proszę o rade..

28.08.07, 13:14
cóż, w miniony weekend ta myśl uderzyła niespodziewanie, a teraz nie wiem
kompletnie co o tym wszystkim myśleć..On zawsze był moim kolegą, znamy się od
12 lat.Wielokrotnie pokazywał, co do mnie czuje, jednakże ja nigdy nie
patrzyłam na niego inaczej niż na kumpla z lat najmłodszych. I tak mijały
lata, rozpadały się moje kolejne związki, a on nieustannie był obok i
próbował..Parę lat temu, chyba z 5, zaśpiewał mi piosenkę"ze szczególną
dedykacją" Stachury pt"zabraknie ci psa". Było mi potwornie smutno, ponieważ
wtedy zrozumiałam jak bardzo przeze mnie cierpiał, ale jednoczesnie nic nie
mogłam poradzić na to czego nie czuję.Ale wszystko się zmieniło, co mnie
naprawdę bardzo dziwi. W zeszły piątek, pierwszy raz w życiu spojrzałam na
niego inaczej, już nic nie jest takie samo. Zabawne to nawet, że teraz to ja
do niego tęsknię. Wreszcie otworzyły mi się oczy na to, jak wspaniałą jest
osobą. Cóż, stąd mój dylemat. Myślę, że nie mam prawa zawracać mu teraz głowy,
jestem przekonana,że on i tak nic by sobie nie zrobił z mojego ewentualnego
wyznania, poza zdziwieniem oczywiście. Nie myślcie, że to się stało dlatego,że
on przestał za mną wodzić oczami, że dlatego ja teraz zmieniłam do niego
stosunek. To nie jest tak, przecież już dawno temu powiedział mi,że stawia
krzyżyk na mnie, a ja wtedy nie zapałałam żadną chęcią odzyskania "swojego
psa", tylko dlatego, by ciągle za mną "biegał". Jestem skołowana, nie wiem co
zrobić..Czy w ogóle coś zrobić. Naprawdę nie chcę, by nasze relacje się
popsuły, chociaż nie widujemy się często, jednakże gdybym powiedziała mu, że
coś się zmieniło, nie umiałabym, z racji dumy pewnie, całkowicie naturalnie
się przy nim zachowywać.Stąd moja prośba o radę: czy powiedzieć mu, czy
nie..Podejrzewam, że nawet jeśli on jakimś dziwnym trafem, nadal czuje coś do
mnie, to i tak nie pozwoliłby sobie na ewentualny związek ze mną. Ale, to
zabawne, że czuję, że byliśmy i jesteśmy sobie w jakiś sposób "przeznaczeni"
choć może to złe słowo.. Proszę o opinie
    • kajakaja10 Re: proszę o rade.. 28.08.07, 13:23
      ja bym powiedziała, porozmawiała. miałam podobną sytuację z przyjacielem i w
      końcu zebrałam się na odwagę. nie warto marnować uczucia, naprawdę. my byliśmy
      potem razem, choć z różnych przyczyn związek się rozpadł. ale nie żałuje i nigdy
      nie żałowałam. odwagi dziewczyno, zawalcz o faceta - on czekał na Ciebie bardzo
      długo, zasługuje na szczerość! powodzenia!
      • moniakos1 Re: proszę o rade.. 28.08.07, 14:05
        ja bym powiedziała, nie chciałabym później czegokolwiek żałować,
        niełatwa to pewnie rozmowa ale spróbowałabym
    • piratkaa Re: proszę o rade.. 28.08.07, 14:59
      Naprawdę spróbowałybyście? Ja nawet nie wiem, czy on kogoś ma..Ale na pewno
      będę zawsze żałowała, jeśli mu nie powiem..Najwyżej odwrócę się i szybkim
      krokiem oddalę z podkulonym ogonem :)
      • kajakaja10 Re: proszę o rade.. 28.08.07, 15:26
        to najpierw umów się z nim w jakims kameralnym miejscu i wypytaj czy z kimś się
        spotyka. co masz do stracenia? ja bym spróbowała, zawsze warto próbować
        zawalczyć o szczęście, nawet jeśli Ci powie że nie jest zainteresowany to co??
        przecież on od długiego czasu Tobie okazywał zainteresowanie i jakoś nie zrażał
        się odrzuceniem. Teraz powinnaś na pewno z nim pogadać o swoich uczuciach.
        • olcia029 Re: proszę o rade.. 28.08.07, 15:35
          taki stary dobry znajomy, ja bym go uwiodła i już :)
          • ciamajda10 Re: proszę o rade.. 28.08.07, 15:52
            Powiedzieć, powiedzieć i jeszcze raz powiedzieć. Miałam taką samą sytuację, mnie
            zajęło to trzy lata zanim do mnie doszło. Wprost mu nie powiedziałam, lecz lekko
            zaczęłam dawać sygnały. na szczęście się zorientował. Jesteśmy parą od 5 lat a
            za rok ślub. jeżeli nadal cię kocha to nie przepuści takiej szansy. Nie dowiesz
            się czy cię kocha jeśli nie spotkasz się z nim. Moim zdaniem nic nie masz do
            stracenia, raz się żyje.
    • modliszka24 Re: proszę o rade.. 28.08.07, 16:02
      bylam w podobnej sytuacji ale nawet sie nie zastanawialam co zrobic tylko od
      razy wyznalam co czuje i od 2 lat jestem naprawde z nim szczesliwa chwytaj
      okazje i walcz o niego powodzenia
    • piratkaa Re: proszę o rade.. 28.08.07, 17:45
      Dziewczyny, dzięki wielkie za opinie; jakich słów użyłyście podczas TEJ
      rozmowy? Sama myśl o spotkaniu powoduje, że trzęsą mi się ręce..:)
      • menk.a Re: proszę o rade.. 28.08.07, 17:53
        piratkaa napisała:

        > Dziewczyny, dzięki wielkie za opinie; jakich słów użyłyście
        podczas TEJ
        > rozmowy? Sama myśl o spotkaniu powoduje, że trzęsą mi się ręce..:)

        Posłuż się piosenką Stachury;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja