klaryssa
16.05.03, 15:43
Kochane Panie...
Czy zdazylo wam sie ze facet poznany przez net probowal was oszukac,
naciagnac itp. Poznalam jakis czas temu przez net swietnego faceta,
wyksztalcony, szarmancki, mily no i do tego przystojny. Nie ma co ukrywac
oczarowal mnie niesamowicie- kwiaty, komplementy, spotkanka z rodzina i
znajomymi. Bardzo "wniknal" w moje srodowisko, zaprzyjaznil ze znajomymi..
oczarowal wlasciwie wszystkich. Nie byloby problemu gdyby nie fakt ze za
moimi plecami zaczal namawiac moich znajomych na dziwne interesy, chcial
zaliczek na poczet "zalatwienia pewnych spraw", coraz czesciej mial klopoty z
samochodem, wyplacalnoscia itp. Nie widzialam w tym nic dziwnego wiec dawalam
mu swoj samochod i pozyczalam pieniadze. Nie chodzilo o duze sumy ale
zaczelam sie zastanawiac dlaczego ktos z taka pozycja pozycza kase.. troszke
wiec otworzylam oczy i co sie okazalo: ze firma w ktorej pracuje- nie
istnieje, ze adres mieszkania jest falszywy .. wlasciwie to jest sporo faktow
ktore nie pasuja do ukladanki. Do tego znajomi zaczeli sie odzywac ze
ten "moj facet" cos kreci. Ciekawa jestem czy moj przypadek jest odosobniony
poniewaz po malym "sledztwie" sadze ze nie jestem jedyna "netowa dziewczyna"
ktora czarowal zeby lekko poprawic swoje finanse. Otwarcie moge powiedziec ze
jestem naiwna ale mowie to ku przestrodze...
Znajomosc z nim nawiazalam przez GG wiec jesli ktoras z was ma podobne
doswiadczenia prosze o odzew ewentualnie info na mail
pozdrawiam