Dodaj do ulubionych

polki za granicą

28.04.07, 15:56
Przez ostatnie 8 lat byłem za granicą (Francja-tam skończyłem studia i Anglia)
ale wróciłem do Polski już na stałe i narzuciły mi się pewne refleksje po tej
przymusowej emigracji. Otóż polki za granicą są uważane za łatwe- i to
potwierdzam. Mówię biegle po francusku i angielsku i mając trudności z
podrywaniem w języku polskim zacząłem w końcu mówić po angielsku z mocnym
akcentem francuskim. Ludzie nie uwierzycie mi w to co powiem ale po każdej
piątkowej,sobotniej dyskotece w Londynie wychodziłem zawsze z jakąś polką i ją
dupczyłem. W ich towarzystwie udawałem że nie znam polskiego, co za
obrzydliwość, jaki poziom słownictwa one reprezentowały, po prostu rynsztok. A
większość pokończyła w Polsce studia.A każda uważała się za niewiadomo co. I
te uwagi o Polsce i polskich facetach. Któregoś razu nie wytrzymałem i
odezwałem się w towarzystwie po polsku :)Nie minęło nawet 5 minut jak
wszystkie się rozpierzchły ze wstydu. Rozumiem że każdy szuka kogoś tam w
swoim życiu ale proste akcje z ich strony typu chodź idziemy do ciebie na
śniadanie i to tylko dlatego że kupiłem jej parę drinków i że byłem trochę
lepiej ubrany od reszty to już przesada.
Na zakończenie dodam że jest mało prawdopodobne abym związał się z
jakąkolwiek polką która była za granicą. Nie miałbym po prostu dla niej szacunku.
Obserwuj wątek
    • eeela Re: polki za granicą 28.04.07, 15:59
      > Na zakończenie dodam że jest mało prawdopodobne abym związał się z
      > jakąkolwiek polką która była za granicą.

      Kamien spadl mi z serca!
      • obserwator2777 Re: polki za granicą 28.04.07, 16:03
        w kraju dziewczyny są niesamowite, dają więcej niż chcą wziąść- i wcale nie
        mówię tu o sexie ale o uczuciach i obopólnym zrozumieniu i zaufaniu
      • smutas27 Re: polki za granicą 28.04.07, 16:03
        Jak tylko to przeczytałem , od razu pomyslałem o Tobie!
        I wiesz co?
        Zrobiło mi sie faceta po prostu żal.
        • obserwator2777 Re: polki za granicą 28.04.07, 16:05
          widzę że nie poznałeś świata, a komentarze typu żal mi ciebie pozostaw dla
          siebie, a co do kobiet- to jeśli kobieta nie ma szacunku do siebie i własnego
          ciała to nikt nie będzie jej szanował
          • smutas27 Re: polki za granicą 28.04.07, 16:10
            Masz racje , jestem malym ,glupim gnojkiem ze wsi zabitej dechami .
            A tłumaczyc sie moge tylko tym ,że post był skierowany do kogos innego.
            Do takiego swiatowca jak Ty nigdy nie śmiał bym napisac.
            • mrowka221 Re: polki za granicą 28.04.07, 16:25
              A ja potwierdzam, że Polki sa za granicą (szczególnie w krajach
              śródziemnomorskich) traktowane delikatnie mówiąc jako łatwe, niestety...

              Pamietam jak wybrałyśmy się we Włoszech z koleżankami na spacer po plazy
              wieczorowa pora i co druga dziewczyna z obsciskujacych sie par była Polka.
              Ja miałam wtedy 19 lat i nie byłam święta, ale bylo mi za nie wstyd.

              Pózniej nawet nie przyznawalysmy sie do swojego pochodzenia, bo wowczas reakcja
              facetow byla jedna...

              Pamiętam też opowieści o kobietach, które jechhały do Hiszpanii zbierac
              truskawki i juz w autokarze planowaly (i to glownie mężatki!), że chcą
              spróbowac z jakims czarnym
              i póżniej rzucały sie na Marokonczyków, na których Hiszpanki nawet nie chca
              spojrzev, Zenada...
              • smutas27 Re: polki za granicą 28.04.07, 16:34
                Nie mam powodu żeby Ci nie wierzyc ale to , w zadnym wypadku , nie pozwala na
                dokonywanie takich uogólnien jak w watku głównym.
                "Widac" takie zachowania jak opisujesz , ale to przeciez nic nie mówi o całej
                grupie społecznej jaką stanowia Polacy na emigracji.
                Gwarantuję Ci , że jest tam ogromna grupa normalnych , porządnych ludzi ,
                calych rodzin , ludzi cięzko pracujacych , reprezentyjacych wszystkie warstwy
                społeczne.
                A łajdacy sa wszędzie.
                Wcale nie trzeba jechac za granice żeby obejrzec sobie dziewczyny [czy facetów]
                które sie nie szanuja.
                Pozdrawiam.
                • janwatroba Smutas, nie wkurzaj mnie 30.04.07, 12:52
                  Jestes na tym forum jedynym (lub moze jednym z dwoch) facetow, podlizujacym sie
                  non stop pantoflarskimi tekstami panienkom, ktore stanowia 99,9% tzw forum
                  mezczyzna wiec sobie choc raz odpusc.
                  Autor watku ma racje. Mieszkam poza PL juz kilka ladnych lat i to co widze wola
                  o pomste do nieba.
                  A propos... przypomnial mi sie swietny dowcip:
                  - Odda mi sie pani za stowe?
                  - No co pan, pan mysli ze kto ja jestem?
                  - a za trzy stowy?
                  - prosze pana, zaraz dam panu w twarz!
                  - a za milion? Niech Pani to przemysli MILION! Jest pani ustawiona na cale
                  zycie!
                  - ...za milion chyba sie skusze...
                  -a za stowe?
                  -Co pan?! Pan mysli, ze ja jakas k.... jestem?
                  -Prosze pani, to juz ustalilismy. Teraz sie targujemy.
                  • eeela Re: Smutas, nie wkurzaj mnie 30.04.07, 12:56
                    > Jestes na tym forum jedynym (lub moze jednym z dwoch) facetow, podlizujacym
                    sie
                    >
                    > non stop pantoflarskimi tekstami panienkom, ktore stanowia 99,9% tzw forum
                    > mezczyzna wiec sobie choc raz odpusc.

                    Smutas nie podlizuje sie, tylko wyraza swoje zdanie. Umiarkowane i rozsadne.
                    Umiarkowania i rozsadku zas na forach zazwyczaj brakuje, i pewnie dlatego
                    spotykaja sie niejednokrotnie z agresja, jako postawy odmiencow.

                    A historyjka jest trawestacja popularnej opowiesci o rozmowie George'a Bernarda
                    Shawa z pewna hrabina.
              • eeela Re: polki za granicą 30.04.07, 12:23
                > i póżniej rzucały sie na Marokonczyków, na których Hiszpanki nawet nie chca
                > spojrzev,

                Nie podoba mi sie, co piszesz. Co to znaczy 'nawet Hiszpanki nie chca spojrzec
                na Marokanczykow'? Jakies wartosciowanie rasowe przeprowadzasz? Hiszpanki sa
                jakims lepszym gatunkiem czlowieka, niz Marokanczycy?
    • polowkajablka Re: polki za granicą 28.04.07, 16:17
      Wkurza mnie, jak jakiś Polak pisze pisze o Polkach za granicą. Sama jestem w
      związku z obcokrajowcem i widzę co nieco...Zdarzają się oczywiście POlki
      nachalne, które są gotowe zrobić WSZYSTKO, aby zdobyć ,,lepsze jutro", a jak
      wiadomo najłatwiejszą drogą jest przespanie się z jakimś bogatym obcokrajowcem.
      Takie sytuacje można zauważyć najczęściej na dyskotekach. Jednakże nie
      zapominajmy o takich Polkach, które mają inne wartości, dla których kasa to nie
      wszystko! Sama do takich sie zaliczam. I przyznam się szczerze, że UWIELBIAM
      drażnić Polaków takich jak Ty, którzy myślą, że jak Polka jest z obcokrajowcem
      o dużym koncie w banku i w dodatku o wiele lat od niej starszym to musi być
      k... Pokazuje dla takich Polaków, co to ostatnio mój mężczyzna dla mnie kupił
      (często nawet nie jest to prawda, bo to ja raczej sobie kupuję), a im az oczy
      wychodzą, bo ja przeciez taka polska k... jestem :P.
    • bryzeidaa Re: polki za granicą 28.04.07, 16:21
      Masz rację, że wiele Polek za granicą dosaje małpiego rozumu i robi to co
      opisałeś.Ja byłam w innym kraju i też to zaobserwowałam i niestety wstyd było
      mi się przyznać , że jestem Polką.
      • obserwator2777 Re: polki za granicą 28.04.07, 16:24
        ja nigdy się nie wstydziłem tego że jestem polakiem, Jestem z tego dumny
    • obserwator2777 Re: polki za granicą 28.04.07, 16:22
      ja tutaj napisałem co się dzieje po pierwszym wieczorze, naprawdę rispekt dla
      was jesli myslicie że w ten sposób można kogoś poznać na dłużej
      • bryzeidaa Re: polki za granicą 28.04.07, 16:30
        Ty nie musiałeś się wstydzić za to co robią Polki,i o to mi chodziło kiedy
        pisałam ,że nie przyznawałam się , że jestem Polką.
        Natomiast w srodowisku studentów na uczelni, bo też studiowałam za granicą -
        byłam dumna z mojego kraju.
        • obserwator2777 Re: polki za granicą 28.04.07, 16:34
          ujmę to inaczej, wstydziłem się za polki, kilka razy zdarzyło mi się stojąc w
          uniwersyteckiej stołówce słyszeć rozmowę o polkach i naprawdę czasami chciałem
          się zapaść pod ziemię. Ja też święty nie jestem ale słysząc jak polka raz z
          jednym raz z drugim a potem z innymi kolegami potrafi udzielić się na dyskotece
          to mnie poraziło
          • bryzeidaa Re: polki za granicą 28.04.07, 16:39
            Właśnie i mnie chodzi o to, ze wstydziłam się za Polki, które puszczały się na
            lewo i prawo za granicą. Na szczęscie tam ,gdzie ja studiowałam -byłam jedyna
            Polka , więc w moim środowisku nie musiałam się za nie wstydzić.Było też ze mna
            na roku dwóch Polaków i oni unikali kontaktów z dyskotekowymi Polkami.
          • lilivampire Re: polki za granicą 28.04.07, 16:40
            wiecie, zachodnie dziewczęta też lubią raz z jednym raz z drugim, ale o nich się nie rozmawia, czemu?
            • bryzeidaa Re: polki za granicą 28.04.07, 16:43
              Ale to był watek o Polkach, wiec nie zmieniajmy tematu, poniewaz na zachodzie
              pójscie do łozka z poznanym dopiero co facetm nikogo nie gorszy.Natomiast my
              mamy inne standardy.
              • thelma3 Re: polki za granicą 28.04.07, 16:45
                owszem, na tamtych dziewczynach wieszacie psy, a jakoś nikt nie zahaczył o
                autora wątku, choć prowadził się jednakowo jak i one
                fakt, inne standardy
                • smutas27 Re: polki za granicą 28.04.07, 16:46
                  Poczytaj troche niżej.
              • lilivampire Re: polki za granicą 28.04.07, 16:46
                a no właśnie... i o to mi chodziło... skoro tam nikogo takie zachowanie nie gorszy to czemu u nas jest to taki gorący temat?
                ja się szanuję i dbam o to, by mówiono o mnie dobrze, ale potrafię zrozumieć to, że są wyjątki. oczywiście nie popieram totalnego k...nia się, ale są i inne przypadki, których chyba nie powinniśmy tak ostro oceniać.
            • floo77 bo dla Polki jest tylko rola matki Polki 28.04.07, 23:54
              a Polak może dupczyć ile wlezie i chwalić się tym. podwójna moralność,
              standardy i uogólnianie.a faceci zawsze będą się chwalić zwłąszcza tym czego
              nie mogli osiągnąć. gó..arze, których podniecają przechwałki.
              • marekeska Re: bo dla Polki jest tylko rola matki Polki 29.04.07, 00:19
                taka jest rzeczewistośc i nie frustruj sie , zostało Ci sie nie k.....wić
    • lilivampire Re: polki za granicą 28.04.07, 16:28
      ten sam wątek musiałeś wrzucić na kobietę?
      • obserwator2777 Re: polki za granicą 28.04.07, 16:30
        tak, chciałem żeby więcej osób to przeczytało
        • bryzeidaa Re: polki za granicą 28.04.07, 16:32
          Ależ to co napisałeś jest powszechnie wiadome każdemu, kto był za granicą, wiec
          jeśli tylko chciałeś podać do wiadomości jak prowadzą sie Polki za granicą ,to
          straciłeś czas na pisanie po kilku forach te informacje.
        • lilivampire Re: polki za granicą 28.04.07, 16:32
          ale po co? zeby nas obrazac? i tak wszyscy wiedza jak jest, po co o tym pisac? po co sie denerwowac? ehh
          • bryzeidaa Re: polki za granicą 28.04.07, 16:34
            To co on opisał nie obraża dziewczyn, które nie zachowują się tak jak opisał w
            swiom wątku. Natomiast puszczalskie panny nie zasługują na szacunek.
            • smutas27 Re: polki za granicą 28.04.07, 16:35
              I to jest świeta prawda.
              • bryzeidaa Re: polki za granicą 28.04.07, 16:40
                Dziekuje za zgodnośc :)
            • obserwator2777 Re: polki za granicą 28.04.07, 16:37
              wstyd mi tylko za te dziewczyny które myślą że jak przespią się obcokrajowce to
              on już jest ich. Standardowe relacje randkowe z obcokrajowcami nie robią na mnie
              żadnego wrażenia
              • lilivampire Re: polki za granicą 28.04.07, 16:39
                moim zdaniem ty nie za wiele rozumiesz, chociaż studiowałeś za granicą i taki światowy jesteś. są różne przypadki. w ogóle takie osoby jak ty nie powinny takich wątków zakładać - sam te wszystkie dziewczyny przeleciałeś, nie jestes od nich lepszy
                • smutas27 Re: polki za granicą 28.04.07, 16:44
                  Wart Pac pałaca a pałac Paca!
                • floo77 Re: polki za granicą 28.04.07, 23:59
                  facet który przelatuje wszystko co się rusza to casanowa. kobieta to dziwka...
                  faceci są żałośni, a w gruncie rzeczy to nikt nie szanuje kobiet. popatrzcie w
                  pracy jaki autorytarny ton przybierają czasem faceci wobec kobiet na tym samym
                  stanowisku.. wkurzające.
              • bryzeidaa Re: polki za granicą 28.04.07, 16:44
                No bo to sa glupie dziewczyny.I masz racje, ze nalezy sie wstydzic za glupote
                Polakow.
                • lilivampire Re: polki za granicą 28.04.07, 16:47
                  ja tam zamiast marnować czas na wstydzenie się za rodaków wolę coś zrobić ze swoim życiem, żeby świecić dla was przykładem;P
            • lilivampire Re: polki za granicą 28.04.07, 16:37
              ale też jeasteśmy polkami, ja trochę rozumiem te dziewczyny, które za chlebem jadą na zachód i szukają w ten sposób męża - kraj nie zapewnia bytu, moim zdaniem to wszystko przez polskę, najbiedniejszemu miskę spod buzi zabiorą, żeby bogatemu dać.
              • bryzeidaa Re: polki za granicą 28.04.07, 16:49
                a ja nie rozumiem tych dziewczyn.bo jesli chca zarobic na swoim ciele to i tu w
                kraju moga jako prostytutki popracowac,No ale tu one wola uchodzic za porzadne,
                natomiast za granica mysla, ze tam nikt nie widzi , wiec korzystaja.Naotmiast
                jesli mysla, ze w ten sposob zlapia jakiegos cudzoziemca na meza to sie grubo
                myla, poniewaz cudzoziemiec to tez mezcyzna i nie chcialby za zone takiej,
                ktora idzie z nim do lozka zaraz po dyskotece.oj naiwne , albo glupiutkie sa te
                nasze dziewczyny, ktore w te sposob nie szanuja ani siebie ani kraju z ktorego
                wyjezdzaja.Bieda nie ejst usprawiedliwieniem .
                • lilivampire Re: polki za granicą 28.04.07, 16:55
                  wiesz... chyba nie znasz facetów na zachodzie, co dla ładnej dupci gotowi się ożenić... poza tym nie nam oceniać tych "związków" i tych polek, jeśli uważają, że robią dobrze ich sprawa, ich wybór. bardzo bym chciała, żeby ten kraj był trochę bardziej tolerancyjny.
                  i zobacz w którą stronę rozwinął się ten sam wątek na forum kobieta. tam zostało napisane, że jak taką samą rzecz robią francuzki, lub angielki to się mówi, że się świetnie bawią, a jak polki to, że się puszczają.
                  zmieńmy standardy myślenia, bo daleko nas nie zaprowadzą
                  • bryzeidaa Re: polki za granicą 28.04.07, 17:05
                    Znam cudziziemcow ,i uwierz mi , ze zaden z tych z ktorymi studiowalam, nie
                    zainteresowalby sie na stale taka Polka.Owszem , jesli chodzi o latwy seks to
                    tak, ale nigdy na powaznie.Natomiast autor watku pisal z pozycji Polaka a u nas
                    sa inne standardy.I on mierzyl te kobiety wg naszych polskich standardow.Poza
                    tym cudzoziemcy rowniez nie decyduja sie na powaazne zwiazki z kobietami z ich
                    kraju, jesli te sa tylko do zabawy.
                    • lilivampire Re: polki za granicą 28.04.07, 17:07
                      chyba nie wiesz co piszesz:)
    • fiutek-maly Re: polki za granicą 28.04.07, 16:53
      a nie myslales o tym by wrocic za granice, co bedziesz sobie takie brania
      odpuszczal
      • avital84 Re: polki za granicą 28.04.07, 17:14
        Może w Polsce również przedstawia się jako John.:)
        My name is Smith, John Smith. ;)))
        • thelma3 Re: polki za granicą 28.04.07, 17:15
          :)
          no teraz to musi, inaczej by go żadna nie zechciała przecież :)
          • polowkajablka Re: polki za granicą 28.04.07, 17:41
            Piszemy o Polkach, a no własnie co jest z kobietami z innych krajów? Zwiedziłam
            prawie całą Europe i wszędzie jest tak samo, obojętnie od narodowości kobiety,
            a także od jej statusu materialngo. Wszędzie są k..., ale i także normalne
            kobiety. Cały swiat dzieli się na te dwie rodzaje kobiet. Nie obrażajmy
            Polek!!! Mój znajomy, Hiszpan zapytany przeze mnie, co Hiszpanie uważają o
            Polkach odpowiedział, że nie dzieli kobiet ze względu na narodowość, ale
            właśnie na k... i normalne kobiety. Powiedziałam mu, że Polacy uważają POlki
            wyjeżdżające zagranicę za k... Zapytał mnie, dlaczego w takim razie Polaka
            będącego z np. Hiszpanką nie traktuje się za alfonsa?
            P.S. Moim zdaniem autor tego wątku jest jeszcze gorszy od kobiet, które się k...
            • smutas27 Re: polki za granicą 28.04.07, 17:45
              nie wiem czy gorszy,ale na pewno nie lepszy.
        • fiutek-maly Re: polki za granicą 28.04.07, 19:16
          avital84 napisała:

          > Może w Polsce również przedstawia się jako John.:)
          > My name is Smith, John Smith. ;)))

          nie nie tak
          My name is Ggump, Forest Gumo. ;

          moze takze sprobowac "Bond, James Bond" ale na to nie wszystkie laski sie zlapia

          • avital84 Re: polki za granicą 28.04.07, 19:28
            Ja akurat na Foresta rzeczywiście bym poleciała. Jeden z moich idoli.;)
    • poprioniony Re: polki za granicą 28.04.07, 18:12
      Heh, przypomina mi sie kolega ze studiow, polak w polowie (rodzice mieszani).
      Jak szlismy na balety to przelaczal sie na drugi jezyk udajac, ze nie umie
      polskiego w zab - to drastycznie podnosilo skutecznosc :-)
      • ania.downar Re: polki za granicą 29.04.07, 12:23
        Bariera jezykowa nie pozwolila dziewczynom sie zorientowac jakie
        niskointeligentne bzdety sadzi?
    • asiczka22a ale dlaczego tak się burzycie? 28.04.07, 18:41
      jesli facet nazywa rzecz po imieniu że dziewczyny są łatwe i się ku*wią to takie
      ma zdanie i ja przyłączam się do niego. Należy nazwać rzecz po imieniu, nie jest
      przykro z tego powodu, też nazwałabym to w ten sposób. Dla każdej normalnej
      kobiety będzie to jasne. Trzymaj się i nie daj się zagryźć tym desperatom co
      nawet stopy nie postawili za granicą
      • lilivampire Re: ale dlaczego tak się burzycie? 28.04.07, 22:40
        lol
    • elektroniczna.pomarancza Re: polki za granicą 28.04.07, 18:44
      obserwator2777 napisał:

      > Przez ostatnie 8 lat byłem za granicą (Francja-tam skończyłem studia i Anglia)
      > ale wróciłem do Polski już na stałe i narzuciły mi się pewne refleksje po tej
      > przymusowej emigracji.

      A nie podzielibys sie refleksjami na temat zycia plciowego Francuzek i Angielek?
      I moze jeszcze Rumunek i Nowozelandek?
      I polskich chlopcow studiujacych poza granicami naszego pieknego kraju i
      wstydzacych sie swojej ojczyzny.
    • klimer_od ostatnio duzo sie o tym mówi 28.04.07, 19:05
      i zauwazylem , ze niektóre kobiety nie chcą sie przyznawać , że pracowały
      sezonowo na zachodzie.itp. Jak jedna zaczeła sie chwalic , ze pracowała w
      Anglii to nawet nie chciało mi sie z Nią gadać.Choć mogła byc wyjatkiem od
      pewnej reguły.
      Najdziwniejsze jest to ,że duzo jest takich tematów w lecie , rok temu tez
      zaczęły sie pojawiac o tej porze roku.
      • smiechy.w.ciemnosci Re: ostatnio duzo sie o tym mówi 29.04.07, 01:37
        wiele to ona nie stracila klimer... chociaz to moze jakis zaszczyt z Toba rozmawiac ?
    • izabellaz1 Docent Furman z Kongresowej?... miło mi poznać n/t 28.04.07, 20:05
    • mike2005 Re: polki za granicą 28.04.07, 20:19
      Sporo bywam za granicą i moje obserwacje pokrywają się z tym, o czym pisze autor
      wątku. Oczywiście nie wszystkie rodaczki, ale spora ich część po przekroczeniu
      granicy puszcza się na lewo i prawo. Podejrzewam, że kierują nimi różne motywy:
      jedne chcą się ustawić dupą, a inne po prostu szukają przygody, chcą się zabawić.
      Nie to, żebym je rozgrzeszał, ale trochę je rozumiem (co nie znaczy, że je
      szanuję - kobiety obciągające przygodnie poznanym facetom w dyskotekowym kiblu
      to szmaty, dobre może na jedną noc, ale na pewno nie żeby się z takimi wiązać).
      Nie tak dawno zakładałem wątek zatytułowany "Statystyczny Kowalski =
      minimalista?". Prawda jest taka, że statystyczny Polak kojarzy się Polkom ze
      sfrustrowanym i niezadowolonym z życia nieudacznikiem zarabiającym ca. 2000 zł
      miesięcznie, podczas gdy statystyczny cudzoziemiec (pochodzący z cywilizowanego
      kraju) kojarzy się z kasiastym gościem, pełnym pogody ducha tryskającym życiową
      energią, toteż rodaczki często wolą spędzić życie z tym drugim (przynajmniej tak
      im się wydaje, zwłaszcza w początkowej fazie zauroczenia). Liczą, że
      obcokrajowiec zapewni im byt na wymarzonym poziomie (a potem nie mogą się
      odnaleźć, dostawszy kopa w dupę po kilku latach sielanki u boku zagraniczniaka).
      Gdyby polscy faceci bardziej się szanowali, mniej polskich kobiet by nimi gardziło.
      A prostytucja - jawna czy zawoalowana - zawsze pozostanie prostytucją.
      • arturvelfelix Re: polki za granicą 29.04.07, 10:04
        mike2005 zapomnial dodac jednego:

        prostytucja to zawód, k...wa to charakter.
        • menk.a Re: polki za granicą 30.04.07, 12:26
          oooo następni gentlemani, co mieli zagraniczną przyjemność z każdą rodaczką :P
    • gurney_halleck Re: polki za granicą 28.04.07, 20:25
      To o czym piszesz nie dotyczy tylko Polek, i wygląda nieco inaczej. Ludzie na
      emigracji są z jednej strony nieco samotni, z drugiej strony nie są ograniczeni
      przez to słynne "co ludzie powiedzą", więc zachowują się trochę jak spuszczeni
      ze smyczy. Nie trzeba jechać za granicę żeby to zaobserwować, wystarczy chwilę w
      dużym mieście w Polsce pomieszkać. I nie przeceniaj swojego ubrania i siebie -
      nie ty jesteś wspaniały, tylko one zagubione.
    • smiechy.w.ciemnosci Re: polki za granicą 29.04.07, 01:44
      Widocznie nie jest z Ciebie zbyt dobry obserwator, skoro nie zauwazyles, ze spanie z przygodnie
      spotkanymi facetami, nie jest domena tylko polskich kobiet. Przeprowadziles jakies badanie wsrod
      Brytyjek? Wszedzie znajda sie takie, ktore beda lubily ten "sport". One sie wedlug Ciebie ku.... wia, a Ty?
      Tez sie puszczales w piatki i soboty i zawsze z inna, jak sam napisales. W czym wiec jestes lepszy moj
      drogi???
    • muffin3 Re: polki za granicą 29.04.07, 09:23
      Tyle się narzeka na wrednych samców. Spójrzymy lepiej na swoje zachowanie i to
      niekoniecznie za granicą.
    • hekatte Re: polki za granicą 29.04.07, 15:37
      Jasne! Polki się nie szanują a Ty lowelasie dyskotekowy jesteś ogierem zdobywcą.
      Pewnie żeby za cieniutki jesteś żeby zarwać jakaś "rdzenną".
      Dziewczyny sie chciały zabawić to się zabawiły. A Ty jesteś żałosny uważając sie
      za kogoś lepszego od nich.
      • polowkajablka A co jak widzicie taką sytuację??? 29.04.07, 19:59
        Anglik, 46 lat, a Polka, 26... On poleciał na młoda dupę, a ona na jego kasę???
        A może inna refleksja na taki związek???
        • cukierek22a Re: A co jak widzicie taką sytuację??? 29.04.07, 20:39
          może jest tańsza w utrzymaniu niż dziwka w burdelu?
        • menk.a Re: A co jak widzicie taką sytuację??? 30.04.07, 12:27
          a gdyby oboje byli z PL to co? taka różnica? co ma narodowość do wiatraka?;)
        • lilivampire Re: A co jak widzicie taką sytuację??? 30.04.07, 12:38
          moja refleksja jest taka - każdy ma prawo do swojego życia i swoich wyborów, jeśłi im taki układ odpowiada to o co tyle hałasu?
      • kaskoss101 Re: polki za granicą 30.04.07, 11:31
        Mysle dokladnie tak samo. Taki jest dzisiejszy swiat. Jesli obie strony chca
        sie zabawic, to dlaczego mezczyzna, ktory zwykle pierwszy inicjuje kontakt,
        jest rozgrzeszany, a kobieta od razu uznana za dziwke? Kobiety w XXI wieku maja
        takie samo prawo do seksu bez zobowiazan, jak mezczyzni. Dotyczy to wielu
        narodowosci, nie tylko polskiej. Mieszkam w Anglii i wystarczy mi to, co widze
        w sobotnia noc na ulicach. Ze swieczka szukac trzezwej osoby. Skapo ubrane
        Anglielki zataczajace sie i krzyczace jakies bzdury na cale gardlo. Dla nich to
        zaden wstyd, a forma wyluzowania sie po tygodniu pracy. Mi cos takiego zupelnie
        nie odpowiada, ale ciesze sie, ze przebywam w spoleczenstwie, w ktorym w
        poniedzialek rano w biurze w/w dziewczyny nie musza spuszczac wzroku przed
        pelnymi swietego oburzenia spojrzeniami. Niech kazdy zyje tak, jak mu
        odpowiada. Amen.
    • menk.a Re: więc uganiaj się za nimi w PL... 30.04.07, 11:39
      tu są trudniejsze w obrocie.
      • nemo1968 Re: więc uganiaj się za nimi w PL... 30.04.07, 11:41
        menk.a napisała:

        > tu są trudniejsze w obrocie.

        Masz na mysli to, ze trudniej je wokół palca okręcić ;) ?
        • menk.a Re: więc uganiaj się za nimi w PL... 30.04.07, 11:58
          Skoro poza PL są takie puszczalskie i bez oporów piją do upadłego, to dla
          równowagi w PL są niczym zakonnice :)
          autor powinien być usatysfakcjonowany;))
    • lambert77 Re: polki za granicą 30.04.07, 12:17
      Prawdopodobieństwo, żeby jakaś polka związała się z Tobą jest równe zeru :) boś
      jest pan zerem :) oj chłopcze chłopcze wiele w wiśle jeszcze wody upłynie (
      ewentualnie tego ścieku co to go optymiści wodą nazywają ) zanim zrozumiesz że
      nie każda którą w snach dupczyłeś to ogół :)...
      • menk.a Re: polki za granicą 30.04.07, 12:24
        aleś Ty wredny! pozbawiać i odzierać ze złudzeń. Może te złudzenia , to jedyne,
        co chłopaczyna w życiu ma :P
        • lambert77 Re: polki za granicą 30.04.07, 12:28
          No bo koleś sobie wyobraża że jak się poślini do angielskiej wersji playboya o
          poranku wpieprzając te ich śniadanie co to pies mój by nie tknął to odrazu
          wszystkie polki to dupo-dajki :D... Czołem menka :D
          • menk.a Re: polki za granicą 30.04.07, 12:35
            no bo on był na wyspach, za chleb funtami płacił i już jt światowcem.
            A twój pies to woli zwykłą kiełbasę , a nie jakieś pudingi i inne (nawet nie)
            psie żarcie ;):D
            angielski playboy zn taki.... Jaś Fasola czy Benny Hill ?;))))
            • lambert77 Re: polki za granicą 30.04.07, 12:37
              Benny Hill ;) on miał najwięcej panienek na metr kwadratowy w programie :D jaś
              fasola to taki playboy dla klasy średniej ;)
              • menk.a Re: polki za granicą 30.04.07, 12:42
                no i wyłazi szydło z wora: piszą o sobie jacy to lodzio-miodzio, a okazuje się,
                że to takie Benny Hille :DDD

                psyyyt skąd pochodzi 'lodzio-miodzio' ? :DDDD
            • lilivampire obstawiam Benny Hilla:) n/t 30.04.07, 12:40

              • menk.a Re: obstawiam Benny Hilla:) n/t 30.04.07, 12:41
                on szczypał, a mały łysy obrywał :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka