kartka11
19.04.07, 13:26
...ale przez doroslego syna. Czasami go tak nienawidze ze zycze mu
wszystkiego najgorszego ...
Uznacie ze pewnie wyrodna matka jestem, ale mam dosc.
On ma 25 lat, zadnej pracy, zadnej szkoly i zainteresowania.Dziewczyny tez
prawdopodobnie nie. Mieszka sam, dostal mieszkanie, bo pare lat temu
wyrzucilam go z domu po paru interwncjach policji jak mnie pobil. Boje sie go
panicznie, ale przychodzi tu do mnie bo jest chory na komputer. Jak usiadzie
i zacznie cos tam pukac nie wychodzi pare dni z domu, na zwrocona uwage
reaguje agresywnie. Jak nie wpuszcze a widzi swiatlo w domu to zaczyna walic
i probuje wylamac drzwi. Wyprowadzilam sie do malenkiego mieszkania (jestem
po rozwodzie, niezbyt dobrze sobie radze finansowo)on dalej terroryzuje mnie,
boje sie go, bo chlopak wazy ze 110 kilo, cwiczy kulturystyke, na to ma czas
i chec. Teraz np. wczoraj przyszedl, cala noc siedzial przed komputerem (ja w
tym momencie spie w tym samym pokoju gdzie komputer, jak mowie , mam male
mieszkanie), o 10 walnal sie na lozku i spi, wczesniej wyjadajac mi cala
zawartosc z lodowki. Wiem ze jak sie obudzi, wyrzuci mnie spod kompa, na nic
moje placze i prosby by poszedl do domu.
Na policje wstydze sie juz dzwonic, zreszta jak ? jakby uslyszal ze tam
dzwonie wyrwal by mi sluchawke, a pozniej sie zemscil, nieraz mi mowil ze
zniszczy mi cale mieszkanie telewizor itd. rozbije z zemsty.
Dodam ze mieszkam w Niemczech, on mial 4 lata jak tu przyjechalismy, nie
podawajcie mi wiec polskich adresow gdzie mam sie zglosic.
Tylko pytanie, czy on jest calkiem normalny ? Nie mowiac o tym ze stosuje
walki na wykonczenie psychiczne pytajac np. przyklad "kto ma racje ?
przepros!"