sila wyrazu" do gebokich dekoltow :] Ba - ale nawet sama klata. Faceci nie chodza w rozpieprzonych do pol klaty koszulach/bluzkach. Jakby chodzili, to zaden nie wpadlby na pomysl miec pretensje o to, ze ktos patrzy tam, gdzie sie sam odslania
            • silic Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 13:05
              > Jeśli sam postanawiasz sprowadzać swoje kontakty z kobietami do patrzenia na
              > ich biust, to już twoja sprawa. Aczkolwiek to smutne.

              Nie sprowadzam, to twoje niezrozumienie. Fakt , że piersi powstały by wabić
              samców i taką funkcję pełnią dalej nie oznacza, że tylko to dostrzegam w kobietach.
              Moja matka karmiła mnie piersią - pewnie będąc niemowlakiem postrzegałem ją
              tylko przez przymat "mleczarni". To dopiero było uwłaczające...
              To, że inni mężczyźni myślą o mojej siostrze jako o kobiecie to chyba normalne.
              Mój tata tak samo myślał o mojej matce.
              • justysialek Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 13:16
                Wiesz co, własnie się zastanawiam.
              • justysialek Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 13:24
                Przepraszam za poprzedni - wcisnęłam przez przypadek.

                silic napisał:
                > To, że inni mężczyźni myślą o mojej siostrze jako o kobiecie to chyba
                normalne.

                Utożsamiasz pogląd, że piersi są po to, żeby faceci na nie patrzyli, z
                kobiecością. I to mi tylko udowodniło, że zupełnie inaczej postrzegamy
                kobiecość! ja nie uważam, że bycie kobietą polega na zaspokajaniu potrzeb
                seksualnych mężczyzn.

                > Mój tata tak samo myślał o mojej matce.

                Jak? Że ma piersi po to, żeby sobie na nie patrzył i się nimi bawił?!
                A cos jeszcze o niej myślał, czy to stąd twoje poglądy na temat kobiet?
                • silic Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 13:45
                  Wybacz, ale wkładasz mi w usta rzeczy , których nie powiedziałem.
                  Napisałem, że piersi są od tego by na nie patrzeć. Taka jest ich funkcja i po to
                  powstały. Tylko kobiety posiadają piersi, inne ssaki już nie.
                  Nie utożsamiam tego z kobiecością.
                  Z ciekawości - na czym polego bycie kobietą ? ( nie człowiekiem, ale właśnie
                  kobietą )
                  >ja nie uważam, że bycie kobietą polega na zaspokajaniu potrzeb
                  > seksualnych mężczyzn.

                  Jesteś przewrażliwiona na tym punkcie. Czy ja gdzieś napisałem o zaspokajaniu
                  potrzeb ?! Piersi kobiece są wabikiem na mężczyn. Mężczyźni mają zakodowane
                  patrzenie się na nie. Patrzenie nie jest zaspokajaniem potrzeb. Kobieta tak jak
                  mężczyzna jest określona przez swoją seksualność. Oboje dalej są ludźmi, ale
                  jako samiec i samica mają inne cechy. Obetnij sobie piersi, wytnij macicę, załoń
                  twarz i już nikt nie będzie patrzył na ciebie jak na kobietę. Proste.
                  • justysialek Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 17:14
                    Inaczej wyraże swoje poglądy:
                    Moje piersi są MOJE!!! Sa po to, bym mogła karmić swoje dzieci, sa częścią
                    mojego ciała, są jedna z moich stref erogennych, moga też służyć jako sposób na
                    wyeksponowanie naszyjnika z diamentami :-)
                    A jeżeli przy okazji podobają sie mojemu mężowi, to super.

                    natomiast jeżeli chodzi o programowanie przez naturę:
                    kobiety przez nature są zaprogramowane do rodzenia potomstwa. Czy to znaczy,
                    że "wrabianie" faceta w dziecko jest ok? Nie - nie jest. W obecnych czasach
                    planujemy dzieci za zgoda obojga!
                    Więc faceci mogą troszkę powstrzymywać swoje odruchy - tylko tyle.
                    • silic Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 17:29
                      Oczywiście, że twoje piersi są twoje. Jednak powtarzam ci , że do karmienia
                      mogłyby być takie samej wielkości ja piersi meżczyzny. Ich odmienność jest
                      bezpośrendnio wynikiem tego, że mają być wabikiem - dla tego kobiety powiększają
                      sobie piersi. Po przyjęciu postawy wyprostowanej straciły na atrakcyjności
                      pośladki i piersi przejęły ich rolę ( zauważ, jak chętnie kobiety ściskają
                      piersi stanikiem, jak wtedy ich kształt upodabnia się do ... pośladków
                      :)).Funkcja strefy erogennej jest wtórna.
                      W kwesti wrabiania w dziecko. Gdyby nie prawo dające kobiecie środki do ścigania
                      mężczyzn mogłabyś wrabiać mężczyzn do woli - żaden by sie nie przejął. Wszyscy
                      chętnie by się seksili i nie zważali na nic. Zrobili dziecko i już. Pójdą robić
                      następne.
                      Najlepszym sposobem uniknięcie patrzenia się na piersi jest ich nieeksponowanie.
                      To jest bardzo silny wabik seksualny, specjalnie zaprojektowany w tym celu. Nie
                      noś dekoltów, prześwitujacych obcisłsych ubrań, same luźne i kryjace biust,
                      zapinane po szyję i po kłopocie.
                      Nie można się patrzeć na to czego nie widać.
                      • justysialek Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 17:39
                        Aha

                        Czadory już wymyślili i wiesz co? Nie pomogło, bo faceci są wszędzie tacy sami.
                        Kobiety zakryły piersi, zakryły twarze, zakryły pośladki i nogi, to znowu
                        doszlo do tego, że samo spojrzenie na mężczyznę spod materiału uważane jest za
                        zaproszenie do seksu...
                        eh...
                        • silic Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 19:10
                          Czadory + bardzo restrykcyjne prawo.
                          Zacznij ubierać się inaczej to zobaczysz, że nikt nie będzie patrzył się na twój
                          biust.
                          Zakryj wdzięki, zetnij włosy, wysmaruj twarz - nikt wtedy nie powinien pomylić
                          cię z kobietą. Zewnętrzenie oczywiście.
                          A sporo kobiet spojrzenie bądź inny gest uważa za zaproszenie do bliższej
                          znajomości...
                          • justysialek Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 21:18
                            silic napisał:
                            > Zakryj wdzięki, zetnij włosy, wysmaruj twarz - nikt wtedy nie powinien pomylić
                            > cię z kobietą. Zewnętrzenie oczywiście.

                            Ale ja lubie być kobietą. Co nie oznacza, że lubię być nią DLA facetów.
                            Lubię siebie, lubię swoje długie włosy, figurę i twarz. Dlaczego mam się
                            oszpecać? Poza tym lubię być seksowna - dla mojego męża.

                            Wiem, że nie poradzę nic na to, że pijacy pod sklepem, dresiarze i zbyt pewni
                            siebie "managerzy" lub inni tacy chamsko wlepiają we mnie gały. To jednak nie
                            zmienia faktu, że to mi sie nie podoba.
                            Poza tym przeceniacie wagę tzw seksownego stroju. Kiedy ubieram się zwyczajnie
                            (dla wygody), w dżinsy, sweter, to i tak jest to samo. Nigdy w życiu nie
                            łaziłam w mini i kozaczkach i z wielkim dekoltem.
                            • sierzant_nowak Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 21:42
                              > Poza tym przeceniacie wagę tzw seksownego stroju. Kiedy ubieram się zwyczajnie
                              > (dla wygody), w dżinsy, sweter, to i tak jest to samo.

                              a tu to sie chyba kapke probujesz nam lansowac :D Chcesz byc seksowna dla meza - badz w domu. Tak samo jak ja dla swojej kobiety wystepuje w bokserkach jedynie w domu
                              • justysialek Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 22:35
                                Dobrze - widze, że jesteś kolejnym facetem z tych wszystkowiedzących - więc
                                powiedz mi jak mam sie ubierać, żeby się nie lansować i nie kusic facetów,
                                skoro dżinsy i sweter, to strój nazbyt pociągający.
                                • sierzant_nowak Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 22:36
                                  > powiedz mi jak mam sie ubierać, żeby się nie lansować i nie kusic facetów

                                  chyba sobie kapke pochlebiasz...... ;-)
                                  • justysialek Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 22:58
                                    niby czym?
                            • silic Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 29.03.07, 00:11
                              > Poza tym przeceniacie wagę tzw seksownego stroju. Kiedy ubieram się zwyczajnie
                              > (dla wygody), w dżinsy, sweter, to i tak jest to samo. Nigdy w życiu nie
                              > łaziłam w mini i kozaczkach i z wielkim dekoltem.

                              Ty raczej nie masz pojęcia co oznacza seksowny strój. Uwierz, że dzinsy potrafią
                              być wściekle seksowne. Sweter podobnie. Są swetry i swetry, dżinsy i dżinsy.
                              Kozaczki i mini nie są synonimem seksowności.
                              Natomiast jeśli lubisz być kobietą to nie bocz się, że jesteś odbierana jak
                              kobieta. Kobietę praktycznie w całości definiuje jej szeroko rozumiana
                              seksualność ( podobnie zresztą jak mężczyznę ).
                              • justysialek Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 29.03.07, 00:17
                                Więc w co mam się ubrać, żeby nie być odbierana, jako obiekt seksualny. Tak na
                                serio pytam, bo zaczynam dochodzic do konkluzji, że mężczyzn i tak wszystko
                                podnieca.
                                I nie mówię tu o oszpecaniu się - co mi wczesniej proponowałeś, bo pracuję z
                                ludźmi i muszę jakoś wyglądać.

                                Wiem, że dżinsy moga być seksowne - ale gadamy o piersiach. Noszenie swetra, to
                                już maksymalne ich zakrywanie.
            • sierzant_nowak Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 15:29
              > Jeśli sam postanawiasz sprowadzać swoje kontakty z kobietami do patrzenia na
              > ich biust, to już twoja sprawa. Aczkolwiek to smutne.

              znowu "kobiecy" sposob argumentacji... Gdzie przedmowca powiedzial ze chce SPROWADZIC kontakty z kobietami do patrzenia na ich biust?? Powiedzial ze biust jest po to, zeby necic facetow ale NIGDZIE nie napisal ze CALA KOBIETA (ze sie tak wyraze) sluzy tylko po to, zeby biustem necic facetow. Nadinterpetujesz i dyskutujesz z wlasnymi interpretacjami, zamiast z tym co zostalo powiedziane :D

              Czyli: 12.
              Jeśli coś co mówimy może zostać zinterpretowane w dwójnasób i jedno może wywołać smutek lub żal to my myślimy o tym drugim.

              :D
              • michalinna2 Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 15:37
                Przeciez lubimy jak mężczyź ni patrzą sie na nasze biusty, tyłki i tyle...
                oczywiście nie tylko na cyckach życie się opiera, ale bez tego patrzenia było
                by smutno.
              • justysialek Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 28.03.07, 21:22
                On jakoś nie zaprzeczył.

                Poa tym, jakbym sie powstrzymywała od wyciągania wniosków, z tego co zostało
                napisane przez kogoś, to dyskusja by szybko się skończyła.
                A zawsze można napisać: nie uważam tak! A nie wyzywać rozmówcę od mało bystrych
                lub...o zgrozo...KOBIET!!!
                • silic Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 29.03.07, 00:15
                  > On jakoś nie zaprzeczył.

                  On jakoś jakby zaprzeczył. Dosyć wyraźnie.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=59789436&a=59851824
                  • justysialek Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 29.03.07, 00:24
                    Faktycznie - przepraszam.

                    Nie sprowadzasz swoich kontakótw z kobietami do patrzenia na ich biust!!! Moja
                    nadinterpretacja.

                    Ale bronisz swego prawa do tego, jakby to była rzecz najważniejsza.
                    • silic Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 29.03.07, 14:24
                      > Ale bronisz swego prawa do tego, jakby to była rzecz najważniejsza.

                      Ja tu tłumaczę ci , że się mylisz co przeznaczenia piersi.
                      Natomiast praw swioch bronię zawsze, bez wzgledu na ich hierarchię ważności.
                • sierzant_nowak Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 29.03.07, 10:47
                  > Poa tym, jakbym sie powstrzymywała od wyciągania wniosków, z tego co zostało
                  > napisane przez kogoś, to dyskusja by szybko się skończyła.

                  tylko ze wtedy, jezeli chce sie prowadzic SENSOWNA DYSKUSJE, zadaje sie PYTANIE, czy taki a taki wniosek jest uprawniony i zawiera sie w pogladach dyskutanta. A nie stwierdza sie ze dyskutant powiedzial cos, czego nie powiedzial i na bazie tego falszywego stwierdzenia przeprowadza sie atak.

                  Nie chce mi sie z toba dyskutowac - zaatakowalas zartobliwy tekst jakby byl bluznierstwem. Po pogladach nt. przygladania sie facetow widac, zes, jak to mawaiaja anglosasi "insecure". Bo pewna siebie, swojej wartosci jako czlowiek i jako kobieta osoba nie przezywa tak tego typu spraw. Feministka? Czy moze jakies doswiadczenia z dziecinstwa z chlopcami dowcipkujacymi z obfitego biustu? WIECEJ USMIECHU I DYSTANSU :]
                  • justysialek Re: tym razem ponumerowane - i z pytaniem :-) 29.03.07, 11:01
                    sierzant_nowak napisał:
                    tylko ze wtedy, jezeli chce sie prowadzic SENSOWNA DYSKUSJE, zadaje sie PYTANIE
                    > , czy taki a taki wniosek jest uprawniony i zawiera sie w pogladach
                    dyskutanta.
                    > A nie stwierdza sie ze dyskutant powiedzial cos, czego nie powiedzial i na baz
                    > ie tego falszywego stwierdzenia przeprowadza sie atak.

                    Dobrze, następnym razem zanim cos powiem, to sie spytam, czy na pewno dobrze
                    myślę! Powstrzymam sie od wyciągania jakichkolwiek wniosków. Zadowolony?

                    Po pogladach nt. przygladania sie facetow widac, zes, jak to mawaia
                    > ja anglosasi "insecure". Bo pewna siebie, swojej wartosci jako czlowiek i
                    jako
                    > kobieta osoba nie przezywa tak tego typu spraw. Feministka? Czy moze jakies
                    dos
                    > wiadczenia z dziecinstwa z chlopcami dowcipkujacymi z obfitego biustu?

                    Nie trafiłeś - porawda jest tak, że jestem okropnie brzydka i do tego tłusta.
                    Nikt nie chce gapić sie na moje cycki, więc nie mam po co żyć i dlatego jestem
                    taka sfrustrowana!

                    A tak serio osoba "pewna siebie, swojej wartosci jako czlowiek i jako kobieta"
                    po prostu nie potrzebuje męskich spojrzeń na swoim biuście, aby czuć się
                    dobrze. Są one zbędne, a z czasem staja sie denerwujące. To własnie kobiety
                    niepewne siebie, definiujące sie poprzez swoją atrakcyjność seksualną
                    potrzebują i cieszą się z takiej męskiej "adoracji".

    • e1982 Re: Drogie Panie - kilka zasad :D 28.03.07, 11:09
      proste, jak myślenie mężczyzn... :-P
      • sierzant_nowak zgadzam sie :D 28.03.07, 11:32
        Bo ten tekst - na moje wyczucie - jest wlasnie odpowiedzia PROSTO myslacych mezczyzn na ciagle oczekiwania ich kobiet, aby byli tak pokreceni jak kobieca psychika ;-) vide:

        18.
        Jeżeli pytamy co się stało, a ty odpowiadasz nic, to my postępujemy jakby nic się nie stało. Wiemy, że kłamiesz ale nie zawracaj
        nam głowy.
    • yagiennka Haha 28.03.07, 11:13
      Niezłe niezłe chociaz z niektórymi punktami się nie zgadzam :)) No ale to jest
      kwintesencja mężczyzny, chociaz nie we wszystkim i nie każdego.
      • sierzant_nowak Re: Haha 28.03.07, 11:33
        > Niezłe niezłe chociaz z niektórymi punktami się nie zgadzam :))

        mnie sie tez na przyklad nie podoba pkt 1 - zwlaszcza w slownictwie ;-) Ale wkleilem nie zmieniajac to, co do mnie dotarlo.
        • yagiennka Re: Haha 28.03.07, 12:24
          Ja nie mam zastrzeżeń do słownictwa :) Natomiast sobota = sport to nie zawsze,
          znam conajmniej kilku facetów którzy sport w tv mają głęboko gdzieś :)
          Faceci nie sa ąz tak stali i niezmienni aby to co było 6 miesięcy temu miało być
          takie samo nadal.
          Jeśli wiem jak coś zrobić i wiem że facet też wie a udaje głupa to mu każę
          zrobić i ma zrobic :)
          Nie wiem o co chodzi z K. Kolumbem ale faceci potrzebuja bardzo wiele wskazówek :)
          Na szczęście znam facetów którzy się nie drapią po..no ten, w miejscu publicznym
          i w moim towarzystwie. Na drapiące się szympansy można popatrzec w zoo.
          Są tzw. pytania retoryczne, które nie sa pytaniami.
          Okrąg to nie ejst forma właściwa dla osobnika ludzkiego męskiego :))
          No i tyle.

    • greatgreta Super:) To jak przewodnik dla kobiet:) 28.03.07, 11:36
      • sierzant_nowak dokladnie! :D Przewodnik wskazujacy na to, ze 28.03.07, 11:37
        my to PROSTE konstrukcje i to, o co czesto kobiety maja do nas pretensje nie jest efektem zlej woli, ale wlasnie owej prostej konstrukcji, gluchej na pewne aspekty zjawisk, ktore dla was sa istotne :D
        • nutopia Re: dokladnie! :D Przewodnik wskazujacy na to, ze 28.03.07, 12:35
          sierzant_nowak napisał:

          > my to PROSTE konstrukcje i to, o co czesto kobiety maja do nas pretensje nie
          je
          > st efektem zlej woli, ale wlasnie owej prostej konstrukcji, gluchej na pewne
          as
          > pekty zjawisk, ktore dla was sa istotne :D
          >
          >
          mnie tam się podobało:D ale jak widzę to chbya ja mam zbyt dużo w sobie faceta
          bo o parę punktów to ja własnie mam pretensje do mężczyzn:)

    • nutopia jestem facetem:( 28.03.07, 12:53


      > 1.
      > Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to robimy. Nie próbuj tego zmieniać.
      >
      nie próbuję

      > 1.
      > Spróbuj nauczyć się obsługi deski klozetowej. Jesteś dużą dziewczynką. Jeżeli
      j
      > est podniesiona to ją opuść. My potrzebujemy aby była podniesiona ty
      potrzebuje
      > sz aby była opuszczona. My nie narzekamy, że zostawiasz ja opuszczoną.

      narzekacie! bo ja często zapominam i się drzecie na biedną Nutkę:(
      >
      > 1.
      > Sobota = sport. To takie oczywiste jak pełnia księżyca. Niech tak zostanie.
      >
      był czas przywyknąć...;)

      > 1.
      > Zakupy to NIE sport. I nigdy, ale to nigdy nie myślimy inaczej.

      czy jest jeszcze jakaś kobieta na tym forum, która tak jak ja nie cierpi tego
      NieSportu?
      >
      > 1.
      > Płacz jest szantażem.

      i to jakim!
      >
      > 1.
      > Proś o co chcesz ale wiedz:
      > Domysły nie działają!
      > Mocne argumenty!
      > Oczywiste sprawy nie działają!
      > PO PROSTU TO POWIEDZ!

      - własnie! dlaczego PO PROSTU NIE POWIECIE???

      >
      > 1.
      > ‘Tak’ i ‘Nie’ to są doskonałe odpowiedzi na większość t
      > woich pytań.
      >
      Nie na większość! Na wszystkie wasze pytania!

      > 1.
      > Przyjdź do nas z problemem jeżeli chcesz usłyszeć nasze rozwiązanie. Oto co
      rob
      > imy. Współczucie zostaw swoim koleżankom.

      kolegom.
      >
      > 1.
      > Ból głowy który trwa dłużej niż 17 miesięcy jest problemem. Idź do lekarza.

      własnie!
      >
      > 1.
      > Wszystko co powiedzieliśmy 6 miesięcy temu jest stałe i niezmienne. Tak
      naprawd
      > ę wszelkie komentarze zerują się po 7 dniach.

      :))))
      >
      > 1.
      > Jeśli myślisz że jesteś gruba to prawdopodobnie jesteś. Nas nie pytaj.

      jestem/jesteś
      >
      > 1.
      > Jeśli coś co mówimy może zostać zinterpretowane w dwójnasób i jedno może
      wywoła
      > ć smutek lub żal to my myślimy o tym drugim.

      dokładnie

      >
      > 1.
      > Możesz zarówno poprosić nas o zrobienie czegoś lub powiedzieć jak to zrobić
      > Nigdy jednocześnie
      > Jeśli wiesz jak to zrobić lepiej, to po prostu zrób to.

      a najlepiej nie proś

      >
      > 1.
      > Jeśli to co chcesz powiedzieć jest możliwe, mów podczas przerw na reklamę.

      albo jak są nudy na forum
      >
      > 1.
      > Krzysztof Kolumb nie potrzebował wskazówek – i my też nie.

      ufff trochę kobiety ze mnie zostało....
      >
      > 1.
      > WSZYSCY mężczyźni widzą tylko w 16 kolorach, jak ustawienia domyślne Windows
      > 217;ów.
      > Brzoskwinia na przykład, to owoc nie kolor. Dynia także.
      > Nie wiemy co to jest bolerko.

      bolerko to te krótkie takie , tak?
      >
      > 1.
      > Jeśli cos swędzi to trzeba podrapać. Właśnie to robimy.

      tu jestem kobietą jednak
      >
      > 1.
      > Jeżeli pytamy co się stało, a ty odpowiadasz nic, to my postępujemy jakby nic
      s
      > ię nie stało. Wiemy, że kłamiesz ale nie zawracaj nam głowy.

      własnie! albo gadasz albo nie wydziwiać mi tu!
      >
      > 1.
      > Jeżeli zadajesz pytanie na które nie oczekujesz odpowiedzi, oczekuj
      odpowiedzi
      > której nie chcesz usłyszeć.

      dokładnie jak z facetami, dokładnie
      >
      > 1.
      > Jeżeli chcesz gdzieś wyjść to wszystko co masz na sobie jest super. Naprawdę.

      tak. i dobrze się ogoliłeś. naprawdę.

      >
      > 1.
      > Nie pytaj nas co o tym sądzimy dopóki nie jesteś przygotowana na rozmowę na
      tem
      > at:
      > Seksu,
      > Sportu, lub
      > Samochodów

      o wszystkich trzech punktach wiem niewiele;)))
      >
      > 1.
      > Masz wystarczającą ilość ubrań.

      tak
      >
      > 1.
      > Masz za dużo butów.

      NIE!!!

      > 1.
      > Jestem w formie. Okrąg to forma.

      no jest to jakaś forma:D
      >
    • michalinna2 Re: Drogie Panie - kilka zasad :D 28.03.07, 15:35
      Calkiem niezły kawałek;)))
    • pszekora sie militarystycznie zrobiło 28.03.07, 20:15
      tu sierżant, tam wiarusik...
      a ten kawałek to jest stary i wyszczerbiony od naduzywania.
    • diabollo69 Re: Drogie Panie - kilka zasad :D 29.03.07, 00:36
      zgadzam się w zupełni :)) co prawda mój mąż takich zasad nie wystawił ale dużo
      czasu spędzam z mężczyznami, pracuje z nimi i własciwie wychowywałam się między
      facetami, i wiem że to jest prawda :)) Bardzo konkretne i treściwe argumenty i
      dlatego zawsze wolałam towarzystwo mężczyzna niz kobiet, bo oni sa konkretni i
      nie owijają w bawełnę :))Dlatego mam wielu przyjaciół.Motoryzacja i strzelectwo
      to moje koniki a fryzjerzy i kosmetyki są tyl;ko jakąs koniecznością, nie
      hobby. Gratuluję Panie Sierżancie i nie widzę powodu dla którego miałbyś spac
      na kanapie :)) Przecież prawda nie boli no nie? ;)))
      • sierzant_nowak Re: Drogie Panie - kilka zasad :D 29.03.07, 10:39
        > zgadzam się w zupełni :)) co prawda mój mąż takich zasad nie wystawił ale dużo
        > czasu spędzam z mężczyznami, pracuje z nimi i własciwie wychowywałam się między
        >
        > facetami, i wiem że to jest prawda :))

        a widzialas jakie komentarze zebralem? Od prymitowow po grubianinia ;-). Strrrrrrrrasznie sfrustrowany i agresywny ten nasz narodek...

        > . Gratuluję Panie Sierżancie i nie widzę powodu dla którego miałbyś spac
        > na kanapie :)) Przecież prawda nie boli no nie? ;)))

        Nie ma czego gratulowac - przekleilem tylko tekst ktorym mnie znajoma zaspamowala ;-). Ponoc z dluga broda - niech wybacza ci, ktorzy znaja od dawna. Ja trafilem pierwszy raz.

        > Motoryzacja i strzelectwo

        ooo... wyjdziesz za mnie? ;-)

        Pozdrawiam
    • anahella Re: Drogie Panie - kilka zasad :D 29.03.07, 02:13
      > Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to robimy. Nie próbuj tego zmieniać.

      Cycki sa do pieszczenia a nie maltretowania, dlaczego faceci nie sa w stanie
      tego pojac?

      > Spróbuj nauczyć się obsługi deski klozetowej. Jesteś dużą dziewczynką.
      > Jeżeli jest podniesiona to ją opuść. My potrzebujemy aby była podniesiona
      > ty potrzebujesz aby była opuszczona. My nie narzekamy,
      > że zostawiasz ja opuszczoną.

      To sa jakies wyimaginowane problemy. Nigdy nie robilam wymowek z powodu deski
      klozetowej. Gdy kilka razy nie zamknal lodowki, to zrobilam karczemna awanture i
      ... zaczal, o dziwo opuszczac deske. Moze skojarzyl sobie po kolorze i dlatego
      zamykal wszsytko co jest biale?

      > Sobota = sport. To takie oczywiste jak pełnia księżyca. Niech tak zostanie.

      No wlasnie! Wiec niech ruszy cztery litery z kanapy i pojdzie ze mna na rower.

      > Ból głowy który trwa dłużej niż 17 miesięcy jest problemem. Idź do lekarza.

      17 miesiecy wymowek od seksu swiadczy o tym, ze z partnerem cos nie tak.
      Powinien isc do lekarza.

      > Zakupy to NIE sport. I nigdy, ale to nigdy nie myślimy inaczej.
      Jak to nie? To od facetow nauczylam sie, ze to sport wyczynowy. To jak biegi na
      czas. Zawsze w te rozgrywki wygrywalam: moje wyniki to:
      50 minut w supermarkecie, wydane 500 zlotych i jest wszystko co trzeba na
      najblizsze tygodnie.
      Jego wyniki: 120 minut w supermarkecie, wydane 1200 zlotych i przez najblizszy
      miesiac jemy tylko czekolade i pijemy Cole.

      Dalej mi sie nie chce komentowac. Moze kiedys do tego wroce.
      • wielo-kropek Re: Drogie Panie - kilka zasad :D 29.03.07, 02:34
        No sierzant, faktycznie sie usmiechnalem. Trafne!. Anahella, on tam
        najwidoczniej musial cos baaardzo waznego kupowac w tym supermarkecie. Moze
        cos dla ciebie wlasnie kupowal. A dla kobiety to facet duzo czasu potrafi
        stracic. Chyba wiesz o tym.
    • bukfa Re: Drogie Panie - kilka zasad :D 29.03.07, 03:19
      strasznie prostackie. naprawde ludzie sie kloca o takie pier.doly??
      • sierzant_nowak Re: Drogie Panie - kilka zasad :D 29.03.07, 10:36
        > strasznie prostackie. naprawde ludzie sie kloca o takie pier.doly??

        a dla mnie prostackie jest odpowiadanie w takim tonie na post majacy charakter wylacznie humorystyczny. Latwo ci przychodzi ocenianie innych - ciekaw jestem jakąż to klasę sama reprezentujesz... Bo zwykle im ktos jest szybszy w "jumping to conclusions" tym wiekszy prymityw...
        • illiterate Re: Drogie Panie - kilka zasad :D 29.03.07, 11:52
          O ile sie zorientowalam, to kolezanka powyzej nie oceniala nikogo, tylko post
          wlasnie. Tresc, nie czlowieka. Meritum, nie autora. Co jakos nie przeszkodzilo
          ci w prostackiej - pardon: wyrafinowanej aluzyjnej krytyce jej osoby.

          'Strasznie prostackie poczucie humoru, prezentowane w majacym wylacznie
          humorystyczny charakter poscie, ktory notabene jest spamem sprzed tysiacleci'.
          • sierzant_nowak Re: Drogie Panie - kilka zasad :D 29.03.07, 16:43
            > O ile sie zorientowalam, to kolezanka powyzej nie oceniala nikogo, tylko post
            > wlasnie. Tresc, nie czlowieka. Meritum, nie autora.

            jezeli na forum publicznym powiesz "bylam na filmie Y i bardzo mi sie podobal, byl ciekawy i zabawny" na co ktos odpowie "tak, tez widzialem. Prostacka produkcja z prostackim humorem" - nie jest to implicite (przez forme wypowiedzi) atak na przedmowce? Nie jest to stawianie go w niekorzystnym swietle ("podobaja mu sie rzeczy prostackie, widac prostak" w domysle)? Bez zartow...
            • justysialek Re: Drogie Panie - kilka zasad :D 29.03.07, 16:44
              Trzeba było się jej spytać zanim ją obraziłeś.
              Tym razem to ty się dopuściłeś nadinterpretacji.
              • sierzant_nowak Re: Drogie Panie - kilka zasad :D 29.03.07, 17:24
                > Tym razem to ty się dopuściłeś nadinterpretacji

                a potrafisz objac rozumem roznice miedzy nadinterpretacja (czyli wyciaganiem wnioskow ku ktorym nie ma wystarczajacych przeslanek w wypowiedzi przedmowcy) a zauwazaniem bezposrednich wnioskow plynacych ze stwierdzenia?

                Jezykiem logiki - tezy jakie ty stawialas a propos interpretacji moich wypowiedzi wymagaly postawienia dotatkowych zalozen, co robilas a priori, bez uzasadnienia w moich wypowiedziach.

                natomiast jezeli powiesz "ten zart to prostacki humor" zaraz po tym, gdy ktos sie z niego usmial i powiedzial ze dobry to IMPLICITE stwierdzasz, ze ta osoba musi miec co najmniej prostackie poczucie humoru skoro bawi ja prostacki humor.

                Widzisz DROBNA roznice, sztywniacho? :D
                • sierzant_nowak czy tez moze jestes przykladem "tumanistki"? 29.03.07, 17:26
                  i roznica miedzy explicite a implicite (nie mowiac o np. rodzajach wnioskowania) wykracza poza twoje mozliwosci inteletkualne?
                  • justysialek Re: czy tez moze jestes przykladem "tumanistki"? 29.03.07, 17:35
                    Teraz pokazałeś swoją prawdziwą twarz w całej okazałości.

                    Nie musze nic dodawać, bo sam się skompromitowałeś jako rozmówca.
                    • sierzant_nowak przeciez ja tylko zapytalem... 29.03.07, 17:52
                      moja wina, ze twoje teksty ciagle udowadniaja, ze z logiki opanowalas jedynie podstawy? Stad podejrzenie, zes ta rodzajem "humanisty", ktory jest "humanista" dlatego, ze intelektu na scisle przedmioty nie starczalo. Kategoria potocznie nazywana "tumanizmem" ;-) Dalem wyraz temu PODEJRZENIU zadajac pytanie, czy uwazasz sie za dumna czlokinie tej grupy - a ty znowu cos biadolisz...
                • sierzant_nowak justysia - dobrze ze napisalem o "tumanistce" 29.03.07, 17:52
                  bo mozesz uciec od odpowowiedzi zaslaniajac sie rzekoma obraza, co? :D Bravissimo, oazo intelektu.
        • bukfa Re: Drogie Panie - kilka zasad :D 29.03.07, 21:04
          Sierzancie, przeciez nie mowisz w pierszym poscie ze tekst Ci sie podoba?
          Przedstawiasz do oceny publiki, to sie wypowiedzialam.
          A jesli moja wypowiedz jest malo wytworna to dlatego ze zacytowany tekst opiera
          sie na takich stereotypach ze zal czesc ciala ktorej nazwy w dobrym
          towarzystwie nie godzi sie wymieniac sciska.
          Przepraszam jesli poczules sie osobiscie urazony!
          • sierzant_nowak w pierwszym - nie. Ale wypowiedzialas sie 30.03.07, 16:02
            gdy juz KILKA osob zdazylo sie wypowiedziec przychylnie wzgledem tego tekstu. Twoja wypowiedz wrzucona na koncu byla obrazliwa dla tych osob. Ale widze ze to wykracza poza twoja wrazliwosc tego co jest a co nie jest atakiem personalnym.
    • diverse_women Beznadziejne... 29.03.07, 23:14
      Świadczy tylko o tym, że faceci są puści i leniwi.
      Podobne rzeczy mogę napisać od kobiety do faceta.
      • sierzant_nowak ooo... to zdecydowanie jakies kompleksy... 30.03.07, 12:09
        czyzby etap kiedy zegar biologiczny mowi "o, kur.a" a wszyscy dali dyla, gdy von Diverse zaczynala ich ustawiac? :] Faceci sa INNI niz kobiety. Stopien tych roznic zalezy od konkretnych osobnikow ale sa INNI - maja inne potrzeby, inny sposob postrzegania swiata. Tak dlugo az beda dla ciebie en general "pusci i leniwi" - bedziesz miala pod gore. Jak zaczniesz zauwazac te roznice, uczyc sie jak z nimi zyc, jak je minimalizowac - zacznie byc dobrze. Wiec ucz sie szybko ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka