moja siostra a moja dziewczyna

16.05.07, 08:24
Z moja dziewczyną zblizamy sie do 40-tki.Partnerka ma pretensje,ze w naszych
wyjazdach,wczasach,wyjściach do kina i do teatru,zbyt często towarzyszy nam
moja samotna siostra/34-letnia/.Mnie to nie przeszkadza,zabieram ja by nie
siedziała sama w domu.Uwazam,ze dziewczyna nie powinna miec o to zalu.Ona
natomiast twierdzi,ze "dwie baby na jednym terytorium "to chory układ.Kto ma
racje?
    • krakersik4 Re: moja siostra a moja dziewczyna 16.05.07, 08:40
      Zdecydowanie racje ma Twoja dziewczyna. Za nic w swiecie bym sie nie zgodziła na
      cos takiego. ZNajdz lepiej siostrze jakas kolezanke badz poznaj ja z kolega. BO
      zadna kobieta nie wytrzyma siostry na randkach.
    • izabellaz1 Re: moja siostra a moja dziewczyna 16.05.07, 08:42
      adas695 napisał:

      > Z moja dziewczyną zblizamy sie do 40-tki.

      Z "dziewczyną"? Do 40 mówisz? I Adaś jesteś?

      Wiesz co? Mogłeś sobie z nicku tą 9 odwrócić i do 5 dodać 1 wtedy byłbyś
      bardziej wiarygodny...
    • ewik_75 Re: moja siostra a moja dziewczyna 16.05.07, 09:06
      Twoja dziewczyna ma racje.
      Nie badz taki dobry wujaszek dla swojej siostry, zadbaj o partnerke, okaz jej
      wiecej uczucia, zainteresowania.
      Poki co, inwestujesz uczucia w siostre...

      Chory uklad.
    • rachela27 Re: moja siostra a moja dziewczyna 16.05.07, 09:12
      Twoja dziewczyna ma rację.Szału można dostać jak ktoś ciągle się wlecze za
      nogami.
      Niech siostra sama zadba o siebie, a ty nie rób za samarytanina.
      Od wielkiego święta można gdzieś razem pojechać, ale tylko od święta.
      • brunetta2 Re: moja siostra a moja dziewczyna 16.05.07, 09:17
        Racja i uwazaj ,zeby dziewczyna nie dala Tobie kosza.A siostra jest
        dorosla ,nie jest malolata ,po jaki czort lazi z Wami?
        • kontik_71 Re: moja siostra a moja dziewczyna 16.05.07, 09:24
          Wyobraz sobie, ze dziewczyna zawsze ciagnie swojego brata na wasze randki...
          tez mialbys dosc po pewnym czasie.
          Swoja metoda mozesz osiagnac tylko, ze dziewczyna odejdzie lub znienawidzi
          Twoja siostre... A tego chyba nie chcesz, prawda?
          • izabellaz1 Re: moja siostra a moja dziewczyna 16.05.07, 09:28
            kontik_71 napisał:

            > Wyobraz sobie, ze dziewczyna zawsze ciagnie swojego brata na wasze randki...
            > tez mialbys dosc po pewnym czasie.
            > Swoja metoda mozesz osiagnac tylko, ze dziewczyna odejdzie lub znienawidzi
            > Twoja siostre... A tego chyba nie chcesz, prawda?

            Kurczę dajcie spokój. Facet jakiś infantylny jest. Ma 40 na karku (nie mówię, że
            to jakoś dużo) ale...ma nick "adaś", chodzi z partnerką i siostrą na randki i
            mówi w wieku 40 lat o kobiecie, że chodzi z "dziewczyną". Ja nie mam tylu a
            roześmiałabym się jakby ktoś mnie tak określił...albo zapytał "czy chcę z nim
            CHODZIĆ"...matko!
            • krakersik4 Re: moja siostra a moja dziewczyna 16.05.07, 09:32
              w pełni zgadzam sie z Izą:)
            • echtom Re: moja siostra a moja dziewczyna 16.05.07, 09:41
              Mnie też to dziwi. W moim świecie ludzie w tym wieku mają mężów/żony i dzieci w
              wieku szkolnym. Ale jak byłam kiedyś w Szwecji, to spotkałam tam pełno
              takich "dziewczyn" i "chłopaków" w wieku lat 40-50, więc pewnie to ja jestem
              jakaś zacofana.
              • izabellaz1 Re: moja siostra a moja dziewczyna 16.05.07, 09:43
                echtom napisała:

                > Mnie też to dziwi. W moim świecie ludzie w tym wieku mają mężów/żony i dzieci w
                >
                > wieku szkolnym. Ale jak byłam kiedyś w Szwecji, to spotkałam tam pełno
                > takich "dziewczyn" i "chłopaków" w wieku lat 40-50, więc pewnie to ja jestem
                > jakaś zacofana.

                Nie nie to nie chodzi o to żeby w wieku 40 czy 50 lat zakładać kapcie na nogi
                siedzieć przed TV:)
                Tylko mnie dziwi ten nick, określenie swojej kobiety/partnerki "dziewczyna" i w
                ogóle jakoś nie mogę się oprzeć wrażeniu, że facet jest dziecinny.
                • echtom Re: moja siostra a moja dziewczyna 16.05.07, 09:51
                  A po co zaraz kapcie i TV? Niewielu 40-latkow ma na to czas. Irytuje mnie tylko
                  ta infantylizacja języka i relacji międzyludzkich - "chodzenie" z "dziewczyną"
                  w wieku 40 lat - kurczę, to nie liceum.
                  • izabellaz1 Re: moja siostra a moja dziewczyna 16.05.07, 10:08
                    echtom napisała:

                    > A po co zaraz kapcie i TV? Niewielu 40-latkow ma na to czas. Irytuje mnie tylko
                    >
                    > ta infantylizacja języka i relacji międzyludzkich - "chodzenie" z "dziewczyną"
                    > w wieku 40 lat - kurczę, to nie liceum.

                    No właśnie o tym piszę:)))
                • echtom A w ogóle to albo prowokacja 16.05.07, 09:53
                  albo brat i siostra oboje jacyś niewydarzeni.
            • kadfael Re: moja siostra a moja dziewczyna 17.05.07, 09:09
              > Kurczę dajcie spokój. Facet jakiś infantylny jest. Ma 40 na karku (nie mówię,
              ż
              > e
              > to jakoś dużo) ale...ma nick "adaś", chodzi z partnerką i siostrą na randki i
              > mówi w wieku 40 lat o kobiecie, że chodzi z "dziewczyną". Ja nie mam tylu a
              > roześmiałabym się jakby ktoś mnie tak określił...albo zapytał "czy chcę z nim
              > CHODZIĆ"...matko!
              >
              >
              Własnie. Zachowanie jak u nastolatków i to tych młodszych nastolatków. A
              ciąganie wszędzie ze sobą siostry kojarzy mi się z sytuacją, kiedy własnie
              nastolatkowi rodzice każa się zaopiekować młodszym rodzeństwem i on własnie
              musi ciagać je wszedzie ze soba, nawet na pierwsze randki...
    • butterflymk Re: moja siostra a moja dziewczyna 16.05.07, 09:44
      Moim zdaniem na pewmo nie ma nic przeciwko Twojej siostrze
      ale Chłopie czy Ty nie wiesz że kobiety chciałyby spędzać romantyczne wieczory,
      wyjścia tylko we dwoje?
    • echtom Re: moja siostra a moja dziewczyna 16.05.07, 09:44
      Znajomy kręcił z rozwódką, która zabierała na randki swoją córkę, szczególnie
      jak sponsorował obiad w restauracji. Fajny układ, co?
    • adas695 sprostowanie! 16.05.07, 09:58
      Nie mam na imię Adam,a ten nick to tylko po to,by się zalogować.Nie chce byc
      rozpoznany.
      Druga sprawa-gdy miałam 20 pare lat też smiesznie mi brzmiało gdy ktoś o 40-
      latce mówił dziewczyna.Ale co ja poradzę,ze mamy 40 na karku a Ona jest dla
      mnie najpiekniejsza,najsłodszą dziewczyna na swiecie.Mało razy ktos na 17latke
      mówi "moja kobieta"Jak zwał tak zwał.
      Dziekuje tym,co nie skupili się na moim nicku i na moim wieku,tylko na problemie
      • echtom Re: sprostowanie! 16.05.07, 10:03
        Przynajmniej na problem wszyscy zareagowali jednoznacznie - Twoja sprawa, co z
        tym zrobisz.
        • adas695 Re: sprostowanie! 16.05.07, 11:04
          od dziś rozwód z siostrą,po prostu
      • butterflymk Re: sprostowanie! 16.05.07, 10:11
        Ojej, to dobrze że mówisz
        bo tak sie wczułąm w Twój Nick że myślałam że nie dość że masz na imię Adaś to
        że jescze masz 695 lat i się popłakałam z wrażenia :)
        A dlaczego się nie ożenisz ze swoją kobietą skoro takj ją kochasz i jest taka
        cudowna..
        • adas695 Re: sprostowanie! 16.05.07, 11:05
          a czy papierek coś zmieni?czy małzenstwo jest jedynym dowodem miłośći?
          • butterflymk Re: sprostowanie! 16.05.07, 11:08
            nie, w sumie nie zmieni...
            ale zawsze jest dodatkowa więź poprzez obrączki.
            ja bym się czuła jeszcze barziej wyjatkowa jakby mój facet nosił
            na palcu to samo co ja...
            Ojeju! Wiem że to tylko symbol,ale co z tego... ;p
        • anahella Re: sprostowanie! 16.05.07, 11:14
          Dziewczyny, nie ustawiajcie mu zycia! Mi w tym roku stuknie czterdziestka i za
          maz sie nie wybieram. Nie mam meza, nie mam dzieci ani telewizora. Kapci tez nie
          mam:P A nie czuje sie jeszcze jak emerytka.

          O swojej partnerce moze mowic jak chce: "dziewczyna" albo "niunia" to kwestia
          umowy.
          • butterflymk Re: sprostowanie! 16.05.07, 11:15
            Ojeju, nie ustawiamy mu życia....
            cieszymy się że się fajnie bawi i w ogóle
            ale to on chciał rady....

          • krakersik4 Re: sprostowanie! 16.05.07, 11:20
            Ale to nie chodzi o to, jak on mowi na swoja partnerke, chodzi o to ze 40 letni
            facet jest juz dorosły i powinien wiedziec takie rzeczy ze na randki z kobieta
            nie zabiera sie swojej siostry! Jak przeczytałam jego post myslalam ze to pisze
            jakis 17 latek a nie dorosły 40 letni facet! Dziwicie sie ze nazywa swoja
            partnerke dziewczyna, moze on sie czuje na 20 lat
    • summerlove do autora 16.05.07, 11:34
      moze dzieki temu ją zrozumiesz
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=520&w=58923995&a=58923995
      • butterflymk Re: do autora 16.05.07, 11:35
        może to zboczeńcy ? :p
        • summerlove Re: do autora 16.05.07, 11:39
          nie mam pojecia ;)) ale ten post do ktorego dalam link to chyba jego laska
          pisala. bo sie zgadza nawet wiek.
          • rachela27 Re: do autora 16.05.07, 12:47
            Też mi się to w oczy rzuciło.
            Poza tym myślę, że jak facet ma jaja to ograniczy siostrze spotkania i wyjazdy
            wspólne, a jak nie mam jaj to tego nie zrobi.
          • deodyma Re: do autora 16.05.07, 18:24
            pamietam ten post. rownie dobrze mogla go pisac jedna i ta sama osoba.
    • pink.girl Re: moja siostra a moja dziewczyna 16.05.07, 13:57
      To strasznie chory układ jeśli Twojej kobiecie jest z tym źle. Nie za dobrze Ci
      z dwoma paniami koło siebie?. Rozumiem, że siostra czuje się samotna i nie ma
      innych znajomych. Może nawet jej samej nie jest z tym dobrze. Od czasu do czasu
      zabieramy na wyjazdy, imprezy itd. brata mojego faceta. Też jest samotny.
      Absolotnie nam on nie zawadza. Można się z nim nieźle ubawić (typowy chodzący
      zgrywus:). Ale co za dużo to nie zdrowo. Zdecydowanie częsciej wychodzimy sami,
      bądź z naszymi znajomymi.
      • 10iwonka10 Re: moja siostra a moja dziewczyna 16.05.07, 14:02
        Rozumiem zaprosic ja czasem ale nie caly czas. Czy ona nie ma zadnych
        znajomych????????
        • pink.girl Re: moja siostra a moja dziewczyna 16.05.07, 14:07
          No dokładnie...
          Może znajomi się wykruszyli..(śluby itd..), ale od czego jest net?. Zamiast
          zabierać siostrę na wycieczki, lepiej podłączyć jej internet i zalogować na
          ilove:).
    • jszhc Re: moja siostra a moja dziewczyna 16.05.07, 14:16
      Chyba twoja dziewczyna wyzalila sie nam juz na firum spolecznestwo:). Wybacz,
      ale tez bym sie irytowala gdybym nie miala chwili dla siebie i kochanego, bo
      wszedzie ciagalby siostre;). Tak, od czasu do czasu fajny jest taki wspolny
      wypad, ale stale.....
    • fr-edza Re: moja siostra a moja dziewczyna 16.05.07, 15:30
      No tak ja się nie dziwię Twojej dziewczynie , nikt nie lubi jak braciszek skacze
      koło siostrzyczki ...
    • deodyma Re: moja siostra a moja dziewczyna 16.05.07, 18:21
      a czy Tobie by sie podobalo, gdyby Twoja partnerka miala brata, ktorego by
      wszedzie ze soba zabierala z Wami tylko dlatego, bo jest samotny i z nikim sie
      nie spotyka? ta sytuacja nie jest normalna. Twoja siostra ma 34 lata a nie 10
      latek. bez przesady. co ona nie ma swojego towarzystwa?
      • 83kimi Re: moja siostra a moja dziewczyna 16.05.07, 18:30
        Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji! Owszem, spotykam się z moim chłopakiem w
        towarzystwie mojej rodziny czy znajomych, ale gdyby wszędzie zabierał siostrę -
        oszalałabym! Ja potrzebuję intymności, bliskości... randka to nie targowisko!
    • adas695 Od A. do wszystkich 17.05.07, 08:28
      Moi Drodzy.Przez dzisiejszą noc przedyskutowałem problem z moja siostrą.Ona nie
      rozumie w czym nam przeszkadza.Może dlatego,ze od zawsze jest sama.Miałem
      żonę,przez 3 lata,po czym odeszła chora na nieuleczalną chorobe.Wowczas siostra
      była moim najwiekszym oparciem w tych niewyobrazalnie trudnych
      chwilach.Zwłaszcza,ze jako nastolatkowie zostalismy sierotami.Tym bardziej
      zzylismy sie ze sobaMoze ona odbiera teraz sobie moj dlug wdziecznosci.
      Wspomnieliscie o osobie która poruszyła podobny temat na forum.To zbieg
      okolicznosci.Ale dowodzacy,ze nasz przypadek nie jest odosobniony.
      Napisałem do tamtej osoby by podyskutować,jednak z jej maila wynika,ze
      jej "siostra rywalka" jest zupełnie innym typem czlowieka.
      Musze tez wspomniec,ze w poprzednim,trwajacym klika lat zwiazku siostra nam
      towarzyszyla,i moja ukochana nie miala nic przeciw temu.Postawa obecnej
      dziewczyny bardzo mnie zaskoczyla,dlatego postanowilem z Wami na temat ten
      podyskutowac.
      • echtom Re: Od A. do wszystkich 17.05.07, 08:44
        Zakochani ludzie lubią od czasu do czasu pobyć ze sobą i wyjść gdzieś tylko we
        dwoje - we wczesnej fazie związku to nawet częściej. Jestem trochę zdziwiona,
        że Ty nie odczuwasz takiej potrzeby - tak, jakby siostra była w Twoim życiu
        osobą ważniejszą od dziewczyny. Moim zdaniem postawa dziewczyny jest zupełnie
        normalna - dziwię się raczej, że siostra nigdy nie starała się ułożyć sobie
        życia, tylko "wisi" na Tobie emocjonalnie od 20 lat. W tej sytuacji
        rzeczywiście może nie rozumieć normalnych potrzeb ludzi będących w partnerskim
        związku. Po tylu latach nieprawidłowego układu z siostrą nie bardzo widzę
        rozwiązanie problemu - albo spędzisz resztę życia z siostrą, albo znajdziesz
        nietypową kobietę, której ten swoisty "trójkąt" nie będzie przeszkadzał, bo
        obecna chyba długo tego nie wytrzyma.
        --
        Dogs look up to us. Cats look down to us.
        Pigs treat us as equals.
        Winston Churchill
      • kadfael Re: Od A. do wszystkich 17.05.07, 09:17
        Tak czy siak, taki układ jest niezdrowy. Masz do wyboru-albo się z siostrą od
        siebie "odpępowicie", albo żadne z was nie ułoży sobie życia z partnerem i
        będziecie już zawsze tkwić w takim układzie. Związek z partnerem, to związek
        dwu osób i nie ma w nim miejsca na mamę, tatę, siostrę czy brata którejś ze
        stron.
      • jszhc Re: Od A. do wszystkich 17.05.07, 09:35
        no dziwne zbiegi, i twoja siostra i siostra niby tego innego chlopaka maja po
        34 lata...ja tam w takie zbiegi nie wierze kompletnie.
    • mimarika Twoja dziewczyna ma rację. A w ogóle to mnie 17.05.07, 08:56
      szlag by trafił, za każdym razem "randkować" z rodzinką. To bezsenowne.
      Siostra jest dorosłą osobą i powinna sama zadbać o sposób spędzania przez
      siebie czasu. Poza tym obecność siostry odejmuje wiele uroku waszym spotkaniom.
      Swoją drogą - dziwi mnie,że twoja siostra nie ma wyczucia i wychodzi z Wami. To
      nie fair z jej str.
      • butterflymk Re: Twoja dziewczyna ma rację. A w ogóle to mnie 17.05.07, 10:01
        Ale dziwne że Tobie to nie przeszkadza,
        ta siostra wciąż w waszym cieniu?
        Nie chcesz spędzać czasu z ukochaną sam na sam?
        • 83kimi Re: Twoja dziewczyna ma rację. A w ogóle to mnie 17.05.07, 10:08
          Może raz na jakiś czas spotkajcie się w większym gronie, a na co dzień jednak
          sami? Nie masz potrzeby, by np po wyjściu z knajpy przejść się z dziewczyną i
          pod jakimś ładnym drzewem np pocałować ją i wyznać jej miłość? Chyba, że robisz
          to przy siostrze...
          • butterflymk Re: Twoja dziewczyna ma rację. A w ogóle to mnie 17.05.07, 10:11
            albo siostrze wyznajesz miłość zamiast dziewczynie? :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja