br-oszka
21.08.07, 10:11
Poznalam go rok temu.Zauroczylismy sie soba.Spedzilismy ze soba kilka milych
chwil.Czesto rozmawialismy i pisalismy na rozne tematy.Prawdziwa
empatia.problem-on jest zonaty i w ciagu najblizszych lat nie odejdzie od
rodziny(dorastajace dzieci itp).Jemu pasowaloby utrzymywanie ze mna nadal
kontakt,ja postanowilam sie dla dobra wszystkich wycofac.Ale jest mi ciezko bo
naprawde sie w nim zakochalam.Wiem,ze jemu tez nie jestem obojetna.Zaluje,ze
musze to zakonczyc.Nie chce krzywdzic i nie chce tez cierpiec sama.Czuje,ze to
moja Milosc,na ktora zawsze czekalam.
Moje pytanie i prosba do Was.Jak sobie wytlumaczyc,ze tak bedzie lepiej?Jakich
uzywac przed soba sama argumentow?By pogodzic sie i zaczac zycie na nowo?:(