kasiaka3
07.07.07, 16:36
Wiadomość o tym fakcie to tak jakby ktoś wbił mi nóż w serce.Czuje się
podle ...ale od początku.Od 6 lat walczą o dziecko ...zrobili już wszystko co
można ...ona przypłaciła kolejne nieudane invitro depresją..trudno było
wysłąć ją do psychologa, tak więc przygnebienie poczucie niespełnienie
trwa.On naukowiec na państwowym - bardzo inteligentny ona bizneswomen...
Zawsze im zazdrościłam poukładanego domu małżeństwa przyjaźni.Zawsze jak mi
się świat walił po kolejnym nieudanym związku byli przy mnie ona i on...
Teraz też ona mimo depresji daje mi rady jak żyć z 2 dzieci i karierą ...
Ale mówi też o pustce w domu o ciszy krtórej nikt nie wypełni..pocieszam ją
że już niedługo już za kilka miesięcy bedzie maleństwo z adopcji..
Od 2 lat są na drodze adopcyjnej.Wszystko trwa bezdusznie długo - on chyba
nie dał rady zakochał się ....!!!!Romans trwa już 4 misiące wiem od mojego
męża któremu się zwierzył.Chce czekać na rozwój wydarzeń jest rozbity ...Nie
oceniam...jestem załamana co będzie z moją przyjaciólką jak się dowie ...Czy
mam jej powiedzieć ...dziewczyny co robic...ta sytuacja mnie strasznie
zdołowała nie wiem jak się mam zachować.
Dodam że mieszkam w innym mieście...
k