kobieta_rybaka
14.04.07, 19:58
poszła na imprezę do mojej największej rywalki...
do dziewczyny tego, którego kocham całym sercem.
i od 25 minut jest u niej, nad jeziorem, w domku, ze swoim facetem, z
mnóstwem znajomych, z moją miłością i jego kobietą...
moja przyjaciółka.. nawet nie utrzymuje z nią duzych kontaktów. została
zaproszona bardziej z grzeczności, jej facet to kumpel tej mojej rywalki..
moja przyjaciółka..
jak mogła się tak zachować??
ja tego naprawdę nie potrafię zrozumieć. mówiłam jej,że boli... a ona do
mnie :"nie przesadzaj". spakowała torbę, w samochód ze swoim facetem i już
tam są...
to jest..przyjaciółka?