na_forum_na
16.04.07, 12:53
jestem z mezem na rodzinnym spotkaniu u tesciow. jedna z osob tam obecnych
wyciaga z polki i oglada stary album tesciow a nastepnie teartalnym szeptem
mowi 'a ta blondynka oparta o Ciebie... o tu na tym zdjeciu... to ona...'
chodzilo o byla dziewczyne.
mąz cos mruknął, ja udalam, ze nie słysze.
ale do dzis dziwi mnie, ze ktos tak wrednie sobie funkcjonuje i ma sie dobrze
a co Wy na to? jakies sposoby na wredne typy a w dodatku nalezace do rodziny?