ingerman
21.08.07, 15:43
Tak mnie własnie natchnęło po przeczytaniu wypowiedzi dziecka o
smierdzącym wujku. Sa ludzie, którzy sie nie myją. Dlaczego? Ano bo
nie uważaja tego za konieczne. W poprzedniej pracy cierpiałam męki
gdy pewien smierdziel - nie da sie nazwac go inaczej - przychodził
wysłąć fax. Do jego pokoju nie dało sie wejśc inaczej niz na wdechu.
Facet po prestizowych studiach na prestizowej uczelni, kasy od groma
(nie wiem po co on pracuje, chyba mu sie nudzi, a może śmierdziec w
domu nie jest tak fajnie jak w pracy). Parę lat temu umówiłam sie na
kilka randek z miłym panem, który... brawo, zgadliscie - smierdział.
Byłam naprawdę zszokowana. Jestem przyzwyczajona do faktu, że capią
menele, ale wykształcony facet, po dobrych studiach, majacy dobrą
pracę... W ramach pogaduszek o wszystkim i niczym uzyskałam jego
opinie na temat codziennej higieny - jest mianowicie szkodliwa. Cała
ta chemia, od której mozna raka załapać. On sie myje góra co tydzień
i w zupełności to wystarcza. Wywnioskowałam z tego, że co tydzień to
jest jak dla niego bardzo często.
Koleżanka, której zdałam z tego relacje nieco sie zagalopowała:
"A pomyśl - iść do łóżka z takim obrzydliwcem"
Po trzecim spotkaniu wysłałam mu smsa, że nasza znajomośc nie ma
przyszłości. odpowiedział, żebym się zastanowiła i stwierdził, że
mam jakies zahamowania jesli chodzi o fizyczną bliskość, bo
zauważył, że sie od niego odsuwałam (!!!!)