Dodaj do ulubionych

kocha ale uderzył

22.08.07, 13:56
mam 25lat, od poł rou jestem z 40letnim męzczyzną.Dla mnie odszedł
od zony, zrobil bardzo wiele abysmy byli razem, zebym byla
szczęśliwa.Mieszkamy razem.Kocham go szczerze i codziennie czuje ze
on tez mnie bardzo kocha.Wszystko układa się super.Natomiast
ostatnio, wprawdzie po alkoholu,ale jednak- uderzyl mnie.Mielismy
sie kochac,zaczal mnie piescic, natomiast ja w pewnym momencie z
roznych względow odepchnelam go gdy chcial do mnie wejsc.Nie wiem
dlaczego, tez bylam lekko pod wplywem.Odpychalam go skutecznie, az w
koncu usiadl na mnie, zablokowal kolanami i uderzyl dlonia po twarzy
krzyczac ze on dla mnie tyle zrobil,wszystko zostawil, a ja najpierw
mu pozwalam na pieszczoty a po tym odpycham jak psa itd.. Zaczela
sie pyskowka.Nie moglam w zaden sposob sie bronic, jak tylko
slowem, wiec nie zalowalam ostrych zwrotow.Za kazde oczywiscie
dostawalam po twarzy.Zaczelam plakac i prosic zeby przestal, zeby
juz mnie nie bil.Mial wtedy obled w oczach, amok, jakby ogarnal go
szal.Przestraszylam sie nie na zarty.W sumie uderzyl mnie 5-6 razy.
Mowil ze tak nie traktuje sie mezczyzny, a na pewno ktory kocha mnie
ponad wszelkie granice.W koncu mnie puscil,poszlam do lazienki po
oklady na twarz.Wyszlam do drugiego pokoju.On zostal tam, dopijal
drinka.Rano nie poszlam do pracy bo bylam bardzo spuchnieta i
obolala.Jak wytrzezwial porozmawialismy.Twierdzi ze nigdy w zyciu
nie pobil kobiety i nie wyobraza sobie ze moglby mi to
zrobic.Przepraszal wiele razy,mowil ze nadal kocha.Ze chcialby
cofnac czas.Ja natomiast nienawidze go za to ze to wlasnie on, ten
ktorego kocham i ktoremu ta ufalam mi to zrobil.Powinnam odejsc na
drugi dzien, od razu, zglosic przestepstwo na policje itd.Natomiast
ja nie potrafie.Nie jestem zastraszana, nikt mnie nie zmusza, ja po
prostu kocham go za wszystko co razem przezylismy, ale jednoczesnie
nienawidze za to co mi zrobil.Co mam zrobic? Czy dac mu szanse?
Oprocz tego incydentu nie mam mu NIC do zarzucenia, zawsze bylo
cudownie i tak jak powinno byc. Do czasu kiedy zmienil sie tamtej
nocy w potwora... Czy da sie o tym zapomniec? Chce zaufac ze to sie
nie powtorzy, ale czy jest to mozliwe..?
Obserwuj wątek
    • astra11 Re: kocha ale uderzył 22.08.07, 14:11
      kocham = nie biję
      nie kontroluję się alkoholu = nie piję

      to forum nieprawdopodobnych historii a zarazem banalnych
      chyba zaraz jakąś wymyślę
    • tou Moim zdaniem 22.08.07, 14:11
      Pewnie nie raz słyszałaś (albo i nie), że jeżeli mężczyzna raz podniesie rękę na
      kobietę, to nie zawaha się zrobić tego po raz drugi.
      Alkohol dał się we znaki, ale to go nie tłumaczy. Nie miał prawa Cię uderzyć.
      Tym bardziej 5-6 razy.
      To straszne co napisałaś i bardzo Ci współczuje. Wiem, że miłość zaślepia. Ty
      też próbujesz wierzyć w to, że więcej tak nie będzie. Jednak na pewno o tym nie
      zapomnisz i ten pierwszy policzek, na zawsze zostanie w Twojej pamięci.

      Napisałaś, że mężczyzna odszedł od żony. Czy nie obawiasz się, że to samo może
      zrobić z Tobą? Skoro odszedł od jednej kobiety i zniszczył rodzinę, to może
      zrobić to samo po raz drugi. Może spotka kogoś innego i wda się w romans? Wtedy
      Ty będziesz zostawiona.
      Szczerzę mówiąc, nie chciałabym być z mężczyzną, który dla mnie zostawił swoją
      kobietę.

      Pozdrawiam i życzę dużo szczęścia !!
    • sottobosco Re: kocha ale uderzył 22.08.07, 14:14
      Odejdź
      Po pierwsze, czy jesteś pewna że on nigdy wcześniej nikogo nie uderzył, czy w
      swoim wcześniejszym związku nie używał przemocy? Jego zapewnienia są tylko słowami.
      Po drugie, ja, mówię ze swojej strony, nie potrafiłabym być z kimś kto mnie
      uderzył, nie ufałabym mu, nie potrafiła więcej żywić ciepłych uczuć, a wręcz
      przeciwnie.
    • summerlove Re: kocha ale uderzył 22.08.07, 14:15
      Wiesz co on Cię nie uderzył raz a po chwili się opamiętał. On Cię
      poprostu lał i tyle. Jakiś debil. i jeszcze Ci wszystko wypominał.
      Moim zdaniem powinnaś od niego odejść. bo taka sytuacja napewno się
      powtórzy, wystarczy że znowu go odepchniesz albo czymś zezłościsz i
      on znowu cię pobije. Nawet nie dał Ci szans się bronić. co za śmieć.
    • izabellaz1 Re: kocha ale uderzył 22.08.07, 14:18
      sensor001 napisała:

      > Dla mnie odszedł od zony

      Widać zrobił Jej przysługę.

      Taki związek nie ma sensu. Ale decyzja należy do Ciebie i niestety znając takie
      sprawy stwierdzam, że pewnie zabraknie Ci jednak siły żeby od Niego odejść.
    • kotkaaaa Re: kocha ale uderzył 22.08.07, 14:27
      i tak pewnie nie posluchasz, ale...
      rozne rzeczy mozna wybaczyc, czasem nawet zdrade, ale bicia - NIGDY
    • tezromantyczka Re: kocha ale uderzył 22.08.07, 15:22
      Sądziłaś, że jeśli ktoś zostawił rodzinę, czyli okazał się
      s...wielem, to dla Ciebie będzie cudownym mężem?
      Masz to, na co zasłużyłaś wpieprzając się w czyjeś życie.
      • figgin1 Re: kocha ale uderzył 22.08.07, 16:10
        Życzę ci, zeby też ci ktoś bliski przylał. A ja ci z rozkoszą wypomnę, że
        zasłużyłaś.
        • tezromantyczka Re: kocha ale uderzył 22.08.07, 16:13
          Nie martw się o mnie, mój bliski był już 100 razy wypróbowany. ;-)
        • tezromantyczka Re: kocha ale uderzył 22.08.07, 16:16
          Rozumiem, że Ty jesteś pełna wiary w to, ze taki facet jest dobrym
          człowiekiem?

          Mój ojciec tez zostawił moją matkę dla kobiety 15 lat młodszej.
          Później się dziwiła, że on nie jest taki cudowny, jak się jej na
          początku wydawało.
          • figgin1 Nie maleńka, mylisz sie 22.08.07, 18:26
            Uważam, ze to sku..el. Ale tylko on jest odpowiedzialny za to co zrobił. Tak
            samo jak twój ojciec był draniem i usprawiedliwienia, że to ta kobieta wam go
            zabrała są kalekie.
    • vivian.darkbloom odejdź jak najszybciej! 22.08.07, 15:41
      będzie pewnie coraz gorzej. czemu wierzysz mu, ze pierwszy raz
      uderzył kobietę? założę sie, ze nie. poza tym uderzył Cie kilka
      razy! jest róznica miedzy spoliczkowaniem kogoś raz a pobiciem!
      Odejdż bo skończysz jako ofiara przemocy domowej.
      • lalka-mi Re: odejdź jak najszybciej! 22.08.07, 15:54
        Uderzył Cię i wypomniał, że dla Ciebie odszedł od żony...W tym momencie puściła
        jakaś tama skrywanych żali, emocji, z którymi nie do końca sobie poradził.
        Mam wrażenie, że gdzieś w głębi dręczy go to co zrobił, a po alkoholu
        odreagował...Co więcej czyni Cię współwinną.
        No i niestety sporo racji jest w powiedzeniu, że na pierwszym razie to się nie
        kończy.
        Jesteś w naprawdę trudnej sytuacji.Współczuję i życzę siły w podjęciu
        odpowiedniej decyzji.
    • figgin1 Wszystko będzie dobrze... 22.08.07, 16:02
      Az do następnego razu, kiedy przyłoży ci mocniej. Bo czemu nie, jeśli na to
      pozwalasz?
    • iberia.pl Re: kocha ale uderzył 22.08.07, 16:03
      a potem sie obudzilas.NAprawde mam uwierzyc w te bajke?Naprawde nie
      wiesz co amsz dlaje zrobic?
    • anna723 Re: kocha ale uderzył 22.08.07, 16:07
      Nie miej złudzeń,że ta sytuacja się nie powtórzy.Lepiej dobrze przemyśl Wasze
      dalsze, WSPÓLNE życie.Pozdrawiam
    • carlabruni Re: kocha ale uderzył 22.08.07, 16:12
      odejedz od niego. w przeciwnym wypadku on Cie kidys zabije!!! nie
      wierze w taka przemiane, ze raz jest aniolem a raz diablem. uswiadom
      sobie jakie zlo musi w nim siedziec. poza tym jak kocha to nie bije.
      proste. pozdrawiam serdecznie i licze na to, ze zmadrzejesz!!.
      • syriana Re: kocha ale uderzył 22.08.07, 16:23
        po pijaku wylazło z niego to, co na trzeźwo chowa w sobie (niekoniecznie świadomie)
        to banał straszny, ale związek budowany na krzywdzie innych, raczej szczęśliwym
        i harmonijnym być nie może

        nie wierzę, że tak po prostu przejście do nowego związku i rozpoczynanie życia
        od początku, nie powoduje frustracji, żalów podświadomych i pretensji do osoby,
        która stała się przyczyną wszystkiego

        kiepsko wróży ten incydent Waszemu związkowi, ale takie układy raczej trwałością
        z zasady nie grzeszą

        nie wiem co bym zrobiła, najłatwiej napisać "pakuj manatki", ale to nie zawsze
        jest najlepsze wyjście

        poradziłabym Wam (obojgu) odstawienie alkoholu, skoro reakcje takie może
        powodować i może jakąś próbę terapii, coby pod okiem fachowca ułożyć Wasz
        związek, pretensje i żale wyjaśnić wszystkie

        no i chyba jednak napiszę - pomyśl o innej drodze dla siebie
    • cipuszka.pandory Re: kocha ale uderzył 22.08.07, 16:14
      To jakiś potwór, bestia. Nie chciałaś go zaspokoić, to cię pobił i próbował
      zgwałcić. Zwierzę, nie człowiek. Nawet nie zwierzę, bo nie wszystkie zwierzęta
      tak się zachowują. Nie rozumiem w ogóle dlaczego masz w tej sprawie jakiekolwiek
      wątpliwości. Dobrze że nie pobił cię ze skutkiem śmiertelnym.

      PS. Powinnaś zgłosić to przestępstwo na policję.
      • sijena Re: kocha ale uderzył 22.08.07, 16:18
        Przerazajace to co piszesz!Nie potrafi uszanować Twoich decyzji, nie
        kocha CIe, zostaw go. Musisz mieć jakąś godność. Pamiętaj, że
        mężczyzna nie ma prawa Cię bić, uswiadom sobie ze to co zrobil bylo
        podobne do proby gwaltu! Zostaw go i nie słuchaj. MEzczyzni zawsze
        mowia ze kochaja po tym jak z nienawiscia ci przyłoża....
    • trusia29 Re: kocha ale uderzył 22.08.07, 16:51
      Wiesz co? Niby zadajesz pytanie na forum, ale przeciez z góry
      założyłaś, ze on cie kocha i że z nim zostaniesz. Widać to z calego
      twojego postu. Chciałas potwierdzenia - ze tak, warto mu znów
      zaufac? Ode mnie go nie dostaniesz. Udarzył cie raz, udarzy kolejny.
      Nie ma tu znaczenia, że odszedł dla ciebie od żony. Może ja tez lał
      i ona to odejście przyjęła z ulgą albo sama go wyrzuciła? Nie
      zaufalabym nikomu, kto mnie uerzył. Wiem co mówie, przeszłam to z
      pierwszym mężem.
      • princessa29 Re: Zostaw go w cholere!!! 22.08.07, 17:18

        Przyjaźń jest subtelną rozkoszą szlachetnych dusz...
    • niebo34 Re: kocha ale uderzył 22.08.07, 20:35
      Faceci czasem sie "mszczą na kochance" jeśli kochanka "zmusi ich" do
      rozwodu. Jedni porzuceniem kochanki, inni wypominaniem jej tego, że
      kochanka stóp im za taki wielki gest nie całuje co dzień :).
      Twoj men do tego jest duzo starszy wiec bedzie zazdrosny coraz
      bardziej,
      lubi wypić, po alkoholu sie nie kontroluje.... no.. zapowiada ci
      się ostra jazda przez najbliższe lata. Lepiej zwijaj manatki od
      razu, chyba, ze wolisz wylądować na urazówce a potem w
      psychiatryku. I to oczywiści "z miłości" do ciebie się stanie.
    • panna_zaobraczkowanna odejdz od niego! 22.08.07, 20:36
      Uderzył Cię, a to oznacza brak szacunku, powiem wprost: potraktował Cię jak
      szmatę. Nie szanuje Cię, czyli Cię nie kocha. Proste.
      Odejdz od niego. A może masz zamiar czekać na kolejne uderzenie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka