123j1
06.04.07, 11:52
jestesmy małżenstwem od 3 lat nigdy wczesniej to sie nie zdarzyło przed slubem
problemy zaczeły się po na początku wyginanie rąk ,szczypanie czy uderzenie z
pięsci w żebra wtedy tego typu sytacje konczyły sie moim płaczem a po godzinie
on sie przytulał a ja udawałam że niczego nie pamiętam.Zaczełam sobie
uswiadamiać jak problem jest wielki jak urodził sie nam synek i pewnego
wieczoru bylismy bardzo zdenerwowani i doszło do wymiany "ostrej"wymiany zdań
a on uderzył mnie z otwartej w twarz-mineło ale teraz coraz czesciej zdarzają
się takie sytuacje a dla niego staje sie to normalne nawet podczas kłutni
potrafi powiedziec"zajebie ci w ryja"do tej pory nikomu o tym nie powiedziałam
ponieważ jak jest zle to zle ale jak mi przejdzie to nie potrafię nie
przytulic się do nego przecierz go kocham i jak by to wyglądało narpiew gadam
na niego potem go przytulam rozmawiałam z nim wiele razy prosiłam straszyłam
nic nie pomaga gdy rozmawiamy twierdzi ze żałuje a za jakis czas robi to samo
nie potrafię już sobie z tym poradzic niewiem co robic jak rozmawiac co mu
muwic niewiem o wyprowadzeniu sie też nie ma mowy pomóżcie proszę