nangaparbat3
30.08.07, 15:11
Po przeczytaniu watku Zuzi - o marzeniach - przyszło mi do głowy takie
pytanie: czy Wy naprawdę wierzycie, ze poczucie szczęścia zalezy - wyjąwszy
moze tragedie i kataklizmy - od okolicznosci zewnętrznych? Że mozna być - na
dłuższą mete - szczęśliwą z kims, skoro nie umie sie byc szczęśliwą z soba samą?