mike2005
06.07.07, 00:46
Wiele się w dzisiejszych czasach mówi o kobietach, dla których liczy się
przede wszystkim grubość portfela oraz stan konta faceta, "blacharach"
wymagających, żeby je wozić dobrym samochodem itp. Zazwyczaj wyrażamy się o
nich w niewybredny sposób, bynajmniej nie w samych superlatywach ("szmaty" to
jedno z łagodniejszych określeń).
Na taki stan rzeczy narzekają zazwyczaj nieśmierdzący groszem gołodupcy,
którym się w życiu nie poszczęściło (nazwijmy rzecz po imieniu: życiowi
nieudacznicy) i którzy nie mogą przebierać w atrakcyjnych kobietach jak w
ulęgałkach. Co ciekawe, ci zamożniejsi mężczyźni jakoś nie mają takich problemów.
A JA TE WSZYSTKIE KOBIETY ROZGRZESZAM!
Czasy mamy, jakie mamy, i dziś bardziej niż np. 20 lat temu liczy się kasa
(dla płci obojga!). Tak już Bozia stworzyła świat, że to facet predestynowany
jest genetycznie do roli żywiciela, to on ma zapewnić kobiecie poczucie
bezpieczeństwa, na które to poczucie bezpieczeństwa bezpośrednio przekłada się
zaplecze finansowe. Brutalny w swojej prostocie przykład: jeżeli młody chłopak
nie jest w stanie zapewnić swojej dziewczynie powrotu taksówką po imprezie
trwającej do późnego wieczora (zakładam, że chcąc dobrze się bawić pili oboje,
więc odwożenie dziewczyny własnym samochodem nie wchodzi w grę, zresztą własny
samochód też sam się nie kupi), to automatycznie naraża ją na niebezpieczeństwo.
Poza tym każda kobieta ma prawo chcieć mieszkać w luksusowych warunkach,
podróżować po świecie (dlaczego ma mieć gorzej niż inne, którym się w życiu
udało?), a nie każda ma wystarczające kwalifikacje, żeby móc zarabiać 8 czy 10
tysięcy złotych miesięcznie. Od kobiety - inaczej niż od faceta - nie wymaga
się, żeby zaraz po studiach (albo jeszcze w ich trakcie) walczyła o palmę
pierwszeństwa w wyścigu szczurów. Od kobiety oczekuje się czego innego.
Tak więc, drogie panie, jesteście rozgrzeszone, jeżeli oceniacie facetów przez
pryzmat ich zarobków. I naprawdę nie mamy się czego wstydzić. My, faceci,
nieustannie dążący do bogacenia się, żeby być atrakcyjniejszymi w oczach
kobiet, oraz wy, kobiety, starające się podczepić pod ustawionego mężczyznę,
który zapewni wam byt na godziwym poziomie.