walduchno
18.08.07, 21:07
Trochę mi dziwnie tu pisać, ale może wy kobietki mi pomożecie!
Za trzy tygodnie się żenie, z moją narzeczoną jesteśmy razem już
trzy lata, mimo że różnie między nami bywało to kocham ją i
zdecydowaliśmy się na życie razem. Tyle że nic nie może być tak
różowo,tydzień temu przyleciała do Polski kuzynka mojej narzeczonej,
dziewczyna urodziła się i mieszka w USA bo jej ojciec jest
amerykaninem, i stało się, zauroczyłem się tak że nie mogę przestać
o niej myśleć.
I to nie chodzi tylko o urodę, ale o to jaka jest, a jest zupełną
przeciwnośią mojej narzeczonej.
Piękna brunetka-moja N. to delikatna blondynka,
światowa-światem mojej N. jest nasza niewielka miejscowość i mimo że
była w odwiedzinach w Nowym Jorku to nie podobało jej się tam za
bardzo (za duże miasto i za dużo ludzi), i cholera zaczynam zauważać
coraz więcej wad w swojej N., chociażby wkurza mnie to że zaprosili
nas do NY a moja N. powiedziała że ona tam już nie pojedzie bo nie!
Nawet nie spytała mnie o zdanie.
kobietki ratujcie bo zwariuje, chyba pójdę się upić...