studia zaoczne vs dzienne

06.06.07, 10:03
Jak sądzicie?

Studia zaoczne + praca = samodzielność, chęć odciążenia rodziców

a

Studia dzienne = większa wiedza i lepsze kwalifikacje


???
    • krzysiek1042 Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 10:07
      na dzienne i zaoczne naraz. I wilk syty i owca cała :D
      • medea123 Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 10:08
        a przy I sesji wylecisz i stad i stad :>
    • trypel Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 10:09
      Można studia dzienne i praca w nocy :)
      • krzysiek1042 Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 10:10
        praca w nocy ??? :)
      • spacecoyote Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 10:10
        Wlasnie. Studia dzienne, praca po godzinach. Ja na studiach uczylam jezykow w
        prywatnej szkole raptem dwa popoludnia w tygodniu i calkiem niezle z tego zylam.
    • paulinaa Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 10:10
      sadze, ze dzienne
    • wyssana.z.palca Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 10:15
      Studia zaoczne + praca = samodzielność, chęć odciążenia rodziców


      no coz, skoro rodzice zrobili sobie dziecko to chyba nie powinno byc dla nich
      neispodzianka i gormem z jasnego nieba to, ze za 19 lat to dziecko bedzie
      chcialo sie dalej ksztalcic i na to pieniadze powinni miec juz przygotowane. na
      co jak na co, ale na edukacje miec trzeba. a czlowiek i tak usamodzielni sie
      predzej czy pozniej.


      • medea123 Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 10:27
        niby tak, ale wyobraz sobie,ze masz 2 studiujacych dzieci ( poza domem - czyli
        dochodzi kasa na mieszkanie i zycie) kredyt hipoteczny i tez...swoje zycie.
        Maja sobie odmawiac przyjemnosci, ograniczajac wszystko do minimum? Przeciez im
        tez czas uplywa, nie beda juz wiecej mieli po 40-pare lat...
        moze w takiej sytuacji dziecko powinno pomyslec o tym,ze skoro jest juz dorosle
        to moze warto byloby stanac na wlasnych nogach ?? Pracujac moze miec pieniadze
        dla siebie ( na ciuchy, aerobik, basen, nie wiem co tam jeszcze)Z drugiej
        strony, nie oszukujmy sie,istnieje roznica miedzy dziennumi a zaocznymi, chocby
        zakres materialu teoretycznie ten sam,a jednak...

        Oczywiscie mozna polaczyc studia dzienne z jakas praca ( promocje??) ale to
        zalezy od kierunku studiow

        studiujesz prawo? - odpada
        studiujesz medycyne? - nie ma mowy, zreszta nie ma zaocznej
        studiujesz jezyki? - tez nie masz za duzo czasu, bo nauki jest cala
        masa...korepetycje? wiadomo ze przez 1 dwa lata raczej pracy w szkole jezykowej
        nie dostaniesz

        Kolejne pytanie: co moze robic student I czy II roku? Nie ma doswiadczenia i za
        duzo jeszcze nie umie - pozostaje KFC????
        Przychodzisz po 8 h smazenia kurczakow i ksiazki sa ostatnia rzecza ma ktora
        mozesz spojrzec. (Zakladam czysto hipotetycznie)
        • 83kimi Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 10:43
          Ja właśnie kończę studia dzienne. Nie pracowałam w tym czasie (poza jakimiś
          wyjątkami w stylu weekendowej pracy na wystawie psów czy napisania pracy
          maturalnej). Bardzo się cieszę, że moi rodzice mi to umożliwili, ponieważ
          studia dzienne znacznie się róznią od zaocznych, trudno porównywać codziennie
          zajęcia do zajęć 2 razy w miesiącu. Na studiach dziennych mamy o wiele zajęć
          niż na tym samym kierunku na zaoznych, mamy więcej specjalizacji, a co za tym
          idzie - więcej możliwości. Ja w trakcie studiów chodziłam dodatkowo na języki
          obce i odbywałam bezpłatne praktyki, dużo się w tym czasie nauczyłam. Myslę, że
          jeśli ktoś może sobie na to pozwolic - warto studiowac dziennie.
          Mam też kumpelę, którea studiuje i dziennie, i zaocznie, udziela korepetycji
          (codziennie), od 2 lat pracuje też w szkole językowej (ale wcześniej
          ograniczyła się do koreeptycji) i godzi naukę z pracą, mieszka z rodzicami, ale
          wszystko sama sobie opłaca i niźle sobie radzi, także jest to możliwe, choć na
          pewno nie na każdym kierunku...
          • iberia.pl Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 21:25
            83kimi napisała:

            > Ja właśnie kończę studia dzienne. Nie pracowałam w tym czasie (poza jakimiś
            > wyjątkami w stylu weekendowej pracy na wystawie psów czy napisania pracy
            > maturalnej). Bardzo się cieszę, że moi rodzice mi to umożliwili, ponieważ
            > studia dzienne znacznie się róznią od zaocznych, trudno porównywać codziennie
            > zajęcia do zajęć 2 razy w miesiącu. Na studiach dziennych mamy o wiele zajęć
            > niż na tym samym kierunku na zaoznych, mamy więcej specjalizacji, a co za tym
            > idzie - więcej możliwości. Ja w trakcie studiów chodziłam dodatkowo na języki
            > obce i odbywałam bezpłatne praktyki, dużo się w tym czasie nauczyłam. Myslę,
            że jeśli ktoś może sobie na to pozwolic - warto studiowac dziennie.
            > Mam też kumpelę, którea studiuje i dziennie, i zaocznie, udziela korepetycji
            > (codziennie), od 2 lat pracuje też w szkole językowej (ale wcześniej
            > ograniczyła się do koreeptycji) i godzi naukę z pracą, mieszka z rodzicami,
            ale wszystko sama sobie opłaca i niźle sobie radzi, także jest to możliwe, choć
            na pewno nie na każdym kierunku...



            kimi z calym szacunkiem, ale naprawde tak wierzysz, ze ta wiedza ze studiow
            jest az tak bardzo istotna i bedziesz ja kazdego dnia w swojej pracy wykonywac?
            Pomijam studia prawnicze czy medycyne.
            Skonczylam zarzadzanie i marketing na AE i powiem Ci,dobrze wiemy,ze to dosyc
            ogolny kierunek, po ktorym mozna pracowac niemal wszedzie.I wiesz co?Jakos nie
            uwazam, ze papierek pod tytulem magister jak i wiedza ze studiow miala istotne
            znaczenie dla mnie jak i mojej pracy.

            A teraz jeszcze pytanie:kwybraz sobie, ze jestes pracodawca i szukasz
            pracownika, masz do wyboru 2 kandydatow:

            kandydat nr 1, ukonczone studia dzienne, kierunek X, ocena koncowa 4 i
            kandydat nr 2, ukonczone studia zaoczne, kierunek X, ocena koncowa 4, dwuletnie
            doswiadczenie zawodowe w pracy biurze- kogo wybierasz?
            Ja wybieram kandydata nr 2.Dlaczego?Dlatego, ze osoba taka ma doswiadczenie,
            jest juz choc troche obyta z praca, ma odpowiednie kwalifikacje, a pogodzenie
            pracy ze studiami moze sugerowac, ze jest osoba dobrze zorganizowana.
            Kandydat nr 1 poza praktyka czy krotkim stazem ma tylko wiedze ksiazkowa, ktora
            uwierz rzadko kiedy jest wykorzystywana w codziennej pracy chocby w 50%.
            Naprawde czujesz sie lepsza, bo studiujesz na dziennych?Ja nie czuje sie gorsza
            od osob, ktore ukonczyly studia dzienne i mam te przewage, ze majac taki jak
            oni papierek w rece mialam oprocz tego doswiadczenie i czesto w efekcie szanse
            na szybsze znalezienie pracy, badz nie szukanie jej po studiach.
        • wyssana.z.palca Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 10:47
          dlatego mowie, ze rodzice wczesniej powinni pomyslec o tym, ze ich dzieci w
          przyszlosci beda studiowac. ze tak powiem wyksztalcic dzieci to
          ich "zakoichany" obowiazek. oczywiscie rozne sa sytuacje, niktorych rodzicow
          nie stac to wiadomo, ze dzieci wtedy powinny utrzymac sie same i nie ma mowy o
          dziennych studiach.

          dorobic mozna we wakacje- i w kraju i wyjechac zagranice
          na dziennych tez mozna, jak sie chce- chocby w marketach, mcdonaldach,
          multikinach czy innych takich. elastyczny grafik, chco marne pieniadze
          czasami (zaelzy od kierunku, np. infomatyka, jezyki obce) dobre firmy poszukuja
          swoich pracownikow juz w czasie studiow i "wylapuja" tych najlepszych. wiec
          warto sie uczyc :)

          mozliwosci jest wiele, wystarczy troche pomyslunku i obrotnosci
    • joanna99991 Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 10:39
      Nie chciałabym tu wartościować , ale wydaje mi sie że w dzisiejszych czasach to
      praktyka czyni nas kompetetntnymi, bez praktyki dziś się nie istnieje, dlatego
      tez jestem jak najbardziej za studiami zaocznymi i pracą jednocześnie , to uczy
      pewnej dojrzałości pozwala płynnie przejść od młodości do dorosłości. Nie
      chodzi o to że kwestionuje umiejetnosci studentów dziennych , byłabym jednak
      skłonna przyznać, że parac uczy nas o wiele więcej aniżeli wielogodzinne
      wykłady . Studneci zaoczni wyzbywaja się roszczeniowej postawy w stosunku do
      świata i rodziny a to czyni ich dojrzalszymi , oczywiscie nie wszystkich
      zastrzegam.
      • estra23 Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 11:05
        Pracuję w HR i z mojego doświadczenia wynika, że osoby w wieku 24-25 bez
        doświadczenia są od razu odrzucane. Oczywiście nie dotyczy to stanowisk tj.
        lekarz. W dzisiejszych czasach doświadczenie to podstawa, bo rzadko który
        pracodawca decyduje się na poświęcanie swojego czasu i swoich pieniędzy na
        nowicjusza, skoro może mieć osobę i z wykształceniem (co prawda zaocznym) i z
        doświadczeniem. Przecież wiedzę ze studiów, praktykuje się wykonując czynności w
        pracy.
        Ale patrząc na to z boku, pracodawcy bardziej zależy na praktycznej znajomości
        tematu, niż na wiedzy zdobytej na wykładach, która ucieka jak dymek z komina..
    • jszhc Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 10:50
      wieksza wiedza....no nie powiedzialabym ;p
      • nokja7 Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 11:00
        no tak, ale tylko wtedy, gdy mówimy o pracy na poziomie, a nie o układaniu
        towaru w marketach, byciu kelnerką, ekspedientką...

        to jest rzeczywiście dylemat

        wielu studentów studiów dziennych ma bardzo lajtowe podejście do nauki, wydaje
        im się, że są jeszcze w liceum , a zaoczni poważniej myślą o życiu, często są
        starsi, jest to np. ich 2 kierunek itp.
        oczywiście zawsze są wyjątki...
        Myślę jednak, że studentom studiów dziennych jest łatwiej. Gdy zaoczny
        przychodzi po pracy, potrzebne jest dużo motywacji i dobrych chęci. W końcu o
        wiel rzeczach na zajęciach ( mając je 2 razy w tygodniu)się nie dowiedzą, muszą
        zgłębiać wiedzę sami, a mają na to mniej czasu.

        A jeśli chodzi o pracę, która rozwija to owszem, jest to dobry pomysł, natomiast
        w przypadku układania towaru w marketach, pracy we wspomnianym KFC czy
        McDonaldzie - to chyba strata czasu
        • estra23 Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 11:12
          Od czegoś trzeba zacząć. No ale na pewno nie od KFC. Ludzie idą na łatwiznę.
          Oczywiście można się wspomóc czasowo, dopóki nie znajdzie się godnej pracy, no
          ale niestety ludzie spoczywają często na laurach, dają sobie spokój i biadolą,
          że im tak źle. Już bym wolała wpisywać dane do komputera (praca w biurze, przy
          komputerze, rozwija umiejętność organizacji czasu, wprawiasz się w szybkim,
          bezwzrokowym pisaniu) albo np. być telemarketerką (kontakt z klientem, nauka
          porządnego wysławiania się, obycie z telefonem itd.) niż smażyć frytki. Zarówno
          praca w KFC jak i przy wprowadzaniu danych lub byciu telemarketerem jest
          ogólnodostępna. Trzeba tylko o to drugie bardziej się postarać, a ludziom się
          nie chce, bądź nie wierzą w swoje siły..
        • jszhc Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 12:01
          a wskazac ci mase osob po studiach, ktore na szybko mogly znalezc tylko prace
          kelnerki lub osoby wykladajacej towar w hipermarketach.....cala masa i ich
          wyksztalcenie nie ma nic do rzeczy, bo wlasciciel firmy mojej znajomej zamiast
          doswiadczoje ksiegowej zatrudnil znajoma, ktora ledwo wie, po ktorej stronie
          jest "winien";/-
          Szykuje sie Rewolucja Lipcowa.
          Przemowie do Was Towarzysze...
          • estra23 Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 12:05
            I o to mi chodzi. Nie warto iść na dzienne, bo nie zdobywa się wówczas
            doświadczenia. A pracując w KFC w wieku 24-25 lat, to już trochę porażka, bez
            urazy dla omawianych.
        • jszhc Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 12:08
          Zadna praca nie jest strata czasu...i wspomnij to, gdy 100 pracodaaca ci
          podziekuje lub gdy podjedziesz do maca po te fryki, ktorych samzenie jest dla
          ciebie takie hanbiace. Poza tym studentom dziennym wcale nie jest lepiej, to
          nie te czasy kochana, teraz majac papierek mgr i tak jestes smieciem, chyba ze
          sie wykazesz, ale ja znam mase ludzi, ktorzy wiecej wykazali majac tylko
          mature. poza tym wielu pracodawcow obecnie od 20- latka oczekuja i
          wyksztalcenia i doswiadczenia, choc to jest chore, 25-26 latek bez
          doswiadczenia jest uznawany w wielku kregach jako ktos tredowaty. Liczy sie
          spryt, znajomosci i bieglosc w wiedzy takiej jak obsluga komputera, komunikacja
          z innymi ludzmi oraz znajomosc jezykow, a to nadal kuluje w Polsce.
          • nokja7 Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 12:30
            no właśnie znajomości...

            nie chodzi o to, że jest to hańbiące. Zarobisz niewiele, pracujesz 8 h dziennie,
            myślisz,że w tym czasie mógłbyś przeczytać pół podręcznika, nauczyć się tego i
            tamtego a Ty stoisz i patrzysz czy kurczaki się odpowiednio przyrumieniły.
            Oczywiście może być też odwrotnie- jesteś 'dzienny' siedzisz w domu i zamiast
            się uczyć zbijasz bąki, w końcu dopada Cię myślenie, że mogłeś popracować, żeby
            mieć pieniądze na własne potrzeby.
            Ale rzeczywiście masz racje, że teraz wymagają doświadczenia. I magister studiów
            dziennych może obudzić się z ręką w nocniku.

            Wg mnie największy dylemat to to - czy będąc na studiach zaocznych jesteś w
            stanie być naprawdę dobry, zdobyć wiedzę porównywalną ze studentem studiów
            dziennych ( oczywiście mówimy tu o przypadku, który wie po co są studia)
            skoro masz zajęcia 2 razy w miesiącu.

            Skoro już mowa o anglistyce - to proszę powiedzcie- czy znacie kogoś kto
            skończył te studia w trybie zaocznym i jest świetnym fachowcem, może nawet robi
            doktorat?

            Znam przypadek osoby, która skończyła prawo zaocznie i zrobiła aplikację, czyli
            jest to możliwe.
            • jszhc Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 12:44
              Widzisz, ja na magisterce mam tak, ze straszna czesc materialu musialam
              opracowywac sama i siedziec na ksiazkami w bibliotece. Wielu z dziennych na
              egzamin przygotowuje sie tylko z wykladow ....zeby cos wiedziec, zeby tylko
              zdac.....wiec mozna by wysnuc przypuszczenie, ze byc moze posiadam nawet
              wieksza wiedze oparta na fachowej literaturze kilku naukowcow i badaczy. Juz
              nie mowiac o nauce odpowiedzialnosci...poswiecialm wiecej czasu, czytalam.....
              • nokja7 Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 13:19
                to chyba zależy od indywidualnych predyspozycji danego człowieka.
                Ktoś może być tak zdeterminowany, że nauczy się hiszpańskiego bez pomocy lektora
                i będzie mówił płynnie.
                Z wykładów i ćwiczeń wiedzy Ci nie przybędzie, jeśli nie poświęcisz czasu w domu
                i nie będziesz ciągle utrwalać tego, czego się nauczyłaś. Czas na 'doczytanie'
                jest w domu.
                Jednak materiał jest na studiach zaocznych bardziej okrojony, o wielu rzeczach
                w ogóle się nie wspomina, a testy są łatwiejsze. Nie mówiąc już o podziale
                godzin - w końcu w 2 weekendy w m-cu nie jesteś nawet w połowie zrobić tego, co
                robią dzienni w ciągu miesiąca. Ćwiczenia z gramatyki - możesz robić sama w domu
                - czytając teorię i stosując ją w praktyce, literatura - też dasz sobie radę
                sama,masa inncyh przedmiotów, które przy chęci ich poznania są do nadrobienia
                ale np taka fonetyka? albo konwersacje z nejtiwem? Tu zaoczni już cierpią.
                • jszhc Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 13:51
                  testy latwiejsze? bzdura, no ale kazda uczelnia rzadzi sie swoimi wlasnymi
                  prawami:).
    • rasgeea Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 10:54
      na dziennych są ludzie raczej w tym samym wieku, na zaocznych zas są starsi i
      mozna znalesc meza/zone :D
      • medea123 Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 11:03
        a to zależy od kierunku.... pokaż mi fajnego faceta np. na filologii angielskiej??

        1. są prawie same dziewczyny
        2. jak facet - to gej, albo pół kobieta :>
        • rasgeea Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 12:11
          medea123 napisała:

          > a to zależy od kierunku.... pokaż mi fajnego faceta np. na filologii
          angielskie
          > j??
          >
          > 1. są prawie same dziewczyny
          > 2. jak facet - to gej, albo pół kobieta :>

          kurcze to zle sie rozgladasz. Mam kolegę który jest anglistą:D jest przystojny
          bardzo :D i studiował dziennie i miał duzo kolegów na roku (mialam okazje
          pozawstydzac sie przy nich na piwie) :D

          to tak jak z liczbą kobiet na polibudzie, choc jeli o mnie idzie wlezę
          wszędzie :D
    • julia0001 Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 12:26
      Dzienne to urok beztroskiego, swobodnego, wolnego zycia...studia dzienne to nie
      tylko nauka, mnostwo wrazen, ludzi wokol, szalony i piekny
      czas...niepowtarzalny, na zaocznych tego nie ma, wiec dzienne :)
      • rasgeea Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 12:46
        a zaoczne nie?? na pierwsyzm roku zaocznych mieszkalam pzrez pol roku z
        koleazanką:D działo sie:D
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 13:34
      Koncze wlasnie studia dzienne, przez ostatnie 5 lat byłam typowym pasożytem na
      organizmie rodzicielskim (pomijajac semestr spędzony za granica, kiedy to na
      siebie pracowałam). Mam minimalne doswiadczenie zawodowe (aczkolwiek dosc
      egzotyczne, bo nie znam zbyt wielu osob, ktore praktyki studenckie odbębniły w
      Chinach). Wizja poszukiwania pracy przeraża mnie okrutnie, bo mam wrażenie, że
      poprostu nic nie umiem! Tyle o wadach studiow dziennych.
      Mojego kierunku (matematyka stosowana) nie ma w trybie zaocznym. To właśnie na
      studiach dziennych miałam możliwości fajnych wyjazdów - socrates i w/w chińskie
      praktyki. Imprezy - cóz, wiadomo jak to jest :-)
      Wniosek: nie umiem Ci poradzić :-)
      • 83kimi Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 13:42
        Doświadczenie jest ważne, ale można je zdobyć nie tylko pracując, ale także
        odbywając praktyki, które są przeważnie bezpłatne. Łatwiej jest dostac się na
        praktyki niż zostać przyjętym do pracy, a doświadczenie można zdobyć takie samo.
        Ja np. przez kilka miesięcy chodziłam prawie codziennie do gazety, zarobiłam
        przez ten czas 20 zł, ale nauczyłam się bardzo dużo.
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 13:45
          no ja też niby chodziłam przez 3 m-ce do mBanku - papier jest, wiedza? Hmm, czy
          ja wiem? Mam nadzieje ze będzie dobrze :-)
          • 83kimi Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 16:49
            W moim przypadku praktyki przyczyniły się do zdobycia nowych umiejętności.
            Teksty, które pisałam pdoczas praktyk redakcyjnych, ukazywały się w prasie,
            podobnie było z tekstami, które tworzyłam podczas praktyk w agencji reklamowej.
            Dostawałam tam naprawdę bardzo dużo zleceń, zdarzało się, że dzwonili o 21 z
            poleceniem bym na następny dzień dokonała korekty wszystkich tekstów
            zamieszczonych na stronie www - praca na całą noc. Odbyłam jeszcze inne
            praktyki - wszystko za darmo, 2 lata byłam członkiem redakcji studenckiej,
            gdzie też miałam dużo pracy i wszystko robiłam za darmo.
            Pieniędzy nie zarobiłam, ale nauczyłam się dużo. Mam andzieję, że choc
            minimalnym stopniu pomoże mi to w przyszłości.
            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 16:55
              a kiedy się bronisz? i jak widzisz swoją przyszłość?
              • 83kimi Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 19:01
                Bronię się za 2 tygodnie lub miesiąc, jeszcze nie mam ustalonego terminu. Myślę
                o studiach doktoranckich (może udałoby się załapać na jakieś stypendium
                zagrniczne) albo wyjeździe na jakiś czas zagranicę do szkoły językowej (mam już
                jedną na oku, ale niestety praca tylko na część etatu, więc chyba nie
                utrzymałabym się z tego), będę też szukać pracy w moim mieście w szkołach
                językowych, agencjach reklamy itp. Gdyby udało mi się dostać na studia
                doktoranckie i znaleźć pracę chociaż na pół etatu - myślę, że na początek
                byłoby to całkiem nieźle... Nistety zdaję sobie sprawę, że jest teraz ciężko i
                ukończenie studiów, zaliczenie paru kursów językowych i przeróżnych praktyk nie
                gwarantuje mi znalezienia pracy, a jeżeli dostanę się na studia doktoranckie,
                ale bez stypendium - nie będę miała z czego żyć... Ale na razie patrzę w
                przyszłość optymistycznie. :-)
                • znowuwzyciuminiewyszlo Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 19:56
                  o, ja tez się staram o przyjęcie na zagraniczne studia doktoranckie, ale z
                  bardzo przyzwoitym stypendium. Siedzę ostatnio jak na szpilkach, bo nie dość ze
                  za tydzień obrona, to jeszcze powiedzili mi, ze na początku czerwca mają być
                  wyniki kwalifikacji na to stypendium. Także Tobie i sobie życzę powodzenia :-)
                  • 83kimi Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 20:02
                    :-)
            • bitch.with.a.brain Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 19:34
              A co studiujesz?
              • 83kimi Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 19:50
                Filologię polską.
                • bitch.with.a.brain Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 19:51
                  to zupełnie jak ja:)Trudno było się dostać na takei praktyki?
                  • 83kimi Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 19:59
                    Nie. Wysłałam maile do kilku agencji reklamowych, odpisali z dwóch, zgłosiłam
                    się do większej i bardziej prestiżowej, kazali mi przez weekend napisać artykuł
                    reklamowy i krótkie teksty na opakowaniu soku, spodobało się i przyjęli mnie.
                    Do gazety przyszłam z ulicy - niby na praktyki, przerodziło się to w
                    kilkumiesięczną współpracę, z której zrezygnowałam sama, bo nie do końca
                    podobało mi się, ale doświadczenie cenne.
                    A praktyki w studium języka polskiego dla cudzoziemców załatwiła mi uczelnia.
                    Jakie masz specjalizacje?
                    • bitch.with.a.brain Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 20:00
                      animacja kultury i nauczycielska.
                      Jak zgłaszałaś się do agencji reklamowych mialaś już jakieś doświadczenie w tej
                      dziedzinie?
                      • 83kimi Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 20:02
                        Byłam na spacjalizacji kody komunikacji społecznej (public relations).
      • cyganeczka4 Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 13:43
        zrob tak jak ja :) trzy lata na dziennych, a nastepne dwa na zaocznych plus
        praca. dla mnie to jest super rozwiazanie, bo sie pouczylam przez te trzy latka
        i zapoznalam sie ze studenckim zyciem. a potem juz pracowalam na siebie plus
        pisalam prace magisterska. Wiec zaraz po obronie bede miala i wyksztalcenie i
        praktyke :)
    • cheyenne20 Re: studia zaoczne - RESUME 06.06.07, 14:00
      Jaka jest różnica miedzy wróblem a słowikiem ?
      Wróbel to słowik, ale po studiach zaocznych.
      • medea123 Re: studia zaoczne - RESUME 06.06.07, 14:47
        a student studiow stacjonarnych jest slowikiem samym w sobie? czy moze pawiem ?
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: studia zaoczne - RESUME 06.06.07, 15:15
          pawiem sam nie jest, ale charakteryzuje się wzmożoną produkcją tychże.
          • tracer81 Re: studia zaoczne - RESUME 06.06.07, 18:26
            Sprawa jest jasna. W większości przypadków jest tak: jestś zdolny, mądry i inteligentny- dostajesz się na studia dzienne (musisz mieć też wiadomo rodziców choć trochę ustawionych). Osoby które w przeważającej większości przypadków studiują na uczelniach prywatnych i studiach zaocznych, to osoby, które nie dostały się na dzienne, tudzież tych szans dostania się nie miały (pomijam względy finansowe). A potem wszyscy płaczą: i profesorowie i pracodawcy na wciąż obniżający się poziom nauczania i miałką wiedzę ludzi z dyplomem. A na forach się czyta o ciężko pracujących studentach zaocznych i ich wielkiej wiedzy. Sprawa chyba jest jasna- o wiele ciężej na studiach pracuje się na przykładowej Akademii Ekonomicznej, niż na prywatnych szkołach wyższych lansu i glansu w trybie zaocznym- a tak studiuje większość studentów w Poslce.
    • vandikia o mój ulubiony temat :))) zaraz Ci objaśnię 06.06.07, 18:53
      była afera ze 4 lata temu na Uniwersytecie Warszawskim..władze uczelni
      zdecydowały, że studenci dzienni i zaoczni będą dostawali taki sam dyplom.
      studenci dzienni strasznie się oburzyli, że jak to..obiboki z zaocznych dostaną
      to samo??
      po 1. jeśli pracodawca spojrzy na dyplom i w cv i zobaczy, że dana osoba
      pracowała na etacie, to będzie wiedział, że to były stusia zaoczne
      po 2. jeśli ktoś nie będzie pracował, ale żerował np. na rodzicach studiujac
      zaocznie i potem okaże dyplom..no cóż oszusci są wszedzie
      po 3. na moim roku było kilka specjalizacji... edytorska i medialna - które
      można było spokojnie stusiować zaocznie, natomiast nauczycielska - mimo, ze
      cieszyla sie duzym powodzeniem wsrod studentow zaocznych, to nie wiem kogo
      czlowiek po weekendowych zjazdach zamierzal uczyc
      po 4. na wspolnym egzaminie ustnym na ktory czekalismy z dziennymi ze 4 godziny
      okazalo sie, ze myu zaoczni jestesmy obryci - bo placimy za poprawke, a oni
      podchodza na luzie i "na a nuz sie uda"

      mam 25 lat, znajomi z LO pokonczyli studia, niektorzy dziennie z praktykami
      letnimi, niektorzy zaoczne.. coz tu duzo mowic.. do pracy trzeba miec farta,
      albo znajomosci, na studiach jednych i drugich mozna sie nauczyc tyle samo
      jesli sie chce.. jesli chodzi o zawody, ktore wymagają praktyki..lepiej
      dziennie, bo jest wiecej cwiczen - na zaocznych jest ich zdecydowanie za malo

      generalnie jesli uczelnia państwowa to polecam i jeden i drugi system, o
      prywatnych sie nie wypowiadam, bo raz..nie studiowalam na prv, dwa..nie mam
      jednak do nich zaufania - chociaz byc moze ksztalca na rownym poziomie co
      państwowki
      ufff :) pozdr.
      • simply_z Re: o mój ulubiony temat :))) zaraz Ci objaśnię 06.06.07, 19:03
        zalezy jaki kierunek ,humanistyczne , ekonomiczne spokojnie mozna robic
        zaocznie ,techniczne zaoczne to ciezki kawalek chleba i nieporozumienie.Nie
        wyobrazam sobie jak mozna np.pewne projekty nauczyc sie robic tylko na
        zjazdach ,jesli masz mozliwosci to studiuj dziennie-czesto wyzszy
        poziom ,wieksza siatka godzin.
        • vandikia Re: o mój ulubiony temat :))) zaraz Ci objaśnię 06.06.07, 19:51
          dokladnie tak samo mysle :) humanistyczne... i tak trzeba przeczytac w domu te
          50 ksiazek do 1 examu :)
          techniczne - wprawa i cwiczenia.
      • bitch.with.a.brain Re: o mój ulubiony temat :))) zaraz Ci objaśnię 06.06.07, 19:32
        jesli piszesz o UW znam ten wydział bardzo dobrze:)I powiem ci,że jeśli ktoś po
        tej dzienej specjalizacji ma uczyć to może być w mmy dobry tylko pod
        warunkiem,że ma talent i lubi uczyc.A i tak wszystkiego musi się nauczyć w
        szkole. Chyba nie sadzisz,że do uczenia przygotuje wykład z pedagogiki, na
        którym facet dyktuje coś ze swoich notatek.Albo metodyka która jest czystą
        teorią, bez zadnych wizyt w szkołach.Tak naprawdę wszystko to mogę przeczytać
        sama i równie dobrze uczyć się w systemie weekendowym.
        • vandikia Re: o mój ulubiony temat :))) zaraz Ci objaśnię 06.06.07, 19:53
          no tak...ale np gramatyka opisowa jezyka polskiego...ja to mialam w ramach
          prawie, ze rozrywki.. a to ciezki przedmiot i im wiecej cwiczen, tym sie wiecej
          wie :)
          zalezy jeszcze pewnie, czego sie bedzie uczyc :) jesli w LO np... to uwazam, ze
          zaoczne do polskiego nie przygotuja niestety
          • bitch.with.a.brain Re: o mój ulubiony temat :))) zaraz Ci objaśnię 06.06.07, 19:56
            gojp jest trudny,ale jakos zdałam.Mnie znacznie gorzej szły przedmioty związane
            z historią języka.ale tak naprawdę wiedza o tym jakie procesy fonetyczne
            zaszły,żeby powstal wyraz"kiełbasa" nijak się ma do nauczania w LO.
            Zresztą uważam,ze im niższy etap edukacji tym wbrew pozorom więcej trzeba
            wiedzieć.W LO gramatyki prawie wcale nie ma, jesli ktoś lubi literaturę a przy
            tym ma pasję i chęć uczenia to będzie w tym dobry niezaleznie od tego co było na
            studiach.I tak najwięcej można się nauczyć już w trakcie pracy w szkole.
            • vandikia Re: o mój ulubiony temat :))) zaraz Ci objaśnię 06.06.07, 20:00
              GOJP tez zdalam i to lekko, ale ja mam pamiec do slowek..prawie jak
              scrabble :))))
              GHJP - kosmos....niektore zajecia ciekawe..pochodzenie nazw miast, nazwisk..ale
              w wiekszosci..ta cala ewolucja brrrrrr...
              a z reszta sie w sumie tez moge zgodzic :)
              • 83kimi Re: o mój ulubiony temat :))) zaraz Ci objaśnię 06.06.07, 20:01
                A ja piszę magisterkę z językoznawstwa. :-) Ale GHJP też nie lubiłam, najgorsze
                było czytanie tych wszystkich kazań świętokrzyskich itp.
                • vandikia Re: o mój ulubiony temat :))) zaraz Ci objaśnię 06.06.07, 20:03
                  a ja po licencjacie zrezygnowalam i teraz zaluje :( poszlam na nowy wydzial, na
                  3letnie uzupelniajace.. nowatorski kierunek na UW.. no i nie do konca praktyka
                  spelnila zalozenia.. nie wiem czy w 30% spelnila. bywa :/
                  • vandikia Re: o mój ulubiony temat :))) zaraz Ci objaśnię 06.06.07, 20:03
                    a jaki masz temat pracy, jesli to nie tajemnica?
                    • 83kimi Re: o mój ulubiony temat :))) zaraz Ci objaśnię 06.06.07, 20:04
                      Specyfika konwersacji na przykładzie komunikatora internetowego Gadu-Gadu :-)
                      • vandikia Re: o mój ulubiony temat :))) zaraz Ci objaśnię 06.06.07, 20:06
                        o ciekawe :) na pograniczu antropologii kultury bym powiedziala :)
                        a bibliografie da sie znalezc do tego, czy za swieze? :)
                        • 83kimi Re: o mój ulubiony temat :))) zaraz Ci objaśnię 06.06.07, 20:11
                          To praca z gramatyki komunikacyjnej, aspektów kulturowych w niej nie poruszam,
                          choć na pewno można by.
                          Literatury dotyczącej gg nie znalazłam, ale sporo jest prac o konwersacji,
                          języku mówionym, pisanym, gestach (a wszystkie emotikony porównywałam z mową
                          ciała), trochę o komunikacji w necie... Nie było tak źle, ale chciałabym już
                          się obronić i mieć spokój!
                          • vandikia Re: o mój ulubiony temat :))) zaraz Ci objaśnię 06.06.07, 20:18
                            rozumiem :)
                            a z "Wypasionego slownika najmlodszej polszczyzny" Bartka Chacinskiego
                            korzystalas? niezly jest :) opisuje slang mlodziezowy, wiec by podszedł :)
                            • 83kimi Re: o mój ulubiony temat :))) zaraz Ci objaśnię 06.06.07, 20:49
                              Nie, ale nie zajmowałam się slangiem młodzieżowym, tylko dwoma zagadnieniami -
                              czy jest to język pisany czy mówiony, i strategiami konwersacyjnymi. Najwięcej
                              korzystałam z prac Awdiejewa, którego moja promotorka ubóstwia ;-)
    • iberia.pl Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 21:12
      medea123 napisała:

      > Jak sądzicie?
      >
      > Studia zaoczne + praca = samodzielność, chęć odciążenia rodziców
      >
      > a
      >
      > Studia dzienne = większa wiedza i lepsze kwalifikacje
      >
      >
      > ???

      na jakiej podstawie uwazasz, ze ktos kto skonczyl studia zaoczne ma mniejsza
      wiedze i gorsze kwalifikacje???

      Ukonczylam studia zaoczne (zarowno licencjat jak i mgr) w takim wlasnie trybie
      i wiesz co?Nie czuje sie gorsza od osob, ktore ukonczyly studia w trybie
      dziennym.
      • cala_w_kwiatkach Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 21:47
        moja opcja to:
        studia dzienne + praca = usamodzielnienie sie = satysfakcja, nauka zycia i
        niezaleznosc

        wszytsko zalezy od organizacji czasu
        kiedys bylam leniwcem do potegi, ale dalo sie z tego wyleczyc; jak nie
        pracowalam, to tlumaczylam sobie przez pewien czas, ze nie mam na prace czasu,
        bo nauka, nauka, nauka, ale jak sie praca znalazla to i o czas nie bylo trudno

        i nie uwazam, zeby tryb zaoczny swiadczyl o mniejszej wiedzy studentow
    • mgr.przemkowa.b Tylko dzienne 06.06.07, 22:21
      Jesli chcesz byc traktowana poważnie to tylko dzienne , do zaocznych przylgnął
      tytuł "gorsze"
      ale lepiej robić zaoczne na normalnej uczelni niż dzienne na uczelniach
      prywatnych bo tam juz chodza -osiołki i nikt tego tytułu nie traktuje poważnie
      • iberia.pl Re: Tylko dzienne 07.06.07, 21:37
        mgr.przemkowa.b napisała:

        > Jesli chcesz byc traktowana poważnie to tylko dzienne ,

        :-DDDDDDD


        >do zaocznych przylgnął tytuł "gorsze"

        ciekawe komu mozna za ten krzywdzacy epitet podziekowac
    • atiuqalop83 Re: studia zaoczne vs dzienne 06.06.07, 22:28
      Ja jestem na dziennych, pracuj e w zawodzie i mam się dobrze
      Budownictwo, na PWr, nic lekkiego, a jakoś daję radę
    • qw994 Re: studia zaoczne vs dzienne 07.06.07, 22:44
      Studiowałam zaocznie i dzięki temu po 5 latach studiów miałam 5 lat
      doświadczenia zawodowego. To tyle w tym temacie. Studenci dzienni
      prawdopodobnie zdobywają więcej wiedzy, ale wiedzy teoretycznej, która ma się
      nijak do wiedzy zdobywanej w pracy. A co do praktyk, które mają być kartą
      przetargową podczas szukania pracy po studiach dziennych... W mojej firmie
      praktykanci zajmują się kserowaniem, uzupełnianiem baz teleadresowych lub co
      najwyżej wkładaniem pism a/a. Nieszczególnie można to nazwać "doświadczeniem".
      • iberia.pl Re: studia zaoczne vs dzienne 07.06.07, 23:04
        dokladnie, nic dodac nic ujac:-)
        • atiuqalop83 Re: studia zaoczne vs dzienne 07.06.07, 23:11
          a ja się nie zgodzę...
          studiuję dziennie, pracuję w zawodzie, choć nie jest mi łatwo, jakoś to godzę..
          nie studiuję na żadnej prywatnej uczelni, dążę do celu i go osiągam.
          Myślę, ze zależy od człowieka, jak będzie żył. Znam mnóstwo ludzi na zaocznych,
          którym rodzice płacą za studia, znam tez masę ludzi na dziennych, którzy z
          trudem, ale sami sie utrzymują.
          te stereotypy są bez sensu, ja wiem, ze po dziennych będę miała i ogromną widzę
          i ważne doświadczenie... a przecież wystarczy choć 2 lata doświadczenia, aby
          znaleźć dobrą pracę... tak sądzę
          • qw994 Re: studia zaoczne vs dzienne 07.06.07, 23:14
            > studiuję dziennie, pracuję w zawodzie

            Jak to możliwe?
            • atiuqalop83 Re: studia zaoczne vs dzienne 07.06.07, 23:17
              4-5(czasem6)h dziennie pracuje w firmie budowlanej, reszta czasu na uczelni...
              30h zajęć tygodniowo, ok 24h pracy tygodniowo...wychodzę z domu przed 7 wracam
              po 19... życie :)
              • qw994 Re: studia zaoczne vs dzienne 07.06.07, 23:23
                No to gratuluję siły i samozaparcia :) Ale takie osoby, jak ty, chyba rzadko
                się zdarzają :)
                • atiuqalop83 Re: studia zaoczne vs dzienne 07.06.07, 23:26
                  no fakt...rzadkosc
                  ale właśnie kończę ostatni projekt i zostają mi tylko 3 egzaminy
                  im więcej masz na głowie, tym bardziej musisz wszystko uporządkować i sie
                  zmobilizować, żeby wszystkiego nie schrzanić :)
                  kiedy sie wyspie? nie wiem, ale jestem z życia zadowolona :)
          • iberia.pl Re: studia zaoczne vs dzienne 07.06.07, 23:15
            masz ITS?bo jakos nie bardzo widze pogodzenie studiow dziennych z praca na
            etacie.
            • 83kimi Re: studia zaoczne vs dzienne 07.06.07, 23:17
              Można pracować w niepełnym wymiarze godzin przecież. Moja koleżanka godzi pracę
              ze studiami dziennymi i zaocznymi, i codziennie spotyka się ze swoim facetem.
      • 83kimi Re: studia zaoczne vs dzienne 07.06.07, 23:16
        Oczywiście czasami praktyki tak wyglądają, ale nie zawsze - ja podczas moich
        praktyk np. ani razu nie parzyłam herbaty i nie zajmowałam się kserowaniem,
        zdarzało się, że siedziałam cały dzień lub pół nocy nad pracą, która została
        póćniej wykorzystana. Dzięki temu sporo się nauczyłam i miałam satysfakcję, że
        moja praca się przydała.
        Myslę, że nie można uogólniać. Równie dobrze człowiek bez wykształcenia
        wyższego może mieć lepszą pracę od kogoś po studiach - dziennych lub zaocznych.
        • qw994 Re: studia zaoczne vs dzienne 07.06.07, 23:21
          > Oczywiście czasami praktyki tak wyglądają,

          Mam wrażenie, że większość praktyk tak wygląda... Studenci = czarna robota. Ty
          widocznie miałaś szczęście. Ja dwa razy dałam praktykantowi poważniejszą pracę
          i dwa razy żałowałam :)



          > Myslę, że nie można uogólniać.

          Ale ja nie uogólniam. Piszę, jakie mam osobiste doświadczenie i obserwacje.
          • 83kimi Re: studia zaoczne vs dzienne 08.06.07, 10:24
            Może w Twojej firmie tak to wygląda. Moi znajomi są zadowoli z praktyk. W tym
            semestrze np. mieliśmy całą grupą praktyki w studium języka polskiego dla
            cudzoziemców i fakt - nie wszyscy prowadzili lekcje przed całą klasą, ale kto
            tego nie robił - siedział całe wieczory z którymś ze studentów i wbijał mu/jej
            do głowy materiał - coś w stylu korepetycji, tylko bezpłatnych. Bardzo ciekawe
            zajęcie, ale ja np po 3 h z reguły nadawałam się tylko do leżenia na łóżku.
    • zeberdee24 Re: studia zaoczne vs dzienne 07.06.07, 23:20
      Studiowałem w obydwu trybach i powiem tak: studia to jest jedynie narzędzie do
      nauczenia się czegoś naprawdę - młotek może być lepszy lub gorszy, większość
      dzieła jednak zawsze zależy od kowala.
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: studia zaoczne vs dzienne 07.06.07, 23:28
      o cholera, jak tak was czytam, to zaczynam upewniać się w przekonaniu, że nie
      znajdę pracy!
      • atiuqalop83 Re: studia zaoczne vs dzienne 07.06.07, 23:29
        i znowu ci w życiu nie wyjdzie ;)
        nic nowego w sumie :P
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: studia zaoczne vs dzienne 07.06.07, 23:31
          no tak, ale ile można...
          • atiuqalop83 Re: studia zaoczne vs dzienne 07.06.07, 23:32
            zależy co studiujesz... bo może jednak coś Ci wyjdzie :)
            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: studia zaoczne vs dzienne 07.06.07, 23:33
              matematyke stosowaną
              • atiuqalop83 Re: studia zaoczne vs dzienne 07.06.07, 23:35
                a no to pewnie coś Ci wyjdzie :)
                • znowuwzyciuminiewyszlo Re: studia zaoczne vs dzienne 07.06.07, 23:38
                  i tak się martwię. za tydzień o tej porze mam nadzieję być podchmieloną panią
                  magister, potem dłuuugie wakacje, a potem wielka, straszna niewiadoma :-)
    • yagiennka Jedno z drugim nie ma nic wspólnego 08.06.07, 00:03
      Mozna być świetnym specjalistą po zaocznych i miernotą po dziennych, to tylko od
      człowieka zalezy co wyniesie ze studiów. A generalnie studia dają podstawy a
      prawdziwą wiedzę zdobywa się własną praca i praktyką.
      Najlepsze jest to, co w danej sytuacji i dla danej osoby jest najlepsze. Ja np
      zaczęłam studia już jak mialam kilka lat pracy za sobą i nie mogłam ani nie
      chciałam z niej rezygnować. Byłoby to bez celowe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja