Dodaj do ulubionych

Czepiam się?

26.06.07, 13:48
Wybieram się z chłopakiem na ślub wspólnych znajomych,chociaż bardziej
jego,niż moich. Panna młoda wymyśliła w ostatniej chwili pewna rolę dla mojego
chłopaka w orszaku ślubnym,dośc absorbującą,na dodatek w parze z inna
dziewczyną,wale nie jakąś jej bliską przyjaciółką. Żadne z nich nie jest
świadkiem. Czy to nie jest nietaktowne? Zadanie wymaga dość specyficznych
umiejętnosci,jednak ja też i wielu innych znajomych je ma. Chłopak przyjeżdza
z zagranicy,dawno się nie widzielismy,a dużą częsc ślubu musielibyśmy spedzic
osobno.Na szczęscie jemu ten pomysł się też nie podoba i napomnknął,że
musiałby porozmawiac ze mną.Czy naprawde nie można by unikać takich
niezręcznosci? To zachowanie ,moim zdaniem,jest dosc typowe dla tej koleżanki.
Obserwuj wątek
    • asia96301 Re: Czepiam się? 26.06.07, 13:51
      Dużą część ślubu czy wesela? Bo jak ślubu to z pół godziny? Jak ślub w
      kościele, to w tym czasie i tak seksu raczej uprawiac nie bedziecie
      • butterflymk Re: Czepiam się? 26.06.07, 13:54
        daj im pół godziny max :D
        a tak serio, to ja bym nie robiła afery
        zrozum że chca mieć piękny ślub...
        wiadomo że skoro twój chłopak nie jest świadkiem nie będzie musiał tam z nimi
        być przez cała zabawę:D
        • po.rzeczka Re: Czepiam się? 26.06.07, 13:58
          Nie robie afery,tylko mysle,że jak nawet jego zdziwił ten pomysł,to cos w tym
          jest.Może dlatego,ze to już kolejny taki drobiazg z jej strony,to mam dość.
          • butterflymk Re: Czepiam się? 26.06.07, 14:30
            no pewnie że często nie zdarza się żeby młoda para angażowała ludzi nie
            świadków.. ale ja bym narobiła mu zdjęć w swojej roli i tyle...
            tymbardziej jeśli to tylko na czas ceremonii w kościele..
      • po.rzeczka Re: Czepiam się? 26.06.07, 13:55
        ha,ha,wesela już nie
        • krzysiek1042 Re: Czepiam się? 26.06.07, 13:56
          już jakaś laska się zakręciła lub jak kto woli wkręciła obok chłopaka to się
          zaraz czepiasz :D:D
    • zaskoczyl_mnie Re: Czepiam się? 26.06.07, 13:57
      obstawiam gre na jakims oryginalnym instrumencie?
      a moze przemarsz na szczudlach?
      powiedz prosze bo umieram z ciekawosci?! :-))


      po.rzeczka napisała:

      dośc absorbującą
      Zadanie wymaga dość specyficznych
      jednak ja też i wielu innych znajomych je ma.
      • po.rzeczka Re: Czepiam się? 26.06.07, 14:00
        Tamta laska sie nie wkręciła,ona chyba też nie ma ochoty.Jazda konna.
        • zaskoczyl_mnie Re: Czepiam się? 26.06.07, 14:03
          wow! na pewno trzeba umiec anglezowac, bo jak tylko zwykly przejazd to ja moge
          zastapic :-)

          po.rzeczka napisała:

          > Tamta laska sie nie wkręciła,ona chyba też nie ma ochoty.Jazda konna.
    • krzysiek1042 Re: Czepiam się? 26.06.07, 14:01
      poziomka nie denerwuj się ,przecież żartuję :). .W końcu to (jak napisałaś)
      bardziej jego znajoma ,więc po prostu potrzebuje jego pomocy. To ,że jest z
      Tobą nie musi oznaczać odcinania się od znajomych prawda ?
      • butterflymk Re: Czepiam się? 26.06.07, 14:31
        cześć grapefruicie :D a co Ty tu robisz?
    • mala_mee Re: Czepiam się? 26.06.07, 14:02
      Czepiasz się. On nie musi podczas slubu czy wejścia do kościoła stać i trzymać
      Cię za rączkę.
      To ich dzień.
    • trypel Re: Czepiam się? 26.06.07, 14:05
      Tak, czepiasz sie.
      Pomyśl że to byłby Twoj ślub i jakies Twoje plany żeby wszystko było super jak
      sobie wymarzyłas
      • po.rzeczka Re: Czepiam się? 26.06.07, 14:12
        Jakby to był jej wymarzony plan,to by obmyśliła wszystko wcześniej niz kilka dni
        przed ślubem.
        • mala_mee Re: Czepiam się? 26.06.07, 14:13
          Kobieto, wyluzuj. A Ty nidgy nic nie robisz na ostatnia chwilę??? Moze dopiero
          teraz jej to przyszło do głowy.
        • trypel Re: Czepiam się? 26.06.07, 14:14
          no to moze jej sie koncepcja zmieniła. Nie chcesz to nie idź ale nie psuj jej
          tego dnia
          • po.rzeczka Re: Czepiam się? 26.06.07, 14:18
            Bez obaw,nie mam nic do psucia.To on nie chce.Na szczęscie mają jeszcze wielu
            innych jeżdżących kolegów. Ok,domyślam sie,że ta jedna rzecz wyrwana z kontekstu
            jest niezrozumiała.
            • mala_mee Re: Czepiam się? 26.06.07, 14:21
              Rozwiń kontekst może wtedy będzie wiadomo o co chodzi.
          • zonka77 Re: Czepiam się? 26.06.07, 14:18
            Jeśli chodzi tylko o zajecie na ślub i przejazd konno - a wesele spedzicie razem
            to moim zdaniem się czepiasz i to mocno i niepotrzebnie.
            • 83kimi Re: Czepiam się? 26.06.07, 14:27
              Czepiasz się. Przecież ślub, jeżeli odbywa się podczas maszy, trwa przeważnie
              nie dłużej niż godzinę, w kościele i tak nie będziecie rozmawiać ani się
              obściskiwać, więc nie masz w czym masz problem! Nie wymyślaj nieistniejących
              problemów.
    • po.rzeczka Re: Czepiam się? 26.06.07, 14:28
      Dodam tylko,że nikt mi nie zarzuca,że się czepiam,po prostu sama wiem,że tak to
      wygląda.Nie lubię jej i już.Trochę się znamy,bo już 3 razy prowadziliśmy
      wspólnie we trójkę obozy letnie i ona miała już kilka takich akcji z pomijaniem
      mnie w wazniejszych momentach.
      • trypel Re: Czepiam się? 26.06.07, 14:30
        to Tobie nie chodzi o to że potrzebuje Twojego chłopaka tylko że NIE potrzebuje
        Ciebie... najwyraźniej :D
      • mala_mee Re: Czepiam się? 26.06.07, 14:31
        Odnośnie reszty - no cóż, widać taka laska. Może po prostu Cię nie lubi,
        traktuje jak powietrze.
        A co do ślubu. Jak będe iała swój to przede wszystkim będe się marwtiła żebym
        to ja była zadowolona a nie cała reszta.
        Domyślam się, ze teraz spadnie na mnie deszcz obelg.
    • po.rzeczka Re: Czepiam się? 26.06.07, 14:35
      Owszem,myślę,że mogła zaproponowac to nam obojgu.Ale nieważne,widzę,że nikt nie
      podziela mojego zdania.Ja tam bym chciała,zeby na miom ślubie goscie tez byli
      zadowoleni.
      • trypel Re: Czepiam się? 26.06.07, 14:38
        wydaje mi się że w taki dzień będąc gościem na czyims ślubie mysli sie przede
        wszystkim o Młodych a nie o sobie... A goscie są zadowoleni jak Młodzi sie
        swietnie bawią...
        • po.rzeczka Re: Czepiam się? 26.06.07, 14:41
          ok,jestem samolubem,ale skoro im wolno,to chyba mnie też.
          • trypel Re: Czepiam się? 26.06.07, 14:42
            Na Twoim ślubie tak - na ich nie - lepiej nie iść.
      • mala_mee Re: Czepiam się? 26.06.07, 14:45
        Dobra, delikatnie nie dotarło. Bedzie dosłownie.
        dziewczyna Cię nie lubi. Lubi Twojego faceta. Chce żeby było blisko. Skwaszonej
        laski blisko nie chce.
        Jak miałabym mieć na ślubie kogoś kogo nie lubie to tez nie prosiłabym go do
        pioerwszego szeregu.
        Dotarło???
    • po.rzeczka Re: Czepiam się? 26.06.07, 16:42
      Ja bym naprawdę wolała nie iść.Tylko właśnie to byłoby robienie afery.Jak
      pisałam,ten plan się nie powiedzie nie z mojego powodu. Ale rozumiem,że nie moze
      nawet być mi przykro,bo to zakazane i liczą się tylko odczucia młodej pary.
      • 83kimi Re: Czepiam się? 26.06.07, 16:47
        Jeśli jej nie lubisz - trzeba było od razu powiedzieć, że nie chcesz iść, a nie
        teraz obrażasz się, gdy nie masz ŻADNEGO powodu. Bo powodu nie ma. To że Twój
        facet ma wziąć czynny udział w ślubie, a Ty w tym czasie będziesz siedziała z
        boku - nie jest powodem do tego, by stroić fochy. Jeżeli masz takie samo
        podejście do wszystkich spraw, radzę się nad tym zastanowić, bo to na pewno nie
        przyciąga ludzi. Uśmiechnij się i wyluzuj trochę, to nie Twój ślub i Ty jesteś
        tu akurat najmniej ważna.
        • po.rzeczka Re: Czepiam się? 26.06.07, 18:17
          A Ty się naucz czytać ze zrozumieniem. Powiedziałam to od razu,ale dla mojego
          faceta właśnie mój udział w tej uroczystości jest ważny.
      • zonka77 Re: Czepiam się? 26.06.07, 18:58
        a przykro to ci może byc :)
        Tylko nie rób afery swojemu chłopakowi bo naprawdę myślę że to niepotrzebne.
        A jeśli on nie chce niech tego nie robi - nie musi. Ale jeśli chce to bym się
        nie obrażała. Na ślub bym poszła uśmiechnięta i nie dała po sobie poznac NIC.
        Bo jeśli jest jak piszesz i dziewczyna usiłuje zrobic Ci na złosc, czy
        przykrosc, to TYM BARDZIEJ bym poszła z uśmiechniętą buzią i pokazałabym że po
        mnie spłyneło. Jeśli to złosliwosc - to panna zobaczy że mogła sobie darowac. A
        jeśli nie złosliwosc to jej nie urazisz.
        • po.rzeczka Re: Czepiam się? 26.06.07, 19:09
          A dzięki,że ktoś mnie nie potępia,że zwróciłam uwagę na małą niezręczność,którąś
          tam z kolei. Złośliwość to na pewno nie jest. Myślę,ze ona raczej nic do mnie
          nie ma,tylko wzbudzam jej nieufnosć,bo jestem małomówna. A że taktem się rzadko
          wykazuje,to inna sprawa. Przynajmniej dowiedziałam się z tego wątku,że dobre
          samopoczucie wszystkich gości mało kogo obchodzi,a wesele można wykorzystac do
          zademonstrowania swoich antypatii.
    • qw994 Re: Czepiam się? 26.06.07, 19:08
      Czepiasz się. Strasznie.
      • po.rzeczka Re: Czepiam się? 26.06.07, 19:10
        Pozdrawiam wszystkich,którzy się nie czepiają. Ale wiekszość ma takie osoby,na
        które reaguje nieco alergicznie.
        • ceberka Re: Czepiam się? 26.06.07, 19:19
          moim zdaniem się nie czepiasz, i najsłuszniejsze byłoby, szczególnie biorac pod
          uwage, że i Twój chłopak nie jest entuzjastycznie nastawiony, żeby odmówił.
          choc przeciez chyba podczas mszy byłby przy Tobie? chodzi tylko o dojazd do
          koscioła i ewentualnie po mszy. Niemniej jednak panna młoda niezbyt miła. Ale i
          tak idź i baw się dobrze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka