Dodaj do ulubionych

co robic???

03.07.07, 20:36
wiem,ze maz mojej przyjaciolki(jego tez znam w miare dobrze)od dluzszego czasu
ma romans z jakas panienka.Kilka razy widzialam go z ta kobieta,raz na
zakupach w pewnym centrum handlowo rozrywkowym,a raz jak wychodzili z
hotelu.Nie wiem co zrobic z ta wiedza i czy w ogole cos robic.Pogadac z
przyjacolka o tej sytuacji,czy moze z jej mezem(w koncu tez sie znamy),czy po
prostu zostawic to i zapomniec,ze cos wiem i ze cos tam widzialam???
Obserwuj wątek
    • grudniowa77 Re: co robic??? 03.07.07, 20:51
      >czy po
      >prostu zostawic to i zapomniec,ze cos wiem i ze cos tam widzialam???

      dokładnie tak.
      wszystko, co będziesz próbowała tutaj zrobić, obróci się przeciwko Tobie.
      Zresztą, to nie Twoje życie. Nie bądź intruzem.
      • miszpat napisz anonim 03.07.07, 20:53
        :)
    • kontik_71 Re: co robic??? 03.07.07, 20:52
      Siedziec cicho i nie wtracac sie. To jest jedyna metoda...
    • funny_game Re: co robic??? 03.07.07, 21:04
      Miałam podobny dylemat jakiś czas temu. Gryzłam sie z nim na tyle długo, że
      romans wyszedł na jaw. Niestety wyszło też na jaw, że ja wiedziałam. I prawie
      straciłam kumpla, któremu żona przyprawiała rogi.
      Teraz, gdyby kogoś ważnego dla mnie zdradzała "druga połówka", powiedziałabym.
      Kumpel przekonał mnie, że gdyby dowiedział się wcześniej, zapobiegłoby to jego
      dalszemu upokarzaniu...
      • arkea Re: co robic??? 03.07.07, 21:09
        no wlasnie,ja mysle ze tez powinnam zapobiec,a co bedzie jak przyjaciolka sie
        zorientuje,ze jej maz cos kreci na boku?i wtedy ja i tak bede pierwsza osoba do
        ktorej przyjdzie z tym problemem.jak ja jej spojrze w oczy?jak bede mogla jej
        cokolwiek radzic?hmm
        • nzttk Re: co robic??? 03.07.07, 21:11
          no tak ale moze ci nie uwierzyc powie ze jestes zazrdosna
          ( jezeli sama nie masz nikogo ) ale moze ten odbocic sie to przeciwko tobie.
          z drugiej jednak strony to cie rozumiem - glupio byc z taka wiedza
        • funny_game Re: co robic??? 03.07.07, 21:17
          Przede wszystkim: czy przyjaciela się okłamuje?
          Jeśli zareaguje źle, jeśli dostąpisz losu starożytnych posłańców złych wieści,
          widać nie była to przyjaźń :(
        • joannawo Re: co robic??? 03.07.07, 21:18
          Nie powinnaś ingerować w tę sprawę zwłaszcza, że nie jesteś w 100% pewna jego
          zdrady. Życie czasami robi niespodzianki i może się okazać, że ta kobieta jest
          kimś zupełnie innym nizbyś się spodziewała. Poza tym w Twoim przypadku nikt nie
          wie, że Ty wiesz o spotkaniach tego faceta z obcą kobietą, w związku z tym nikt
          nie będzie Cię osądzał o brak lojalności. Ja żyję według zasady, że takie
          sprawy pozostawia się tym dwojga, których to dotyczy - to ich życie i ich
          związek.
          • joannawo Re: co robic??? 03.07.07, 21:21
            sorry za błąd (nizbyś) - *niż byś
    • trypel Re: co robic??? 03.07.07, 22:09
      Jesli w ogóle sie zastanawiasz oznacza to ze ona nie ejst Twoją przyjaciólką
      tylko koleżanką/znajomą. Prawdziwemu przyjacielowi mówi sie takie rzeczy choćby
      były niewygodne i bolały.
      • funny_game Re: co robic??? 03.07.07, 22:14
        Howgh!
        Pod warunkiem, że wie się na 100%, a nie tylko podejrzewa - dodałabym.
        • trypel Re: co robic??? 03.07.07, 22:16
          racja.
          • funny_game Re: co robic??? 03.07.07, 22:24
            Kto ma rację, ten stawia kolację, dlatego ja przeważnie wolę nie mieć ;)
      • joannawo Re: co robic??? 03.07.07, 22:27
        Wiesz trypel, z tą przyjaźnią różnie bywa. Ja kilka lat temu przyłapałam
        narzeczonego mojej przyjaciółki na zdradzie. Bardzo skrzętnie sie ukrywał i
        nawet do głowy by mu nie przyszło, że ktoś się dowie. Pominę historię odkrycia
        tej zdrady, bo jest długa i zawiła. Pomyślałam sobie wtedy, że muszę powiedzieć
        to mojej przyjaciółce. Skutek okazał się fatalny - ona uwierzyła (były dowody),
        ale miała pretensje do mnie, że jej o tym powiedziałam, bo w ten sposób
        zepsułam jej związek (sic!). Jej zdaniem, gdyby nie wiedziała, to wszystko by
        było ok. Rozeszli się po kilku tygodniach po wielkiej kłótni, ona nie odzywała
        się do mnie przez cztery miesiące. Minęło kilka lat, teraz przyjaciółka ma
        nowego faceta, z którym jest już zaręczona, ale nadal ma do mnie żal (wiem, bo
        zapytałam ją o to), nasza przyjaźń się skończyła z tamtym dniem.
        • trypel Re: co robic??? 03.07.07, 22:37
          joannawo napisała:

          > Wiesz trypel, z tą przyjaźnią różnie bywa. .... nasza przyjaźń się skończyła z
          tamtym dniem.

          To jednak męskie przyjeźnie są odrobinke bardziej "na poważnie" i tego typu
          rzeczy nie mają na nie wpływu
          • qw994 Re: co robic??? 03.07.07, 22:43
            A skąd wiesz?
            • trypel Re: co robic??? 03.07.07, 22:45
              Bo wyobraziłem sobie faceta w takiej sytuacji. Kumpel byłby dalej kumplem na
              100%. A nie obraza że kumpel powiedzial prawde
              • qw994 Re: co robic??? 03.07.07, 22:47
                Tego nie wiesz na pewno. Ludzie w takiej sytuacji potrafią zachowywać się
                irracjonalnie.
                • trypel Re: co robic??? 03.07.07, 22:55
                  Wiem jedno - jakby mój przyjaciel wiedział i NIE powiedział to przestałby byc
                  przyjacielem.
                  • qw994 Re: co robic??? 03.07.07, 22:58
                    Tego mógłbyś się nie dowiedzieć - że wiedział :)
                    • trypel Re: co robic??? 03.07.07, 23:01
                      mógłbym - Ale czy warto ryzykować przyjaźń zakładajac cos takiego? ze sie nie
                      dowiem?
                      bez sensu
                      • qw994 Re: co robic??? 03.07.07, 23:06
                        Moim zdaniem warto takie rzeczy omawiać zawczasu, najlepiej przy wódeczce :)
                        Czy przyjaciel ewentualnie chciałby wiedzieć, czy nie.
          • joannawo Re: co robic??? 03.07.07, 22:46
            Może masz rację. Dla mnie to był szok, bo przyjaźniłyśmy się od 14 lat. Może w
            jej odczuciu w jakiś tam tajemniczy sposób "zabrałam" jej faceta. W każdym bądź
            razie już nigdy nie zamierzam nikogo uświadamiać w tych kwestiach.
        • deodyma Re: co robic??? 04.07.07, 10:43
          no to dziwna ta Twoja przyjaciolka. jedna z moich kolezanek jakis miesiac temu,
          powiedziala swojej przyjaciolce, ze jej facet szuka w internecie kobiety na
          stale i pokazala jej nawet anons ze zdjeciem. tamta wcale sie na nia nie
          obrazila. wrecz przeciwnie. podziekowala jej za to, ze ja o tym fakcie
          powiadomila. wrocila do domu i rozmowila sie z facetem. dzis nie sa juz razem a
          ona dziekuje przyjaciolce za to, ze po 7 latach zwiazku, ktory do niczego nie
          prowadzil , otworzyla jej w koncu w koncu oczy.
    • qw994 Re: co robic??? 03.07.07, 22:30
      Ja mam tylko dwie osoby, którym mogłabym coś takiego powiedzieć. Bo wiem, że by
      mi uwierzyły i miałabym nadzieję, że nie skończyłoby to przyjaźni. W innym
      wypadku - milczałabym.
    • lacido Re: co robic??? 03.07.07, 22:47
      podpytaj przyjaciółke czy gdyby była taka hipotetyczna sytuacja że mąż by ją
      zdradzał to chciałaby się o tym dowiedzieć od innych.Tylko to musisz zrobić
      dyplomatycznie, tak od niechcenia żeby nie zaczęła nic podejrzewać.
      Znam masę kobiet które nie chciałyby i niczym wiedzieć ale ja np wolałabym żeby
      mi ktoś o tym powiedział.
      • kinky5 Re: co robic??? 04.07.07, 01:26

        Mialam sytuacje ze facet mnie zdradzal, nikt sie nie odezwal, a pozniej, po po zakonczeniu znajomosci
        caly brud sie wylal.....najpierw dowiedzialam sie od kolezanek, a ludzie mi blizsi powiedzieli ze owszem
        wiedzieli ale ....nie chcieli sie wtracac. Moze inaczej zareagowalabym gdyby mi powiedzieli, tego nigdy
        sie nie dowiem i wlasciwie ciesze sie ze tak sie stalo. Moglam stracic przyjaciol...
        To jest duze ryzyko. Albo twoja przyjaciolka moze ci nie uwierzyc, albo maz moze ja przekonac ze
        klamiesz.
        Wspolczuje.
        • arkea Re: co robic??? 04.07.07, 08:03
          dzieki za wspolczucie,bo sytuacja jak dla mnie jest dosyc trudna.i niestety
          nadal nie wiem co powinnam zrobic ale juz zaluje,ze w ogole posiadlam taka wiedze;(
          • sonia.t1 Re: co robic??? 04.07.07, 08:50
            Korci Cie zeby wykorzystać wiedze, powiedziec przyjaciółce albo porozmawiac z
            jej niewiernym mezem.Delikatny temat, ktory nie powinien byc przez Ciebie
            podejmowany...
            • arkea Re: co robic??? 04.07.07, 08:59
              to nie kwestia tego czy cos mnie "korci czy nie"po prostu nigdy nie bylam w
              takiej sytuacji ale nie chce nikomu zaszkodzic,wiec prawdopodobnie nic nie
              powiem chyba,ze znow natkne sie na jej meza to wtedy po prostu do niego podejde
              i sie przywitam jakby nigdy nic,zobacze czy sie choc troche zmiesza ta sytuacja.
              • sonia.t1 Re: co robic??? 04.07.07, 09:42
                arkea napisała:

                > to nie kwestia tego czy cos mnie "korci czy nie"po prostu nigdy nie bylam w
                > takiej sytuacji ale nie chce nikomu zaszkodzic,wiec prawdopodobnie nic nie
                > powiem chyba,ze znow natkne sie na jej meza to wtedy po prostu do niego
                podejde
                > i sie przywitam jakby nigdy nic,zobacze czy sie choc troche zmiesza ta
                sytuacja

                Jasne jesli sie na niego natkniesz podejdz, przywitaj sie i wbij wzrok w jego
                towarzyszke ;) Gdybym byla w takiej jak Ty sytuacji tez prawdopodonie
                rozwazalabym poinformowanie przyjaciolki...Niestety takie zyczliwe proby pomocy
                najczesciej koncza sie pretensja ze strony pokrzywdzonej.
                > .
    • funny_game Re: co robic??? 04.07.07, 08:34
      Chyba przez ten wątek śniło mi się dziś, że mój Luby zdradzał mnie z jakąś
      Marzenką i nawet sobie Sylwka na Stena Line wykupili :DDD
      • arkea Re: co robic??? 04.07.07, 08:36
        o rany;-)ale sen i jaka sila watku;-)
    • zwroclawianka Re: co robic??? 04.07.07, 09:52
      Nie kumam wątku :) Jakbym widziała faceta przyjaciółki z jakąś babą, przy
      najbliższej okazji bym rzekła przyjaciółce, hej, ostatnio widziałam Twego
      lubego w x-markecie z jakąś brunetką/ blondynką/ itp. I bym pewnie usłyszała:
      "a, to jego kuzynka z anglii"
      "a dokładnie, jak wyglądała, co robila, itp?"
      "o, ciekawe, musze go spytać"

      Może jestem plotkarą, ale przynajmniej nie mam takich dylematów :-) A jak nie
      dotyczy to przyjaciół, to się nie wtrącam.
    • butterflymk Re: co robic??? 04.07.07, 09:55
      Ja też uważam że jakby to była Twoja przyjaciółka to od razu bys jej
      powiedziała.
      Skoro sie zastanawiasz to nie wiem jakie są relacje między wami...
      Stawiając sie na jej miejscu wolałabyś wiedzieć czy nie....?
      Ja bym wolałą wiedzieć i na pewno dobrze by było żeby od swojej przyjaciółki,
      Potem jak się dowie od kogoś obcego to będzie Ci głupio, ze wiedziałaś juz
      dawno a ona musi się dowiadywać o takich okropnościach od ludzi obcych...
      • trypel Re: co robic??? 04.07.07, 10:50
        O ja np dzisiaj rano o 7.45 zobaczyłem mojego dobrego kumpla jak podwiozł na
        metro jakąs panienke-cud :) a ponieważ wiem że jego żona wyjechała w zeszłym
        tygodniu na pare miesięcy za granice to mogłem tylko zadzwonic i powiedzieć -
        Stary sciany mają uszy i oczy i zachowaj podstawowe zasady ostrożnosci... ale ja
        nie lubie jego żony :D a jego owszem
        • arkea Re: co robic??? 04.07.07, 10:53
          ale ja lubie zarowno ja jak i jego;-)
          • butterflymk Re: co robic??? 04.07.07, 10:54
            a soildarnośc kobieca któa wymiera w dzisiejszych czasach?
            Faceci sie zawsze razem trzymają i baby juz tracą swoją sztamę...
        • butterflymk Re: co robic??? 04.07.07, 10:53
          hihi to tak jak ja mam moją ukochaną przyjaciółkę. Ona 5 lat miała kochanka.
          Spotykam się z nią i jej mężem, ale my we dwie znamy tą tajemnicę...
          Kochanka też znam - wszyscy są spoko, cała trójka...
          ale cóż moja przyjaciółka najważniejsza więc ją kryłam i dopingowałam i
          wspierałam :D
          • trypel Re: co robic??? 04.07.07, 10:58
            Jakby on miał kochankę to by dostał ode mnie opie*dol ostry. I prawdopodobnie
            przestałbym sie z nim kontaktować (to kumpel a nie przyjaciel) ale wiem że u
            niego to sa typowe jednorazowe skoki wiec sie nie wtrącam
            • qw994 Re: co robic??? 04.07.07, 11:14
              Dość selektywnie postrzegasz kwestię zdrad, jak widzę. Jest OK, jak przyjaciel
              ma tzw. skoki, natomiast nie jest OK, gdyby żona zdradzała przyjaciela.
    • myszz Re: co robic??? 04.07.07, 10:34
      powiedziała bym lepiej wiedzieć
    • deodyma Re: co robic??? 04.07.07, 10:38
      ja bym powiedziala. lepiej, zeby przyjaciolka wiedziala o tym od Ciebie, niz
      zeby dowiedziala sie przypadkiem, od kogos innego. wtedy moze miec pretensje o
      to, ze wiedzialas a niepowiedzialas. gdybym znalazla sie na jej miejscu, tez bym
      chciala wiedziec, ze maz mnie zdradza. powiedz jej o tym a ona niech niech sama
      zdecyduje, co z tym fantem robic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka