burkinafaso2 Re: Trywialne poczatki wielkich milosci 02.06.07, 18:01 Zazwyczaj wielkie miłości zaczynają się trywialnie. Kiedy jest inaczej to szybko się kończą. Zaczyna się od samego dołu by móc wzbić się w górę, a nie odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
bellerofont.m Re: Trywialne poczatki wielkich milosci 02.06.07, 18:17 > Zaczyna się od samego dołu by móc wzbić się w górę, a nie odwrotnie Jest w tym coś bardzo prawdziwego. Odpowiedz Link Zgłoś
you-zek Re: Trywialne poczatki wielkich milosci 02.06.07, 18:22 Pomyslec tylko, ile wspanialych okazji/ludzi mijamy w zyciu czekajac to "uderzenie pioruna" lub "ksiecia z bajki". Odpowiedz Link Zgłoś
burkinafaso2 Re: Trywialne poczatki wielkich milosci 02.06.07, 18:33 Oj to prawda. Trzeba się kiedyś po prostu obudzić i zaryzykować. A żaba może okazać się księciem. W końcu żaby są zazwyczaj niepozorne. Odpowiedz Link Zgłoś
burkinafaso2 Re: Trywialne poczatki wielkich milosci 02.06.07, 18:34 Nauczona na błędach to napisała;) Odpowiedz Link Zgłoś
rosane1 Trywialny to... 02.06.07, 18:06 płaski, tani, pospolity, gminny, niewybredny, wulgarny, ordynarny. Jesteś pewien, że właśnie tak się zaczęło? Odpowiedz Link Zgłoś
you-zek Re: Jestem pewien 02.06.07, 18:11 ze zaczelo sie plasko i ...beznadziejnie, bowim nie mielismy nadziei na zwiazek inny niz luzno-towarzyski. Odpowiedz Link Zgłoś
rosane1 Re: Jestem pewien 02.06.07, 18:30 Zawsze jest nadzieja. Jesteście tego przykładem. Czemu uważasz, że jej nie było? Fajnie ma z Tobą ta Twoja żona. Nieczęsto się zdarza, że mąż aż tak kocha i potrzebuje o tym pisać na forum. Musieliście pewnie przebyć długą i ciężką drogę razem skoro tak ją teraz doceniasz. Odpowiedz Link Zgłoś
you-zek Re: Jestem pewien 02.06.07, 18:35 Masz absolutna racje! Czy my sie czasem nie znamy?:)) Co do nadziei na poczatku znajomosci, to jestem pewien, ze jej wtedy nie bylo, bowiem oboje nie myslelismy o sobie w takich kategoriach. Odpowiedz Link Zgłoś
rosane1 Re: Jestem pewien 02.06.07, 18:39 Nie znam żadnego Józka a tymbardziej Youzka. Nie zmienia to faktu, że miło takiego poznać i czytać.Nie ma co się oglądać za siebie Józku, a trzeba doceniać chwilę obecną.Chyba zresztą właśnie to robisz. Odpowiedz Link Zgłoś
you-zek Re: Jestem pewien 02.06.07, 18:56 Najtrudniej jest sie przyznac do proznosci. Taka podobno jest nasza ludzka natura. Wolimy czekac niz dzialac. Przedkladamy cieniutkie ksiazeczki z kolorowymi obrazkami nad grube powiesci bez illustracji. Odpowiedz Link Zgłoś
rosane1 Re: Jestem pewien 02.06.07, 19:03 To znaczy byłeś nią zainteresowany tylko intelektualnie, a nie podobała się Tobie fizycznie? To co sprawiło, że jednak sytuacja się zmieniła? Odpowiedz Link Zgłoś
you-zek Re: Jestem pewien 02.06.07, 19:10 Odwrotnie. Jej wyjatkowa uroda przyciagnela moja uwage. Intelektualnie, przyszlo pozniej. W tamtym czasie nie mialem 'serca'. Odpowiedz Link Zgłoś
rosane1 Re: Jestem pewien 02.06.07, 19:15 Skoro masz je teraz to miałeś je również wtedy. Może po prostu ono wolało być ostrożne. Na przykład złamane serca wolą udawać, że ich nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
you-zek Re: Jestem pewien 02.06.07, 23:44 rosane1 napisała: > Skoro masz je teraz to miałeś je również wtedy. Może po prostu ono wolało być > ostrożne. Na przykład złamane serca wolą udawać, że ich nie ma. Hmm...Znow masz racje. W tamtym czasie wlascicielem mojego serca byl ktos inny. Moj b. bliski przyjaciel poradzil, abym dla odtrutki zajal sie kims nowym, z innych kregow i perspektyw. Wrecz na sile umowilem sie z "Nowa" na spacer. Ona tez do konca nie byla przekonana dokad moze doprowadzic spacer z facetem takim jak ja. Odpowiedz Link Zgłoś
mroofcia Re: Trywialne poczatki wielkich milosci 02.06.07, 21:11 A ja miałam wybuchowy początek i baaardzo trywialny koniec. Wielkie miłości, oczywiście... Odpowiedz Link Zgłoś
obca1 Re: Trywialne poczatki wielkich milosci 02.06.07, 23:51 czego jak czego..ale trywialnych początków nie zaliczyłam :lol: Odpowiedz Link Zgłoś
you-zek Re: Trywialne poczatki wielkich milosci 03.06.07, 00:18 obca1 napisała: > czego jak czego..ale trywialnych początków nie zaliczyłam :lol: Jak i pare innych rzeczy, jak widac! Odpowiedz Link Zgłoś
obca1 Re: Trywialne poczatki wielkich milosci 03.06.07, 00:20 to na pewno..ale co konkretnie masz na myśli? :) Odpowiedz Link Zgłoś
you-zek Re: Trywialne poczatki wielkich milosci 03.06.07, 00:32 obca1 napisała: > to na pewno..ale co konkretnie masz na myśli? :) Napisz najpierw co 'TO' na pewno, a potem pomowimy o konkretach. Co to jest TO? Odpowiedz Link Zgłoś
obca1 Re: Trywialne poczatki wielkich milosci 03.06.07, 10:42 TO są rzeczy, których dotąd nie zaliczyłam rzecz jasna.. Odpowiedz Link Zgłoś
ileana79 TO 03.06.07, 11:20 TO - jest wtedy kiedy nie myśli sie i nie bierze sie pod uwagę nikogo innego, samo jestestwo9 tej drugiej osoby sprawia nam radość robienie czegoś dla radości drugiej osoby nas uszcześliwia, TO jest wtedy, kiedy inne problemy w towarzystwoe tej osoby - jeśli jest międy nami dobrze - zupełnie nie mają znaczenia, nie denerwują, nie dobijają, a katastrofy są do zniesienia natomiast wtedy gdy jest między nami źle nie mają znaczenia, bo "teraz najważniejsze jest to, zeby znów było dobrze. A wszystkie inne typu "te same zainteresowania, typ urody, plany, podejscie do zycia, bla bla bla to jest niewazne, to nie ma znaczenie w definiowaniu tego czym jest TO. Bo te nasze teorie rzadkjo sprawdzaja sie w zyciu. Uczucia nie znaja logiki - TO rodzi się wyłącznie z prawdziwych niczym nieuzasadnionych uczuc. Niektórzy bardzo szybko odczuwają ze to jest TO. Innym zajmuje to więcej czasu. Jedno nie wyklucza drugiego :) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ileana79 a ten grom z jasnego nieba... 03.06.07, 11:32 to dziecinada, ja wiem, ze w kazdym z nas siedzi dziecko, ale patrzymy na nie z rozczuleniem bo nie doceniamy doroslej rzeczywiostosci. NIE MA NICZEGO CUDOWNIEJSZEGO OD DOJRZAłEGO ROZWIJAJąCEGO SIę UCZUCIA MIęDZY DWOJGIEM LUDZI! I to wcale niejest pozbawione romantyzmu, ma jedynie inny wymiar/charakter. Motyle są, tylko nie od razu, przychodza poźniej. Jak juz sie coś tworzy miedzy tymi ludzmi bez ioch wiedzy i poza ich kontrola. pozdrawiam i wszystkim tego życzę, i. Odpowiedz Link Zgłoś
ileana79 wiem ze nie na temat 03.06.07, 11:36 :p ale co tam, miałam ochote sobie popisac i padlo na TU ;) Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Trywialne poczatki wielkich milosci 03.06.07, 16:09 Ale pozytywny wątek i wszystkie posty pod nim. Aż miło czytać. :))) Pnoć mężczyznę ocenia się nie po tym jak zaczyna, ale jak kończy. No przynajmniej były premier tak twierdził. ;) Ale ten jeden raz miał rację. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonookirudzielec Re: Trywialne poczatki wielkich milosci 03.06.07, 16:17 To ja zdołuję ten wątek, a co. Nigdy nie przeżyłam wiekiej miłości, przeżyłam dwie niespełnione, z mojej strony były może i wielkie ale z drugiej.. Poza tym prawda jest w tym że wszystko co się u mnie zaczęło wielką namiętnością równie nagle zdechło. Wszystko pozostałe co się zaczęło banalnie i banalnie się tez skończyło. I tyle, nie wierzę już w miłość. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_camelie Re: Trywialne poczatki wielkich milosci 03.06.07, 18:09 ja tez mialam trywialny poczatek - zwykly znajomy,syn mamy kolezanki,spotkania dla zabicia nudow - okazala sie wielka milosc. ktora trwala jeden sezon. mężczyznę ocenia się nie po tym jak zaczyna, ale jak kończy. - o racja.zaden z niego mezczyzna byl. Odpowiedz Link Zgłoś