paulka2 05.12.01, 16:49 Ludzi bez mozgu, czy tez kaganek oswiaty seksualnej ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Anna27 Re: COSMOPOLITAN - pismo dla .... IP: *.157.62.122.Dial1.Washington1.Level3.net 05.12.01, 16:58 Chyba dla bezmozgowcow. Czy mam zapodac moje obesrwacje z numeru grudniowego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baska Re: COSMOPOLITAN - pismo dla .... IP: 212.121.202.* 05.12.01, 17:00 ja czytalam jakis tam numer nie wiem ktory. Teskty typu expresowy seks sa dla kretynek, to beznadzienie zalosne. Nie dla mnie Odpowiedz Link Zgłoś
mental Re: COSMOPOLITAN - pismo dla .... 05.12.01, 17:07 kaganek oswiaty seksualnej dla ludzi bez mozgu Odpowiedz Link Zgłoś
paulka2 Re: COSMOPOLITAN - pismo dla ....do A 05.12.01, 17:08 Jasne, ze tak ! Napisz, koniecznie ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ptasia Re: COSMOPOLITAN - pismo dla .... IP: *.wcp.pl 05.12.01, 17:11 dla bezmózgowych panienek typu Cipcia z Solarium. raz się poświęciłam i kupiłam numer, w którym mój zanjomy debiutował jako model. Utkwił mi w pamięci artykuł pt. "jak nakręcić swoją własną seks kasetę" - szczegółowe instrukcje i to NIE był żart. Aha, kumple nie występował na zdjęciach do ww. artykułu. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna27 Re: COSMOPOLITAN - pismo dla .... IP: *.157.62.122.Dial1.Washington1.Level3.net 05.12.01, 17:22 Moja kolezanka, ktora wie jak nie nawidze Cosmopolitan przyslala mi wycinek o Klubie Milosnikow Waginy. Oto co zapodalo grudniowe Cosmo: „Posmaruj jego wargi balsamem do ust z dodatkiem miety. Dotyku jego chlodnych i sliskich ust na twojej waginie nie zapomnisz nigdy.” (Moim zdaniem to kiczowaty styl pisania i kryptoreklama dla producentow balsamow do ust. Poza tym jesli ktos ma kilku partnerow, to sie zapomina tych, ktorych juz sie nie kocha, niezaleznie od ich zdolnosci jezykowychi i tego czy uzywali balsamu.) „Sprowokuj go do pocalunku trwajacego calutkie 60 sekund. (Z zegarkiem Swatch w reku- moj dopisek A27) Niech zacznie niziutko, tuz przed wejsciem do pochwy, by milimetr po milimetrze przesuwac swoj jezyk wgore i w gore...Niech trwa to to minute, dodawaj mu odwagi westchnieniami i jekami rozkoszy.” (Moze jescze podac czytelniokom zestaw okrzykow; „Ale jestes wielki”, „O Jezu”, „Glebiej, i na lewo” i czy jak to sie jeszcze mowi. Przeciez kazda baba wie, ze jak jeczy to faceta to kreci. Po co marnowac kolejne drzewo na papier dla Cosmo.) „Jesli slowa Ci wiezna w gardle, po prostu pokaz czego chcesz. Popros by zlozyl dlon w miseczke i liz jej wnetrze tak jakbys chciala by lizal Ciebie.” (A nie lepiej go lizac po brzuszku?) I jescze cos o poczuszku lechtaczki, majteczkach jak mgielka, calutka minutka, miseczka. I szlagier roku "wejscie do twojej sakiewki, jak to mawiali sarmaci"? . Takie sobie cwierkanie. Jest tam nawet porownanie cipki do Spiacej Krolewny. O rany, nie wiedzialam, ze pod majtami mam kogos wysoko urodzonego Wkurza mnie, ze seks jest opisany z takim patosem. Kobiecie wieznie glos w gardle, uginaja sie kolana. Pierdu pierdu, rozne juz mialam seksualne wrazenia, ale zbedny patos mnie zniecheca. Sex to sex a nie jakies podroze w swiat urojony. I te zdrobnienia: miseczka, nizutko, calutka minutka. . Nie jestesmy kurwa w przedszkolu na lekcji rytmiki. Czy ludzie w Polsce (poza medykami) nazywaja cipke wagina? Bo ja takich nie spotkalam, ale moze dlatego, ze cipke swoja z Polski ewakuowalam i nawet nie wiem jak to faktycznie wyglada w polskiej sypialni. Czy Was cos takiego jak opisy w Cosmo nie smieszy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ptasia Re: COSMOPOLITAN - o rany IP: *.wcp.pl 05.12.01, 17:36 o rany, jest jeszcze gorzej niż myślałam. Aha, mój facet będzie lekarzem a też nie mówi "wagina". Odpowiedz Link Zgłoś
paulka2 Re: COSMOPOLITAN - o rany 05.12.01, 19:20 Oto rewelacje z ostatniego numeru :(...)Uwaga techniczna:czasami szerzej rozloz uda.Tak na wszelki wypadek.Moze sie okazac, ze on nie reaguje na twoje slowa, nie ze zlej woli, ale dlatego, ze w milosnym szale zatkalas mu uszy (...)". Dziekujemy Ci drogie Cosmo za tak wyczerpujaca lekcje przezornosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kicia Re: COSMOPOLITAN - o rany IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.01, 00:57 Co wy! Traktujecie to powaznie? przeciez to jest pismo rozrywkowe... Po co to oburzenie! Jestem kobieta swiatla, nieobce sa mi glebie filozofii nawet XIX-wiecznej, czy proustowskie niuanse, a Cosmopolitan czytuje zeby zanurzyc sie w inny obcy mi swiat, swiat bajki o Kopciuszku, ktory sam potrafi wybrac sie na bal, bez pomocy wrozki, zagadnac do ksiecia i jeszcze sprawic, ze po dokladnych instrukcjach lizania cipki, ksiaze oszaleje i wezmie ja za zone, to przeciez oczywiste, ze to bajka!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: COSMOPOLITAN - o rany IP: *.*.*.* 06.12.01, 09:35 paulka2 napisał(a): > Oto rewelacje z ostatniego numeru :(...)Uwaga techniczna:czasami szerzej rozloz > > uda.Tak na wszelki wypadek.Moze sie okazac, ze on nie reaguje na twoje slowa, > nie ze zlej woli, ale dlatego, ze w milosnym szale zatkalas mu uszy (...)". > Haha, mi się naprawdę takie coś zdarzyło ;-) Ale te opisy śmieszne! Seks ubrany w słowa nie jest tym czym powinien, chyba, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jo Re: COSMOPOLITAN - pismo dla .... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.02, 09:09 Ja mam jeszcze jedną uwagę... o ile wiem, to „vagina” jest medycznym określeniem pochwy, a nie „cipki”. Czy wszechmądrzy redaktorzy Cosmo tego nie wiedzą? Nazywanie cipki waginą ma tylez sensu, co nazywanie członka nasieniowodem. No i, pokażcie mi zatem kogoś, kto potrafiłby ustami przesuwać po pochwie. To już tylko mrówkojad chyba... A ogłupianie ludzi takimi pisemkami zaczyna się już w małolectwie. Polecam lekturę gazetki „Bravo Girl”. Choćby z przytoczonych tam „foto story” jasno wynika, że należy iść do łózka z chłopakiem widzianym drugi raz w życiu. Która małolata chłonąca taka historyjkę z wypiekami na buzi pomyśli, że gazeta ma konkretną objętość i wszędzie akcja skrócona jest do minimum? No i potem mamy 14-latki, martące się, ze „one jeszcze nie”.... Odpowiedz Link Zgłoś
yosemite Re: COSMOPOLITAN - pismo dla .... 30.01.02, 17:56 Gość portalu: Jo napisał(a): > A ogłupianie ludzi takimi pisemkami zaczyna się już w małolectwie. Polecam > lekturę gazetki „Bravo Girl”. Choćby z przytoczonych tam „fot > o story” jasno > wynika, że należy iść do łózka z chłopakiem widzianym drugi raz w życiu. Która > małolata chłonąca taka historyjkę z wypiekami na buzi pomyśli, że gazeta ma > konkretną objętość i wszędzie akcja skrócona jest do minimum? No i potem mamy > 14-latki, martące się, ze „one jeszcze nie”.... Swiete slowa, w takich pismach to wrecz "zacheca sie" malolatow do sexu, im wczesniej tym lepiej. Gorzej, ze mamy tez 14 -latki w ciazy, bo one nie wiedzialy, ze od pierwszego razu to juz mozna zajsc... Odpowiedz Link Zgłoś
muuu Re: COSMOPOLITAN - pismo dla .... 02.02.02, 20:22 za kazdym razme jak zabawiam sie z 14 uwazam zeby nie zaszla ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wredna_asia Re: COSMOPOLITAN - pismo dla .... 06.12.01, 04:42 Moj ulubiony kawalek z tego samego artykulu: "Naga badz jedynie w strategicznym miejscu. Naga jak najbardziej doslownie- ogol wlosy lonowe lub przystrzyz je starannie. Jezeli nie chcesz pozbywac sie ich zupelnie, nawoskuj i uloz w fantazyjne kedziorki." Prawde mowiac nigdy nie spotkalam czlowieka, ktory chcialby lizac nawoskowana pipke. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek Ale wiecie co, dziewczyny... 06.12.01, 10:36 ... ktos jednak Cosmo kupuje... bo chyba nie dostaje odlezyn ze starosci? PS. Kiedys byl tam taki artykul praktyczny na temat jak zrobic dobrze swojemu mezczyznie... cos tam z ustami pelnymi pasty do zebow... spdlam z krzesla ze smiechu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ada Re: COSMOPOLITAN - pismo dla .... IP: 193.74.43.* 12.12.01, 11:32 A ja czytam Cosmo tylko tak bardzo się nie przejmuję co tam napisali , czytam dla rozrywki , aby odpocząć po pracy , od nauki od 1000 dokumentów które muszę przejżeć itd. I nie jestem "głupią cipcią z solarium" chociaż dbam o siebie uprawiam gimnastykę i nie omijam solarium szerokim łukiem , dbam o siebie bo mam na to pieniądze, mam pieniądze bo pracuję , a mam dobrą pracę BO MAM MÓZG! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kakadoo Re: COSMOPOLITAN - pismo dla .... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.12.01, 12:49 Ada, ale słownika ortograficznego to chyba nie masz? przejżeć = przejrzeć.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: claudel do Ady IP: *.*.*.* 12.12.01, 14:18 Ado, nie o to chodzi, żeby nie czytać pism kobiecych w ogóle, bo po to one są - żebyśmy trochę się rozerwały, odetchnęły i poczytały o damskich pierdołach w stylu: moda, uroda, dom, on. ale jest tyle pism na rynku, do wyboru do koloru - a Cosmo akurat to wg mnie po prostu kobiecy szmatławiec. Może ci, co je robią, dobrze się bawią i piszą to wszystko zrywając boki, ale to jest napisane stylem zupełnie serio i na taki odbiór - serio - jest nastawione. (od razu tłumaczę się, skąd wiem, jak pisze Cosmo: u mojego lekarza w poczekalni zawsze leży sterta pism kobiecych i ja zawsze sięgam po Cosmo, bo mnie nieodmiennie fascynuje - że można to na poważnie czytać i że pismo ma swoje stałe czytelniczki) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macio Re: COSMOPOLITAN - pismo dla .... IP: *.eck-sa.krakow.pl 28.01.02, 18:06 Możecie się śmiać, ale miałem (bardzo niegłupią notabene) koleżankę z małego miasteczka (ja mieszkam we wrocku), która wertowała to pisemko namiętnie. Myślę że dla kobiet, które coś wiedzą o świecie takie gazetki są śmiechu warte, natomiast niekoniecznie tak musi być z panienkami z polskiej prowincji, purytańskiej i zamkniętej na świat. Dla nich takie gazetki mogą mieć pewną wartość poznawczą. Fakt że nie rozumiem dlaczego nie ma nieco mądrzejszych pism tego typu. To chyba znak czasów (albo głupoty). Odpowiedz Link Zgłoś
wredna_asia Re: COSMOPOLITAN - pismo dla .... 28.01.02, 19:06 Macio, wcale mi sie nie chce smiac tylko plakac. A swoja droga nie wierze, ze w malym miasteczku nie ma dostepu do lepszego rodzaju informacji. Sama pochodze z niewielkiego miasteczka a Cosmo nie mialo zadnego wplywu na moja madrsc zyciowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Riki Re: COSMOPOLITAN - pismo dla .... IP: *.adsl.powered-by.skynet.be 28.01.02, 19:24 Dla mnie Cosmo to jedynie zbior monotematycznych artykulow czesto nieporadnie zywcem tlumaczonych z angielskiego (stad tez anglicyzm "wagina"). Poza tym zastanawiam sie zawsze po przejrzeniu jakiegos numeru, do kogo jest to pismo adresowane? Kogo stac na reklamowane w nim ubrania: buty po 1500 zl, sukienki po 2000? Kosmetyki po kilkaset zlotych, wyjazdy na Wyspy Kanaryjskie czy Seszele. Asystentki, sekretarki czy studentki? Chyba rzeczywiscie jest to jedynie czytadlo, a moze raczej "ogladadlo";-) Odpowiedz Link Zgłoś
kola Re: COSMOPOLITAN - pismo dla .... 28.01.02, 19:24 ..znam obiekty westchnien – przez sugestie z Cosmo zamienione w bestie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: COSMOPOLITAN - pismo dla .... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.02, 09:50 Wedlug mnie Cosmo broni sie jako softporno i to jest chyba wlasciwa kategoria.Nie mowie ze czasem nie lubie porno, ale niech to bedzie uczciwe porno i podniecajace, bo to jest niestety troche smieszne. W innych kategoriach jest przerazajace. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: COSMOPOLITAN - pismo dla .... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 29.01.02, 19:58 A wg mnie Cosmo to pismo dla intelektualistek. Zaraz wyjaśnię dlaczego. Dlatego, że taki mózgowiec jak poproacuje głową przez cały dzień, pogada inteligentnie z mężem i zastynuluje intelektualnie dzieci, to tez musi odsapnąć przy czymś, co myślenia nie wymaga. I wówczas właśnie Cosmo jest mu niezbędne... Odpowiedz Link Zgłoś
wredna_asia Re: COSMOPOLITAN - pismo dla .... 29.01.02, 23:39 To ja juz wole zeby ta intelektualistka myla gary. Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: COSMOPOLITAN - pismo dla .... 30.01.02, 02:51 ... polmozgich marzycielek? Zaciekawilyscie mnie ta dyskusja dziewczyny, przypomniala mi sie krucjata Anny27 (Antycosmo) i siegnelam po Cosmo wczoraj u lekarza. TO SIE NIE DA CZYTAC. Mowie o oryginale, a jezeli tlumaczenie na polski jest tak nieudolne jak na to wskazuja Wasze cytaty, to tym bardziej to sie nie da czytac. Przy czyms takim nie moge sie nawet zrelaksowac, to pismo reprezentuje poziom glupoty, ktory wrecz meczy. Luiza-w-Ogrodzie Odpowiedz Link Zgłoś
paulka2 Re: COSMOPOLITAN - pismo dla ....do Luizy 30.01.02, 16:28 Droga Luizo,polska wersja jest rownie niestrawna...Najbardziej razi naduzywanie slowa "wagina", co, jak ktos slusznie zauwazyl jest tepym tlumaczeniem z angielskiego, ale wlasciwie zadnym tlumaczeniem..., bo slowo brzmi tak samo, a poza tym "swiatle" COSMOPOLITANKI uzywaja go majac na mysli nic innego, jak srom , czyli zawnetrzne narzady plciowe kobiety.Proponuja np."ogladanie waginy (?) w lusterku", co jest po prostu awykonalne.Wszak wagina, znaczy "pochwa", a obejrzec ja moze tylko ginekolog... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: COSMOPOLITAN - pismo dla .... IP: *.*.*.* 01.02.02, 10:24 I jeszcze jedna obserwacja - w jednym z numerów (tak, tak, kupiłam bo byłam na chorobowym) sugerowano oddawanie moczu przed i po stosunku. Jak to pogodzić z seksem w windzie, o którym piszą w tym samym numerze? Odpowiedz Link Zgłoś
muuu Re: COSMOPOLITAN - pismo dla .... 02.02.02, 20:20 a) oddawanie moczu najlepsze jest w TRAKCIE b) sam widzialem we Francyjej jak ludzie leja nie tylko w windach wiec Cosmo nie klamie ;-D Odpowiedz Link Zgłoś