justysialek
17.04.07, 15:25
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4065632.html
Ciekawa jestem pod wpływem czego zdarzaja się takie rzeczy.
Czy takie decyzje podejmowane są świadomie (mogę zginąć, ale uratuję im
życie), czy jest to impuls (działanie wyprzedza myśl)?
Czy takie "bohaterskie czyny" są jakoś zapisane w genach? Reakcją na
niebezpieczeństwo jest nie ucieczka, tylko walka!
Ale to była przecież walka na rzecz innych...
Czy może ten profesor do końca żywił nadzieję, że jednak jakoś mu się uda to
przeżyć i w pierwszej kolejności chciał ewakuować uczniów?
Ciekawi mnie, czy każdy człowiek ma zakodowaną daną reakcję na
niebezpieczeństwo i dowiadujemy się - jaką - dopiero, gdy cos takiego się
wydarzy, czy może każdy jest w stanie zachować się bohatersko?