Dodaj do ulubionych

Wasze ukochane boginie:)

16.04.07, 12:11
Wypisujcie, z uzasadnieniem, jeśli macie ochotę:)
Obserwuj wątek
    • iokepine Izyda 16.04.07, 12:20
      Bardzo lubię Izydę, właściwie nie wiem dlaczego.
      Moze dlatego, że po prostu lubię Egipt? Mit z Ozyrysem jest przecież taki
      drastyczny. Apulejusz o niej ładnie pisał, ale zaczęłam ją lubić dużo wcześniej,
      zanim przeczytałam np to:

      "I natychmiast, z gnuśności sennej się otrząsnowszy, rzęśko się zrywam i iżbym
      się oczyścił, w kąpiel wód morskich wchodzę. Z czym zanurzywszy się w ich falach
      siedmiokroć razy - bowiem tę liczbę boski ów Pitagoras zalecił jako szczególnie
      się przy świętych obrzędach nadającą - tak boginię przepotężną błagałem z
      rzewnym obliczem:
      - Niebios królowo - czyś ty Cererą żywicielką, owoców ziemi rodzicą
      przedwieczną, która radosna córy odnalezieniem oduczyłaś ludzi żywić się
      pierwotną dziką strawą z żołędzi, pokarmy wskazawszy nie tak surowe, a ninie
      eleuzyńska rolę uprawiasz; czyś ty Wenerą niebiańską, co we wszechrzeczy
      wszechpoczątkach płci wytworzywszy obce skojarzyła Amora zrodziwszy i rodzaj
      ludzki wieczną płodnością rozkrzewiając ninie w pafijskim, falami oblanym
      chramie, czczonaś; czyś ty Feba siostrzycą, co lekami, co ból uśmierzającymi,
      położnice i płód ich rzeźwiąc, tyle ludów wychodowała, a ninie w przesławnych
      świątyniach Efezu wielbionaś, czyś trójobliczną Prozerpiną niesamowitymi nocnymi
      krzykami staszliwą, napastliwymi cieniami władnącą stróżychą zawor podziemia,
      błądzącą cieniami lasów, różnym obrządem czczoną - ty, która światłem niewieścim
      oświecasz wszystkie grody i wilgotnymi promieniami żywiszbujne szczepy roślinne
      i miasto słońca poblaski rozsiewasz mdłe, ty, jakimkolwiek cię imieniem,
      jakimkolwiek obrzędem, pod jakąkolwiek postacią godzi się wzywać - ty mi bądź
      już ninie pomocą w najgłębszej mej niedoli, utwierdź losy moje zachwiane, pokoju
      zwól i odpoczynku mnie, com tyle przejść srogich ucierpiał. (...)

      Wyłaniająca się z fal I oto spośród fal wynosić się jęła zjawa nadziemska,
      naprzód oblicze wynurzając podziwu bogów samych godne: potem zasię z wolna
      wychnęła całym ciałem postać świetlana; fala opadła z niej, a ona stanęła przede
      mną. Będę usiłował opisać wam jej piękność przedziwną, o ile mi na to ubóstwo
      mowy ludzkiej pozwoli albo bóstwo samo mi ześle tak sutą obfitość zdolności
      wysłowienia się.

      Więc naprzód włosy ogromne, gęste i nieco kędzierzawe spływały w miękkim
      nieładzie na boski kark. Wierzchołek głowy otaczał z różnorodnego kwiecia
      wieniec, co w środku nad czołem miał gładką okrągłą tarczkę - jakby
      zwierciadełko czy raczej znamię bogini księżyca - białym światłem połyskującą, a
      otoczoną z prawej i lewej strony unoszącymi się w górę skrętami wężów, a także
      kłosami zbożowymi, co ponad nią się wysuwały. Suknia jej wielowzorzysta, z
      bisioru najcieńszego utkana, mieniła się już to bielą świetlistą, już to
      złocistością kwiatu szafranowego, już to purpurą róż się rozpromieniała. Co
      zasię najmocniej oczy me uderzało, to płaszcz czarności olśniewającej, co ją
      całą otaczał i spod prawego ramienia na lewy bark przesunięty, na kształt tarczy
      bok jej osłaniał; opadająca jego poła w wielokrotnych fałdach zwisała,
      wdzięcznie chwiały się na jego obrębie nawęźlone frędzle.
      W szparach i na całej postaci płaszcza błyskały rozrzucone mioty gwiazd,
      otaczające księżyc w pełni ogniście świecący. Wzdłuż zasię obwodu onego
      niezmiernego płaszcza ciągnęła się girlanda, w której przeplatały się gęsto ze
      sobą całe łodygi kwiatów i całe kiście jabłek.W rękach trzymała rzeczy zgoła
      różne. W prawej bowiem miała grzechotkę miedzianą, przez której wąską blachę, na
      kształt pasa zagiętą, przechodziły, przez środek, trzy małe różdźki
      szczebiotliwy dźwięk wydające, gdy bogini ramieniem w potrójnym jakimś ruchu
      potrząsała. W lewej zasię dłoni zwisał roztruchan złoty w kształcie czółna; nad
      najwyższy łuk jego rękojeści wysuwała siężmija podnosząca płaski łeb i wydętą
      szyję. Boskie stopy tkwiły w sandałach haftowanych liśćmi palmy, drzewa
      zwycięstwa. W takiej to ona i tak wspaniałej postaci, rozkosznymi zapachami
      całej Arabii tchnąca, takimi słowami bożymi do mnie odezwać się raczyła:

      - Oto prośby twymi, Lucjusz, ubłagana, przychodzę ja, macierz wszechświata, pani
      żywiołów wszelkich, praźródło wszechwieków, ja z bóstw największa, ja cieni
      podziemnych królowa, spośród niebian pierwsza, ja, której twarz jest obliczem
      pospólnym bogów i bogiń wszelakich, której skinienie rządzi świetlistymi
      sklepieniami nieba, uzdrawiającymi tchnieniami oceanów, rozpaczliwym piekieł
      milczeniem, ja, której jedno jedyne bóstwo cały czci świat we wielorakim
      kształcie, w różnym obrządku i pod różnorakim imieniem.(...)
      Przychodzę, ulitowawszy się nad twą niedolą - łaskawa przychodzę i miłościwa.
      Ostaw już płacze i żale, przecz wyżeń rozpacz: oto ci już z łaski mej świta
      dzień wybawienia."

      Apulejusz, "Metamorfozy albo złoty osioł",
      tłum. Edwin Jędrkiewicz, Warszawa PIW 1976
      • angelbell Re: Izyda 18.08.07, 00:51
        Też Izyda :)Moja czarna piękna kocia dama ma na imię Izis dla
        uczczenia ulubionej bogini.Emocjonalnie bliski jest mi Egipt i jego
        kultura, także miłość wielka do kotów:)
    • iokepine Maat:) 16.04.07, 12:23
      Czyli egipska sprawiedliwość.

      Zawsze neisamowicie podobało mi się tpo, jak ważyludzkie serca po śierci,
      decydując, co z nimi dalej będzie. Na jednej szalce wagi kłądła serce człowieka,
      a na drugiej pióro białego ibisa albo Feniksa. Serce uczciwego, dobrego
      człowieka było lekkie jak piórko:)
      • malila Re: Maat:) 18.04.07, 11:56
        iokepine napisała:

        > Czyli egipska sprawiedliwość.

        Mam ją w sygnaturce:)
        Bogini sprawiedliwości, kosmicznego porządku i prawdy - choćby tej najbardziej
        bolesnej. Bogini równowagi - dlatego ta waga jest z nią wiązana.
        • kocia_noga Re: Maat:) 18.04.07, 22:01
          malila napisała:

          > iokepine napisała:
          >
          > > Czyli egipska sprawiedliwość.
          >
          > Mam ją w sygnaturce:)
          > Bogini sprawiedliwości, kosmicznego porządku i prawdy - choćby tej
          najbardziej
          > bolesnej. Bogini równowagi - dlatego ta waga jest z nią wiązana.
          >

          Poszukam w sieci, bo nigdy o niej nie słyszałam,a z tego co piszecie,to
          superbabka.
      • dori7 Re: Maat:) 21.05.07, 22:50
        Jakos nigdy nie darzylam jej wielkiim zainteresowaniem, az do chwili, gdy
        zobaczylam narysowana przez Iokepine na Sprawiedliwosci - jednej z kart jej
        autorskiej talii Tarota. O dziwo, zadna karta mnie tak nie zachwycila, jak
        wizerunek Maat :))
    • dori7 Boginie w komplecie :) 16.04.07, 12:31
      No, przesadzilam z kompletem, bo wielu brakuje, ale i tak czapki z glow! Oto
      obiekt moich zachwytow od pol roku:

      www.artandwords.com/goddesses/
      Kris Waldherr namalowal talie Tarota o kobietach i dla kobiet, w ktorej Wielkie
      Arkana zawieraja wylacznie wizerunki bogin z roznych kultur. Uczta dla oczu :))
      • iokepine Re: Boginie w komplecie :) 16.04.07, 12:34
        Ja lubię także te obrazki z boginiami:)
        www.thaliatook.com/
    • iokepine Inanna 16.04.07, 12:32
      Bo jest boginią miłości i wygrała ze śmiercią, Erekszigal, i wygrała z resztą
      bogów:) Wynegocjowała nawet cykliczny powrót Tammuza, który był wszak śmiertelny:)

      Hmm, właśnie zauważyłam, że Grecy odwrócili do góry nogami historię Inanny i
      Tammuza - Kore cyklicznie wraca, ale do matki, Demeter od Hadesa, męża.


      Polecam ostatnio wydaną "Annę In w grobowcach świata" Olgi Tokarczuk:)
      • dori7 Re: Inanna 04.05.07, 20:49
        A ja ostatnio zachwycam sie rozkladem kart Tarota na bazie mitu o Inannie -
        nazywa sie "Zejscie Inanny do podziemia" i sluzy glebokiej analizie osobowosci.
        • iokepine Re: Inanna 05.05.07, 20:13
          Prosze o pokazanie:) Czytam drugi raz "Annę In" Olgi Tokarczuk i znó się
          zachwycam, nawet przepisuję fragmenty.
    • skrzydlate WENUS 17.04.07, 11:12
      Wenus
      • skrzydlate Re: WENUS 18.04.07, 20:50

        uzasadnienie jakoś odpowiednio mądre nie przychodzi mi do głowy, dla mnie Wenus
        to piękno, sztuka i miłość, to mi wystarczy
        • dori7 Re: WENUS 18.04.07, 22:42
          skrzydlate napisała:

          > uzasadnienie jakoś odpowiednio mądre nie przychodzi mi do głowy, dla mnie
          > Wenus to piękno, sztuka i miłość, to mi wystarczy

          A ja od jakiegos czasu myslac "Wenus" widze ten obrazek:
          taroteca.multiply.com/photos/photo/42/13.jpg
          :))
    • malila Hathor 18.04.07, 12:09
      bo mam słabość do kobiet ciężarnych:)
      Bogini miłości, radości, płodności, tańca, muzyki i pijaństwa (sic!). Ale tez
      stworzycielka światła oraz bogini gniewu i niekontrolowanej furii. Wielka
      macierz - opiekunka kobiet ciężarnych i rodzących.
    • dori7 Freja :) 18.04.07, 13:40
      Lubie, jak powozi rydwanem zaprzezonym w biale koty. Zyje kierujac sie swoja
      wola, a nie narzuconymi prawami. Poza tym, lubie w niej to, ze byla boginia
      milosci zupelnie inna niz Afrodyta, ktora swoje wojny toczyla cudzymi rekami,
      lezac i pachnac. Freja walczyla, kochala i pozadala :))
      • lezbobimbo Re: Freja :) 02.02.08, 21:14
        dori7 napisała:
        > Lubie, jak powozi rydwanem zaprzezonym w biale koty. Zyje kierujac >sie swoja
        wola, a nie narzuconymi prawami. Poza tym, lubie w niej >to, ze byla boginia
        milosci zupelnie inna niz Afrodyta, ktora swoje >wojny toczyla cudzymi rekami,
        lezac i pachnac. Freja walczyla, >kochala i pozadala :))

        Tez bardzo lubie Freje, zwlaszcza za ten kociowóz :))))

        Ale zglaszam sprzeciw jakoby Afrodyta tylko lezala, pachniala i manipulowala!
        Ona takze walczyla, n.p. w wojnie trojanskiej trzymala sztame z jednym swoim
        ulubionym wojownikiem, przeciwnikiem Achillesa bodajze i nawet jezdzila aby
        walczyc w jego obronie.
    • zocha.w Re: Wasze ukochane boginie:) 19.04.07, 00:18
      Nike.

      Gdy byłam bardzo młoda i nieszczęśliwie zakochana, wylewałam łzy nad wierszami
      Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Nad tym też:

      "Ty jesteś jak paryska Nike z Samotraki,
      O miłości nieuciszona!
      Choć zabita, lecz biegniesz z zapałem jednakim
      Wyciągając odcięte ramiona..."

      I ten wiersz kołacze mi się po głowie przez te wszystkie lata.
      • zocha.w Nike 19.04.07, 00:21
        Nie napisałam w tytule, że chodzi o Nike, uzupełniam to. Treść - j.w.
      • lezbobimbo Re: Wasze ukochane boginie:) 02.02.08, 21:29
        Ale Nike to byla bogini zwyciestwa a nie milosci z odcietymi rekoma ;) Mysle, ze
        Maria P-J widziala te oto rzezbe grecka w Luwrze,
        ale przeciez ten posag nie ma ani glowy ani rak, a za to wielkie skrzydla:
        pl.wikipedia.org/wiki/Nike_z_Samotraki

        Nie wyglada tez jakby rzezba bogini biegla w desperacji:
        pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Paris.louvre.winged.500pix.jpg
        Jak dla mnie, wyglada jakby majestatycznie szla. Jednym slowem, MPJ pozwolila
        sobie na licentia poetica :)

        Jako bogini zwyciestwa Nike jest preolimpijska, a potem pomagala Zeusowi, Atenie
        i Marsowi, wiec czesto ich wielkie posagi trzymaly w jednej dloni male
        wyobrazenie skrzydlatej Nike :)))
        Jej rzymskim odpowiednikiem jest bogini Wiktoria :)
    • hekatte Hekate - jak widać:) 23.05.07, 20:31
      "Hekate to ta w nas, która nigdy nie uległa władzy starego mężczyzny i nigdy nie
      poddała się jego woli, jest bowiem bezwstydną nierządnicą świadomą własnej mocy
      i staruchą gotową zabić każdego, kto wejdzie jej w drogę. Jest Panią samej
      Siebie. W świecie patriarchalnym Hekate została skazana na emigrację do podziemi
      naszego wnętrza, a wszelkie jej zewnętrzne upostaciowienia takie, jak
      czarownice, prostytutki, a dziś - feministki, obrzucono społeczną nienawiścią i
      pogardą. Na powierzchni pozwolono działać naiwnej Dziewicy i dobrej Matce ,
      które bez kontaktu z Hekate stały się bezsilnymi, uległymi, przepełnionymi
      lękiem istotami, gotowymi poddać się męskiej dominacji w zamian za opiekę i
      przetrwanie w pozornym bezpieczeństwie."
      cytat z Aleksandry Kosakowskiej
      • iokepine Re: Hekate - jak widać:) 23.05.07, 22:28
        Też ją lubię, choć niewiele o niej wiadomo:)
        Już w Grecji była owiana tajemnicą.
    • arcoiris1 Yemaya 08.06.07, 23:22
      zer0dmx.tripod.com/gods/yemaya.html
      Bogini oceanów,życia, wody, księzyca, kobiecości i tajemnic, Wielka Matka,
      często przedstawiana jako syrena, jej kolorem jest niebieski- jako główna
      bogini synkretycznej santerii łaczy w sobie elementy kultu nigeryjskiego
      plemienia Yoruba oraz katolicyzmu (symbolika podobna do Matki Boskiej)który
      jest na karaibach cudnie ubarwiony wierzeniami pogańskimi czy
      przedchrześcijańskimi. Zwana jest też La Seńora de la Regla, a regla po
      hiszpańsku znaczy też, a może przede wszystkim, miesiączka.
      • arcoiris1 Re: Yemaya 08.06.07, 23:46
        www.youtube.com/watch?v=SYxjiYlbFiU
      • iokepine Re: Yemaya 27.06.07, 21:39
        Boska:) Nie wiedziałam, że bywa syreną:)))
      • lezbobimbo Re: Yemaya 28.08.07, 17:47
        Chyba wlasnie o Yemai opowiadala mi znajoma Brazylijka - na Nowy Rok
        Brazylijczycy do dzis wrzucaja dla niej pelno bialych kwiatów do morza przy
        plazy Copacabana i na jej czesc puszczaja pelno fajerwerków - jak zwykle
        korzystajac z kazdej okazji do zabawy :)
    • pani.jazz Lilith 27.06.07, 12:52
      Pierwsza kobieta na ziemi. Gniewna i nienasycona, szalona i dzika. Nie poddala sie nikomu, nie porzucila siebie dla swietego spokoju, nie pozwolila nad soba zapanowac.
      Walczylam z jej sila w moim horoskopie, ale niepotrzebnie. Probuje teraz pozwolic nam obu pokochac sie nawzajem.
      • iokepine Re: Lilith 27.06.07, 21:37
        :)
        • iokepine Re: Lilith 27.06.07, 21:39
          Dwie kobiety w jednej, jedna kobieta będąca dwiema - W "Biegnącej..." jest
          omówiona taka baśń:)
          • pani.jazz Re: Lilith 27.06.07, 22:57
            Opieram sie tej ksiazce, ale czuje, ze kiedys bede musiala sie z nia na powaznie spotkac. Moze wakacje okaza sie sprzyjajace. Marze o tym, zeby przeczytac w koncu cos innego niz kolejne monografie, teorie i krytyki...
      • neptus Re: Lilith 29.08.07, 11:37
        Pani.Jazz, mogę tylko się podpisać, piszesz o Lilit to, co sama bym
        napisała. Tylko, że ja z nią nigdy nie walczyłam. Może dzięki jej
        mocy żyję? :)
    • dynamitee Brigid 18.08.07, 19:46
      bogini celtycka, dla odmiany :)

      bogini mądrości, wiedzy tajemnej, uzdrowienia, regeneracji i
      obfitości, rzemieślnictwa. rządziła siłami przyrody, medycyną, magią
      i poezją. patronka zawodów ważnych dla celtyckich społeczności:
      barwienia tkanin, tkania i warzenia piwa, patronka poetów,
      wieszczów, lekarzy, kowali i druidów. sama była druidką.

      dlaczego ona? może dlatego, że druidyzm jest mi w jakiś sposób
      bliski, a u Celtów podoba mi się to, że kobieta miała tam dużo do
      powiedzenia, była darzona szacunkiem.
      imię Brygida to moje ulubione imię kobiece i podoba mi się od
      zawsze. w języku Celtów brigit znaczyło "wyniosła, wielka, potężna".
      jak widać, imię niesie ze sobą potężny ładunek mocy :)
      • iokepine Re: Brigid 28.08.07, 11:08
        Mi też się podoba od zawsze :) Bardziej z t na końcu, niż d. Nawet iedyś chciała
        się tak nazywać, może tak będzie się nazywała moja córka?
        :)
        • dynamitee Re: Brigid 28.08.07, 19:41
          iokepine napisała:

          Nawet iedyś chciał
          > a
          > się tak nazywać, może tak będzie się nazywała moja córka?
          > :)

          :):) od dawna powtarzam wszystkim naokoło, że jak będę miała
          córeczkę, nazwę ją Brygida :) moja mama na to: "no spróbuj tylko".
          ona nie znosi tego imienia, zresztą jak wszyscy z moich znajomych.
          kiedy mówię ludziom, że Brygida to moje ulubione babskie imię,
          słyszę: "łeee, co za okropne imię". nie znają się ludziska :) no ale
          o gustach się nie dyskutuje.
          • dori7 Re: Brigid 31.08.07, 15:59
            Tez uwielbiam to imie, kojarzy mi sie bardzo pozytywnie i nie tylko z boginia -
            u mnie w rodzinie jest ciotka Brygida, cudowna starsza pani, zawsze promienna,
            pelna optymizmu i sily ducha, mimo ze zycie naprawde jej nie rozpieszcza. Po
            prostu wilczyca pelna geba :))
            • dori7 Re: Brigid 31.08.07, 16:04
              A propos Brygidy jeszcze - sa dwie katolickie swiete o tym imieniu, jedna
              skandynawska z bodajze XIV wieku, druga starsza, irlandzka, majaca bardzo wiele
              wspolnego z dawna celtycka boginia :) Wiadomo dlaczego :)

              Swoja droga, ponoc Brygida Szwedzka jest patronka Europy:
              www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WE/guzdek/brygida_22072007.html
              • iokepine Re: Brigid 31.08.07, 22:30
                O, a w tym moim tekście jest trochę o Brigit celtyckiej:

                unicorn.blox.pl/2006/12/13-grudnia-dzien-niosacej-swiatlo-Lucjii.html
                :)
              • dynamitee Re: Brigid 01.09.07, 18:48
                szwedzka Brygida urodziła się ponoć w bardzo pobożnej rodzinie i już
                jako 7-letnie dziecko doświadczyła pierwszego objawienia. ze świętą
                Brygidą z Kildare było ponoć trochę inaczej (chociaż różne źródła
                różnie podają). miała być poganką, która przeszła na chrześcijaństwo.
                ponoć właśnie w Cil Dare, gdzie święta Brygida założyła klasztor dla
                mniszek, wcześniej istniała szkoła dla druidek, a Brygida sama była
                córką druida.

                o Brygidzie z Kildare:

                www.mojairlandia.pl/historia/hist_016.php
                o bogini Brigid:

                www.mojairlandia.pl/tradycje/tr-imbolc.php
                i trochę o kobietach u Celtów, jest mały fragment o Brygidzie:

                www.uroczysko.republika.pl/druidki.html
    • lezbobimbo Bastet 28.08.07, 17:49
      Kocham koty, wiec jakze tu nie lubic kocioksztaltnej bogini Bastet z Bubastis :)
      Od czasu do czasu przybierala swoje rozgniewane wcielenie czyli postac lwicy, do
      kompletu z innymi egipskimi boginiami-lwicami.
    • bene_gesserit Bezimienna 30.08.07, 00:23
      Czy ktoras widziala/slyszala o bogini, ktora ma jedno jedyne,za to
      bardzo duze oko posrodku czola? Naga postac kobieca z dlugimi
      wlosami, kleczaca w lodce, plynacej po jeziorze podczas pelni? Bo
      pomyslalam, ze spytam.
    • lezbobimbo Epona 31.08.07, 14:50
      Celtycka bogini koni :)
    • lezbobimbo Potrójne Boginie Przeznaczenia:) 31.08.07, 14:56
      Bardzo mi sie zawsze podobaly trzy (lub wiecej) boginie
      przeznaczenia wystepujace w róznych kulturach.
      Bardzo mile wierzenie, ze jesli je zaprosic i ugoscic, to zjawiaja
      sie przy narodzinach dziecka i blogoslawia je - dobre wrózki :)
      A wiecie, ze Parek i Norn troche sie balam, bedac dziecieciem? - bo
      przecinaly nici ludzkiego zywota, takie nieuchronne nozyce, brrr.
      3 Brygidy celtyckie, Norny nordyckie, slowianskie Rodzanice i wily,
      Parki i Mojry i kto tam jeszcze..
    • lezbobimbo Saule, baltycka bogini Slonca :)))) 02.02.08, 21:42
      Niedawno ja odkrylam i rozczytuje sie o niej z dzika rozkosza :)))))
      Uwielbiam za to, ze po pierwsze bogini Slonca i dobrobytu, czczona bardzo
      powaznie przez Litwinów, Prusów i Lotyszy. Byla tak swieta, ze nie wolno bylo
      wskazywac na slonce palcem! (na meskiego boga ksiezycowego Mensa tez zreszta nie :)
      Uwielbiam ja tez za to, ze jej swietym zwierzeciem byl zaskroniec, zwany w
      tamtych okolicach Zaltysem. Hodowano je w domach i ofiarowywano im jedzenie. Im
      wiecej zadowolonych i spasionych zaltysów bylo w domu, tym bardziej radowalo to
      Saule, która odwdzieczala sie dobrobytem dla gospodarzy. Nie wolno bylo zabijac
      zaskronców, gdyz Saule widzac to plakala i mscila sie.
      Uwielbiam tez Saule za to, ze __wylewala__ swiatlo sloneczne __ze swego
      wielkiego dzbana!___, gdy jechala w wozie ciagnietym przez swoich synów-magiczne
      konie :)))
      • kocia_noga Re: Saule, baltycka bogini Slonca :)))) 04.02.08, 18:19
        No to musisz przeczytać "Trzy kolory Bogini"!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka