Dodaj do ulubionych

Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę"

06.07.07, 00:46
Wiele się w dzisiejszych czasach mówi o kobietach, dla których liczy się
przede wszystkim grubość portfela oraz stan konta faceta, "blacharach"
wymagających, żeby je wozić dobrym samochodem itp. Zazwyczaj wyrażamy się o
nich w niewybredny sposób, bynajmniej nie w samych superlatywach ("szmaty" to
jedno z łagodniejszych określeń).
Na taki stan rzeczy narzekają zazwyczaj nieśmierdzący groszem gołodupcy,
którym się w życiu nie poszczęściło (nazwijmy rzecz po imieniu: życiowi
nieudacznicy) i którzy nie mogą przebierać w atrakcyjnych kobietach jak w
ulęgałkach. Co ciekawe, ci zamożniejsi mężczyźni jakoś nie mają takich problemów.
A JA TE WSZYSTKIE KOBIETY ROZGRZESZAM!
Czasy mamy, jakie mamy, i dziś bardziej niż np. 20 lat temu liczy się kasa
(dla płci obojga!). Tak już Bozia stworzyła świat, że to facet predestynowany
jest genetycznie do roli żywiciela, to on ma zapewnić kobiecie poczucie
bezpieczeństwa, na które to poczucie bezpieczeństwa bezpośrednio przekłada się
zaplecze finansowe. Brutalny w swojej prostocie przykład: jeżeli młody chłopak
nie jest w stanie zapewnić swojej dziewczynie powrotu taksówką po imprezie
trwającej do późnego wieczora (zakładam, że chcąc dobrze się bawić pili oboje,
więc odwożenie dziewczyny własnym samochodem nie wchodzi w grę, zresztą własny
samochód też sam się nie kupi), to automatycznie naraża ją na niebezpieczeństwo.
Poza tym każda kobieta ma prawo chcieć mieszkać w luksusowych warunkach,
podróżować po świecie (dlaczego ma mieć gorzej niż inne, którym się w życiu
udało?), a nie każda ma wystarczające kwalifikacje, żeby móc zarabiać 8 czy 10
tysięcy złotych miesięcznie. Od kobiety - inaczej niż od faceta - nie wymaga
się, żeby zaraz po studiach (albo jeszcze w ich trakcie) walczyła o palmę
pierwszeństwa w wyścigu szczurów. Od kobiety oczekuje się czego innego.
Tak więc, drogie panie, jesteście rozgrzeszone, jeżeli oceniacie facetów przez
pryzmat ich zarobków. I naprawdę nie mamy się czego wstydzić. My, faceci,
nieustannie dążący do bogacenia się, żeby być atrakcyjniejszymi w oczach
kobiet, oraz wy, kobiety, starające się podczepić pod ustawionego mężczyznę,
który zapewni wam byt na godziwym poziomie.
Obserwuj wątek
    • mike2005 P.S. 06.07.07, 00:53
      Wątek ten celowo założyłem na FM (a nie np. na FK), żeby zwrócić uwagę na pewne
      sprawy także (a może przede wszystkim?) mężczyznom.
    • poprioniony Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 06.07.07, 01:02
      > A JA TE WSZYSTKIE KOBIETY ROZGRZESZAM!

      Jeden kiedys gadal podobnie i skonczyl na krzyzu, lepiej wiec uwazaj.
    • wesmar Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 06.07.07, 01:30
      Ciekawe spostrzezenia, ja tak nie sadze, liczy sie chemia i to co kosmos
      pouklada. Znam zarowno "bylych golodupcow", ktorzy po latach stali sie dosc
      zamoznymi ludzmi, jak i bylych bogatych, co na gieldzie utopili wszystko i sa
      zadluzeni po uszy.
      • maraxela Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 06.07.07, 01:53
        sorry czy ty sie masz za boga czy mi sie tylko tak wydaje?? a kto ci dal prawo
        do rozgrzeszania kogokolwiek chyba sie zapedziles.sorry czy byl jakis konkurs
        na artykul prasowy czy tak sobie to pisales w stylu jakze podnioslym i
        patetycznym??
      • kookardka Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 10:32
        A no właśnie, bo to o charakter chodzi a nie o stan posiadania ...
        były gołodupiec ( boszsz nie znosze tego określenia) może do czegoś dojść
        i tak samo facet, który utopił wszystko na giełdzie i jest zadłuzony po uszy
        może odkuć się o ile ma w sobie siłę i chęć by coś osiągnąć - on to własną
        pracą małymi kroczkami powoli osiągnie ...
        ale chce i o to walczy z lepszym lub gorszymskutkiem - to jest ten
        afrodyzjak ... bo z takim gołodupcem czy z takim bankrutem kobieta może
        czuć się bezpieczna :)))


        • zbanowany-fiutek-maly Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 19:47
          > A no właśnie, bo to o charakter chodzi a nie o stan posiadania ...
          > były gołodupiec ( boszsz nie znosze tego określenia) może do czegoś dojść
          > i tak samo facet, który utopił wszystko na giełdzie i jest zadłuzony po uszy
          > może odkuć się o ile ma w sobie siłę i chęć by coś osiągnąć - on to własną
          > pracą małymi kroczkami powoli osiągnie ...

          jak skończy te małe kroczki to juz będzie starym człowiekiem.
          • kookardka Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 20:08
            :))) wiesz, ja nie mówię o kokosach i fajerwerkach ...
            mówię o stabilizacji na takim normalnym poziomie, by do gara było
            co włożyć,mieszkać pod swoim dachem i na kark wdziać jakąś szmatkę ,
            bez nadmiernych wyrzeczeń skoczyć na wakacje, coś odłożyć na gorsze
            dni ... w dzisiejszych czasach to też spory wysiłek ;)
    • allerune Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 06.07.07, 01:48
      Mieszasz tutaj dwie sprawy. Jedna to kobieta, która jest na poziomie i wymaga
      tego samego od swojego faceta. Druga to kobieta, której "zawodem" jest ładny
      wygląd i bycie ozdobą beemki.
      Te pierwsze, faktycznie można rozgrzeszyć i rozumieć. Kobieta wykształcona,
      robiąca karierę bądź zajmująca się czymś ambitnym w życiu, nie będzie spotykała
      się z nieudacznikiem, który nie radzi sobie z codziennością. Biedny facet nie
      ubierze się w ładny gajerek, czy też nie będzie go stać na zakup dobrego wina itd.
      Drugi gatunek natomiast, to laski, które z braku innych perspektyw w życiu,
      wybrały bycie "dziewczyną prawdziwego gangstera". Gorsze wykształcenie,
      pochodzenie niekoniecznie z wyżyn społecznych itd. Co ciekawe, zwykle ich faceci
      sami nie doszli (legalnie) do swojej kasy. Anyway... one są godne pogardzenia i
      tego, przynajmniej w moim mniemaniu, nic nie zmieni.
      • kookardka Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 10:35
        Kobieta wykształcona , robiąca karierę nie będzie spotykała się z facetem,
        który nie ubierze się w ładny gajerek i nie kupi dobrego wina ... hmmm...
        też ciekawa teoria - ja bym ją jednak wrzuciła do jednego wora z tymi
        blacharami... bo tak samo patrzy na kasę jak te blachary, tyle, że jej
        status społeczny i materialny jest inny ...
      • bitch.with.a.brain Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 13:40
        Nie każdy kto nie ma pieniędzy jest nieudacznikiem.Może na przykład zajmowac się
        kariera naukową.I to,że nie ma pieniędzy jest jego osobistym wyborem, móglby
        pójśc do jakiejs firmy ale nie chce.

        Ten kto ma pieniądze moze tez nie ubierac się w gajerek. np Bill Gates w swoich
        sweterkach:)

        Jesli chodzi o wino...niestety najczęsciej ludzie są po prostu snobami i za
        cholerę nie przyznają się,że nie czują różnicy między winem za 30 zł a za
        300.więc po co kupiowac drogie? Jesli ktoś jest pewny siebie i zna swoją wartość
        nie musi jej potwierdzać poprzez wydawanie kasy na wino.A jesli kobieta lubi
        drogie wina to niech sobie sama kupi.
    • a.nancy Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 06.07.07, 09:32
      tak, wiem ze mike jest trollem
      ale nieodmiennie mnie bawi wiec nie moge sie powstrzymac:

      > Tak już Bozia stworzyła świat, że to facet predestynowany
      > jest genetycznie do roli żywiciela

      to bozia czy geny? ROFTL, wielkie, gigantyczne ROFTL
    • forumowicz_pospolity Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 06.07.07, 12:59
      przypomniał mi sie Salieri w "Amadeuszu" i jego
      "wszystkie miernoty tego świata, rozgrzeszam was"

      to niech będzie, z dedykacją dla autora wątku:))
    • tengoku77 Hahahah :)) 06.07.07, 14:04
      Nieźle Mike.. nieźle.. :)
      • deela a co z brzydkimi kobietami? 06.07.07, 15:52
        co?
        ladne moga wybierac w bogatych a bogaci w ladnych wiec...
        brzydkie kobiety moga kopulowac wylacznie z biednymi facetami i w ten sposob
        pomnazac brzydote i biede na swiecie
        ja gardze zarowno blacharami jak i "wybierajacymi w nich" facetami
        kobieta nie musi byc piekna: wystarczy ze jest zadbana, inteligentna, dobra
        ciepla.....
        facet nie musi byc bogaty: wystarczy ze jest zaradny, odpowiedzialny, dajacy
        oparcie itp


        a rozgrzeszenie to se mike wsadz w ... buty :P
    • osiolek113 Głos z obory 06.07.07, 19:52
      Skróty i śródtytuły pochodzą od redakcji.

      > Zazwyczaj wyrażamy się o
      > nich w niewybredny sposób, bynajmniej nie w samych superlatywach ("szmaty" to
      > jedno z łagodniejszych określeń).

      A wiesz, to ciekawe, ale jakoś ani ja, ani moi znajomi nie określają żadnej
      kobiety, choćby nie wiem jak mało budzącej naszą sympatię, "szmatą". Zawsze
      myślałem że używanie takich określeń jest właśnie charakterystyczne dla łysawych
      panów z półświatka, którzy intelektualnie nie stoją dużo wyżej niż układ
      wspomagania kierownicy w ich BMW...
      Tak z ciekawości, jeśli w Twoim środowisku "szmata" to jedno z łagodniejszych
      określeń na nielubiane kobiety, to jakie są te mniej łagodne?

      > Na taki stan rzeczy narzekają zazwyczaj nieśmierdzący groszem gołodupcy,
      > którym się w życiu nie poszczęściło (nazwijmy rzecz po imieniu: życiowi
      > nieudacznicy)

      No nie mogę powiedzieć, żebym szczególnie śmierdział groszem (choć akurat
      pieniądze nie śmierdzą, co już cesarz Trajan, o ile dobrze pamiętam, zauważył),
      więc pewnie podpadam pod tę kategorię. Tyle że absolutnie nie narzekam na
      kobiety będące tematem tej dyskusji. Ot, po prostu one cenią w facetach coś,
      czego ja nie mam w nadmiarze - i w porządku. Czy mam się denerwować na każdą
      kobietę, która akurat na mnie nie leci? Byłbym wtedy wiecznie zdenerwowanym
      człowiekiem - nawet Casanova nie rozkochał w sobie nawet 1% żeńskiej populacji...

      > A JA TE WSZYSTKIE KOBIETY ROZGRZESZAM!

      Nie sądzę, żeby akurat szczególnie potrzebowały Twojego rozgrzeszenia, choć z
      pewnością to miły gest z Twojej strony.

      > My, faceci,
      > nieustannie dążący do bogacenia się, żeby być atrakcyjniejszymi w oczach
      > kobiet, oraz wy, kobiety, starające się podczepić pod ustawionego mężczyznę,
      > który zapewni wam byt na godziwym poziomie.

      Cóż, z pewnością jest to jedna ze strategii życiowych i to wcale nie
      nieskuteczna. Natomiast ja zwróciłbym uwagę na jedną rzecz - jak sam napisałeś,
      czasy się zmieniają. I to nie tylko w tym, że pieniądze są coraz ważniejsze.
      Także w tym, że zmienia się tradycyjny, patriarchalny model społeczeństwa. Dziś
      kobieta nie ma już przed sobą tylko wyboru: żyj ubogo z mniej zamożnym facetem
      lub w luksusach z bogaczem. To nie jest teraz tak, że jedynie od mężczyzny
      zależy poziom życia kobiety - znam i podziwiam mnóstwo kobiet, które nie muszą
      "podczepiać się" pod żadnego mężczyznę, żeby w pełni zaspokoić swoje materialne
      potrzeby.
      Tak że - to nie jest żaden grzech ani nic godnego pogardy, że część kobiet
      wykorzytuje do osiągnięcia bezpieczeństwa finansowego swoją urodę, "podczepiając
      się" pod bogaczy. Natomiast moim zdaniem zawsze lepiej jest wziąść sprawy w
      swoje ręce, niż zależeć od drugiej osoby (i to dotyczy płci obojga zresztą, ja
      też nigdy nie chciałbym żyć na koszt jakiejś bogatej partnerki). I to jest
      postawa, którą podziwiam.

    • zdzichu-nr1 Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 00:40
      Nie tylko kasa jest afrodyzjakiem. Spróbuj zostać trzeciorzędnym muzykiem
      rockowym a zobaczysz. Podobnie mają poeci i artyści malarze;-)
      • triss_merigold6 Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 08:40
        Mówisz, że "artystyczna dusza" jest afrodyzjakiem? To chyba dla małolatek i
        studentek niektórych kierunków.;)
        • zdzichu-nr1 Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 15:10
          triss_merigold6 napisała:

          > Mówisz, że "artystyczna dusza" jest afrodyzjakiem? To chyba dla małolatek i
          > studentek niektórych kierunków.;)

          ;-) na małolatki artysta działa zawsze, co do kobiet dojrzalszych to już zależy
          od typu osobowości

          znałem Panią trzydziestkę, która zadawała się z 22-letnim muzykiem rockowym i
          opowiadała z przejęciem, jak to jest cudownie jak jej misio wraca zarzygany z
          imprezy, a ona go tuli, myje i rano robi pyszne śniadanko. Misio ją rzucił po
          roku...

          ps. tionku aluzju poniał ;-)

          • triss_merigold6 Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 22:41
            Jesoo, jaka aluzja? Niechcący coś zasugerowałam chyba, bo nie ogarniam...
            Muzyk rockowy na light może być, to jak podróż do przeszłości ale w domu się
            tego nie trzyma.;)
        • zbanowany-fiutek-maly Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 19:49
          triss_merigold6 napisała:

          > Mówisz, że "artystyczna dusza" jest afrodyzjakiem? To chyba dla małolatek i
          > studentek niektórych kierunków.;)


          malolatki są niezłe. Przynajmniej cycki maja na właściwym miewjscu, a nie w
          okolicach pępka :P
    • kookardka Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 10:26
      Ciekawa teoria ... pieniądze miernikiem atrakcyjności mężczyzny ...
      w pewnym sensie tak ... ale nie do końca , bo patrzysz na zagadnienie
      od dupy strony :)

      Z moich obserwacji wynika, że większość kobiet przywiązuje wagę nie
      do zawartości portfela tylko do potencjału, który przyszły ewentualny partner
      w sobie ma ... Potencjał to wewnętrzna siła, która każe mu wykorzystać jak
      najlepiej wszystkie jego możliwości ( inteligencję, ambicję, wiedzę )
      do tego by osiągnąć w życiu zamierzony cel.
      Dla większości facetów takim celem jest ustabilizowanie się, przejęcie
      władzy nad własnym życiem, praca nad sobą by wydostać się spod skrzydeł
      rodziców i żyć na własny rachunek .

      Facet leniwy, pozbawiony tej siły, która pcha go do przodu nie jest
      atrakcyjnym partnerem na życie - on nigdy do niczego nie dojdzie,
      bo jest leniwy. Przy nim kobieta nie czuje się bezpiecznie, bo wie,
      że w trudnych sytuacjach nie ma na kogo liczyć ... i to nie jego kasa,
      tylko charakter, wola walki o poprawę sytuacji, ambicja, zaangażowanie
      w zadania, które sobie wyznaczył, determinują jego atrakcyjność.
      Pieniądze dziś masz a jutro możesz ich nie mieć, liczy się to jak zadbasz
      o siebie i swoją rodzinę w trudnych okolicznościach ...

      Ci, którym to nie wychodzi ( bo nie chcą lub nie umieją wykorzystać swojego
      potencjału ) narzekają potem, że kobiety lecą na kasę ... nie jest to prawdą.
      To tylko wygodna wymówka, łatwy argument - nie mam kasy, nie jestem atrakcyjny,
      bo babki lecą na kasę . ... A one szukają tej siły, która powoduje, że facet
      chce dbać o siebie i swoją przyszłą rodzinę, co faktycznie w tym sensie
      oznacza, że facet do czegoś doszedł ... i ma tą kasę ... wystarczy
      poobserwować, kim jest facet który coś w życiu osiągnął - jakim jest
      człowiekiem, jakie ma cechy osobowości,jak dąży do celu, jakie ma
      priorytety ... a nie co ma

      Kobiety przy całej swojej rozhuśtanej hormonami psychice, mimo wszystko
      stoją nogami mocno na ziemi - nie błądzą głową w chmurach, wybiegają
      myślami do przodu, lubią czuć stabilny grunt pod nogami, bo tylko na takim
      gruncie mogą zapewnić potomstwu bezpieczne życie ...
      Biorą pod uwagę i te gorsze możliwe warianty sytuacji, trudne etapy w życiu
      a nie wieczną sielankę - przy wyborze partnera asekurują się na takie właśnie
      okoliczności. Szukają faceta, który w takich chwilach będzie dla nich oparciem
      a nie dodatkowym ciężarem, który będą musiały same dźwigać, nie kolejnym małym
      dzieckiem, które bezradnie rozłoży ręce i powie "zaopiekuj się mną" ...

      Czasy są jakie są - bardzo trudne, szczególnie dla młodych ludzi, którzy
      zaczynają od zera. Ja uważam, że para wspólnie musi zatroszczyć się o swoje
      życie, wspólnie zadbać o stabilny grunt - nie da się tego zrobić z facetem
      mazgajem i ciapą, która potrafi tylko marudzić i narzekać jaki ten świat
      jest okropny a inni mają lepiej . Facet musi nosić portki a nie chować się
      przed złem tego świata pod spódnicą swojej partnerki tak jak kiedyś robił
      to pod spódnicą mamy.




      • kookardka wersja skrócona ;)) 07.07.07, 10:41
        facet, jego charakter i wewnętrzna siła ---> upór w dązeniu do realnych
        celów i działania, które podejmuje wykorzystując tę siłę ----> stabilna
        sytuacja materialna i ciągłe dążenie do jej poprawy ( razem z partnerką)


        • rozczochrany_jelonek Re: wersja skrócona ;)) 07.07.07, 18:18
          wole wersje skrocona :)
          rozumiem ze skoro kobieta poszukuje u faceta tego wszystkiego o czym piszesz to
          sama tego nie posiada i po co mezczyznie taka kobieta ? :-)
          • kookardka Re: wersja skrócona ;)) 07.07.07, 18:47
            O facecie pisałam na kobietę musiałabym poświęcić tyle samo miejsca ;)
            wytrzymasz ? :)))
            a poważnie i krótko - kobieta powinna myśleć o swoim rozwoju, swoich
            celach i swoich pasjach, po to, żeby nie została na łasce i niełasce faceta ...
            po to, żeby była atrakcyjną partnerką a nie kobietą do garów, sprzątania
            i wychowywania dzieci ... przy dobrej organizacji i podziale obowiązków
            domowych między dwoje jest to możliwe.
            Poza tym, czasy w których żyjemy wymagają wręcz tego, by oboje pracowali
            nad poprawą swojej sytuacji materialnej ... dlaczego tylko facet ma dźwigać
            ten ciężar na swoich barach ?
      • dziadek53 Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 12:25
        Kiedys napisałas , ze ja nie mam pojecia o małzenstwie, ze ze swojego zrobilem
        spolke ZOO.
        Przeczytralem to co napisałas.
        ja mam takie samo zdanie o Tobie jak Ty o mnie.
        Moim zdaniem , nie masz pojecia co to jest zwiazek , jak dziala , jak go
        zawiazac, jak łatac dziury w nim, jak zapobiegac rozpadowi.
        To co piszesz to tylko , zle usystematyzowany , zbior poboznych zyczen.
        Na dokładke czesto zawierajacy , niedajace sie pogodzic , sprzecznosci.
        Ale to tylko moje zdanie.
        • kookardka Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 12:44
          Masz pawo tak sądzić - ja mam dobry wzorzec ... moich rodziców,
          którzy do dziś się kochają i ich zwiazek nie wygląda jak spółka z o.o.,
          Widzę kim jest mój tata, jak do tego doszedł i ile go to kosztowało,
          nigdy nie był dziwkarzem i nie rozpijał się z kolegami po knajpach.
          Nie było powodu, by przez niego płakać po kątach.
          Miałam NORMALNY ciepły dom ... ten dom do dziś taki jest, rodzice mają
          dla siebie więcej czasu i ta miłośc między nimi kwitnie jeszcze bardziej.
          A oni są w Twoim wieku.

          Nie dziwię się, że nie rozumiesz o czym ja pisze, bo nie masz o tym pojęcia :)
          Dla Ciebie moja wizja związku to pobożne życzenia i zły system wartości ...
          a dla mnie to powielanie dobrego schematu i chęć dążenia do zbudowania takiego
          właśnie związku,opartego na szczerości, uczciwości i lojalności wobec
          partnera ...

          Do tej pory moje długie stażem związki tak właśnie wyglądały, bo to baza
          i podstawa każdej relacji z bliskim drugim człowiekiem ... a nie oszustwo,
          zakłamanie i szukanie usprawiedliwień na swoje nieuczciwe zachowanie ...
          brzydzę się takimi ludźmi...
          • dziadek53 Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 12:55
            tiaaa.
            Dlugie zwiazki.
            Liczba mnoga nie wskazuje jednak na to zebys byla nieomylna.
            skoro te dlugie zwiazki byly takie genialne to dlaczego sie skonczyły?
            a po trzecie nawet jezeli z Twoimi rodzicami jest tak jak piszesz , to czy
            nigdy nie przyszło Ci do głowy , ze Oni trafili szostke w totolotka, a Ty
            stracisz zycie czekajac na taki sam usmiech fortuny?
            Mówisz , ze Ciebie brzydza tacy ludzie jak ja, ok , przyjałem to do
            wiadomosci , nie musisz tego w kazdym poscie powtarzac.
            Mnie tacy jak Ty, smiesza.
            • kookardka Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 13:01
              ja nie wiem jaki Ty jesteś, napisałam jacy ludzie mnie brzydzą resztę
              dopowiedziałeś sobie sam ... związki się kończą z różnych powodów,
              bo poza bazą, o której pisałam są i inne sprawy, które mogą dzielić
              ... ale baza zawsze była.

              I to nie szóstka w totka i fart , tylko podstwa każdej zdrowej relacji ...
              • dziadek53 Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 13:09
                No widzisz a moj zwiazek sie nie skonczyl.
                Owszem ewoluował , ale trwa.
                I wszyscy sa zadowoleni.
                • dziadek53 Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 13:16
                  1 Widocznie ta Twoja mityczna "baza" nie jest antidotum nazystkie bolaczki w
                  zwiazkach.
                  2.Nie wierze w idealne zwiazki.
                  wiele przezylem , znam tysiace ludzi, i ani jednego idealnego zwiazku.
                  Trzeba tylko wziac cos ostrego w lapki i troche poskrobac po lakierze.
                  A ile to te Twoje dłuuuugie zwiazki trwały skoro nie masz trzydziestki a było
                  ich kilka?
                  miesiac? poł roku ?, czy moze zaczełas w przedszkolu?
                  • zdzichu-nr1 Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 15:14
                    dziadek53 napisał:

                    > 2.Nie wierze w idealne zwiazki.
                    > wiele przezylem , znam tysiace ludzi, i ani jednego idealnego zwiazku.
                    > Trzeba tylko wziac cos ostrego w lapki i troche poskrobac po lakierze.

                    dobrze powiedziane
                  • kookardka Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 19:28
                    skąd przypuszczenie, że nie mam trzydziestki ?
                    życie nie jest kolorowe to fakt, ale ja nie mogłabym tkwić w związku,
                    w którym nie ma tej bazy - szczerości, lojalności i uczciwości.
                    6 i 5 lat ...
    • bitch.with.a.brain Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 11:13
      a jak nie oceniamy to też mamy prawo istnieć?:)
    • poprioniony Hm, zajrzalem do tego watka jeszcze raz... 07.07.07, 12:34
      Festiwal klinicznego pustoslowia i umyslowego rozwolnienia.
      Walczycie o tytul pierwszego slowowysrywacza?
      • kookardka Re: Hm, zajrzalem do tego watka jeszcze raz... 07.07.07, 12:45
        Gdzie tam nam do MISTRZA ;))
        • poprioniony Re: Hm, zajrzalem do tego watka jeszcze raz... 07.07.07, 12:46
          O widzisz, jak Cie kopnac w ryj, to zaczynasz krotko i tresciwie.
          • kookardka Re: Hm, zajrzalem do tego watka jeszcze raz... 07.07.07, 12:48
            Uważaj, bo jak ja kopię w ryj to sił starcza
            tylko na złapanie oddechu ;))
    • bogo2 lecacy na kase mezczyzni rozgrzeszaja wszystko.n/t 07.07.07, 12:52
    • kontik_71 ?????????????? 07.07.07, 15:15
      Co tu rozgrzeszac? Kobiety instynktownie szukaja facetow moglacych zapewnic im
      oraz potomstwu bezpieczenstwo. Kiedys byla to sprawnosc w lowieniu mamutow a
      dzisiaj jest tym sila nabywcza i majatek. Nie rozumiem dlaczego dobra kobieta
      jest taka, ktora chcialaby zyc w biedzie z nieudacznikiem a taka, ktora chce o
      siebie i potomstwo dbac to jest zla i trzeba ja rozgrzeszac? Pieniadze i wladza
      sa afrodyzjakiem i to nie bez przyczyny...

      20 lat temu taz tak bylo, ale ilosc bogatych panow byla zdecydowanie mniejsza
      wiec i skala zjawiska byla inna.
      • tengoku77 Re: ?????????????? 07.07.07, 16:24
        hmm...
        • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 16:28
          No cio?
          • tengoku77 Re: ?????????????? 07.07.07, 16:29
            NIc nic.. Zamyśliłam się.. nt. czy rzeczywiście kasa jest tak ważna w życiu..
            • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 16:37
              A co jestes przesiaknieta idealistycznymi teoriami, ze pieniadze nie sa wazne,
              liczy sie tylko i wylacznie wnetrze? Podobno pieniadze szczescia nie daja, ale
              zdecydowanie je ulatwiaja.. a z drugiej strony ich brak dosc szybko niszczy
              szczescie...
              • tengoku77 Re: ?????????????? 07.07.07, 16:43
                No pisałam Ci, że jestem inna.. Dla mnie większe znaczenie mają inne kwestie..
                Niemniej nie mogę napisać, że bez pieniędzy da się żyć, że nie są ważne itd.
                Tak naprawdę to stek bzdur.. zwłaszcza w tych czasach.. Ale ich nadmiar, tak
                jak niedobór, niszczy człowieka..

                • forumowicz_pospolity Re: ?????????????? 07.07.07, 16:47
                  tengoku77 napisała:

                  > No pisałam Ci, że jestem inna.. Dla mnie większe znaczenie mają inne kwestie..
                  > Niemniej nie mogę napisać, że bez pieniędzy da się żyć, że nie są ważne itd.
                  > Tak naprawdę to stek bzdur.. zwłaszcza w tych czasach.. Ale ich nadmiar, tak
                  > jak niedobór, niszczy człowieka..
                  >

                  wiadomo ze minimum kasy jest wazne
                  ale jeszcze wazniejsze jest aby dostrzec cos w lubym poza kasą:))
                  • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 16:48
                    Moge poprosci o definicje "minimum kasy" ???
                    • forumowicz_pospolity Re: ?????????????? 07.07.07, 16:51
                      kontik_71 napisał:

                      > Moge poprosci o definicje "minimum kasy" ???

                      tyle aby starczyło na spokojne zycie bez szalenstw
                      • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 16:53
                        No i nastepne dwie definicje "spokojne zycie" i "szalenstwa"... Prosze o
                        podanie tychze definicji :)
                        • forumowicz_pospolity Re: ?????????????? 07.07.07, 16:57
                          kontik_71 napisał:

                          > No i nastepne dwie definicje "spokojne zycie" i "szalenstwa"... Prosze o
                          > podanie tychze definicji :)

                          wyznaczyłbym to przez
                          zarobki w okolicach sredniej krajowej albo nieco wyzej per capita
                          • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 16:58
                            Obawiam sie, ze takie proste to to nie jest... Bo to co jest podstawa i minimum
                            jest deiniowane przez nasze marzenia, aktualne mozliwosc, otoczenie
                            (niekoniecznie statystyczne) itd...
                            • forumowicz_pospolity Re: ?????????????? 07.07.07, 17:03
                              kontik_71 napisał:

                              > Obawiam sie, ze takie proste to to nie jest... Bo to co jest podstawa i minimum
                              >
                              > jest deiniowane przez nasze marzenia, aktualne mozliwosc, otoczenie
                              > (niekoniecznie statystyczne) itd...

                              otoczenie to na pewnym etapie dojrzałosci mozna olać
                              marzenia urealniac
                              aktualne mozliwosci starac sie poszerzac ale bez bagnetu przytknietego
                              do pleców przez lubą;))
                              • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 17:06
                                > otoczenie to na pewnym etapie dojrzałosci mozna olać
                                To najczesciej baaardzo trudne zadanie

                                > marzenia urealniac
                                Do tego bardzo czesto potrzebna jest kasa

                                > aktualne mozliwosci starac sie poszerzac ale bez bagnetu przytknietego
                                > do pleców przez lubą;))
                                Ja akurat mialem na mysli zasade jako taka a nie sytuacje gdy luba cisnie i
                                pcha do wiekszej kasy...
                                • forumowicz_pospolity Re: ?????????????? 07.07.07, 17:11
                                  kontik_71 napisał:

                                  > > otoczenie to na pewnym etapie dojrzałosci mozna olać
                                  > To najczesciej baaardzo trudne zadanie
                                  >

                                  to prawda ale da sie zrobic tak zeby nie przeszkadzało w zyciu zanadto(to
                                  otoczenie znaczy):)

                                  > > marzenia urealniac
                                  > Do tego bardzo czesto potrzebna jest kasa

                                  nie wszystkie marzenia są az kosztowne



                                  > > aktualne mozliwosci starac sie poszerzac ale bez bagnetu przytknietego
                                  > > do pleców przez lubą;))
                                  > Ja akurat mialem na mysli zasade jako taka a nie sytuacje gdy luba cisnie i
                                  > pcha do wiekszej kasy...

                                  no skoro lubi kase i dodatkow jest rozgrzeszona z tego:)
                                  to chyba bedzie cisneła w kierunku zwiekszenia zasobnosci?
                    • bitch.with.a.brain Re: ?????????????? 07.07.07, 22:33
                      moje minimum to: na opłaty, na skromne jedzenie i na bilet autobusowy.Tyle jest
                      mi niezbedne do życia,ale zawsze staram się mieć więcej,bo lubię luksusy:)
                  • tengoku77 Re: ?????????????? 07.07.07, 16:50
                    forumowicz_pospolity napisał:
                    > ale jeszcze wazniejsze jest aby dostrzec cos w lubym poza kasą:))
                    >
                    Dlatego ja patrzę sercem.. narażając się.. ale cóż..
                    • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 16:51
                      Na to, ze Cie ktos paskudnie zrani :(
                      • tengoku77 Re: ?????????????? 07.07.07, 18:38
                        Wiem o tym Kontu, ale nie potrafię inaczej..
                        • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 18:39
                          Oj smutek wyziera z tego wpisu..:(
                          • tengoku77 Re: ?????????????? 07.07.07, 18:42
                            Dlaczego? Czasem może to przykre, jak Ci serce depczą, ale.. szybko się
                            podnoszę..
                            • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 18:43
                              A co mi sie tam pomyslalo, ze wlasnie jestes w stanie "podeptania"..
                              • tengoku77 Re: ?????????????? 07.07.07, 18:50
                                Nie.. Tylko pewna osoba wczoraj przypomniała mi o czymś, o czym chciałam
                                zapomnieć.. i coś czego wolałam nie widzieć..
                                • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 18:51
                                  Czyli jednak dobrze dalo sie wyczuc, ze cos jest nie tak jak powinno. Glowa do
                                  fory :)
                                  • tengoku77 Re: ?????????????? 07.07.07, 18:53
                                    Dobrze dobrze.. Masz nosa..
                                    Tylko nie smuć mi się tu więcej ze mną :))
                                    • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 19:02
                                      Jestem rybka wiec mam takie sklonnosci :)
                                      ja sie nie smuce.. slonko siedzie, kot siedzacy kolo mnie, mruczy. jest cool :)
                                      • tengoku77 Re: ?????????????? 07.07.07, 19:08
                                        Pewnie kotek Tobie podpowiadał ;)
                                        U mnie dzisiaj przestało padać ;)

                                        • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 19:09
                                          Mnie tez sucho i moglem stwierdzic, ze koniczyna przezyla :(
                                          • tengoku77 Re: ?????????????? 07.07.07, 19:12
                                            Przeżyła? Jak to możliwe? Taka trucizna.. :)
                                            Nie mam pojęcia co się robi w takim wypadku.. Zakładać trawnik na nowo to chyba
                                            przesada..
                                            • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 19:17
                                              No jakas taka cholernie odporna, albo deszcz spadl zbyt wczesnie :(
                                              Poczekam az bedzi epare cieplych i suchych dni i znowu bede ja trul... kiedys w
                                              koncu zdechnie.. I hope :)
                                              • tengoku77 Re: ?????????????? 07.07.07, 19:23
                                                Może deszcz ją reanimował przypadkiem ;)
                                                Próbuj ją truć ;) Trzymam kciuki, żeby wreszcie się poddała ;)

                                                • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 19:30
                                                  Deszcz najpewniej zahamowal dzialanie trucizny.. rozpuscil ja :(
                                                  Problem jest taki, ze mam na to trucie tylko dwa tygodnie bo potem urlop.. a
                                                  jesli pogoda nie bedzie chciala kooperowac to klapa.. gdy wtoce to pewnie bede
                                                  musial z maczeta do ogrodu chodzic :(
                                                  • tengoku77 Re: ?????????????? 07.07.07, 19:41
                                                    Wiem, że to nie jest śmieszne, ale.. :))))
                                                    Ta koniczyna.. dużo jej? Chyba tak, skoro pojawia się perspektywa maczety :P
                                                    Herbicydy selektywne mogą pomóc (pewnie takie coś stosujesz), albo nawóz do
                                                    trawnika z odchwaszczaczem.. Możesz przejrzeć jakieś fora z poradami, albo
                                                    popytać speców ;D Ja wolę nic nie sugerować bo jeszcze będzie na mnie :P

                                                  • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 19:45
                                                    No niestety sporo tego jest :(
                                                    W Polsce pojde do ogrodniczego i kupie jakis srodek.. Tutaj wszystko jest takie
                                                    delikatne bo przeciez natury nie wolno, nawet delikatnie, uszkodzic:(
                                                  • tengoku77 Re: ?????????????? 07.07.07, 19:54
                                                    Nie wiem czy poradzisz sobie z tym fantem. Zerkałam na google i wcale to nie
                                                    jest takie proste. Ale kto wie? Mam nadzieję, że ta koniczyna podda się :)

                                                  • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 19:57
                                                    najwyzej kupie srodek nieszczycy wszelka roslinnosc i od nastepnej wiosny bede
                                                    na nowo trawe sial :)
                                                  • tengoku77 Re: ?????????????? 07.07.07, 20:02
                                                    :) radykalna metoda..
                                                    A próbowałeś tak 'ręcznie' się jej pozbyć? :P
                                                  • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 20:33
                                                    oczywiscie, ze tak.. ale konczyna jest jak waz.. galedzie sa przy ziemi i co
                                                    kawalek puszczaja nowe korzenie... bez szansy:(
                                                  • tengoku77 Re: ?????????????? 07.07.07, 20:46
                                                    Toć to chwast, zmora amatorów pieknych trawników.. Musi dać się coś z tym
                                                    zrobić!

                                                  • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 20:50
                                                    ja sie znam na kwiatkach doniczkowych.. trawnik to dla mnie jak pole pszenicy
                                                    pastewnej, zero doswiadczenia :(
                                                  • tengoku77 Re: ?????????????? 07.07.07, 21:01
                                                    Coraz bardziej mnie zaskakujesz! :))
                                                    Kwiatki doniczkowe.. :) Mój mały 'konik' ;) Uwielbiam kwiaciarnie :))
                                                    Trawnik wymaga sporo pracy.. Nawożenie, aeracja i wertykulacja, podlewanie,
                                                    regularne koszenie, odchwaszczanie, grabienie, wapnowanie.. kosmos!
                                                  • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 21:21
                                                    Ja si ezajmuje pilegnacja oraz rozmnazaniem kwiatow w domu... A mam ich duuzo :)
                                                    Moja duma sa dwa fikusy beniaminki, kazdy wyzszy ode mnie :)
                                                  • tengoku77 Re: ?????????????? 07.07.07, 21:34
                                                    Domyślam się, że o dom Tobie chodziło..
                                                    Tylko pozazdrościć tych beniaminków:))
                                                    Ja ostatnio próbuję zabawy w bonsai.. Mam swoją osobistą sadzonkę z beniaminka
                                                    i myślę, że już nadaje się ;) Tylko z drugiej strony.. jak coś nie tak zrobię,
                                                    to będzie mi jej szkoda.. :)
                                                    Poza tym.. ostatnio zafundowałam sobie kilka INNYCH kwiatków.. typu muchołówka,
                                                    dzbanecznik, medinilla :)
                                                    A wyobraź sobie, że kaktus mi nie wytrzymał ;) Padł :) Coś z nim chyba nie tak
                                                    musiało być od początku.. Miał jakąś dziwną plamę.. Nie wiem..
                                                    Jakie kwiatki masz jeszcze?? :)
                                                  • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 22:03
                                                    NIe pytaj mnie o nazwy kwiatow bo ich nie znam.. jesli mi sie podoba to go
                                                    hoduje ale o nazwy nie dbam :)
                                                  • tengoku77 Re: ?????????????? 07.07.07, 22:08
                                                    :)) Esteta..

                                                  • tengoku77 Wait a... 07.07.07, 22:13
                                                    A jak roślinka zaczyna Ci chorować, albo coś się z nią dzieje, to co robisz
                                                    skoro nazwy nie znasz? ;D
                                                  • kontik_71 Re: Wait a... 07.07.07, 22:23
                                                    U mnie nie choruja :)
                                                    Nie morduje kwiatkow tak jak Ty kaktusa :)
                                                    A propos kaktusa.. ojczymowi dwa kaktusy kwiatki wypuscily.. w sumie 8
                                                    kwiatow :)
                                                  • tengoku77 Re: Wait a... 07.07.07, 22:41
                                                    Ja też nie morduję kwiatków :(

                                                  • kontik_71 Re: Wait a... 07.07.07, 22:42
                                                    A kaktus to co? Samobojstwo popelnil???
                                                  • tengoku77 Re: Wait a... 07.07.07, 22:46
                                                    Dokładnie tak.. Ja nie przyłożyłam ręki do jego.. śmierci..
                                                    Jak spostrzegłam, że coś z nim nie tak, było już za późno..
                                                  • kontik_71 Re: Wait a... 07.07.07, 23:15
                                                    Czyli jestes winna nieudzielenia pomocy.. to pewnie i do 3 lat moze byc :( Moze
                                                    bedziesz miala internet w wiezieniu :)
                                                  • tengoku77 Re: Wait a... 07.07.07, 23:27
                                                    On nie jest/nie był zbyt chętny do pomocy.. Nastroszył te swoje gigantyczne
                                                    kolce i tylko kombinował jak mnie ukłuć..
                                                    A jesli mam spędzić 3 lata w celi 1x1 i być czasem wypuszczana na spacerniak
                                                    jak jakiś Fafik, to dziekuję bardzo.. Wolę opcję sędzia i kat w jednym.. ;)

                                                  • kontik_71 Re: Wait a... 07.07.07, 23:33
                                                    To z tym katem to sie da zaltwic :) Wiesz, jesli chcesz to moge popytaac..
                                                    Wiesz, ze o zmarlych sie zle nie mowi? Biedny kaktusik...
                                                  • tengoku77 Re: Wait a... 07.07.07, 23:38
                                                    Chwila! Ale on jeszcze żyje! :P ale nie mogę mu pomóc..
                                                    Szukaj kata.. ;)

                                                  • kontik_71 Re: Wait a... 07.07.07, 23:40
                                                    Boszzz to Ty piszesz na forum kiedy on umiera???? Toz to straszne
                                                  • tengoku77 :P 07.07.07, 23:44
                                                    Oj daj spokój.. Wywołujesz we mnie poczucie winy a ja wiem, że to nie moja
                                                    wina.. :(
                                                  • kontik_71 Re: :P 07.07.07, 23:46
                                                    No i bardzo dobrze.. powinnas czuc sie winna.. on tam biedaczek dogorywa a Ty
                                                    bawisz sie na forum :(
                                                  • tengoku77 Re: :P 07.07.07, 23:47
                                                    Buuu.. Zabieram swoje zabawki i idę sobie do swojej osobistej piaskownicy :(
                                                  • kontik_71 Re: :P 07.07.07, 23:51
                                                    i myslisz, ze w ten sposob uciekniesz od problemu cierpiacego, umierajacego
                                                    biedaczka :(
                                                  • tengoku77 Re: :P 07.07.07, 23:52
                                                    Nie mam wyrzutów.. Sam wybrał taki los.. Ja zajmowałam się nim jak należy..
                                                  • kontik_71 Re: :P 07.07.07, 23:54
                                                    Taaaa tlumacz to sobie w ten sposob.. chcesz zagluszyc sumienie.. jestem w
                                                    stanie to zrozumiec :)
                                                  • tengoku77 Re: :P 07.07.07, 23:58
                                                    Hahahah Wredot jeden ;)
                                                  • kontik_71 Re: :P 07.07.07, 23:59
                                                    Czyzby zabraklo Ci argumentow :)?
                                                  • tengoku77 Re: :P 08.07.07, 00:02
                                                    Nic z tych rzecz! :)
                                                    Ów kaktus został przeze mnie uratowany, bo był przeznaczony do wywalenia.. i
                                                    jak mi się odpłacił? :(
                                                  • kontik_71 Re: :P 08.07.07, 00:07
                                                    No tak.. najlepiej zrzucic wine na slabszego... :( Okrutnica... A niby tak
                                                    awrazliwa, serce na wierzchu, uczucia wyplywajace kazdym porem skory, ale gdy
                                                    przyjdzie co do czego to on jest winny bo umiera :(
                                                  • tengoku77 Re: :P 08.07.07, 00:10
                                                    Hehehe ja już nie mogę :)))))))
                                                    Okrutnica? :) Chciałabym, że każdy taki był :P I nie zrzucam na niego winy..
                                                  • kontik_71 Re: :P 08.07.07, 00:14
                                                    To nie bede Cie juz meczyl.. dobranoc :)
                                                  • tengoku77 Śpij spokojnie :) 08.07.07, 00:15
                                                    Hahaha :))))))
                                                    Nigdy nigdy?
                                                  • tengoku77 Re: :P 08.07.07, 00:16
                                                    Normalnie chciał doprowadzić do tego, żebym pękła.. ze śmiechu ;)
                                                    Co za człowiek ;D
                • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 16:47
                  Jakos nie zauwazylem aby nadmiar niszczyl czlowieka.. a poza tym co to
                  znaczy "nadmiar"? Nigdy nie jest tak, ze sie ma zbyt wiele srokow bo zycie
                  automatycznie dopasowuje sie do nowych mozliwosci...

                  A kontemplowanie i podziwianie wnetrza drugiego czlowieka najlepiej sie udaje
                  gdy sie to robi w spokojmym wlasnym lokum i z pelnym brzuchem...
                  • forumowicz_pospolity Re: ?????????????? 07.07.07, 16:53
                    kontik_71 napisał:

                    > Jakos nie zauwazylem aby nadmiar niszczyl czlowieka.. a poza tym co to
                    > znaczy "nadmiar"? Nigdy nie jest tak, ze sie ma zbyt wiele srokow bo zycie
                    > automatycznie dopasowuje sie do nowych mozliwosci...
                    >
                    > A kontemplowanie i podziwianie wnetrza drugiego czlowieka najlepiej sie udaje
                    > gdy sie to robi w spokojmym wlasnym lokum i z pelnym brzuchem...

                    lokum i pełny brzuch nie wymagaja zarabiania kokosów
                    • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 17:00
                      > lokum i pełny brzuch nie wymagaja zarabiania kokosów
                      Dla kazdego to minimum jest inne.. zapewniam, ze czlowiek wy^jatkowo szybko
                      przyzwyczaja sie do lepszego i nagle to co wystarczylo kiedys, znajduje sie pod
                      kreska granicy "ubostwa"
                      • forumowicz_pospolity Re: ?????????????? 07.07.07, 17:07
                        kontik_71 napisał:

                        > > lokum i pełny brzuch nie wymagaja zarabiania kokosów
                        > Dla kazdego to minimum jest inne.. zapewniam, ze czlowiek wy^jatkowo szybko
                        > przyzwyczaja sie do lepszego i nagle to co wystarczylo kiedys, znajduje sie pod
                        >
                        > kreska granicy "ubostwa"

                        czasem lepsze mija i człowiek chcac nie chcac musi przyzwyczaic sie na nowo
                        do gorszego , np zbankrutuje, biznes mu nie wypali, straci robote itp
                        i wtedy co? ta jego kobieta wezmie walizki i sie zmyje czy bedzie razem z nim
                        na nowo budowac?

                        z twojej teorii wynikałoby ze raczej wezmie walizki, skoro interesuja ja tylko
                        pieniadze (i władza):)
                        • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 17:11
                          forumowicz_pospolity napisał:

                          > czasem lepsze mija i człowiek chcac nie chcac musi przyzwyczaic sie na nowo
                          > do gorszego , np zbankrutuje, biznes mu nie wypali, straci robote itp
                          > i wtedy co? ta jego kobieta wezmie walizki i sie zmyje czy bedzie razem z nim
                          > na nowo budowac?
                          >
                          > z twojej teorii wynikałoby ze raczej wezmie walizki, skoro interesuja ja tylko
                          > pieniadze (i władza):)
                          >
                          Nigdzie nie napisalem o tym, ze luba chce TYLKO kasy.. mowilem o tym, ze
                          kobiety zwracaja uwage na kase w czasie szukania kandydata... Gdy juz go znajda
                          to sytuacja znowu zaczyna sie komplikowac i dochodza nowe faktory.. My tez
                          szukajac kobiety zwracamy uwage na wiele innych rzeczy a nie tylko na piekny
                          umysl, prawda :)?
                          • forumowicz_pospolity Re: ?????????????? 07.07.07, 17:22
                            kontik_71 napisał:

                            > forumowicz_pospolity napisał:
                            >
                            > > czasem lepsze mija i człowiek chcac nie chcac musi przyzwyczaic sie na no
                            > wo
                            > > do gorszego , np zbankrutuje, biznes mu nie wypali, straci robote itp
                            > > i wtedy co? ta jego kobieta wezmie walizki i sie zmyje czy bedzie razem z
                            > nim
                            > > na nowo budowac?
                            > >
                            > > z twojej teorii wynikałoby ze raczej wezmie walizki, skoro interesuja ja
                            > tylko
                            > > pieniadze (i władza):)
                            > >
                            > Nigdzie nie napisalem o tym, ze luba chce TYLKO kasy.. mowilem o tym, ze
                            > kobiety zwracaja uwage na kase w czasie szukania kandydata... Gdy juz go znajda
                            >
                            > to sytuacja znowu zaczyna sie komplikowac i dochodza nowe faktory.. My tez
                            > szukajac kobiety zwracamy uwage na wiele innych rzeczy a nie tylko na piekny
                            > umysl, prawda :)?

                            oprócz pieknego umysłu wazne jest też poczucie humoru;)))

                            a jeszcze do tej kasy wracajac i poczucia bezpieczenstwa
                            to czy srednia krajowa zapewnia bezpieczenstwo czy nie?
                            chodzi o takie elementarne a nie jakies wydumane w stylu , jak nie bede
                            miała złotych kranów w łazience to nie bede sie czuła bepziecznei:)
                            własciwie to zapewnia imho
                            reszta to nadbudowa,wpływ tresury przez media, gazetki dla kobiet itd;)
                            • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 17:42
                              > oprócz pieknego umysłu wazne jest też poczucie humoru;)))
                              Zdecydowanie tak a czegolnie gdy to poczucie humoru jest opakowane piekna
                              cielesnoscia :)

                              > a jeszcze do tej kasy wracajac i poczucia bezpieczenstwa
                              > to czy srednia krajowa zapewnia bezpieczenstwo czy nie?

                              Hmmm patrzac na ceny w Polsce to polska srednia krajowa raczej nie zapewnia
                              poczucia bezpieczenstwa i tez nie mam na mysli zlotych wibratorow, wysadzanych
                              diamentami i rubinami :)

                              > reszta to nadbudowa,wpływ tresury przez media, gazetki dla kobiet itd;)
                              Nie zapominaj o wplywie wystaw sklepowych na lube i lubych :)
                              • forumowicz_pospolity Re: ?????????????? 07.07.07, 17:52
                                kontik_71 napisał:

                                > > oprócz pieknego umysłu wazne jest też poczucie humoru;)))
                                > Zdecydowanie tak a czegolnie gdy to poczucie humoru jest opakowane piekna
                                > cielesnoscia :)
                                >

                                akurat piekna cielesnosc jest kategoria na tyle subiektywna ze wiekszosc
                                kobiet ma szanse sie załapac w jej zakres bezproblemowo:)

                                > > a jeszcze do tej kasy wracajac i poczucia bezpieczenstwa
                                > > to czy srednia krajowa zapewnia bezpieczenstwo czy nie?
                                >
                                > Hmmm patrzac na ceny w Polsce to polska srednia krajowa raczej nie zapewnia
                                > poczucia bezpieczenstwa i tez nie mam na mysli zlotych wibratorow, wysadzanych
                                > diamentami i rubinami :)

                                a ty na ile wyceniasz swoje poczucie bezpieczenstwa?:)

                                >
                                > > reszta to nadbudowa,wpływ tresury przez media, gazetki dla kobiet itd;)
                                > Nie zapominaj o wplywie wystaw sklepowych na lube i lubych :)

                                nie zapominam, walcze z tym wpływem od lat i to ze sporymi sukcesami ale
                                do uniezaleznienia sie duzo mi brakuje;)
                                • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 17:56
                                  forumowicz_pospolity napisał:

                                  > akurat piekna cielesnosc jest kategoria na tyle subiektywna ze wiekszosc
                                  > kobiet ma szanse sie załapac w jej zakres bezproblemowo:)
                                  Oj to Ty niegdy zagranica nie mieszkales...
                                  >

                                  > a ty na ile wyceniasz swoje poczucie bezpieczenstwa?:)
                                  Mam to szczescie, ze zarabiam wiecej niz srednia krajowa, ale i tak robie
                                  wszystko aby sobie zapewnic airbag.. np rozkrecajac wlasny interes
                                  :)

                                  Optymalnie byloby gdybym tutaj mogla zarabiac, ale zyc w Polsce :)

                                  > nie zapominam, walcze z tym wpływem od lat i to ze sporymi sukcesami ale
                                  > do uniezaleznienia sie duzo mi brakuje;)
                                  A ja lubie zakupy i to bardzo :)
                                  • forumowicz_pospolity Re: ?????????????? 07.07.07, 18:02
                                    kontik_71 napisał:

                                    > forumowicz_pospolity napisał:
                                    >
                                    > > akurat piekna cielesnosc jest kategoria na tyle subiektywna ze wiekszosc
                                    > > kobiet ma szanse sie załapac w jej zakres bezproblemowo:)
                                    > Oj to Ty niegdy zagranica nie mieszkales...

                                    rozumiem ze moze o Niemcy chodzic;))
                                    oczywiscie nie mieszkalem i byc moze nawet nie bede nigdy mieszkał, bo po co?:)

                                    > >
                                    >
                                    > > a ty na ile wyceniasz swoje poczucie bezpieczenstwa?:)
                                    > Mam to szczescie, ze zarabiam wiecej niz srednia krajowa, ale i tak robie
                                    > wszystko aby sobie zapewnic airbag.. np rozkrecajac wlasny interes
                                    > :)
                                    >
                                    > Optymalnie byloby gdybym tutaj mogla zarabiac, ale zyc w Polsce :)

                                    Kontik to ty babka jestes, bo myslalem ze z facetem rozmawiam;))

                                    >
                                    > > nie zapominam, walcze z tym wpływem od lat i to ze sporymi sukcesami ale
                                    > > do uniezaleznienia sie duzo mi brakuje;)
                                    > A ja lubie zakupy i to bardzo :)

                                    jak lubisz to musisz byc babka, nie ma bata:))
                                    • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 18:06
                                      forumowicz_pospolity napisał:

                                      > rozumiem ze moze o Niemcy chodzic;))
                                      Matko jedyna NIEEEE tego bym nie zdzierzyl !!

                                      > oczywiscie nie mieszkalem i byc moze nawet nie bede nigdy mieszkał, bo po
                                      co?:)
                                      I masz szczescie byc otoczonym przez tyle pieknych kobiet.. zazdrosze :(

                                      > > Optymalnie byloby gdybym tutaj mogla zarabiac, ale zyc w Polsce :)
                                      >
                                      > Kontik to ty babka jestes, bo myslalem ze z facetem rozmawiam;))
                                      Nieee.. facetem jestem.. to "a" to samo mi sie tak napisalo :) A moze to moj
                                      kobiecy pierwiastek sie podczepil i "a" wcisnal :)

                                      > jak lubisz to musisz byc babka, nie ma bata:))
                                      Powiem wiecej. uwielbiam asystowac przy zakupach prowadzonych prze zkobiete. a
                                      szczegolnie gdy sa to zakupy tekstylne :) Jedyny wyjatek to zakupy spozywcze,
                                      ktorych nie lubie, sa takie przyziemne :(
                                      • forumowicz_pospolity Re: ?????????????? 07.07.07, 18:11
                                        kontik_71 napisał:

                                        > forumowicz_pospolity napisał:
                                        >
                                        > > rozumiem ze moze o Niemcy chodzic;))
                                        > Matko jedyna NIEEEE tego bym nie zdzierzyl !!
                                        >
                                        > > oczywiscie nie mieszkalem i byc moze nawet nie bede nigdy mieszkał, bo po
                                        >
                                        > co?:)
                                        > I masz szczescie byc otoczonym przez tyle pieknych kobiet.. zazdrosze :(

                                        no nie mozna narzekac na urode pan polskich, nie mozna:)



                                        > > > Optymalnie byloby gdybym tutaj mogla zarabiac, ale zyc w Polsce :)
                                        > >
                                        > > Kontik to ty babka jestes, bo myslalem ze z facetem rozmawiam;))
                                        > Nieee.. facetem jestem.. to "a" to samo mi sie tak napisalo :) A moze to moj
                                        > kobiecy pierwiastek sie podczepil i "a" wcisnal :)

                                        a, bo juz mi sie zaczelo nie zgadzac :)


                                        >
                                        > > jak lubisz to musisz byc babka, nie ma bata:))
                                        > Powiem wiecej. uwielbiam asystowac przy zakupach prowadzonych prze zkobiete. a
                                        > szczegolnie gdy sa to zakupy tekstylne :)

                                        po takim dictum masz szanse stac sie ulubionym forumowiczem kobit tu bywajacych:)

                                        Jedyny wyjatek to zakupy spozywcze,
                                        > ktorych nie lubie, sa takie przyziemne :(

                                        ja dzisiaj sobie paczke lodzików kupilem i musze przyznac ze smak maja niebianski;))
                                        • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 18:22
                                          > no nie mozna narzekac na urode pan polskich, nie mozna:)
                                          A ja niestety o tubylkach tego powiedziec nie moge.. cholerny jurasic park...
                                          same smoki laza :(
                                          > po takim dictum masz szanse stac sie ulubionym forumowiczem kobit tu
                                          bywajacych :)

                                          Eee ab tak sie talo to musilabym jeszcze w kazdym watku o potencjalnej zdradzie
                                          lub lubieniu pornografii przez facetow, doradzac aby z nimi zrywaly..:)

                                          > ja dzisiaj sobie paczke lodzików kupilem i musze przyznac ze smak maja
                                          niebians
                                          > ki;))
                                          Lody nie naleza do podstawowych produktow spozywczych :P

                                          • forumowicz_pospolity Re: ?????????????? 07.07.07, 18:27
                                            kontik_71 napisał:

                                            > > no nie mozna narzekac na urode pan polskich, nie mozna:)
                                            > A ja niestety o tubylkach tego powiedziec nie moge.. cholerny jurasic park...
                                            > same smoki laza :(

                                            to jeszcze poda namiar zeby było wiadomo co omijac:)

                                            > > po takim dictum masz szanse stac sie ulubionym forumowiczem kobit tu
                                            > bywajacych :)
                                            >
                                            > Eee ab tak sie talo to musilabym jeszcze w kazdym watku o potencjalnej zdradzie
                                            >
                                            > lub lubieniu pornografii przez facetow, doradzac aby z nimi zrywaly..:)
                                            >

                                            oj to byłoby upadlajace, to lepiej miec juz nizsze notowania :)))


                                            > > ja dzisiaj sobie paczke lodzików kupilem i musze przyznac ze smak maja
                                            > niebians
                                            > > ki;))
                                            > Lody nie naleza do podstawowych produktow spozywczych :P
                                            >

                                            no paczpan, a własnie zjadłem 5 sztuk i czuje ze bez kolacji dam rade przetrwac
                                            do jutra:)
                                            • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 18:29
                                              > to jeszcze poda namiar zeby było wiadomo co omijac:)
                                              Kraj Helvetow:(
                                            • kontik_71 No i mi sie enter nacisnal.. Chyba jestem kobieta 07.07.07, 18:32

                                              > oj to byłoby upadlajace, to lepiej miec juz nizsze notowania :)))
                                              Dokladnie, w innym watku walcze ze stadem kobitek chcacych aby powiedziano
                                              kobiecie z depresja, ze ja podobno maz zdradza...

                                              > no paczpan, a własnie zjadłem 5 sztuk i czuje ze bez kolacji dam rade
                                              przetrwac do jutra:)
                                              Widzisz, a inni to by za te same pieniadze przez tydzien chleb jedli...


                                              • forumowicz_pospolity Re: No i mi sie enter nacisnal.. Chyba jestem kob 07.07.07, 22:03
                                                kontik_71 napisał:

                                                >
                                                > > oj to byłoby upadlajace, to lepiej miec juz nizsze notowania :)))
                                                > Dokladnie, w innym watku walcze ze stadem kobitek chcacych aby powiedziano
                                                > kobiecie z depresja, ze ja podobno maz zdradza...
                                                >
                                                > > no paczpan, a własnie zjadłem 5 sztuk i czuje ze bez kolacji dam rade
                                                > przetrwac do jutra:)
                                                > Widzisz, a inni to by za te same pieniadze przez tydzien chleb jedli...
                                                >
                                                >

                                                no pewnie, a niektórzy przez dwa tygodnie:)
                                      • tengoku77 Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 19:05
                                        kontik_71 napisał:

                                        > Powiem wiecej. uwielbiam asystowac przy zakupach prowadzonych prze zkobiete.
                                        a
                                        > szczegolnie gdy sa to zakupy tekstylne :) Jedyny wyjatek to zakupy spozywcze,
                                        > ktorych nie lubie, sa takie przyziemne :(
                                        Zakupy? Tekstylne?? WOW!
                                        • kontik_71 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 19:07
                                          To jest naprawde swietna zabawa :) Patrzenie jak kobieta przymierze, probuje,
                                          zastanawia sie.. :) genialny widok :)
                                          • tengoku77 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 19:10
                                            > To jest naprawde swietna zabawa :) Patrzenie jak kobieta przymierze, probuje,
                                            > zastanawia sie.. :) genialny widok :)
                                            Hihihih :)
                                            Wiesz.. dla wielu Mężczyzn to męczarnia ;) Jak mają iść 'na zakupy' to od razu
                                            nos na kwintę ;) Chociaż wielu marzy o seksie w przymierzalni.. To jest dopiero
                                            ciekawe ;) Chcą tego, a nie chcą iść na zakupy hahaha
                                            • kontik_71 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 19:20

                                              > Wiesz.. dla wielu Mężczyzn to męczarnia ;) Jak mają iść 'na zakupy' to od
                                              razu nos na kwintę ;)
                                              Ja tez jestem troche specjalny :)

                                              >Chociaż wielu marzy o seksie w przymierzalni.. To jest dopiero ciekawe ;) Chcą
                                              tego, a nie chcą iść na zakupy hahaha
                                              I wlasnie aby spelnic marzenia, trzeba sie o to postarac... nie mozna sie
                                              umowic na numerek w przymierzalni, to musi samo z siebie przytrafic.. a aby sie
                                              przytrafilo, trzeba tam chodzic :)
                                              • tengoku77 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 19:27
                                                kontik_71 napisał:

                                                > Ja tez jestem troche specjalny :)

                                                Nie wątpię :)

                                                > I wlasnie aby spelnic marzenia, trzeba sie o to postarac... nie mozna sie
                                                > umowic na numerek w przymierzalni, to musi samo z siebie przytrafic.. a aby
                                                > sie przytrafilo, trzeba tam chodzic :)

                                                No.. tak jakby.. :P Trzeba jeszcze mieć albo partnerkę bez zahamowań, albo
                                                przełamać barierę ;)
                                                • kontik_71 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 19:31
                                                  No.. tak jakby.. :P Trzeba jeszcze mieć albo partnerkę bez zahamowań, albo
                                                  przełamać barierę ;)

                                                  To juz calkiem inna kwestia :) Zawsze mozna pobawic sie w lodolmacz :)

                                                  > > Ja tez jestem troche specjalny :)
                                                  >
                                                  > Nie wątpię :)

                                                  Dowodem na to twierdzenie jest, ze nie trawie pilki noznej i boksu :)
                                                  • tengoku77 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 19:44
                                                    > To juz calkiem inna kwestia :) Zawsze mozna pobawic sie w lodolmacz :)
                                                    :)) Ano można, bo nagrodą będzie spełnienie marzenia ;)

                                                    > Dowodem na to twierdzenie jest, ze nie trawie pilki noznej i boksu :)
                                                    A co trawisz? :) Ja oglądam piłkę nożną tylko przy okazji Euro czy coś.. a tak
                                                    to nie.. (a i to nie wszystkie mecze)
                                                  • kontik_71 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 19:46
                                                    > :)) Ano można, bo nagrodą będzie spełnienie marzenia ;)
                                                    Dokladnie tak to dzial :)

                                                    > A co trawisz? :) Ja oglądam piłkę nożną tylko przy okazji Euro czy coś.. a
                                                    tak to nie.. (a i to nie wszystkie mecze)
                                                    Zdecydowanie bardziej wole poczytac ksiazke lub mp siedziec na kobiecym
                                                    forum :) ja nie mam kolegow, nie odczuwam takiej potrzeby :)
                                                  • tengoku77 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 20:00
                                                    kontik_71 napisał:

                                                    > Dokladnie tak to dzial :)
                                                    :))

                                                    > Zdecydowanie bardziej wole poczytac ksiazke lub mp siedziec na kobiecym
                                                    > forum :) ja nie mam kolegow, nie odczuwam takiej potrzeby :)
                                                    Forum to i ja lubię :) a książki bidulki czekają, bo często czasu brak :)
                                                  • kontik_71 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 20:01
                                                    > Forum to i ja lubię :) a książki bidulki czekają, bo często czasu brak :)
                                                    Ja jestem jak dziecko.. nie zasne bez przeczytania choc paru stron :)
                                                  • tengoku77 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 20:09
                                                    > Ja jestem jak dziecko.. nie zasne bez przeczytania choc paru stron :)
                                                    :)) A co teraz czytasz przed snem?
                                                    PS. A wiesz? To dobry sposób! :) Chociaż ja zazwyczaj bardzo szybko usypiam :)
                                                  • kontik_71 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 20:35
                                                    Don Bova kolejna czesc jego serii i podboju Ukladu Slonecznego.. taka fajna
                                                    SF :)
                                                    ja nie czytam aby sie uspic :)
                                                  • tengoku77 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 20:49
                                                    SF.. nieźle :)
                                                    Muszę też tak spróbować :)
                                                  • kontik_71 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 20:50
                                                    Lubisz SF?
                                                  • tengoku77 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 21:03
                                                    Będę szczera.. Nie wiem, bo nie czytałam.. ale chętnie poczytam.. Tylko nie
                                                    wiem co jes fajne :( Może to, co Ty czytasz? A może coś innego mi polecisz?
                                                  • kontik_71 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 21:19
                                                    To wiesz co.. kup ta ksiazke
                                                    "Diuna" Frank'a Herbert'a

                                                    Genialna ksiazka i nie jest taka ztechnizowana..
                                                  • tengoku77 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 21:35
                                                    Dzięki :))
                                                    Jutro idę do Empiku :)) Mam nadzieję..
                                                  • kontik_71 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 22:05
                                                    Tylko uprzedzam.,. ksiazka jest gruuuba..i trzeba sie troche przekopac przez
                                                    pierwsze 40-50 stron. Jesli wykazesz sie cierpliwosci ato reszta stron Ci ja
                                                    wynagrodzi :)
                                                  • tengoku77 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 22:11
                                                    Za późno :) Teraz to już mnie nie zniechęcisz :D

                                                  • kontik_71 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 22:21
                                                    Nie mam zamiaru zniechecac... :)
                                                  • tengoku77 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 22:44
                                                    Doskonale! :))
                                                    A to, co Ty czytasz.. fajnie się to czyta?
                                                  • kontik_71 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 22:46
                                                    <To co ja teraz czytam jest takie dosc techniczne.. nie jest to najlepszy wybor
                                                    na wejscie w tematyke :)
                                                  • tengoku77 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 22:48
                                                    :)) ale ja się pytam o Twoje wrażenia :)
                                                  • kontik_71 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 23:16
                                                    Gdyby byly zle to nie czytalbym 9 ksiazki z tej serii :)
                                                  • tengoku77 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 23:30
                                                    No tak.. Też racja.. hihihi :)
                                                  • kontik_71 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 23:33
                                                    No wiem... czasto mi sie to przytrafia :)
                                                  • tengoku77 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 23:41
                                                    Takie serie książkowe?
                                                    Jejku.. Nie wiem o so choźi ;)

                                                  • kontik_71 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 23:43
                                                    MIalem na mysli tô, ze czesto niewam racje.. ale ok zart nie wyszedl :(
                                                  • tengoku77 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 23:46
                                                    Hehehe :P
                                                    Może i często masz rację.. ale nie zawsze :P np. z kaktusikiem się mylisz :P i
                                                    z koniczyną też się pomyliłeś :P
                                                  • kontik_71 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 23:52
                                                    Z kaktusem sie nie myslilem, mialem racje na podstawie niepelnych informacji,
                                                    ktore od Ciebie dostalem.. A koniczyna to tez nie ja... deszcz jest ode mnie
                                                    niezalezny :(
                                                  • tengoku77 Re: Pod wrażeniem jestem! 07.07.07, 23:56
                                                    Uno momento! Kaktus miał plamę jak go dostałam.. Stał miesiąc i było ok.. a po
                                                    kolejnym tygodniu zaczęło się to coś powiększać.. i działo się coś z nim od
                                                    środka..
                                                    A koniczyna.. błąd polegał na tym, że nie doceniłeś jej woli walki, co
                                                    spowodowało, ze zastosowałeś za słaby środek :P

                                                  • kontik_71 Re: Pod wrażeniem jestem! 08.07.07, 00:02
                                                    Boszzzz straszna jestes... wiedzialas, ze co mu jest i czekalas az choroba sie
                                                    rozwinie !! Zamiest ratowac go, pojsc z nim do lekarza... toz to znieczulica w
                                                    najgorszej postaci.. :(

                                                    A z koniczyna jeszcze nie skonczylem, zobaczy na co mnie stac :) :)
                                                  • tengoku77 Re: Pod wrażeniem jestem! 08.07.07, 00:05
                                                    Ja straszna? Choroba była zaawansowana.. Pozwoliłam mu umrzeć w zaciszu domowym
                                                    a nie na jakimś cuchncym śmietniku! :)
                                                    A Ty tu nie pisz tak o tej koniczynce, bo w Hadze skończysz jak Milosević.. :P
                                                  • tengoku77 Re: Pod wrażeniem jestem! 08.07.07, 00:00
                                                    Pragnę zauważyć ponadto że próbowałeś zabić całe 'stado' koniczyn.. a nie
                                                    pojedynczą.. To podpada pod zbrodnię masową ;)
                                                  • kontik_71 Re: Pod wrażeniem jestem! 08.07.07, 00:08
                                                    Ty nie tu trybunalem nie strasz.. nie mam zamiaru dac sie teportowac i potem
                                                    umierac na atak serca aby uciec przed wyrokiem...
                                                  • tengoku77 Re: Pod wrażeniem jestem! 08.07.07, 00:13
                                                    Ładnie wykręcasz.. Nie! Nie napiszę tego!
                                                    Nie daliby Tobie umrzeć..

                                                  • tengoku77 No i nie poszłam.. 08.07.07, 17:13
                                                    po 'Diunę'.. bo z rana pojechałam z familią na 'rancho'.. :) Biedne mięśnie :P
                                                    Nic straconego.. Jutro pójdę na 100% :))
                                                  • kontik_71 Re: No i nie poszłam.. 08.07.07, 17:57
                                                    Rancho??
                                                  • tengoku77 Re: No i nie poszłam.. 08.07.07, 18:36
                                                    Tak pieszcztliwie mówią o tej ziemi :) A tam jest raptem 40 arów :) Razem z
                                                    pozostałą ziemią Dziadków będzie coś ponad 1ha.. ;)
                                                  • kontik_71 Re: No i nie poszłam.. 08.07.07, 18:37
                                                    Czyli jestes rolniczka :)
                                                  • tengoku77 Re: No i nie poszłam.. 08.07.07, 19:12
                                                    No co Ty! :)) Trzeba tam wszystko dobrze przygotować pod trawkę itd. :) Później
                                                    roślinki, oczko.. etc. :)
                                                    Niestety najpierw trzeba było pozbyć się jakiegoś dziwnego gruzu i kamieni spod
                                                    gigantycznej brzozy.
                                                    Buu.. Nawet nie pożałował mnie i moich biednych mięsni :(

                  • tengoku77 Re: ?????????????? 07.07.07, 18:48
                    Nadmiar gotówki rodzi pęd ku zdobyciu jeszcze większej ilości pieniążków..
                    Niekoniecznie idzie za tym jakakolwiek wrażliwość na innego człowieka, choć
                    znam Dziewczynę, której taka jest.. i to jest pocieszające :)
                    Może masz rację, że życie dopasowuje się i z całą resztą.. Może..
                    • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 18:50
                      Ale to tak jest.. z pewnoscia sama tego doswiadczylas.. pierwsza praca i
                      pierwsza wyplata, wydaje sie, ze ma sie tyyyle kasy i wieej nie trzeba.. po
                      paru wyplatach okazuje sie, ze nie jest tego az tyle.. druga praca, wyzusza
                      pensja.. no to teraz juz napewno wystarczy.. pare miesiecy i gucio.. znowu malo
                      itd, itd... a nie stajemy sie inni, gorsi..
                      • tengoku77 Re: ?????????????? 07.07.07, 18:58
                        Na razie dostaję od losu wiecznie kłody pod nogi, więc doceniam to, co mam..
                        Myślałam raczej o większej gotówce.. Takiej, o której marzy prawie każdy.. ale
                        dojść do niej potrafi niewielu.. Im więcej mamy kasy, tym więcej chcemy.. Taka
                        jest kolej rzeczy.. Żeby było śmieszniej (?) często (bo nie zawsze) towarzyszy
                        temu coraz większe sknerstwo :)

      • zbanowany-fiutek-maly Re: ?????????????? 07.07.07, 19:53
        kontik_71 napisał:

        > ..... Nie rozumiem dlaczego dobra kobieta
        > jest taka, ktora chcialaby zyc w biedzie z nieudacznikiem a taka, ktora chce o
        > siebie i potomstwo dbac to jest zla i trzeba ja rozgrzeszac? Pieniadze i wladza


        a ja z kolei nie rozumiem dlaczego kobiety wymagaja by facet był w nich bez
        pamięci zakochany. skoro facet wie ze "kupil" sobie babe to dlaczego ma jeszcze
        udawać zakochanego?
        • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 19:56
          > a ja z kolei nie rozumiem dlaczego kobiety wymagaja by facet był w nich bez
          > pamięci zakochany. skoro facet wie ze "kupil" sobie babe to dlaczego ma
          jeszcz e udawać zakochanego?
          Mowimy o roznych rzczach.. ja mowie o tym, ze kazda kobieta podswiadomie szuka
          takiego faceta, ktory moze jej zapewnic bezpieczenstwo. Ty mowisz o takich,
          ktore swiadomi to robia i tylko i wylacznie leca na kase... W tym drugim
          przapadku to chyba nie ma wymogu bycia zakochanym :)
          • zbanowany-fiutek-maly Re: ?????????????? 07.07.07, 19:58
            w tym pierwszym przypadku inteligentny facet takze powinien sobie zdawac sprawe
            z tego dlaczego wygrał.
            • kontik_71 Re: ?????????????? 07.07.07, 20:02
              A czy to gra jakoas role? Gdy polowalismy na mamuty to tez bylo wiadome, ze
              nejlepszy mysliwy bedzie mial najwieksze powodzenie :)
              • zbanowany-fiutek-maly Re: ?????????????? 07.07.07, 23:58
                kontik_71 napisał:

                > A czy to gra jakoas role? Gdy polowalismy na mamuty to tez bylo wiadome, ze
                > nejlepszy mysliwy bedzie mial najwieksze powodzenie :)

                ano zgrywanie zakochanego szczawia moim zdaniem jest gupie, i dlatego to gra
                role. Po jaką cholere ta błazenada z miłością, skoro i tak najlepszy ma
                największe powodzenie.
    • kobieta_na_pasach tez tak uwazam, po 18 latach malzenstwa 07.07.07, 15:29
      czy mu sie podoba czy nie musi dawac kase na zycie, a jak nie to fora ze dwora.
      niech znajdzie taka, dla ktorej nie beda sie liczyly pieniadze (umrze i nie
      znajdzie).
      • silic Re: tez tak uwazam, po 18 latach malzenstwa 07.07.07, 19:04
        Po 18 latach dalej nie potrafisz zarobić na siebie ? Jednak bycie utrzymanką to
        dosyć mało przyjemne.
    • kobieta_na_pasach a co pokazywales w "wizytowce",ze cie nie puscili? 07.07.07, 15:30
    • lacido Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 16:50
      nie czytam postu bo mnie nie dotyczy, dziwnym trafem, lecę na gołodupców
      • kobieta_na_pasach Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 18:23
        lacido napisała:

        > nie czytam postu bo mnie nie dotyczy, dziwnym trafem, lecę na gołodupców

        po 18 latach zmienisz zdanie:)
        • lacido Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 08.07.07, 13:19
          no to jeszcze z 10 mi zostało
    • eluch_a Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 17:43
      Od razu mi lżej z twoim rozgrzeszeniem...
      • emancypantka5 Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 19:04
        No nie powiem...mi też:)))
    • zbanowany-fiutek-maly Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 19:43
      > Zazwyczaj wyrażamy się o
      > nich w niewybredny sposób, bynajmniej nie w samych superlatywach ("szmaty" to
      > jedno z łagodniejszych określeń).

      może ty sie tak o nich wyrazasz. Ja akceptuje rzeczywistosć. ciekawe jak to
      twoje "wyrazanie" ma sie do

      > Na taki stan rzeczy narzekają zazwyczaj nieśmierdzący groszem gołodupcy,
      > którym się w życiu nie poszczęściło (nazwijmy rzecz po imieniu: życiowi
      > nieudacznicy
    • obca1 Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 07.07.07, 22:27
      > Poza tym każda kobieta ma prawo chcieć mieszkać w luksusowych warunkach,
      > podróżować po świecie (dlaczego ma mieć gorzej niż inne, którym się w życiu
      > udało?), a nie każda ma wystarczające kwalifikacje, żeby móc zarabiać 8 czy 10
      > tysięcy złotych miesięcznie. Od kobiety - inaczej niż od faceta - nie wymaga
      > się, żeby zaraz po studiach (albo jeszcze w ich trakcie) walczyła o palmę
      > pierwszeństwa w wyścigu szczurów. Od kobiety oczekuje się czego innego.
      > Tak więc, drogie panie, jesteście rozgrzeszone, jeżeli oceniacie facetów przez
      > pryzmat ich zarobków. I naprawdę nie mamy się czego wstydzić. My, faceci,
      > nieustannie dążący do bogacenia się, żeby być atrakcyjniejszymi w oczach
      > kobiet, oraz wy, kobiety, starające się podczepić pod ustawionego mężczyznę,
      > który zapewni wam byt na godziwym poziomie.

      a czy wybaczone też są romanse? :)
      bo poza pieniążkami kobieta potrzebuje też odrobiny szaleństwa..zakazanej miłości i ryzyka :D
    • merediith Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 08.07.07, 17:50
      Rozbawiło mnie to co napisałeś:)
      Każdy robi w życiu to co mu się podoba-takie jest moje zdanie.
      Jedne kobiety lecą na kasę inne nie i co z tego?
      ***
      Ja bym się zastanowiła nad czym innym.Mianowicie czy ci wsyztscy mężczyźni,ktorzy mają swoje utrzymanki-tudzież kobiety lecące na kasę-zdają sobie sprawę z tego,że gdyby tej kasy nie mieli byliby sami?Wątpię.Częsc facetów myśli,że jak są bogaci to odrazu mądrzejśi inteligentniejsi etc,etc.Bzdura.

      Myślę,że najfajniejsyz jest uklad gdy obie strony dokladnie wiedzą o co tej drugiej stronie chodzi i wtedy moga brać i dawać po równo.
      ;)
      • ofelia1982 Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 08.07.07, 18:14
        ja tez je rozgrzeszam.
        bo to nie jest tak, ze one nabieraja biednych zakochanych w nich facetow.faceci
        dokladnie wiedza, ze to jest transakcja wiazana i dopoki obie strony to
        akceptuja, to nikt nikogo nie krzywdzi - przeciwnie do wielu "normalnych"
        zwiazkow..
        Jezlei dziewczyna sie na takie cos decyduje, to znaczy, ze spotkala faceta,
        ktory chce tylko seksu i milego towarzystwa i wie, ze musi za to zaplacic.
        Czysty uklad.
    • xtrin Re: Rozgrzeszam kobiety "lecące na kasę" 08.07.07, 18:16
      mike2005 napisał:
      > Na taki stan rzeczy narzekają zazwyczaj nieśmierdzący groszem gołodupcy,
      > którym się w życiu nie poszczęściło (nazwijmy rzecz po imieniu: życiowi
      > nieudacznicy) i którzy nie mogą przebierać w atrakcyjnych kobietach jak
      > w ulęgałkach.

      A może to zamożni frajerzy, którzy nie potrafią zaimponować kobiecie niczym poza
      grubością portfela "rozgrzeszają" takie zachowania, przy okazji dorabiając do
      tego wątpliwą filozofię?

      Summa summarum - kobieta lecąca na kasę jest godna faceta oceniającego kobiety
      tylko pod względem fizycznej atrakcyjności. Jako że to właśnie te typy zazwyczaj
      ku sobie ciągną to wiśta wio i krzyżyk na drogę. Szkoda tylko, że później się
      rozmnażają.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka