Dodaj do ulubionych

prostytucja a kosciol

IP: 148.228.174.* 26.05.03, 19:15
wlasciwie nie wiem jak kosciol sie odnosi do kwestii prostytucji, prostytutek
i ich klientow.
Obserwuj wątek
    • Gość: mru-mru mysle ze kosciolowi jako skupisku cegiel i marmuru IP: 130.94.107.* 26.05.03, 19:24
      jest to podobnie 'zajmujacy' temat jak zeszloroczny
      snieg lub deszcz... moze liscie na dachu?

      myslisz ze znowu niezgadlem?

      ani mru mru

      mru mru

      ani mru mru!
    • mario2 Re: prostytucja a kosciol 26.05.03, 20:32
      Ja tez nie wiem- skoro nawet zalozyciel tej sekty- pewien dlugowlosy zyd
      korzystal z ich wdziekow ( Maria Magdalena)
      • Gość: .................. Re: prostytucja a kosciol IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 27.05.03, 01:59
        Jak sie odnosi? Daje rozgrzeszenie proszacej o to, i odpuszcza juz
        niewinna, az do nastepnego razu. Wlasciwie powinnas postawic pytanie
        raczej odwrotnie, czyli jak my odnosimy sie do kosciola (jego nauki
        i wartosci moralnych) w tej sprawie. Kosciol, ten widoczny, to Ty,
        ja, sasiad itd. stanowimy. Pamietaj, ze Chrystus obronil w pewnym
        sensie prostytutke przed ukamienowaniem,, ale tez wyraznie jej
        powiedzial: idz i nie grzesz wiecej. Prostytucja jest wiec w nauce
        kosciola grzechem.
        • Gość: ax Re: prostytucja a kosciol IP: *.proxy.aol.com 27.05.03, 02:04
          minales sie z powolaniem ! teraz wiem skad twoj pacyfizm.
          • Gość: .................. Re: prostytucja a kosciol IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 27.05.03, 02:19
            Ty chyba dobrze napisales. Ja to bym byl zapewne taki, co by
            kazdej odpuszczal, a te wybranki odrazu po rozgrzeszeniu, do grzechu
            naklanial (ze mna oczywiscie ma sie rozumiec). W parafii zadna by
            nie chodzila niesprawdzona. Ta ktora sprawdzic by sie nie chciala
            dac, ja jej grzechu bym nie odpuszczal. Wysylalbym do tego, z
            ktorym zgrzeszyla, niech by tam przed nim lzy swoje wylewala.
            • nettuno Re: prostytucja a kosciol 27.05.03, 02:59
              co nazywamy marzeniem?
              • Gość: 0194 Re: prostytucja a kosciol IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.03, 03:14
                chociażby myślenie o parówkach przy jedzeniu kabanosa

                L.

                • vika411 Re: prostytucja a kosciol 27.05.03, 03:18
                  Gość portalu: 0194 napisał(a):

                  > chociażby myślenie o parówkach przy jedzeniu kabanosa
                  >
                  > L.
                  >
                  To chyba marzenia ekstremalnie szczerbatego?:-)
                  • Gość: 0194 Re: prostytucja a kosciol IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.03, 03:41
                    niezupełnie. po stracie zębów ponoć większa swoboda języka

                    lecę Lecem



                    • vika411 Re: prostytucja a kosciol 27.05.03, 03:50
                      Gość portalu: 0194 napisał(a):

                      > niezupełnie. po stracie zębów ponoć większa swoboda języka
                      >
                      > lecę Lecem
                      >
                      >
                      >
                      samym jezykiem kabanosowi rady nie da najwiekszy nawet marzyciel.-)
                      • Gość: 0194 Re: prostytucja a kosciol IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.03, 04:15
                        ale za to wyczuje wszelkie niuanse
                      • Gość: katolik Re: prostytucja a kosciol IP: 130.94.106.* 27.05.03, 04:30

                        Zastanawiam sie dlaczego te watek zostal
                        zalozony,i dlaczego obecni tutaj dyskutanci
                        zrobili sobie z tego zabawe?
                        Zastanawiam sie, rowniez nad tym dlaczego niejaka
                        Vika,zamiast tak dobrze bawiac sie tutaj nie zadzwoni
                        to tych swoich przyjaciol z gazety o skasownie tego
                        watku,bo w koncu przybral on forme ublizajaca ludziom
                        wierzacym, katolikom,a zatem dlaczego jest mniej
                        szkodliwy niz watki inne obrazajace czyjas osobe?

                        Wracajac do tematu to odpowiem autorowi tego watku,
                        na postawione przez niego pytanie:
                        Otoz, problem prostytytucji (chodzi tu pewnie o KK?)
                        w KK nie jest jakims problemem osobnym,ale takim samym
                        jak kazdy inny problem dewiacji spolecznej.
                        Jest to zatem to samo zlo,co kazde inne i nie widze
                        tutaj z tego punktu widzenia zadnego specjalnego
                        problemu.Napewno jest on najmniej ze sie tak wyraze
                        szkodliwy spolecznie,ale niemniej z punktu widzenia
                        nauki Kosciola jest zlem, a zatem podlega tej samej
                        klasyfikacji co kazde inne zlo.
                        Uprawianie zatem prostytucji jest zlem z punktu widzenia
                        KK,ale rowniez jest zakazane prawnie,a zatem jest
                        przestepstwem nawet!
                        Korzystanie zaz z tych uslug jest rowniez zlem i jest
                        zakazane prawnie!
                        Nie znaczy to jednak,ze to co jest zlem z punktu KK
                        lub prawa nie mozna robic,bo robic mozna wszystko!
                        A zatem rowniez i to.
                        Nalezy jednak sie zawsze w takim przypadku liczyc
                        z mozliwoscia odpowiedniej reakcji prawa na tego typu
                        zachowania,chociaz jak zwykle pozostaja one raczej na
                        marginesie innych wykroczen.
                        Co do KK,do jest to poprostu grzech,ale po to jest
                        spowiedz Sw. aby sie spowiadac z grzechow i dzieki
                        Chrystusowi moga byc one nam odpuszczone o ile tylko
                        bedzie za nie zalowac.
                        To tyle,jezeli chodzi o ten problem.
                        I bardzo prosze dalej nie zartowac z tego,gdyz jest to
                        dosc powazny problem w dzisiejszym swiecie szczegolnie
                        a wynika on z totalnego braku milosc wsrod ludzi.
                        dziekuje.

                        katolik


                        • pieskuba Re: prostytucja a kosciol 27.05.03, 08:01
                          Gość portalu: katolik napisał(a):

                          > Zastanawiam sie, rowniez nad tym dlaczego niejaka
                          > Vika,zamiast tak dobrze bawiac sie tutaj nie zadzwoni
                          > to tych swoich przyjaciol z gazety o skasownie tego
                          > watku...


                          Człowieku katoliku,

                          Uprzejmie Cię informuję, że niejaka Vika nie zajmuje się "z urzędu" takimi
                          sprawami, a każdy forumowicz, który dostrzeże, że na forum ktoś wypisuje rzeczy
                          ogólnie uznane za uwłaczające. Przestań marudzić i napisz własnymi rączkami na
                          forum.abuse@gazeta.pl.

                          pieskuba
                        • mario2 Katoliku 27.05.03, 09:28
                          Piszesz dlugo, zawile, ale mijasz sie nie tylko z powolaniem, ale prawdami
                          ewangelicznymi, nie mowiac juz o doktrynie kosciola.

                          Czyz w/g KK warunkiem koniecznym powiedzi, a co za tym idzie - rozgrzeszenia
                          nie jest postanowienie poprawy. A wiec wyrzeczenie sie popelnianego grzechu i
                          zobowiazanie sie do jego swiadomego niepopelnienia!

                          Wiec nieprawda jest to co napisales, ze wystarczy, ze Chrystus ( w tym
                          przypadku to tez bzdura, bo to ksiadz w konfesjonale) odpusci grzechy je
                          czyniacym i wyznajacym!

                          Moze najpierw zainteresujesz sie tym, co powinno byc dla kazdego katolika
                          rzecza bardzo znana, bowiem dotyczaca jednego z sakramentow, a dopiero pozniej
                          bedziesz uprawial publicznie rydzykowe pienia?
                          • Gość: małgosia Re: Katoliku IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 27.05.03, 11:09
                            To prawda, że warunkiem odpuszczenia grzechów jest chęć niewracania do grzechu
                            (praktyka potem może wyglądac różnie, ale liczy się intencja). Więc jeżeli to
                            jej zawód i ona wie, ze jutro będzie robić to samo, to nie ma szans na
                            rozgrzeszenie.Co do wspomnianej Marii Magdaleny, to jej też Chrystus
                            powiedział: "Idź i nie grzesz więcej"
                            • Gość: mario2 Re: Katoliku IP: *.za.digi.pl 27.05.03, 11:31
                              przeciez wlasnie o tym mowie. niestety mieniacy sie katolikami jakos
                              zapominaja o tych prawdach. Wygodniej jest im lac wode.
                              • Gość: malgosia Re: Katoliku IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 27.05.03, 11:46
                                nie lubię, gdy ktoś mnie obraża
                                • mario2 Malgosiu, ja Cie obrazam? 27.05.03, 12:12
                                  Przeciez opisywalem co czuje czytajac cos takiego, co napisal "katolik", a nie
                                  ty!
                                  • Gość: małgosia Re: Malgosiu, ja Cie obrazam? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 27.05.03, 12:18
                                    Napisałeś to o osobach mieniących się katolikami. A ja sie własnie za takową
                                    uważam.
                                    Ale nie przejmuj się: gdybym się tak łatwo obrażała, to już by mnie dawno nie
                                    mogło być na tym forum:)))
                                    • mario2 Re: Malgosiu, ja Cie obrazam? 27.05.03, 12:25
                                      Masz racje mowiac, ze w wiekszosci te osoby mienia sie byc katolikami. Ale czy
                                      rzeczywiscie nimi sa? Albo sa na swoj sposob, majac w glebokim powazaniu nauke
                                      Kosciola, nauke Papy itd.!
                        • Gość: Andrzej Re: prostytucja a kosciol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.03, 11:20
                          Cos Ci sie w calym uczonym wywodzie pomylilo. Ani prostytucja, ani korzystanie
                          z uslug prostytutki nie jest w Polsce zakazane prawnie. Zakazane jest jesynie
                          czerpanie korzysci z nierzadu, czyli sutenerstwo, czyli instytucja alfonsa.
                          Czasem madrosc wykladu wyklada sie na szczegolach:))
                          • snow.white Ja nie wiem... 27.05.03, 12:28
                            ...jak to jest dokladnie z prostytucja w Polsce,ale wiem na pewno,ze
                            mezczyzna,ktory korzysta z uslug prostytutki jest dla mnie ZALOSNY!nic wiecej.
                            • mario2 Re: Ja nie wiem... 27.05.03, 12:30
                              A jaka jest kobieta oferujaca podobne uslugi?
                              • snow.white Re: Ja nie wiem... 27.05.03, 12:34
                                zdesperowana i bardzo mi jej zal.

                                ale taki facet to wielkie nic.zalosny.
                                • mario2 Re: Ja nie wiem... 27.05.03, 12:38
                                  skad wiewsz, ze to sa desperatki?
                                  A skoro sa- musza znajdowac sie w duzej potrzebie!
                                  Wiec facet ktory daje im zarobic nie moze byc zalosny! :)
                                  • snow.white jasssne... 27.05.03, 12:40
                                    ...facet chodzacy do prostytutki to filantrop!!! ;)

                                    a te,ktore zmusili???nie dosc,ze jest zalosny,to jeszcze robi im wielka
                                    krzywde!!!
                                    • mario2 Re: jasssne... 27.05.03, 12:43
                                      Sama powierdzialas, ze one w wiekszosci sa zdesperowane. :o)

                                      A powaznie - bylo juz tutaj kilka watkow na ten temat. Wynikalo z nich, ze
                                      instytuvcja kurwy bywa przydatna. Z takich czy innych powodow.
                                      • snow.white Re: jasssne... 27.05.03, 12:45
                                        no tak,przydatna,bo niektorzy mezczyzni sa zalosni do granic.Gdzie by poszli???

                                        dla mnie to dno i juz!!!!!

                                        ale bzdury gadasz,facet...
                                        • mario2 Re: jasssne... 27.05.03, 12:50
                                          widze, ze jestes primabalerina w generalizowaniu i latwym wydawaniu usadow.
                                          Tak to jest gdy czlowiek sie nie zastanowi nad tym, co chce powiedziec!
                            • Gość: Andrzej Re: Ja nie wiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.03, 12:36
                              Nie podejmowalem sie ocen. Stwierdzilem tylko fakt.
                              • snow.white Re: Ja nie wiem... 27.05.03, 12:38
                                wiem,wiem,to tak przypadkiem wyszlo po Twojej wypowiedzi.
                                ale jak ja mam oceniac,to tak wlasnie mysle.Pewnie polowa facetow teraz sie
                                burzy ;)
                                • Gość: .................. Re: Ja nie wiem... IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 28.05.03, 04:42
                                  Kazdemu wolno po swojemu oceniac facetow ktorzy korzystaja z uslug
                                  prostytutek, jak tez i same prostytutki. Ja uwazam, ze prostytutka
                                  poprostu z milosci do pieniedzy robi uslugi mezczyznom (bo tak
                                  naprawde to kocha pieniadze, nie faceta). S niektore przypadki,
                                  gdzie kobieta jest zmuszona do tego, ale to juz osobna, czy inna
                                  sprawa. Facet zas w moim wydaniu nie jest wcale zalosny, lecz
                                  nazwalbym go wygodnym. To z wygodnictwa woli jej zaplacic, niz
                                  zdobywac kobiete. Troche smutne, ze nasze cenne wartosci moralne sa
                                  sprzedawane i kupowane za pieniadz, ktory je tylko zabija i wnosi
                                  glebsza pustke do osobowosci, sprowadzajac niektorych ludzi do
                                  wyzbycia sie milosci i poslugiwania sie jedynie instynktem -jak zwierze
                                  (z ta roznica, ze potrafi kasa operowac, tzn. z jednej strony
                                  placic, a z drugiej przyjmowac).
    • wiktoria21 Re: odpowiedź 28.05.03, 11:22
      Gość portalu: lady napisał(a):

      > wlasciwie nie wiem jak kosciol sie odnosi do kwestii prostytucji, prostytutek
      > i ich klientow.

      większość księży to klienci prostytutek
      • Gość: małgosia Re: odpowiedź IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 11:38
        a skąd Ty taka zorientowana?:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka