Dodaj do ulubionych

co na komary?

IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 07.06.03, 13:30
slyszalam ze bardzo dobry i najlepiej odstraszajac jest olejek godzikowy a
co wy uzywacie na te okropne owady ?
Obserwuj wątek
    • anahella Re: co na komary? 07.06.03, 14:23
      Gość portalu: anka napisał(a):

      > slyszalam ze bardzo dobry i najlepiej odstraszajac jest olejek godzikowy a
      > co wy uzywacie na te okropne owady ?

      Gdybym nie widziala twojego adresu to bym pomyslala ze jestes moja kolezanka, z
      ktora wlasnie wczoraj o zapachu gozdzikow rozmawialam:) Bede niedlugo testowac -
      zaopatrzylam sie w kadzidelka gozdzikowe.

      Na komary uzywam preparatow, ktore kupuje w supermarkecie - dzialaja ale nie do
      konca, dlatego tez zaopoatrzylam sie na lato w zel, ktory lagodzi swedzenie po
      ukaszeniu. Kupuje juz drugi rok z rzedu polski preparat za niecale 3 zl.
      • Gość: Mrufka Re: co na komary? IP: *.w80-15.abo.wanadoo.fr 07.06.03, 14:31
        anahella napisała:

        > Gość portalu: anka napisał(a):
        > co wy uzywacie na te okropne owady ?

        My uzywamy na te okropne owady kapci ;)


        • anahella Re: co na komary? 07.06.03, 15:21
          Gość portalu: Mrufka napisał(a):

          > My uzywamy na te okropne owady kapci ;)

          Ojej, to jak wygladacie jak komar siada na czole?;)))))
        • losiu4 Re: co na komary? 09.06.03, 08:06
          Gość portalu: Mrufka napisał(a):

          > My uzywamy na te okropne owady kapci ;)

          osobiscie preferujemy zwinieta w rulon gazete ;)

          Pozdrawiam

          Losiu
      • lyche1 Re: Offff!!!! 07.06.03, 14:39
        Uratował mi zycie w 1997r Pojechaliśmy wtedy na mały wypad do Kazimierza i
        wieczorem komary po prostu zaczęły nas zżerać :))) Od tamtej pory Off jeździ
        ze mną w samochodzie od maja do października. Ja mam słodką krew :))) i to
        mnie komary kasają w pierwszej kolejności :))) Muszę powiedzieć, ze Off jest
        bardzo skuteczny - ale nieraz trzeba się nim wysmarować "od stóp do głowy"
        W domu ( dobrze że mi przypomniałyście) mam też chyba tej firmy takie
        urządzenie, które wkłada się do kontaktu. To z kolei testowałam na
        Mazurach :))) Komary naprawdę zdychają od tego urządzenia.
        • Gość: melmire Re: Offff!!!! IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 07.06.03, 14:44
          to cos wlaczane do kontaktu naprawde dziala, ja rano znajduje komary schowana
          w kacie lazienki, bo nie mialy odwagi wleciec do pokoju, a zeby uciec przez
          okno musialyby przez pokoj przeleciec :D
          Co do smarowania : nie popelniajcie mojego bledu i nie zapomninajcie o
          kostkach nog, kiedys maialam na kazdej po dwadziescia ugryzien, rowniutko,
          dookola, jak bransoletke!
          • anahella Re: Offff!!!! 07.06.03, 15:23
            Gość portalu: melmire napisał(a):

            > to cos wlaczane do kontaktu naprawde dziala, ja rano znajduje komary schowana
            > w kacie lazienki, bo nie mialy odwagi wleciec do pokoju

            kupilam sobie takie cos:))) Najpierw z pokoju wyszly oba koty, potem wszystkie
            komary. Przynajmniej nikt mnie nie kasal (komary) i nikt nie spychal z lozka
            (koty) wiec mialam super noc;)
            • Gość: J.S. Re: Offff!!!! IP: *.tnt1.lafayette.in.da.uu.net 08.06.03, 05:08
              anahella napisała:

              > Gość portalu: melmire napisał(a):
              >
              > > to cos wlaczane do kontaktu naprawde dziala, ja rano znajduje komary schow
              > ana
              > > w kacie lazienki, bo nie mialy odwagi wleciec do pokoju
              >
              > kupilam sobie takie cos:))) Najpierw z pokoju wyszly oba koty, potem
              wszystkie
              > komary. Przynajmniej nikt mnie nie kasal (komary) i nikt nie spychal z lozka
              > (koty) wiec mialam super noc;)
              *****
              Te koty mnie zainteresowaly. Moje najwieksze szczescie, czyli zona ma cztery, a
              ja je rowno i dokladnie nie cierpie. Na przyklad dzisiaj, gowno smierdzi w
              garazu gdzie maja niby pochlaniajaca zapachy "toalete". Nasraly w kwiatki, a
              dokladnie kolo kaktusa ktory ponoc strzela iglami, ale im to nie przeszkadza.
              cale szczescie wydarzenie mialo miejsce w ogrodku na zewnatrz domu. Obsikaly
              drzwi wejsciowe ktore co dopiero skonczylem malowac.
              No wiec jak to jest koty tylko wychodza (tez niezle) czy padaja jak komary?
              J.S.
              • lyche1 Re: :))) 08.06.03, 05:19
                Jest jakieś ziółko, które odstrasza koty :)) Nie potrafię sobie przypomnieć
                nazwy.
                Przykro mi to pisać ale jeżeli są to koty ( a nie kotki) ich zachowanie
                oznacza, że wyczuły w tobie samca i zaczęły oznaczać swoje terytorium. Nie
                obraź się ( taka jest kocia logika) ale oczekują tego samego od Ciebie :)))
                A nie sikają jeszcze gościom albo Tobie do butów ????
                Poszukam nazwy tego ziółka albo spytam babci, może pamięta :)))) I moja dobra
                rada - buty trzymać w zamkniętej szafce.
                • Gość: J.S. Re: :))) IP: *.tnt1.lafayette.in.da.uu.net 09.06.03, 04:40
                  lyche1 napisała:

                  > Jest jakieś ziółko, które odstrasza koty :)) Nie potrafię sobie przypomnieć
                  > nazwy.
                  > Przykro mi to pisać ale jeżeli są to koty ( a nie kotki) ich zachowanie
                  > oznacza, że wyczuły w tobie samca i zaczęły oznaczać swoje terytorium. Nie
                  > obraź się ( taka jest kocia logika) ale oczekują tego samego od Ciebie :)))
                  > A nie sikają jeszcze gościom albo Tobie do butów ????
                  > Poszukam nazwy tego ziółka albo spytam babci, może pamięta :)))) I moja dobra
                  > rada - buty trzymać w zamkniętej szafce.
                  *****
                  lyche
                  Dziekuje za informacje i troske. Rzeczywiscie to same kocury, aczkolwiek z
                  jednym ale; wszystkie zneutralizowane czyli prosciej wykastrowane. Ponoc takie
                  koty nie znacza terenu. Wszystkie sa "znajdami" czyli pojawily sie i zostaly.
                  Jeden z nich pewno najbardziej fizycznie dojrzaly pomimo neutralizacji zaczal
                  to robic dalej i o dziwo inne koty poszly jego sladem.
                  Moze dodam ze mase kwiatow i krzewow ginie od takiej dzialalnosci.
                  Z ziolek to znam i hodujemy takie o wlasnosciach "narkotyku" to znaczy koty
                  przepadaj za nim. Czasami jest uzyteczne, ale poprosze o to odstarsazjace moze
                  byc nawet na kilometry.
                  Pzdr.
                  J.S.
                  PS. Buty trzymam w szafce. Cos na komary rowniez by sie przydalo bo u nas plaga
                  w tym roku mimo ostrej zimy. A jakie "basiory" niebywale.
                  • lyche1 Re: :))) 09.06.03, 21:23
                    Gość portalu: J.S. napisał(a):

                    >> Z ziolek to znam i hodujemy takie o wlasnosciach "narkotyku" to znaczy koty
                    > przepadaj za nim. Czasami jest uzyteczne, ale poprosze o to odstarsazjace
                    moze byc nawet na kilometry.
                    > Pzdr.
                    > J.S.
                    > PS. Buty trzymam w szafce. Cos na komary rowniez by sie przydalo bo u nas
                    plaga
                    Niestety moja Babcia ma osiemdziesiąt i pięć lat i zagadnięta wczoraj o
                    roślinę, której koty nie lubią - nie potrafiła sobie przypomnieć :)) Ale co
                    się odwlecze to nie uciecze :))) Pewnie sobie przypomnie przy innej okazji :))
                    Mnie się osobiście "tłucze po głowie" - bagno, zwane też rozmarynem . Spróbuję
                    przetestować ją na naszym a właściwie babcinym kocie :)))
                    Co do komarów : w Polsce od kilku lat "modna" jest roślina doniczkowa zwana
                    komarnicą ( nie potrafię Ci przytoczyć jej botanicznej nazwy) ale jak zapewnia
                    moja cioteczna siostra - powieszona w oknie, skutecznie hamuje napływ komarów
                    do mieszkania. Pozdrawiam.
          • lyche1 Re: Offff!!!! 07.06.03, 16:04
            Gość portalu: melmire napisał(a):

            > to cos wlaczane do kontaktu naprawde dziala, ja rano znajduje komary
            schowana w kacie lazienki, bo nie mialy odwagi wleciec do pokoju, a zeby
            uciec przez okno musialyby przez pokoj przeleciec :D

            Mało tego - komary zdychają na mniejszej powierzchni - jak nie mają dokąd
            uciec :))). Dosłownie się rozpływają :)) Oglądałam je dość dokładnie "po
            śmierci" nie powiem - z dziką satysfakcją :)))
    • moniorek1 Re: co na komary? 08.06.03, 05:44
      Mi wystarcza towarzystwo meza.Jak jestesmy gdzies gdzie sa komary to on biedny
      jest przez nie gryziony niemilosiernie a ja mam spokoj :)))
    • kasia.lomanczyk Re: co na komary? 09.06.03, 08:36
      Ludziska tutaj mają rację, to ustrojstwo podłączane do prądu jest naprawdę
      skuteczne. Parę dni temu użyłam pierwszy raz i rano po wstaniu z łóżka
      zobaczyłam na podłodze krajobrazik jak po bitwie pod Sommą - mnóstwo
      zagazowanych trucheł ;)
      • inika A co na muchy? 09.06.03, 09:25
        Czym odstraszać muchy by nie wlatywały do mieszkania? W nerwicę moze wproawdzić
        taka jedna bzycząca. :(
    • Gość: Anna Re: co na komary? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 09:06
      Tylko Autan. Off mnie strasznie zawiódł.
      • oka5 Re: co na komary? 09.06.03, 10:37
        Potwierdzam wyższość Autana nad Offem. Poza tym pomaga... świeżo wzięta kąpiel
        bądź prysznic. Komary ciągną do spoconych ludzi. W towarzystwie mieszanym
        bardziej kłują mężczyzn niż kobiety, bo faceci więcej się pocą i
        mocniej "wonieją".
        • losiu4 Re: co na komary? 09.06.03, 12:42
          oka5 napisała:

          > W towarzystwie mieszanym
          > bardziej kłują mężczyzn niż kobiety, bo faceci więcej się pocą i
          > mocniej "wonieją".

          mysle ze to nie do konca tak... po prostu mezczyzni lepsza krew maja, ot co ;))

          Pozdrawiam

          Losiu
    • paw_dady prusakolep! 09.06.03, 12:49
      ha ha tak naprawde to nic nie skutkuje szczegolnie jak komar budzi cie o 3nad
      ranem. zapalasz swiatlo a tu nic. gasisz swiatlo a tu bzzzzzzzzzzzzzz
      • Gość: Maryla Re: prusakolep! IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 13:00
        no i wtedy najlepsza moskitiera, to jedyne rozwiazanie i naprawde
        skuteczne :-)
        • paw_dady Re: prusakolep! 09.06.03, 19:47
          Gość portalu: Maryla napisał(a):

          > no i wtedy najlepsza moskitiera, to jedyne rozwiazanie i naprawde
          > skuteczne :-)

          aaa co zrobisz jak bydle bzyczy WEWNATRZ moskitiery? hi hi
          • Gość: Maryla Re: prusakolep! IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 22:31
            paw_dady napisała:


            >
            > aaa co zrobisz jak bydle bzyczy WEWNATRZ moskitiery? hi hi
            Narazie sie udaje :-) juz dwa lata :-)
    • koaa rada + cośtam:) 09.06.03, 13:16
      Podobno badania wykazały że ilość komarów wokół osobnika zależy
      Od tego jak dawno się nie mył i jak długo nie zmieniał skarpetek.
      PS
      Jak w towarzystwie nie być gryzionym przez komarzyce
      Komary są wabione zapachem (potu ale szczególnie odpowiada im zapach krwi)
      dlatego zabijając na kimś komara (trzeba go nieźle rozpaćkać) –aha przy okazji
      nie należy się samemu upaćkać. Jest to też dobry sposób żeby nie wyjść na
      największego brudasa w towarzystwie.
      Ostatnio popryskałem się off-em doleciał do mnie komar poniuchał i się szybko
      oddalił – i wtedy pomyślałem jak muszę śmierdzieć (dla niego)- na pewno gorzej
      niż kupa !!!!!1
      • Gość: Mrufka Re: prusakolep! IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 09.06.03, 21:02
        Jesli prusakolep jest dobry tez na mrufki to ja protestuje!
        :-)

        Mrufka.
    • pajdeczka Na komary najlepsze są nietoperze n/t 10.06.03, 09:55
      • Gość: Maryla Re: Na komary najlepsze są nietoperze n/t IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 12:57
        hi hi hi ide kupic nietoperza:-)
        • pajdeczka Re: Na komary najlepsze są nietoperze n/t 10.06.03, 13:00
          Gość portalu: Maryla napisał(a):

          > hi hi hi ide kupic nietoperza:-)

          Serio, one żywią się komarami.
          • Gość: Maryla Re: Na komary najlepsze są nietoperze n/t IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 16:32
            pajdeczka napisała:


            >
            > Serio, one żywią się komarami.
            No wiem,wiem, i chce mu zorganizować "stołowkę" w swojej sypialni :-)
    • Gość: anE Re: co na komary? IP: *.chello.pl 10.06.03, 16:56
      podobno skutecznym sposobem jest vitB w duzych ilosciach przyjmowana przez
      kilka mies. przed sezonem, no ale komu by sie chcialo systematycznie lykac vitB
      przez tyle czasu.. no mi! chcialo mi sie i tak zrobilam 2lata temu - mi akurat
      duzo nie pomoglo, ale wiem, ze u niektorych dziala.

      autan smierdzi - kiedys sie wypsiukalam i nie moglam zniesc tego zapachu. off
      tez smierdzi, no ale mniejsze zlo, :-)

      pozdr.
      • Gość: anE o offie IP: *.chello.pl 10.06.03, 16:58
        apropo offu i in. zapachowych specyfikow, w sumie mozna by tego uzywac zamiast
        perfum i deo, :-) bo i tak zabija zapach wszelkich pachnidel kosmetycznych,
        pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka