znowuwzyciuminiewyszlo
28.03.07, 00:00
Miesiąc temu za namową koleżanki zapisałam się na zajęcia w klubie fitness.
Zapłaciłam za tę atrakcję dużo za dużo i co? I nic. Przecież to chyba nic nie
daje. Tylko mylą mi się te cholerna układy i zamiast porządnie poćwiczyć ja z
przerażeniem w oku patrzę co robi pani instruktor. Do bani. Wolę basen.
A Wy chodzicie na fikanie w rytm łomotu?