Dodaj do ulubionych

ginekolog i "późne dziewictwo"

18.05.07, 11:51
Dziewczyny,
Mam ogromny problem. Od kilku lat nie byłam u ginekologa bo poprostu się
wstydzę. Jestem 30letnią dziewicą, i nie mogę się przełamać, żeby powiedzieć
to lekarzowi przed badaniem, że nią jestem. Boję się reakcji, wstydzę się
poprostu, a muszę zrobić cytologię i poprostu się przebadać.
Poradźcie co robić, bo naprawdę nie wiem.
Obserwuj wątek
    • avital84 Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 18.05.07, 12:00
      Myślę, że ginekolog jest przede wszystkim od tego by Cię zbadać i zdiagnozować.
      Nie jest jego rolą ocenianie Ciebie. Poza tym ktoś kto trudni się tym zawodem
      widzi na codzień wiele różnych sytuacji, zna różne przypadki i nie będziesz na
      pewno pierwszą taką dziewicą w jego karierze zawodowej. Nie powinnaś się tym
      przejmować. Raz na jakiś czas badania są konieczne.
    • smooczyca Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 18.05.07, 12:00
      masz 2 wyjscia:
      - nadal nie chodzic do ginekologa
      - pojsc do ginekologa

      i wot po problemie.
    • alpepe Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 18.05.07, 12:01
      od kilku lat nie byłaś, a kiedyś byłaś...
      Moja rada: zajrzyj sobie w dowód i puknij się w głowę, że jesteś za stara na
      tchórzostwo, a potem idź do ginekologa.
    • sweet_pink Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 18.05.07, 12:04
      iść do lekarz musisz i powiedzieć o dziewictwie też musisz...jedyne wyjście to
      zacisnąć zęby i to zrobić...ułóż sobie w głowie jakąś formułkę, którą wyklepiesz
      lekarzowi z pamięci to może będzie ci łatwiej...no i niech koleżanki doradza Ci
      jakiegoś sympatycznego lekarza, o którym wiedzą że nie będzie komentował
      (zresztą nie ma do tego prawa). Podaj na forum z jakiego jesteś miasta a może i
      tu dziewczyny kogoś polecą.
      • karina555 Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 18.05.07, 12:06
        Bydgoszcz :)
        • adam_weg Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 18.05.07, 12:15
          dobrze ze nie jestes 55 letnią dziwicą- chociaż pewnie za 20 lat też nią
          będziesz!:) hihih
          • xtrin Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 20.05.07, 15:00
            adam_weg napisał:
            > dobrze ze nie jestes 55 letnią dziwicą- chociaż pewnie za 20 lat też nią
            > będziesz!:) hihih

            Ma lat 30. Za 20 będzie mieć 55? Dziewice szybciej się starzeją?!
        • ifeelpreety Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 18.05.07, 12:28
          Jade do Bydgoszczy! :-p. Najpierw lizanko a pozniej przerywanko :). To bedzie
          przygoda w stylu jurasic park :)
        • meiga Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 18.05.07, 12:39
          Jeszcze nie spotkałam takiego ginekologa (a byłam już w życiu u kilku różnych),
          żeby przed badaniem sam nie zapytał o to, czy jesteś dziewicą (ściślej, pyta o
          utrzymywanie stosunków seksualnych). Wystarczy więc odpowiedzieć tak lub nie.
          Jakoś to przeżyjesz :) Poza tym, sądzę, że ginekologa to nie interesuje w
          kategoriach niemedycznych.
          • binkaa Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 18.05.07, 13:48
            trzeba powiedziec
            jak idzie dorosla kobieta do gina to trzeba
            ja natomiast nigdy nie spotkalam sie z takim pytaniem od gina
            a chodze juz dlugo i u wielu bylam
            nikt nie pytal
    • butterflymk Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 18.05.07, 12:19
      Poważnie mówisz czy jaja sobie robisz?
      To co? napiszesz karteczkę i podsuniesz lekarzowi?
      Czy może szybko się bzyknij z kims przed wizytą?
      Dziewczyno, ogarnij się! Przecież to lekarz!!
    • ifeelpreety Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 18.05.07, 12:20
      Wiem, ze nie sjet to zabawne ale moze sprobujprzerwac ogorkiem albo jakas
      marchewka.. To w ogole mozliwe?
      • pucca.3 musisz mu pow. bo ci przerwie błone i komu oddasz 18.05.07, 13:01
        tego kwiatuszka?
        • m.nikla Re: musisz mu pow. bo ci przerwie błone i komu od 18.05.07, 13:18
          ja miałam 18 lat i byłam dziewicą- poszłam do gina- a on do mnie "no...moze by
          już wypadało komuś dać?"....
          idz lepiej do jakiegoś sprawdzonego, normalnego lekarza....
          • pucca.3 Re: musisz mu pow. bo ci przerwie błone i komu od 18.05.07, 13:20
            hmm niezły gin:)
            a swoją drogą to mając 30 to już naprawdę by wypadało komuś dać....
    • magda505 Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 18.05.07, 13:25
      lekarz ci sie bedzie pytał czy współzyjesz musi wiedziec jaki wziernik duży
      wziąść bo inaczej zrobi ci tylko ból i nie wstydź sie tego.ja miałam 28lat jak
      byłam po pierwsze tabl anty. i też mi sie pani pytała wiec musialam powiedziec
      no troszke sie dziwnie poczułam taka stara dziwica.i moja lekarka powiedziała
      że nie trzeba byc przez całe zycie tylko z jednym męzczyzną i tu jej przyznam
      racje !!!!!!!zrozumiecie dopiero kobiety jak bedziecie miały juz klika ładnych
      lat małżenstwa i bedziecie "skazani na tego jednego"i dopiero poczujecie coś
      straconego.
      • majeranka5 Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 18.05.07, 16:57
        powiedz, że jesteś zakonnicą
      • mahadeva Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 18.05.07, 23:37
        dobra dobra
        bycie z kims to powazna sprawa
        ja np z byle kim byc nie chce
    • na_chwile_tylko Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 18.05.07, 13:38
      doskonale Cię rozumiem!jestem trochę młodsza, ale jak ostatnio powiedziałam u
      gin że jestm dziewicą kobieta z niedowierzaniem dopytywała się trzy razy...to
      nie chodzi o jakieś komentarze, wystarczy takie coś, czułam się jak jakieś
      egzotyczne zwierzątko

      ale chodzi o zdrowie, więc popytaj o miłego/miłą gin i trzeba to przezyć...
    • merdak Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 18.05.07, 14:37
      Rozwiązanie jest całkiem proste. W Bydgoszczy jest teatr, wypożycz na 1 dzień
      habit i w nim pójdź do gina. Przecież nikt się nie zdziwi, że zakonnica jest
      dziewicą. Ciekawe, czy zapyta o tabletki antykoncepcyjne :)
      • 83kimi Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 18.05.07, 16:42
        To normalna sprawa. Jeżeli masz ochotę być dziewicą, lekarzowi nic do tego.
    • mahadeva Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 18.05.07, 23:32
      od razu zacznij od tego, ze sobie nie zyczysz glupich kometarzy
      ze mnie kiedys nasmiewala sie pani ginekolog w 'prestizowej' przychodni, ze nie
      uprawiam seksu
    • mahadeva Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 18.05.07, 23:34
      ps. a moze to jest dobra okazja, zeby stracic dziewictwo? :)
    • yagiennka Też masz problem 18.05.07, 23:36
      Zapewniam cie że ginekolog większe dziwy w życiu widział :) Ty się lepiej
      zastanów dlaczego w tak późnym wieku ciągle jesteś małą dziewczynką a nie
      kobietą, może pora dorosnąć i znaleźc sobie faceta do seksu. Bo w końcu
      zdziwaczejesz do reszty. Nie wiem tez po co pozbawiać sie tak ważnej i pięknej
      sfery życia.
      • mahadeva Re: Też masz problem 18.05.07, 23:39
        oj ja bardzo chce znalezc faceta, ale nikt mnie nie chce! latwo powiedziec...
        jestem juz strasznie zla!!!
      • obca1 Re: Też masz problem 18.05.07, 23:42
        Ty się lepiej
        > zastanów dlaczego w tak późnym wieku ciągle jesteś małą dziewczynką a nie
        > kobietą, może pora dorosnąć i znaleźc sobie faceta do seksu. Bo w końcu
        > zdziwaczejesz do reszty. Nie wiem tez po co pozbawiać sie tak ważnej i pięknej
        > sfery życia.

        od kiedy to facet jest niezbędny do normalności? i sex, żeby dorosnąć? no bez przesady :0
        lepiej poczekać na kogoś naprawdę fajnego niż zrobić to tylko po to, żeby się nie wyróżniać :/
        najpierw miłość..potem sex - to jest najlepsza kolejność
        • mahadeva Re: Też masz problem 18.05.07, 23:43
          ja stracilam cnote z kims przypadkowym, czasem tez sie z kims bzykne, ale
          prawdziwy seks to tylko w powaznym zwiazku :)
        • yagiennka Re: Też masz problem 18.05.07, 23:49
          Jest. Jest coś takiego jak dojrzałość płciowa i odpowiedni wiek na rozpoczęcie
          życia sex. Bzdura, miłość nie jest potrzebna do sexu. Człowiek jest istotą
          seksualną i dorosły człowiek nie znający seksu to coś nie teges. I wcale nie
          chodzi o nie wyróznianie sie tylko o zwykłe zdrowie psychiczne i fizyczne. No
          chyba ze ktoś w ogóle nie ma popędu, ale to też jest patologia.
          • mahadeva Re: Też masz problem 18.05.07, 23:53
            ok, ja tez chcialam miec wielu przyjaciol od seksu, skoro nie mam faceta i
            wiesz, jak to sie zawsze konczy? po jakims czasie facet znajduje sobie
            narzeczona, a ja ide w odstawke, to bardzo ponizajace, to juz lepiej zyc bez
            seksu i szukac faceta na powaznie
          • dziewczynazbagien Re: Też masz problem 19.05.07, 00:22
            widzisz sa kobiety ktorym milosc do seksu jest jednak potrzebna i wola zyc
            celibacie poniewaz nie znajduja zadnej przyjemnosci w seksie z kims do kogo nic
            nie czuja. pewnie odezwa sie osoby bede wspolczoc tego celibatu ale uprzedzam z
            gory to jest ich wlasny wybor np min moj.strach przed lekarzem traci
            ciemnogrodem, wstydzenie sie wlasnego dziewictwa jest natomiast konsekwencja
            gloszenia przez ciemnogrod gorszego gatunku pogladu ze nie uprawianie seksu
            jest jakas ulomnoscia,oznaka choroby - traca potem te 13 latki cnote z byle
            kim, byle gdzie- bo wszystkie kolezanki w klasie to juz maja za soba...
            kiedys wstyd sie bylo przyznac ze sie nie jest dziewica teraz wstyd sie
            przyznac ze sie jest...czy to na pewno wyjdzie mlodym ludziom na dobre?
            moj apel do Ciebie jest nastepjacy po co piszesz dziewczynie takie rzeczy?
            przez to bedzie czula sie beszcze bardziej zawstydzona - gorsza i pewnie do
            tego ginekologa sie nie wybierze w koncu poczyta takie posty glupie i pomysli
            ze rzeczywiscie jest cos z nia nie tak.napietnujmy wszystkie dziewice to
            dopiero przedpotopowe stwory nie?
            • dziewczynazbagien Re: Też masz problem 19.05.07, 00:24
              i co z tego wyniknie? niedlugo 11 letnia dziewczynka bedzie sie wstydzila
              przyznac ze jeszcze jest dziewica...
            • yagiennka Re: Też masz problem 19.05.07, 08:27
              Widzisz, problem w tym że to nie ejst ciemnogród tylko fizjologia.
              Fizjologicznie dziewczynka staje się kobietą, dojrzewa i zaczyna uprawiać sex bo
              takei ma potrzeby dorosły człowiek. Popęd jest naturalny, tak dziala nasz mózg.
              Jeśli ma 30 lat to z powodzeniem mogłaby miec już 2 dzieci. To nie jest normalne
              że w tym wieku nie wie się w ogóle czym jest taka bliskość z facetem, zapewniam
              cie że to nieco zmienia człowieka. Uważam że późne dziewice i późni prawiczkowie
              mają jakieś zaburzenia. A moja znajoma psychologa nazywa to po imieniu - kalectwo.
              • majka800 Re: Też masz problem 19.05.07, 13:34
                bzdura! Zaburzenia to chyba ty masz wypisując takie głupoty. Każdy ma prawo
                żyć tak jak chce, robić co i kiedy chce i to nie jest w żadnym wypadku jakieś
                dziwactwo czy kalectwo.
                • yagiennka Re: Też masz problem 20.05.07, 15:22
                  Oczywiście że ma prawo co nie zmienia faktu że większośc osób po 25 roku ma już
                  za sobą takie spawy a dziewictwo po 30stce jest conajmniej dziwne i podejrzane.
                  • xvqqvx Re: Też masz problem 20.05.07, 16:02
                    Ale to sprawa tej osoby i nie ma potrzeby "uszczęśliwiania na siłę". :-)
                  • amarandyna Re: Też masz problem 21.05.07, 09:04
                    Taaak, bardzo podejrzane i patologiczne. Najlepiej takich dziwaków izolować od
                    zdrowej tkanki społeczeństwa i to jak najszybciej.
              • mahadeva Re: Też masz problem 19.05.07, 17:15
                Twoja znajoma pier....
                takich rzczy nie mozna robic z kimkolwiek, tylko trzeba w dluzszym zwiazku
                a wiazac sie tez nie mozna z kimkolwiek, bo to dopiero zmienia zycie
                ja bardzo chce sie bzykac, ale poki nie mam chlopaka na powaznie, nie bede tego
                robic
                moj byly nie chcial sie bzykac i mnie tym skrzywdzil, ale to tylko swiadczy o
                tym, ze to sadysta nie wart pamieci - przypadek indywidualny
                • yagiennka Re: Też masz problem 20.05.07, 15:24
                  Bzdura. Aby z kimś uprawiac sex nie trzeba być w zadnym dłuższym zwiazku i nie
                  trzeba być śmiertelnie zakochanym. Ja nie pojmuję czemu z tak naturalnej i
                  normalnej sprawy robi się takie wielkie haloo.
              • obca1 Re: Też masz problem 19.05.07, 19:06
                co za bzdury..zaburzenia ma ten kto przelatuje cokolwiek bo uważa, że jego organizm tego potrzebuje :/
            • yagiennka Re: Też masz problem 19.05.07, 08:27
              A co do ginekologa to już pisałam, gin nie takie rzeczy ogląda :) I zapewne nie
              zwróci na to uwagi, lekarza nie ma się co wstydzić.
            • thepoweroflove4 Re: Też masz problem 19.05.07, 14:27
              dziewczynazbagien napisała:

              > widzisz sa kobiety ktorym milosc do seksu jest jednak potrzebna i wola zyc
              > celibacie poniewaz nie znajduja zadnej przyjemnosci w seksie z kims do kogo
              nic
              >
              > nie czuja. pewnie odezwa sie osoby bede wspolczoc tego celibatu ale uprzedzam
              z
              >
              > gory to jest ich wlasny wybor np min moj.strach przed lekarzem traci
              > ciemnogrodem, wstydzenie sie wlasnego dziewictwa jest natomiast konsekwencja
              > gloszenia przez ciemnogrod gorszego gatunku pogladu ze nie uprawianie seksu
              > jest jakas ulomnoscia,oznaka choroby - traca potem te 13 latki cnote z byle
              > kim, byle gdzie- bo wszystkie kolezanki w klasie to juz maja za soba...
              > kiedys wstyd sie bylo przyznac ze sie nie jest dziewica teraz wstyd sie
              > przyznac ze sie jest...czy to na pewno wyjdzie mlodym ludziom na dobre?
              > moj apel do Ciebie jest nastepjacy po co piszesz dziewczynie takie rzeczy?
              > przez to bedzie czula sie beszcze bardziej zawstydzona - gorsza i pewnie do
              > tego ginekologa sie nie wybierze w koncu poczyta takie posty glupie i pomysli
              > ze rzeczywiscie jest cos z nia nie tak.napietnujmy wszystkie dziewice to
              > dopiero przedpotopowe stwory nie?


              Ba! Sa mezczyzni ktorzy do seksu potrzebuja milosci i z zasady nie ida do lozka
              z kims przypadkowym - kogo nie znaja i/lub do kogo nic nie czuja.

              Nie rozumiem dalczego 30-telnia dziewica ma sie czuc zle ze swoim
              niedoswiadczeniem natomiast laski ktore na dyskotekach i w roznych innych
              okolicznosciach po prostu sie puszczaja uwazaja ze zyja dobrze i sa z siebie
              bardzo zadowolone!

              Przeciez to jakis absurd.
              • yagiennka Re: Też masz problem 20.05.07, 15:26
                A może by tak postawić na normalność? Czemu zaraz skrajności? Można mieć życie
                seksualne i nie być puszczalską i być dorosłym i dojrzałym.
                • thepoweroflove4 Re: Też masz problem 20.05.07, 20:21
                  Autorka postu najwyrazniej nie uwaza sie za wchodzaca w ramy norm i czuje sie z
                  tym zle, o tym jak bardzo zle swiadczy lek przed powiedzeniem tego ze jest
                  dziewica lekarzowi. Stad ja przywoluje druga skrajnosc - kiedy ktos ma
                  calkowicie luzackie podejscie do seksu a, dla odmiany, na zewnatrz pokazuje
                  zadowolenie ze swoich wyborow, wrecz dume z oddawania sie komu popadnie.
          • obca1 Re: Też masz problem 19.05.07, 19:05
            zdradzisz jaki to wiek odpowiedni do rozpoczęcia współżycia? naprawdę wierzysz, że wtedy trzeba się szybko wpakować do czyjegoś łóżka?

            wiesz..nie zazdroszczę Ci tego podejścia :0
            • mahadeva Re: Też masz problem 19.05.07, 19:24
              i przed 30stka koniecznie miec dwojke dzieci :) z kimkolwiek i w jakichkolwiek
              warunkach i nie wiadomo w jakim celu :)
            • yagiennka Re: Też masz problem 20.05.07, 15:28
              Moim zdaniem około 18 - 20 - 25. Wtedy ludzie są już dojrzali do seksu i
              fizycznie i psychicznie. Nie nie widzę potrzeby szybkjiego pakowania się w
              cokolwiek tylko normalne rozpoczęcie życia seksualnego. Jak normalny dorosły
              człowiek. Można sobie poczytać książki na ten temat kiedy i jak człowiek
              dojrzewa do tej sfery.
              Ja tam jestem szczęśliwa :) Żyję normalnie.
              • xtrin Re: Też masz problem 21.05.07, 00:47
                yagiennka napisała:
                > Nie nie widzę potrzeby szybkjiego pakowania się w cokolwiek
                > tylko normalne rozpoczęcie życia seksualnego.
                > Jak normalny dorosły człowiek.

                A jeżeli komuś się to nie udaje? Nie ma szczęścia, nie pociąga płci przeciwnej,
                jest zakochany w niedostępnym obiekcie, albo wierzy tylko w seks w małżeństwie?
                To co, jest nienormalny?
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 19.05.07, 01:09
      a ja się wstydziłam przez jakiś czas przyznać, że nie jestem. Idź koniecznie, na
      pytanie o współżycie odpowiedz, że nie i tyle. Zdrowie przede wszytkim!
    • saksalainen To nie jest az takie rzadkie 19.05.07, 04:11
      Spałem z kilkoma dziewczynami które straciły dziewictwo dopiero koło trzydziestki (i to wcale nie dlatego ze były brzydkie albo nie lubiły seksu - w sumie to tak im sie zycie potoczyło).
      • deodyma Re: To nie jest az takie rzadkie 19.05.07, 07:30
        bywaja i takie przyp-adki. sama znam babki po trzydziestym roku zycia, ktore sa
        jeszcze dziewicami. sa atrakcyjne, ale powiedzialy,ze wola byc dziewicami, niz
        isc do lozka z pierwszym lepszym i dac mu dupy tylko dlatego, bo tak wypada.
        • czarny.kot997 Re: To nie jest az takie rzadkie 20.05.07, 15:20
          a ja naiwna myslalam, ze kobiety uprawiaja seks dla wlasnej przyjemnosci- a tu
          sie okazuje, ze nie-ze chodzi o "danie komus dupy". dla mnie to troszeczke
          dziwne, ze do 30 nie mialo sie ochoty na seksualne przyjemnosci.
          • deodyma Re: To nie jest az takie rzadkie 21.05.07, 00:30
            w ten sposob mozna to traktowac. sama pamietam, jak zaczelam umawiac sie z
            facetem, ktory myslal, ze po dwoch spotkaniach pojde z nim do lozka. gdy mu
            powiedzialam, ze nic z tego, stracil mna zainteresowanie. jakbym sie z nim
            przespala, czyli bym mu dala dupy, sadzisz, ze facet intereoswalby sie mna
            dluzej? bardzo w to watpie. tym bardziej, ze dzis jest zonaty i zdradza zone, z
            kim popadnie.
      • thepoweroflove4 Re: To nie jest az takie rzadkie 19.05.07, 14:31
        Potwierdzam - znam normalne, ladne (albo przynajmniej niebrzydkie) dziewczyny
        ktore dopiero ok 30tki poznaja kogos z kim ida pierwszy raz do lozka - ani sie
        przed seksem nie bronia ani sie nikomu do lozka nie pakuja.
        Po prostu nie uklada im sie tak ze spotykaja kogos komu ufaja na tyle ze moga
        sie z ta osoba przespac.
        Musisz wzbudzac w nich zaufanie skoro az kilka takich ci sie trafilo.
        • mahadeva Re: To nie jest az takie rzadkie 19.05.07, 17:24
          ja uwazam, ze porzadny seks to tylko w dluzszym zwiazku
          skoro jest duzo singielek kolo 30stki, to pewnie jest tez duzo dziewic
    • nice_ice Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 19.05.07, 17:46
      Nie ma w tym nic wstydliwego. Ja nie wiem, czemu dziewictwo w dzisiejszych
      czasach jest uznawane jak choroba. Przecież to jest taki stan, z którego kobieta
      powinna być dumna, a nie się jego wstydzić. Musisz powiedzieć o tym lekarzowi,
      żeby zwyczajnie nie przerwał Ci błony dziewiczej. Aha.. i wybierz takiego
      lekarza, któremu będziesz mogła powiedzieć wszystko, bez zbędnych stresów.
      Powodzenia :)
    • krakoma Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 19.05.07, 18:52
      tak ja traktujecie...


      a gdyby to chodzilo o wasza matke?

      • dzika_jamniczka Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 20.05.07, 10:58
        Uważam, że nie sam fakt bycia dziewicą do 30 jest dziwny, ale fakt ,że ktość do
        tego czasu nie znalazł partnera, nie przeżył pierwszej miłości, nie zbudował
        związku na tyle trwałego by mieć ochotę uprawiać z kimś seks. Seks jest potrzebą
        fizjologiczną, czy tego chcemy czy nie jesteśmy zwierzętami. Mamy też potrzebę
        dobierania się w pary, niekoniecznie na całe życie. Ja myślę, że takie późne
        dziewictwo jest nie tyle dziwne co smutne.
        • datum.questionis Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 20.05.07, 12:24
          Wiesz, trwałe związki mają to do siebie, że rzadko tworzą się z inicjatywy
          zaledwie jednej ze stron. Czasami życie uczuciowe tak się po prostu toczy, że
          przez jakiś - czasami dłuższy - okres brak w nim synchronizacji z
          przedstawicielami płci przeciwnej;-)I żeby tego doświadczyć, nie trzeba być
          wcale pasztetem czy kaleką emocjonalnym o wykolejonych potrzebach. Dziwi mnie
          czasami z jaką łatwością niektórzy z nas dokonują kategoryzacji - świat naprawdę
          bardzo rzadko daje się zamknąć w eleganckich binarnych opozycjach, ludzie zaś
          wskutek swej złożoności dają się w nich zamknąć jeszcze rzadziej. Może warto o
          tym pamiętać, żeby być w przyszłości zdolnym do utworzenia NAPRAWDę trwałych i
          głębokich związków, a nie tylko doraźnych koaliacji, które rozpadną się, gdy
          tylko druga osoba okaże się nie przystawać do naszych o niej wyobrażeń.

    • omitsu Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 20.05.07, 13:12
      Dokładnie, nic w życiu nie jest czarne ani białe. I nie można kogoś w ten
      sposób kategoryzować, że jest nienormalny tylko dlatego, że w jakimś tam wieku,
      z punktu widzenia ogółu (który niewiele powinien ją obchodzić), nie rozpoczął
      współżycia. Presja społeczna i zamykanie ludzi w szufladkach, i uważanie ich za
      dziwnych, nienormalnych tylko dlatego, że żyją inaczej, że dokonali takiego a
      nie innego wyboru - sprawia, że właśnie przez takie wypowiedzi ta dziewczyna
      teraz będzie czuła się jeszcze gorzej.
      A dobrze wychowany lekarz nie powinien tego w żaden sposób komentować bo to
      jest tylko i wyłącznie Twoja sprawa.
    • asrad Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 20.05.07, 13:14
      Hej,

      Nie ma sie czego wstydzic. Tez mam okolo 30 lat i jestem dziewica. Kazdy z nas
      jest inny i ma do tego prawo. Badz dumna z tego kim jestes i ze czekasz na
      kogos wartosicowego z kim przezyjesz ten pierwszys raz. A ewentualny glupi
      komentarz ginekologa bedzie swiadzczyl o jego ograniczonym umysle - nie
      prszejmuj sie nim i dalej badz soba:-)
      • kontik_71 Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 20.05.07, 13:16
        <Badz dumna z tego kim jestes i ze czekasz na
        kogos wartosicowego z kim przezyjesz ten pierwszys raz

        A to juz jest ocenianiem postaw innych. Daje do zrozumienia, ze ktos kto nie
        czeka na TEGO jednego, nie moze byc dumnym i w sumie robi cos zlego.
        • dzika_jamniczka Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 20.05.07, 13:29
          Oczywiście, że nie mam prawa powiedzieć, o kimś kto jest 30 letnią dziewicą, że
          jest dziwny. Tak samo jak nie mam prawa powiedzieć o otyłej kobiecie, że pewnie
          wpieprza fastfoody (no bo może ma coś z hormonami??) ani o kimś cuchnącym, że
          jesr brudasem ( a może akurat dziś mu wodę odcieli?), ani o kimś kto 3 razy nie
          zdał matury, że jest tępy (a może się tak stresuje?) Nie da się żyć bez
          schematów! Idziesz do lekarza: mówisz boli mnie gardło, mam gorączke i w
          kościach mnie łamie, lekarz na to - grypa. No jak on mógł tak schematycznie,
          przecież może masz jakąś tropikalną chorobę??? Dlatego UOGÓLNIAJĄC, 30 letnia
          dziewica ma problemy.
          • kontik_71 Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 20.05.07, 13:37
            Proponuje rozlozyc przypadek pytajacej na czynniki pierwsze i dokladnie zbdac
            przypadek :) Dobrze byloby wiedziec czy pytajaca nie uprawila seksu z powodow
            swiatopogladowych czy tez z powodu braku popedu plciowego :)
            • 83kimi Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 20.05.07, 13:56
              Nie każdy musi wejść w związek przed 30, nie każdy ma ochotę chodzić do łóżka z
              kims poznanym na dyskotece... To zupełnie normalne! A dziewictwo nie jest
              powodem do wstydu.
              • kontik_71 Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 20.05.07, 14:00
                Nie powinno byc powodem o wstydu, ale jest i bylo. Okreslenie "stara panna" nie
                jest jakims nowym wytworem...
          • xtrin Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 20.05.07, 15:08
            dzika_jamniczka napisała:
            > Oczywiście, że nie mam prawa powiedzieć, o kimś kto jest 30 letnią dziewicą,
            > że jest dziwny. Tak samo jak nie mam prawa powiedzieć o otyłej kobiecie, że
            > pewnie wpieprza fastfoody (no bo może ma coś z hormonami??) ani o kimś
            > cuchnącym, że jesr brudasem ( a może akurat dziś mu wodę odcieli?), ani o kimś
            > kto 3 razy nie zdał matury, że jest tępy (a może się tak stresuje?)

            No widzisz. We wszystkich tych przypadkach nie powinnaś wydawać sądów.
            Szczególnie niepytana.
    • xtrin Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 20.05.07, 15:13
      Lekarz nie ma prawa oceniać Cię, nie ma prawa się śmiać czy w inny sposób dać Ci
      do zrozumienia, że jesteś dziwadłem, choćbyś i nim była. On ma Cię zbadać i
      wyrazić zdanie w dziedzinie, która jest jego specjalnością. Nie idziesz tam
      przecież po porady sercowe!

      Obawiam się jednak, że Ty masz na tym tle pewne kompleksy. Dlaczego? Czego tutaj
      się wstydzić? "Późne dziewictwo" może mieć różne podstawy. Jedne po prostu nie
      odczuwają specjalnego popędu, inne mocno wiążą seks z uczuciem, a nie miały
      szczęścia do facetów, jeszcze inne nie mają powodzenia, faceci do nich nie lgną,
      a one same nie potrafią przejąć inicjatywy. W większości przypadków pewnie te
      wszystkie przyczyny się jakoś mieszają. A żadna z nich nie jest powodem do wstydu.

      Wstyd to miała moja koleżanka, gdy od ginekologa dowiedziała się, że już
      dziewicą nie jest.
      • 10iwonka10 Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 20.05.07, 16:37
        >>>>Obawiam się jednak, że Ty masz na tym tle pewne kompleksy. Dlaczego? >>>>

        Odpowiedz jest prosta z powodu ludzkiej nietolerancji.A tak naprawde to kazdy
        jest inny sa ludzie niesmiali, z rezerwa....ktorzy potrzebuja czasu , nabrania
        zaufania aby pojsc z kims do lozka. A tutaj niektorzy pisza ze to fizjologia i
        seks to mus przed 30 czyli mamy sie pie...jak zwierzatka. Jak mnie najdzie to
        rzuce sie na przystojnego faceta na ulicy.

        A wogole jak ktos smoze miec "zdrowe" zycie seksualne bez stalego partnera????
        Bzykac mezow/zony swoich znajomych? Chodzic do agencji?
        • xtrin Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 21.05.07, 00:43
          Ja mam wrażenie, że w dużej mierze jest to też przeświadczenie, że jeżeli tak
          długo dziewica to pewnie "nikt jej nie chciał". A jak kobiety nikt nie chce to
          nie jest nic warta. Facetom też nie jest tutaj łatwo, bo prawiczek z
          trzydziestką na karku to pewnie dupa wołowa, ale im przynajmniej przyznaje się
          prawo do tego, że to dziewictwo jest z ich przyczyny, kobiety nawet tego luksusu
          nie mają.
          • 10iwonka10 Re: ginekolog i "późne dziewictwo" 21.05.07, 09:34
            Masz racje. jak kiedys uslyszalam od pewnej kobiety ( z grupy moherowych
            beretow) ze lepiej jak kobieta -w pewnym wieku- jest rozwodka niz panna. Coz za
            hipokryzja.............

            Facetom też nie jest tutaj łatwo, bo prawiczek z
            > trzydziestką na karku to pewnie dupa wołowa, ale im przynajmniej przyznaje się
            > prawo do tego, że to dziewictwo jest z ich przyczyny, kobiety nawet tego
            luksus
            > u
            > nie mają.

            I to jest smutne.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka