Dodaj do ulubionych

Ślub u rodziny mojej dziewczyny-ratunku !

03.08.07, 00:15
Drogie Panie,potrzebuję Waszych porad.NIby temat głupi,jednak nie wiem jak się odnaleźć w tej sytuacji.A mianowicie moja dziewczyna oznajmiła mi iż za pare tygodni idziemy na ślub do kogoś z jej rodziny.Powiem szczerze że w życiu byłem zaledwie na 2 czy 3 weselach i to jeszcze w okresie kiedy byłem małym brzdącem.A teraz mam iść ze swoją partnerką na wesele gdzie będziemy musieli się dobrze bawić (i tańczyć !) wśród jej rodziny (!).Problem w tym że nie umiem tańczyć,krępuje się przy jej rodzinie (rodzice są rewelacyjni) i ogólnie mówiąc nie wiem jak się zachować.Nie wiem czy siedzieć cicho czy normlanie rozmawiać i poznawać rodzinke,czy tknąć alkohol-jeśli tak to w jakiej ilości i ogólnie jaką przyjąc postawe...

PS.Czy brać jakąś lekcje czy dwie tańca przed weselem ? Jeśli tak,to jakich tańców się uczyć ?

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: Ślub u rodziny mojej dziewczyny-ratunku ! 03.08.07, 00:38
      kiribat napisał:

      >Nie wiem czy siedzieć cicho

      nie.

      >czy normlanie rozmawiać

      tak.

      i poznawać
      > rodzinke,

      tak.

      > czy tknąć alkohol-

      tak.

      > jeśli tak to w jakiej ilości

      takiej, żebyś się rozluźnił i dobrze bawił, ale nie upił. zobaczysz jak się
      sytuacja rozwinie.

      i ogólnie jaką przyjąc
      > postawe...

      wyprostuj się, głowa do góry, uśmiech na twarzy :)
      >
      > PS.Czy brać jakąś lekcje czy dwie tańca przed weselem ? Jeśli tak,to jakich
      tań
      > ców się uczyć ?
      >
      > Pozdrawiam
      • kitek_maly Re: Ślub u rodziny mojej dziewczyny-ratunku ! 03.08.07, 00:39
        acha, lekcji tańców nie bierz :) tańcz jak potrafisz i tak nikt nie będzie
        zwracał na to uwagi.
    • aserath Re: Ślub u rodziny mojej dziewczyny-ratunku ! 03.08.07, 08:24
      nie ty jesteś gwiazdą wieczoru wiec sie nie przejmuj. Nawjważniejsze zebyś był
      partnerem swojej dziewczyny, czyli (takie głupie drobne rzeczy ale jakie wielkie
      wrażenie robią)
      - przepuszczał ją przodem,
      - podsuwał krzesło
      - tańczył z nią (po swojemu)
      - podawał jej drinki czy coś
      ogólnie - zebyś był mega dżentelmentem i starał się jej towarzyszyć. :)
    • eszi z alkoholem uwazaj bo wiele jest przypadków 03.08.07, 08:56
      gdzie człowiek zestresowany ,niby wypiję troszkę na rozluźnienie a potem nie
      wiadomo kiedy z nerw robi się pijany - dopiero wtedy byś sie "popisał"....
      • summerwine Re: z alkoholem uwazaj bo wiele jest przypadków 03.08.07, 09:10
        szanuj swoja dziewczyne a i jej rodzina bedzie Cie szanowac, a co do alkoholu
        polecam umiar w spozyciu, taniec hmm a moze wlczcie sobie jakas muzyczke w domku
        i sprobujcie sie pobujac, zbliza sie weekend wiec jak znalazl
    • wredna.suka Bez Walca sie nie obejdzie- leżysz. 03.08.07, 09:44

    • vivian.darkbloom wyluzuj 03.08.07, 09:49
      wesele to nie taniec z gwiazdami. tańczysz bardziej jak na potańcówce niż balu.
      Jesteśmy w Polsce, wiec raczej nietkniecie alkoholu będzie źle widziane ;)
      zachowaj złoty środek.
      • kiribat Re: wyluzuj 03.08.07, 11:05
        Na samą myśl że będę musiał się dobrze bawić,tańczyć wśród jej rodziny (gdzie jakby nie było będę obserwowany przez niektórych) już robi mi się słabo.Jak idę na impreze np do jakiegoś klubu to niczym się nie przejmuje gdyż nikogo nie znam,moge się napić tyle by się naprawde rozlużnić i tańcze w naprawde dużym tłumie gdzie nikt na nikogo nie zwraca uwagi.Że ja się dałem wkręcić w to wesele...chociaż z drugiej strony i tak na to wpływu nie miałem :]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka