novinka1
27.03.07, 14:15
Hej! Chcialam zapytac mlode mezatki i nie tylko, jak to jest z dzieleniem sie
kosztami. Wkrotce wychodze za maz, poniewaz pracuje na umowe o dzielo, czasem
pieniedzy mam wiecej, czasem mniej, przyszly maz ma stala, dobrze platna
prace. Od roku mieszkamy razem - dzielimy sie kosztami pradu, czynszu.
Ostatnio rozmawialismy o tym, jak to bedzie po slubie. Moj narzeczony chce by
byly osobne konta, bo jak mowi, jego rodzice maja wspolne i "ojciec nie moze
nawet kupic prezentu mamie bez jej wiedzy". Zaproponowalam konto wspolne, na
ktore co miesiac wkladalibysmy jakas sumke z przeznaczeniem na swiadczenia,
wydatki jedzeniowe etc. Ale caly czas sie zastanawiam - czy jak pojawi sie
dziecko, to tez bedziemy sie dzielic kosztami jego utrzymania??? Moj przyszly
stwierdzil, ze tak. Robi sie jakas paranoja. U mnie w domu glowna zywicielka
rodziny jest mama, ojciec ma swoje grosze, ale wiekszosc rzeczy oplaca mama,
stad moj brak wzorca i pytanie do Was. Bede wdzieczna za rady, co zrobic z tym
fantem.
P.S. NIe sprawdzilam, czy byl juz taki watek, z gory przepraszam!