Dodaj do ulubionych

Bezczelność nauczycieli?

15.05.07, 14:06
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4132965.html
Nauczyciele pracują w zasadzie jak na pół etatu,kilka godzinek dziennie i
to jeszcze z przerwami a nawet mniej niż na pół etatu bo wszystkie
soboty wolne,święta wolne,ferie wolne,wakacje całe wolne!!widział kto
żeby jakaś druga grupa zawodowa tak ledwo co pracowała??Przygotowywać
się nie muszą bo przecież tłuką w różnych klasach te same tematy latami.
Pensje biorą jak za cały etat.I jeszcze kurde podwyżek im się zachciewa?
To już trzeba mieć tupet.Jak już dawać komu to policjantom,lekarzom a nie
komus kto prawie nic nie robi?
Obserwuj wątek
    • nutopia Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:14
      moja koleżanka, która pracuje w gimnazjum wczoraj mi się żaliła:
      - wiesz, że ja w piątek pracuję od 9.00 do 11.00???? Ten świnia dyro specjalnie
      mi taki dał!!! I to w piątek ja k weekend się zaczyna to ja muszę do późna...

      nie odpowiedziałam nic.
    • katarzynka_n Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:16
      No tak, oczywiście Moja matka siedzi w pracy od 9 do 16, w domu uzupełnia jakieś
      dzienniki, co pól roku na jakiś kurs czy studia podyplomowe bo musi, jak każdy
      nauczyciel, pisze sprawozdania i raporty z jakichś konferencji Po pracy wraca do
      domu zmęczoną , bo te durne dzieci sie biją, drą sie niesamowicie, rodzice są
      bezczelni i każdy z nich uważa że ich pociecha jest najlepsza na świecie i nawet
      uwagi mu zwrócić nie wolno. Skoro praca nauczyciela jest taka super, to czemu
      żaden młody człowiek nie chce nim być?
      • nutopia Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:21
        nie jest super
        za Boga w świecie nie mogłabym być nauczycielką
        • lupus76 Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:39
          nutopia napisała:

          > nie jest super
          > za Boga w świecie nie mogłabym być nauczycielką

          Same piątki byśstawiała...yyy... znaczy te, no... heyah :)
          • nutopia Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 15:15
            lupus76 napisał:

            > nutopia napisała:
            >
            > > nie jest super
            > > za Boga w świecie nie mogłabym być nauczycielką
            >
            > Same piątki byśstawiała...yyy... znaczy te, no... heyah :)


            oby to się tylko tak mialo skończyć:)
      • deer.hunter Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:22
        katarzynka_n napisała:

        > No tak, oczywiście Moja matka siedzi w pracy od 9 do 16


        Ciakawe co tam robi tyle czasu?Kopci fajki i plotkuje w pokoju nauczycielskim?
        Bez urazy ale nauczyciel pełnoetatowy to ma w tygodniu ze 24 godziny góra
        (a raczek kwadranse,nie godziny) nie siedzi więc od 9-16 codziennie.
        • kociamama Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:58
          Kwadranse + dyzury na korytarzach, zeby sie dzieci nie pozabijaly i nauczyciele
          ponosza odopwiedzialnosc, jako siekomus cos zlego stanie.

          A szczerze mowiac, wolalabym tak jak na Zachodzie - codziennie w szkole trzeba
          byc od 9-15/16, dydaktycznych godzin 20, reszta przygotowanie do lekcji,
          ustalanie programu, przygotowywanie rzeczy dla dzieci o innym poziomie niz
          reszta, sprwadzanie prac, testow itd. wypelniane dziennikow, konsultacje. Aha,
          do przygotowania lekcje mozliwosc korzystaia z intenretu i bogatych materialow
          z binlioteki szkolnej. Czyli byloby tyle godzinowo co teraz, tylko za adekwatna
          pensje. NO i bez potrzeby organizowania samodzielnie materialow dodatkowych, za
          wlsana kase, bo przeciez lozylaby na to szkolna biblioteka. A moze i w oczach
          spolecznestwa prestiz by ciut wzrosl, bo tak sie mysli: nauczyciele, te nieroby.

          Pzdr,
          Kociamama.
          • listekklonu Re: Bezczelność nauczycieli? 19.05.07, 15:45
            Nie wiedziałam o tym systemie pracy. Bardzo mi się podoba. Z jednej strony nikt
            się wtedy nie przyczepia, że nauczyciel za mało pracuje, a z drugiej ma
            możliwość solidnego przygotowania się do zajęć w godzinach pracy. I nie musi
            brać problemów szkolnych i klasówek do domu.
            • deer.hunter Re: Bezczelność nauczycieli? 19.05.07, 15:51
              to by się trzeba nayczycieli spytać czy by woleli w ten sposób,szczerze wątpie

              przyjemniej się chyba sprawdza w domu siedząc przed TV przy kolejnej telenoweli
              • deer.hunter Re: Bezczelność nauczycieli? 19.05.07, 16:00
                deer.hunter napisała:

                > przyjemniej się chyba sprawdza w domu siedząc przed TV przy kolejnej
                > telenoweli


                i popijając herbatkę z prądem na skołatane nerwy :-D
        • ilka07 Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 19:36
          No tak się składa, że nie znam nauczyciela, który by wracał po szkole do domu i nic nie robił związanego z pracą, tzn. sprawdzanie sprawdzianów, zeszytów cwiczeń, pisanie konspektów-początkujący-, wywiadówki, użeranie się z rodzicami. I uwierz są tacy co pracują do 16.oo w szkole, a nie w domu. Jak jestes taki mądry to czemu nie zmienisz zawodu skoro nauczyciele maja tak dobrze????
      • nadinka_nadinka Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 15:46
        katarzynka_n napisała:

        > No tak, oczywiście Moja matka siedzi w pracy od 9 do 16, w domu uzupełnia jakie
        > ś
        > dzienniki, co pól roku na jakiś kurs czy studia podyplomowe bo musi, jak każdy
        > nauczyciel, pisze sprawozdania i raporty z jakichś konferencji Po pracy wraca d
        > o
        > domu zmęczoną , bo te durne dzieci sie biją, drą sie niesamowicie, rodzice są
        > bezczelni i każdy z nich uważa że ich pociecha jest najlepsza na świecie i nawe
        > t
        > uwagi mu zwrócić nie wolno. Skoro praca nauczyciela jest taka super, to czemu
        > żaden młody człowiek nie chce nim być?

        kazdy musi sie doksztalcac (kursy i podyplomowe). sa zawody, w ktorych musisz
        byc na biezaco z przepisami, a te zmieniaja sie po kilkanscie lub kilkadziesiat
        razy do roku. i co? i ludzie pracuja i nikt nie placze, ze sie musi uczyc, i
        nikt nie strajkuje. tylko nauczyciele tacy biedni. pracowac musza.
        • walutka Re: Bezczelność nauczycieli? 18.05.07, 11:48
          Właśnie-teraz każda umysłowa praca wymaga dokształcania się..a nauczycielie
          głównie narzekają z pwodu atmosfery (na korkach mogą se sporo dorobić i jeszcze
          wakacje płatne)-no cóż ale ja uważam,że płacą za błędy popełniane w czasach,
          gdy to ich uczniowie się bali i rzadko, który traktował ze zrozumieniem ucznia-
          tak to w tych czasach gdy ja chodziłam do szkoły tak było. Albo nie daj Boże
          ktoś miał problemy w domu i źle się uczył prtzez to to takiego już w ogóle nie
          szanowali.Obecnie rodzice pewnie głównie dlatego nie starają się zrozumieć
          nauczycieli bo sami też nie byli traktowani poważnie. Jeszcze pytanie-znam
          kilku nauczycieli i dlaczego większść znich to osoby bardzo
          krytyczne,używające ostrych słów w stosunku do innych zanim poważniej przemyślą
          sytuację. Znam tylko jedną nauczycielkę- dobrą osobę.
      • baba67 Re: Bezczelność nauczycieli? 18.05.07, 11:22
        Bo zycie jest tylko jedno i nie warto go marnowac uczac w gimnazjum.
        Ja nie mowie o przypadkach specyficznych np osobach zainteresowanych
        resocjalizacja, psychiatrai, psychologia, albo pragnace po prostu zostac szybko
        kanonizowane po smierci :-)
        Kto mysli ze to taki miod, niech go po prostu sprobuje, a nie wypisuje bzdury.
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:22
      a myslisz, ze Twoje klasówki, wypracowania i różne takie sprawdzały się same? Że
      program nauczanie jest ustalony raz na pół wieku podobnie jak podręczniki? Że na
      rady pedagogiczne przychodzi się ot tak i recytuje dane w głowy? Praca
      nauczyciela to o wiele więcej niż to co widzi uczeń.
      • katarzynka_n Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:27
        Nie kopci fajek i do pokoju nauczycielskiego też nie chodzi. Pracuje na
        świetlicy i co godzina opiekuje sie setką gimnazjalistów (taka to "fajna" praca)
        Do tego jakieś inspekcje i inne pierdoły a siedzi tyle bo niby mogłaby w domu
        uzupełniać sterty papierów ale w pracy po godzinach na spokój
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:32
          to chyba nie bylo do mnie????
    • lim25 Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:26
      zapraszam ...proszę choć przez tydzień popracować jako nauczyciel ...
      weryfikacja poglądu nastąpi błyskawicznie
      • katarzynka_n Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:29
        No, racja, ja po godzinie już wysiadam. ja jestem zdrowa i mam 20 lat a co ma
        powiedzieć osoba, która ma prawie 50 i musi sie z takimi cudownymi dziećmi użerać
        • nutopia Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:33
          katarzynka_n napisała:

          > No, racja, ja po godzinie już wysiadam. ja jestem zdrowa i mam 20 lat a co ma
          > powiedzieć osoba, która ma prawie 50 i musi sie z takimi cudownymi dziećmi
          użer
          > ać

          nie bardzo rozumiem. jak wybierałyście ten zawód to uważałyście ,że będziecie
          uczyć dzieci typu Ania z Zielonego Wzgórza?

          ja nie wybrałabym tego zawodu własnie dlatego, że nie mam zamaiaru użerać się z
          małymi potworami i ich Najlepszymi Matkami Na Świecie
          • katarzynka_n Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:36
            No to jasne, ale przecież to dość denerwujące, że jak nawet ktoś chce być
            nauczycielem, to inni nie znając całkiem tej pracy, inni uważają, że to takie
            proste i pewnie każdy nauczyciel powinien mieć pensję 500 złotych, bo nic nie
            robi poza paleniem fajek Weźmy tez pod uwagę że 20 lat temu realia były troszkę
            inne i młodzi ludzie też byli inni, tacy jakby grzeczniejsi
            • nutopia Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:53
              to nie ludzie byli grzeczniejsi tylko system był inny
          • lim25 Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:39
            zawód jest fantastyczny , jak żaden daje satysfakcje , mnóstwo radości
            ...roszczę sobie tylko prawo do tego żeby nie deprecjonowano mojego zawodu tylko
            z racji że (pozornie!!!) pracuje 18 h tygodniowo ...i żeby ktoś dostrzegł , że
            robimy naprawdę coś ważnego
            • echtom Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 15:44
              Tak, ale trzeba mieć powołanie. "Na sucho" długo się nie pociagnie. Nie
              wróciłabym dziś do szkoły za żadne pieniądze.
          • anahella Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:56
            > nie bardzo rozumiem. jak wybierałyście ten zawód to uważałyście ,że będziecie
            > uczyć dzieci typu Ania z Zielonego Wzgórza?

            Wiesz, to nie jest tak. Kazdy zawod ma swoje wady i zalety. Najfajniej,
            oczywiscie byloby zostac udzialowcem Microsoftu czy Coca-coli i zyc z udzialow.
            Ale nie kazdy tak moze, dlatego reszta swiata uzera sie z czyms innym w swoim
            zawodzie.

            Bylam niedawno u kolezanki: u jej corki zdiagnozowano dysortografie, wiec matka
            postanowila dzieciaka z tego wyciagnac. Przychodzi do malej mloda nauczycielka i
            uczy poprawnej pisowni (sa efekty!). My siedzialysmy cichutko w kuchni i
            sluchalysmy, jak dziewczynka z nauczycielka robily w salonie cwiczenia.
            Nauczycielka podczas lekcji zachowywala sie jakby jej zajecie bylo bulka z
            maslem. Po lekcji wygladala jakby wlasnie wyszla z kamieniolomu. Ale to nie
            przygasilo jej radosci, ze mala pisze z lekcji na lekcje coraz lepiej.

            W mlodosci udzielalam korepetycji z francuskiego. Wtluczenie komus do glowy
            nieregularnych czasownikow jest z pozoru syzyfowa praca. Kazda lekcja byla jak
            galera, ale kiedy moja uczennica zdala egzamin komisyjny na piatke (wtedy to byl
            najwyzszy stopien), to poczulam sie jakby niebo sie nade mna otworzylo.

            Albo zadalam kiedys pytanie mojemu nauczycielowi hiszpanskiego (nativ speaker)
            czy nie ma ochoty wyc jak my na lekcjach kaleczymy jego ojczysty jezyk.
            Powiedzial, ze nie ma dla niego wiekszej radosci, gdy jego uczniowie zaczynaja
            uzywac poprawnych form.

            Jak widzisz - sa zalety tego zawodu. Dla mnie nie sa one do konca zrozumiale, bo
            satysfakcja z powodu dobrych stopni uczniow to dla mnie za malo. Dlatego
            wybralam sobie inny zawod. Ale rozumiem tych, ktorzy chca zostac nauczycielami.

            I jeszcze na koniec: mialam w zyciu wielu wspanialych nauczycieli. Chodzilam do
            szkoly w naprawde trudnych czasach: lata 80., stan wojenny itp. Oni tez musieli
            zyc z kartkami na mieso, kolejkami po papier toaletowy. Byli dla mnie wzorem. I
            dzisiejszym dzieciakom zycze takich samych.
          • nosan Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 15:00
            Ja mam rzeczywiście tylko 24 godziny dydaktyczne.Plus cztery okienka, bo tak
            wygląda plan.Na okienkach kseruję testy, rozmawiam z rodzicami, poprawiam
            kartkówki.Do domu testy, wypracowania - mam ponad stu uczniów.Przy dobrym
            rozplanowaniu ok. 50 prac w tygodniu(gimnazjum).Do tego dyżury, szkolna
            dokumentacja - w tym tygodniu np. korekta statutu szkoły(a wiecznie jest coś).
            Dziś miałam siedem lekcji w ciągu plus dyżur.Na wszelki wypadek nie piłam
            porannej kawki, bo jak tu iść do toalety.Jutro tylko pięć lekcji, ale od
            czwartej do ósmej dyżur na dyskotece.
            Lubię moich uczniów i nie mam problemów z dyscypliną.Ale po siódmej godzinie
            gadania w trzydziestoosobowych klasach gardło siada i głowa pęka.Jakby czołg
            przejechał po człowieku.I codziennie jakaś sprawa wychowawcza do rozwiązania -
            od wszy po narkotyki.
            Nie chodzi tu o skarżenie się - taki typ pracy.Może godzinowo nie jest dużo,
            ale mobilizacja pełna.

            Więcej się nie wytrzyma - chyba, że chodzi tylko o utrzymywanie porządku, a nie
            efektywne uczenie.
            System nerwowy więcej nie ogarnie.W czerwcu miewam mordercze instynkty.We
            wrześniu znów jestem cierpliwa, otwarta, pełna zapału.I tak to się toczy.
            Dlatego nie ma co zazdrościć.Każda praca ma plusy i minusy.
          • baba67 Re: Bezczelność nauczycieli? 18.05.07, 11:32
            To co odpowiem, dlaczego kiedys wybralam ten zawod( ale dzis juz tam nie pracuje)
            Jestem z rocznika jakiego jestem i pamietam jak wygladala praca nauczyciela
            kiedy ja bylam uczennica. Czyli kawal czasu. Mialam w rodzinie nauczycielke,
            wiec wiedzialam o tych wszystkich dodatkowych obowiazkach dyzurach, radach i
            itp. Ale ja chcialam uczyc, pasjonowalo mnie to (i pasjonuje, tyle ze nie w szkole).

            Przez kilka szczesliwych lat bylam zadowolona i spelnialam sie, potem nadeszlo
            pokolenie dzieci chowanych bezstresowo, idiotycznych przepisow nie dajacych ani
            nauczycielowi, ani uczniowi zadnych sensownych narzedzi do walki z chamstwem, i
            bandyterka.Prawda jest taka, ze jesli uczen Cie pobije albo zniewazy, dyrektor
            zrobi wszystko, zeby to zatuszowac i najlepiej dla Ciebie , zebyc Ty zmienila
            prace.Uczen w szkole zostaje.
            • echtom Re: Bezczelność nauczycieli? 18.05.07, 14:03
              Dla ciekawości - ile lat przepracowałaś w szkole?
              • baba67 Re: Bezczelność nauczycieli? 26.05.07, 17:32
                w gimnazjum wystarczyl mi rok.W podstawowce 5 lat, ale tylko ostatni rok byl
                tam byl zniechecajacy.
        • biol1 Pauperyzacja nauczycieli! 15.05.07, 14:40
          Przykre to co się dzieje w tym państwie.Przez parę lat pracowałam jako
          nauczyciel i nigdy w życiu nie chciałbym wrócić do POlskiej szkoły!!!!

          Pensje marne, coraz więcej bezsensownej pisaniny po godzinach, przerw nie ma bo
          najczęściej ma sie dyżury... W tej chwili uczniowie mają więcej praw niż
          nauczyciel.

          Popieram ten strajk ostrzegawczy! W końcu dlaczego tylko górnicy i rolnicy mają
          korzystać. W końcu największą rolę jaką jest kształtowanie społeczeństwa
          spełniają szkoły tak słabo zadbane!!! I to samo dotyczy służby zdrowia!

          Rząd zamiast na wojne powinien zainwestować w końcu te dwie najważniejsze dla
          kraju filary! A ciągle tylko siąć w nich zamęt.

          Podsumowują: nie tylko pensje ale i ptrawa dla nauczycieli. Trzymam kciuki.

    • alpepe Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:34
      trzeba mieć tupet, by oceniać, nie mając nic wspólnego z nauczycielami.
      • deer.hunter Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:37
        alpepe napisała:

        > trzeba mieć tupet, by oceniać, nie mając nic wspólnego z nauczycielami.


        nie kochanie,może właśnie mam,z resztą to nie ma znaczenia

        to nie jest kochanie tak,że nauczycieli będą oceniać tylko nauczyciele,
        lekarzy lekarze,o architekturze mogą rozprawiać wyłącznie architekci
        itp.
        • alpepe Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:44
          no kochanie, to jest tak, że dopóki nie wejdziesz alegoryzując, do tej rzeki i
          nie przekonasz się, że woda zimna, a prądy zdradliwe, dopóty będziesz pieprzył o
          przyjemnej kąpieli.
          Ja jestem z wykształcenia nauczycielem j. obcego. Z wykształcenia, nienawidzę
          szkoły jako instytucji, nie szukałam nigdy pracy w tym zawodzie i mam niezbyt
          dobre mniemanie o poziomie językowym nauczycieli języka obcego, ale jestem
          świadoma, jak ciężki jest to chleb. Przede wszystkim wykańczający psychicznie,
          fizycznie też, ale akurat prawie każda praca ma swe choroby zawodowe.
          Nauczyciele powinni zarabiać na takim poziomie,jak przed wojną, by stać ich było
          na osobę sprzątającą lub kucharkę. Taka będzie Rzeczypospolita, jak jej
          młodzieży chowanie... Deprecjacja zawodu nauczyciela powoduje w prostej linii
          ubożenie intelektualne społeczeństwa, a o to chodziło kiedyś. Ciemną masą
          łatwiej rządzić.
          • baba67 Re: Bezczelność nauczycieli? 18.05.07, 11:37
            O to to, ja juz od dawna zadawalam sobie pytanie, komu zalezy na degradowaniu
            polskiegos szkolnictwa. Teraz juz wiem.
        • baba67 Re: Bezczelność nauczycieli? 18.05.07, 11:34
          Niekoniecznie, ale jak sie cos ocenia to trzeba o tym czyms cos wiedziec.
          Jakze latwo powiedziec, ze dziela abstrakcjonistow kon ogonem namalowal, a tej
          klasy krytyke tu prezentujesz.
      • brunetta2 Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:40
        Nie wiem ,czy to bezczelnosc ,ale maja racje.A nikt nie wie ile
        nauczycieli "laduje na oddzialach psychosomatycznych[nie wiem ,czy dobrze to
        napisalam],lub ,leczy sie u psychologa itp Ciezka praca
        • deer.hunter Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:44
          brunetta2 napisała:

          > Nie wiem ,czy to bezczelnosc ,ale maja racje.A nikt nie wie ile
          > nauczycieli "laduje na oddzialach psychosomatycznych[nie wiem ,czy dobrze to
          > napisalam],lub ,leczy sie u psychologa itp Ciezka praca


          Psychicznych jest na pewno sporo.
          • baba67 Re: Bezczelność nauczycieli? 18.05.07, 11:42
            Moze jakis prost wniosek, skad to sie bierze ?
            Jesli trafiaja psychiczni to znaczy ze jest selekcja niegatywna.
            Jakos dziwnie nielogiczne mi sie wydaje, ze tak cudowna praca i selekcja
            negatywna.
            _jesli szkola robi z nich wraki psychiczne(i tak uwazam) to gdzie ta dolcze vita ?
            Osobiscie culam, ze jesli bym jeszcze ze trzy lata popracowala w gimnazjum
            stoczylabym sie do poziomu kultury przekupy bazarowej, maz by ode mnie odszedl,
            a dzieci znienawidzily.
    • dziewczynazbagien Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:36
      heh jak ja lobię czytać posty tych co gów** o czymś wiedzą, ale wypowiadają sie
      jakby wszystkie rozumy pozajadali. mam siostrę nauczycielkę matematyki i pwoeim
      wam jedno to bbb ciężka praca nie ma mowy o plotkach czy paleniu szlug w
      nauczycielskim z reszta ona nie pali:-) co wy za pierdoły wypisujecie jakscie
      tacy mądrzy to idźcie do szkoły i sprobujcie poprowadzić jedna lekcje zobaczymy
      czy badezie fajnie ze nie wspomnę juz o tonach papierkowej roboty- nie tylko
      sprawdziany i klasówki ale kupie innych dokumantacji, wkurzajacych rodzicach
      majacych pretensje ze ich tepe dzieciaki nic nie umieja!
      • deer.hunter Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:41
        > wkurzajacych rodzicach
        > majacych pretensje ze ich tepe dzieciaki nic nie umieja!


        pretensje do nauczycieli zakładam,że są w większości słuszne

        każdy kto chodził do podstawówki,liceum tudzież gimnazjum,uczeń
        czy rodzic chodzący na wywiadówki dobrze wiedzą jaki poziom
        umysłowy prezentuje zdecydowana większość tzw.grona pedagogicznego
        • lupus76 Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:48
          deer.hunter napisała:

          > > wkurzajacych rodzicach
          > > majacych pretensje ze ich tepe dzieciaki nic nie umieja!
          >
          >
          > pretensje do nauczycieli zakładam,że są w większości słuszne
          >
          > każdy kto chodził do podstawówki,liceum tudzież gimnazjum,uczeń
          > czy rodzic chodzący na wywiadówki dobrze wiedzą jaki poziom
          > umysłowy prezentuje zdecydowana większość tzw.grona pedagogicznego

          Widzisz deer.hunter zdarzają się porażki pedagogiczne, czego jesteś najlepszym
          przykładem, ale większość społeczeństwa miała więcej szczęścia, niż Ty. Nie
          wylewaj więc tu swych roszczeniowych żalów i pracuj nad sobą.
        • serendepity Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:50
          To ciekawe? Jakos przeszlam przez polski system edukacji i nigdy nie mialam
          pretensji do nauczycieli o nic, ani nie przeszlo mi przez mysl, ze ich poziom
          wiedzy nie jest na odpowiednim poziomie.
      • bri Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 14:55
        Każda praca wymaga pewnych kwalifikacji, doskonalenia swoich umiejętności,
        dokształcania się i trzeba to robić w czasie wolnym od pracy. Nie uważam, żeby
        praca nauczyciela była łatwa, ale zapraszam na stanowisko sekretarki w
        kancelarii prawniczej jeśli ktoś uważa, że ma dużo papierkowej roboty, długie
        godziny i stresujące środowisko pracy. O dwumiesięcznych wakacjach można na
        takim stanowisku tylko pomarzyć, a nawet wolne łykendy należą do rzadkości.
        • nutopia Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 15:03
          bri napisała:

          > Każda praca wymaga pewnych kwalifikacji, doskonalenia swoich umiejętności,
          > dokształcania się i trzeba to robić w czasie wolnym od pracy. Nie uważam,
          żeby
          > praca nauczyciela była łatwa, ale zapraszam na stanowisko sekretarki w
          > kancelarii prawniczej jeśli ktoś uważa, że ma dużo papierkowej roboty, długie
          > godziny i stresujące środowisko pracy. O dwumiesięcznych wakacjach można na
          > takim stanowisku tylko pomarzyć, a nawet wolne łykendy należą do rzadkości.


          taaaa i noce macie
          • bri Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 15:07
            Teraz już tam nie pracuję. Ale tak. Zdarzało się, że przychodziłam do pracy w
            rano a wychodziłam dopiero następnego dnia koło 17:00. I to regularnie. Tak
            samo telefony żeby przyjechać do pracy o 3 w nocy. Zdarzyło mi się pojchać do
            Płocka na jeden dzień a wrócić dopiero po tygodniu. Wytrzymałam prawie 3 lata,
            ale więcej sobie nie wyobrażam.
            • nutopia Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 15:09
              bri napisała:

              > Teraz już tam nie pracuję. Ale tak. Zdarzało się, że przychodziłam do pracy w
              > rano a wychodziłam dopiero następnego dnia koło 17:00. I to regularnie. Tak
              > samo telefony żeby przyjechać do pracy o 3 w nocy. Zdarzyło mi się pojchać do
              > Płocka na jeden dzień a wrócić dopiero po tygodniu. Wytrzymałam prawie 3
              lata,
              > ale więcej sobie nie wyobrażam.

              w poprawczaku pracowałaś? czy w jakimś internacie?
              • bri Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 15:15
                To w internacie się tak pracuje? Wątpię.
                • nutopia Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 15:25
                  bri napisała:

                  > To w internacie się tak pracuje? Wątpię.

                  nie mam pojęcia, dlatego ciebie pytam bo nie wiem. a ty pytasz mnie
                  • bri Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 15:28
                    Napisałam wyraźnie, gdzie się tak pracuje. Nie doczytałaś, nie wierzysz?
                    • nutopia Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 15:39
                      bri napisała:

                      > Napisałam wyraźnie, gdzie się tak pracuje. Nie doczytałaś, nie wierzysz?

                      co mam nie wierzyć, sprawdziłam:) nie doczytałam:)
                      ja myślałam, że ty jako nauczycielka do domu na noc nie wracasz, stąd moje
                      pytanie:)
    • anahella Obys cudze dzieci uczyl! 15.05.07, 14:38
      Ja nie zamienilabym sie na 20 godzin tygodniowo. Przechodzilam niedawno, w ciagu
      dnia kolo podstawowki. Rozlegl sie dzwonek a potem dziki wrzask. Myslalam ze
      wybuchl pozar... Nie - to dzieci wybiegly na przerwe:)))))))
      • deer.hunter Re: Obys cudze dzieci uczyl! 15.05.07, 14:46
        anahella napisała:

        > Ja nie zamienilabym sie na 20 godzin tygodniowoPrzechodzilam niedawnow ciag u
        > dnia kolo podstawowki. Rozlegl sie dzwonek a potem dziki wrzask. Myslalam ze
        > wybuchl pozar... Nie - to dzieci wybiegly na przerwe:)))))))


        Owszem,nie każdy ma predyspozycje tak jak i do innych zawodów,tylko nie piszmy
        że belfer robi coś nadzwyczajnego.
        • katarzynka_n Re: Obys cudze dzieci uczyl! 15.05.07, 14:47
          No belfer to to samo co robotnik z budowy, też robi nic nadzwyczajnego, więc
          niech każdy skończy tylko zawodówę i idzie na budowę - teraz takich potrzeba
          • nutopia Re: Obys cudze dzieci uczyl! 15.05.07, 15:04
            katarzynka_n napisała:

            > No belfer to to samo co robotnik z budowy, też robi nic nadzwyczajnego, więc
            > niech każdy skończy tylko zawodówę i idzie na budowę - teraz takich potrzeba

            przynajmniej nie bedziesz narzekała, że "mało"
        • lim25 Re: Obys cudze dzieci uczyl! 15.05.07, 14:50
          owszem robi coś nadzwyczajnego, gdybyś tylko autorze tematu ..mógł tego
          doświadczyć - bo ocena niefachowca , osoby która nigdy nie była na lekcji, nie
          obserwowała sowich uczniów - słowem nie rozumie idei pracy nauczyciela ...jest
          mało fachowa
          • giedymin2 Re: Obys cudze dzieci uczyl! 16.05.07, 09:16
            Nie ma to jak dorabiać sobie ideologię do wykonywanych funkcji.
            • deer.hunter Re: Obys cudze dzieci uczyl! 21.05.07, 13:00
              hehehe otóż to
        • kadfael Re: Obys cudze dzieci uczyl! 15.05.07, 14:54
          Ależ belfer robi coś nadzwyczajnego-uczy cudze dzieci i wiekszość z nich
          wyrasta na całkiem przyzwoitych ludzi także dzieki niemu.
          Byłam przez rok, zaraz po studiach, nauczycielką. To bardzo ciężka i stersująca
          praca za psie pieniądze. Więc nigdy nie odwazyłabym sie serwować tak
          pryncypialnych i powierzchownych opinii.
        • anahella Re: Obys cudze dzieci uczyl! 15.05.07, 14:58
          deer.hunter napisała:

          > tylko nie piszmy
          > że belfer robi coś nadzwyczajnego.

          Twoi nauczyciele, faktycznie, nie zrobili chyba zbyt wiele:(
          • asia96301 Re: Obys cudze dzieci uczyl! 15.05.07, 15:10
            Moja mama jest polonistką. Jak ma równocześnie ze trzy klasy maturalne, to nad
            zeszytami, klasówkami czy wypracowaniami siedzi do późnej nocy. Do tego
            dochodzi przygotowywanie się do lekcji. A jak wraca z pracy, to czasami przez
            godzinę nie jest w stanie powiedzieć ani słowa. Ma problemy z krtanią i ze
            strunami głosowymi. I zagrożenie,ze może kiedyś przestac mówić. Choroba
            zawodowa u nauczycieli to niestety normalka
            • deer.hunter Re: Obys cudze dzieci uczyl! 15.05.07, 15:16
              asia96301 napisała:

              > Moja mama jest polonistką. Jak ma równocześnie ze trzy klasy maturalne


              jest to b.dziwne choć nie twierdzę,że całkowicie niemożliwe,niemniej mało
              prawdopodobne,ponieważ nigdy nie zetknąłem się z przypadkiem żeby jedna
              polonistka prowadziła trzy klasy maturalne naraz
              • asia96301 Re: Obys cudze dzieci uczyl! 15.05.07, 15:19
                Wiesz, ja sie nigdy nie zetknęłam osobiście z pedofilem ani z gwałcicielem. Ale
                to nie oznacza, ze oni nie istnieją :-)
              • nosan Re: Obys cudze dzieci uczyl! 15.05.07, 15:20
                To mało wiesz!
                • asia96301 Re: Obys cudze dzieci uczyl! 15.05.07, 15:21
                  nosan napisała:

                  > To mało wiesz!
                  to do mnie?
                  • nosan Re: Obys cudze dzieci uczyl! 15.05.07, 15:22
                    Nie!!!!
                • nosan Re: Obys cudze dzieci uczyl! 15.05.07, 15:22
                  Można prowadzić i cztery, np. trzecie gimnazjalne.Moja koleżanka tak ma w tym
                  roku.
                  • deer.hunter Re: Obys cudze dzieci uczyl! 15.05.07, 15:25
                    ale nie prowadzi 3 maturalnych jako polonistka
                    • asia96301 Re: Obys cudze dzieci uczyl! 15.05.07, 15:31
                      ale na koniec gimnazjum też sie zdaje egzaminy z których nauczyciele są
                      rozliczani.
                      Moja mama mieszka na prowincji, gdzie naprawdę brakuje nauczycieli, zwłaszcza
                      polonistów czy nauczycieli języków obcych. Pewnie, ze trzy klasy maturalne to
                      absurd, ale ktoś musi te dzieciaki uczyć
                    • esquisse Re: Obys cudze dzieci uczyl! 15.05.07, 19:17
                      przy dwoch maturalnych mysle ze trudno przygotowac na jakims poziomie. no chyba
                      ze odbywa sie to na zasadzie wymagan jedynie, a nie rzeczywistym nauczaniu.
                      wtedy bierze sie tyle klas zeby zarobic. tylko po cholere pozniej wyklinac na
                      uczniow, ze ma sie ich tylu,ze przeciez nie da sie ich nawet sprawdzic,ocenic.
                      albo sie jest nauczycielem i rzeczywiscie sie uczy ,albo zarabia pieniadze- w
                      drugim przypadku precz od szkoly. dlatego przez mysl mi nie przeszlo zeby wybrac
                      na studiach specjalizacje nauczycielskie.
          • deer.hunter Re: Obys cudze dzieci uczyl! 15.05.07, 15:12
            Ooo proszę gdy brak argumentów zaczynają się wycieczki osobiste,gratulacje
            analhello.
            • anahella Re: Obys cudze dzieci uczyl! 15.05.07, 15:43
              > Ooo proszę gdy brak argumentów zaczynają się wycieczki osobiste,gratulacje
              > analhello.

              To prawda, wycieczka osobista, ale nie z powodu braku argumentow. Ty nic nie
              wiesz o pracy nauczycieli, a oceniasz z grubej rury. Wiec uznalam, ze
              zastanowisz sie, dlaczego ja nic nie wiedzac o Twoich nauczycielach wale tak
              samo ostro. Rozumiesz, czy tlumaczyc dalej?
        • nosan Re: Obys cudze dzieci uczyl! 15.05.07, 15:12
          Nie, tu nikt nie pisze, że robi rzeczy nadzwyczajne.To TY piszesz, że ledwo
          pracują.To obraźliwe.A co Ty robisz tak ważnego w życiu zawodowym, że oceniasz
          inną grupę złośliwie i stronniczo? Może faktycznie jest Ci tak ciężko? Uświadom
          nas.
          • deer.hunter Re: Obys cudze dzieci uczyl! 15.05.07, 15:17
            nosan napisała:

            > Nie, tu nikt nie pisze, że robi rzeczy nadzwyczajne.


            To nie czytałeś uważnie.
    • echtom Do deer.hunter 15.05.07, 15:43
      Ile lat przepracowałeś w szkole? Ja - 11. Ale Ty pewnie jesteś z tych, co "do
      szkoły chodzili i dzieci posyłali, więc na oświacie się znają."
    • lewek_roztrzepany Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 15:51
      Wydaje mi się, ze nie posiadasz merytorycznego przygotowania do dyskusji na
      temat, który sam podjąłeś, a przede wszystkim nie masz pojęcia o pracy
      pedagogicznej, co wnioskuję z Twojej bezmyślności i głupoty, objawiającej się
      niesamowitym uproszczeniem i chyba całkowitą niewiedzą o zawodzie nauczyciela.

      "Przygotowywaćsię nie muszą bo przecież tłuką w różnych klasach te same tematy
      latami"

      Otóż nauczyciel cały czas musi się dokształcać, ponieważ zgodnie z prawem jego
      praca podlega okresowej ocenie, która odbywa się przed awansem na wyższy
      stopień. Jest to wiedza nie tylko z zakresu danego przedmiotu, ale także ocena
      kompetencji i wiedzy oraz praktyki pedagogicznej.

      "widział kto żeby jakaś druga grupa zawodowa tak ledwo co pracowała??"

      Rzeczywiscie, "ledwo co" pracuje człowiek, kóry przez kilka godzin pod rząd
      musi przekazać wiedzę w czasie 45 minut lekcji, przygotwać jej plan, przebieg i
      przewidzieć wszystkie możliwe sytuacje, które moga na niej zaistnieć, reagować
      ze skutkiem na wybryki rozpieszczonych i bezkarnych wyrostków, uspokajać,
      kontrolowac, prowadzić, nauczać, pokazywac, wskazywac, naporwadzać,
      zainteresować, rozumieć, powstrzymywać zdenerwowanie, złosć i agresję i robic
      inne rzeczy z zakresu pedagogiki, słuchać jęków zakochanych w swoich dzieciach
      rodziców, sprawdzać prace, klasówki, kartkówki, a przedtem je ułożyć. A przede
      wszystkim WYCHOWYWAĆ, przeprowadzac wywiady środowiskowe, zajmowac sie nie
      tylko wynikami dzicka odzwierciedlonymi w ocenach, ale tez jego sytuacją w domu
      i wśród innych dzieci. Praca nauczyciela to ciągła wyostrzona uwaga, wiedzenie
      tego, czego zwykły człowiek nie widzi. To ciężka praca dydaktyczno -
      pedagogiczna. Niestety, jak widać nie jest doceniana.
      A co do dni wolnych - widzisz, każdy sobie wybiera zawód, nauczyciele mają taki
      właśnie przywilej, a raczej czas odpoczynku (uważam, ze słuszny, chociaz i tak
      większość w tym czasie sobie dorabia)
      • bri Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 15:55
        Otóż nauczyciel cały czas musi się dokształcać, ponieważ zgodnie z prawem jego
        praca podlega okresowej ocenie, która odbywa się przed awansem na wyższy
        stopień. Jest to wiedza nie tylko z zakresu danego przedmiotu, ale także ocena
        kompetencji i wiedzy oraz praktyki pedagogicznej.


        Większość ludzi musi się dokształcać, i praca prawie każdego polega na
        okresowej ocenie nawet jeśli nie mają szans na awans.
      • asia96301 A odpowiedzialnosć? 15.05.07, 15:57
        Tak mi przyszło do głowy, że gdybym była nauczycielem, to z tym, ze praca jest
        cieżka i że trzeba sie przygotowac i że dzieciaki krzycza straszliwie to sobie
        można poradzić. Myślę, ze trudniejsza jest odpowiedzialnosć za małego
        człowieka, któryego trzeba nie wyuczyć, ale wychować na fajnego Dużego
        Człowieka. A jak trzeba sie napinac, zeby zobaczyć, ze dziecko ma problem, ze
        jest bite, głodne, molestowane. To mały człowiek i nie pracujac z nim
        nieumiejętnie można mu zrobic ogromną krzywde. Straszne obciązenie. Wolę, jak
        na mnie klient nawrzeszczy ;-)
        • bri Re: A odpowiedzialnosć? 15.05.07, 16:16
          Co ma powiedzieć lekarz, psycholog, kierowca, strażak, policjant albo kontroler
          lotów? Jeśli będą źle wykonywali swoją pracę ktoś może umrzeć?
          • asia96301 Re: A odpowiedzialnosć? 15.05.07, 16:19
            Zgadzam sie. Ale tu mówimy o nauczycielach
            • bri Re: A odpowiedzialnosć? 15.05.07, 16:42
              Ja się zgadzam z tym, że nauczyciele powinni więcej zarabiać bo każdy powinien
              zarabiać tyle, żeby móc się za to utrzymać.

              Ale nie zgadzam się, że nauczyciele mają najcięższą pracę na świecie i powinni
              być z tego powodu uprzywilejowani np. wcześniejszymi emeryturami.
              • asia96301 Re: A odpowiedzialnosć? 15.05.07, 16:55
                Z wczesniejszymi emeryturami zawsze trzeba uważać. Faktem jest, ze wielu, tak
                jak moja mama, mają problemy z mówiemiem i kiedyś na pewno wyląduje na
                wczesniejszej emeryturze albo na rencie - ale kobieta ma teraz pięcdziesiąt
                parę lat i jest chora.
                A przy okazji: facet mojej koleżanki jest pilotem wojskowym. Ma pewnie z 35 lat
                i szykuje sie własnie na emeryturę - pilotom liczy sie takze szkołe średnią. I
                o ile zgadzam sie, ze pilot, nurek czy baletnica nie mogą pracować do 60 czy 65
                roku życia. Ale dlaczego niespełna 40 letni facet, który nigdy nie był na
                wojnie, nie moze sie przekwalifikować i np. szkolić pilotów.
    • domdom11 Ktoś nie myśli 15.05.07, 15:52
      Jeżeli ktoś uważa, że praca nauczyciela jest tylko w szkole, to jest w WIELKIM
      BŁĘDZIE!!!! Zastanowiłaś/zastanowiłeś się, że sprawdzenie klasówek (testów,
      zeszytów), przygotowanie klasówek (testów, sprawdzianów), uzupełnianie
      dziennika lekcyjnego, przygotowywanie przedstawień szkolnych, zebrania
      rodzicielskie, rady pedagogiczne, szkolenia itp. Tak więc iść do szkoły na np.
      5 godz. lekcyjnych, to nie cała praca nauczyciela!!!

      Proponuję, zostań nauczycielam, a ciekawe czy za miesiąc napiszesz równie głupi
      post jak dzisiaj???
      • alpinab12 Domdom-popieram!!!! 15.05.07, 16:16
        Zaraz po studiach zaczelam prace nauczycielki- szkola podstawowa
        +gimnazjum,zrezygnowalam po 3 mcach...
        Przygotowanie do zajec, sprawdzanie kartkowek, dyzury dla rodzicow zajmowaly mi
        cale dnie.Wracalam ok 16.00 do domu,a wyjezdzalam o 7.00 zeby zdazyc do
        odleglej o 30 km szkoly!! Wcale nie tluklam tych samych tematow tylkocodziennie
        korygowalam plan zajec bo klasy roznily sie postepami w przyswajaniu materialu.
        Na 30 osob w klasie(sprobuje ktoras opanowac tyle dzieciakow, a przeciez jestes
        za kazdego odpowiedzialny)prace domowe mialy 3 dzieciaki. A sprobuj zwrocic
        uwage to mialas stado rodzicow osadzajacych Cie za znecanie sie nad biednymi
        dziecmi ktorym kazalam ulozyc 3 zdania po angielsku:Dteraz sie z tego smieje.
        "Odziedziczylam" klasy , w ktorych poprzednia nauczycielka stawiala same
        piatki, W rzeczywistosci poziom byl zenujacy!!dzieci ni epotraily zbudowac
        najprostszego zdania...
        Moja mama tez pracowala jako nauczycielka przez 27 lat!!!!I jak mi ktorys i
        diota pisze ze nic nie robila to nie wiem czy smiac sie czy plakac .90% z Was
        Krytykantow po miesiacu pracy w szkole mojej mamy wyladowalaby w Tworkach!
        A zostala zwolniona z pracy po likiwdacji szkoly podstawowej mimo ze byla
        nauczycielem mianowanym, i niedlugo miala zostac dyplomowanym bo wlasnie nie
        pila kawki i nie palila w kantorku ze sprztaczkami papierochow jak robily to
        jej kolezanki! Zamiast mamy zostala Pani Gienia ktora nie miala nawet
        magisterium ale udzielala sie w zyciu "kumpelskim" szkoly
        Popracuj sobie jeden z drugim i napisz a teraz zamknij gebe bo nie masz pojecia
        o czym mowisz!
        PS nie pisze polskich znakow bo jestem teraz w Anglii od roku i zarabiam dobre
        pieniadze pracujac w zawodzie i majac szcunek podopiecznych.Pozdrawiam
    • mariareis Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 15:59
      Mam wrażenie, że ktoś dzisiaj pałę dostał...
      • aliennis Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 16:10
        Znasz powiedzenie "Obyś cudze dzieci uczył?"
        Cała prawda w kilku słowach.
        Ja jestem za nauczycielami.
    • thistle Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 16:34
      Jak już dawać komu to policjantom,lekarzom a nie
      > komus kto prawie nic nie robi?

      a ja bym im dawała te podwyżki jedynie po dwuletniej zaprawie jako nauczyciel
      w blokowiskowym gimnazjum....
      ;)
    • bitch.with.a.brain Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 18:16
      widac,że się nie znasz.Do tych kilku godzin dochodzi sprawdzanie,
      przygotowywanie klasówek, ćwiczen, materiałów dodatkowych na lekcje. Jak jest
      wycieczka szkolna to nauczyciel jest w pracy 24 godziny na dobę i nikt za to nie
      dopłaca.Do tego raz w miesiacu zebranie, rady pedagogiczne, bezsensowne szkolenia.
    • giggle Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 18:33
      deer.hunter tłuk z Ciebie, ot co :)
      • deer.hunter Re: Bezczelność nauczycieli? 15.05.07, 23:12
        oho nauczycielka się odezwała merytorycznie hehe
    • anulex Re: Bezczelność nauczycieli? 16.05.07, 15:31
      Dobry nauczyciel ma kupę pracy. Powinien przygotowywać konspekty lekcji (cały
      czas nowe, bo każda grupa jest inna i konspekt powinien być dopasowany do jej
      potrzeb), pomoce dydaktyczne, sprawdzać prace etc. To ciężka praca obarczona
      wielką odpowiedzialnością (zarówno za zdrowie dzieci jak i za ich dalsze losy).
      Nie wiem, jak ważny Ty wykonujesz zawód, ale ja idąc na studia wybrałam
      pedagogikę właśnie dlatego, że chciałam robić coś ważnego, pomagać ludziom.

      Wypowiadałeś się bardzo negatywnie na temat nauczycieli, których spotkałeś na
      swojej drodze edukacyjnej. Ja mam podobne doświadczenia. Uważam, że poziom
      wielu (choć na szczęście nie wszystkich) nauczycieli jest bardzo niski. Jak
      myślisz, dlaczego tak jest?

      Ja myślę, że dlatego, że mało która uzdolniona osoba po studiach zdecyduje się
      na zawód, któremu powinno się poświęcać dużo czasu (wielu nauczycieli tego nie
      robi, ale ten odpowiedni musiałby), który jest powszechnie niedoceniany i w
      którym bardzo kiepsko płacą. Innymi słowy - póki warunki pracy nauczyciela nie
      zmienią się na lepsze (wiąże się to między innymi z podniesieniem poziomu
      płac), póty do tej pracy trafiać będą głównie ludzie, których nikt nigdzie
      indziej nie chciał.

      ---
      Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
      • deer.hunter Re: Bezczelność nauczycieli? 17.05.07, 19:25
        anulex napisała:

        > póty do tej pracy trafiać będą głównie ludzie, których nikt nigdzie
        > indziej nie chciał.
        >


        O,to niestety trafia w samo sedno.
        • echtom Deer.hunter, napisz może, skąd czerpiesz wiedzę 17.05.07, 20:21
          o realiach pracy nauczyciela, bo Twoje komentarze są mało merytoryczne.
          • deer.hunter Re: Deer.hunter, napisz może, skąd czerpiesz wied 18.05.07, 11:14
            Które są niemerytoryczne i w czym,napisz konkretnie.
            • echtom Re: Deer.hunter, napisz może, skąd czerpiesz wied 18.05.07, 13:55
              A może najpierw Ty odpowiesz na pytanie, które zadaję już po raz drugi?
        • anulex Re: Bezczelność nauczycieli? 17.05.07, 21:36
          I to świadczy właśnie o tym, że warunki pracy nauczycieli muszą zmienić się na
          lepsze. Trzeba zlikwidować kartę nauczyciela, która miała wynagradzać to, że
          pensje są niskie a prowadzi do patologii, podnieść pensje, zwolnić tych, którzy
          nigdy nie powinni pracować w tym zawodzie.

          ---
          Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
    • m_agilla Re: Bezczelność nauczycieli? 17.05.07, 19:27
      Za tą wypowiedź powinieneś zostać wywalony z forum!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Co za du.pek z Ciebie!
      • jdbad Re: Bezczelność nauczycieli? 17.05.07, 21:23
        Mogę go zaprosic do siebie do szkoły, zobaczy jak jest i będziez z krzykiem
        uciekał. A pracuję w tak zwanym dobrym liceum.
        • lola-j-23 Re: Bezczelność nauczycieli? 17.05.07, 21:32
          Zapewne autor jest (lub będzie) jednym z "cudownych" rodziców, dzięki którym
          praca nauczyciela jest koszmarem, ponieważ nie tylko sam jest pustogłowiem do
          kwadratu, to jeszcze w taki sposób "wychowa" dziecko, z którym nauczyciel będzie
          się użerał w szkole i nie będzie mógł leczyć zszarganych nerwów, ponieważ nie
          stać go na to.
    • wimx Re: Bezczelność nauczycieli? 18.05.07, 11:30
      Deer.hunter, to Tobie tak kiepsko szlo w szkole czy Twoim dzieciom?
      • deer.hunter Re: Bezczelność nauczycieli? 18.05.07, 11:36
        Ależ ty masz prościutkie skojarzenia,żeby nie powiedzieć prostackie.

        Czyżbyś był nauczycielem?
        • wimx Re: Bezczelność nauczycieli? 18.05.07, 11:42
          Skad ta zawisc o prace i zarobki innych? Zamiast tego powinnas wlozyc jak
          najwiecej energi w to, abys sama miala jak najlepsza prace i jak najlepsze
          zarobki. Co Cie obchodza inni. Martw sie o siebie
    • ziuta111 Re: Bezczelność nauczycieli? 18.05.07, 11:46
      Albo z ciebie dureń, albo prowokator!
      • deer.hunter Re: Bezczelność nauczycieli? 18.05.07, 11:50
        ziuta111 napisała:

        > Albo z ciebie dureń


        Typowe.Gdy brakuje argumentow zaczynają się chamstwo i wyzwiska.
        • wimx Re: Bezczelność nauczycieli? 18.05.07, 12:09
          A jakich argumentow oczekujesz? Pewnie sama jestes bezrobotna albo kiepsko
          zarabiasz i dlatego tak cie boli fakt, ze ktos moglby uzyskac dla siebie poprawe
          warunkow zawodowych. Gdyby bylo inaczej nie przejelaby cie tak sytuacja
          nauczycieli. Zazdrosc cie do niczego dobrego nie zaprowadzi. Ta negatywna
          energia sciagnie na ciebie jeszcze mniej korzystne warunki, niz te, w ktorych
          zyjesz.
    • new_machine Re: Bezczelność nauczycieli? 18.05.07, 12:11
      deer.hunter napisała:

      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4132965.html
      > Nauczyciele pracują w zasadzie jak na pół etatu,kilka godzinek dziennie i
      > to jeszcze z przerwami a nawet mniej niż na pół etatu bo wszystkie
      > soboty wolne,święta wolne,ferie wolne,wakacje całe wolne!!widział kto
      > żeby jakaś druga grupa zawodowa tak ledwo co pracowała??Przygotowywać
      > się nie muszą bo przecież tłuką w różnych klasach te same tematy latami.
      > Pensje biorą jak za cały etat.I jeszcze kurde podwyżek im się zachciewa?
      > To już trzeba mieć tupet.Jak już dawać komu to policjantom,lekarzom a nie
      > komus kto prawie nic nie robi?

      Uuu widac Pani, nie pracowala w tym zawodzie :)
      "Obys cudze dzieci uczyl" ;)
      • deer.hunter Re: Bezczelność nauczycieli? 19.05.07, 13:59
        nie pani tylko Pan,Pan Deer Hunter
    • agata206 Re: Bezczelność nauczycieli? 18.05.07, 14:59
      trzeba bylo zostac nauczycielem skoro tak maja super. ..bez komentarza, szkoda
      sie denerwowac jesli druga osoba nie ma pojęcia o pracy w szkole
      • dr.verte Re: Bezczelność nauczycieli? 18.05.07, 15:41

        yhy bo pojęcie o pracy w szkole ma tylko nauczyciel i to dopiero po 10 latach
        stażu
        • echtom Re: Bezczelność nauczycieli? 18.05.07, 15:44
          Nie trzeba aż tyle - rok, dwa wystarczy (w gimnazjum to nawet 1 semestr).
      • echtom Re: Bezczelność nauczycieli? 18.05.07, 15:46
        Tego fenomenu nigdy nie udało mi się rozgryźć - dlaczego ludzie, którzy tak
        zazdroszczą nauczycielom, sami nie chcą pracować w szkole?
        • dr.verte Re: Bezczelność nauczycieli? 18.05.07, 16:28
          echtom napisała:

          > Tego fenomenu nigdy nie udało mi się rozgryźć - dlaczego ludzie, którzy tak
          > zazdroszczą nauczycielom, sami nie chcą pracować w szkole?


          nie wiem co sobie wmawiasz ale nie zauważyłem żeby ktokolwiek w tym wątku
          zazdrościł czegokolwiek nauczycielom???
          • echtom Re: Bezczelność nauczycieli? 18.05.07, 17:43
            No choćby autor - praca na "pół etatu", wpiz... wolnego i jeszcze chcieliby
            więcej kasy, jakby im było mało.
    • aneciaaa6 Re: Bezczelność nauczycieli? 18.05.07, 21:01
      ludzie!!! bycie nauczycielem to jeden z najcięższych zawodów!! wiem, nigdy nie
      pracowałam, ale słowo daję-uczniowie(czyli ja tez) nieźle dają nauczycielom w
      kość. muszą znosić naszą bezczelność i chamstwo i nic nie mogą zrobić.
      przykład? historia, laska w mojej klasie ma trudną sytuacje w rodzinie. ściąga,
      bluźni, jest wulgarna, a nauczyciele nic nie robią bo nie mogą!!! zlitujcie się
      i nie wyżywajcie na nich! no chyba, że na tych naprawde niedobrych :P
      • dr.verte Re: Bezczelność nauczycieli? 18.05.07, 22:13
        aneciaaa6 napisała:

        > historia, laska w mojej klasie ma trudną sytuacje w rodzinie. ściąga,
        > bluźni, jest wulgarna,


        znaczy jak to bluźni?Tak jak ta laska w "Egzorcyście"?Dobrze,że nie rzyga
        na 5 metrów i nie obraca głowy o 360 stopni.
        • wytrwala Re: Bezczelność nauczycieli? 19.05.07, 14:54
          praca w szkole jest ciezka, a jak ciezka to zalezy od poziomu - najgorzej maja
          ci ktorzy pracuja w gimnazjach, musza sie uzerac z cudzymi bachorami i jeszcze
          brac za nich odpowiedzialnosc, moze kiedys dzieci byly inne ale teraz z reka na
          sercu mowie, ze to nie dzieci a rozwydrzona gowniarzeria ktora nie boi sie
          pyskowac do nauczyciela a nawet robic gorsze rozroby, niektorzy nawet z nozami
          do szkoly przychodza ,,tak dla jaj", sa normalne dzieciaki ale wiekszosc to
          hałastra. Wiem, bo moja mama pracujew szkole i wiem, jak musi sie z niektorymi
          uzerac - wagaruja, rozmawiaja na lekcji, jedza na lekcji, nie da sie z nimi
          pracowac. Na dodatek nauczyciele zarabiaja grosze i bardzo dobrze, ze zadaja
          podzyzek. Jesli macie za zle, ze nie pracuja w wakacje lub swieta - to zabrac
          gowniarzom wakacje i niech chodza do szkoly. Gdyby nie nauczyciele, wiekszosc
          tych rozwydrzonych tumanow ktorych nazywacie swoimi dziecmi zeszlaby calkiem na
          psy .
          • wytrwala Re: Bezczelność nauczycieli? 19.05.07, 14:56
            dr verte - niektorym naprawde malo do tego brakuje.
          • deer.hunter Re: Bezczelność nauczycieli? 19.05.07, 15:34
            patrz,jednak jakoś nie wszyscy nauczyciele się użerają tylko ci niekompetentni,
            których jest niestety zdecydowana większość,są też nauczyciele szanowani przez
            uczniów czyli da się
            • wytrwala Re: Bezczelność nauczycieli? 19.05.07, 16:02
              jestes zalosny w tym co piszesz bo kompletnie nie znasz tematu. ja znam i wiem,
              ze sie mylisz ale nie bede cie uswiadamiac bo po co. zostan nauczycielem a sam
              zobaczysz - i dopiero wtedy sie wypowiedz.
    • eluch_a Re: Bezczelność nauczycieli? 19.05.07, 15:02
      Moja mama jest nauczycielką, ma o tyle dobrze, że ze swoim stażem rzeczywiście
      dostaje rozsądne pieniadze. Ale to nie jest tak, że tłucze te same tematy. Jak
      nie masz pojęcia o pracy nauczyciela, to sie nie wypowiadaj! Jak w żadnym innym
      zawodzie muszą tyrać na ten awans zawodowy, jeździć na kursy, szkolenia i inne
      gówna, babrać się w jakichś maturach, egzaminach gimnazjalnych i nie wiadomo
      czym jeszcze. A w klasie jest jeszcze taki kretyn, który całą lekcję rozwala, a
      nauczyciela szlag trafia, bo nawet wydrzeć się porządnie nie można i w łeb
      jednemu z drugim trzasnąć, bo zaraz przylatuje matka z mordą, że jej synka-
      aniołeczka nauczyciel skrzywdził. Ja bym nie mogła pracować z tak anielska
      cierpliwością jak moja mama, bo ja bym te dzieciaki co niektóre tak sprała, że
      na tyłku tydzień by nie usiadły.
      • wytrwala Re: Bezczelność nauczycieli? 19.05.07, 15:05
        nie zartuj sobie - nie spralabys bo bys sie najzwyczajniej ich bala !! moja
        mama musi uzerac sie z wyrosnietymi polmozgami do ktorych lepiej grzecznie, bo
        jeszcze ci cos zrobi ...
      • deer.hunter Re: Bezczelność nauczycieli? 19.05.07, 15:32
        eluch_a napisała:

        > babrać się w jakichś maturach, egzaminach gimnazjalnych


        no strasznie się muszą babrać,raz do roku,to ponad siły normalnego człowieka


        > bo nawet wydrzeć się porządnie nie można i w łeb
        > jednemu z drugim trzasnąć, bo zaraz przylatuje matka z mordą, że jej synka-
        > aniołeczka nauczyciel skrzywdził


        o tym pisze właśnie,taki jest poziom najchętniej wydrzeć się i jeszcze trzasnąć
        by chcieli hehe żadnych umiejętności pracy z młodzieżą brak znajomości
        podstaw psychologii i inne braki że szkoda gadać

        a tak btw jakby mi jakaś obca osoba choćby dotknęła moje dziecko palcem
        to bym ją rozsmarował po ścianach,podłodze i suficie
        • wytrwala Re: Bezczelność nauczycieli? 19.05.07, 16:04
          tak sie sklada ze rozsmarowac po scianach i suficie probuje ta halastra
          nauczycieli, malo to bylo programow o takich zachowaniach? a chociazby to gdy
          na lekcji bachory obrazaly nauczyciela i wkladaly mu na glowe kosz na smieci?
          bylo chyba w uwadze. ciekawe jaka dyplomacja ty bys sie wykazal w sytuacji,
          kiedy mlody dres ci fika i odmawia jakiejkolwiek wspolpracy. Mowie - zostan
          nauczycielem czyli POZNAJ REALIA, a nie gadasz jak potluczony.
          • deer.hunter Re: Bezczelność nauczycieli? 19.05.07, 16:46
            wytrwala napisała:

            > tak sie sklada ze rozsmarowac po scianach i suficie probuje ta halastra
            > nauczycieli, malo to bylo programow o takich zachowaniach? a chociazby to gdy
            > na lekcji bachory obrazaly nauczyciela i wkladaly mu na glowe kosz na smieci?


            ale komu tak fikają?tym niekompetentym sierotom,wiadomo że jak nauczyciel
            jest trąba i wydyganiec,do szkoły przchodzi jak za kare i tylko się modli
            żeby mu kwadrans zszedł jak najszybciej to takiego dzieciaki wyczują od
            razu i będzie miał jazdę a inny sobie poradzi
            • buraczek86 Re: Bezczelność nauczycieli? 19.05.07, 16:49
              moja matka rowniez pracuje jako nauczyciel i nie zycze sobie, zeby jakis idiota
              nazywal ja traba tylko dlatego, ze zmuszona jest uczyc totalny motloch i dno
              spoleczne, do ktorego najwyrazniej sie zaliczasz - czy bycie niesmialym
              nayczucielem-sierota ktory nie potrafi przeprowadzic lekcji wsrod tumanow
              usprawiedliwia takie bydlece zachowanie? a moze sam masz w domu takiego bydlaka?
              • deer.hunter Re: Bezczelność nauczycieli? 23.05.07, 12:32
                buraczek86 napisała:

                > moja matka rowniez pracuje jako nauczyciel i nie zycze sobie,zeby jakis idiota
                > nazywal ja traba tylko dlatego, ze zmuszona jest uczyc totalny motloch i dno
                > spoleczne, do ktorego najwyrazniej sie zaliczasz


                Wyzywać to sobie możesz drogą mamusie,która zanim zacznie uczyć innych powinna
                najpierw wychować własną córkę,cóż nie udało się niestety.
                • baba67 Re: Bezczelność nauczycieli? 26.05.07, 17:38
                  Twojej tez za dobrze nie wyszlo...
        • eluch_a Re: Bezczelność nauczycieli? 22.05.07, 22:54
          Żadne: taki jest poziom, ja nauczycielką nie jestem i nie będę i proszę nie
          przymierzać moich słów do słów nauczycieli.
        • eluch_a Re: Bezczelność nauczycieli? 22.05.07, 22:55
          Aha, a matura to nie jest kwestia: raz do roku. Dzieciaki trzeba do tej matury
          przygotować, wiesz?
    • spragnienie Re: Bezczelność nauczycieli? 19.05.07, 15:11
      Mam nadzieje, ze autor watku chcial sprowokowac jedynie ciekawa dyskusje, bo
      jesli owa wypowiedz wynika z jego przekonan, to wspolczuje...
      Nieznajomosc tematu sie klania.
      W dzisiejszych czasach zawod nauczyciela jest jednym z najmniej oplacalnych i
      szanowanych. Nauczyciel to takie popychadlo, ktore za g... pieniadze musi
      sluchac rozbisurmanionych rodzicow, znosic zepsute dzieci, nauczac i wychowywac
      totalnie niewychowana mlodziez.... Ma sporo wolnego, ale w imie czego????????
      Trzeba miec powolanie, kochac ten zawod ponad wszystko inne.

      Moje studia przygotowaly mnie do zawodu nauczyciela. Za nic w swiecie nie
      wyobrazam sobie byc nim. Kocham pracowac z mlodymi ludzmi i to robie.
      • jdbad Re: Bezczelność nauczycieli? 19.05.07, 16:15
        Dzisiaj rano jechałam autobusem. Za mną siedziało dwóch panów, z rozmowy
        wywnioskowałam , że robotników, którzy narzekali, że nauczyciele i lekarze
        groża strajkiem. Obaj byli święcie przekonani, że tylko taki, który pcha taczkę
        na budowie ciężko pracuje, a reszta się nie liczy. Nie żartuję.
        • wytrwala Re: Bezczelność nauczycieli? 19.05.07, 16:29
          moze ten caly deer jest jednym z nich, ten jelen.
          • jdbad Re: Bezczelność nauczycieli? 19.05.07, 16:49
            Sądząc po jego odpowiedzi, patrz niżej, tak rzeczywiście musi byc. Ja wiem, że
            ludzie miewają kompleksy, ale po co tak publicznie się tym chwalic. To do
            psychologa się raczej nadaje.
            • wytrwala Re: Bezczelność nauczycieli? 19.05.07, 16:50
              no on jak widac nawoluje o lepszych psychologow w szkole - widocznie u niego
              rowniez takowych nie bylo i psychika zostala zryta.
              • jdbad Re: Bezczelność nauczycieli? 19.05.07, 16:52
                Tylko tak to sobie można wytłumaczyc :)
            • deer.hunter Re: Bezczelność nauczycieli? 26.05.07, 17:16
              Nie zajarzyłaś ironii,napisz jeszcze co tam fascynującego usłyszałaś
              gramoląc sie sowim PeKaesem i koniecznie dodaj,że nie żartujesz hehe.
              • baba67 Re: Bezczelność nauczycieli? 26.05.07, 17:41
                Bozesztymoj, TY MASZ SAMOCHOD,gdybysmy wiedzieli ze na TAKA FIGURE trafimy,
                tobysmy sie nie odzywaly.Taki gosciu, rany kota, samochod ma !!!!!
                • deer.hunter Re: Bezczelność nauczycieli? 26.05.07, 17:47
                  ja się nie chwaliłem,nie wiem o co ci kaman,chyba już każdego w Polsce stać na
                  samochód
                  • baba67 Re: Bezczelność nauczycieli? 26.05.07, 18:01
                    Pewnie, pewnie (lekarz kazal potakiwac)
            • baba67 Re: Bezczelność nauczycieli? 26.05.07, 17:39
              Ja bym tu raczej psychiatre radzila.Wspolczuje nauczycielielom dziecka tego osobnika
              • deer.hunter Re: Bezczelność nauczycieli? 26.05.07, 17:41
                hyhy kolejna nauczycielska nieudacznica co lubi obrażac innych
                • jdbad Re: Bezczelność nauczycieli? 26.05.07, 19:03
                  A dziecko już wychowałeś, bo tobie to już raczej nic nie pomoże? A może lepiej
                  żeby żona się tym zajęła.
        • deer.hunter Re: Bezczelność nauczycieli? 19.05.07, 16:47
          jdbad napisała:

          > Dzisiaj rano jechałam autobusem. Za mną siedziało dwóch panów, z rozmowy
          > wywnioskowałam , że robotników, którzy narzekali, że nauczyciele i lekarze
          > groża strajkiem. Obaj byli święcie przekonani,że tylko taki, który pcha taczkę
          > na budowie ciężko pracuje, a reszta się nie liczy. Nie żartuję.


          Poważnie,co ty powiesz?
    • mroofka2 Re: Bezczelność nauczycieli? 26.05.07, 18:58
      a lekarze to niby co??
      ci to mają tupet!!
      • deer.hunter Re: Bezczelność nauczycieli? 26.05.07, 19:58
        to co innego,inny problem inna dyskusja

        porównanie nie na miejscu
        • mroofka2 Re: Bezczelność nauczycieli? 27.05.07, 18:34
          no jak porównanie nie na
          miejscy skoro strajkują,
          nie mając żadnych podstaw?
          może niech wszystkie grupy
          wyjdą na ulicę , co??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka