jagoda3331
03.08.07, 15:37
Mój chłopak z którym jestem 3 lata kupił mi przedwczoraj na urodziny prezent.
Dzisiaj wracając z pracy na wystawie sklepu "wszystko za 5zł" dostrzegłam ten
właśnie prezent. Poczułam się dziwnie, bo on zarabia 4500 miesięcznie, wydaje
kasę na bajery do samochodu, telefonu, komputera, a na moje urodziny kupił mi
coś za 5zł, w sklepie który jest pod moim domem. Powinnam z nim o tym
porozmawiać?
Dodam, że z reguły płacę za siebie w kinie, w restauracji, kiedy spędzamy
razem wakacje to ja robię zakupy dla nas obojga i za nie płacę, za swoje
noclegi i połowę za paliwo też. W sumie nigdy nie myślałam o nim jako o
skąpcu, chciałam płacić za siebie, bo on zarabia 4x więcej ode mnie i nie
chciałam, żeby uznał że lecę na jego kasę, bo nie lecę i nie szukam sponsora.
Ale 5zł na prezent urodzinowy (w dodatku dziwny dosyć - świeczka, w życiu nie
miałam u siebie świeczek, nawet kiedyś w restauracji mówiłam mu, żeby zgasił
świeczkę która stała na stoliku, bo drażni mnie ten zapach) to chyba
przegięcie? Sama świeczka, bez kwiatów czy czekolady. Trochę mi przykro.